16.09.10, 19:56
ten.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: filmik. 16.09.10, 20:05
      I kto poniósł konsekwencje? Słaniający się z głodu lekarz otrzymujący jałmużnę? Skąd. Kierowca, który nagrał film, został zwolniony z pracy. Prezes pogotowia twierdzi, że powodem zwolnienia były "nadużycia w gospodarce paliwami". Tak kończą ci, którzy reagują na nieprawidłowości.
    • andnow2 Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 01:53
      Dobrze, że prof. Jakubaszko przynajmniej w tym wypadku dostrzegł problem zgodności ze standardami ratownictwa, bo bywało różnie...
      • claratrueba Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 09:11
        Lekarz w takim stanie nie powinien pracować, nie ulega watpliwości.
        Tylko, że to jest mniej więcej taki stan w jakim ja sie znajduję w czasie ataku migreny. Ktoś zwolni z obowiązku pracy i znajdzie zastepstwo lekarzowi, którego "tylko" głowa boli? Ża migrena to ból, który ukróciłoby sie nawet celnym strzałem z broni palnej w samo jego źródło mało kto zdaje sobie sprawę. I że towarzyszące mu zawroty głowy i zaburzenia widzenia nie pozwalaja trafic w drzwi 80-tki.
        Przeciez to żadna choroba tylko arystokratyczno-artystyczne "spazmy modne".
        • cccykoria Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 09:33
          Clara, a skąd wiesz czy to jest migrena? Przyczyn chorobowych takich zaburzeń świadomości i równowagi itp jest bardzo wiele.To neurolog powinien w takim razie zmienić leki na takie które pozwolą funkcjonować normalnie i dopiero wtedy praca..
          Ups przecież są tu dr, Oni wiedzą co by zrobili w takim przypadku z takim pacjentem.Z cyklu nie do wiary..
          • claratrueba Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 09:53
            Clara, a skąd wiesz czy to jest migrena

            oczywiscie, że nie wiem. Porównuję stan. Natomiast wydaje mi sie to b. prawdopodobne bo przy uważanych za "cięższe niz migrena" schorzeniach neurologicznych L-4 jest jakby bardziej oczywiste.
            Migrene sie lekceważy, a zrobić można niewiele. Leczyło mnie kilkunastu neurologów,kilku specjalistów najwyższej klasy, zrobiono badania jak do załogi promu kosmicznego, próbowalam kazdego nowego "cudownego leku" bez wzgledu na cene i dostepność. Bez skutku lub z bardzo małym. Jedyne pocieszenie, że to u mnie w rodzinie wszystkim mija po 70-ce.
            • cccykoria Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 10:33
              Migrenę u mnie neurolog wykluczyła, chociaż objawy mam podobne.Sprawdzałaś "kręgosłup szyjny"?
              • claratrueba Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 11:03
                cykorio, u mnie nie ma wątpliwości, że to migrena. I po objawach i po badaniach, których sporo na te oklicznośc wykonano. Kregosłup w porządku, choc rzeczywiście często jest przyczyna bóli głowy ale juz nie zawrotów głowy, mdłości, niedowidzenia, nadwrazliwości na swiatło zapach, dźwiek i wszelkich innych migrenowych objawów.
                Ale dzieki za życzliwe zainteresowanie.
                • oby.watel Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 14:15
                  Przepraszam drogie panie, ale jaki to o czym mówicie ma związek z lekarzem czołgającym się z mozołem w kierunku pacjenta w celu postawienia diagnozy?

                  Z drugiej strony trzeba przyznać, ze standardy wprowadzane przez PO, o których premier mówi przy każdej okazji, a czasem bez okazji, są tak wysokie, że aż niewidoczne. Więc zwolnienie z pracy kierowcy jak najbardziej się w tychże standardach mieści. Precedens już był - z pracą musiał pożegnać się pan Kamiński, który ujawnił treść negocjacji nekropolitalnych. Polska jest najważniejsza, ale nasi bardziej.
                • aelithe Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 19.09.10, 12:29
                  claro lekceważenie migreny wynika z faktu, że rozpoznaje się ją często w przypadku bólów głowy, które migreną nie są. Chory na migrenę jest w agonii przez 2 tygodnie, nie jest zdolny do pracy, do wykonywania zadań domowych.
                  Na pewno migreny nie ma urzędniczka, które po uzyskaniu zla na 2 tygodnie, weźmie 1 g paracetamolu i może iść na dyskotekę.
            • ola.42 Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 16:30
              nie ulega wątpliwości ,że ten lekarz nie powinien pracować w takim stanie
              jakim ? nie wiemy ,chory czy pijany
              obowiązkiem kierowcy było zgłosić taki stan rzeczy, ale kręcic filmik i .........
              no to" morale "tego człowieka zostawia wiele do życzenia

              • oby.watel Re: Gdzie my żyjemy?!!!!!!!!!!!! 17.09.10, 17:06
                Święte słowa i święta racja. Powinien zgłosić. Wyleciałby z roboty i byłby święty spokój. A tak narobił rabanu na całą Polskę. Po co obywatelom informacja w jakim stanie pracownicy firm, którym NFZ płaci bez mrugnięcia okiem, nie wtrącając się i nie stawiając wymagań, świadczą "usługi zdrowotne"?
                • claratrueba święty pan kierowca 19.09.10, 07:06
                  Zgadzam się z olą. Kierowca mając świadomość, że stan lekarza może być zagrożeniem dla chorych nie zrobił nic by temu zapobiec. Gdyby jakies nieszczęście sie stało poniósłby odpowiedzialnośc karną- i słusznie.
                  Wątpię, czy kogokolwiek zwalnia się w takiej sytuacji. Ale za brak powiadomienia o mozliwym zagrożeniu i kompletnie nielojalne postepowanie a stos. do współpracownika to ja bym zwolniła "na wprost", żadne złodziejstwo paliwa by mi nie było potrzebne. Aczkolwiek wiele mówi o postawie moralnej kierowcy.
                  Po co obywatelom informacja w j
                  > akim stanie pracownicy firm,
                  Nie wiem. Ale po co obywatelom pracownicy pogotowia, którzy zamiast reagować widząc potencjalne zagrożenie kręca sobie filmiki?
                  • oby.watel Re: święty pan kierowca 19.09.10, 10:26
                    claratrueba napisała:

                    > Zgadzam się z olą. Kierowca mając świadomość, że stan lekarza może być zagrożen
                    > iem dla chorych nie zrobił nic by temu zapobiec. Gdyby jakies nieszczęście sie
                    > stało poniósłby odpowiedzialnośc karną- i słusznie. .... ja bym zwolniła "na wprost"
                    > bla bnla bla

                    claratrueba błyskotliwie kończy:

                    > Po co obywatelom informacja w jakim stanie pracownicy firm,
                    > Ale po co obywatelom pracownicy pogotowia, którzy zamiast reagować
                    > widząc potencjalne zagrożenie kręca sobie filmiki?

                    Bardzo przemyślane i głębokie przemyślenia. No i okraszone niezbędnymi w takich wypadkach niezbędnikami, jak "zgadzam się", "gdyby", "powinien", "nie wiem". Na nieszczęście nie trzeba nawet oglądać filmu. Wystarczy przeczytać, z czym problem najwidoczniej, bo to stoi jak byk:

                    Kierowca poinformował przełożonych o tej sytuacji, ale jak mówi, "wzruszyli ramionami". Prezes NZOZ wie, że lekarz bierze leki, ale twierdzi, że "nie jeździ w takim stanie karetką". Dyrektor szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie zapewnia, że zapyta w tej sprawie personel.

                    Fakty mówią co innego? Tym gorzej dla faktów.
                    • claratrueba odwołuję 19.09.10, 11:13
                      Kierowca poinformował przełożonych o tej sytuacji, ale jak mówi, "wzruszyli
                      > ramionami". Prezes NZOZ wie, że lekarz bierze leki, ale twierdzi, że "nie jeźdz
                      > i w takim stanie karetką". Dyrektor szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie zapewn
                      > ia, że zapyta w tej sprawie personel.

                      >

                      Fakt. Powinnam była obejrzeć linka ponownie przed poprzednim wpisem.
                      • oby.watel Re: odwołuję 19.09.10, 11:29
                        Dziękuję. Przywróciłaś mi wiarę. Przepraszam za być może nadmierną zgryźliwość. Ale zwyczajne smutno mi się zrobiło, że akurat Ty, nieliczny tutaj głos rozsądny i wyważony, pozwoliłaś sobie na coś takiego.
                      • aelithe Re: odwołuję 19.09.10, 12:22
                        claro sytuacja w jednostkach ratownictwa jest tragiczna, za oferowane pieniądze i przy obecnym ryzyku prawnym lekarze i ratownicy nie chcą pracować.
                        Wiele stacji pogotowia przyjmuje każdego, byle zapełnić dziury. Szczególnie zła sytuacja jest w placówkach prywatnych, które próbują osiągnąć jak największy zysk, kosztem lekarzy i pacjentów. Ja obserwowałem rynek przez 20 lat i nie widzę żadnych zmian. Poza mniejszą ilością karetek i większą ilością wyjazdów oraz większym ryzyku prawnym.

                        Co do kierowcy. Jeśli nakręcił film tylko by zrobić z siebie gwiazdę to postąpił podle. Jeśli wyczerpał wszystkie możliwe drogi służbowego zgłoszenia sprawy, to postąpił szlachetnie. Różnica w ocenie czynu zależy od motywacji i wyczerpania wszelkich możliwych dróg załatwienia problemu.

                        Czy wyrzucili za przekręty na paliwie? Myślę, że wyleciał za filmik. Paliwo, albo jest sfingowane, albo powszechny, przez wszystkich tolerowany proceder, aby mieć haka na kierowców. Podskoczysz, wylecisz.
                        • oby.watel Re: odwołuję 19.09.10, 13:01
                          Na całym świecie rząd jest po to, żeby rządzić i reagować tam, gdzie źle się dzieje. Na całym świecie parlament jest po to, żeby reagować i regulować to co wymaga uregulowania, a poprawiać to, co szwankuje i wymaga poprawienia. Na całym świecie opozycja patrzy rządowi na ręce i rozlicza, a jak rząd tkwi w marazmie, to sama występuje z propozycjami.

                          W Polsce opozycja występuje z propozycjami upamiętniania, budowania pomników, celebrowania już nie rocznic, ale tygodnic i miesięcznic i wmurowywania tablic upamiętniających żałobę. Rząd z kolei administruje i aktywny robi się tylko wtedy, gdy zaczynają spadać słupki poparcia. Wtedy występuje premier, rzuca kilka nic nie znaczących frazesów, powie coś pod publiczkę, wyszczerzy się, zrobi aluzję i... zapada w sen zimowy.

                          W tej sytuacji aelithe napisał:

                          > claro sytuacja w jednostkach ratownictwa jest tragiczna,

                          Wygląda na to, że ta sytuacja, która jest tragiczna, w tej sytuacji sama się musi zmienić, bo na rząd i parlament nie ma co liczyć.
                          • aelithe Re: odwołuję 19.09.10, 13:24
                            rząd w Polsce od wielu lat nie działa. Od 1989 roku rządzą ludzie, którzy dogadali się przy okrągłym stole. PO latach rabunku w początku lat 90-tych. Doszło do pewnych zmian. Mimo to w chwili obecnej żadna z partii zasiadających w parlamencie nie jest zdolna do reformy państwa. W ciągu ostatnich 3 kadencji sejmu mieliśmy do czynienia z rządami wszystkich partii partii reprezentowanych w obecnym gremium ustawodawczym - SLD, PiS, PO, PSL. Nie są zdolne do przeprowadzenia niezbędnych niepopularnych reform. Zamiast mówić o reformie państwa szuka się tematów zastępczych takich jak legalizacja aborcji, krzyż przed pałacem prezydenckim, czy mianowanie Chrystusa Królem Polski. Żadnych konkretów.

                            jak wielokrotnie pisałem nie tylko na tej stronie. W Polsce dwa niezbędne dla funkcjonowania państwa są dwa problemy. 1. reforma systemu emerytalnego 2. reforma ochrony zdrowia
                            ZUS obecnie pochłania ponad 50% wszystkich środków publicznych, a jeśli nie podejmie szybkich reform w 2050 roku wartość wartość zobowiązań państwa przekroczy 300% PKB.
                            W ochronie zdrowia - brak rozwiązań dających rozwój systemu, brak zabezpieczeni zdrowotnego populacji, brak możliwości rozwoju zawodowego lekarzy, worek bez dna.
                            To są sfery wymagające błyskawicznych cięć.

                            Pewnych sfer nie możesz zmienić od dołu, np. systemu emerytalnego. To musi być zmienione odgórnie.

                            • oby.watel Re: odwołuję 19.09.10, 13:47
                              Nie wiem, czy wiesz, ale przed rokiem 89 w Polsce i rządził kto inny i ustrój był inny. Żeby to zmienić trzeba było albo się dogadać, albo wystąpić zbrojnie. Więc mówienie o jakimś układzie, czynienie zarzutu z tego, że udało się bezkrwawo zmienić i ustrój i władzę to brednie szaleńca. Wybacz, ostre słowa ale trzeba być nie lada... intelektualistą, żeby powtarzać następne brednie o rabunku. Kto miał rabować i co w kraju zadłużonym po uszy, w którym nawet dyżurnego octu brakowało, a inflacja była trzycyfrowa.

                              Były rządy mające odwagę reformować kraj. To dzięki nim złotówka jest jedną z silniejszych walut. Wprowadzili reformy emerytalne, zreformowali służbę zdrowia. To wszystko teraz zaprzepaszczają ci, którzy majaczą o jakichś spiskach czy zdradach. To SLD pospołu z tow. Kwaśniewskim cofnęło służbę zdrowia do punktu wyjścia. To prawicowe oszołomy majstrują przy emeryturach, zamiast reformę dokończyć. Nie przypadkowo o reformie KRUS-u nie zająknął się ani premier, ani wuc, ani aelithe/ Przez ostanie ponad dziesięć lat nie było rządu, który chciałby coś zrobić dla Polski, a nie dla towarzyszy z partii własnej i koalicjanta. I nic się nie zmieni, dopóki dalej wybory będą proporcjonalne i do sejmu będą dostawać się nie fachowcy z wizją, tylko mierni, bierni, ale wierni prezesowi czy przewodniczącemu. Howgh!
                              • aelithe Re: odwołuję 19.09.10, 14:58
                                Ja w przeciwieństwie do wielu pamiętam czasy stanu wojennego
                                i wiem co znaczy ubecka komisja egzaminacyjna na maturze.

                                Przed rokiem 1989 nie było hyperinflacji ( oficjalnie ) państwo regulowało ceny
                                fakt zdarzały się lata kiedy np. o 250 procent podnoszono ceny nie mówiąc o bandyckiej wymianie pieniędzy bodajże z roku 1949. ( ale to już pokolenie moich dziadków)

                                Po 1989 - zniszczono całe gałęzie gospodarki: PGR, gospodarkę morską i stoczniową, przemysł elektroniczny, DTC można mnożyć

                                Z hiperinflacją mieliśmy do czynienia po reformie Balcerowicza 1989-1991 rok.

                                zajęcie się krus'em nie rozwiąże problemu . Problemem jest państwowy system emerytalny, dziura w ZUS wynosi dziś ponad 60 mld złotych i szybko rośnie. tj. 10% PKB.

                                Ostatni rząd, który podjął się reformy państwa to był rząd AWS, potem kolejne zajmowały się już tylko demontowaniem reform, stosownie do badań PR.
                                • oby.watel Re: odwołuję 19.09.10, 17:09
                                  A pamiętasz kartki na mięso wprowadzone przez Balcerowicza i rubla transferowego, w którym rozliczaliśmy się ze Stanami Zjednoczonymi? Dopiero minister sprawiedliwości Kaczyński zreformował polski system monetarny, dlatego teraz ludzie zarabiają tysiące, a nie miliony złotych.

                                  Gdyby nie ta złodziejska prywatyzacja Polska nadal byłaby w czołówce krajów produkujących sprzęt elektroniczny. Przecież zakłady radiowe im. Kasprzaka w Warszawie produkowały pierwsze na świecie magnetofony. A przebój lat siedemdziesiątych - walkman, to polski space-wacek - dzieło polskich inżynierów produkowane przez zakłady Diora w Dzierżoniowie i ukradzione przez Sony.

                                  O PGR-ach nie wspominam, bo aż mnie szlag chce trafić jak można było takie kwitnące zakłady zniszczyć. Teraz się tę prawdę zataja, ale nasze PGR-y produkowały więcej zbóż, trzody chlewnej, przetworów mleczarskich i mięsa wołowego niż USA i Kanada razem wzięte.

                                  Jedynie problem jest z KRUS-em. Bo to według oficjalnych danych budżet dopłaca do niego tylko 20 miliardów złotych rocznie. Odbieranie rolnikom co im się słusznie należy żeby zaoszczędzić te kilka groszy trudno określić inaczej niż zwykła podłość.

                                  Jak widzisz nie tylko Ty w przeciwieństwie do wielu pamiętasz czasy stanu wojennego i wiem gdzie byśmy byli, gdyby nie Lech. No i Jarosław.
                                  • aelithe Re: odwołuję 19.09.10, 20:55
                                    PGR zostały zniszczone doktrynalnie - nie tylko te, które sobie dobre radziły na rynku; ale również te sprawnie funkcjonujące kombinaty. Na wielu dawnych ziemiach onegdaj kwitnących pegeerów do dziś są ugory.

                                    Polskie Diory, Radmory i Kasprzaki były marką rozpoznawalną na świecie i byli kupcy gotowi je kupić, by mieć markę; choćby na rynek rosyjski. Zamiast to zrobić firmy zniszczono, kto miał w tym interes??

                                    KRUS jest jednym wielkim nieporozumieniem i powinien być zlikwidowany. Nie stać nas na 17 niezależnych instytucji orzecznictwa medycznego. I kilkanaście odmiennych systemów emerytalnych. Jesteśmy w stanie wytworzyć afektywny system pod warunkiem, że obejmiemy nim większość społeczeństwa, a nie będziemy tworzyć wybrane grupy, na specjalnych zasadach.

                                    Co do reform Balcerowicza, wiele było niezbędnych, niektóre były katastrofą - choćby sławny popiwek, podatek od wzrostu wynagrodzeń. Czy dywidenda - podatek od majątku przedsiębiorstw państwowych. To głównie te 2 rozwiązania zgubiły wiele dziedzin. O celowości popiwku można dyskutować, ale dywidenda, to był gol samobójczy.
                                    • oby.watel Re: odwołuję 20.09.10, 08:30
                                      Tak. Starsi pamiętają, że PGR-y to były mlekiem i miodem płynącymi oazami na tle kulejącego, zacofanego prywatnego rolnictwa.

                                      Tak samo było z polska elektronika. Były bardzo chętnie kupowane w NRD, ZSRR i wielu innych krajach. Komu to przeszkadzało?

                                      Nie przypuszczałem, że można wypisywać takie idiotyzmy i pospolite kłamstwa. Ale najwidoczniej jak wierzy się w dziewictwo mężatki i podróże w brzuchu wielkiej ryby, to w każde brednie można uwierzyć...
                                      • aelithe Re: odwołuję 20.09.10, 11:51
                                        pgr były różne od wypierdówek poprzez świetnie zorganizowane duże gospodarstwa rolne przynoszące wysoki zysk , z wieloletnimi międzynarodowymi kontraktami. Zlikwidowane wszystkie.

                                        Radary radmora są do dzisiaj używane na wielu statkach i funkcjonują. Dzisiaj marka nie ma już wartości, ale 20 lat temu była sporo warta. Zdecydowano się zlikwidować firmy. Cały cykl programów publicystycznych był o tym.

                                        I znów zaczynasz mieć zwidy prześladujących cię księży i krzyków latających za tobą po mieście??
                                        • oby.watel Re: odwołuję 20.09.10, 12:34
                                          Nie mam zwidów. Zwidy ma ten, kto pisze o "świetnie zorganizowanych dużych gospodarstwach rolnych przynoszących wysoki zysk". To jest równie prawdziwe, jak chodzenie po wódzie. PGR z wieloletnimi międzynarodowymi kontraktami? Jakiś przykładzik? Jaki PGR, z jakimi krajami? Co sprzedawał? Za co? Za ruble transferowe, czy za twardą walutę (dlaczego waluty były twarde i miękkie na pewno wiesz). Na Akademii Rolniczej studentów uczono, że PGR-y nie mogą przynosić zysku. Projekt takiego gospodarowania, ze wyszedł zysk był odesłany do poprawki.

                                          Wiesz, gdybym tego nie znał z autopsji, gdybym był zapatrzonym w wodza gó...arzem, to może nawet bym w te brednie uwierzył. Tyle, że ja wiem, że to są brednie. Inflacja zaczęła się po wprowadzeniu stanu wojennego, gdy Zachód przycisnął reżim sankcjami. Reformy Balcerowicza zdusiły inflację i doprowadziły do wprowadzenia wymienialności złotówki. Trzeba mieć nie lada tupet, żeby bredzić o czasach, które wielu przeżyło, dobrze pamięta, a totalne braki podstawowych środków odczuło na własnej skórze.

                                          Nie martw się moimi zwidami. Martw się swoimi. Zastanów się dlaczego komuna zdechła nawet w kolebce - samym Związku radzieckim, dlaczego Białorusini klepią biedę, choć nikt im państwa "nie rozkradał" jak w Polsce. O innych bratnich krajach nie wspomnę. Pomódl się do swoich potrójnie pojedynczych Bogów, wiecznych dziewic i ich synów o dar prawdy i zrozumienia tamtych czasów. Może nie jest jeszcze za późno. Przypomnij sobie jak się tankowało zanim napiszesz, że byliśmy czołowym producentem wyrobów naftopochodnych...
                            • cccykoria Re: odwołuję 19.09.10, 14:30
                              Lekarzowi choremu na padaczkę neurolodzy powinni dobrać takie leki, które nie powodują takich " zaburzeń". Mamy XX1 wiek i tłumaczenie, że dr jest pod wpływem leków jest bez sensu., a nawet głupie itp
                              • never.never Re: odwołuję 19.09.10, 14:40
                                Problem w tym, ze lekarz tylko "prawdopodobnie cierpi na chorobę neurologiczną". To "prawdopodobnie" nie wyklucza innych powodow takich stanow "nieważkosci".
                              • aelithe Re: odwołuję 19.09.10, 15:00
                                droga cykoria
                                mamy XXI wiek, więc myśl w sposób XXI wieczny
                                obecnie problem w medycynie zwykle nie jest jak leczyć ; ale skąd wziąć na to pieniądze.
                                • cccykoria Re: odwołuję 19.09.10, 15:10
                                  aelithe napisał:

                                  > droga cykoria
                                  > mamy XXI wiek, więc myśl w sposób XXI wieczny
                                  > obecnie problem w medycynie zwykle nie jest jak leczyć ; ale skąd wziąć na to p
                                  > ieniądze.

                                  Czy uważasz, że lek na padaczkę jest tylko jeden?, bo nie zrozumiałam..
                                  • aelithe Re: odwołuję 19.09.10, 20:45
                                    co nie zmienia faktu, że musisz wykazać wyższe korzyści dla populacji ze zmiany tańszego leczenia przeciw padaczkowego na droższe, kosztem odebrania środków na inne obszary działalności.
                    • igor14141 Re: święty pan kierowca 19.09.10, 21:08
                      To co zrobił autor amatorskiego filmu jest nieetyczne i skandaliczne.
                      To co zrobił prezes jest godne pochwały.

                      www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Prof-Zbigniew-Stelmasiak-padaczka-nie-dyskwalifikuje-lekarza,101818,10.html
    • aelithe Re: filmik. 17.09.10, 10:28
      lor w pogotowiach brakuje lekarzy od 20 lat
      ryzyko prawne tej pracy jest bardzo wysokie
      poza tym stres przekraczający wartość stresu w szpitalu
      większość stacji pogotowia przyjmuje kogo się da - nawet ratownicy uciekają z pogotowia
      szczególnie tragiczna sytuacja jest w placówkach prywatnych.
    • igor14141 Re:Odda wszystko co ma... 19.09.10, 16:16
      Kto tu mówi ,że rząd wraz z p minister nic nie robi?/

      Minister mówiła też, że "odda wszystko, co ma", jeśli dziennikarze pokażą taki kraj, w którym nie ma kolejek do lekarzy.

      Jak poinformowała Kopacz, w pakiecie proponowanych przez resort ustaw zdrowotnych znalazły się konkretne rozwiązania problemu kolejek. Chodzi m.in. o to, żeby pacjenci poprzez wizytę w prywatnym gabinecie lekarskim nie "mijali" w kolejce do zabiegu osób mniej zamożnych. Pomóc ma w tym m.in. używanie PESEL-u i centralnej rejestracji w sieci informatycznej, co pozwoliłoby zainteresowanym znaleźć placówkę, w której czeka się krócej i wyeliminowałoby zjawisko blokowania miejsc w kilku szpitalach. "To można było zrobić już kilka lat temu. Tego nie zrobiono" - zaznaczyła Kopacz.

      Dodała, że nie ma takiego ministra zdrowia, który nie chciałby, żeby w jego kraju byli zadowoleni pacjenci. Według niej nawet w krajach, gdzie nakłady na służbę zdrowia są kolosalne, a cały system ochrony zdrowia jest zreformowany, "i tak pacjenci nie są do końca zadowoleni". - Moją rolą jest, żeby dogonić tą europejską czołówkę - powiedziała Kopacz. - Ale człowiek chory z zasady jest niezadowolony z tego, że jest chory - mówiła.

      - Będę robić wszystko, żeby satysfakcja polskich pacjentów była jak największa. Natomiast wiem, że można było robić pewne rzeczy wcześniej i dziś każdemu następnemu byłoby łatwiej - zadeklarowała minister. - Im więcej ja zrobię, tym łatwiej będzie mojemu następcy. Będzie mógł modyfikować, kontynuować lub zmieniać, ale już początek zrobimy - dodała

      jestem ciekawy co pani minister bedzie robić,żeby satysfakcja pacjentów była jak najwieksza.
      Wszystko ,co to może znaczyć?
      • oby.watel Re:Odda wszystko co ma... 19.09.10, 17:18
        igor14141 napisał:
        > jestem ciekawy co pani minister bedzie robić,żeby satysfakcja pacjentów była jak
        > najwieksza.
        > Wszystko ,co to może znaczyć?

        Jak to co? Będzie baczyć, by to co działa dobrze, działało jeszcze lepiej. A w ogóle, to zrobi to, co zrobił pan premier. W styczniu zapowiedział reformy, w sierpniu podniósł podatki. Kopacz we wrześniu zapowiada reformy, w październiku podniesie składki. Dzięki temu będzie można dalej udoskonalać system kontraktacji trzo... o, przepraszam - usług medycznych. Może zostaną wprowadzone kartki na usługi? Dziesięć niewykorzystanych usług onkologicznych będzie można zamienić na jedną usługę pogrzebową....
    • vlad Re: filmik. 20.09.10, 01:34
      Qr-fa.
      Hienie (dziennikarzowi) należy się wp...dol. Podobnie kierowcy.
      Przesłanie jest takie - jak można pozwolić, by chory lekarz jeździł karetką. Hiena zrobiła reportaż "z przesłaniem" - oto chorzy , niepełnowartościowi lekarze mają ratować życie.
      Droga hieno et consortes - epi nie wybiera. Przejdziesz zapalenie oun, mikroudar i też może ciebie trafić. Każdego może trafić.
      Wśród ludzi z epi są dziennikarze, księża, lekarze, aktorzy, sprzątaczki , sprzedawcy, ludzie na eksponowanych stanowiskach.
      Nie zawsze leki działają. Poczytajcie sobie o epi lekoopornej. Czasem konieczne jest leczenie operacyjne. To trudna decyzja , bo usunięcie guza mózgu - rzecz oczywista, gorzej sie podejmuje decyzję gdy wywalić trzeba np. hipokamp, bo tam jest ognisko padaczkowe. Zaryzykujesz jeden z drugim utratę pamięci (za pamięć krótkoterminową odpowiada hipokamp) ? Podejmiesz łatwo taką decyzję?
      Ja stawiam inne pytanie - czy w otoczeniu tego lekarza byli (są) ludzie próbujący mu pomóc. Niestety najpewniej nie ma, lekarze, dyrekcja zozu, do których zwracała się hiena uciekali od tematu i uciekali przed kamerą. I to powinno być osnową reportażu. Znieczulica, uciekanie od problemów , podobnie jak w przypadku alkoholizmu wśród policjalntów, adwokatów, dziennikarzy czy lekarzy.
      Na przykładzie tego reportażu powinni się uczyć adepci dziennikarstwa JAK NIE ROBIĆ REPORTAŻY.
      • w_przedpokoju Re: filmik. 20.09.10, 02:15
        vlad napisał:

        > Qr-fa.
        > Hienie (dziennikarzowi) należy się wp...dol. Podobnie kierowcy.
        > Przesłanie jest takie - jak można pozwolić, by chory lekarz jeździł karetką. Hi
        > ena zrobiła reportaż "z przesłaniem" - oto chorzy , niepełnowartościowi lekarze
        > mają ratować życie.
        > Droga hieno et consortes - epi nie wybiera. Przejdziesz zapalenie oun, mikrouda
        > r i też może ciebie trafić. Każdego może trafić.

        Tak, kazdego moze trafic, ale to >trafienie< moze powodowac limity w wykonywaniu pracy.
        Nie zgadzam sie z Toba, ze kierowcy "nalezy sie wp...dol". "Wp...dol" i to solidny, nalezy sie zarzadzajacym osrodkiem i tym , ktorzy widzeli i nie reagowali.

      • 1951b Re: filmik. 20.09.10, 02:32
        Vlad napisał:

        "Hienie (dziennikarzowi) należy się wp...dol. Podobnie kierowcy.
        Przesłanie jest takie - jak można pozwolić, by chory lekarz jeździł karetką."

        No właśnie jak można pozwolić, by chory lekarz jeździł karetką?
        Jeżeli komukolwiek należą się baty to nie dziennikarzowi ani kierowcy tylko lekarzowi z medycyny pracy, który zezwolił choremu lekarzowi na pracę w pogotowiu.
        • claratrueba Re: filmik. 20.09.10, 07:35
          Jest tu pare rzeczy, ktore są niejasne.
          1. Czy kradnący paliwo kierowca nie nakręcił fimiku by szantażować swojego pracodawcę- ty mnie nie zwalniasz dyscyplinarnie, ja nie emituję swojej twórczośći i nie wyszło.
          2. Przy całym współczuciu dla chorego lekarza, czy jednak nie powinien być odsunięty od pracy w pogotowiu? Przy zachowaniu prawa do wykonywania zawodu z pewnymi ograniczeniami. Bo jesli atak padaczki bądź równie złe samopoczucie wydarzą się na oddziale, gdzie może być zastąpiony przez innego lekarza to dużego nieszczęścia pewnie da się uniknąć. Natomiast gdy wydarzy sie przy ratowaniu w nagłym wypadku czy przy zabiegu, gdy nie ma szansy na szybke zastępstwo, grozi powaznymi konsekwencjami dla pacjenta i lekarza i placówki również.
          Problem z obsadą karetek jest, jak pisze aelithe, ogromny. Nie rozwiąże sie sam, maja go nawet całkowicie prywatne placówki. Nie rozwiążą go takie władze jakie sobie od lat Polacy wybierają- pozbawione odwagi ruszenia SZ, bo klęska wyborcza pewna.
          • oby.watel Re: filmik. 20.09.10, 08:40
            Zwróciłaś uwagę na bardzo istotną kwestię, na która mało kto zwrócił uwagę. W sumie nie wiadomo czy lekarz był chory, czy naćpany. Nic nie wiadomo na pewno jeśli chodzi o lekarza. Natomiast z pewnością można mówić, ze podany powód zwolnienia kierowcy jest w stu, ba dwustu procentach prawdziwy. Żadnej sprawy, żadnej prokuratury, śledztwa, nic. Tylko powód zwolnienia PO upublicznieniu kondycji lekarza. To bronienie swoich i gnojenie obcych jawi się już nie jako solidarność zawodowa, ale jako mafia.
            • claratrueba Re: filmik. 20.09.10, 09:45
              Natomiast z pewnością można mówić, ze podany powód zwolni
              > enia kierowcy jest w stu, ba dwustu procentach prawdziwy. Żadnej sprawy, żadnej
              > prokuratury, śledztwa, nic

              Sądzę, że było. W przyp. takiego powodu zwolnienia, sprawa karno-skarbowa jest automatyczna- nielegalne wzbogacenie. Dziennikarz nie wspomniał, ale to nie oznacza, że przeszło ot tak sobie.
              Natomiast kwestia powodu stanu lekarza może byc niemożliwa do roztrzygnięcia- by stwierdzic czy to choroba czy psychotropy konieczne byłoby badania, analizy krwi, moczu w chwili gdy był w takim stanie lub bardzo niedługo po.
              • oby.watel Re: filmik. 20.09.10, 10:07
                claratrueba napisała:

                > Sądzę, że było. W przyp. takiego powodu zwolnienia, sprawa karno-skarbowa jest
                > automatyczna- nielegalne wzbogacenie. Dziennikarz nie wspomniał, ale to nie
                > aozncza, że przeszło ot tak sobie.

                > Natomiast kwestia powodu stanu lekarza może byc niemożliwa do roztrzygnięcia

                Najważniejsze to zachować bezstronność. Kierowca to na pewno "pijak i złodziej, bo każdy pijak to złodziej. A pan doktor? No cóż. Nie można z całą pewnością nic stwierdzić. Nawet jak pijak, to na pewno nie złodziej, tylko kolekcjoner opakowań szklanych...

                Brawo claratruebo. Środowisko jest z Ciebie dumne.
            • slav_ Re: filmik. 20.09.10, 11:48
              > śli chodzi o lekarza. Natomiast z pewnością można mówić, ze podany powód zwolni
              > enia kierowcy jest w stu, ba dwustu procentach prawdziwy. Żadnej sprawy, żadnej
              > prokuratury, śledztwa, nic. Tylko powód zwolnienia PO upublicznieniu kondycji
              > lekarza. To bronienie swoich i gnojenie obcych jawi się już nie jako solidarnoś
              > ć zawodowa, ale jako mafia.

              Kierowca może się skutecznie bronic. Bez trudu (i bez kosztów) może się odwołac od decyzji zwolnienia do Sądu Pracy. Jeśli zarzuty są nieprawdziwe ponad wszelką wątlpiwośc zostanie przywrócony do pracy.
              • oby.watel Re: filmik. 20.09.10, 12:38
                Może kiedyś w swoim życiu zawodowym zdarzy Ci się stanąć przed wyborem - udać, że nic się nie stało, lub zareagować. A potem wygrasz sprawę o przywrócenie do pracy. I po przywróceniu wytrzymasz dłużej niż miesiąc...
                • pct3 Re: filmik. 20.09.10, 15:41
                  A potem wygrasz sprawę o przywrócenie do pracy. I po przywróceniu wytrzymasz dłużej niż miesiąc...

                  Dość dziwne słowa kogoś tak - wydawałoby się - silnie wierzącego w ogólne zasady etyczne i standardy cywilizacyjne, u kogoś, kto dostrzega w niektórych tylko środowiskach (lekarze, księża) - niemal wyłącznie patologię, ale z kolei - u kogoś, kto stara się odgrywać rolę silnie retorycznego głosu sumienia i sumień budziciela....

                  To jak to? Słyszę w cytowanej wypowiedzi ślady relatywizmu moralnego?
                  To znaczy jak? Ten kierowca miał nic nie mówić i byłby usprawiedliwiony - bo "tak jest"?
                  Gdybym to ja - miernota - tak napisał, to jeszcze, ale Ty Obywatelu?


                  • oby.watel Re: filmik. 20.09.10, 16:06
                    pct3 napisał:

                    > To znaczy jak? Ten kierowca miał nic nie mówić i byłby usprawiedliwiony - bo
                    > "tak jest"?

                    Kogo pytasz? I o co? Bo szczerze mówiąc z Twojego wywodu nie wynika nic. Nie chcę Cię urazić, więc po prostu pytam - o co Ci chodzi? Mógłbyś jaśniej? Przytoczyłeś wyrwane z kontekstu zdanie, które jest głosem w dyskusji. I?
                    • pct3 Re: filmik. 20.09.10, 16:39
                      Kogo pytasz? I o co? Bo szczerze mówiąc z Twojego wywodu nie wynika nic. Nie chcę Cię urazić, więc po prostu pytam - o co Ci chodzi?

                      Czy np. lekarz też ma walczyć, czy nie - i dopuszczasz wtedy jego usprawiedliwienie, bo będzie jak piszesz: wywalą go, potem niby wygra przed sądem pracy, a potem przez miesiąc w pracy tak będzie miło, że sam odejdzie.
                      Kierowcę zdaje się usprawiedliwiasz, albo - niech będzie - przytaczasz okoliczności łagodzące.
                      Co z lekarzem? Księdzem?
                      • oby.watel Re: filmik. 20.09.10, 16:55
                        Dalej nie rozumiem. Co znaczy kierowcę usprawiedliwiam? On może po pijaku jeździł albo jakieś inne przestępstwo popełnił? Czy może masz na myśli te "nadużycia w gospodarce paliwami"? Czyli jakby tak postąpił lekarz i został zwolniony z pracy ze względu na "nadużycia w gospodarce spirytusem" to według Ciebie ja bym go nie usprawiedliwiał, bo to lekarz?

                        Naprawdę nie rozumiem, o co Ci chodzi. Pytasz, czy lekarz też ma walczyć? Ależ skąd! To jest niebezpieczne. Trzeba siedzieć cicho i dopiero jak coś się stanie to, jak to już gdzieś wyjaśniono CWD podsrywając kolegów i dyrekcję. To jest objaw odwagi w wydaniu lekarskim. Tu także walczył prosty kierowca, a nie skomplikowany pracownik z dyplomem.
                        • pct3 CWD 20.09.10, 17:49
                          Dobrze, zostawmy kierowcę, bo zdaje się doszło do typowego dla naszych rozmów (jak dobrze pamiętam) nieporozumienia, które z grubsza bierze się (teraz i dawniej) stąd, że Ty masz silną tendencję do trzymania się konkretów opisywanej sytuacji a ja z kolei mam skłonności do dygresji i uogólnień, i być może nie dość dokładnie sygnalizuję i oddzielam komentarze do faktów z analizowanego zdarzenia od komentarzy do wniosków i uogólnień nasuwających się na kanwie analizowanego zdarzenia.

                          Ja generalnie jestem zwolennikiem tzw. odwagi cywilnej itd.
                          Niemniej jednak, do myślenia dała mi ostatnio wypowiedź lekarza, nieco starszego, wydaje się że człowieka sukcesu zawodowego (samodzielna pozycja, uznanie dużej liczby pacjentów, dostateczna sytuacja materialna pomimo rezygnacji z dyżurów nocnych i weekendowych). W czasie lekarskich rozmów temat CWD przewija się oczywiście dość często.
                          Wspomniany lekarz w toku rozważań co oznacza CWD i jak daleko należy to stosować, powiedział mniej więcej tak: słuchajcie, to nie jest kwestia wyboru i decyzji lekarza. Musicie pamiętać jedno - dojście do tego mi też zajęło trochę czasu. Nie stać was na rezygnację z CWD.

                          Przy czym - jak znam człowieka- owo "nie stać" nie dotyczyło, a w każdym razie dotyczyło nie tylko - aspektu finansowego. Dotyczyło chociażby aspektu czasowego pracy lekarza (w podwójnym znaczeniu - ilości pracy globalnie, choć tu zapewne koledzy z Niemiec znów zaprotestują, że polski lekarz wcale tak dużo nie pracuje, oraz, po drugie - sensowności zagospodarowania czasu lekarza) - po prostu, lekarz choćby i był odważny - nie ma fizycznie czasu na walkę w imię "nie-CWD". Po prostu, fizycznie - nie zostaną zbadani chorzy, nie będą zlecone badania i leczenie.
                          Dotyczyło to chociażby aspektu wydolności lekarza, już na ogół wypalonego zwłaszcza psychicznie. Na zasadzie - co lepsze: lekarz co prawda wypalony, ale "jeszcze" funkcjonujący w sensie: życzliwy dla pacjentów, "dający radę", wiedzący co robi? Czy może taki lekarz który już na granicy rezerw, dodaje sobie jeszcze walkę z systemem w ramach "nie-CWD"? I zaczyna się wydzierać na pacjentów, i robić grube błędy w leczeniu?
                          Oczywiście jest i finansowy aspekt. Mieć zlicytowany i tak skromny dobytek, w imię tego że się nie przeprowadziło konsultacji, może i na siłę, ale prokurator uznał, że ona by była "nie na siłę", że "co prawda najpewniej nie wpłynęło to na losy tej 98- letniej, schorowanej pacjentki, ale zasady sztuki obligowały do skonsultowania...." itd.


                          • oby.watel Re: CWD 20.09.10, 18:22
                            No i? Co z tego ma wynikać? W którym miejscu jest to sprzeczne z tym, co piszę? Każdy ma prawo, ba - obowiązek CWD. Problem powstaje natomiast wtedy, gdy wszystkie działania zostaną podporządkowane temu celowi i wyłącznie na nim będą się koncentrować. Nie sądzę jednak, żebyś uważał inaczej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka