Dodaj do ulubionych

krakowskie walki z kesonem zgniłym

17.02.10, 02:35
krakow.naszemiasto.pl/artykul/318958,krakow-nieoperacyjny-piatek-w-klinice,id,t.html
przynoszą w końcu efekty! Nie będzie długów kesonu, za który podatnik będzie
musiał zapłacić! Keson, dzięki powiewowi świeżości i cięcia zbędnych kosztów,
nie będzie się zadłużał!

Obserwuj wątek
    • st.lucas Re: krakowskie walki z kesonem zgniłym 17.02.10, 13:49
      Pomysl przypadl mi bardzo do gustu.

      Pan profesor, ktorego znam osobiscie MYSLI (obalajac teorie o
      kesonowej bezmyslnosci!).
      I to mysli PRAWIDLOWO.
      Zadluzanie sie mogloby doprowadzic do niezadowolenia
      personelu, na ktorego place nie byloby pieniedzy.
      No i groziloby upadloscia kliniki...

      Wobec tak waznych spolecznie przeslanek,
      decyzja jest sluszna. Jeden piatek bezoperacyjny to jednak za malo.
      Przybedzie takich piatkow... i innych dni tygodnia.
      Nie ma pieniedzy - nie ma leczenia! Logiczne.

      Skoro dla narodu finansowanie leczenia jest mniej istotne niz budowa
      w Krakowie z okazji Euro nowego stadionu Wisly... ( i to pomimo
      nieplanowania w Krakowie meczow Euro!!!)
      Trudno: Vox populi - vox Dei!

      A pacjentki znajda sobie mozliwosci operacyjne w krakowskich,
      prywatnych kliniczkach...
      Zawsze Wam, Koledzy, mowilem: wierze w polskich profesorow.
      • turpin Re: krakowskie walki z kesonem zgniłym 17.02.10, 18:27
        No i z roboty na państwowym będzie można szmyrgnąć deczko wcześniej,
        nie modo gynaecologico cracoviense dopiero o pierwszej po południu.
        • st.lucas Re: krakowskie walki z kesonem zgniłym 17.02.10, 19:50
          turpin napisał:

          > No i z roboty na państwowym będzie można szmyrgnąć deczko
          wcześniej,
          > nie modo gynaecologico cracoviense dopiero o pierwszej po południu.

          Tak, slusznie!
          To wychodzenie o 13:00 z praca zawsze mialo w sobie cos nieludzkiego:
          Zoladek ssie z glodu, a tu trzeba jeszcze zdzierzyc pol godziny.
          Wkrotce bedzie po europejsku: Mittagessenpause o 12:00.
          I bedzie sie mozne przespac po obiadku. I dopiero do gabineciku,
          albo kliniczki - pooperowac zniecierpliwione pacjentki!
      • st.lucas Popieram pana profesora. 18.02.10, 12:36
        Wlasnie dowiedzialem sie, ze oprocz wspoludzialu finansowego
        samorzadu stolecznego krolewskiego miasta Krakowa w budowie
        stadionu "Wisly", pan prezydent Majchrowski zasponsoruje
        (oczywiscie nie z wlasnej kieszeni) budowe stadionu Cracovii.
        Koszt tego stadionu to tylko 157 milionow zlotych.

        Jak widac sa wazniejsze spolecznie cele od dofinansowania szpitali
        klinicznych na terenie grodu Kraka.
        W sumie - biorac pod uwage zaangazowanie finansowe - te cele sa dla
        mieszkancow najwyrazniej KILKASET razy wazniejsze niz jakies tam
        leczenie np.onkologiczne w wydaniu pana profesora.

        Skoro tak...
        • radeberger Re: Popieram pana profesora. 18.02.10, 13:25
          a co powiesz o Wrocławiu, gdzie łączny koszt stadionu + wyposażenie jest szacowane "ostrożnie" na 3 mld zł?

          Polska to bogaty kraj, na prawdę. Kwestia tylko tego, że pieniądze puszcza się w kanał.
          • st.lucas Re: Popieram pana profesora. 18.02.10, 13:59
            radeberger napisał:

            > a co powiesz o Wrocławiu, gdzie łączny koszt stadionu +
            wyposażenie jest szacow
            > ane "ostrożnie" na 3 mld zł?
            >
            > Polska to bogaty kraj, na prawdę. Kwestia tylko tego, że pieniądze
            puszcza się w kanał.

            Przynajmniej we Wroclawiu beda mecze Euro.
            Trudno, zeby odbywaly sie one na trawnikach.
            Niemniej wroclawscy profesorowie powinni wziasc przyklad
            z krakowskich i analogicznie pomoc spoleczenstwu,
            ktore wybralo jak wybralo.

            A zatem Krakow: 300 mln na footbol - wolne piatki w klinikach.
            Wroclaw: 3 miliardy - ...?
            • st.lucas Zycie dopisalo zagraniczny komentarz. 18.02.10, 20:36
              Do luksusowego domu handlowego Harrodsa nie zostala
              wpuszczona ukrainska druzyna pilkarska.
              Powodem byl stroj pilkarzy, byli w dresach.

              Okazuje sie, ze sa miejsca dla elit,
              gdzie nie wpuszcza sie pseudoelit.
              Bez wzgledu na ich spore zasoby portfeli.
              Brytyjscy lekarze nie maja problemow
              z wejsciem do Harrodsa.

              Polscy pacjenci beda miec stadiony,
              ale beda miec tez problemy z leczeniem w Polsce.
              • igor14141 Re: Pan profesor popełnił błąd..... 19.02.10, 11:06
                podając do publicznej wiadomości takie informacje,Bład jatrogenny-to zamierzonei
                bezposrednie straszenie pacjentów,to takie zachowania i wypowiedzi lekarza które
                wywierają szkodliwy wpływ na stan psychiczny lub fizyczny pacjenta.wywołuje u
                pacjenta reakcje lękowe,depresyjne itp.,co powoduje dodatkowe schorzenia czy
                dolegliwosci wywołane przez autosugestię lub nieprawidłowe leczenie.Blędy
                jatrogenne zwiazane są ze zlą informacją niewłasciwym ich przekazaniem,wynikiem
                takiego błedu jest prawie zawsze lek i poczucie zagrożenia,co udało się panu
                profesorowi wywolać.Co najmniej dziwi to radość formuowych lekarzy.Gratulacje
                PANOWIE
                • loraphenus w wikipedii nie było 19.02.10, 12:43
                  definicji błędu jatrogennego, czy może najobiektywniejsze przesłaneczki się
                  udzielają?

                  bo ja mam zasadę że jak o czymś pojęcia nie mam to nie piszę publicznie, w
                  przeciwieństwie do ...wypisz wymaluj.
                  • igor14141 Re: w wikipedii nie było 19.02.10, 12:55
                    Nie rozumiem Twojego ataku loraphenusie,proszę wyjasnij mi moje braki w wiedzy
                    na ten temat.
                • gamdan Re: kto popełnił błąd? 19.02.10, 15:22
                  igor, wyluzuj.
                  Do publicznej wiadomości informacje o bezoperacyjnym piątku podał... bezmyślny
                  dziennikarz.
                  Dziennikarz, w imię bógwieczego, nie zastanawiał się nad tym, jakie ta
                  informacja może wyrządzić szkody społeczne.
                  A może ta informacja miała wywołać odmienne, bardzo pozytywne skutki, czyli
                  wynieść na światło dzienne wszechobecne bzdury panującego systemu finansowania
                  usług medycznych przez NFZ?
                  Zastanów się (jeśli potrafisz).
                • pct3 Re: Pan profesor popełnił błąd..... 19.02.10, 16:02
                  straszenie pacjentów,to takie zachowania i wypowiedzi lekarza
                  które
                  wywierają szkodliwy wpływ na stan psychiczny lub fizyczny
                  pacjenta.wywołuje u pacjenta reakcje lękowe,depresyjne itp.,co
                  powoduje dodatkowe schorzenia


                  w sumie to racja, ale to tylko dowód na to o czym piszę nie od dziś.
                  Ludzie są generalnie przewrażliwieni i przeczuleni. Życie jest
                  ciężkie i łatwe nie będzie. Współczuję osobom z osobowością
                  histrioniczną i wszelkim neurastenikom - wiem, że wcale nie tak
                  łatwo z tego wyjść, wcale nie stosuję prymitywnej i zupełnie
                  nieskutecznej metody "weź się w garść". Nie o tym mówię. Stwierdzam
                  stan faktyczny. Obok ludzi faktycznie dotkniętych rysem
                  psychopatologii takim, że ich funkcjonowanie jest wybitnie zaburzone
                  przez mechanizmy neurotyczne, istnieje jednak cała rzesza ludzi
                  którzy po prostu się nad sobą rozczulają. To jedno.
                  A drugie jest takie, że niezależnie od istnienia neuroz i
                  depresji,życie jest i bedzie ciężkie, i takie akcje jak powyżej ze
                  zmniejszaniem dostępnosci do niewątpliwie potrzebnego leczenia będą
                  się zdarzać. To jest element rzeczywistości. Nie raz jeden i drugi
                  pacjent zapłacze - czy to w zdrowej reakcji sytuacyjnej, czy to w
                  psychopatologicznej symptomatyce - nad swym losem, ale spróbujmy
                  spojrzeć na to jak na naturalny przebieg rzeczy i zjawisk. Gwiazdy
                  rodzą się i gasną, ludzi z zawałami ratuje się albo nie, pies sika
                  pod drzewem, wieje wiatr, profesor robi dni bezoperacyjne, karawana
                  idzie dalej. Powoduje to reflekcję lub nawet płacz ludzi wrazliwych,
                  myślących, głębokich lub zaburzonych. Tak było jest i będzie.
                  Pozdrawiam.

    • loraphenus to nie atak 19.02.10, 12:58
      tylko nie rozumiesz znaczenia słów, których używasz.

      co to jest błąd jatrogenny ?
      • igor14141 Re: to nie atak 19.02.10, 14:04
        Prosiłem Cię żebyś mi wytłumaczył.
        • loraphenus Re: to nie atak 19.02.10, 14:42
          ale wytłumaczyłem. Nie moja wina,iż masz tak ograniczone zasoby intelektualne,
          że piszesz błąd jatrogenny, którego to znaczenia słowa nie rozumiesz, bo -
          używasz słów, których nie potrafisz pojać.

          Równie dobrz emogłeś napisać -błąd zadogenny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka