Dodaj do ulubionych

NFZ: nie zapłacimy...

11.12.09, 04:35

bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,7353692,Bunt_w_szpitalach__NFZ_obniza_kontrakty_na_2010.html
koń jaki jest kazdy widzi. Zaraza stadnicza go dopadnie i nie bynajmniej przez
Trypanosoma equiperdum spowodowana...

A poza tym chyba coś jest nie tak. W 2010tym będą wyższe koszty działalności,
inflacja zrobi swoje, zdrożeją media...

a pieniądze będą z 2009 r.

no cóż.
Obserwuj wątek
    • szlachcic Re: NFZ: nie zapłacimy... 11.12.09, 10:15
      >A poza tym chyba coś jest nie tak. W 2010tym będą wyższe koszty
      >działalności, inflacja zrobi swoje, zdrożeją media...
      >a pieniądze będą z 2009 r.

      ale jeszcze nie tak dawno beton lekarski wolal jednym glosem,
      dawajcie podwyzki bo kwota ze skladek znacznie wzrosla
      to byl wasz argument jak pamietasz
      wiec teraz beton powinien zarabiac mniej? tak nakazuje logika?
      nie, dla betonu to dziala tylko w jedna strone
      • barabara6 ja, beton 11.12.09, 21:10
        Ja, beton lekarski, konował i złodziej - myślę sobie tak:
        1. skoro stać Polskę na to, aby wysłać dodatkowych 600 żołnierzy do Afganistanu
        2. skoro stać Polskę na to, aby w przyszłym roku dorzucić do KRUS 15 mld złotych (tak, to dla tych biednych rolników co nie płacą podatków i dostają dopłaty z UE)
        3. to stać Polskę też na to, aby podwyższyć moje pobory

        • aron2004 Re: ja, beton 12.12.09, 06:04
          Jak ci źle to wyjedź z Polski. NIkt tu cię na siłę nie trzyma. Do
          widzenia.
          • aaki jak ci żle leczyć się w Polsce 13.12.09, 13:23
            lecz sie za granicą.Nikt na siłę cie tu do leczenia nie zmusza.
            Do widzenia
        • turpin Znaj proporcyję, mociumpani 13.12.09, 13:59
          Roczny koszt utrzmania polskiego kontyngentu w Afganistanie: ok 300
          milionów PLN.

          Roczny budżet NFZ: coś kole 48.9 miliarów PLN.

    • aelithe Re: NFZ: nie zapłacimy... 13.12.09, 14:41
      Lorafen - szkoda wypisywania
      o braku pieniędzy na szkolenie lekarzy nikt nie wspomina, o konieczności remontów - a najlepiej budowy nowych placówek ( bo to byłoby tańsze) - dodać trzeba wzrost stawek ubezpieczeniowych i wzrost kosztów procesowych.
      Niedługo pacjenci będą musieli na prawdę albo płacić za bardzo drogie w lecznicach prywatnych lub jeździć za granicę. Standard placówek jest już niski i więcej nie da się ciąć.
      • loraphenus aelithe 13.12.09, 15:03
        pracuje w Niemczech. I jak czytam brednie jednego z rycerzy apokalipsy to mnie
        telepie ze śmiechu.

        Pracuje w ośrodku prywatnym . Wszystko dograne, pełne zarządzanie kosztami,
        jakością. Budowanie relacji z klientem, sam miód, patos i etos. Certyfikaty TueV
        et cetera et cetera.

        Pacjenci witani w recepcji przez ładną zgrabną recepcjonistkę. Kawa, herbata,
        chrom, marmur, projektory plazmowe.

        Zero objawów kesonizacji.

        Ale biada pacjentowi, u którego podczas "Sprechstunde" okaże się że jego
        leczenie może przynieść stratę. Wtedy pacjent jest informowany, iż leczonka nie
        będzie. I kierowany do landowej kliniki, gdzie oczekuje w kolejce, w warunkach
        troszkę mniej chromo-marmurowych.

        A wracając do meritum sprawy. Ludzie w Polsce domagają się, że skoro pieniądze
        kończą się w sierpniu czy wrześniu, to tak zwane konowały mają od 1go następnego
        miesiąca nie dostawać ani złotówki tylko iść na urlop bezpłatny. Uważam, że nie
        ma problemu, lekarze mogą iść. Poradzą sobie, w obliczu tego co dzieje się na
        rynku pracy.
        • young_doc Re: aelithe 13.12.09, 15:52
          Mnie ciekawi jeszcze inna zależnośc.

          Otóż zgodnie z zapowiedziami NFZ pieniędzy wobec prognozowanego na 2010 wzrostu
          PKB jedyne 1,5 - 2 % będzie MNIEJ i wymaga to obniżenia kontraktów szpitalnych
          o 10-20%.

          Boję się zapytac o ile należy zatem zmniejszac co roku nakłady na lecznictwo
          szpitalne by zbilansowac budżet NFZ - co jak powszechnie wiadome jest
          podstawowym celem tejże instytucji...

          Na logikę biorąc należałoby zamknąc zatem 10-20% szpitali w przyszłym roku, po
          równi dzieląc liczb likwidowanych placówek między szpitale wojewódzkie,
          kliniczne i miejskie/powiatowe.
        • aelithe Re: aelithe 13.12.09, 15:53
          ja mam państwową pracę w Europie nie narzekam. Raczej normalny pacjent nie będzie podskakiwał. Zbyt wiele ode mnie zależy.

          Dwóje było tylko niezadowolonych. Obydwoje stracili uprawnienia do świadczeń.

          Lekarz jest zbyt cenny, aby marnować jego czas.

          Jedyne zastrzeżenia wzbudził jedynie fakt przyjęcia 30 pacjentów w ciągu dnia. Normalnie przyjmuję 12-15 - ekwiwalent poziomu GP. Wprost mi powiedziano, że się nie liczy ilość tylko jakość. Nie mam płacone od pacjenta, a moja ewentualna pomyłka może być zbyt kosztowna dla firmy.

          Pacjentów nie dziwi fakt pisania o zgodę na finansowanie kosztów leczenia. Jednemu z pacjentów wywalczyłem operację w prywatnym szpitalu. ( RAK) Ponad 2 tygodnie przekonywałem szefa, by przekonał dział finansowy, że jest to młody facet ( 48 lat) i rokuje szybki powrót do pracy, a koszt ma charakter jednostkowy. Ostatecznie przełknęli jakoś te 16 000 euro za leczenia.
          • loraphenus Re: aelithe 13.12.09, 15:55
            a ja wykonuje dziennie przynajmniej 120 do 180 iniekcji w ramach Periradicular
            Therapy.
        • radeberger Re: aelithe 13.12.09, 15:58
          loraphenus napisał:

          Uważam, że nie
          > ma problemu, lekarze mogą iść. Poradzą sobie, w obliczu tego co dzieje się na
          > rynku pracy.

          panie, co pan? szpital ziemią obiecaną jest, bez szpitala się nie ma żadnej renomy. pamiętam swojego czasu lekarkę, która odkryła, że na jej specjalizację (ambulatoryjną de facto) popyt jest OGROMNY. myślisz, że rzuciła pracę w klynice, chociaż wybitnie jej nic nie daje poza świadomością pracy w klynyce?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka