Dodaj do ulubionych

blad? arogancja?

04.12.10, 12:49
a moze znieczulica?http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,8762025,Bezdomny_zmarl__bo_pogotowie_nie_przyjechalo_.html?fb_xd_fragment#?=&cb=fd8b645667603a&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: blad? arogancja? 04.12.10, 13:28
      - To kwestia techniczna, my za kwestie techniczne nie odpowiadamy. (...) On nie ma pieniędzy, pani nie ma pieniędzy, my nie mamy pieniędzy, może ktoś ma pieniądze? Proszę sprawdzić, jakie są dolegliwości, oczekiwania chorego, a to jest kwestia techniczna.

      - Tak, tylko kwestia jego zdrowia jest drugorzędna.

      - Nie, nie, proszę pani. Proszę go konkretnie zapytać, jakie ma dolegliwości, gorączkę sprawdzić, cukier.


      Prawidłowy link.
      • feldscher Re: blad? arogancja? 04.12.10, 14:00
        Pielęgniarka nie potrafi fachowo podać objawów. Ale w sumie nawet po amatorsku opisała, że pacjent jest ciężko chory. Lekarz potwierdził, że trzeba go przewieźć do szpitala.
        I co dalej? Nic! W nocy zmarł. Nawet nie wiadomo o której. Nie chciał lekarza, leczenia, szpitala, ma do tego prawo.
        Pewnie są jakieś notatki w raporcie nocnym, co się z chorym działo. Czemu nie dzwoniono po raz drugi, dziesiąty, czemu nie zorganizowano transportu. Bo kasy brak?

        Co może zrobić pielęgniarka, czy inny obywatel? Zmierzyć RR, tętno, ilość oddechów, temperaturę ciała, opisać kolor skóry, czy są obrzeki na nogach. Do tego nie trzeba lekarza. A pielęgniarka powinna znac na pamięc objawy niewydolności krążenia, oddychania. To podstawa zawodu.

        Pogotowie, to nie przychodnia na kółkach. Można oczywiście wrócić do modelu z PRLu, czyli na miasto 150tys mieszkanców dać z 50 karetek z lekarzami i nich jeżdzą do każdego wezwania, zwłaszcza nocami. Jak 50 za mało, to 100 dać. A tu reforma, kilka "S" i "W", kilka "P". Resztę załątwia stacjonarny dyżur nocny w miejsce dziennej poradni rodzinnej.

        Co bym zrobił na miejscu lekarza? Ja bym poprosił o kolejny telefon(y) od pielęgniarki i jeśli nie byłoby poprawy, to karetke bym posłał.
        • oby.watel Re: blad? arogancja? 04.12.10, 14:47
          feldscher napisał:

          > Pogotowie, to nie przychodnia na kółkach. Można oczywiście wrócić do modelu z P
          > RLu, czyli na miasto 150tys mieszkanców dać z 50 karetek z lekarzami i nich jeż
          > dzą do każdego wezwania, zwłaszcza nocami. Jak 50 za mało, to 100 dać. A tu ref
          > orma, kilka "S" i "W", kilka "P". Resztę załątwia stacjonarny dyżur nocny w mie
          > jsce dziennej poradni rodzinnej.

          W podlinkowanym materiale jest mowa nie o każdym wezwaniu, ale o konkretnym. Ale dla dobra dyskusji przyjmijmy, że chodzi o każde. To pozwoli na wyciągnięcie właściwych wniosków.

          Tak czy owak winny jest pacjent. Dyrektor pogotowia Andrzej Szmit nie przesłuchał jeszcze nagrania z rozmowy. Nie musiał. Dyrektor pogotowia Andrzej Szmit bowiem i bez tego wie, że pogotowie nie popełniło błędu. Po pierwsze: pacjent sam nie wyrażał zgody na pomoc lekarską. A to jest kluczowa sprawa. No bo co z tego, że jest bardzo słaby, zakręcony, chwilami nie bardzo rozumie, co się mówi, skoro rozumie się, że się nie zgadza na leczenie?

          Dlatego należy wprowadzić odpłatność za każde wezwanie karetki. Pogotowie nie zarobi, jak nie wyjedzie, a nie tak jak jest teraz - tym więcej zarobi im więcej zaoszczędzi olewając i spławiając potrzebujących.
          • slav_ Re: blad? arogancja? 05.12.10, 20:32
            > W podlinkowanym materiale jest mowa nie o każdym wezwaniu, ale o konkretnym.

            W relacjach medialnych zawsze jest mowa o "konkretnym" przypadku. Ten "konkretny" przypadek jednak w momencie wezwania jest "każdym" wezwaniem i niczym się od pozostałych nie odróżnia.

            Pogotowie poza innymi rolami spełnia rolę "rozwiązywania" problemów biedy/samotności/bezdomności/bezradności - "rozwiązywania" za pomocą "przywiezienia do szpitala". Potem tę "role" przejmuje szpital. Oczywiście nie chyba nie muszę pisać że role te powinny spełniać zupełnie inne instytucje.
            Dyspozytorka przyjmowała dziesiątki podobnych lub niewiele się różniących wezwań. To stało się "inne" dopiero potem - pacjent zmarł.
            W momencie wezwania to było "każde" wezwanie.
            • oby.watel Re: blad? arogancja? 05.12.10, 20:38
              Jasne. Dla lekarza pacjent to każdy i trzeba go traktować z góry, żeby wiedział gdzie jego miejsce. A jak zdechnie, to i tak wielkiej straty nie będzie, bo lekarzowi nie ubędzie. A wręcz przeciwnie - premię dostanie za oszczędzanie.
              • slav_ Re: blad? arogancja? 05.12.10, 20:44
                Komentarz świadczy że niczego nie rozumiesz i zapewne niczego nie zrozumiesz.
                I chyba nie wynika to z niechęci do zrozumienia tylko prostej niemożności zrozumienia.
                Współczuję.
        • pct3 Re: blad? arogancja? 04.12.10, 17:37
          Czemu nie dzwoniono po raz drugi, dziesiąty, czemu nie zorganizowano transportu

          Że nie dzwoniono po raz drugi i dziesiąty, to błąd ogromny!
          Ale jakiego "transportu" nie zorganizowano, psia morda?
          To jest typowy wywiad do wyjazdu karetki S w kodzie K1, no, bardzo dyskusyjne, że w K2.
          Ale że wyjazd to bezdyskusyjne w tym przypadku.
    • aelithe Re: blad? arogancja? 06.12.10, 11:53
      kwestia złej organizacji ratownictwa medycznego
      karetka z ratownikiem powinna jechać do każdego wezwania i zawodzić je na sor, a potem obciążać pacjenta kosztami przewozu
      jeśli pacjent nie wyrażał zgody na badanie lekarskie wezwanie karetki było niecelowe
    • extorris Re: blad? arogancja? 06.12.10, 18:32
      nie ma tu nic szczegolnego:
      to skutek dwoch rownoleglych problemow w organizacjo ratownictwa w polsce

      1. rozdzielono ratownictwo i transport medyczny - placowka ochrony zdrowia, czy opiekuncza wlasciwie nia ma mozliwosci wezwania pogotowia do zagrozenia zycia
      wezwanie karetki do szpitala to zawsze "transport" ktory nie jest priorytetowy
      tymczasem wiele szpitali nie jest w stanie zajac sie prawidlowo ciezko chorym pacjentem - najlepszym przykladem sa tu szpitale psychiatryczne, a takze inne z waskimi specjalnosciami - np. okulistyczne
      w przypadku schroniska dla bezdomnych dochodzi problem w interpretacji, czy schronisko zatrudniajacre personel medyczny jest "odpowiedzialne" za pacjenta, czy jednak moze nalezy przyjac, ze taka placowka taka nie ma mozliwosci prawidlowego postepowania doraznego do czasu przyjazdu "transportu" i nie ma tez wlasnego transportu

      takich problemow by nie bylo, gdyby pogotowie jezdzilo do kazdego wezwania, niezaleznie skad pochodzi i mialo zawiezc chorego na SOR do diagnostyki, gdyby nie rozdzielano pilnych wezwan "ratowniczych" i "transportowych", co jest zmora lekarzy pracujacych na wyspecjalizowanych oddzialach nie majacych warunkow do leczenia i monitorowania zagrozonego pcjenta

      2. rownolegly problem to brak SORow i niewypelnianie zadan do ktorych sa stworzone
      a zostaly stworzone wlasnie dla takich chorych jak ten - ktorego diagnostyka nie moze odbywac sie na telefon i wymaga specjalistycznych badan i obserwacji
      mimo to w polsce nadal funkcjonuje system, gdzie zamiast dokonywac selekcji na odpowiednio duzych i dobrze obsadzonych SORach selekcji dokonuje sie przez telefon w momencie wezwania
      nie twierdze, ze system taki jest z gruntu zly, malo ktory kraj stac na pelna diagnostyke kazdego przypadku na SOR bez wstepnej selekcji, ale nalezy wowczas uznac, ze system selekcji na etapie wezwania bedzie zawsze niedoskonaly i bedzie generowal wiecej bledow, niz system z pelna diagnostyka na SOR
      wywiad lekrski jest tez "testem diagnostycznym", tak samo jak, zreszta, badanie fizykalne, histopatologiczne, czy obrazowe i ma okreslona czulosc i swoistosc i nigdy obie nie beda stuprocentowe, to kwestia tego, czy kryteria wywiadu maja byc bardziej czule, czy bardziej swoiste

      a wiec to, ze pacjent uznany na podstawie wywiadu telefonicznego za "nie dosc chorego" za chwile umiera jest zdarzeniem zosc rzadkim, ale tez oczekiwanym i w zadnym wypadku nie niezwyklym
      jest to nic innego jak "wynik falszywie ujemny"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka