loraphenus 03.03.11, 10:45 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9192276,Drwal_z_drzazga_w_sercu_zmarl_przez_blad_lekarzy.html czyli- ciała obce z serca wyciągamy nawet przy świeczce. nigdy nie transportujemy na kardiochirurgie. niezłe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
st.lucas Re: pct3 ma racje 03.03.11, 12:11 loraphenus napisał: > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9192276,Drwal_z_drzazga_w_sercu_zmarl_przez_blad_lekarzy.html > czyli- ciała obce z serca wyciągamy nawet przy świeczce. > > nigdy nie transportujemy na kardiochirurgie. > > niezłe. Powiedzialbym: DOSKONALE. Chcialbym tylko zapytac Wysoki Sad: Co ci lekarze powinni byli zrobic???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba pozwolicie, że wyclaruję 04.03.11, 09:45 Kwestie medyczne nie są istotą sprawy. Cała istota jest tu cyt:"Jeśli ten wyrok zostanie utrzymany w mocy, wdowa po drwalu będzie miała większe szanse na uzyskanie odszkodowania." To zdanie nie jest prawdziwe. Powinno brzmieć "Wdowa W OGÓLE będzie miała szanse na odszkodowanie" Właśnie po to wrabia się lekarzy (moja ocena na podst. artykułu) w tej sprawie, takie sa motywy wytaczania spraw karnych w dziesiątkach przypadków. Stan drwala wyklucza możliwość uzyskania odszkodowania z jakiegokolwiek źródła, w którym był ubezpieczony ponieważ był pijany. Poza jednym źródłem- szpital. Ale w takim wypadku trzeba by lekarze zostali skazani w procesie karnym. Z paru powodów: 1. w sądzie cywilnym trzeba wnieść wpisowe od kwoty, o która się występuje + opłacać prawnika, w karnym jedynym kosztem jest prawnik. 2. w sądzie cywilnym cały ciężar dowodowy spocząłby na wdowie jako stronie pozywającej czyli musiałaby zdobyć dowody winy lekarzy, opłacić ekspertyzy, biegłych itd. , w karnym robi to za nią prokurator za pieniądze podatników. 3. szanse na wygranie sprawy w cywilnym, na gruncie Prawa Cywilnego są nikłe w świetle stanu upojenia drwala- przyczynienie 4. różnica między poziomem wiedzy merytorycznej i poziomem w ogóle między sędziami z karnego a cywilnego spora, poziom zdrowego rozsądku też 5. na koniec najważniejsze- wyrok skazujący lekarzy w sadzie cywilnym nie może być podważony przez sąd cywilny. Choćby nie wiem jak sędzia w cywilnym był przekonany, że prawomocny wyrok skazujący jest zły, musi go traktować zgodnie z zasadą res iudicata pro veritate habetur- jako dowód prawdziwy i niepodważalny. A zatem- uznana w karnym wina lekarzy jest podstawą do zasądzenia odszkodowania. A innych podstaw tu nie ma. To tłumaczy sprawy karne przeciwko lekarzom. To nie tłumaczy psucia prawa przez sądy, które są "społecznie wrażliwe na los sierot i wdów" i uważają, że lepiej skazać niewinnego lekarza (przecież i tak nie odsiedzi- w zawiasach dostanie) po to by rodzina dostała kasę. Oczywiście, nie oznacza to, że w niektórych sprawach lekarze (czy personel w ogóle) są winni. W niektórych. Absolutnie lekarze powinni się odwoływać. W Sądzie Apelacyjnym mają duże szanse. Życzę im spektakularnej wygranej, która automatycznie przywoła sędziego z rejonowego do porządku, bo każdy uchylony wyrok wydłuża drogę do awansu (pewna ilość w ogóle awans wyklucza, bardzo dużo i sędzia sądzi tylko wykroczenia). Nie tylko po to by skończył sie ich osobisty koszmar ale i by skończył sie cyrk wyroków "na społeczne zamówienie", w których wydawałoby się najważniejsza kwestia winy i niewinności ma najmniejsze znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś