Dodaj do ulubionych

Mam pytanie do forumowiczów.

22.06.10, 18:21
Ilu z waszych bliskich zmarło z powodu braku pieniedzy w NFZ na ich
leczenie? Dlaczego dziennikarze nie zajmują się zwiększoną
umieralnością w Polsce, notowaną od dwóch lat?
Obserwuj wątek
    • witoldzbazin Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 18:27
      Kopacz rozłożyła SZ,ale to nie pierwszy raz POlszewia i jej rządy mają krew na
      rekach
      • kibic.zalogowany Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 18:38
        witoldzbazin napisał:

        > Kopacz rozłożyła SZ,ale to nie pierwszy raz POlszewia i jej rządy mają krew na
        > rekach

        wspomnij o PISdzielcu Zbigniewie Zero, któremu ta krew z wszystkich jego
        członków wycieka hehehehehe
      • gamdan Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 21:19
        witoldzbazin napisał:

        > Kopacz rozłożyła SZ,ale to nie pierwszy raz POlszewia i jej rządy mają krew na
        > rekach

        No to może podaj jakieś przykłady.
      • oby.watel Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 21:56
        witoldzbazin napisał:

        > Kopacz rozłożyła SZ,ale to nie pierwszy raz POlszewia i jej
        > rządy mają krew na rekach

        Prywatyzacja szpitali to niesłychana zbrodnia. To wręcz - nie bójmy się tego
        słowa - holokaust. Dlatego

        Minister ... decyduje się na radykalny krok i zlecił przygotowanie listy
        kilkunastu kryteriów, które mają pozwolić na ocenę obecnie funkcjonujących
        szpitali i stworzenie listy placówek, które będą musiały być zamknięte..

        Jednym z najważniejszych wskaźników będzie liczba łóżek, bo zdaniem ministerstwa
        szpital poniżej 150 łóżek nie ma szans przetrwania. A więc np. jeśli
        ministerstwo zechce sztywno stosować opracowywane obecnie kryteria, to co drugi
        szpital z listy placówek, dla których organem założycielskim jest Urząd
        Marszałkowski, będzie zagrożony kasacją!


        Dla bystrzejszych inaczej - co drugi to 50%!
        • practicant Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 22:12
          Skad sie urwales...bystrzaku...?

          Ehhh,kiedy wreszcie ta komunistyczna holota nauczy sie,ze wszedzie na
          swiecie za leczenie placi sie takimi samymi pieniedzmi,jak za marchewke
          w warzywniaku...
          • oby.watel Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 22:32
            practicant napisał:

            > Ehhh,kiedy wreszcie ta komunistyczna holota nauczy sie,ze
            > wszedzie na swiecie za leczenie placi sie takimi samymi
            > pieniedzmi,jak za marchewke w warzywniaku...

            No właśnie? Kiedy? Kiedy ta komunistyczna hołota przestanie przekładać pieniądze
            z mojej kieszeni do kieszeni fartucha? Kiedy ta komunistyczna hołota zrozumie,
            że za leczenie płaci się takimi samymi pieniędzmi jak za marchewkę, ale za
            marchewkę nie płaci się z góry w formie podatku? No kiedy?
            • slav_ Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 22:50
              > marchewkę nie płaci się z góry w formie podatku?

              Personel medyczny bierze od ciebie jakieś podatki?
              • oby.watel Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 23:02
                Ależ skąd. Nie. Składka na ubezpieczenie jest przecież dobrowolna, a i
                ubezpieczyciela sobie mogę wybrać. No i oczywiście lekarz nie dostaje kasy za
                to, że jest w pracy, tylko ja mu płacę podczas wizyty.
                • slav_ Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 23:27
                  > Ależ skąd. Nie. Składka na ubezpieczenie jest przecież dobrowolna, a i
                  > ubezpieczyciela sobie mogę wybrać.

                  Jakie ma to związek z lekarzami?

                  No i oczywiście lekarz nie dostaje kasy za
                  > to, że jest w pracy, tylko ja mu płacę podczas wizyty.

                  To zależy - prywatnie płacisz podczas wizyty.

                  "W pracy" lekarz dostaje pieniądze za wykonywanie obowiązków określonych w umowie z pracodawcą.

                  • oby.watel Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 23:49
                    slav_ napisał:

                    > "W pracy" lekarz dostaje pieniądze za wykonywanie obowiązków
                    > określonych w umowie z pracodawcą.

                    Rozumiem. Te pieniądze za wykonanie obowiązków pracodawca ma. Skąd? To proste -
                    strzela palcami i już. Pojawiają się równo poukładane w stosiki. No bo przecież
                    powszechnie wiadomo, że składka zdrowotna przeznaczona jest ma finansowanie
                    rozwoju hodowli kanarków.


                    Slav_ chylę czoła. Bez ściemy. Robić z siebie idiotę dla dobra sprawy nie każdy
                    potrafi. Szacun.
                    • slav_ Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 23:58
                      > Rozumiem. Te pieniądze za wykonanie obowiązków pracodawca ma. Skąd? To proste -
                      > strzela palcami i już.

                      Szczerze mówiąc w ogóle mnie to nie obchodzi.
                      • practicant Re: Mam pytanie do forumowiczów. 23.06.10, 15:53
                        Slav,olej typa.To jakis cofniety w rozwoju fanatyk,wyladowujacy swoje
                        kompleksy na forum...

                        Cykoria,zabawne ze o to pytasz,bo czesto to ja sie ledwo hamuje,aby
                        za duzo gorsze slownictwo pod moim adresem nie pobic pacjenta.Coraz
                        czesciej widze,ze konstruktywna uprzejma rozmowa z wiekszoscia
                        polakow po prostu...nie zdaje egzaminu.I naprawde pozostaje dla mnie
                        tajemnica,czemu jak ktos uwaza lekarzy za
                        konowalow/mordercow/lapowkarzy (niepotrzebne skreslic),to przychodzi
                        na ostry dyzur,czy do przychodni-nosz wysyp samobojcow...?;)
                        • st.lucas Re: Mam pytanie do forumowiczów. 23.06.10, 23:50
                          practicant napisał:

                          > Slav,olej typa.To jakis cofniety w rozwoju fanatyk,wyladowujacy
                          swoje
                          > kompleksy na forum...

                          Trafna diagnoza.

                          A swoja droga, co trzeba miec w glowie zeby KASA nazywac jalmuzne...
                          I co trzeba miec w glowie, zeby za (nie)istniejacy "system" obarczac
                          lekarzy, a nie politykow wybieranych przeciez przez wyborcow...?!
          • cccykoria Re: Mam pytanie do forumowiczów. 22.06.10, 22:38
            practicant napisał:

            > Skad sie urwales...bystrzaku...?
            >
            > Ehhh,kiedy wreszcie ta komunistyczna holota nauczy sie,ze wszedzie
            na
            > swiecie za leczenie placi sie takimi samymi pieniedzmi,jak za
            marchewke
            > w warzywniaku...

            ...a co tam u Ciebie? nie trafiła jeszcze kosa na kamień
            za te słownictwo?
        • lek4rz Re: Mam pytanie do forumowiczów. 23.06.10, 16:32
          > Prywatyzacja szpitali to niesłychana zbrodnia. To wręcz - nie bójmy się tego
          > słowa - holokaust

          Możesz uzasadnić? Na przykład podać listę szpitali które zamknięto po
          sprywatyzowaniu?
          • oby.watel Re: Mam pytanie do forumowiczów. 23.06.10, 17:35
            lek4rz napisał:

            > Możesz uzasadnić? Na przykład podać listę szpitali które
            > zamknięto po sprywatyzowaniu?

            W miejsce trzech kropek należy wstawić nazwisko: Religa. Czy to wyjaśnienie
            wystarczy?
    • hordol wypoiem kontrowersyjne pewnie stwierdzenie ale 22.06.10, 18:32
      przy tych, tak niskich nakladach na leczenie(jednych z najnizszych w
      europie na głowe mieszkanca) to polska słuzba zdrowia dziala calkiem
      niezle,
      • dr01 Re: wypoiem kontrowersyjne pewnie stwierdzenie al 23.06.10, 20:48
        zgadza się, tylko nasi oby.watele tego nie doceniają - zamiast zadbać o własne
        zdrowie np. rzucając palenie, narzekają na wrednych konowałów...
        • igor14141 Re Pani minister też........ 23.06.10, 21:17
          tak twierdzi! tylko dlaczego jest tak żle skoro jest tak dobrze?..
          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,8052890,Kopacz__Polska_sluzba_zdrowia_nie_jest_najgorsza_na.html
          • dr01 Re: Re Pani minister też........ 23.06.10, 21:25
            bo chciało by się mieć wszystko za darmo płacąc najniższą w Europie składkę i
            utrzymując przy tym miliony rolników, a tu nie bardzo...

            Jak na ilość pieniędzy w NFZ jest zaj.biście dobrze. Pacjent z zawałem serca
            trafia do pracowni hemodynamiki w ciągu pół godziny i to praktycznie w każdym
            miejscu w PL, (dla porównania w bpgatej UK zawały leczą streptokinazą - jak u
            nas 20 lat temu), pacjent ma dostęp darmowy praktycznie do wszystkich procedur -
            a że nie od razu... no to co? W wielu krajach na zabiegi nie ratujące życia
            czeka się miesiącami.

            Polacy są bardzo roszczeniowi i nie doceniają tego co mają, a szkoda bo może być
            gorzej.
            • oby.watel Re: Re Pani minister też........ 23.06.10, 22:15
              dr01 napisał:

              > bo chciało by się mieć wszystko za darmo płacąc najniższą w Europie
              > składkę i utrzymując przy tym miliony rolników, a tu nie bardzo...

              Logika doktorska - mieć za darmo płacąc.

              Warto zapisać złotą myśl eskulapa: wszystko za darmo płacąc. Jako pacjent
              też błysnę złotą myślą. A co! Jak lekarze nie pracować zarabiając...
              • oby.watel Re: Re Pani minister też........ 23.06.10, 22:23
                Śmiechy śmiechami, ale skoro mimo wysiłków p. mini ster Kopacz polska służba
                zdrowia nie jest najgorsza na świecie, to oznacza, że wbrew temu, co niektórzy
                usiłują tu udowodnić, lekarze w większości to wspaniali ludzie.
                • loraphenus Re: Re Pani minister też........ 23.06.10, 23:32
                  oby.watel napisał:

                  to oznacza, że wbrew temu, co niektórzy
                  > usiłują tu udowodnić, lekarze w większości to wspaniali ludzie.
                  >

                  to że niektórzy nie potrafią swej nienawiści utrzymać na wodzy, wynikłej ze
                  swego ograniczonego rozumku i infantylnego pojmowania świata za pomocą swoich
                  chorych urojeniowych mini-percepcji, to że niektórym nienawiść spowodowana
                  życiowym nieudacznictwem zaślepiła jakąkolwiek logikę - nie wpływa na to że
                  życie toczy się niezależnie swoimi prawami.

                  A nieudacznicy chorzy z nienawiści - mogą dalej pyszczyć na forum i wylewać swe
                  urojenia. Tylko tyle im zostało. Prócz płacenia ochłapów do systemu i
                  urojeniowego oczekiwania, iż są lordami. Na zdrowie więc wszystkim chorym z
                  nienawiści nieudacznikom, i tak wiecie swoje.A żebyście tak jakąkolwiek książkę
                  przeczytali...

                  Miejmy nadzieję, że system utrzymywany przez zaradnych i wykorzystywany przez
                  hołotę upadnie a wtedy tym nieudacznym buraczano-słomianym "lordom" rynkowe
                  realia pokażą gdzie ich miejsce. Tylko wobec kogo ta nienawistna hołota wyleje
                  wtedy swą najprymitywniejszą frustrację i nienawiść ?
                  • oby.watel Re: Re Pani minister też........ 24.06.10, 00:01
                    Mnie odpowiedziałeś w tak wyszukany sposób? Niepotrzebnie się fatygowałeś. To
                    dla mnie za wysokie progi. Doceniam starania i dobre chęci, ale wybacz. Służba
                    powinna znać swoje miejsce.
                  • st.lucas Re: Re Pani minister też........ 24.06.10, 00:02
                    loraphenus napisał:

                    > Miejmy nadzieję, że system utrzymywany przez zaradnych i
                    wykorzystywany przez
                    > hołotę upadnie a wtedy tym nieudacznym buraczano-
                    słomianym "lordom" rynkowe
                    > realia pokażą gdzie ich miejsce. Tylko wobec kogo ta nienawistna
                    hołota wyleje
                    > wtedy swą najprymitywniejszą frustrację i nienawiść ?

                    Nic dodac, nic ujac.
    • czat_elnik Dlaczego nikt nie pisze na temat? 23.06.10, 23:40
      Zadałem konkretne pytania. Gdzie są pieniądze wpłacane na
      ubezpieczenia zdrowotne?
      • slav_ Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 00:00
        > Zadałem konkretne pytania. Gdzie są pieniądze wpłacane na
        > ubezpieczenia zdrowotne?

        Wybrałeś niewłaściwe miejsce.
        Adresatami Twojego pytania są: prezes NFZ i Minister Zdrowia.
        Piszę całkiem serio.
      • st.lucas Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 00:00
        czat_elnik napisał:

        > Zadałem konkretne pytania. Gdzie są pieniądze wpłacane na
        > ubezpieczenia zdrowotne?

        Te "pieniadze" (cudzyslow wynika z dysproporcji potrzeb i ich
        finansowania) pokrywaja koszty leczenia tych, co rowniez nic, albo
        bardzo malo placa. Np. doplata z budzetu do leczenia naszych
        wspanialych, zawsze biednych i nieszczesliwych chlopow - to rocznie
        ponad pietnascie miliardow zlotych. A dodac nalezy lumpow z
        rozbitymi glowami, troglodytow stadionowych, gornikow,
        pseudobezrobotnych i wszelki inny plebs.

        Uczciwi obywatele (nie mylic z nieudacznymi, roszczeniowymi
        oby.watelami) powinni sobie zdac sprawe, ze sa okradani.
        I ze znajduja sie po jednej stronie barykady razem z wyzyskiwanymi
        lekarzami.

        Najwyzsza juz na to pora!
        • oby.watel Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 00:09
          Ach, cóż to by był za widok - lekarze na barykadach. Przez cały PRL wespół w
          zespół z robotnikiem i chłopem, jako tak zwana inteligencja pracująca budowali
          socjalizm aż się im z łbów kurzyło. A jak odwaga staniała, bo inni wolność
          wywalczyli, to odważnie zaczęli strajkować. Bo im nie pozwolono robić interesów
          na państwowym sprzęcie, wykorzystywać pozycji i uzależniać leczenia od grubości
          koperty.

          Chłopaki, nie ma na co czekać! Szable w dłoń i na barykady!
          • loraphenus Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 00:20
            oby.watel napisał:

            > na państwowym sprzęcie, wykorzystywać pozycji i uzależniać leczenia od grubości
            > koperty.

            >
            Towarzyszu, przypominam że jeśli macie wiedzę o przestępstwie to macie obowiązek
            uderzyć z tym do prokuratury. Zaangażuje się ona w tropienie lekarskich spisków
            z zapałem równym do urojeniowej nienawiści oby.watelskiej z forum.

            Chyba że jedyne co towarzysz tutaj pisz eto mądrości zasłyszane w maglu od
            Zdziśka i Krzyśka, sączących nalewkę cytrynową gorzką w oczekiwaniu na kolejną
            wypłatę zasiłku celowego z Miejskiego Ośrodka Opieki Społecznej.

            i jakoś - ze względu na poziom pańskich bredni, zupełne niezorientowanie w
            temacie jak i poziom bzdur - myślę że to raczej ta opcja maglowa.

            Zabrakło kilku punktów aby się na studia dostać, towarzyszu? Czy może
            pochodzneie robotniczo-chłopskie nie wystarczyło?

            Bo ten zapał do pisania urojeń nienawistnych na forum - modelowo z tym koreluje.

            Och obywat.elu drogi - nie chciało się nosić teczki, to dziś trzeba woreczki.
            Gdybyś miał tyle zapału do nauki co do pisania nienawistnych urojeniowych bredni
            -to by twe życie wyglądało inaczej.

            A dziś - tylko te bzdury w dużej ilości, bez faktów, tylko z nutką własnej
            prymitywnej nieudacznej nienawiści.

            Na zdrowie ludziku, jeśłi to ma ulżyć - bo zaparcia to dolegliwa dolegliwość.


            Na zdrowie towarzyszu!
            • oby.watel Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 00:57
              A skąd u was taka pogarda dla klasy robotniczej, towarzyszu inteligencie
              pracujący? Wysiłkiem całej rodziny i kolektywu skończyliście studia i już się
              macie za lepszego? I co? Nie kłaniają się dostatecznie nisko? Ciekawe dlaczego.
              Może coś wam się pokiełbasiło i zamiast pokazać, że macie klasę, chełpiliście
              się, że macie kasę? A to nie to samo, wicie rozumicie...
              • loraphenus Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 01:10
                no i wyszło szydło z worka.
                >

                przysłowia mądrością narodów, więc, zanim napiszecie obywatelu znowu jakąś pełną
                autorskich urojeniowych bzdur, pełnych nienawistnego bełkotu - zapamiętajcie:

                chłop może ze wsi wyjść zawsze, wieś z chłopa nigdy.

                z dedykacjami dla zaślepionych fanatyków z obstrukcją, nienawistnie
                nienawidzących wszystkich, którym nie dorasta do pięt intelektualnie, zawodowo
                czy emocjonalnie, wylewając swe nienawistne frustracje na forum.

                Nienawiść i agresja obywatelu cechuje ludzi niskich. Mentalnie, moralnie i
                światiopoglądowo.

                Na pański poziom percepcji (jego horyzonty zaprezentował pan wielokrotnie na
                forum) nic nie poradzę. Nie jestem też winny temu, iż odbiera Pan życie w
                zasranych kolorach. Jak ktoś ma diarrhea protracta to tak czasami bywa, jednak
                nie musi wylewać swych jakże bezpłodnych nienawistnych quasi-przemyśleń na forum.

                Coż, życzyłbym poszerzenia horyzontów, przeczytania jakiejś mądrej ksiażki,
                wyjścia do opery. Ale wiem że moje wołanie jest wołaniem na pyuszczy, macie
                towarzyszu przymus pisania nienawistnych bzdur niezgodnych z rzeczywistością na
                forum. Myślę że większość już do tych bzdur przywykła, jeśli zmnniejszają one
                parcie na pański stolec i powodują choć minimalne podwyższenie samopoczucia to
                gratuluje, ja mam zupełnie inny poziom zainteresowań i zupełnie inne horyzonty.

                Ale - gratuluje autoterapii, w końcu wylać żółć na forum i popisać bzdury jest
                łatwiej i taniej niż iść do znienawidzonego lekarza.

                Więc życzę owocnej terapii, obstipatio potrafi bardziej uprzykrzyć życie niż
                urojeniowe obywatelskie brednie, znam to od swoich pacjentów, muszę im Pańską
                metodę samoleczenia przedstawić, mniemam iż nie jest zastrzeżona w urzędzie
                patentowym.

                Zdrówka życzę, będzie potrzebne,
                • oby.watel Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 01:38
                  To sztuka tak celnie, a jednocześnie z kulturą, wyczuciem i taktem postawić
                  diagnozę. Nie szkodzi, że nie potraficie nic poradzić. Wierzę, że dacie sobie
                  radę. W razie czego kolektyw pomoże. Dziękuję z całego serca za życzenia i
                  wzajemnie.
                  • evanaa Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 02:34
                    oby.watel napisał:

                    > Mnie odpowiedziałeś w tak wyszukany sposób? Niepotrzebnie się
                    fatygowałeś. To
                    > dla mnie za wysokie progi. Doceniam starania i dobre chęci, ale
                    wybacz. Służba
                    > powinna znać swoje miejsce.

                    W końcu coś zrozumiałeś.

                    loraphenus, st.lucas, slav - naprawdę widzicie sens dyskusji z tym
                    dziwnym osobnikiem? Może wystarczy przestać mu odpowiadać i sam
                    zniknie?
                    • oby.watel Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 10:31
                      Ależ oczywiście, że zniknie. Przyszedł porozmawiać, ale nie ma ani z kim, ani o
                      czym. Kultura i wiedza poraża. Kiście się tu sami, towarzysze. I towarzyszki,
                      oczywiście.
                      • igor14141 Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 11:33


                        oby.watel napisał:

                        > Ależ oczywiście, że zniknie. Przyszedł porozmawiać, ale nie ma ani z kim, ani o
                        > czym. Kultura i wiedza poraża. Kiście się tu sami, towarzysze. I towarzyszki,
                        > oczywiście.
                        > oby-watel-widzisz jak jest na tym forum!
                        Na Twój jeden zupełnie przyzwoity post otrzymujesz kilkanaście odpowiedzi
                        zupełnie nie na temat! Wszystkie w tonie wielkiego ataku!
                        Wszyscy starają się udowodnić Ci ze to oni mają rację!
                        Tak ,ale tak juz jest nawet w przyrodzie ,-kruki latają stadami,orły szybuja
                        samotnie!!Bez prowokujących postów to forum by nie istniało!! Pozdrawiam.
                        • kaczkaposmolensku musze czesciej zagladac na to forum 24.06.10, 16:52
                          widze, ze jest wesolo:

                          igor14141 napisał:
                          > Wszyscy starają się udowodnić Ci ze to oni mają rację!
                          > Tak ,ale tak juz jest nawet w przyrodzie ,-kruki latają
                          stadami,orły szybuja
                          > samotnie!!

                          pelno yntelektualnych orlow... w kazdym razie parka samcow jest :)))
                    • slav_ Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 10:45
                      > loraphenus, st.lucas, slav - naprawdę widzicie sens dyskusji z tym
                      > dziwnym osobnikiem?

                      Nie traktuję tego jak dyskusji. Piszę by prostować brednie i fałszowanie rzeczywistości i nie po to by "osobnika" przekonać (nie jest to możliwe bowiem wokół tych bredni skonstruował sobie ogląd rzeczywistości więc będzie ich bronił wbrew wszelkim argumentom) a jedyni by czytający to (niekoniecznie piszący na forum) nie byli wprowadzani w błąd.
                      • oby.watel Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 11:32
                        Żeby coś traktować, trzeba mieć pojęcie co to jest i na czym polega. To miło, że
                        pochylasz się z troską nad czytającym, a jeszcze milsze, że według Ciebie jest
                        idiotą i trzeba mu koniecznie wyjaśniać jak powinien poprawnie rozumieć to, co
                        czyta.

                        Prostuj chłopie, prostuj. W kinach w czasach stalinowskich prelegent także
                        tłumaczył przed seansem jak należy rozumieć to, co widzowie zobaczą podczas
                        projekcji. To dawało pewność, że zrozumieją właściwie. Ale powiedz, dlaczego
                        obraźliwe jest zwracanie się do forumowych eskulapów z pełnym szacunkiem per tow.?
                        • loraphenus Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 15:52
                          oby.watel napisał:

                          > Żeby coś traktować, trzeba mieć pojęcie co to jest i na czym polega.

                          Dlaczego zacny intelektualista nie potr5afi zastosować złotych myśli do siebie?

                          Pisze Pan dyużo - ale tylko bełkot pełen nienawiści , nie ma Pan pojęcia o
                          zjawiskach opisywanych, a brak wiadomości uzupełnia Pan urojeniami pełnymi
                          bełkotyu i nienawiści.

                          Witamy znowu casio69 na forum, coraz gorzej niestety.
                          • cccykoria Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 23:30
                            loraphenus napisał:

                            > oby.watel napisał:
                            >
                            > > Żeby coś traktować, trzeba mieć pojęcie co to jest i na czym
                            polega.
                            >
                            > Dlaczego zacny intelektualista nie potr5afi zastosować złotych
                            myśli do siebie?
                            >
                            > Pisze Pan dyużo - ale tylko bełkot pełen nienawiści , nie ma Pan
                            pojęcia o
                            > zjawiskach opisywanych, a brak wiadomości uzupełnia Pan urojeniami
                            pełnymi
                            > bełkotyu i nienawiści.
                            >
                            > Witamy znowu casio69 na forum, coraz gorzej niestety.

                            następna ofiara ? ? w psychologii to ma jakąś nazwę:)
                            Doszkolę się:)
                      • kaczkaposmolensku Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 16:57
                        slav_ napisał:

                        > > loraphenus, st.lucas, slav - naprawdę widzicie sens dyskusji z
                        tym
                        > > dziwnym osobnikiem?
                        >
                        > Nie traktuję tego jak dyskusji. Piszę by prostować brednie i
                        fałszowanie rzeczy
                        > wistości i nie po to by "osobnika" przekonać (nie jest to możliwe
                        bowiem wokół
                        > tych bredni skonstruował sobie ogląd rzeczywistości więc będzie
                        ich bronił wbre
                        > w wszelkim argumentom) a jedyni by czytający to (niekoniecznie
                        piszący na forum
                        > ) nie byli wprowadzani w błąd.

                        zupelnie jak moja ciocia lekarka, co tlumaczy od lat coponiektorym,
                        i tlumaczy dalej
                        trzeba przyznac, ze tak samo jak w jej przypadku, przewaza nad
                        nadzieja wytlumaczenia, poczucie odpowiedzialnosci -
                        ona tez nie chce pozwolic na niezaburzony rozwoj klamstwa

                        zadanie heroiczne, ale nie bezsensowne
                        i wlasciwie chwalebne

                        a ciocia tlukow nie przekonala, ale mnie tak
                        • evanaa Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 17:59
                          > slav_ napisał:
                          >

                          > Nie traktuję tego jak dyskusji. Piszę by prostować brednie i
                          > fałszowanie rzeczy
                          > wistości i nie po to by "osobnika" przekonać (nie jest to możliwe
                          > bowiem wokół
                          > tych bredni skonstruował sobie ogląd rzeczywistości więc będzie
                          > ich bronił wbre
                          > > w wszelkim argumentom) a jedyni by czytający to (niekoniecznie
                          > piszący na forum
                          > > ) nie byli wprowadzani w błąd.
                          Tak myślałam:) podziwiam cierpliwość i pozdrawiam
                        • gaba58 Re: Dlaczego nikt nie pisze na temat? 24.06.10, 22:21
                          A czy ciocia zna twój nick? lekarze są tolerancyjni ale ktoś Ci
                          powinien przemówić do rozumu z drugiej strony, to sposób stary, ale
                          skuteczny
                • czat_elnik loraphenus, dlaczego siejesz agresję? 24.06.10, 18:41
                  czemu przeciwstawiasz chłopa lekarzowi? czemu zarzucasz komus
                  nienawiść, a sam stosujesz język pełen inwektyw?
                  • loraphenus Re: loraphenus, dlaczego siejesz agresję? 24.06.10, 18:49
                    czat_elnik napisał:

                    > czemu przeciwstawiasz chłopa lekarzowi? czemu zarzucasz komus
                    > nienawiść, a sam stosujesz język pełen inwektyw?

                    Nie, ja przeciwstawiam idiotyzm racjonalizmowi.

                    Czy atakuję jakieś grupy społeczne za nienawistnych sloganów pełnych bełkotu?

                    Od stwierdzeń o komuchach, doktorkach jak i stwierdzęń, że lekarze nic nie robią
                    są na tym forum jednostki wybitnie wybitne i nie ja do nich należę.
                    • czat_elnik Nie po to założyłem ten wątek! 24.06.10, 18:52
                      Żeby toczyć jałowe utarczki. Pytanie jest proste, dlaczego chorzy
                      muszą w Polsce umierać z braku dostępu do leczenia?
                      • loraphenus Re: Nie po to założyłem ten wątek! 24.06.10, 18:58
                        a dlaczego biedni w Polsce muszą obejść się smakiem zamiast jeść szynkę parmeńską?

                        a dlaczego jak nie zapłacę rachunków to mi ograniczą usługi?

                        Założyłeś ten wątek trywialnie, by się dowiedzieć że 2 +2 =4 a miałeś nadzieję
                        że jest inaczej?

                        Leczenie kosztuje. Więcej niż koszenie trawników. A Nowoczesne leczenie kosztuje
                        bardzo dużo.

                        Socjalizm to mrzonka. Darmowych obiadów brak.
    • czat_elnik Ilu z waszych bliskich zmarło? 24.06.10, 18:55
      W ostatnich kilku latach. Z powodu utrudnień w dostępie do lekarzy
      specjalistów, badań, zabiegów i operacji? Pytanie jest konkretne. W
      mojej rodzinie w tym roku miałem dwa takie przypadki.
      • loraphenus Re: Ilu z waszych bliskich zmarło? 24.06.10, 19:35
        ludzie umierają i umierać będą.

        a zanim umrą godnie- to może się okaząc że zarząd szpitala w Niemczech powie -
        operujcie zawsze, ubezpieczyciel płaci.

        i zamiast odejśc godnie wśród bliskich w 3 miesiące w ramach opieki paliatywnej
        odejdzie w ciagu 24 godzin na oiomie wśród obcych.

        Ale wszyscy będą zadowoleni. Płatnik zaoszczędzi na leczeniu, szpital zarobi i
        długów miał nie będzie...

        kiedyś może jednak ktoś mądry zada sobie pytanie - na ile medycyna to jeszcze
        sztuka a na ile przemysł z kalkulacja kosztów.
        • oby.watel Re: Ilu z waszych bliskich zmarło? 24.06.10, 20:16
          loraphenus napisał:

          > kiedyś może jednak ktoś mądry zada sobie pytanie - na ile medycyna
          > to jeszcze sztuka a na ile przemysł z kalkulacja kosztów.

          Zaspokojenie apetytów płacowych lekarzy to sztuka, ustalenie po ile wszyscy się
          na to złożą to kalkulacja kosztów.
          • loraphenus no oczywiście, 24.06.10, 20:32
            powiedział najmądrzejszy obywatel, zasłyszawszy rozmowę zdziska w maglu.

            Skarbie, gdybyś choć miał zdolnośc przemyślenia 0,000001 procenta tego, co
            piszesz (a piszesz tylko bełkot pełen urojeń, pomówień i nienawiści)- to byś
            przeskoczył swe ograniczenia. I nie mam na myśli tu tych ograniczęń w postaci
            kilkudziesięciu złotych miesiecznie.

            Ale żeby pojąć swe ograniczenia, trzeba mieć percepcję. No - ale już kończę, bo
            nie bedę pisał o pojęciach Tobie obcych.

            PS. Nie wiem czy wiesz, bo o tym w maglu przy wiśniówce nie mówią, ale dostawcy
            leków zarabiają więcej niż znienawidzeni przez Ciebie lekarze.

            Moż ewięc zmienisz swój jakże archetypowy nienawistny bełkot? Są ludzie, którzy
            zarabiają więcej od lekarzy. Ogarniesz to? Potrafisz>?

            Zmarwię jednak - bez lekarzy Ci ludzie nie mają pracy. Ale to już zadanie zbyt
            trudne , więc się nie trudź.

            Nie wzniesiesz się ponad swój jakże mierny poziom. Smutne twe życie, bełkotem
            urojeniowych nienawiści wypełnione. Jak to dobrze że jestem zagranicą i takich
            jak Ty spotykam tylko na forum.
        • czat_elnik Re: Ilu z waszych bliskich zmarło? 24.06.10, 20:27
          Nie jestem za uporczywym utrzymywaniem przy życiu. Celowo
          przekręcasz sens mojego pytania. Piszę o przypadkach, w których
          chorzy ubezpieczali się, a nie dostali szans na wyleczenie. Frazesy
          o konieczności zejścia z tego świata zostaw dla siebie.
          • loraphenus nie frazesy 24.06.10, 20:44
            bo o ile mi wiadomo nieśmiertelności nie ma.

            a żadne ubezpieczenie nie gwarantuje dostępu do wszystkiego. Zresztą - by nie
            być gołosłownym - www.zdrowiedirect.pl polecam wybrać jakiekolwiek
            ubezpieczenie, zadeklarować dowolną składkę dla 70 latka.
            • czat_elnik Re: nie frazesy 24.06.10, 20:47
              hmmm, a może... jest? zastanów się :-)
            • loraphenus o ile wiem w Polsce 24.06.10, 21:02
              od kilkunastu lat nie ma koncesji na działalność ubezpieczeniową.

              i kapitał zagraniczny może bez obaw wchodzić i inwestować. O ile mieszkania w
              Warszawie są o wiele droższe niż w Berlinie czy Monachium - i znajdują się
              chętni na rynku do ich kupna -to dlaczego nie maiły by powstaćniezależne od
              państwowego systemu - prywatne ubezpieczenia.

              Pracuję w niemczech, gdzie poziom świadomości społecznej jest wolny od
              obywat.elskiego poziomu percepcji. Tutaj też nie jest fajnie -bo jest około 300
              kas chorych, przejadających ogromne pieniądze. Prywatne kasy natomiast próbują
              oszukiwac swoich klientów (a nie są to klienci płacacy kilkadziesiat złotych
              miesiecznie)- w Niemczech by mieć możliwośc ubezpieczenia się w prywatnej kasie
              trzeba przez kolejne 3 lata przekroczyć dochód roczny 74000 Euro. Dziadów
              płacących kilkadziesiat euro miesiecznie nikt prywatny nie chce.

              Dlaczego o tym pisze ? Bo nic nie broni tym samym firmom otwarcia filii w
              Polsce, powołania spółek córek (kasa Knapschaft w Niemczech ma własne szpitale)-
              i ubezpieczania Polaków.

              Te kasy prywatne liczą pieniądze -i potrafią płacacemu przez kilkanaście lat
              właścicielowi firmy odmówić terapii. Co więcej - zlikwidowano lata temu
              możliwośc przejścia do państwowej kasy z systemu prywatnego. Bo bywało tak że
              ktoś płacił prywatne ubezpieczenie a jak zachorowął na chorobę nowotworową - to
              uciekał do odpowiednika NFZ gdzie był leczony. Bo prywatne kasy mają mieć
              dodatni bilans i tylko patrzą jak nie zapłacić za usługi.

              Dziwie się że zatrwazająca ilośc pożytecznych idiotów, działających społecznie
              nie spowoduje lobbingu i powstanbia tych kas w Polsce.

              To co w Polsce jes tobecnie, to wyjątkowo prymitywne usługi -abonamenty
              medyczne. Zresztą - nastapiła konsolidacja rynku -firmy scieły koszty - i często
              abonament powoduje oczekiwanie dłuższe niż w publicznej placówce.

              O czym to świadczy? O tym tylko, że tam gdzie są pieniądze, można ciąć koszty.
              Pacjent przyjdzie zawsze, wiedzą o tym zarządy spółek i nie muszą się wysilać.

              Nikt nie będzie za kilkadziesiąt złotych miesięcznie ubezpieczał schorowanej
              emerytki w pełnym zakresie. Ubezpieczenie to umowa zawarta dobrowolnie.

              Nie wiem czemu firmy nie lobbują za rozwaleniem NFZ. Podejrzewam, ż
              eniskokosztowa i ambulatoryjna nisza oraz chirurgia jednego dnia u młodych i
              zdrowych - pozwala na takadziałalnosć. A zawsze lepiej jest ciąć koszty i
              stratyfikowąc ryzyko.

              Nie oczekuje zmian w przeciągu kilkunastu lat, bo socjalizm w Europie zbiera
              żniwo a i kraje bogatsze tylko patrzą jak olać swoich chorych. Są potrzebni do
              momentu gdy są zdrowi izasilają system podatkami. To nie jakaś totalitarna
              eutanazja , ale bomba demograficzna. System socjalny się nie sprawdził, trup
              gnije w szafie, długi są rolowane a orkiestra gra w najlepsze.

              i co z tego? Mamy jakikolwiek na to wpływ?
        • czat_elnik Re: Ilu z waszych bliskich zmarło? 24.06.10, 20:29
          Między słowami odczytuję, że doskonale wiesz o czym mówię. Wiesz, że
          granica opłacalności ratowania życia została wyznaczona poniżej
          konstytucyjnych praw obywatela.
          • loraphenus a co to za bełkot? 24.06.10, 20:50
            o konstytucyjnych prawach?

            i nie żebym zarzucał Tobie bełkot, tylko praw amają to do siebie, że nakładają
            obowiązki. I nie bynajmniej lekarzom, tylko ustawodawca wskazuje w jakim
            zakresie i co jest realizowane.

            Papier wwszystko przyjmie, każde górnolotne frazesy. A z realizacją jest gorzej
            -bo potrzebne na realizacje są papiery -a dokładnie bilety NBP.

            O tym ustawodawca dyskretnie raczy zapominać.

            Państwo (nie jako enigmatyczny twór) -ale jako zbiór obywateli wybrało sobie
            władze, które wybrały taki a nie inny model.

            Pretensje do kogo innego.

            i proszę o doprecyzowanie pytania.

            Ustawodawca zaasekurował się że zakres dostepności świadczeń określa ustawa.
            Obywatele mają płacić podatki -a jak coś nie pasi - to niech ręka gniewu ludu
            lekarzy dosięgnie...Jednak proszę o wskazanie w ustawie, że lekarze są od
            zapewniania realizacji braków systemu...

            Decydentów można pocałować w regio glutealis, zresztą nikt na świecie nie
            znalażł rozwiązania które pozwala leczyć wszystkich na najwyższym poziomie.
            Albo- płacimy i mamy- albo udajemy że płacimy i udajemy że mamy.

            Socjalizm to mżonki,.
            • czat_elnik Re: a co to za bełkot? 24.06.10, 23:29
              Mam wrażenie, że wierzysz, iż można zrobić biznes na chorobie. To
              mżonki. Moje sugestie są proste: państwo przejadło naszą kasę
              wpłacaną na ubezpieczenia zdrowotne, a teraz nie ma na leczenie nas,
              gdy zachorowaliśmy. Poza tym chodzi o coś jeszcze, medialną zmowę
              milczenia wokół służby zdrowia. Dziś dowiedziałem się, że potrwa ona
              do końca następnych wyborów parlamentarnych.
              • loraphenus państwo nie przejadło 25.06.10, 06:10
                bo tej "kasy" nigdy nie było.

                żaden kraj nie ma odpowiedniej ilości środków mby leczyć swoich obywateli
                najnowszymi metodami. A jakie nakłady są w Polsce na lecznictwo- widać od lat w
                statystykach. Kraje o wiele bogatsze mają ten sam problem.

                Biznes na zdrowiu robi się wszędzie tam, gdzie odpuszcza się populizm i
                socjalistyczne mrzonki. O dziwo, na tym biznesie wszyscy wychodzą lepiej , niż
                na zaklinaniu rzeczywistości.
      • cccykoria Re: Ilu z waszych bliskich zmarło? 25.06.10, 12:27
        czat_elnik napisał:

        > W ostatnich kilku latach. Z powodu utrudnień w dostępie do lekarzy
        > specjalistów, badań, zabiegów i operacji? Pytanie jest konkretne.
        W
        > mojej rodzinie w tym roku miałem dwa takie przypadki.

        Moja mama, żeby nie moja upartość(wizyty prywatne itp) dawno
        by jej nie bylo na świecie.Oczywiście osttnia wizyta w
        szpitalu ,najpierw wiek, a potem, gdy zobaczyli moją sister
        zaraz byla pełna diagnostyka.Jak działają na dr osoby
        publiczne..

        Ja jestem żywym przykładem, żeby nie moje dzieci i znajoma
        dr,wyszłabym nogami do przodu.

        Ludzie którzy nie mają kasy znajomości itp będą umierać i
        to jest przykre.
        • snajper55 Re: Ilu z waszych bliskich zmarło? 25.06.10, 13:07
          cccykoria napisała:

          > Moja mama, żeby nie moja upartość(wizyty prywatne itp) dawno
          > by jej nie bylo na świecie.Oczywiście osttnia wizyta w
          > szpitalu

          Dlaczego oczywiście ? Dlaczego zamiast w szpitalu nie wylądowała na prywatnej
          wizycie ?

          > Ludzie którzy nie mają kasy znajomości itp będą umierać i
          > to jest przykre.

          Jak wszyscy wiemy, ludzie mający kasę i znajomości nie umierają.

          S.
          • cccykoria Re: Ilu z waszych bliskich zmarło? 25.06.10, 13:35
            snajper55 napisał:

            > cccykoria napisała:
            >
            > > Moja mama, żeby nie moja upartość(wizyty prywatne itp)
            dawno
            > > by jej nie bylo na świecie.Oczywiście osttnia wizyta w
            > > szpitalu
            >
            > Dlaczego oczywiście ? Dlaczego zamiast w szpitalu nie wylądowała
            na prywatnej
            > wizycie ?

            Oj snajper, jakby mogła chodzić to by sama poszła na
            wizytę "państwową" prywatną a tak dr przyjeżdzają (wizyty
            prywatne róznych specjalistów) do domu. Nie wylądowała, bo
            jest niepełnosprawna. Dlaczego nie ma korzystać z
            hospitalizacji ? bo wiek? bo osobami niepelnosprawnymi dr
            się nie zajmują? bo zlecenie na transport kosztuje? dalej,
            gdzie są przychodnie przystosowane dla takich osób? bo
            takie osoby ma się w 4 literach? .Ma wysoką rentę i ją
            stać i ma kochające dzieci.
            >
            > > Ludzie którzy nie mają kasy znajomości itp będą umierać
            i
            > > to jest przykre.
            >
            > Jak wszyscy wiemy, ludzie mający kasę i znajomości nie umierają.
            >
            > S.

            Płacę za wizyty prywatne, a co nie można mieć znajomych
            dr, przecież to tacy sami ludzie jak my.To była znajoma dr
            z innego miasta ,zaoferowała pomoc ,tylko dr się nie
            zgodzili, bo rzekomo nie przeżyję transportu, a to bylo
            guzik prawda , a człowiek uwierzył, a wtedy " wyszło by
            szydlo z worka"...Takie życie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka