Dodaj do ulubionych

Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ

18.11.10, 22:59
Polecam zwlaszcza betonowym lekarzom.
Polska panstwowa SZ zostala porownana z holenderska panstwowa ktora jest uwazana za najlepsza w Europie
Tak na szybko
- w Holandii jest mniej szpitali (u nas beton lekarski chce utrzymywac wszystko co jest i dlatego nie starcza)
- w Holandii unika sie sciagania pacjenta do szpitala
- tam kontrolowana jest skutecznosc leczenia (w Polsce beton lekarski nie moze powiedziec o koledze lekarzu ze leczy zle)
- ogolnie w Europie odchodzi sie od wspolplacenia za wizyte u lekarza bo to nie przynosi oczekiwanych rezultatow ale oczywiscie system "pokazuje" pacjentowi ile kosztuje leczenie

Poleecam artykul, bardzo ciekawy
Szkoda ze u nas nie do zrealizowania przez zepsute spoleczenstwo i chore srodowisko lekarskie
Obserwuj wątek
    • seniorita15 Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 18.11.10, 23:12
      Niedawno spotkalam na miedzynarodowym kongresie kolegow z Polski pracujacych z Holandii i mi wspomnieli o protestach lekarzy wlasnie tam. Nie znam kraju gdzie etyka pozwala krytykowac kolege lekarza. Od kontroli jego pracy sa jego przelozeni ,a nie koledzy. Popatrz na ilosc mieszkancow Holandii i Polski i jak rozliczne sa koszty zabiegow tu i tam ,zanim zaczniesz pisac swoje glupoty.
      • szlachcic Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 19.11.10, 07:14
        seniorita15 napisała:

        > Niedawno spotkalam na miedzynarodowym kongresie kolegow z Polski pracujacych z
        > Holandii i mi wspomnieli o protestach lekarzy wlasnie tam.

        a co ma protest lekarza do tego aby obrac za cel holenderska SZ?
        w Polsce tez beton lekarski jest przeciwny montowaniu w szpitalach rejestratorow czasu pracy bo to podwaza wg betonu zaufanie dyrekcji do lekarza.
        rozumiesz?
        Jak nie rozumiesz prostego zdania ze Holendrzy radza sobie z mniejsza liczba szpitali i dlaczego sobie radza to faktycznie nie dyskutuj
        • practicant Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 19.11.10, 12:39
          ...dla niektorych matematyka konczy sie na dodawaniu i odejmowaniu...
          • szlachcic Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 19.11.10, 19:44
            practicant napisał:

            > ...dla niektorych matematyka konczy sie na dodawaniu i odejmowaniu...

            masz waskie horyzonty myslowe practicant i to ci zostanie do konca zycia
            ty chcesz zamiast zalatac dziure w wannie zwiekszyc cisnienie wplywajacej wody aby utrzymac poziom
            tylko oszolom wybierze takie rozwiazanie
            • practicant Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 12:56
              szlachcic napisał:

              > masz waskie horyzonty myslowe practicant i to ci zostanie do konca zycia
              > ty chcesz zamiast zalatac dziure w wannie zwiekszyc cisnienie wplywajacej wody
              > aby utrzymac poziom
              > tylko oszolom wybierze takie rozwiazanie

              Mhm,zapewne ze względu na waskie horyzonty myslowe opuscilem macierz...
              Pieprzysz cos o lataniu dziur,ktore sam sobie wymysliles i nie dociera do Ciebie,ze wanna jest pusta.Sam jestes oszolom,szlachcic.
              Swoja droga-jakos nie jestem przekonany,czy w tej holandii jest mniej szpitali PROCENTOWO /w wartosciach bezwzglednych musi byc mniej,skoro polska jest kilka razy wieksza/.Belkotu o betoniarkach nie skomentuje.Z perspektywy niemieckiej-pacjent czesto ma dodatkowe ubezpieczenie,wspolplaci,raczej nie zapowiada sie,aby to sie zmienilo.Artykulu w polityce nie czytalem,nie interesuje mnie wizja swiata wg. jakiegos pismaka,skoro to co on sobie ubzdural totalnie nie ma przelozenia na rzeczywistosc-zdaje sie,ze wspominales cos o oszolomach...?
              • szlachcic Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 17:55
                > Mhm,zapewne ze względu na waskie horyzonty myslowe opuscilem macierz...

                hehehehe
                ci co na zmywaku sa tez opuscili
                mylisz pojecie
                najpierw sie dowiedz jaka jest roznica od wyjechania za chlebem a posiadaniem szerokich horyzontow. Jest wielka pratcicant

                > PROCENTOWO /w wartosciach bezwzglednych musi byc mniej,skoro polska jest kilka
                > razy wieksza

                udowadniasz ze masz waskie horyzonty myslowe
                ilosc szpitali na 100tys i wielkosc kraju nie ma tu znaczenia
                • practicant Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 21:12
                  szlachcic napisał:

                  > > Mhm,zapewne ze względu na waskie horyzonty myslowe opuscilem macierz...
                  >
                  > hehehehe
                  > ci co na zmywaku sa tez opuscili
                  > mylisz pojecie
                  > najpierw sie dowiedz jaka jest roznica od wyjechania za chlebem a posiadaniem s
                  > zerokich horyzontow. Jest wielka pratcicant

                  Nie,szlachcic,to Tobie sie "wydaje".Jestem lekarzem.Jest roznica kilkunastu pieter w hierarchii miedzy studentem europeistyki na zmywaku i robotnikiem na budowie,a lekarzem.Radze zapamietac,zebys ktoregos dnia sie nie rozczarowal.


                  >
                  > udowadniasz ze masz waskie horyzonty myslowe
                  > ilosc szpitali na 100tys i wielkosc kraju nie ma tu znaczenia

                  Jasne.Dodawanie i odejmowanie.W matematyce nie ma innych możliwości.Szpitali jest mniej,nieważne,że Polska ma 38mln ludnosci,a Holandia 16mln.Grunt,że jest mniej.A ja mam wąskie horyzonty.Idz szlachcic,poskładaj kolejny komputerek,w ramach "szerokich horyzontow" /btw.a wiesz,ze jak jeszcze w polsce nie mialem pieniedzy na dobry "caly" komputer,to potrafilem sam zamontowac karte graficzna...?:)/
                  • szlachcic Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 21.11.10, 20:40
                    bredzisz practicant
                    napisales ze nie masz waskich horyzontow bo wyjechales
                    nie napisales zas ze nie masz waskichhoryzontow bo jestes lekarzem.
                    z doswiadczenia ci powiem ze studia medyczne sa ciezkie ale nie naleza ona do najtrudniejszych pod wzgledem intelektualnym. Mowiac kolokwialnie to po prostu kucie
                    wiem tez z doswiadczenia ze horyzonty myslowe lekarzy mowiac delikatnie impomujace nie sa
                    I jednym z najlepszych przykladow to ci przypomne temat jaki tu zaistnial z sensem wlaczania swiatel mijania przez cala dobe
                    Beton lekarski jak jeden maz mowil
                    "Nie ma roznicy miedzy swiatlami zapalonymi a zgaszonymi ale ja je zapalam aby byc lepiej widoczny"
                    to swiadczy wlasnie o tym ze logiczne myslenie jest wam obce
                    a powyzsze slawne wasze zdanie poparlo kilku lekarzy
                    • practicant Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 21.11.10, 23:37
                      Ostatni raz,obiecuje:)

                      Studia medyczne naleza wszedzie na swiecie /rowniez w polsce/ do studiow najtrudniejszych.Porownywanie tych studiow do pedagogiki,stosunkow miedzynarodowych,historii sztuki czy filologii jest obrazliwe.Porownywanie tych studiow do przytlaczajacej wiekszosci kierunkow technicznych-jest delikatnie mowiac glupota,zwlaszcza jezeli chodzi o polskie wersje tych kierunkow.Na studia lekarskie nie moze sie dostac kazdy.Ale kto sie nie dostanie-idzie na uniwersytet,politechnike-z reguly,dostaje sie i ja konczy.Opinie ludzi,ktorzy ciagneli dwa kierunki /tzn.lekarski i cos innego/ sa natomiast o tyle ciekawe,iz twierdza oni,ze wszystkie pozostale studia sa duzo lzejsze,duzo mniej wymagajace,wrecz proste-nawet w przypadku kombinacji wydzial lekarski/prawo.

                      I tyle w temacie.Jak ktos jest dobry-to sie dostanie na te studia i je ukonczy.A jak ktos jest tepy-to do konca zycia bedzie wypisywal na forum rozne bzdury o betonie,czy innych zaprawach:)
                      • oby.watel Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 00:03
                        A co w tych studiach jest takiego trudnego? Konieczność wrycia na pamięć wielu nazw, zależności? I odporność na widok krwi i flaków? To jest trudniejsze od nauczenia się na pamięć powiedzmy Pana Tadeusza i Trylogii i biegania nago po scenie?

                        To studia wybitnie pamięciowe, podobnie jak prawo, czy filologie. Między bajki można włożyć twierdzenia, że "są to najtrudniejsze na świecie studia". Postudiuj podręcznik do matematyki czy fizyki. Albo architektury. Pamięć to za mało, żeby skończyć któryś z tych kierunków.
                        • practicant Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 00:24
                          ...ja rozumiem,że ten fakt się Tobie nie podoba-ale nic na to nie poradzisz.Podobnie,jak nic nie poradzisz na fakt,iż wyjezdzajac z tego kraju nikomu nie oddaje pieniedzy za studia,nie odpracowuje w polsce ani minuty,a zarabiam calkiem fajnie juz na start-i w perspektywie mam pieniadze,o ktorych szary polski obywatel moze conajwyzej pomarzyc:)
                          • oby.watel Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 00:46
                            No i? I wydaje Ci się, że Ci zazdroszczę? Człowiek zadowolony z życia, spełniony zawodowo nie potrzebuje na forach obrzucać rozmówców inwektywami, szukać poklasku i podziwu, dowartościowywać się. Dziwne, że zniżasz się do polemiki z chamem, a jakoś nie klei Ci się pogawędka z kolegami po fachu. Ciebie to nie dziwi?
                            • practicant Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 00:54
                              oby.watel napisał:

                              > No i? I wydaje Ci się, że Ci zazdroszczę? Człowiek zadowolony z życia, spełnion
                              > y zawodowo nie potrzebuje na forach obrzucać rozmówców inwektywami, szukać pokl
                              > asku i podziwu, dowartościowywać się. Dziwne, że zniżasz się do polemiki z cham
                              > em, a jakoś nie klei Ci się pogawędka z kolegami po fachu. Ciebie to nie dziwi?

                              Ty to napisałeś-nie powinieneś aby sam zadać sobie powyższych pytań...?:)
      • iza42 Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 06:14
        seniorita15 napisała:

        Nie znam kraju gdzi
        > e etyka pozwala krytykowac kolege lekarza. Od kontroli jego pracy sa jego przel
        > ozeni ,a nie koledzy.

        Ja znam taki kraj - jest to Australia. Od lipca tego roku w Australii weszlo w zycie prawo, wedlug ktorego lekarz ma obowiazek powiadomic odpowiednie wladze jezeli jego kolega badz kolezanka zle funkcjonuje w pracy wskutek choroby, nalogow, niedbalstwa czy braku kompentecji. Jezeli tego nie zrobi lamie prawo. Link ponizej
        ama.com.au/node/6200
        • aelithe Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 13:40
          jeden stan w ramach eksperymentu
          - pytanie jak to będzie funkcjonować ; australia boryka się z wielkim niedoborem lekarzy ; więc raczej takie ustawodastwa nie poprawi sytuacji
          • iza42 Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 17:31
            Nie jeden stan w ramach eksperymentu - prawo to obowiazuje od 1 lipca w calym kraju.
            Australia boryka sie z niedoborem lekarzy glownie na oudbacku, i w tzw remote areas no i czasami tafiali im sie tacy lekarze jak dr Patel z Bundaberg, ktory usmiercil wielu pacjentow.
            Pomimo niedoborow Australia wyrejestrowala niedawno ponad tysiac tzw iinternational medical graduates, ktorzy nie zdali obowiazujacych ich egzaminow profesjonalnych w okresnonym czasie.
            Bylo z tego powodu duzo protestow bo wielu tych lekarzy czieszylo sie wieloletnim szacunckiem ze strony pajcentow i nie bylo na nich zadnych skarg. Teraz niktorzy odwoluja sie od tych decyzji ale impakt jest duzy.
            • aelithe Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 21.11.10, 13:06
              dopóki płacą czterokrotną stawkę irlandzką nie muszą się obawiać niedoboru lekarzy. Tylko pamiętaj, że w pewnym momencie ludzie zaczną się orientować w fakcie, że ochrona zdrowia w Australii kosztuje więcej niż w USA.
              • iza42 Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 21.11.10, 21:43
                aelithe napisał:

                > dopóki płacą czterokrotną stawkę irlandzką nie muszą się obawiać niedoboru leka
                > rzy. Tylko pamiętaj, że w pewnym momencie ludzie zaczną się orientować w fakcie
                > , że ochrona zdrowia w Australii kosztuje więcej niż w USA.

                Czterokrotna stawke irlandzka?? To dla mnie nowosc. Czyzby w Irlandii bylo az tak zle ?
                Wydatki na sluzbe zdrowia w Australii sa pokrywane w wiekszosci przez panstwowa Medicare i masz racje ponosza sie glosy aby ograniczyc pewne swiadczenia ale glownie chodzi tutaj o niektore badania i zabiegi nie o stawki za konsultacje.
                • aelithe Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 21.11.10, 22:52
                  wynagrodzeia konsultantów dublują irlandzki - najwyższe w europie
                  jeśli chodzi o wynagrodzenia lekarzy szkolących się to przelicznik jest razy 3-4
                  • iza42 Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 10:45
                    Ciekawe. Zarobki w Australii nie sa zle. Dobry specjalista zabiegowy moze zarobic nawet kilka milionow rocznie, niezabiegowy mniej - moze okolo pol miliona lub wiecej jezeli pracuje w pelnym wymiarze godzin. No i australijski dolar teraz podskoczyl wiec na skale swiatowa wyglada to wiecej niz kiedys.
                    • aelithe Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 19:19
                      renomowany zabiegowiec w Irlandii może wyciągnąć 250 tysięcy euro rocznie; niezabiegowiec jak dociągnie do 150 tysięcy to sporo.
                      W innych krajach zarabia się 60-80 tysięcy euro rocznie dla specjalisty nie prowadzącego własnej kliniki

                      Problem w tym, że w pewnym momencie budżet nie wytrzyma gigantycznych wynagrodzeń lekarzy. System finansowy jest organizmem zamkniętym.
                      • iza42 Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 20:50
                        W Australii jest to system otwarty w tym sensie ,ze pacjent na ogol doplaca do uslug lekarskich i dotyczy to zarowno podstawowej opieki lekarskiej jak prywatnych uslug specjalistycznych.
                        Wizyty w klinikach szpitalnych sa za darmo ale trzeba na nie dlugo czekac.
                        Niektorzy GPs i specjalisci robia tzw bulk billing czyli claimuja bezposrednio z Medicare i pacjent nie placi nic.
                        • aelithe Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 22.11.10, 23:21
                          w całym świecie niezbędna będzie racjonalizacja wydatków medycznych
                          społeczeństwa się starzeją, a pieniędzy nie przybywa
                          nacisk firm farmaceutycznych jest zbyt kosztowny
                          nie jesteś w stanie przewidzieć kiedy obecne systemy ochrony zdrowia padną - są zbyt kosztowne.
        • feldscher sprostowanie 20.11.10, 14:31
          W Polsce nie wolno krytykować, wyrażac negatywnej opinii o innym lekarzu pod jego nieobecność. I tyle. Czyli jeden lekarz nie może wg zasad etyki obgadywać innego, zwłaszcza przy pacjentach.Bo może nie miec racji. W obecności zainteresowanego, ew. przełozonych, jak najbardziej można i to jest praktykowane. W sądach lekarskich jest trochę spraw między lekarzami.
          Jesli inny lekarz narusza prawo, np. w pracy jest nietrzeźwy, coś spieprzył, to obowiązkiem innego lekarza jest to zgłosić. Do przełozonego, do prokuratora, na policję. Jeśli to ukryje, to bedzie odpowiadał karnie, dyscyplinarnie itd.
          • szlachcic Re: sprostowanie 20.11.10, 18:08
            > Jesli inny lekarz narusza prawo, np. w pracy jest nietrzeźwy, coś spieprzył, to
            > obowiązkiem innego lekarza jest to zgłosić.

            czy to ze jest to obowiazkiem znaczy ze jest praktykowane?
            pokaz mi ukaranego za picie lakarza. Przypadkow setki. Jakie kary ponosili.
            Mozesz posluzyc sie statystyka z NIL
            • oby.watel Re: sprostowanie 20.11.10, 18:09
              Karanie za picie? A za palenie? Też? Tych ludzi trzeba leczyć.
              • szlachcic Re: sprostowanie 21.11.10, 20:45
                oby.watel napisał:

                > Karanie za picie? A za palenie? Też? Tych ludzi trzeba leczyć.

                tak wlasnie uwaza beton lekarski
                widzisz roznice miedzy piciem i paleniem?
                tych ludzi trzeba odstawic czasowo od zawodu
                dlaczego w srodowisku pilotow piajk jest spalony na zawsze a w srodowisku betonu nie zostanie ukarany w zaden sposob
                jak karac?
                podalem kiedys link na swiezo jak ukarali zdaje sie pijanego ginegologa w US
                2 lata zawieszania w zawodzie
                Pijak ma 2 lata aby sie wyleczyc jak jest chory albo przemyslec ze przed praca albo w pracy sie nie chleje
                a ten co chory nie jest powinien dostac nagrode?
                • oby.watel Re: sprostowanie 21.11.10, 22:49
                  Alkoholizm to choroba. Choroby się leczy. A że w środowisku lekarskim i uzależnionym kolegom nie pomaga, tylko udaje, ze nic się nie stało i takie sprawy zamiata się pod dywan, to zupełnie inna sprawa. Zwróć uwagę, ze jest też nadzór NFZ. Słyszałeś żeby jakiś dyrektor został ukarany za brak nadzoru? Za przymykanie oka na picie w pracy?
    • feldscher Re: 19.11.10, 17:57
      A co tam ciekawego, bo nie czytuje Polityki.
      W Holandii jest po prostu inaczej. Lekarz "POZ" leczy dorosłych, dzieci, noworodki, bada ginekologicznie. Porody odbiera położna, także opiekuje sie ciężarnymi. Specjaliści są tylko w szpitalach ale bez skierowania od rodzinnego nie przyjmą.
      Podobno tam w SZ nie wtrącają się politycy ani urzędnicy, tylko pacjenci i pracownicy SZ decydują.
      Szpitale, to generalnie miejsca niebezpieczne ale tam nagromadzono sprzęt i dziś trudno zdiagnozowac inwazyjnie chorego poza szpitalem. Można hospitalizacje skrócić.
      Beton, to był partyjny. W polskiej SZ jest podobno lobby profesorsko-ordynatorskie.
      Takie żydy, masony i cykliści.
      • szlachcic Re: 19.11.10, 19:41
        feldscher napisał:

        > A co tam ciekawego, bo nie czytuje Polityki.

        przede wszystkim to ze kase ludzi daje sie szpitalom tym ktore lepiej lecza
        lepiej lecza znaczy skutecznie, pacjent jest wyleczony i juz nie przyjdzie do lekarza.
        w Polsce placi sie za wpisanie w rejestr ze byl, nie wazne ze lekarz X wyleczyl Igrekowskiego czy lekarz Z leczyl go 5 razy dluzej i tak go nie wyleczyl
        W Holandii lepszy jest lekarz X, w Polsce lekarz Z
        Wy nie rozumiecie zwrotu "efektywnosc leczenie" ale jak pisalem 100 razy na forum w kazdym normalnym kraju taki zwrot jest najwazniejszy

        > Beton, to był partyjny. W polskiej SZ jest podobno lobby profesorsko-ordynators
        > kie.

        jest jakas roznica?
        poza tym uwazasz ze np nijaki practicant nie moze byc betonem bo jest szeregowym konowalem?
        Beton to sposob myslenia i on w to wpisuje sie idealnie!!!!!!
        • w_przedpokoju Re: 19.11.10, 20:04
          Szlachcic...to nie jest takie proste leczyc - wyleczyc; wiekszosc pacjentow jest przewlekle chorych, czesto tych przewleklych chorob jest kilka. Tu (w obecnym stadium wiedzy medycznej) nie moze byc mowy o wyleczeniu w pojeciu "juz nie przyjdzie do lekarza", tu leczenie to lagodzenie objawow, spowolnienie rozwoju choroby, zapobieganie powiklaniom.
          • oby.watel Re: 19.11.10, 20:28
            Jeśli przyjmiemy, że pacjent, któremu w szpitalu poskładano nogę, a który później jest leczony na wirusowe zapalenie wątroby czy żółtaczkę, to masz absolutna rację - większość pacjentów jest chora przewlekle, jeśli nie beznadziejnie. Pozostali przeważnie chorują sporadycznie.
          • szlachcic Re: 20.11.10, 12:28
            > Szlachcic...to nie jest takie proste leczyc - wyleczyc; wiekszosc pacjentow jes
            > t przewlekle chorych,

            sugerujesz ze Holendrzy porownuja chorobe przewlekla w szpitalu X z przeziebieniem w szpitalu Y?
            • feldscher @szlachcic 20.11.10, 12:51
              zaproponuj cos konkretnego, bo sorki, ale bredzisz. Nie znasz polskich szpitali ani holenderskiej SZ. Najprościej wejdź na holenderskie forum i dział zdrowie. Zobaczysz jak Polacy psioczą na holenderską SZ. Tam są np. rózne ubezpieczenia basis, extra itd. jesli masz basis, to za kanałowe leczenie zęba zapłacisz 300euro. Do specjalisty lekarz rodzinny cie nie posle, do domu nie przyjdzie jak masz grypę i 39st gorączki itd.
              Albo najlepiej wyprowadź sie do tego raju zwanego Holandia. :))
              W ankietach nt.SZ Holandia wypadłą najlepiej, bo ludziska tam wyluzowani, zadowoleni, zamożni, trawki sie napalą, chorych zutylizują i fajnie mają.
              • slav_ Re: @szlachcic 20.11.10, 13:00
                > zaproponuj cos konkretnego, bo sorki, ale bredzisz.

                ciepło, ciepło...
                zaczynasz łapać :-)

                jakby co to zawsze można sięgnąć do archiwum wątków :-)
              • szlachcic Re: @szlachcic 20.11.10, 18:16
                > zaproponuj cos konkretnego, bo sorki, ale bredzisz. Nie znasz polskich szpitali
                > ani holenderskiej SZ.

                nie sadzisz chyba ze zaproponuje ci na forum kompleksowe rozwiazanie problemow SZ
                mowie ci jakie sa podstawowe punkty zmian
                system powinien tepic nieprawidlowosci a tego nie robi
                system powinien nagradzac lepszych a tego nie robi
                NIL powinna eliminowac czarne owce wsrod lekarzy a tego nie robi
                wtedy
                jestem gotowy plascic za wyzywienie w szpitalach (sprawa prosta, bymbyl zdrowy placilbym sam)
                jestem gotowy wspolfinansowac w rozsadnych granicach prywatnie panstwowa SZ wg tego co korzystam

                Dzisiaj jestem przeciwnikiem zmian bo srodowisko lekarskie blokuje syf jaki sam stworzyla i jest wam z tym dobrze
                oczywiscie wine ponosza tez rzadzacy ktorzy boja sie zaproponowac rozsadnych, byc mozna na poczatek przejsciowych zmian
                to wszystko co moge zrobic ja
                dlaczego wy nie chcecie zrobic nic?
            • practicant Re: 20.11.10, 12:59
              szlachcic napisał:

              > > Szlachcic...to nie jest takie proste leczyc - wyleczyc; wiekszosc pacjent
              > ow jes
              > > t przewlekle chorych,
              >
              > sugerujesz ze Holendrzy porownuja chorobe przewlekla w szpitalu X z przeziebien
              > iem w szpitalu Y?

              ...sugeruje,ze pieprzysz od rzeczy.Stwardnienie rozsiane,wirusowe zapalenie watroby b/c,toczen ukladowy,twardzina,RZS,cukrzyca,wiekszosc chorob nowotworowych.Mam dalej wymieniac-czy nadal twierdzisz,ze choroby przewlekle nie istnieja?
              • slav_ Re: 20.11.10, 13:02
                practicancie,
                feldscherowi się nie dziwię bo chyba nowy ale Ty?
                • practicant Re: 20.11.10, 14:36
                  To etap zalamywania rak,ale powoli mi sie odechciewa...
              • feldscher przewlekłe 20.11.10, 14:38
                Dorzuciłbym te, które zabijaja najczęściej, tj miażczyca a właściwie jej powikłania, POCHP. Do tego niektóre zakaźne typu borelioza. No i cały wachlarz chorób alergicznych.
              • oby.watel Re: 20.11.10, 14:42
                practicant napisał:

                > ...sugeruje,ze pieprzysz od rzeczy.
                > Mam dalej wymieniac-czy nadal twierdzisz,ze choroby przewlekle nie istnieja?

                To znasz jeszcze jakieś choroby przewlekłe? Ale nie wysilaj się. Lepiej przytocz sugestie sugerującą, że choroby przewlekle nie istnieją. Bo wyjdzie na to, że masz kłopoty z rozumieniem krótkich wypowiedzi, a żadnego problemu nie sprawia Ci pieprzenie od rzeczy.
                • practicant Re: 20.11.10, 15:26
                  forum.gazeta.pl/forum/w,305,118887482,118920569,Re_.html
                  "lepiej lecza znaczy skutecznie, pacjent jest wyleczony i juz nie przyjdzie do lekarza. "

                  No,czekam na kolejny tekst w stylu "masz klopoty z rozumieniem krotkich wypowiedzi".

                  Ach,jeszcze jedno,z tego samego postu:

                  > poza tym uwazasz ze np nijaki practicant nie moze byc betonem bo jest szeregowy
                  > m konowalem?
                  > Beton to sposob myslenia i on w to wpisuje sie idealnie!!!!!!

                  Po pierwsze-czemu mnie obrazasz?Kim Ty jestes,zeby mnie oceniac?Jakim prawem nazywasz mnie "konowalem"?
                  Po drugie-co Ty u diabla wiesz o holandii?Wychyliles kiedykolwiek nosa poza ten swoj torun...?
                  Poza tym,w ten Twoj wyimaginowany "beton" raczej srednio sie wpasowuje,w zwiazku z moja emigracja...
                  • oby.watel Re: 20.11.10, 15:35
                    Niby odpowiadasz na mój post, ale nie do końca... Tak czy owak trzeba być co najmniej Sherlockiem Holmesem, żeby ze zdania "lepiej lecza znaczy skutecznie, pacjent jest wyleczony i już nie przyjdzie do lekarza" wydedukować, iż autor twierdzi, że choroby przewlekłe nie istnieją. I jeszcze straszyć dalszym wymienianiem.

                    > Po pierwsze-czemu mnie obrazasz?

                    A co, święta krówko, tylko Ty masz monopol na obrażanie? Przytoczyć Twoje wypowiedzi? Nie tylko nie rozumiesz co czytasz, ale także nie wiesz co piszesz?

                    Po drugie - co Ty u diabla wiesz o hodowli?

                    W tym nie masz sobie równych. Nie ulega wątpliwości. :)
                    • practicant Re: 20.11.10, 16:09
                      oby.watel napisał:

                      > Niby odpowiadasz na mój post, ale nie do końca... Tak czy owak trzeba być co na
                      > jmniej Sherlockiem Holmesem, żeby ze zdania "lepiej lecza znaczy skutecznie, pa
                      > cjent jest wyleczony i już nie przyjdzie do lekarza" wydedukować, iż autor twie
                      > rdzi, że choroby przewlekłe nie istnieją. I jeszcze straszyć dalszym wymieniani
                      > em.

                      Było już to tłumaczone,ale jeszcze raz:kryterium jest idiotyczne,bo ze sporej części chorób wyleczyć się nie da.A obaj ze szlachcicem nie od dzis chrzanicie,ze to jedyne sensowne kryterium,plus mase bzdur o "uszczelnianiu"-ergo,zakladacie w takim razie,ze chorob przewleklych nie ma.Wg was /Ciebie?Odnosze wrazenie,ze jestescie jedna i ta sama osoba/ jak pacjent wroci do szpitala z ta sama choroba,to znaczy,ze lekarz dal ciala.Tak wiec,"sherlocku"...?


                      > A co, święta krówko, tylko Ty masz monopol na obrażanie? Przytoczyć Twoje wypow
                      > iedzi? Nie tylko nie rozumiesz co czytasz, ale także nie wiesz co piszesz?

                      Bardzo prosze,ale nie zapomnij prosze zacytowac postow bezposrednio poprzedzajacych moje-np.swoich wlasnych nazywajacych m.in. mnie "doktorzyna".

                      > Po drugie - co Ty u diabla wiesz o hodowli?
                      >
                      > W tym nie masz sobie równych. Nie ulega wątpliwości. :)

                      Nic nie wiem o hodowli-wiec nie odzywam sie na ten temat.Ale Ty&szlachcic musicie miec gigantyczna wiedze medyczna,skoro tak chetnie komentujecie&oceniacie...
                      • oby.watel Prośby ziszczenie 20.11.10, 18:22
                        practicant napisał:

                        > Bardzo prosze [przytoczyć moje wypowiedzi] ,ale nie zapomnij prosze zacytowac
                        > postow bezposrednio poprzedzajacych moje-np.swoich wlasnych nazywajacych
                        > m.in. mnie "doktorzyna".

                        Twoja prosba jest dla mnie rozkazem. Niestety, nie mogę jej spełnić do końca, bo nie udało mi się znaleźć postu, w którym Cie obrażam. Będziesz musiał sam poszukać. Mój post (skierowany nota bene do slav_a)

                        > Nie znam się na medycynie, ale wydaje mi się, ze jeśli dawca ma grasicę, to należy
                        > przeprowadzić bardziej szczegółowe badania. (... cały post tutaj)

                        Twoja "cięta riposta":

                        > ...jak sie nie znasz-to co drzesz morde...?

                        Ja napisałem:
                        > A gorliwa obrona tych, którzy do takiego stanu [wegetatywnego] doprowadzili jest na miejscu?

                        I Twoja jak zawsze taktowna, przemyślana i pozbawiona inwektyw odpowiedź:

                        > ...podaj tutaj JEDEN przyklad obrony "tych, którzy do takiego stanu doprowadzili",albo
                        > odszczekaj,chamie.

                        Musisz obiektywnie przyznać, że Ci sterczy słoma najwyższego sortu. Niewątpliwie rozsławisz naszą ojczyznę tam, gdzie się wybierasz.
                        • practicant Re: Prośby ziszczenie 20.11.10, 21:19
                          > > Nie znam się na medycynie, ale wydaje mi się, ze jeśli dawca ma grasicę,
                          > to należy
                          > > przeprowadzić bardziej szczegółowe badania. (... cały post tutaj)
                          >
                          > Twoja "cięta riposta":
                          >
                          > > ...jak sie nie znasz-to co drzesz morde...?

                          Ciekawe,obrazasz lekarzy jako cale srodowisko,nastepnie piszesz ze "ja sie nie znam,ale",a jak w Twoim "urzedowym" jezyku pytam-to ja Ciebie obrazam.Ale Ty wczesniej nie obraziles.Fajnie.Btw."konowal" to juz komplement...?


                          > Ja napisałem:
                          > > A gorliwa obrona tych, którzy do takiego stanu [wegetatywnego] doprowadzi
                          > li jest na miejscu?
                          >
                          > I Twoja jak zawsze taktowna, przemyślana i pozbawiona inwektyw odpowiedź:
                          >
                          > > ...podaj tutaj JEDEN przyklad obrony "tych, którzy do takiego stanu dopro
                          > wadzili",albo
                          > > odszczekaj,chamie.

                          Nie podałeś.Odszczekaj,chamie.


                          > Musisz obiektywnie przyznać, że Ci sterczy słoma najwyższego sortu. Niewątpliwi
                          > e rozsławisz naszą ojczyznę tam, gdzie się wybierasz.

                          Obywatel,w moim nowym miejscu życia nikt nie odważy sie nazwac mnie "konowalem","doktorzyna",czy rzucic sie na mnie z piesciami na dyzurze /przerabiane w polsce/.Ludzie sa mili,usmiechnieci,gdy "miejscowym" mowie jaki jest moj zawod,to slysze "super","swietna praca",zamiast polskiego "co,myslales ze jak bedziesz lekarzem,to bedziesz bral lapowki?".Musze jednak obiektywnie przynac,iz daleko mi do idealu,posiadam uczucia,z ktorych nie jestem dumny-ale na ktore tez niewiele poradze.Bo widzisz,obywatel-ja gardze takimi polaczkowatymi chamami,jak Ty...:)
                          • oby.watel Re: Prośby ziszczenie 20.11.10, 21:59
                            practicant napisał:

                            > Ciekawe,obrazasz lekarzy jako cale srodowisko,nastepnie piszesz ze "ja sie nie
                            > znam,ale",a jak w Twoim "urzedowym" jezyku pytam-to ja Ciebie obrazam.Ale Ty wc
                            > zesniej nie obraziles.Fajnie.Btw."konowal" to juz komplement...?

                            Jakiś przykład? Sam domagasz się przykładów, ale już od siebie ich nie wymagasz? Ale powiem tak - środowisko samo się obraża tolerując w swoim gronie hochsztaplerów i nieokrzesanych prymitywów.

                            > Nie podałeś.Odszczekaj,chamie.

                            No widzisz? Słoma się pleni...

                            > Obywatel,w moim nowym miejscu życia nikt nie odważy sie nazwac mnie "konowalem"
                            > ,"doktorzyna",czy rzucic sie na mnie z piesciami na dyzurze /przerabiane

                            W to akurat wierzę. Wystarczy, że otworzysz usta, żeby nikt nie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. Na szczęście szybko Ci wskażą miejsce w szeregu. Bo albo będziesz Herr Doktor, albo polnische Schweine.
                            • practicant Re: Prośby ziszczenie 20.11.10, 23:36
                              > Jakiś przykład? Sam domagasz się przykładów, ale już od siebie ich nie wymagasz
                              > ? Ale powiem tak - środowisko samo się obraża tolerując w swoim gronie hochszta
                              > plerów i nieokrzesanych prymitywów.

                              ...a po co mam Ci dawac przyklady...?Wystarczy przejrzec kilka postow wyzej,kilka nizej.Srodowisko generalnie ma dosyc uragajacych warunkow pracy,wyzywania od hochsztaplerow i nieokrzesanych prymitywow /Twoje slowa/ i generalnie obrazania przez chamow Twojego pokroju.I wierz mi-w polsce coraz wiecej osob decyduje sie na wyjazdy,nawet posrod tych starszych lekarzy /ostatnio wlasnie mialem taki bardzo mily przyklad:)/.Spoko-jeszcze teraz jest sie u kogo leczyc.Porozmawiamy za kilka,kilkanascie lat,jak bedziesz stary,schorowany-a system sie zalamie,bo nie bedzie juz komu pracowac.No,ale skoro stac Cie na prywatne leczenie w niemczech/austrii/czechach...


                              > > Nie podałeś.Odszczekaj,chamie.
                              >
                              > No widzisz? Słoma się pleni...

                              Dalej nie podałeś.


                              > W to akurat wierzę. Wystarczy, że otworzysz usta, żeby nikt nie miał wątpliwośc
                              > i z kim ma do czynienia. Na szczęście szybko Ci wskażą miejsce w szeregu. Bo al
                              > bo będziesz Herr Doktor, albo polnische Schweine.

                              ...kolejny polaczkowaty stereotyp-"bo niemcy sa zli i uwazaja nas za podludzi".Sorry,obywatel-po tygodniu pracy spedzalem wieczor przy piwie z nowymi znajomymi,nikomu nie przeszkadzalo trudne do wymowienia nazwisko.Czy to przy pacjentach,czy w urzedzie-zawsze "Herr Doktor",z kolegami z pracy po imieniu.I wiesz co?Dobrze sie czuje w nowym miejscu.Sto razy lepiej niz w starym,w ktorym dla swietego spokoju wolalem sie przedstawiac jako student biologii...
                              • oby.watel Re: Prośby ziszczenie 21.11.10, 02:03
                                practicant napisał:

                                > ...a po co mam Ci dawac przyklady...?

                                Skoro nie potrafisz dać przykładu, to znaczy ze kłamiesz. Jak mówi Twój idol - łżesz jak bura suka. Resztę bełkotu zbędę milczeniem.

                                > ...kolejny polaczkowaty stereotyp-"bo niemcy sa zli i uwazaja nas za podludzi".

                                Nie. To nie jest stereotyp. To jest fakt - cham jest chamem niezależnie od narodowości. Tylko w Polsce Polak cham to swój cham, a w Niemczech polnische Schweine. Opinii o Polakach nie wyrobiły nam na świecie krasnoludki.

                                Ale dobrze. Skoro nie potrafisz rozmawiać jak człowiek po polsku, to szwargocz sobie ze swoimi nowymi kolegami, Herr Doktor. Albo chrząkaj. W końcu czymś się musisz wyróżniać, skoro nie kindersztubą.
                                • practicant Re: Prośby ziszczenie 21.11.10, 02:21
                                  > Skoro nie potrafisz dać przykładu, to znaczy ze kłamiesz. Jak mówi Twój idol -
                                  > łżesz jak bura suka. Resztę bełkotu zbędę milczeniem.

                                  Odszczekales,chamie...?

                                  > Nie. To nie jest stereotyp. To jest fakt - cham jest chamem niezależnie od naro
                                  > dowości. Tylko w Polsce Polak cham to swój cham, a w Niemczech polnische Schwei
                                  > ne. Opinii o Polakach nie wyrobiły nam na świecie krasnoludki.

                                  Owszem,opinie o polakach wyrobili przede wszystkim robotnicy-to wlasnie w wiekszosci wyjezdzali i wyjezdzaja,zwykle na krotki okres czasu.Jest tylko jedna rzecz,ktorej jeszcze bardzo dlugo nie pojmiesz /tzn.do czasu,jak bedziesz musial placic za leczenie prawdziwe pieniadze/:Ty jedziesz do niemiec jako polak."Polnische Schwein",jak to ladnie nazwales.Ja tam jestem "Herr Doktor".Arzt.Lekarz.Oj,widze ze boli Cie ta roznica...
                                  • oby.watel Re: Prośby ziszczenie 21.11.10, 02:33
                                    Nie wiem, czy Niemcy wyleczą Twoje kompleksy. Ja jeżdżę do Niemiec jako turysta. Gość. A nie służący, Herr Tierarzt.
                                    • practicant Re: Prośby ziszczenie 21.11.10, 14:34
                                      Dalej nie odszczekales...?

                                      oby.watel napisał:

                                      > Nie wiem, czy Niemcy wyleczą Twoje kompleksy. Ja jeżdżę do Niemiec jako turysta
                                      > . Gość. A nie służący, Herr Tierarzt.

                                      ...alez ja nie mam zadnych kompleksow:)Ja sie w DE bardzo dobrze czuje-na ulicach czysto,menela raczej nie uswiadczysz,wszystko zadbane,ludzie mili,usmiechnieci,w dodatku stac mnie na rzeczy,o ktorych pracujac w polsce nawet nie marzylem-na co ja mialbym narzekac...?:)
                                      Zapewne trudno Ci w to uwierzyc,skoro najwyrazniej masz doswiadczenia "sluzacego" /polski turysta z paprykarzem i konserwa-zawsze bylo mi wstyd za "rodakow".../,ale musisz sie pogodzic ze ja,jak rowniez gros moich kolegow jestesmy tam panami.Aerzte.Poziom,ktory dla polaczkow z paprykarzem jest generalnie zamkniety.Ot,w naturze sa lepsi i gorsi.Ci gorsi pracuja jako sluzacy-chociazby dla tych lepszych,ktorzy sa panami i pracuja cmiedzy innymi jako lekarze.Ale luzik,nie przejmuj sie-daj znac,jak bedziesz sie wybieral do niemiec,posprzatasz mi mieszkanie-dam niezla stawke,jak dla rodaka:)
                                      • cccykoria Re: Prośby ziszczenie 21.11.10, 16:19
                                        To niesłychane wreszcie practkiant się odważył, to tylko gratulować;) Napewno nie rozmawiasz po polsku, bo dla takich jak Ty to wielka ujma przyznawać się, że jesteś polaczkiem.Jaki miły, dobra lekcja życia dla Ciebie, będą z Ciebie ludzie.:)
                                        • practicant Re: Prośby ziszczenie 21.11.10, 16:40
                                          cccykoria napisała:

                                          > To niesłychane wreszcie practkiant się odważył, to tylko gratulować;) N
                                          > apewno nie rozmawiasz po polsku, bo dla takich jak Ty to wielka ujma
                                          > przyznawać się, że jesteś polaczkiem.Jaki miły, dobra lekcja życia d
                                          > la Ciebie, będą z Ciebie ludzie.:)

                                          Po pierwsze,naucz sie wysławiać w taki sposób,aby Twoje wypociny rozumiał ktokolwiek poza Tobą.Po drugie-wcześniej wyjechać nie mogłem,czekałem na polskie papiery-o co Ci chodzi z tym "wreszcie się odważył"?Po trzecie-nie,w niemczech raczej nie rozmawiam po polsku-z bardzo prostego powodu.Próbujecie co rusz uczyć kultury,a nie widzicie jednej prostej rzeczy-to niekulturalne rozmawiać po polsku,przykładowo,z jednym polakiem w towarzystwie 3ch niemców.Rozumiem,że jeżeli w pobliżu nie ma żadnych polaków,to też powinienem mówić do niemców wyłącznie po polsku...?Noszę plakietkę z polskim nazwiskiem-nikomu to nie przeszkadza.Poza tym,naprawdę nigdy nie rozumiałem,co jest takiego pięknego w byciu polakiem,że powinienem być z tego dumny.
                                          Ja nie przerabiam żadnej "lekcji życia"-po prostu,jest normalnie.Wreszcie jest to,czego oczekiwałem.Za to,Ty,obywatel/szlachcic,czy inny impotent nie odrobiliście swojej lekcji-polscy lekarze mogą wyjeżdżać.Lekarze wyjeżdżają,w dodatku na dobre stanowiska i za duże pieniądze już na start.I wyjeżdżać będą-czy tego chcecie,czy nie.Dla KASY,prestiżu,normalnego życia.Zaklinanie rzeczywistości,bzdurzenie o oddawaniu za studia,moralności,powołaniu czy innej etyce-generalnie,o ładnie brzmiących,choć pustych hasłach,nie zmieni tego trendu.No-ale skoro stać was,żeby na starość jeździć na leczenie za granicę-wasza wola...:)
              • szlachcic Re: 20.11.10, 18:21
                ale ty jestes beton practicant
                betonie lekarski
                ich system polega na tym ze jak szpital/specjalista X leczy sprawniej pacjenta od szpitala Y na to samo schorzenie to temu lepszemu daja lepsze kontrakty a w skrajnych przypadkach z gorszym nie podpisuje sie umow
                Kazde schorzenie betonie mozna leczyc lepiej i gorzej. Od przeziebienia do chorob nowotworowych
                To co napisales w tym poscie betonie lekarski swiadczy o tym ze ty uwazasz ze w Polsce wszyscy lekarze i wszystkieszpitale prezentuja ten sam poziom
                Czyli potwierdzasz practicant to ze masz waskie horyzionty myslowe bo nawet nie potrafisz ze zrozumieniem przeczytac 1 prostego zdanie w ojczystym jezyku
                • practicant Re: 20.11.10, 21:26
                  Wrzuc na luz,Szlachcic,bo odnosze wrazenie,ze czerwieniejesz dziwnie na twarzy.
                  Rzuc na rozluznienie kilka tych smiesznych hasel o oddawaniu za studia,niskim poziomie moralnym,etc.
                  Btw.ile zarabiasz,szlachcic?Bo moja pensja to prawie 4000 euro /8miokrotnosc polskiej pensji-coz,nie jest to duzo-ale takie sa ciezkie poczatki/.I wiesz co,owszem-kasa sie liczy dla mnie tak samo,jak satysfakcja z fajnej roboty:)
                  • oby.watel 4000 € 20.11.10, 22:26
                    practicant napisał:

                    > Btw.ile zarabiasz,szlachcic?Bo moja pensja to prawie 4000 euro

                    No, toś Ty jest panisko! To Cię w końcu stać na jakiś kurs zachowania się na salonach, do których pretendujesz.
                    • practicant Re: 4000 € 20.11.10, 23:25
                      oby.watel napisał:

                      > practicant napisał:
                      >
                      > > Btw.ile zarabiasz,szlachcic?Bo moja pensja to prawie 4000 euro
                      >
                      > No, toś Ty jest panisko! To Cię w końcu stać na jakiś kurs zachowania się na sa
                      > lonach, do których pretendujesz.

                      ...to okreslenie "salony",czy "pretendowanie do salonow" to jakis taki polaczkowaty kompleks:)

                      No ale fakt,skladacz komputerow spod torunia moze zapomniec o takich pieniadzach,zatem kompleksow "kursem zachowania sie na salonach" pewnie nie wyleczy...
        • feldscher Re: 19.11.10, 22:11
          Szlachcic, nie bardzo wiesz o czym piszesz:))
          Porównaj poziom zdrowotności Polski i Holandii, poziom zycia, zarobki.
          Szpitale w Polsce są zapchane biednymi ludźmi, nie mającymi warunków ani kasy do leczenia w domu.
          Weźmy gruźlicę. W Polsce 8-10tys rocznie nowych zachorowań. W Holandii zaledwie kilka zachorowań- mniej niż jeden przypadek prątkującego na 1mln mieszkańców. Polska ustawa o chorobach zakaźnych nakazuje leczenie chorego prątkującego lub podejrzanego o prątkowanie w szpitalu.
          Co to znaczy lepszy lekarz? Wydajność w Polsce rośnie. Jest mniej lekarzy (było 85tys w 2000r jest 78tys w 2008r) a ilość porad, zabiegów itd rosnie. Maleje liczba łóżek szpitalnych ale czas hospitalizacji sie skraca. Jest coraz większy wyzysk pracowników SZ.

          Twoje dywagacja to takie na poziomie chłopka roztropka. :))


          • extorris Re: 19.11.10, 23:57
            > Twoje dywagacja to takie na poziomie chłopka roztropka. :))
            widac kolego, ze jestes nowy na forum
            my to juz dawno tu wiemy
            • feldscher hospitalizacje 20.11.10, 12:07
              Spora część hospitalizacji jest ze wskazań społecznych albo medyczno-społecznych. Jak leczyć dzieciaczki z bronchitem, z lekką biegunką? W domu rodzice alkoholicy albo inna patologia, trzeba w szpitalu.
              Co zrobić ze staruszkami, których rodzina nie chce, nie ma warunków a w DPSie, w ZOLu nie ma miejsca albo sytuacja prawna jest patowa? Co z przewlekle chorymi psychiczne? Są w szpitalach.
              Co z połamanymi pijakami na urazówce, jak oni za chwile wpadną w delirkę. W domu umrą.
              W XIXw. w szpitalu leczono biedotę. Bogaty był leczony w domu. Niestety w obecnej Polsce jest trochę podobnie.
              • aelithe Re: hospitalizacje 20.11.10, 13:49
                za wiele hospitalizacji odpowiada system
                źle skonstrowane finansowanie prowadzi do konieczności wykonania niekórych badań możliwych do wykonania w POZ w warunkach hspitalizacji - endokrynologia
                brak jest systemów kwalifikacji chorych do hospitalizacji, na których można się oprzeć
                w wiekszości krajów zachodnich masz określone standardy, w razie wypełnienia których pacjent nie jest w stanie cię zaskarżyć
                np. zapalenie płuc CURB65 1 punkt - brak wskazań do hospitalizacji. Nie ma możliwości wymuszenia przyjęcia do szpitala przez rodzinę, co jest normą w Polsce.
          • szlachcic Re: 20.11.10, 12:53
            > Porównaj poziom zdrowotności Polski i Holandii, poziom zycia, zarobki.

            hehehehe
            kiedys przytaczalem slowa jednego z ministrow wlasnie z Holandii podczas wizyty w Polsce
            "nas nie stac na taki system"
            a chodzilo o SZ i temat zwiazany z rencistami
            Pamietaj ze to wlasnie biedny powinien miec system badziej szczelny, chyba ze uwazasz ze wplasnie w Polsce jest ok

            > Polska ustawa o chorobach zakaźnych nakazuje leczenie chorego prątkującego lub
            > podejrzanego o prątkowanie w szpitalu.

            ja nie bede sie wypowiadal czy tak jest lepiej czy nie bo sie na tym nie znam
            generalnie nasz system jest nieefektywny i dziurawy
            P{rzez to sa rozdrabniane pieniadze
            Rozumiem ze u nas tych chorych musi byc wiecej bo jestesmy mniej zamozni, co do sposobu ich leczenia sie nie wypowiem bo sie nie znam.
            Ale juz oddawanie starszych osob na czas wakacji do szpitala jest czestym zjawiskiem
            Ja jestem tez za tym aby za jedzenie placili w szpitalu pacjenci itp itd
            Jak widzisz niepodwazalnych kretynizmow jakie u nas funkcjonuja jest masa
            Ja jestem za zmianami ale pod warunkiem ze zostanie najpierw uszczelniony system organizacyjnie i w czesci medycznej
            Poki tego nie bedzie jestem przeciwnikiem jakichkolwiek zmian na niekorzysc pacjenta
            to wszystko w mysl zasady ze najpierw nalezy w wannie zatkac dziure a nie zwiekszac cisnienia wplywajacej tam wody
            Tym uszczelnianiem jest wlasnie takze analizowanie jak pacjenci sa leczeni
            i nie mow ze tego nie mozna zrobic. Jest cala masa przypadkow ze pacjent X idzie do lekarza A a po kilku wizytach zmienia go na B
            I potem ginie z rejestru. To oznacza ze ze to B go wyleczyl
            Oczywiscie po 1 przypadku nie mozna wystawiac oceny a po sredniej
            Wystarczy miec sprawny system informatyczny i analizowac dane
            • feldscher he he 20.11.10, 15:19
              Faktycznie nie znasz ale sie wypowiadasz :))
              Oszczędzają bogaci. Biedni nie bardzo. Zrobiłem ankietę nt. na co chorzy żyjący z zasiłku z op. społ.(444zł/mies.) wydają pieniądze. Na papierosy i na totolotka, dalej na piwo i trochę na jedzenie.

              Powiedz mi jakie choroby można wyleczyc, poza urazami i ostrymi chorobami zakaźnymi (one leczą się najczęściej "same").

              Wg oceny IMP wpływ SZ na zdrowie wynosi kilkanaście procent i to włącznie z profilaktyką. Co poprawiła SZ, to zmniejszyła śmiertelność noworodków. Nie wiem jak jest w Holandii, bo tam opiekę nad ciężarną i poród, to sprawuje położna, nie lekarz. Polki, któe chcą koniecznie rodzić w szpitalu holenderskim wypisuje się 3 godz. po poprodzie. U nas by zlinczowali lekarza :))
              Jeśli chcesz coś uszczelniać w polskich szpitalach, to pogadaj z chorymi. Żaden lekarz nie wysyłą zaproszenia do szpitala. Jeśli kieruje z poradni, pogotowia, praktyki, to często dlatego, że sie boi pacjenta i rodziny i tak jest najtaniej i najbezpieczniej, dla lekarza przede wszystkim.
              Za organizację SZ odpowiada MZ, Sejm, Senat itd. Lekarz na dole zrobić może niewiele. Może oszczędzać ale to jest balans na ostrzu noża.
              Działalność p. Sandauera, rozmaitych rzczników, roszczeniowość, sprawiła, że choremu robi się całe panele badań, kosztownych i niepotrzebnych, jako dupochrony po prostu.
              Wiesz ile jest w Polsce spraw o zakażenie szpitalne? Więcej niż w całej starej UE!

              Jeśli chodzi o ocenę lekarzy, to jest robiona bardzo szczegółowo np. w szpitalch posiadających certyfikat Centrum Monitorowania Jakości, ale pewnie tego też nie iwsze, nie znasz się itd. :))

              • oby.watel Re: he he 20.11.10, 15:44
                Wynika z tego, że 99% kadry problem przerasta. Wszystkiemu są winni chorzy, którzy chorują, domagają się leczenia, a już samo postawienie diagnozy jest trudne, jeśli wręcz niemożliwe. Ba - nie da się nawet odróżnić człowieka zdrowego od chorego! Weźmy na przykład takich cherlawych, chorowitych funkcjonariuszy. Tylko laikom się wydaje, że to okazy zdrowia. W rzeczywistości to wraki ludzkie kwalifikowane przez niedowidzących lekarzy.

                No i ta dobrożyczeniowość. Przecież wiadomo, ze należy się lekarzom, a nie pacjentom, a za ochronę dupy lekarza i tak płaci NFZ. Choć mimo tej ochrony ilość zakażeń szpitalnych wzrasta. Ale to też wina pacjentów - po cholerę się do szpitali pchają?
                • feldscher zdrowie, diagnozy, orzekanie 20.11.10, 17:03
                  oby.watel napisał:

                  > Wynika z tego, że 99% kadry problem przerasta. Wszystkiemu są winni chorzy, któ
                  > rzy chorują, domagają się leczenia, a już samo postawienie diagnozy jest trudne
                  > , jeśli wręcz niemożliwe. Ba - nie da się nawet odróżnić człowieka zdrowego od
                  > chorego! Weźmy na przykład takich cherlawych, chorowit
                  > ych funkcjonariuszy
                  . Tylko laikom się wydaje, że to okazy zdrowia. W rzec
                  > zywistości to wraki ludzkie kwalifikowane przez niedowidzących lekarzy.
                  >
                  > No i ta dobrożyczeniowość. Przecież wiadomo, ze należy się lekarzom, a nie pacj
                  > entom, a za ochronę dupy lekarza i tak płaci NFZ. Choć mimo tej ochrony ilość z
                  > akażeń szpitalnych wzrasta. Ale to też wina pacjentów - po cholerę się do szpit
                  > ali pchają?

                  Oczywiście, że winę za choroby ponoszą w większości sami ludzi albo czynniki nie mające związku ze SZ. Pisałem wyżej o nikłym wpływie medycyny naprawczej na zdrowie obywateli.
                  Złe geny, złe odżywianie, nałogi, brak ruchu, stresy, toksyczne mieszkanie, nieodpowiednia praca, zatrute środowisko, szkodliwe promieniowanie w tym słoneczko :) itd.

                  Postawienie diagnozy bywa trudne, dlatego nierzadko wolę diagnozy nie stawiać, zamiast postawić błędną. Niestety "urzędnicy" numerku ICD10 wymagają i to bezwzględnie. Za obserwacyjny nie zapłacą szpitalowi ani poradni.

                  Nie wiem po co do dyskusji o Holandii wsadziłeś mundurowych (trolujesz?) ale niech będzie.
                  Chętnie pozbęde się ciężaru orzekania o niezdolności do pracy i wypisywania obszernego ZUSZLA. Zresztą już to przerabiałęm jak lekarz wystawiał 9 dni L4, a potem było kierownicze do 30 dni, nastepnie komisyjne do 180 dni. Dziś można zrobić centralna komisję orzeczniczą i przesłąć netem historię choroby z prośbą o wydanie zwolnienia lekarskiego. Można też tę role powierzyć samym chorym, niech decydują o zwolnieniu wszak "zdrowie to stan pełnego, dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko jako brak choroby lub zniedołężnienia”. Jeśli zatem policjant mało zarabia, gnębi go szef albo ma takie wrażenie i żona się puszcza, to taki człowiek wg WHO jest ciężko chory i pracować nie powinien :)))

                  Odnośnie zkażeń szpitalnych, to zawsze informuje pacjenta, że jest 10-20% szansy, że coś w szpitalu polskim złapie. Dla porównania dodam, że najbardziej sterylne szpitale na świecie nie mogą zejść z zakażeniami poniżej 5%. Sa takie, są! Np. w ZEA albo z Brazylii, bardzo kosztowne ale są.

                  Na koniec dyskusji. Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz, stracisz życie.
                  • oby.watel Re: zdrowie, diagnozy, orzekanie 20.11.10, 17:57
                    feldscher napisał:

                    > Nie wiem po co do dyskusji o Holandii wsadziłeś mundurowych (trolujesz?) ale ni
                    > ech będzie.

                    Po to żeby nie było potrzeby wyjaśniać, że nie chcę "dowalić lekarzom". Tu w większości przewrażliwieni się wypowiadają. I jeśli w wypowiedzi znajdą zdanie, które wyda im się próbą "dowalenia" szwankuje percepcja uniemożliwiając zrozumienie reszty. Uważam,, co wielokrotnie artykułowałem, ze lekarza nie można winić za patologie systemu w którym przyszło mu działać. Z drugiej jednak strony, przynajmniej tutaj, nie widać, żeby lekarzom ten chory stan rzeczy zbytnio przeszkadzał. Coś musi być na rzeczy, skoro protestują dopiero wtedy, gdy im się koło tyłków pali.
              • szlachcic Re: he he 20.11.10, 18:53
                > Oszczędzają bogaci. Biedni nie bardzo. Zrobiłem ankietę nt. na co chorzy żyjący
                > z zasiłku z op. społ.(444zł/mies.) wydają pieniądze. Na papierosy i na totolot
                > ka, dalej na piwo i trochę na jedzenie.

                czyli jak oni nie oszczedzaja to sa rozrzutni?
                bredzisz czlowieku, nie myl czlowieku wydawania kasy nie na to co trzeba od nie bycia oszczednym
                to biedniejszy kraj musi bardziej oszczednie gospodarowac kasa na cokolwiek
                Biedniejszym krajem jest Polska, wiec to Polska nie powinna pozwolic sobie na ekstrawagancje
                pozwalajac na tak dziurawy system czy wydawanie nie na to co najpotrzebniejsze
                • oby.watel reh reh reh 20.11.10, 19:15
                  Taki duży a nie może zrozumieć, że po to tow. Łapiński wprowadził system reglamentacji i instytucję rodem z PRLu, żeby nie było wiadomo gdzie idzie kasa? Czemu ani PiS, ani PO nie chce tego tworu tknąć, uszczelnić, tylko jak komuniści "doskonali system kontraktacji" wprowadzając wzorem sklepów komercyjnych usługi komercyjne? I o co chodzi? Żeby ci, których na to stać płacili dwa razy. I tak teraz jak i wtedy dostali za swoje pieniądze g...
    • aelithe Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 01:13
      proste w Holandii jest legalna eutanazja
      nieuleczalnie chorych się nie leczy tylko usypia, np. uśpić na ich życzenie chorych z depresją
      nie leczy się ciężko chorych noworodków - patrz protokół z Groningen

      to się przekłada na dużo mniejsza ilość hospitalizacji

      generalnie Holendrzy starają się zalegalizować kryptanazję - zabicie chorego niezdolnego do wyrażenia własnej woli na życzenie rodziny - czyli usypianie chorych z Altzheimerem
      • feldscher Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 12:53
        Dla porównania powiem, że w Szwecji weterynarze coraz częściej odmawiają usypiania zwierząt, z jakiegokolwiek powodu. Taka tendencja, w mojej opinii słuszna.
      • szlachcic Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 20.11.10, 19:01
        > proste w Holandii jest legalna eutanazja

        hehehehe
        ile jej bylo w 2009 roku? 500tys?
        Rozumiem ze nie ma roznicy miedzy SZ w GB, RFN Holandii poza wielkoscia skladki
        • aelithe Re: Ciekawy artykul w "Polityce" o SZ 21.11.10, 13:11
          w UK nie składki, nalezy sie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka