Dodaj do ulubionych

obiektywne przesłanki

01.02.10, 19:56
wyborcza.pl/1,76842,7508897,Szanuj_lekarza_swego.html
-------

z najobiektywniejszych przesłanek wynika, że lekarz powinien być wyjęty spod
prawa.Pobicie lekarza przez pacjenta powinno być pozbawione znamion czynu
karalnego.

Jak wielokrotnie postulowano na forum pacjent jest klientem,a klient może
zachowywać się w sposób dowolny. W tym zakresie wyrażenie swej dezaprobaty
przez pacjenta w postaci pobicia lekarza kijem bejzbolowym czy pchnięcie nożem
lekarza nie powinno podlegać ściganiu z urzędu.
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: obiektywne przesłanki 01.02.10, 20:08
      W tym zakresie wyrażenie swej dezaprobaty
      przez pacjenta w postaci pobicia lekarza kijem bejzbolowym czy
      pchnięcie nożem lekarza nie powinno podlegać ściganiu z urzędu.


      W ogóle nie powinno podlegać ściganiu - także na wniosek.
      Lekarz, jako pokorny profesjonalista w służbie, ma kompetencje i
      narzędzia do oceny stanu psychicznego i do wpływania na tenże stan.
      Pobicie lub pchnięcie wynika zawsze z niedodiagnozowania bądź
      świadomego lub nie - sprowokowania przez lekarza, który zawsze mógł
      takiemu czynowi zapobiec.
      Jeśli nie zapobiegł: to albo wywołał - więc poniósł słuszną karę,
      albo co najmniej niedodiagnozował - kara więc zatem również słuszna.
      • st.lucas Re: obiektywne przesłanki 01.02.10, 20:23
        Lekarz jako sluga, niewolnik jest tylko "mowiacym narzedziem".
        (Katon Starszy). I jego pan moze z nim zrobic co chce, nie ponoszac
        za to zadnej odpowiedzialnosci. Proste!
      • loraphenus dlatego zgadzam się w pełnej rozciągłości 01.02.10, 20:38
        jeżeli lekarz zostanie skatowany to dowodzi tylko tego,że zachował się w sposób
        nieprofesjonalny.

        Proponuję także automatyczne zasądzenie nawiązki w wysokości 2000zł jeśli lekarz
        zostanie pobity tytułem odszkodowania dla pacjenta za straty moralne , stres i
        nieprofesjonalizm. Dodatkowo pobity lekarz powinien wykonać 200godzin prac
        społecznych w szczególności zbieranie psich odchodów, niedopałków papierosów - w
        ramach kary za swoje skandaliczne zachowanie.
        • cccykoria Re: dlatego zgadzam się w pełnej rozciągłości 01.02.10, 21:35
          loraphenus napisał:

          > jeżeli lekarz zostanie skatowany to dowodzi tylko tego,że zachował
          się w sposób
          > nieprofesjonalny.
          >
          > Proponuję także automatyczne zasądzenie nawiązki w wysokości
          2000zł jeśli lekar
          > z
          > zostanie pobity tytułem odszkodowania dla pacjenta za straty
          moralne , stres i
          > nieprofesjonalizm. Dodatkowo pobity lekarz powinien wykonać
          200godzin prac
          > społecznych w szczególności zbieranie psich odchodów, niedopałków
          papierosów -
          > w
          > ramach kary za swoje skandaliczne zachowanie.

          Dobrze sie czujesz czlowieku?
          • st.lucas Re: dlatego zgadzam się w pełnej rozciągłości 01.02.10, 21:39
            cccykoria napisała:

            > Dobrze sie czujesz czlowieku?

            Nie zamarwialbym sie tak o stan zdrowia kogos, kto ma poczucie
            humoru.
            Dobry humor jest objawem zdrowia duszy i ciala.

            Brak poczucia humoru to czesty objaw malej inteligencji.
            • loraphenus a co by kolega powiedział - 01.02.10, 22:02
              że każdy zaatakowany lekarz, jako hańbiący profesjonalistów pozakesonu -powinien
              otrzymać 100 batów na rynku i w dybach 48godzin przebywać?

              dodatkowo postulowana reedukacja moralna - wykopki ziemniaków w czynie
              społecznym czy zbieranie kamieni na polu ?

              Jak tutaj niektórzy przywołują komunizm, to jak można pozwolić, by władza ludowa
              tolerowała szkodników, bumelantów i szaleńców, podnoszących rękę na władzę ludową ?

              Towarzysz Wiesław ciągle żywy!
              • st.lucas Re: a co by kolega powiedział - 01.02.10, 22:12
                loraphenus napisał:

                > że każdy zaatakowany lekarz, jako hańbiący profesjonalistów
                pozakesonu -powinie
                > n
                > otrzymać 100 batów na rynku i w dybach 48godzin przebywać?

                Z przykroscia nie zgadzam sie.
                100 batow i 2 doby w dybach - to za malo!

                > dodatkowo postulowana reedukacja moralna - wykopki ziemniaków w
                czynie
                > społecznym czy zbieranie kamieni na polu ?

                Zbieranie i koniecznie lupanie pozbieranych glazow - to juz lepiej.

                > Jak tutaj niektórzy przywołują komunizm, to jak można pozwolić, by
                władza ludowa
                > tolerowała szkodników, bumelantów i szaleńców, podnoszących rękę
                na władzę ludową ?

                Tak, odrabanie takiej zwyrodnialej reki wydaje sie najwlasciwsze.
                Ale jak wtedy beda zbierac i lupac glazy?!

                Musimy isc z czasem, z postepem, z osiagnieciami: bedziemy odejmowac
                nogi!

                >Towarzysz Wiesław ciągle żywy!

                W I E C Z N I E zywy!
                • judymostachanowiec Re: a co by kolega powiedział - 07.02.10, 13:42
                  st.lucas napisał:

                  > Tak, odrabanie takiej zwyrodnialej reki wydaje sie najwlasciwsze.
                  > Ale jak wtedy beda zbierac i lupac glazy?!
                  >
                  > Musimy isc z czasem, z postepem, z osiagnieciami: bedziemy odejmowac
                  > nogi!
                  >
                  > >Towarzysz Wiesław ciągle żywy!
                  >
                  > W I E C Z N I E zywy!

                  Jakkolwiek z satysfakcją zauważam postęp myślowy u dwóch winnych socjalistycznej
                  ojczyźnie koszty wykształcenia emigrantów,
                  w dalszym ciągu jednak stopień proponowanych kar dla winnych wzburzenia
                  pacjentów lekarzy jest zdecydowanie za mały.
                  Prawdziwe pójście z postępem to nie tylko odrąbywanie nóg, ale i modo rebubliko
                  allacho irano - wyrywanie świętokradczych języków.
                  • off-sik Re: a co by kolega powiedział - 11.02.11, 01:34
                    judymostachanowiec napisał:

                    > st.lucas napisał:
                    >
                    > > Tak, odrabanie takiej zwyrodnialej reki wydaje sie najwlasciwsze.
                    > > Ale jak wtedy beda zbierac i lupac glazy?!
                    > >
                    > > Musimy isc z czasem, z postepem, z osiagnieciami: bedziemy odejmowac
                    > > nogi!
                    > >
                    > > >Towarzysz Wiesław ciągle żywy!
                    > >
                    > > W I E C Z N I E zywy!
                    >
                    > Jakkolwiek z satysfakcją zauważam postęp myślowy u dwóch winnych socjalistyczne
                    > j
                    > ojczyźnie koszty wykształcenia emigrantów,
                    > w dalszym ciągu jednak stopień proponowanych kar dla winnych wzburzenia
                    > pacjentów lekarzy jest zdecydowanie za mały.
                    > Prawdziwe pójście z postępem to nie tylko odrąbywanie nóg, ale i modo rebubliko
                    > allacho irano - wyrywanie świętokradczych języków.

                    i nieodzownie genitaliow...
                    - potwierdzam swiatly postulat!
    • bubster Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 09:15
      Widzę że jesteście mocno rozgoryczeni.
      Pojawia się jednak pytanie - czy jak ktoś krzyczy po smierci
      bliskiej osoby, to należy go już pozywać do sądu?
      Każdy inaczej reaguje na szok, na żal, na śmierć innej osoby (nie
      wnikam tutaj w kwestię akurat tej pani, to uwaga generalna).
      Dlatego argument psycholożki, że ona kogoś pochowała i nie
      krzyczała, jest bez sensu (zwłaszcza biorąc pod uwagę że to
      psycholog!).
      • st.lucas Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 10:54
        bubster napisała:

        > Widzę że jesteście mocno rozgoryczeni.
        > Pojawia się jednak pytanie - czy jak ktoś krzyczy po smierci
        > bliskiej osoby, to należy go już pozywać do sądu?
        > Każdy inaczej reaguje na szok, na żal, na śmierć innej osoby (nie
        > wnikam tutaj w kwestię akurat tej pani, to uwaga generalna).
        > Dlatego argument psycholożki, że ona kogoś pochowała i nie
        > krzyczała, jest bez sensu (zwłaszcza biorąc pod uwagę że to
        > psycholog!).

        Pozwole sobie nie zgodzic sie z teza, ze wolno krzyczec co sie komu
        podoba po smierci bliskiej osoby.
        Skoro bowiem wolnoby bylo krzyczec co sie chce, to czemu i nie robic
        co sie chce? Np. wystrzelac "zly" bialy pesonel?

        A i samo slowo potrafi zabic.

        Co do naszego rozgoryczenia: dawno minelo! Teraz jest rozbawienie.
        • bubster Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 12:19
          st.lucas napisał:

          > Pozwole sobie nie zgodzic sie z teza, ze wolno krzyczec co sie
          komu
          > podoba po smierci bliskiej osoby.

          Pisałam, że nie odnoszę się do tego, co akurat
          wykrzykiwała "bohaterka" artykułu.
          Bardziej chodziło mi o pogląd "pochowałam matkę i nie krzyczałam to
          dlaczego ona krzyczy" - zupełnie jak - "złamałem nogę, nie płakałem,
          więc jemu tez nie wolno płakać z bólu". Człowiek to nie maszyna.
          Człowiek ma reakcje - każdy swoje.

          > Skoro bowiem wolnoby bylo krzyczec co sie chce, to czemu i nie
          robic
          > co sie chce? Np. wystrzelac "zly" bialy pesonel?

          Bez sensu porównanie, ale typowe dla forum internetowego - takie w
          typie "nie lubisz żydowskiej kuchni? to przez nienawiśc do Żydów był
          Holocaust".

          > A i samo slowo potrafi zabic.

          Potrafi. Ale ja jestem zdania że ludzie w wielkim stresie i wielkim
          cierpieniu (jeszcze raz powtarzam - nie wnikam, czy pani omawiana
          się kwalifikuje) mają swego rodzaju taryfę ulgową.


          >
          > Co do naszego rozgoryczenia: dawno minelo! Teraz jest rozbawienie.
          >
          • st.lucas Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 12:27
            bubster napisała:
            > ...Ale ja jestem zdania że ludzie w wielkim stresie i wielkim
            > cierpieniu (jeszcze raz powtarzam - nie wnikam, czy pani omawiana
            > się kwalifikuje) mają swego rodzaju taryfę ulgową.

            Mysle, ze to oczywiste i ze taka taryfe ulgowa wszyscy stosuja.

            Pomiedzy taryfa ulgowa, a zgoda na rozboj istnieje jednak przepasc.
            • bubster Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 12:42
              st.lucas napisał:

              >
              > Pomiedzy taryfa ulgowa, a zgoda na rozboj istnieje jednak przepasc.
              >

              Istnieje, jak widać na przykładzie pani za artykułu, która została
              przedstawiona jako prowokatorka i krzykaczka, nie jak osoba w
              żąłobie.

              Ja się tylko boję że "to wszystko" idzie w złym kierunku, i że
              dojdzie do takiej paranoi, że osoba pogrążona w żalu i rozpaczy po
              śmierci bliskiej osoby, która będzie wykrzykiwała różne, pewnie i
              obraźliwe hasła, będzie niejako "z urzędu" oskarżana o obrazę,
              chociaż będzie w takim stanie, że po kilku dniach nawet nie będzie
              pamiętała, że coś krzyczała.
              • st.lucas Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 12:48
                bubster napisała:

                > Ja się tylko boję że "to wszystko" idzie w złym kierunku, i że
                > dojdzie do takiej paranoi, że osoba pogrążona w żalu i rozpaczy po
                > śmierci bliskiej osoby, która będzie wykrzykiwała różne, pewnie i
                > obraźliwe hasła, będzie niejako "z urzędu" oskarżana o obrazę,
                > chociaż będzie w takim stanie, że po kilku dniach nawet nie będzie
                > pamiętała, że coś krzyczała.

                Szanowna Pani! ...to juz dawno wszystko jest paranoja.
                Skoro jednak musza ja pod wieloma aspektami znosic lekarze i inni
                pracownicy ochrony zdrowia, to dlaczegozby nie mieli (wreszcie)
                zaczac ja znosic i inni czlonkowie tzw. spoleczenstwa?
                Czy my jestesmy podludzmi?
                Czy prawo dotyczy tylko nas?

                Szanowna Pani, Temida powinna byc slepa.

                To samo dotyczy zreszta zachowan mlodziezy i jej rodzicieli w
                szkolach - jak dlugo bedziemy to tolerowac?
                I w imie czego?!
                Brak przeciwstawiania sie chamstwu, tylko je rozbuchuje.
                • bubster Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 14:16
                  st.lucas napisał:

                  > Szanowna Pani! ...to juz dawno wszystko jest paranoja.

                  pesymistyczne...

                  > Skoro jednak musza ja pod wieloma aspektami znosic lekarze i inni
                  > pracownicy ochrony zdrowia, to dlaczegozby nie mieli (wreszcie)
                  > zaczac ja znosic i inni czlonkowie tzw. spoleczenstwa?

                  znoszą, nie tylko w służbie zdrowia są paranoje

                  > To samo dotyczy zreszta zachowan mlodziezy i jej rodzicieli w
                  > szkolach - jak dlugo bedziemy to tolerowac?

                  tu też się zgadzam, słyszałam to i owo i aż włosy sie jeżą
                  problem w tym, że nauczyciele coraz mniej moga, ale to wątek nie na
                  to forum
                  • studmw Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 15:46
                    W moim przekonaniu, gdyby ta kobieta pojawila sie w szpitalu dzien lub pare po zajsciu, zwyczajnie przeprosila lekarzy i dyrektora za zachowanie spowodowane emocjami (zreszta z jej wypowiedzi wynika ze do osob stabilnych nie nalezy) to calego tego zamieszania daloby sie latwo uniknac.
                    Mnie najbardziej uderzyly slowa o braku potrzeby odwiedzin babci, "bo przeciez byla po opieka profesjonalistow".
                    • st.lucas Re: obiektywne przesłanki 02.02.10, 16:01
                      studmw napisał:

                      > W moim przekonaniu, gdyby ta kobieta pojawila sie w szpitalu dzien
                      lub pare po
                      > zajsciu, zwyczajnie przeprosila lekarzy i dyrektora za zachowanie
                      spowodowane e
                      > mocjami (zreszta z jej wypowiedzi wynika ze do osob stabilnych nie
                      nalezy) to c
                      > alego tego zamieszania daloby sie latwo uniknac.
                      > Mnie najbardziej uderzyly slowa o braku potrzeby odwiedzin
                      babci, "bo przeciez
                      > byla po opieka profesjonalistow".

                      Bardzo trafne spostrzezenia!

                      Jednym z kryteriow wykrycia nieprawdy jest jej wenetrzna
                      sprzecznosc: babcie wiec usmiercili godni zaufania profesjonalisci...
                      Babsztyl lze jak z nut! Typowy mechanizm projekcji:
                      rzutowania win wlasnych na otoczenie.
                      Otoczenie zas medyczne wydawalo sie bezbronne. Ohyda.

                      Z moich wlasnych doswiadczen wynika, ze tacy ludzie nie przychodza
                      i nie przepraszaja. Ida w zaparte.
    • andnow2 Mój przeciwnik świadczy również o mnie 02.02.10, 18:01
      loraphenus napisał:

      > wyborcza.pl/1,76842,7508897,Szanuj_lekarza_swego.html


      W którymś z wątków wypowiadałem się już sceptycznie o tym procesie,
      jako szkodliwym - moim zdaniem - dla i tak już mocno nadszarpniętego
      image polskiej służby zdrowia.

      Oczywiście nie zmienia to mojej nagannej oceny opisanego zachowania
      prawniczki, bohaterki zdarzenia.

      Tym niemniej, czy zamierzony efekt edukacyjny i wychowawczy zostanie
      osiągnięty wygraną w procesie z kobietą, o której sam dyrektor
      powodowego szpitala mówi:

      "Owszem, odniosłem wrażenie, że ta pani jest rozchwiana. Osobiście
      nie chciałoby mi się z nią szarpać."

      osobiście posiadam spore wątpliwości. Ja bym dyrektorowi Wojtasiowi
      odradzał kontynuowanie tego procesu.
      • st.lucas Re: Mój przeciwnik świadczy również o mnie 02.02.10, 18:06
        Proces nalezy kontynuowac i wygrac. I sprawe naglosnic.
        Pro publico bono.
        • igor14141 Re: Mój przeciwnik świadczy również o mnie 02.02.10, 19:09
          Po raz pierwszy zgadzam się z Tobą st,lucas.Nic nie zwalnia nas,żadne
          okolicznosci,z zachowania dobrego zachowania.....
          • st.lucas Re: Mój przeciwnik świadczy również o mnie 02.02.10, 19:58
            Milo mi.
            Poza tym jak sie porowna potraktowanie doktora G.,
            musi byc jakas rownowaga.
            • andnow2 Znowu nieadekwatność porównań 02.02.10, 20:22
              st.lucas napisał:

              > ...
              > Poza tym jak sie porowna potraktowanie doktora G.,
              > musi byc jakas rownowaga.


              Czyżby oponent prawa socjalistycznego wracał do Kodeksu Hammurabiego?

              Ja w ogóle nie widzę analogii między potraktowaniem doktora G. przez
              CBA i ministra Zbigniewa Z., a potraktowaniem szpitala kierowanego
              przez dyr. Wojtasia przez tę niestabilną emocjonalnie prawniczkę
              mitomankę.

              O ile dr G. walczył i wygrał z silnymi, wyposażonymi w imperia
              władzy przeciwnikami, którzy wyrządzili mu krzywdę, to dyr. Wojtaś
              kopie przysłowiowego "leżącego", być może nie posiadającego w chwili
              nagannego zachowania zdolności innego pokierowania swym
              postępowaniem.

              Dziwna jest też motywacja dyr. Wojtasia, bo jak rozumieć jego
              wypowiedź, że osobiście pewnie nie angażowałby się w ten proces, ale
              jako dyrektor szpitala czyni to?
              • st.lucas Re: Znowu nieadekwatność porównań 02.02.10, 20:44
                Chodzilo mi o obrazone poczucie sprawiedliwosci.
                Obrazone publicznie.

                Tolerowanie takiego stanu byloby publicznym zgorszeniem.

                Hammurabi socjalista nie byl. Wszystko gra.
              • 0.9_procent Andnow nie pier.... 02.02.10, 20:54
                andnow2 napisał:


                > (...)dyr. Wojtaś
                > kopie przysłowiowego "leżącego", być może nie posiadającego w
                chwili
                > nagannego zachowania zdolności innego pokierowania swym
                > postępowaniem.

                Rozumiem, że troskliwy tatuś z tego wątku:
                forum.gazeta.pl/forum/w,305,106612545,106671969,Znowu_nieadekwatnosc_porownan.html
                czy pijana pacjentka z tego wątku:
                forum.gazeta.pl/forum/w,305,106093543,,Zlamala_kregoslup_pielegniarce.html?v=2
                także ‘być może nie posiadali zdolności innego pokierowania swoim
                postępowaniem’.

                Może w ogóle należy przyjąć jako oczywiste, że ‘jak się pacjent
                wnerwi to za siebie nie odpowiada’?
                • andnow2 z tym pierwszym linkiem jest coś nie tak 02.02.10, 21:45
                  0.9_procent napisał:

                  > Andnow nie pier....


                  Człowiek racjonalny przed podjęciem decyzji o wszczęciu procesu
                  dokonuje zwykle rachunku korzyści i ewentualnych strat. Ja w wyniku
                  tego procesu widzę więcej strat dla środowiska lekarskiego, niż
                  korzyści z powodów, które już opisałem.

                  Za nieporównywalny z tym ekscesem niezrównoważonej prawniczki uważam
                  również kazus pijanej pacjentki, która złamała kręgosłup
                  pielęgniarce.
                  • 0.9_procent Istotnie 02.02.10, 23:39
                    Poprawny link tutaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,305,104395669,104395669,reakcja_spoleczenstwa_na_pobicie_lekarza_.html

                    O agresji werbalnej i rękoczynach wobec pracowników ochrony zdrowia
                    było i na tym forum już wiele razy. Zawsze tłumaczono takie
                    postępowanie stresem jaki przeżywa pacjent lub jego rodzina.
                    Ośmielę się wątpić, czy ewentualną agresję ze strony lekarza równie
                    łatwo usprawiedliwianoby stresem.

                    > Człowiek racjonalny przed podjęciem decyzji o wszczęciu procesu
                    > dokonuje zwykle rachunku korzyści i ewentualnych strat. Ja w
                    wyniku
                    > tego procesu widzę więcej strat dla środowiska lekarskiego, niż
                    > korzyści z powodów, które już opisałem.

                    Na razie więcej strat przyniósł brak odpowiedniej reakcji na
                    przypadki agresji, bądź pomówień pod adresem lekarzy, czy
                    pielęgniarek.
                    Widać to zresztą także na tym forum. Określenie 'cholerni pacjenci'
                    wywołało oburzenie, określenie 'konował', czy 'lekarzyna' jest
                    niemal mile widziane.
                  • slav_ Re: z tym pierwszym linkiem jest coś nie tak 03.02.10, 00:14
                    > tego procesu widzę więcej strat dla środowiska lekarskiego

                    Proces nie spowoduje żadnych strat. W sumie zapewne nie spowoduje
                    niczego. Ale jeśli się dyrektorowi chce i ma możliwość to należało go
                    wytoczyć. To nie było "rozpaczanie po stracie bliskiej osoby" tylko
                    GROŹBY z powoływaniem się na koneksje zawodowe. Brak reakcji oznaczał
                    by albo przestraszenie się gróźb albo potwierdzenie że jest coś do
                    ukrycia.

                    Nawisem mówiąc ciekaw jestem czy samorząd adwokacki zamierza ta panią
                    ukarać dyscyplinarnie. Jeśli cytowane słowa padły to ta pani raczej
                    nie powinna być prawnikiem.
                    • 1951b jednych karać, innych niekoniecznie........... 03.02.10, 01:36
                      Fragment artykułu, cytuję:
                      "Wojtaś: - Owszem, odniosłem wrażenie, że ta pani jest rozchwiana. Osobiście nie
                      chciałoby mi się z nią szarpać. Ale lekarze zawsze cieszyli się zaufaniem
                      społecznym, nie chcę, by to się zmieniło."

                      Pan Wojtaś chyba żyje na innej planecie.
                      Kiedyś lekarze cieszyli się zaufaniem społecznym.
                      Teraz niestety tak nie jest, co potwierdzają liczne ( uzasadnione lub nie)
                      niepochlebne komentarze na temat lekarzy.

                      Slav_ napisał:

                      „Nawisem mówiąc ciekaw jestem czy samorząd adwokacki zamierza ta panią ukarać
                      dyscyplinarnie. Jeśli cytowane słowa padły to ta pani raczej nie powinna być
                      prawnikiem.”

                      Tak ma wyglądać sprawiedliwość Slav?

                      Dla jednych kary dyscyplinarne a dla innych solidarność zawodowa.

                      To jest cytat z
                      artykułuTekst
                      linka
                      omawianego w innym wątku:

                      „W pogotowiu wspominają przypadek pewnego policjanta. Odmówił współpracy przy
                      ratowaniu. Był na miejscu wypadku. Z auta wypadło dziecko w foteliku. Wskutek
                      szoku przestało oddychać. A wystarczyło je klepnąć w plecy. Uratowało je to, że
                      w pobliżu była karetka. Funkcjonariusz został wyrzucony z pracy.

                      Innym razem pomóc nie chciał student medycyny. Wezwał karetkę do nieprzytomnego
                      człowieka leżącego na targowisku przy ul. Tatrzańskiej. Najpierw odmówił
                      dyspozytorowi, który kazał mu sprawdzić, czy człowiek oddycha. Kiedy ratownik go
                      do tego zmusił, okazało się, że trzeba prowadzić reanimację. Ale student
                      zdecydowanie odmówił, bo - jak twierdził - nie miał jeszcze z tego zajęć. Kiedy
                      karetka przyjechała na miejsce, człowiek nie żył. Pogotowie nie złożyło
                      doniesienia, by nie rujnować studentowi życia, zwłaszcza, że chłopak zrozumiał
                      swój błąd.”
                      • slav_ Re: jednych karać, innych niekoniecznie.......... 03.02.10, 16:53
                        > Dla jednych kary dyscyplinarne a dla innych solidarność zawodowa.

                        Pytanie było retoryczne.
                        Nie oczekiwałem żadnego karania.
                      • 0.9_procent Re: jednych karać, innych niekoniecznie.......... 04.02.10, 09:09
                        1951b napisała:


                        > Kiedyś lekarze cieszyli się zaufaniem społecznym.
                        > Teraz niestety tak nie jest, co potwierdzają liczne ( uzasadnione
                        lub nie)
                        > niepochlebne komentarze na temat lekarzy.


                        wiadomosci.onet.pl/2122341,452,item.html
                        Nie tylko lekarze jak widać.
                        Ciekawe czy agresja wobec nauczycieli też była uzasadniona.
                        • andnow2 Gdyby ci policjanci poszperali na forumSZ, 04.02.10, 09:45
                          0.9_procent napisał:

                          > wiadomosci.onet.pl/2122341,452,item.html
                          > Nie tylko lekarze jak widać.
                          > Ciekawe czy agresja wobec nauczycieli też była uzasadniona.

                          to myślę, że i znaleźli by sporo przykładów nieuzasadnionej agresji
                          medyków, których rodzice pewnie też byliby zaskoczeni zachowaniem
                          swoich dzieci, które w domu zachowują się nienagannie. Czyżby
                          problem ten ciągnął się za nimi jeszcze z czasów gimnazjum?
                          • 0.9_procent wiesz andnow 04.02.10, 13:56
                            gorzej dla ciebie byłoby, gdyby na forum poszperali psychiatrzy
                            • andnow2 kto się przezywa, tak się nazywa 04.02.10, 15:34
                              0.9_procent napisał:

                              > wiesz andnow
                              > gorzej dla ciebie byłoby, gdyby na forum poszperali psychiatrzy
                              • 0.9_procent Gimnazja 04.02.10, 16:07

                                istnieją od 1999r, nie myślisz chyba o gimnazjach przedwojennych.

                                Nikt przy zdrowych zmysłach nie napisałby, że dyskutujący na forum
                                lekarze chodzili kiedyś do gimnazjum.
                                • andnow2 pisał już o tym kiedyś swan_ganz, 04.02.10, 16:36
                                  0.9_procent napisał:

                                  > Gimnazja
                                  > istnieją od 1999r, nie myślisz chyba o gimnazjach przedwojennych.
                                  > Nikt przy zdrowych zmysłach nie napisałby, że dyskutujący na forum
                                  > lekarze chodzili kiedyś do gimnazjum.


                                  że absolwentów akademii medycznych (wiem, że formalnie stały się
                                  uniwersytetami) trudno uznać za humanistów, co ma niewątpliwie też
                                  wpływ na jakość i komfort prowadzenia z nimi dyskusji.

                                  Dla humanistów czas, czy też wiek gimnazjalny, niekoniecznie oznacza
                                  konieczność uczęszczania do szkoły mającej w nazwie
                                  wyraz "gimnazjum".

                                  W tej konkretnej, mojej wypowiedzi bardziej chodziło o tkwienie w
                                  modelu zachowania właściwego dla wieku gimnazjalisty, niż o to, czy
                                  ktoś uczęszczał do szkoły zwanej gimnazjum, technikum, czy może
                                  jakąś inną nazwą stosowaną w choćby w innych krajach.
                                  • 0.9_procent Re: pisał już o tym kiedyś swan_ganz, 04.02.10, 16:52
                                    "kto się przezywa, tak się nazywa"

                                    nie kojarzy mi się z wiekiem gimnazjalnym a przedszkolnym.
                                    • andnow2 A co to zmienia w sprawie niedojrzałości 04.02.10, 17:43
                                      0.9_procent napisał:

                                      > "kto się przezywa, tak się nazywa"
                                      > nie kojarzy mi się z wiekiem gimnazjalnym a przedszkolnym.


                                      emocjonalnej i braku kultury osobistej niektórych uczestników
                                      dyskusji na forumSZ?
                                      • 0.9_procent Re: A co to zmienia w sprawie niedojrzałości 04.02.10, 18:09
                                        Dojrzejesz emocjonalnie do wieku gimnazjalisty to zrozumiesz,
                                        kulturalny przedszkolaku.
                                        • andnow2 Dobrze, że mnie już psychiatrą nie straszysz 04.02.10, 18:23
                                          0.9_procent napisał:

                                          > Dojrzejesz emocjonalnie do wieku gimnazjalisty to zrozumiesz,
                                          > kulturalny przedszkolaku.
                                          • 0.9_procent Re: Dobrze, że mnie już psychiatrą nie straszysz 04.02.10, 18:32
                                            Kiedy pisałem o psychiatrach nie wiedziałem, że emocjonalnie jesteś
                                            na etapie przedszkola.

                                            Teraz już wiem, dlatego nie będę pytał, czy masz jakieś podstawy do
                                            napisania tego tekstu,
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,305,106612545,106752380,Gdyby_ci_policjanci_poszperali_na_forumSZ_.html
                                            czy raczej należy to traktować jako formę pomówienia lekarzy
                                            piszących na forum.
                                  • 0.9_procent I jeszcze jedno 04.02.10, 17:33
                                    Nie pisz o humanizmie, bo jesteś zwykłym manipulatorem, a to z
                                    humanizmem nie ma nic wspólnego.
                                    Czasy gimnazjalne, a wiek gimnazjalny to dwa zupełnie inne pojęcia.

                                    Czasów gimnazjalnych nie mogę pamiętać, bo do gimnazjum nie
                                    chodziłem, natomiast pamiętam, że w czasach mojej podstawówki
                                    określenie 'wiek gimnazjalny' nie staniało.
                                    • andnow2 No nie staniało, a pewnie i zdrożało, 04.02.10, 17:55
                                      0.9_procent napisał:

                                      > Czasów gimnazjalnych nie mogę pamiętać, bo do gimnazjum nie
                                      > chodziłem, natomiast pamiętam, że w czasach mojej podstawówki
                                      > określenie 'wiek gimnazjalny' nie staniało.


                                      bo skoro nie było gimnazjów, to i tego określenia używano rzadziej.

                                      No ale potem, czyli teraz, gimnazja już są i w Polsce, i stąd wielu
                                      uczestników dyskusji, w tym i ja, zakłada, że nawet ci co do
                                      gimnazjum nie uczęszczali wiedzą, co znaczy "wiek gimnazjalny", czy
                                      też "czas gimnazjum".
                                      • 0.9_procent Re: No nie staniało, a pewnie i zdrożało, 04.02.10, 18:08
                                        O czasach gimnazjum to będą mogli mówić obecni gimnazjaliści a nie
                                        ci, którzy do gimnazjów nigdy nie chodzili.
                                        • andnow2 A co mi grozi, jeśli nie chodziłem, a mówię? 04.02.10, 18:27
                                          0.9_procent napisał:

                                          > O czasach gimnazjum to będą mogli mówić obecni gimnazjaliści a nie
                                          > ci, którzy do gimnazjów nigdy nie chodzili.
                                          • 0.9_procent Re: A co mi grozi, jeśli nie chodziłem, a mówię? 04.02.10, 18:34
                                            Andnow, nie będę przecież groził (mentalnym) przedszkolakom.
                                            • andnow2 to dobrze, generalnie ufam polskim lekarzom 04.02.10, 19:22
                                              0.9_procent napisał:

                                              > Andnow, nie będę przecież groził (mentalnym) przedszkolakom.
                                      • practicant To mnie zawsze rozbrajalo... 04.02.10, 18:22
                                        Gosc,ktory zasadniczo jest kretynem,obija sie przez cale studia,ma 2-3
                                        godziny zajec tygodniowo NIE WIECEj niz 2 razy w tygodniu uwaza,ze jest
                                        "cool",bo konczy np.kulturoznastwo albo inna psychologie i w
                                        przeciwienstwie do tych zlych medykow-potrafi rozmawiac,bo jest
                                        HUMANISTA.Andnow,wiesz ile razy slyszalem haslo:"jestem humanista"...?
                                        To okreslenie zapewnie mialo jakas moc i znaczenie w czasach
                                        przedwojennych gimnazjow-obecnie,przynajmniej jezeli uzywane jako
                                        argument-jest raczej...zenujace.
                                        • mmagda12 Re: To mnie zawsze rozbrajalo... 05.02.10, 23:19
                                          practicant napisał:

                                          > Gosc,ktory zasadniczo jest kretynem,obija sie przez cale studia,ma
                                          2-3
                                          > godziny zajec tygodniowo NIE WIECEj niz 2 razy w tygodniu uwaza,ze
                                          jest
                                          > "cool",bo konczy np.kulturoznastwo albo inna psychologie i w
                                          > przeciwienstwie do tych zlych medykow-potrafi rozmawiac,bo jest
                                          > HUMANISTA.Andnow,wiesz ile razy slyszalem haslo:"jestem
                                          humanista"...?
                                          > To okreslenie zapewnie mialo jakas moc i znaczenie w czasach
                                          > przedwojennych gimnazjow-obecnie,przynajmniej jezeli uzywane jako
                                          > argument-jest raczej...zenujace.

                                          Czy Pan jest lekarzem?
                                          • andnow2 wprawdzie niepytany, ale spróbuję zgadnąć, 06.02.10, 12:30
                                            mmagda12 napisała:

                                            > Czy Pan jest lekarzem?


                                            no i może uda mi zatrzeć to fatalne wrażenie wywołane posądzeniem
                                            gotrek_live, że jest lekarzem.

                                            Otóż wydaje mi się, że mimo wszelkich ewentualnych przeciwnych
                                            argumentów, practicant jednak jest lekarzem.

                                            Zgadłem?
                                            • gotrek_live Semantyka znow szwankuje? Czy tylko? 06.02.10, 16:00

                                              Potrafisz dostrzec,andnow2, roznice semantyczna pomiedzy "posadzac
                                              kogos o bycie lekarzem" a "przypuszczac, ze jest lekarzem"?

                                              I ponownie- jesli roznicy nie widzisz, to znaczy ze przejawiasz
                                              (wbrew wszelkim deklaracjom) powazne znamiona fobii antylekarskiej.
                                              Ewentualnie nie opanowales jezyka polskiego w stopniu wystarczajacym
                                              do jasnego komuniukowania sie w przestrzeni publicznej, co w
                                              przypadku prawnikow (choc coraz powszechniejsze) powinno jednak
                                              dziwic.

                                              • andnow2 Drogi Gotrku, 06.02.10, 16:46
                                                gotrek_live napisał:

                                                > Potrafisz dostrzec,andnow2, roznice semantyczna pomiedzy "posadzac
                                                > kogos o bycie lekarzem" a "przypuszczac, ze jest lekarzem"?


                                                w kontekście użytym przeze mnie jest to moim zdaniem bez znaczenia,
                                                ale z ostrożności przepraszam Ciebie nie tylko za posądzenie ale i
                                                za podejrzenie i za wszelkie inne ewentualnie świadomie lub
                                                nieświadomie użyte przeze mnie semantyczne formy mogące wywołać
                                                wrażenie, że nazwałem Ciebie lekarzem.
                                                • gotrek_live Re: Drogi Andnowie2 06.02.10, 17:28

                                                  Zaczynam sie o ciebie martwic. Uwazasz,ze "posadzac"
                                                  (gdzie "posadzamy" z definicji kogos o rzeczy naganne, pejoratywne,
                                                  niegodne pochwaly) jest rownowazne z "przypuszczac"
                                                  ("przypuszczenie" nie zawiera ocen-jest z zalozenia neutralne),tak?

                                                  Jesli zalozylbym,ze uzywasz tych znaczen zamiennie nieswiadomie w
                                                  stosunku jedynie do lekarzy, oznaczaloby ni mniej ni wiecej powazne
                                                  uprzedzenia w stosunku do tej grupy zawodowej. I slowo "uprzedzenia"
                                                  jest tu tylko grzecznosciowym eufemizmem.

                                                  Niestey, nie przekonuja mnie w powyzszym kontekscie proby
                                                  prezentowania sie przez ciebie, jako obiektywnego obserwatora i
                                                  komentatora realiow opieki zdrowotnej w Polsce.

                                                  Zastanawiales sie kiedys, jakie sa motywacje i cele twojej
                                                  aktywnosci na forum?
                                                  • andnow2 Nie tylko się zastanawiałem, ale i artykułowałem 06.02.10, 22:14
                                                    gotrek_live napisał:

                                                    > Zastanawiales sie kiedys, jakie sa motywacje i cele twojej
                                                    > aktywnosci na forum?


                                                    wielokrotnie tu na forum cele i motywacje mojej tutaj aktywności.

                                                    Niestety wiele z tekstów zawierających te wyjaśnienia i deklaracje
                                                    zostało po prostu usunięte, ale nawet z tych, które pozostały da się
                                                    to w dużym stopniu wyczytać. Zajrzyj proszę również na moje forum o
                                                    błędach i sukcesach lekarskich. Znajdziesz tam też nieco na ten
                                                    temat.
                                                  • slav_ Re: Nie tylko się zastanawiałem, ale i artykułowa 06.02.10, 22:27
                                                    > to w dużym stopniu wyczytać. Zajrzyj proszę również na moje forum o
                                                    > błędach i sukcesach lekarskich.

                                                    Nazwa Twojego forum wprowadza w błąd.
                                                  • andnow2 Dlaczego? 06.02.10, 22:39
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Nazwa Twojego forum wprowadza w błąd.
                                                  • slav_ Re: Dlaczego? 06.02.10, 22:46
                                                    przejrzyj sobie topiki to się domyślisz
                                                  • andnow2 Dziwny sposób prowadzenia dyskusji, w mej ocenie 06.02.10, 22:59
                                                    slav_ napisał:

                                                    > przejrzyj sobie topiki to się domyślisz


                                                    bardziej irytujący, niż odpowiadanie pytaniem na pytanie.

                                                    Osobiście preferuję mniej pretensjonalną artykulację poglądów i
                                                    myśli.
                                                  • slav_ Re: Dziwny sposób prowadzenia dyskusji, w mej oce 07.02.10, 00:05
                                                    widzę że preferujesz również tzw. "rżnięcie głupa"

                                                    forum niespecjalnie jest o "sukcesach medycznych" co łatwo stwierdzić już po
                                                    tytułach wątków więc nazwa mocno nieadekwatna

                                                    czemu nie nazwa "szukamy medycznych przestępców i linkujemy"?
                                                  • snajper55 Re: Dziwny sposób prowadzenia dyskusji, w mej oce 07.02.10, 00:20
                                                    slav_ napisał:

                                                    > widzę że preferujesz również tzw. "rżnięcie głupa"
                                                    >
                                                    > forum niespecjalnie jest o "sukcesach medycznych" co łatwo stwierdzić już po
                                                    > tytułach wątków więc nazwa mocno nieadekwatna
                                                    >
                                                    > czemu nie nazwa "szukamy medycznych przestępców i linkujemy"?

                                                    Może dlatego, ponieważ założyciel forum chce uchodzić za bezstronnego ?

                                                    S.
                                                  • andnow2 Skąd takie założenie? 07.02.10, 01:31
                                                    snajper55 napisał:

                                                    >> czemu nie nazwa "szukamy medycznych przestępców i linkujemy"?
                                                    > Może dlatego, ponieważ założyciel forum chce uchodzić za
                                                    > bezstronnego ?


                                                    W usuniętych z forumSZ postach i wątkach o wypadku Huberta na
                                                    Płowieckiej wyjaśniałem, iż motywy mego udziału w forumSZ mają mało
                                                    wspólnego z moją działalnością zawodową, a są natury czysto
                                                    osobistej i związane są właśnie z tym spektakularnym zdarzeniem i
                                                    jego spektakularnymi konsekwencjami. Deklaracja ta wyklucza
                                                    bezstronność i w związku z tym nie bardzo rozumiem Twój zarzut.
                                                  • aron2004 Re: Dziwny sposób prowadzenia dyskusji, w mej oce 05.02.11, 10:43
                                                    Czy ktoś was konowały trzyma tu na siłę w Katolickiej Polsce? Ziobro wam dowody osobiste pozabirał czy co? Jak wam się nie podoba to zmienić zawód albo emigrować. Ponoć wszędzie chcą was zatrudniać.
                                                    Już was tu nie ma.
                                                  • practicant Zgodnie z zyczeniem... 05.02.11, 18:34
                                                    aron2004 napisał:

                                                    > Czy ktoś was konowały trzyma tu na siłę w Katolickiej Polsce? Ziobro wam dowody
                                                    > osobiste pozabirał czy co? Jak wam się nie podoba to zmienić zawód albo emigro
                                                    > wać. Ponoć wszędzie chcą was zatrudniać.
                                                    > Już was tu nie ma.

                                                    Zgodnie z zyczeniem,pozdrawiam z niemiec.I zdaje sie,ze do Twojej rady zastosowala sie juz jakis czas temu grubo ponad polowa lekarzy,liczac tylko to forum.Ponoc polscy lekarze nie nadaja sie do pracy za granica,a do polski przyjada "konowaly" z ukrainy...?Ekhm-powodzenia...?
                                                  • andnow2 Wszystko to wyjaśniłem w opisie forum 07.02.10, 01:16
                                                    slav_ napisał:

                                                    > widzę że preferujesz również tzw. "rżnięcie głupa"


                                                    do tego się nie odnoszę po prostu, bo jest to uwaga nie na poziomie
                                                    i bez klasy


                                                    > forum niespecjalnie jest o "sukcesach medycznych" co łatwo
                                                    > stwierdzić już po tytułach wątków więc nazwa mocno nieadekwatna


                                                    Jak wyjaśniłem w opisie, forum powstało jako "forum o błędach
                                                    lekarskich".

                                                    Utworzenie forum, to nie mój pomysł. Skorzystałem z sugestii jednej
                                                    z uczestniczek forumSZ. Zasugerowała mi to, gdy narzekałem na
                                                    cenzurę wycinającą z forumSZ moje posty, ale i całe wątki o błędach
                                                    medycznych.

                                                    Kiedy nie pozwolono mi na forumSZ pisać nawet o sukcesach
                                                    medycznych, rozrzeszyłem nazwę mojego forum i zacząłem zamieszczać
                                                    tam również informacje o sukcesach medycznych.


                                                    > czemu nie nazwa "szukamy medycznych przestępców i linkujemy"?


                                                    Czego szukamy i co linkujemy i w jakim celu opisałem w opisie forum.
                        • 1951b Re: jednych karać, innych niekoniecznie.......... 04.02.10, 23:23
                          0.9_procent napisał:

                          "Ciekawe czy agresja wobec nauczycieli też była uzasadniona."

                          Brak zaufania społecznego do określonej grupy zawodowej nie upoważnia nikogo do agresywnych zachowań w stosunku do poszczególnych członków tej grupy.
                    • andnow2 ta pani ma jedynie marzenia o byciu kimś w życiu 03.02.10, 02:26
                      slav_ napisał:

                      > ...
                      > Nawisem mówiąc ciekaw jestem czy samorząd adwokacki zamierza ta
                      > panią ukarać dyscyplinarnie. ...

                      Nie jest adwokatem.
    • aelithe Re: obiektywne przesłanki 06.02.11, 09:20
      lor w mojej poprzedniej pracy przez 6 miesięcy Gardę wzywano tylko raz, kiedy człowiek z rozciętym łukiem brwiowym zaczął się awanturować, że czeka 4 godziny na lekarza
      Wszedł bez upoważnienia do części medycznej, a gdy próbował go wyprosić ochroniarz zaczął się z nim szarpać
      Garda była w 3 minuty. 5 facetów obezwładniło napastnika i delikatnie wrzuciło do samochodu policyjnego
      W Polsce policja nie odpowiada na brutalne ataki.

      To jest różnica cywilizacyjna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka