Dodaj do ulubionych

dobry NFZ i zły lekarz

08.09.10, 01:33
który operować nie chce, czyli

bajeczek dla gawiedzi część dalsza.


w tym roku NFZ przekazał 130 tysiecy złotych więcej niż w roku ubiegłym.

Świetnie. O ile wzrosła inflacja, opłaty za prąd, ogrzewanie w roku 2010tym względem 2009roku?

z a130 tysięcy złotych to można naprawdę - uwzględniajac koszty stałe - zaszaleć. Zrobić co najmniej 130 operacji.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: dobry NFZ i zły lekarz 08.09.10, 08:23
      I czego to dowodzi? Dowodzi to tego, że system tow. Łapińskiego, który sprawdził się w czasach minionych, gdy służył kontraktacji trzody chlewnej, sprawdził się doskonale w czasach obecnych, gdy służy kontraktacji usług zdrowotnych. Może wzorem czasów minionych należałoby go nieco tylko wspomóc kartkami na usługi? Zamiast "Mięso 300 g" "Wizyta w przychodni"...
    • aelithe Re: dobry NFZ i zły lekarz 08.09.10, 08:31
      lorafen po prywatyzacji można oczekiwać ostrej selekcji chorych na tych z dochodowymi procedurami i na pacjentów wysokiego ryzyka, których nikt nie będzie operował

      nfz może sobie pisać - ale skoro nie daje pieniędzy nie może wymagać.
      • loraphenus ale ja to doskonale znam 10.09.10, 18:37
        kliniki operacji kręgosłupa - ale żadnych operacji u pacjentów, którzy mają zmiany przerzutowe do kręgosłupa albo zwykłe bakteryjne spondylodiscitis.

        są procedury, których wykonywanie jest ryzykowne - wiec wykonuje się te mniej ryzykowne, a reszcie - bez względu na to ,czy mają prywatne ubezpieczenie i przyjeżdżają Maserati -życzy zdrowia,

        znam to z Niemiec, prywaciarze nigdy nie biorą się za coś, czego nie są w 100% pewni, że wyjdzie dobrze.

        Tylko medycyna to nie zabawa w %
        • aelithe Re: ale ja to doskonale znam 12.09.10, 11:22
          nie trzeba się odwoływać do doświadczeń niemieckich
          prywatyzacja szpitala zwykle kończy się unikaniem przyjmowania kosztownych czy ryzykownych pacjentów
          wydłużeniem kolejki społecznej na procedury dające spory przychód jako procedury prywatne ( np. UKG czy badania endoskopowe)
    • szlachcic Re: dobry NFZ i zły lekarz 11.09.10, 19:44
      > Świetnie. O ile wzrosła inflacja, opłaty za prąd, ogrzewanie w roku 2010tym wzg
      > lędem 2009roku?

      dlaczego pensje ludzi maleja czy sa podobne a lekarzy gwaltownie rosna?
      dlaczego pensja Iksinskiego jest uzalezniona od formy jego firmy a pensje w SZ rosna w kontekscie totatlnego syfu jaki w SZjest ?
      prawda jest taka loraphenus ze gospodarka wyhamlowala. dlaczego chcesz wiec miec wieksze wplywy?
      dlaczego nigdy nie mowiles o tym ze nalezy zmienic organizacja SZ?
      Ona jest tragiczna w czesci za ktora odpowiadaja politycy jaki w tej czesci za ktora odpowiadaja lekarze?
      dlaczego uwazasz ze najpierw musi sie zmienic poziom leczenia i plac a nie organizacja?
      dlaczego uwazasz ze pieniadze na SZ nalezy dopasowac do obecnej organizacji/obecnego syfu (niepotrzebne skreslic)?
      • loraphenus Re: dobry NFZ i zły lekarz 11.09.10, 19:56
        szlachcic napisał:

        > dlaczego uwazasz ze najpierw musi sie zmienic poziom leczenia i plac a nie orga
        > nizacja?


        ale ja nic nie uważam. To nie mój problem.

        możesz sobie dopasowywać wynagrodzenia do swoich przemyśleń. Najwyżej lekarze sięzwolnią. Nie ma płacenia pensji -nie ma pracownika.

        Wynagrodzenie w Polsce miałem zbyt małe - top pracuję tam, gdzie mnie doceniają. Filozoficzne rozmyślania zostawiam składaczom kompów.
        • szlachcic Re: dobry NFZ i zły lekarz 11.09.10, 21:19
          > możesz sobie dopasowywać wynagrodzenia do swoich przemyśleń. Najwyżej lekarze s
          > ięzwolnią. Nie ma płacenia pensji -nie ma pracownika.

          ale ja chce zeby lekarze zarabiali tak aby byli zadowoleni tak jak chce dobrze oplacacanych ludzi w innych branzach
          jednak roznica jest taka ze wszystkie branze, nawet wojsko czy policja potrafily sie diametralnie lub choc troche dopasowac do kapitalizmu
          wszyscy bardziej lub mniej rozumieja juz to ze jak dobrze nie zapierd.... to albo twoja firma pada albo jest tam kicha
          wszyscy poza wami, macie najwiekszy syf i bronicie tego ukladu jak niepodleglosci
          jak byly wieksze wplywy do budzetu pialiscie ze naleza sie podwyzki i to stawialiscie jako argument. Jest to pewien argument choc ja nazwalbym go polargomentem bo zawsze uwazalem ze najpierw trzeba budowac normalna organizacja a dopiero wtedy mozna oczekiwac normalnosci we wszystkim z kasa wlacznie.
          Jak kasy w buzdecie nie bylo nagle wiecej nadal oczekujecie wiekszej kasy
          Tym pokazujecie ze macie gdzies budowe normalnej SZ, wam ten syf organizacyjny bardzo odpowiada i wiekszosc z was ma z tego syfu korzysci ...... oczywiscie kosztem pacjentow
          Ja jestem za wspolplacweniem za leczenie, placeniem za wyzywienie w szpitalu itp itd ale dopiero gdy beton lekarski zechce najpierw rozbic syf jaki sam wspoltworzy
          • oby.watel Re: dobry NFZ i zły lekarz 11.09.10, 21:31
            szlachcic napisał:
            > wszyscy bardziej lub mniej rozumieja juz to ze jak dobrze nie zapierd.... to albo twoja
            > firma pada albo jest tam kicha wszyscy poza wami, macie najwiekszy syf i bronicie tego
            > ukladu jak niepodleglosci jak byly wieksze wplywy do budzetu pialiscie ze naleza sie
            > podwyzki i to stawialiscie jako argument.

            Trochę zbyt daleko idące uogólnienie. Gdybyś musiał podróżować PKP, to byś poznał prawdziwy syf. Podobnie rzecz się ma cała z Pocztą Polską, której w sukurs przyszedł ostatnio... Urząd Komunikacji Elektronicznej (sic!), który orzekł był, ze obciążanie listów blachą czy notesikami ma być karalne! Trójki robotniczo chłopskie mają podobno chodzić po domach i sprawdzać, czy np. rachunek nie został wystawiony w zbyt wielu kopiach...
          • loraphenus stary bełkot 11.09.10, 22:11
            szlachcic napisał:

            a.
            >
            > ale ja chce zeby lekarze zarabiali tak aby byli zadowoleni tak jak chce dobrze

            mało mnie interesuje co chcesz, możesz chcieć nawet i gwiazdkę z nieba.


            > jak byly wieksze wplywy do budzetu pialiscie ze naleza sie podwyzki i to stawia

            składaczu. Gdzie chciałem podwyżki? Dlaczego kłamiesz? Dlaczego piszesz jak stary dobry komuch - wy?

            Ja nie chciałem żadnej podwyżki. Nie chciałem łaski ani składaczy kompów, ani obywatelskiej hołoty. Nie chciałem żadnej podwyżki, żadnego proszenia się. Pracuję w kraju, w którym mnie doceniają i o łaskę prosić nie musiałem i nie muszę.


            > Jak kasy w buzdecie nie bylo nagle wiecej nadal oczekujecie wiekszej kasy

            jak wyżej składaczu? Gdzie niby czegoś oczekiwałem? Coś ci się poozajączkowało.

            powtarzam:

            nie chcę żadnych podwyżek, nigdy ich zresztą nie chciałem. Zapamiętaj.




            • oby.watel Re: stary bełkot 11.09.10, 22:40
              loraphenus napisał

              > składaczu. Gdzie chciałem podwyżki? Dlaczego kłamiesz? Dlaczego piszesz jak stary dobry
              > komuch - wy?

              A jak się należy zwracać do inteligencji pracującej? Komuny nie ma, a sieroty po niej zostały. Jak idzie handel wkładkami do butów?
              • loraphenus Re: stary bełkot 11.09.10, 23:27
                oby.watel napisał:


                >
                > o niej zostały. Jak idzie handel wkładkami do butów?
                >

                no nie wiem jak Ci idzie handel wkładkami do butów, najwidoczniej tak jak handel obornikiem i słomianymi kapeluszami. Ale najwidoczniej na neostrade na wsi zarabiasz. jeszcze jakbyś kupił leki za 3,20 są refundowane to i by antyklerykalna psychoza mineła.

                zrozum- 10 wkładek i kupisz te leki, co doktor przepisał. Kolejne 10 wkładeczek i na jabola starczy.
                • oby.watel Re: stary bełkot 12.09.10, 10:19
                  No widzisz Boluś, jaki jesteś cieniutki? Wyjechałeś na Zachód, żeby krajanie nie zauważyli manier parobka. I może nawet by nie zauważyli, gdybyś trzymał język za zębami. Ja nie potrzebuję tabletek, którymi się faszerujesz. Na mnie nie działają. A jeśli z domu poza butelkami nie wyniosłeś nic, to może powinieneś coś poczytać? Na początek może hasło w encyklopedii.
                  • slav_ Re: stary bełkot 12.09.10, 10:35
                    > No widzisz Boluś, jaki jesteś cieniutki? Wyjechałeś na Zachód, żeby krajanie ni
                    > e zauważyli manier parobka.

                    Mam wrażenie że motywacja loraphenusa był inna.
                    • oby.watel Re: stary bełkot 12.09.10, 10:43
                      Też mi się tak wydawało. Czasem potrafi napisać coś z sensem i bez rzucania inwektywami na prawo i lewo. Ale za chwilę jak nałogowiec na głodzie nie jest w stanie powstrzymać się. Jesteś w stanie wyjaśnić ten fenomen?
                  • loraphenus Zabeczku 12.09.10, 10:53
                    Zabeczku, kultura to hasło mi mnie obce,m natomiast - jak się spotyka chama - to do niego kultura nie dotrze, co od miesięcy obywatelskie chamy udowadniają na forum.

                    hasło kultura znam, Ty może zamiast pouczać innych byś się zastosował - ale najwidoczniej - szkoła była pod górkę i najłatwiejsze było do niej dotrzeć, reszta już niekoniecznie.

                    to mnie ja mam psychozę antyklerykalną wymagającą leczenia psychiatrycznego.

                    podobnie jak nie ja chodzę w gumofilcach i handluję wkładkami do butów. W przeciwieństwie do kanonów mody forsowanych przez obywatela - nie używam łańcucha z tombaku i nie chodzę w drelichowych kaftanikach budowlańców.

                    to nie ja mam Żabuś problem. To Zabeczek powinien łykać tabletki zapisane przez Doktora - podpowiem - zaradni podatnicy, którzy takim nieudacznikom obywatelskim żyjącym na ich kjoszt - leczenie zafundowali. Te leki kosztują bodajże dokładnie 3,20 PLN za opakowanie.

                    Po ich wzięciu już krucyfiks za rogiem nie nasyła myśli, już gumofilce chce się zdjąć.Już obywatela nie męczą koszmary z krzyżem atakującym go zewsząd.

                    dlaczego Żabeczku ich nie bierzesz? Doktor był miły, poświecuił dla nieudacznika życiowego czas, leczenie przepisał, podatnicy nad cierpieniem chama sie pochylili i leczenie zafundowali.

                    jak Ci nie wstyd?
                    • oby.watel Re: Zabeczku 12.09.10, 11:29
                      loraphenus napisał:

                      > Zabeczku, kultura to hasło mi mnie obce...

                      Dziękuję za szczerość. Resztę dywagacji mogłeś sobie spokojnie darować. Lepiej módl się, żeby Niemcy nie zorientowali się kogo zatrudnili.
                  • szlachcic Re: stary bełkot 12.09.10, 20:36
                    oby.watel napisał:

                    > Wyjechałeś na Zachód, żeby krajanie nie zauważyli manier parobka.

                    w piatek pokazywali inteligenta doktora po 6 latach studiow jak kur.... ami rzucal do pacjentow
                    to lekarze stworzyli sobie taka opinie i od kilku lat zaczeli stad wyjezdzac oczywiscie wczesniej zrzucajac wine ze to wina nas pacjentow i tego panstwa
                    co zrobi NIL z tym doktorem? po lekturze statystyk dot karania czarnych owiec w tym zawodzie mozna smialo zaryzykowac stwierdzenie ze nic - czyli takie zachowania sa norma, bo wszystko co odbiega od niej w cywilizowanych krajach i srodowiskach jest tepione
                    • oby.watel Re: stary bełkot 12.09.10, 20:42
                      Znajomość łaciny była obligatoryjna na studiach medycznych. Chyba nic się w tej materii nie zmieniło?
                      • szlachcic Re: stary bełkot 13.09.10, 10:44
                        Znajomość łaciny była obligatoryjna na studiach medycznych. Chyba nic się w tej
                        > materii nie zmieniło?

                        no ale czy musi sie tym chwalic pan doktor?
                        • oby.watel Re: stary bełkot 13.09.10, 11:01
                          Niewątpliwie otrzymasz na to pytanie odpowiedź od licznie tutaj reprezentowanego środowiska.
            • igor14141 Re: stary bełkot 11.09.10, 23:02
              loraphenus napisał:

              powtarzam:

              nie chcę żadnych podwyżek, nigdy ich zresztą nie chciałem. Zapamiętaj.

              NIEMOŻLIWE!

              Ja nie chciałem żadnej podwyżki. Nie chciałem łaski ani składaczy kompów, ani o
              > bywatelskiej hołoty

              Jaka ta obywatelska hołota jest szczesliwa ,że jednego bufona ma mniej na utrzymaniu.

          • slav_ Re: dobry NFZ i zły lekarz 12.09.10, 10:30
            > liscie jako argument. Jest to pewien argument choc ja nazwalbym go polargomente
            > m bo zawsze uwazalem ze najpierw trzeba budowac normalna organizacja a dopiero
            > wtedy mozna oczekiwac normalnosci we wszystkim z kasa wlacznie.

            To tekst jaki słyszałem od pierwszego dnia mojej pracy. "wicie, rozumicie, nie ma pieniędzy ale jak zreformujemy to ho, ho, lekarze i pielęgniarki będą godnie zarabiali itp, itd" ale teraz trzeba bo pacjenci, przysięga Hipokratesa, powołanie, jak tak można ble, ble ble,

            Niektórzy moi starsi koledzy zmarli słuchając takich tekstów przez całe swoje zawodowe życie i jakoś ani tego "godnego zarobku" ani "normalności" pod żadnym innym względem się nie doczekali.
            teraz tez - zreformowany, uszczelnimy, usprawnimy, skomercjalizujemy, itp, itd

            Znudziło mi się słuchanie tych frazesów. A kolejne rządy i reformy starannie zadbały bym stracił jakiekolwiek zainteresowanie podobnym pozornymi tematami. Bo cel jest zawsze był i jest jeden - jak niczego nie zrobić i jak najmniej płacić za pracę personelu ubierając to w gładkie słówka.
            Proszę sobie reformować.
            Ale obiecuję że żadna reforma nie poprawiająca moich warunków pracy i płacy (już nie mówię o pogarszającej) nie spotka się a moim poparciem.
            • oby.watel Re: dobry NFZ i zły lekarz 12.09.10, 10:40
              Rewolucyjne podejście. Starsi zmarli i nie doczekali, młodzi do łóżek się poprzykuwali, bo im się należy. Klasa robotnicza potrafiła zażądać czegoś więcej niż tylko napełnienia koryta. A lekarze? Osiągnęli mistrzostwo świata w narzekaniu. I roszczeniach. Ale w strajku mającym na celu wymuszenie czegokolwiek poza kasą brać udziału nie będą. Bo w sumie nie chcą zamian - chcą zarabiać i za nic nie odpowiadać. A skoro żadne Bukiele i inne działacze zmian nie chcą, nie zgadzają się na nie, to wspominanie o reformie SZ pachnie hipokryzją.
              • slav_ Re: dobry NFZ i zły lekarz 12.09.10, 11:03
                > Rewolucyjne podejście.

                rewolucyjne?
                jak bym je raczej nazwał pragmatycznym ale w sumie wszytko jedno

                > . I roszczeniach. Ale w strajku mającym na celu wymuszenie czegokolwiek poza ka
                > są brać udziału nie będą. Bo w sumie nie chcą zamian - chcą zarabiać i za nic
                > nie odpowiadać. A skoro żadne Bukiele i inne działacze zmian nie chcą, nie zgad
                > zają się na nie, to wspominanie o reformie SZ pachnie hipokryzją.

                to też słyszałem wiele razy i też mi się znudziło
                • oby.watel Re: dobry NFZ i zły lekarz 12.09.10, 11:42
                  slav_ napisał:

                  > to też słyszałem wiele razy i też mi się znudziło

                  A niemartwi Cię, że pacjentom znudziło się wysłuchiwać stale o ciężkiej doli miernot (nie bierz tego do siebie, proszę)? Za status quo gardłują najgłośniej ci, którzy się w tym syfie świetnie poustawiali. Oni w warunkach rynkowych nie zarobią dziesiątej części tego, co mają teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka