Dodaj do ulubionych

Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką

05.05.11, 19:08
za Super ekspresem
" Paradująca na co dzień w butach na obcasie, czy wyginająca się na scenie w wysokich platformach artystka Doda (27 l.), ..........."

Kto umozliwia dostanie grupy inwalidzkiej?
Prawidlowa odzpowiedz - srodowisko lekarskie
Czekam na komentarze betonu lekarskiego
Oczekuje argumentow takich jak z kasami fiskalnymi
"rejestrowanie bedzie zajmowalo nam duzo czasu ktore mozna byloby poswiecic pacjentowi"
"lekarze jezdzacy na wizyty domowe beda musieli dzwigadz 1o kilogramowe kasy"

Polska ma najwiecej niepelnosprawnych w europie, lekrze polscy sa najlepsi i co 10000 jest nieuczciwi, polscy lekarze gloduja
To sa teksty jakie mozna przeczytac na forum
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 05.05.11, 19:25
      pytasz więc odpowiadam:

      1. nie mam nic wspólnego z orzecznictwem rentowym. Nie neguję, że zapewne występują tu sporadyczne nadużycia, które - co ewidentne- są coraz rzadsze, a stare - są korygowane.
      Kto odbiera niesłusznie niegdyś przyznane renty? Zdaje się że lekarze.


      2. nie podlegam obowiązkowi kas fiskalnych. Uważam że ich wprowadzenie niczego nie zmieni w sensie zysków podatkowych, dlatego że tak przed jak i po wprowadzeniu kas, lekarze ujawniali i będą ujawniać swoje dochody. Nie podzielam lekarskiego lamentu dotyczącego ciężkich kas dźwiganych do domów pacjentów.
      • szlachcic Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 05.05.11, 19:40
        > 1. nie mam nic wspólnego z orzecznictwem rentowym.

        czy ja napisalem ze Ty pct3 oszukujesz?

        >Nie neguję, że zapewne występują tu sporadyczne nadużycia

        tu w wiekszosci napisales prawde tylko zaplatalo sie nie wiem skad "sporadycznie"
        Doskonale wiesz ze obecna najwieksza liczba rencistow w Europie na 1000, ZDECYDOWANIE przewyzszajaca inne europejskie kraje jest SCISLE zwiazana z nieuczciwoscia lekarzy i spoleczenstwa jednak to Twoi koledzy po fachu tworza rynek
        Zgodze sie z tym ze dzisiaj on jest mniejszy niz dawniej ale doskonale wiesz ze nadal istnieje

        > 2. nie podlegam obowiązkowi kas fiskalnych. Uważam że ich wprowadzenie niczego
        > nie zmieni w sensie zysków podatkowych

        Doskonale wiesz ze tak jak w przypadku np taksowkarzy kiedys tak i Wy ZANIZACIE swoje dochody!!!!!!!
        Dzisiaj bedac na pograniczy 40tys bedziecie je zanizac pod kreske by nie miec tej normy by podlegac obowiazkowi kasy.
        Doskonale tez wiesz ze iinni bedacy pod kreska beda nadal zanizac aby bylo jeszcze mniej ze wzgledu na placenie podatku dochodowego.
        Powtarzam kolejny raz, kasa oczywiscie nie wyeliminuje oszustw lekarzy, ale jest narzedziem dla US bardziej Was trzymajacym w obowiazku rejestrowania wizyt
        • practicant Langweilig... 05.05.11, 20:16
          Bosz,szlachcic człowieku,nawet nie wiesz,jaki jesteś nudny...

          Pct:w takim razie,nie rozumiesz podstawowej sprawy.Nie chodzi o "dźwiganie kasy".Chodzi o sprowadzenie zawodu lekarza do poziomu pani z biedronki.Coś jak za komuny-prostemu ludowi trzeba pokazać,że yntelygencyji jest równy a ta ostatnia też doły kopać powinna.Coś,jak prace społeczne na studiach /z opowieści rodziców/.Polacy są wybitnie głupi skoro liczą na to,że taki numer przejdzie.Wszędzie na świecie jest lament,że jest za mało lekarzy i próby zmiany tego,zwykle przez regularnie podwyższanie honorariów-tylko w Polsce,gdzie problem jest największy w Europie robi się zupełnie na odwrót.
          Podsumowując:jeżeli uważasz,iż zasługujesz w hierarchii społecznej na stopień równy pani z biedronki-brawo.Gratuluję.Ja się cenię trochę wyżej,wyjeżdżając przekonałem się,iż mam rację.Polecam emigrację,choć na chwilę-może przypomnisz sobie czym jest szacunek do siebie oraz do własnej wiedzy i zawodu,zamiast prostytuować się,dawać d...y jak dziwka w zamtuzie-i jeszcze nabijać na to rachunek na kasie.
          • szlachcic Re: Langweilig... 06.05.11, 07:27
            > Pct:w takim razie,nie rozumiesz podstawowej sprawy.Nie chodzi o "dźwiganie kasy
            > ".Chodzi o sprowadzenie zawodu lekarza do poziomu pani z biedronki.

            zal mi Ciebie
            biedny pan doktor, zapewne bedzie teraz dzwigal 2 tonowe palety, bedzie zarabial 800zl i spoleczna pozycja spadla do ekspedientki z biedronki

            > omuny-prostemu ludowi trzeba pokazać,że yntelygencyji jest równy a ta ostatnia
            > też doły kopać powinna

            ale w kontekscie podatkowym wszyscy sa rowni, jedynie ostatnio wam pozwalano na kanty bo tym jest przymykanie oczu na brak kas i inne traktowanie z funktu fiskalnego gdzie dochody macie wielo wielo wielokrotnie wieksze od taryfiarzy

            > Podsumowując:jeżeli uważasz,iż zasługujesz w hierarchii społecznej na stopień r
            > ówny pani z biedronki-brawo.Gratuluję

            w kontekscie placenia podatkow jestem taki sam i tak sam powinienem byc
            widze ze mylisz pojecia
            Ja nie komentuje tematu "hierarchia spoleczna poszczegolnych zawodow" a dzialania urzedu skarbowego by skuteczniej sciagac podatki
            Nie masz pojecia practicant jaka krzywde wyrzadzasz takimi tekstami srodowisku

            > ekonałem się,iż mam rację.Polecam emigrację,choć na chwilę-może przypomnisz sob
            > ie czym jest szacunek

            rozmawiasz z kims ktory cos ma na ten temat do powiedzenia
            zakladam ze siedzisz w Niemczech
            ja bylem i w Niemczech i GB
            spojrz np na zawod policjanta i tu i tam. Przewage masz dokladnie ta sama
            Tak, pozycja lekarza tam jest bardzo wysoka
            ale popelniasz podstawowy blad
            to ze widzisz roznice jest oczywiste, zastanow sie jednak skad ona sie bierze
            czy to Niemcy sa powyzej sredniej czy Polacy spaskudzili ten zawod?
            Ja nie mam watpliwosci ze to 2
            Zauwaz tez podejscie PRAWDZIWEGO Niemca do placenia podatku czy do obywatelskosci bo placenie w to sie wpisuje.
            Tam nie ma pewnego problemu, u nas on jest.
            Stad dzialania takie i takie US
            • practicant Re: Langweilig... 06.05.11, 08:47
              szlachcic napisał:

              > > Pct:w takim razie,nie rozumiesz podstawowej sprawy.Nie chodzi o "dźwigani
              > e kasy
              > > ".Chodzi o sprowadzenie zawodu lekarza do poziomu pani z biedronki.
              >
              > zal mi Ciebie
              > biedny pan doktor, zapewne bedzie teraz dzwigal 2 tonowe palety, bedzie zarabi
              > al 800zl i spoleczna pozycja spadla do ekspedientki z biedronki

              Chodzi mi o cos zupelnie odwrotnego-totalnie nie zrozumiales.Liczy sie sam fakt koniecznosci posiadania kasy-jak kasjerka z biedronki.

              > ale w kontekscie podatkowym wszyscy sa rowni, jedynie ostatnio wam pozwalano na
              > kanty bo tym jest przymykanie oczu na brak kas i inne traktowanie z funktu fis
              > kalnego gdzie dochody macie wielo wielo wielokrotnie wieksze od taryfiarzy

              ...co za bzdura...w zeszlym roku zarobilem w polsce ok.20k pln i zaplacilem od tego pelny podatek-co do zlotowki.Wszyscy placimy podatki,masz jakies dowody dotyczace przestepstw lekarzy wzgledem prawa podatkowego-to zglos do prokuratury,a nie powtarzaj jak katarynka bzdurne bajki z haslem "jestem przekonany".


              > w kontekscie placenia podatkow jestem taki sam i tak sam powinienem byc
              > widze ze mylisz pojecia
              > Ja nie komentuje tematu "hierarchia spoleczna poszczegolnych zawodow" a dzialan
              > ia urzedu skarbowego by skuteczniej sciagac podatki

              Jak juz mowilem:urzad skarbowy nie ma nic do rzeczy-lekarze placili podatki i nadal beda placic takie same podatki.Czemu tak trudno Ci w to uwierzyc?Teorie spiskowe?W marsjan,roswell,potwora z loch ness i yeti tez wierzysz?


              > Nie masz pojecia practicant jaka krzywde wyrzadzasz takimi tekstami srodowisku

              Srodowisku...Koles,ale co ma piernik do wiatraka...?Ciebie powinien interesowac dostep do lekarzy i do leczenia.Jest coraz gorszy.Nie dlatego,ze lekarze sa zli-tylko dlatego,ze m.in. przez takie glupie pomysly coraz wiecej lekarzy wyjezdza.Nie ma juz komuny-chlopiec do bicia moze spokojnie wyjechac z kraju i normalnie zyc.Sorry.

              > rozmawiasz z kims ktory cos ma na ten temat do powiedzenia
              > zakladam ze siedzisz w Niemczech
              > ja bylem i w Niemczech i GB
              > spojrz np na zawod policjanta i tu i tam. Przewage masz dokladnie ta sama

              ...jaka przewage...?I tutaj i tam policjant to z zalozenia ciec.Identyczna pozycja spoleczna.Tyle,ze tutaj jak policjant sie dowie w rozmowie ze mna,ze jestem lekarzem,to przy kontroli auta nawet nie przeglada papierow,przeprasza i sie zegna /przerabialem na zywo kilka miesiecy temu/.

              > Tak, pozycja lekarza tam jest bardzo wysoka
              > ale popelniasz podstawowy blad
              > to ze widzisz roznice jest oczywiste, zastanow sie jednak skad ona sie bierze
              > czy to Niemcy sa powyzej sredniej czy Polacy spaskudzili ten zawod?

              Owszem,Polacy.Nie polscy lekarze-ale polacy,probujac udowodnic,ze lekarzy nie potrzebuja.Nie potrzebuja-to nie maja i miec nie beda.

              > Ja nie mam watpliwosci ze to 2

              ...a jak fakty mowia inaczej,tym gorzej dla faktow...

              > Tam nie ma pewnego problemu, u nas on jest.
              > Stad dzialania takie i takie US

              O tak.W niemczech kazdy boi sie ruszyc lekarza.W postkomunistycznej polsce nadal wydaje sie,ze to wygodny chlopiec do bicia.Powodzenia w kolejce do neurochirurga,alergologa,czy urologa.Wiesz,ze nieleczony glejak daje kilka miesiecy przezycia.W moim wojewodztwie jak wyjezdzalem bylo bodajze 15 neurochirurgow.Ciekawe,ile osob zmarlo przedwczesnie z powodu tych powyzszych glupich decyzji.Ot,taki przyklad,iz polacy strzelili sobie w stope a udaja ze biegna w maratonie.Tylko niestety gangrena juz doszla do kolana,noga zaraz sama odpadnie i dalsze poruszanie sie w ogole nie bedzie mozliwe...
              • studmw Re: Langweilig... 06.05.11, 10:07
                Doda akurat to srednio dobrany argument z racji tego ze kobieta wlasnie przez to wyginanie i ganianie w szpilkach ma teraz zmiany zwyrodnieniowe kregoslupa 80letniej babci.
                • szlachcic Re: Langweilig... 06.05.11, 10:52
                  studmw napisał:

                  > Doda akurat to srednio dobrany argument z racji tego ze kobieta wlasnie przez t
                  > o wyginanie i ganianie w szpilkach ma teraz zmiany zwyrodnieniowe kregoslupa 80
                  > letniej babci.

                  80 lat nie daje powodu do zdobycia renty
                  80 letnia babcia nie biega po scenie w szpilkach
              • szlachcic Re: Langweilig... 06.05.11, 10:51
                > Chodzi mi o cos zupelnie odwrotnego-totalnie nie zrozumiales.Liczy sie sam fakt
                > koniecznosci posiadania kasy-jak kasjerka z biedronki.

                jaka jest roznica dla urzedu skarbowego miedzy pilnowaniem kasy z biedronki a pilnowaniem kasy z gabinrtu lekarskiego
                moim zdaniem ZADNA

                > ...co za bzdura...w zeszlym roku zarobilem w polsce ok.20k pln i zaplacilem od
                > tego pelny podatek-co do zlotowki.

                byc moze zaplaciles
                ale inny zanizy go i zaplaci mniej
                jaki wiec jest dla Ciebie problem z ta kasa?
                koszt jej zakupu jest niewielki, polowe zwraca panstwo, jest prosta w obsludze i wbicie uslugi zajmuje 5 sekund
                jak byles uczciwy placic bedziesz tyle samo
                w czym wiec problem?

                > Jak juz mowilem:urzad skarbowy nie ma nic do rzeczy-lekarze placili podatki i n
                > adal beda placic takie same podatki.Czemu tak trudno Ci w to uwierzyc?

                kasa fiskalna ograniczy kanty!!!!!!
                kasa fiskalna jest narzedziem ktory umozliwia wylapywanie nieuczciwych lekarzy
                dlatego zmniejszy mozliwosc oszukiwania
                Pewnym jest to ze wplywy do US sie ZWIEKSZA
                tak bylo z taksowkarzami i tak bedzie z wami

                > tylko dlatego,ze m.in. przez takie glupie pomysly coraz wiecej lekarzy wyjezdza.

                hehehehehe
                emigracja uczciwych lekarzy z powodu wprowadzenia kas fiskalnych
                nie kompromituj swoich kolegow ktorzy tu zostali

                > lekarzem,to przy kontroli auta nawet nie przeglada papierow,przeprasza i sie z
                > egna /przerabialem na zywo kilka miesiecy temu/.

                uwazasz ze lekarz jest traktowany przez policje inaczej?
                tego chcialbys w Polsce?
                bys jechal niezgodnie z przepisami to by ci dopierd.... mandat taki jak kazdemu innemu

                > O tak.W niemczech kazdy boi sie ruszyc lekarza.W postkomunistycznej polsce nada
                > l wydaje sie,ze to wygodny chlopiec do bicia

                w Niemczech z lekarzami problemow nie ma.
                Nie chleja w pracy, sa sumienni
                Na takich pracownikow nie potrzeba bata
                doskonale wiesz ze dokladnie to samo jest z innymi pracownikami.
                ja jechalem kiedys, mialem przekroczone minimalnie promile i wiesz co sie stalo?
                Jeden wzial moj woz i pojechal nim do domu a mnie drugi odwiozl radiowozem
                ale ja nie opowiadam bredni ze tak musi byc w Polsce.
                Nie, w Polsce trzeba napierd.... pijanych kierowcow bo w Polsce jest to problem a tam nie
                Rozumiesz?
                Bredzisz practicant
                uciekles z Polski bo to zepsuty kraj
                Znioszczyli go komunisci, teraz niszcza go inni zlodzieje solidarnosciowi. lekarze zepsuli swiatek opieki med, prawnicy psuja czesc dochodzenia do sprawiedliwosci itd itp
                • practicant Re: Langweilig... 06.05.11, 18:43
                  szlachcic napisał:

                  > > Chodzi mi o cos zupelnie odwrotnego-totalnie nie zrozumiales.Liczy sie sa
                  > m fakt
                  > > koniecznosci posiadania kasy-jak kasjerka z biedronki.
                  >
                  > jaka jest roznica dla urzedu skarbowego miedzy pilnowaniem kasy z biedronki a p
                  > ilnowaniem kasy z gabinrtu lekarskiego
                  > moim zdaniem ZADNA

                  Jaka jest różnica dla urzędu skarbowego miedzy pilnowaniem kasy z gabinetu lekarskiego,a kasy informatyka,prawnika,elektryka,architekta...?SŁUCHAM.

                  > > ...co za bzdura...w zeszlym roku zarobilem w polsce ok.20k pln i zaplacil
                  > em od
                  > > tego pelny podatek-co do zlotowki.
                  >
                  > byc moze zaplaciles

                  Twierdzisz,że mogłem niezapłacić?UDOWODNIJ.Albo-PRZEPROŚ.

                  > ale inny zanizy go i zaplaci mniej

                  Twierdzisz,że jakiś lekarz zaniżył i zapłacił mniej?UDOWODNIJ.Albo-PRZEPROŚ.

                  > jaki wiec jest dla Ciebie problem z ta kasa?
                  > koszt jej zakupu jest niewielki, polowe zwraca panstwo, jest prosta w obsludze
                  > i wbicie uslugi zajmuje 5 sekund

                  Tak jak pani w biedronce.Jestem lekarzem,nie pania na kasie w biedronce.Prestiż mojego zawodu nie pozwala mi się zniżać do takiego poziomu.Dlatego w żadnym cywilizowanym kraju-w tym,w niemczech-lekarz NIGDY nie będzie musiał udawać kasjerki.

                  > jak byles uczciwy placic bedziesz tyle samo
                  > w czym wiec problem?

                  Byłem uczciwy,wykonuje prestiżowy zawód w dodatku pozwalający mi zarobić dużo więcej niż przeciętny niemiec już na początku kariery-DLACZEGO miałbym zniżać się do poziomu kasjerki?Żeby koniecznie dać satysfakcję i pokazać wszelkiej maści cieciom składającym komputery,że nie uważam się za lepszego?Takiego wała,przykro mi.

                  > > Jak juz mowilem:urzad skarbowy nie ma nic do rzeczy-lekarze placili podat
                  > ki i n
                  > > adal beda placic takie same podatki.Czemu tak trudno Ci w to uwierzyc?
                  >
                  > kasa fiskalna ograniczy kanty!!!!!!

                  W kraju w którym ciężko znaleźć jednego obywatela bez lewej fakturki twierdzi się,że "kantują tylko lekarze!!".Brawo.Płacimy podatki.Śmiem twierdzić,że zdecydowanie skrupulatniej,niż przeciętni "rzemieślnicy",czy inni przedstawiciele handlowi i mechanicy robiący "na lewo czy na fakturę"...

                  > kasa fiskalna jest narzedziem ktory umozliwia wylapywanie nieuczciwych lekarzy

                  Nie.Jest narzędziem umożliwiającym kolejne poniżenie."Ooo,patrzcie,doktorki też mają kasy-jak kasjerki,ha,ha".Nic z tego,nie kupuje bajki "bo wyłapie nieuczciwych".O ironio,jest ich mniej jak w ogólnej puli społeczeństwa.Co nie jest trudne-polska to generalnie kraj złodziei.

                  > Pewnym jest to ze wplywy do US sie ZWIEKSZA
                  > tak bylo z taksowkarzami i tak bedzie z wami

                  "Pewnym jest,bo gdyż ja tak uważam".

                  Udowodnij,że któryś z nas nie płaci podatków-albo,PRZEPROŚ.

                  > > tylko dlatego,ze m.in. przez takie glupie pomysly coraz wiecej lekarzy wy
                  > jezdza.
                  >
                  > hehehehehe
                  > emigracja uczciwych lekarzy z powodu wprowadzenia kas fiskalnych
                  > nie kompromituj swoich kolegow ktorzy tu zostali

                  Kasy fiskalne to tylko element całego obrazka.Protozoa przykładowo też chyba tak uważa,skoro wyjeżdża.Chyba,że znasz lepiej ode mnie powód,czemu wyjechałem-czy to ja,czy inni...?Czemu młodsi koledzy zasypują mnie pytaniami "jak zorganizować wyjazd"?

                  > > lekarzem,to przy kontroli auta nawet nie przeglada papierow,przeprasza i
                  > sie z
                  > > egna /przerabialem na zywo kilka miesiecy temu/.
                  >
                  > uwazasz ze lekarz jest traktowany przez policje inaczej?
                  > tego chcialbys w Polsce?
                  > bys jechal niezgodnie z przepisami to by ci dopierd.... mandat taki jak kazdemu
                  > innemu

                  Jechałem niezgodnie z przepisami.Tak jakoś,z dwa razy szybciej.Nie zauważyłem znaku,zagapiłem się szczerze mówiąc-ot,ludzka rzecz.Przeprosiłem-gotowy płacić,spytali mnie co robię to im powiedziałem,przeprosili mnie że przeszkadzają i puścili.W Niemczech.Przyzwyczaj się,szlachcic.W cywilizowanych lekarz to ktoś więcej,niż cieć składający komputery.Nie musi mieć kasy fiskalnej,między innymi.Cóż-życie nie jest sprawiedliwe,są lepsi i gorsi-przyzwyczaj się.

                  > w Niemczech z lekarzami problemow nie ma.

                  ...byś się zdziwił...:)

                  > Nie chleja w pracy,

                  W Polsce też nie piją w pracy alkoholu.Nawet biorąc pod uwagę częstość relacji w tv /czyt.za każdym razem jak tylko się da/-to nadal DUZO mniej niż średnia krajowa chlania w pracy.Mi się nie zdarzyło ani razu przyjść na kacu,tak samo chyba ani jednemu z moich kolegów.

                  > sa sumienni

                  ...buehehehehe,stary,to dopierdzieliłeś-tylu kwiatków co ja w niemczech widziałem,to w polsce nawet w bajkach nie słyszałem.Sumienni?Nie rozbrajaj mnie,ktoś Ci bajek naopowiadał.Chyba,k...w liczeniu prywatnych pacjentów...


                  > Na takich pracownikow nie potrzeba bata
                  > doskonale wiesz ze dokladnie to samo jest z innymi pracownikami.

                  "Doskonale wiesz"-buehehehehe,zaraz spadnę z krzesła...lenie śmierdzące,które dostałyby załamania nerwowego po tygodniu pracy w polskich warunkach.Śmiesznie mało dyżurów,praca "od-do" i koniec,zero przemęczania się.Z choinki się urwałeś...

                  > ja jechalem kiedys, mialem przekroczone minimalnie promile i wiesz co sie stalo
                  > ?
                  > Jeden wzial moj woz i pojechal nim do domu a mnie drugi odwiozl radiowozem


                  ...bo widać jesteś cieć składający komputery "z Polska".Nota bene,u mnie można mieć pół promila.


                  > ale ja nie opowiadam bredni ze tak musi byc w Polsce.
                  > Nie, w Polsce trzeba napierd.... pijanych kierowcow bo w Polsce jest to problem
                  > a tam nie
                  > Rozumiesz?

                  Jakoś nie jestem przekonany,że w Polsce jest więcej wypadków.A tutaj zdecydowanie więcej osób jeździ "na gazie"...

                  > Bredzisz practicant
                  > uciekles z Polski bo to zepsuty kraj
                  > Znioszczyli go komunisci, teraz niszcza go inni zlodzieje solidarnosciowi. leka
                  > rze zepsuli swiatek opieki med, prawnicy psuja czesc dochodzenia do sprawiedliw
                  > osci itd itp

                  Nie,Szlachcic.Zniszczyła go hołota,której się wydaje,że jak weźmie udział w pochodzie pierwszomajowym,albo jak komitet centralny z warszawy każe lekarzom nosic kasy jak kasjerki z biedronki to bedzie fajnie.Bo bedzie dowartosciowana.Tylko-od kiedy otwarto granice,bedzie dowartosciowana...zdychac.Bo leczyc juz nie ma kto.
                  • szlachcic Re: Langweilig... 07.05.11, 10:55
                    > Twierdzisz,że jakiś lekarz zaniżył i zapłacił mniej?UDOWODNIJ.Albo-PRZEPROŚ.

                    to ze nie potrafie udowodnic komus ze kradnie nie znaczy ze nie ma w Polsce zlodziejstwa
                    zgadzasz sie? tak/nie

                    > Byłem uczciwy,wykonuje prestiżowy zawód w dodatku pozwalający mi zarobić dużo w
                    > ięcej niż przeciętny niemiec już na początku kariery-DLACZEGO miałbym zniżać si
                    > ę do poziomu kasjerki?

                    niemiecki urzad skarbowy dba dokladnie tak samo o kase od kasjerki co od lekarzy
                    przestan wiec bredzic

                    > W kraju w którym ciężko znaleźć jednego obywatela bez lewej fakturki twierdzi s
                    > ię,że "kantują tylko lekarze!!".

                    ja tak powiedzialem?
                    kantuje wielu
                    lecz tort lekarski jest szacowany na kilka MILIARDOW z prywatnego leczenia, to zas sprawia ze proporcjonalnie wielka czesc idzie pod stolem
                    Dlatego rzad i US dojrzal do zajecia sie sprawa

                    > Kasy fiskalne to tylko element całego obrazka.Protozoa przykładowo też chyba ta
                    > k uważa,skoro wyjeżdża.Chyba,że znasz lepiej ode mnie powód,czemu wyjechałem-cz
                    > y to ja,czy inni...?Czemu młodsi koledzy zasypują mnie pytaniami "jak zorganizo
                    > wać wyjazd"?

                    tarzam sie ze smiechu jak czytam Wasze wypowioedzi jak to TV naglasnia pijanego lekarza a pijanego szewca juz nie
                    kasy fiskalne wpisuja sie w rzekomy uklad przeciwko srodowisku lekarskiemu
                    Fakty sa takie ze mowi sie o pijanym lekarzu a nie o pijanym szewcu w TV dlatego ze szewc ma mniej odpowiedzialna prace i "moralnosc" jego pracy jest niska
                    Dlatego mowi sie o pijanych lekarzach, ksiedzach policjantach aktorach czy politykach a nie o pijanym szewcu czy ekspedientce w kiosku
                    Kasy fiskalne dlatego bo zarabiacie prywatnie potezna kase i dlaego trzeba ja lepiej kontrolowac. Taka rola US
                    to ze Wy wyciagacie takie wnioski a nie inne tylko pokazuje to co kilka razy mowilem na tym forum. studia medyczne polegasja na kuciu i nie maja nic wspolnego z bycia inteligentnym czlowiekiem.
                    Przykladow na to masa na tym forum. Jeden z lepszych to temat wlaczania cala dobe swiatel w autach. Nie wiem jacy lekarze sie wypowiadali na ten temat ale minimum 2 powiedzialo cos takiego.
                    Nie ma roznicy miedzy widocznoscia auta z zapalonymi czy bez.
                    Ale ja wlaczam swiatla aby byc lepiej widocznym. Po tym tekscie inny inteligentny lekarz napisal elaborat jak to sie zgadza z przedmowca.
                    To byl pokaz sposobu waszego myslenia.
                    Tematu tego nie wykuliscie na studiach. To co powiedzieli ci lekarze to sposob waszego myslenia. totalny brak logiki, tego sie wykuc na studiach nie da, dlatego tak latwo wylazi glupota

                    > W Polsce też nie piją w pracy alkoholu.Nawet biorąc pod uwagę częstość relacji
                    > w tv /czyt.za każdym razem jak tylko się da/-to nadal DUZO mniej niż średnia kr
                    > ajowa chlania w pracy.

                    hehehe
                    pisalem o tym wyzej
                    jezeli nie widzisz roznicy pomiedzy szewcem z 3 promilami a lekarzem z 2 promilami to udowadniasz tylko to co ja sadze o inteligecji lekarzy.
                    Ja uwazam ze bardziej naganne jest 2 promile lekarza niz 3 szewca
                    Mam gdzies to ze szewc pije, niebezpieczne jest picie przez pilotow, kierowcow, lekarzy
                    bo oni stwarzaja niebezpieczenstwo dla innych
                    Dalej nie bede nic mowil bo wydaje sie ze i tak nie zrozumiesz

                    > Nie.Jest narzędziem umożliwiającym kolejne poniżenie."

                    masz kolege psychologa? zalecam wizyte

                    > Jakoś nie jestem przekonany,że w Polsce jest więcej wypadków.A tutaj zdecydowan
                    > ie więcej osób jeździ "na gazie"...

                    wiecej ludzi w Niemczech przekracza dopuszczalne niemieckie normy niz w Polsce polskie?
                    chyba za duzo tabletek bierzesz
                    • practicant Re: Langweilig... 07.05.11, 15:36
                      > to ze nie potrafie udowodnic komus ze kradnie nie znaczy ze nie ma w Polsce zlo
                      > dziejstwa
                      > zgadzasz sie? tak/nie

                      Nie zgadzam się.Nie potrafisz udowodnić-znaczy,ktoś jest niewinny.Nie ma "bo mi się wydaje",czy "pewien jestem,bo gdyż".Czekam na magiczne słowo "PRZEPRASZAM".

                      > niemiecki urzad skarbowy dba dokladnie tak samo o kase od kasjerki co od lekarz
                      > y
                      > przestan wiec bredzic

                      Nie prawda,sam bredzisz.W Niemczech nie przejdzie lewa fakturka na remont,czy "to ja panu naprawię ten samochód,ale bez rachunku".Właśnie o to chodzi,że dba tak samo-a nie o lekarzy bardziej "bo trzeba im pokazać,gdzie ich miejsce,konoffałów jednych".Nie ma żadnych kas i nie będzie.

                      > ja tak powiedzialem?
                      > kantuje wielu
                      > lecz tort lekarski jest szacowany na kilka MILIARDOW z prywatnego leczenia, to
                      > zas sprawia ze proporcjonalnie wielka czesc idzie pod stolem
                      > Dlatego rzad i US dojrzal do zajecia sie sprawa

                      ...kilka miliardów?!Nie rozbrajaj mnie.Z czego te "kilka miliardów"?Jeszcze z prywatnego leczenia?Średnio,szeregowy lekarz bierze 50pln za wizytę,profesor 150.Bajki opowiadasz,biją przez Ciebie takie kompleksy,że aż boli...


                      > tarzam sie ze smiechu jak czytam Wasze wypowioedzi jak to TV naglasnia pijanego
                      > lekarza a pijanego szewca juz nie
                      > kasy fiskalne wpisuja sie w rzekomy uklad przeciwko srodowisku lekarskiemu
                      > Fakty sa takie ze mowi sie o pijanym lekarzu a nie o pijanym szewcu w TV dlateg
                      > o ze szewc ma mniej odpowiedzialna prace i "moralnosc" jego pracy jest niska
                      > Dlatego mowi sie o pijanych lekarzach, ksiedzach policjantach aktorach czy poli
                      > tykach a nie o pijanym szewcu czy ekspedientce w kiosku

                      ...a to ciekawe,bo mówi się praktycznie WYŁĄCZNIE o pijanych lekarzach,jakbyśmy wszyscy,albo prawie wszyscy przychodzili do pracy nachlani.To jeden z elementów gry:"pamiętajcie droga klaso pracująca,że oni nie są lepsi od was".


                      > Kasy fiskalne dlatego bo zarabiacie prywatnie potezna kase i dlaego trzeba ja l
                      > epiej kontrolowac. Taka rola US

                      Bzduuuury.Bajki sobie wymyśliłeś i powtarzasz jak katarynka.Wierz mi-gdyby w Polsce były takie kokosy,że przynajmniej mógłbym utrzymać się bez pomocy rodziców-zdecydowanie dłużej bym się zastanawiał nad wyjazdem.

                      > to ze Wy wyciagacie takie wnioski a nie inne tylko pokazuje to co kilka razy mo
                      > wilem na tym forum.

                      Nie,to pokazuje wyłącznie,że lekarzom odechciewa się powoli funkcji chłopca do bicia.I zaczynają uczyć się wyrażenia "spieprzaj dziadu".

                      > studia medyczne polegasja na kuciu i nie maja nic wspolnego
                      > z bycia inteligentnym czlowiekiem.

                      Jasne.Powtarzaj to sobie codziennie przed snem."Byłem głupi więc składam komputery,ale medycyna myślenia nie wymaga,oni przecież nie są lepsi ode mnie".Niestety-chyba jednak jesteśmy...

                      > Przykladow na to masa na tym forum. Jeden z lepszych to temat wlaczania cala do
                      > be swiatel w autach. Nie wiem jacy lekarze sie wypowiadali na ten temat ale min
                      > imum 2 powiedzialo cos takiego.
                      > Nie ma roznicy miedzy widocznoscia auta z zapalonymi czy bez.
                      > Ale ja wlaczam swiatla aby byc lepiej widocznym. Po tym tekscie inny inteligent
                      > ny lekarz napisal elaborat jak to sie zgadza z przedmowca.
                      > To byl pokaz sposobu waszego myslenia.

                      ...w niemczech do godziny 19.00-20.00 ciężko znaleźć auto z zapalonymi światłami,skoro już jesteśmy przy temacie...Swoją drogą,jak ktoś nie widzi 1,5tonowego auta,to światełka w dzień,zwłaszcza słoneczny raczej niewiele zmienią...

                      > Tematu tego nie wykuliscie na studiach. To co powiedzieli ci lekarze to sposob
                      > waszego myslenia. totalny brak logiki, tego sie wykuc na studiach nie da, dlate
                      > go tak latwo wylazi glupota

                      Nooo,a niemcy mi jeszcze za tą glupote płacą w tysiącach euro.Powtarzaj sobie bajeczki,szlachcic-może trochę to poprawi Twoje kompleksy.Jesteśmy lepsi,ukończyliśmy lepsze i trudniejsze studia niż "kurs składania komputerów" i nic na to nie poradzisz.

                      > hehehe
                      > pisalem o tym wyzej
                      > jezeli nie widzisz roznicy pomiedzy szewcem z 3 promilami a lekarzem z 2 promil
                      > ami to udowadniasz tylko to co ja sadze o inteligecji lekarzy.
                      > Ja uwazam ze bardziej naganne jest 2 promile lekarza niz 3 szewca
                      > Mam gdzies to ze szewc pije, niebezpieczne jest picie przez pilotow, kierowcow,
                      > lekarzy
                      > bo oni stwarzaja niebezpieczenstwo dla innych
                      > Dalej nie bede nic mowil bo wydaje sie ze i tak nie zrozumiesz

                      No dobrze.Jest niebezpieczne.Tylko,nie wymaga za każdym razem przyłapania /średnio,raz do roku,choć w ciągu ostatnich kilku lat rzadziej/ godzinnego reportażu w tv z przypomnieniem wszystkich /czyli max kilku/ przypadków z ostatnich lat i bzdurzenia "bo wszyscy lekarze piją".To obrzydliwe kłamstwo,w myśl gry o której wyżej wspominałem.


                      > > Nie.Jest narzędziem umożliwiającym kolejne poniżenie."
                      >
                      > masz kolege psychologa? zalecam wizyte

                      Jasne,a najlepiej to losowego konowała przywiązać do pręgierza i dać mu 50 batów.Przecież "pewnym jest",że kradł i mordował.Szlachcic,Twoje urojenia nie nadają się do psychologa-a na psychiatryczny oddział zamknięty.


                      > > Jakoś nie jestem przekonany,że w Polsce jest więcej wypadków.A tutaj zdec
                      > ydowan
                      > > ie więcej osób jeździ "na gazie"...
                      >
                      > wiecej ludzi w Niemczech przekracza dopuszczalne niemieckie normy niz w Polsce
                      > polskie?
                      > chyba za duzo tabletek bierzesz

                      ...to tylko dowodzi,że nie masz pojęcia o czym bredzisz:)Już mówiłem:w moim landzie można mieć pół promila.I bardzo dużo osób z tego korzysta,"na gazie" jest zdecydowanie więcej niż w Polsce.No,ale możesz powtarzać swoją wersję,obok bajeczek "nie jestem gorszy od lekarzy",czy "wszyscy lekarze kradną".

                      Ps.Przeprosiny,szlachcic,przeprosiny proszę.Nie potrafisz mi udowodnić kradzieży-to należy przeprosić za pomówienie.CZEKAM.
                      • szlachcic Re: Langweilig... 07.05.11, 18:35
                        > Nie zgadzam się.Nie potrafisz udowodnić-znaczy,ktoś jest niewinny.

                        ale zrozum prosty czlowieku ze ja nikogo nie oskarzam
                        oskarzaja inni o lapowkarstwo mimo ze doskonale wiesz ze to super trudno zlapac i udowodnic
                        o pijanstwo, w sumie to samo, no jest roszke latwiej
                        zrozum ze u nie chodzi o moje dowody a dowody ogolnie
                        jestescie zawodem lapowkarzy, nie przykladacie sie do pracy w Polsce, macie problemy alkoholowe
                        Najgorsze jest to ze z tym jako srodowisko nie walczycie, nawet nie walczycie z pijaczkami

                        > ...kilka miliardów?!Nie rozbrajaj mnie.Z czego te "kilka miliardów"?Jeszcze z p
                        > rywatnego leczenia?Średnio,szeregowy lekarz bierze 50pln za wizytę,profesor 150
                        > .Bajki opowiadasz,biją przez Ciebie takie kompleksy,że aż boli...

                        Nie znam mniejszej sumy niz 100zl
                        To sa szacunki ministerstwa finansow i urzedu statystycznego
                        ale Ty jako lekarz oczywiscie wiesz lepiej

                        > ...a to ciekawe,bo mówi się praktycznie WYŁĄCZNIE o pijanych lekarzach,

                        nie rozwalaj mnie
                        jest was wiecej od aktorow stad czesciej wpada lekarz, a ksieza jednak mysle ze chleja w czterech scianach bardziej niz wy
                        oto cala tajemnica, jako inteligentny czlowiek za ktorego sie pewnie uwazasz powinienes wycagnac takie same wnioski jak ja

                        > Bzduuuury.Bajki sobie wymyśliłeś i powtarzasz jak katarynka.Wierz mi-gdyby w Po
                        > lsce były takie kokosy,że przynajmniej mógłbym utrzymać się bez pomocy rodziców

                        o miliardach to obroty a nie czysty zysk lakarzy

                        > nio,raz do roku,choć w ciągu ostatnich kilku lat rzadziej/ godzinnego reportażu

                        a dlaczego nie?
                        powazna sprawa to zajmuje sie tym TV
                        to dla nich lekki chlebek, to prawda
                        ale w kontekscie tego ze NIL przymyka oczy na to a tym jest totalny brak karania takich lekarzy a maja na to narzedzie, ta zainteresowanie TV i klepanie o tym jest moim zdaniem na miejscu

                        > ...to tylko dowodzi,że nie masz pojęcia o czym bredzisz:)Już mówiłem:w moim lan
                        > dzie można mieć pół promila.I bardzo dużo osób z tego korzysta

                        to oczywiste, jak mozna wiecej to pija
                        tylko ze wypije 2 piwa i jedzie, tak bylo ze mna, wypilem na styk i troszku mnie zostalo
                        Moje pytanie brzmi, ilu niemieckich kierowcow jest lapanych na bani to jest ponad 0,5/0,6 w Niemczech
                        Ilu jest lapanych w Polsce z ponad 0,2
                        Wez pod uwage ilosc aut tam i tu
                        w Polsce nikogo nie dziwia 2 promile, tam jak lapia to glownie takich po 3, 4 piwach z minimalnym przedawkowaniem
                        • practicant Re: Langweilig... 07.05.11, 22:55
                          Nie,nosz jak do sciany:)Po prostu wiesz swoje.Idz,dalej skladaj komputery,gdzies tam pod toruniem.Albo doradz mi auto-poprzednie oddalem z powrotem rodzicom,w przyszlym tygodniu ide na wycieczke po salonach,potrzebuje na start cos malego,do 20 tysiecy euro,tak zeby najpozniej za dwa lata sprzedac i kupic cos sensownego.Moj pierwszy samochod,na ktory w dodatku zarobilem z lekarskiej pensji-kto by pomyslal,jeszcze rok temu nie bylem pewien,czy bedzie mnie stac na nowe auto przed 40ka:)
                          • w_przedpokoju Re: Langweilig... 08.05.11, 03:26
                            Practicant...naprawde szczerze ciesze sie, ze masz takie sukcesy zawodowo - finansowe, ale...prosze, piszac stosuj spacje. Bez tego jestes malo wiarygodny.
                            • igor14141 Re: Langweilig... 08.05.11, 11:08
                              w_przedpokoju napisała:

                              > Practicant...naprawde szczerze ciesze sie, ze masz takie sukcesy zawodowo - fin
                              > ansowe, ale...prosze, piszac stosuj spacje. Bez tego jestes malo wiarygodny.

                              Po dziesięciu piwach trudno mu pamiętać o spacjach.
                              Jest tak samo wiarygodny jako "lekarz" jak i użytkownik tego forum.

                          • igor14141 Re: Langweilig... 08.05.11, 11:17
                            practicant napisał:

                            > Nie,nosz jak do sciany:)Po prostu wiesz swoje.Idz,dalej skladaj komputery,gdzie
                            > s tam pod toruniem.Albo doradz mi auto-poprzednie oddalem z powrotem rodzicom,w
                            > przyszlym tygodniu ide na wycieczke po salonach,potrzebuje na start cos malego
                            > ,do 20 tysiecy euro,tak zeby najpozniej za dwa lata sprzedac i kupic cos sensow
                            > nego.Moj pierwszy samochod,na ktory w dodatku zarobilem z lekarskiej pensji-kto
                            > by pomyslal,jeszcze rok temu nie bylem pewien,czy bedzie mnie stac na nowe aut
                            > o przed 40ka

                            Moja dobra rada jak pierwszy samochód za własne pieniądze ,to musi być coś wyjatkowego,

                            To tak jak z "pierwszym razem" pamietasz do końca życia.
                            Ale myślę ,że to wszystko dopiero przed Tobą.
                          • radeberger Re: Langweilig... 08.05.11, 20:58
                            Polecam Hondę Civic ;-)
                            • practicant Re: Langweilig... 09.05.11, 00:23
                              Nie lubie,choc ma dobre opinie i jest praktyczna-mysle nad Audi TT:)
                              • radeberger Re: Langweilig... 09.05.11, 02:09
                                TT? Raz - 20 tys to nie za nówkę. Dwa - nie kupuje się samochodu, który z góry wyrobi o tobie opinię, nim zdążysz powiedzieć jedno słowo.

                                Poza tym - Mini Morris zasuwa równie szybko, a nie ma wspomnianej wyżej wady.
                      • jedi_pl Re: Langweilig... 09.05.11, 09:32
                        Nie chce mi sie całego czytać, natomiast z własnego doświadczenia:

                        1. Jak w każdym zawodzie są ludzie (podkreślam, ludzie, a nie zawody!) uczciwi i nieuczciwi. I gadanie o udowadnianiu, że ktoś ukradł, albo nie nie jest moją rolą. Od tego są odpowiednie instytucje i to one w razie co na "cwaniaczka" naloza pare/paredziesiat/pareset tysięcy kary.

                        2. Sorry, ale hasla o "prestizowym" zawodzie trącą mi nieco zakosami na "pana zycia i smierci" i podejsciem typu "ja moge wszystko, a ty mi kmiocie nie podskakuj, bo kolejki sie jeszcze wydluza". Chamstwo widac nie zalezy od kierunku studiow czy "prestizu" zawodu. Ciekawe swoja droga, co bys zrobil jakby ci hydraulik powiedzial, ze "co z tego, ze ci z rury cieknie, jak on sie czuje dotkniety, ze jego nie traktujesz prestizowo".

                        3. Biorac pod uwage kolejki i powody tych kolejek jestem za pilnowaniem lekarzy. Ale nie tylko ich. Profesorow bioracych kase na panstwowych uczelniach, a robiacych dodatkowe 3 etaty na prywatnych tez. Sorry, ale jesli dochodzi do paranoi typu: Panstwowo to moze sie pan/pani zapisac do mnie za 8 miesiecy, ale prywatnie, to na jutro mam wolny termin, tylko kosztowac to bedzie 2000zl. Oczywiscie nie bedzie to nigdzie pokazane, ze kosztowalo 2000... Brak mi po prostu słów. Odpukac, mam prywatna opieke medyczna, a jak sie lekarz spoznia, to ide do szefowej prywatnej kliniki i pytam, czy lekarz, czy ona zwroci mi za czekanie? Jeden cwaniaczek w kitlu za spoznienia juz wylecial... Nie po to sie umawiam na konkretna godzine, zeby pozniej czekac na "pana i wladce".

                        Podsumowując:

                        Jeśli tak przeszkadza kasa fiskalna - idz, zajmij sie czyms innym, za co dostajesz kase co miesiac na etacie. Wtedy nie trzeba miec kasy.
                        Uczciwy lekarz i tak zaplaci i tak zaplaci i kasa fiskalna mu przeszkadzac nie bedzie - doklepie sobie po prostu w urzadzonku, ze pobral iles kasy, a jeszcze bedzie zadowolony, bo bedzie mial latwa ewidencje ilosci pacjentow i przeprowadzonych wizyt w danym dniu / miesiacu / roku. Nieuczciwym bedzie. Pytanie tylko, do ktorych naleza ci najglosniej krzyczacy?

                        Jak tak bardzo przeszkadza - nikt w PL nie trzyma. Tylko jak juz sie ktos z PL wynosi na stale, traci prawo do odzywania sie w kwestiach zmian w PL. Nie mieszkasz, nie placisz - wara. To samo imho dotyczy bandy "bo u nas w Czikago", ktorzy od 20 lat Polski nie widzielil, ale prawo glosu niby maja...
                        • szlachcic Re: Langweilig... 09.05.11, 09:57
                          > 1. Jak w każdym zawodzie są ludzie (podkreślam, ludzie, a nie zawody!) uczciwi
                          > i nieuczciwi.

                          nikt nie mowi ze wszyscy lekarze s nieuczciwi
                          lecz jezeli doza czesc "czegos" "grupy" ma taka a nie inna przypadlosc czy wade to dochodzi do uogolnien
                          bardzo duza czesc polskich lekarzy ma na sumieniu zeszmacenie tego zawodu wiec tak to srodowisko jest postrzegane. To nie sa "slyszalem ze"
                          Zdecydowana wiekszosc ludzi ma kontakt z lekarzami i zdecydowana wiekszosc ludzi negatywnie nastawionych do lekarzy mowi o swoich doswiadczeniach

                          > Chamstwo widac nie zalezy od kierunku studiow czy "prestizu" zawodu.

                          chamstwo i glupote!!!
                          tylko ze lekarzom naladowali na studiach w ich glowy ze sa elita
                          Potem to sie rozwija w czasie pracy zawodowej.
                          to sami lekarze o doktorze G. opowiadali ze ma syndrom Boga

                          > 3. Biorac pod uwage kolejki i powody tych kolejek jestem za pilnowaniem lekarzy
                          > . Ale nie tylko ich. Profesorow bioracych kase na panstwowych uczelniach, a rob
                          > iacych dodatkowe 3 etaty na prywatnych tez.

                          oczywiscie ze patologie w tym kraju to nie tylko lekarze
                          Lecz przyklad lekarski jest potegowany poprzez jednak najwazniejsza sprawe dla czlowieka - zdrowie i zycie
                          do tego dochodzi podejscie NIL do czarnych owiec

                          > Panstwowo to moze sie pan/pani zapisac do mnie za 8 miesiecy, ale prywa
                          > tnie, to na jutro mam wolny termin, tylko kosztowac to bedzie 2000zl. Oczywisci
                          > e nie bedzie to nigdzie pokazane, ze kosztowalo 2000..

                          Jezeli leczenie wymaga nakladow finansowych to ja to rozumiem
                          Jednak wiele jest przypadkow ze lekarz na NFZ nie przyjmie bo skonczyl sie limit a pomoc pacjentowi nie generuje ZADNYCH kosztow
                          to jest chore. Konowal siedzi i grzebie w nosie, moglby przyjac, wypisac recepte czy zbadac pacjenta bez zadnych kosztow

                          > Jeśli tak przeszkadza kasa fiskalna - idz, zajmij sie czyms innym, za co dostaj
                          > esz kase co miesiac na etacie. Wtedy nie trzeba miec kasy.

                          Prawda jest taka ze lekarze boja sie kas dokladnie z tych samych powodow co taksowkarze czy inni
                          Kasa fiskalna utrudnia robienie kantow
                          • jag_2002 Re: Langweilig... 09.05.11, 12:47
                            > Jezeli leczenie wymaga nakladow finansowych to ja to rozumiem
                            > Jednak wiele jest przypadkow ze lekarz na NFZ nie przyjmie bo skonczyl sie limi
                            > t a pomoc pacjentowi nie generuje ZADNYCH kosztow
                            > to jest chore. Konowal siedzi i grzebie w nosie, moglby przyjac, wypisac recept
                            > e czy zbadac pacjenta bez zadnych kosztow

                            Ty chyba jestes naprawde glupszy niz mi sie wydawalo - z jakiej racji mam przyjmowac pacjenta za darmo?
                            W ramach wolontariatu to moge popracowac w poradni dla bezdomnych, jechac na misje do Afryki albo co. Ale w normalnej przychodni? mam podcinac galaz finansowa na ktorej siedze?
                            • szlachcic Re: Langweilig... 10.05.11, 07:12
                              > Ty chyba jestes naprawde glupszy niz mi sie wydawalo - z jakiej racji mam przyj
                              > mowac pacjenta za darmo?

                              mowie oczywiscie o panstwowej SZ
                              poradnia podpisuje umowe z NFZ, w umowie sa godziny przyjmowania pacjenta.
                              chore jest to ze NFZ jednoczesnie naklada limity na "bezkosztowe" porady
                              Efekt jest taki ze lekarz siedzi bo limit sie skonczyl, a jak siedzi i grzebie w nosie wiec marnowana jest jego wiedza ktora moglby spozytkowac
                              czym innym sa oczywiscie wyzyty ktore wymagaja kosztow

                              > W ramach wolontariatu to moge popracowac w poradni dla bezdomnych

                              hehehehehe
                              to chyba jeszcze nie znasz zdania forumowych lekarzy o wolontariacie
                              • jag_2002 Re: Langweilig... 10.05.11, 13:47
                                Nie ma czegos takiego jak panstwowa sluzba zdrowia - kazda publiczna placowka ma swojego wlasciciela, a lekarz jest w niej tylko zatrudniony. Za kazda wizyte ktos musi zaplacic, wiec placi albo pacjent albo NFZ. I czym innym jest wolontariat na klinice i noszenie teczki za profesorem (potepiana na forum) a czym innym praca w ramach misji pomocy ubogim, ale oczywiscie, nigdy pewnie nie byles wolontariuszem. A co do misji polskich lekarzy - w Krakowie cale lata funkcjonowala poradnia dla bezdomnych, preznie dzialala organizacja Lekarzy Nadziei, moj kolega stworzyl od podstaw przychodnie w jednym z afrykanskich krajow w ramach misji klasztoru Redemptorystow i kilkukrotnie tam potem jezdzil i pracowal za darmo.
                        • practicant Re: Langweilig... 09.05.11, 16:02
                          Dobrze,tylko póki co jest zwykle na odwrót-"nie odzywaj sie,jesteś tylko lekarzem,pamietaj ze nic nie znaczysz" i durne hasła,jakoby wszyskie studia były równe,zwłaszcza filologię i pedagogiki z 2 dniami zajęć tygodniowo.To raz.Dwa-w żadnym cywilizowanym kraju nie ma jaj pt."kasa fiskalna dla lekarza".Trzy-kolejki są dlatego,bo w Polsce jest taaaak dużo lekarzy.Prawo popytu i podaży-tylko,dzięki centralnej gospodarce,swojego rodzaju,nie przekłada sie na pieniądze.Ot-cała filozofia.
                    • pct3 Re: Langweilig... 08.05.11, 08:58
                      Przykladow na to masa na tym forum. Jeden z lepszych to temat wlaczania cala dobe swiatel w autach. Nie wiem jacy lekarze sie wypowiadali na ten temat ale minimum 2 powiedzialo cos takiego. Nie ma roznicy miedzy widocznoscia auta z zapalonymi czy bez.
                      Ale ja wlaczam swiatla aby byc lepiej widocznym. Po tym tekscie inny inteligentny lekarz napisal elaborat jak to sie zgadza z przedmowca.
                      To byl pokaz sposobu waszego myslenia.


                      skoro się upierasz ciągnąć ten temat, to trudno.
                      Zatem w powyższym nie ma sprzeczności. Niestety, to jest problem z którym lekarze stale konfrontują się w czasie kontaktów z pacjentami. Otóż takie podobne „sprzeczności”, czy też z lubością np. przez dziennikarzy wychwytywane rzekome „paradoksy” nie są żadnymi sprzecznościami ani paradoksami, tylko żeby to zrozumieć, należy mieć choć minimalnie szersze widzenie rzeczywistości. I takowe lekarze mają – przy całym, ewidentnym, wielokrotnie przeze mnie przyznawanym, intelektualnym ograniczeniu, przaśności umysłowej i wąskości horyzontów przeciętnego lekarza.

                      W omawianym przykładzie sytuacja wygląda tak:
                      istnieją badania mówiące o braku wpływu zapalonych świateł w dzień na widzialność auta.
                      Zatem gdy lekarz mówi: „Nie ma roznicy miedzy widocznoscia auta z zapalonymi czy bez” to nie wygłasza własnego zdania, tylko cytuje ekspertów.
                      ALE: od lat ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ aut stosuje się do przepisu i ma włączone światła. Czyli jadąc drogą, OCZEKUJĘ widoku auta z włączonymi światłami. W takiej rzeczywistości, auto bez świateł jest jednak gorzej widoczne (gdyby włączone światła miała połowa aut, nie miałoby to znaczenia). I jeśli lekarz mówi: „Ale ja wlaczam swiatla aby byc lepiej widocznym” to ma rację i nie ma tu żadnej sprzeczności!

                      Oto pokaz naszego sposobu myślenia. To jest myślenie uwzględniające związki przyczynowo- skutkowe, dynamikę tych związków w czasie, uwzględniające dodatkowe zmienne jak ludzkie nawyki, oczekiwania, uwzględniające czynnik związany z nastawieniem innych ludzi, umieszczające analizowane zdarzenia w szerszym kontekście. Nauczeni jesteśmy takiego myślenia przez wymóg codziennego kontaktu z pacjentem, gdy zmienną jest wszystko: stan pacjenta, objawy, ich ocena przez pacjenta, wyniki, dynamika choroby, a także poglądy na to czym jest dany objaw, dana choroba, a także jak ją leczyć.
                      Musimy się w tej zmienności odnajdywać i potrafimy to.
                      Nie jest naszą winą że wielu ludzi wykonujących inne zawody nie potrafi za tym nadążyć i w komicznie naiwny sposób zarzuca nam rzekome błędy logiczne.
                      • igor14141 Re: Langweilig...do pct3 08.05.11, 12:04
                        pct3 napisał:

                        >Musimy sie w tej zmienności odnajdywać i potrafimy to.
                        Czy można w to watpić?

                        Czterech lekarzy w zamian za łapówki miało wystawić ponad tyśiac fikcyjnych zwolnień lekarskich.
                        Korzystali z nich głównie skacowani pracownicy branży górniczej.

                        Skacowany skacowanego zrozumie,za to zrozumienie wzięeli łacznie 200.tys łapówek.
                        > nie naszą wina jest,że wielu ludzi wykonujących inne zawody nie potrafi za tym nadażyć i w komicznie naiwny sposób zarzuca nam rzekome błędy logiczne.

                        Właśnie takiej "logiki" wielu ludzi nie potrafi zrozumieć. Po co to robicie?

                        www.rynekzdrowia.pl/Prawo/slaskie-wystawili-gornikom-ponad-tysiac-fikcyjnych-zwolnien-lekarskich,106706,2.html



                        .
                        • pct3 Re: Langweilig...do pct3 08.05.11, 12:41
                          nie za bardzo rozumiem związku Twojej wypowiedzi z moją. No ale mniejsza z tym.

                          Skoro rozmawiamy m.in. o sensie komunikacji, to link do artykułu na tym samym portalu:

                          www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Glogow-dwaj-lekarze-szpitala-powiatowego-oskarzeni,108392,2.html


                          Moje pytanie brzmi: czego dowiadujemy się z artykułu.
                          Bo ja w swym konowalskim ograniczeniu i wąskości horyzontów nie dowiedziałem się literalnie niczego.
                          • igor14141 Re: Langweilig...do pct3 08.05.11, 14:35
                            pct3 napisał:

                            > nie za bardzo rozumiem związku Twojej wypowiedzi z moją. No ale mniejsza z tym.
                            >
                            > Skoro rozmawiamy m.in. o sensie komunikacji, to link do artykułu na tym samym p
                            > ortalu:
                            >
                            > www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Glogow-dwaj-lekarze-szpitala-powiatowego-oskarzeni,108392,2.html
                            >
                            >
                            > Moje pytanie brzmi: czego dowiadujemy się z artykułu.
                            > Bo ja w swym konowalskim ograniczeniu i wąskości horyzontów nie dowiedziałem si
                            > ę literalnie niczego

                            żartujesz?Jesteś tak ograniczony jak Ci lekarze z Głogowa?

                            Stan chorej ,zgłaszane przez nia dolegliwości jak i wywiad co do przebytych schorzeń stanowi bezwzględne wskazania do hospitalizacji i jej intensywnego leczenia.
                            W/g biegłych ktorych powołała głogowska prokuratura - to ewidentny błąd lekarski-lekarze powinni zrobić poszkodowanej badaanie markerów świeżo przebytego zawału serca , a tego nie zrobili.
                            W tym wypadku powinni mieć postawiony zarzut niedopełnienia obowiązków, co przyczyniło sie do śmierci pacjentki.
                            Widzisz Drogi pct3 rośnie świadomośc prawna pacjentów z czym wam bardzo trudno jest się wam pogodzić.
                            Co do komunikacji zarówno Ty jak i ja dobrze wiemy o co chodzi.
                            Miłej i słonecznej niedzieli życzę. Spadam z młodymi na rowery.
                            >
                            >
                            >
                            • pct3 Re: Langweilig...do pct3 08.05.11, 14:47
                              żartujesz?Jesteś tak ograniczony jak Ci lekarze z Głogowa?

                              zapewne, bowiem powtarzam: z linkowanego artykułu nie wynika literalnie nic.
                              O markerach, opinii biegłych (choć nic o dolegliwościach, poza tym że "źle się czuła") jest napisane dopiero w kolejnym odsyłaczu. W artykule na www.rynekzdrowia.pl nie ma o tym słowa i ja o tym piszę. Cóż, niezwykle jawny dowód ograniczenia.
                              Odpowiedź na pytanie - czyjego ograniczenia - pozostawiam czytelnikom.
                              • igor14141 Re: Langweilig...do pct3 08.05.11, 19:36
                                pct3 napisał:

                                > żartujesz?Jesteś tak ograniczony jak Ci lekarze z Głogowa?
                                >
                                > zapewne, bowiem powtarzam: z linkowanego artykułu nie wynika literalnie nic.

                                Pod każdym artykułem podane jest żródło i co bardziej dociekliwy czytelnik może się do niego odwołać

                                > O markerach, opinii biegłych (choć nic o dolegliwościach, poza tym że "źle się
                                > czuła") jest napisane dopiero w kolejnym odsyłaczu. W artykule na www.rynekzdro
                                > wia.pl nie ma o tym słowa i ja o tym piszę. Cóż, niezwykle jawny dowód ogranicz
                                > enia

                                A kto kiedy czuje się dobrze wzywa dwa razy pogotowie,konsultuje się z lekarzem pierwszego kontaktu?i słyszy taka samą opinię potrzebna hospitalizacja, a lekarze w szpitalu dokładnie to ignorują.
                                czym się kierowali lekarze z tego szpitala, na co czekali ?

                                > Odpowiedź na pytanie - czyjego ograniczenia - pozostawiam czytelnikom.
                                Jeżeli podzielasz diagnoze lekarzy ze szpitala- to przykro mi jesteś taki ograniczony jak oni ,
                                szkoda bo może to trafić na Twojego pacjenta.




                                • pct3 Re: Langweilig...do pct3 08.05.11, 21:06
                                  Jeżeli podzielasz diagnoze lekarzy ze szpitala- to przykro mi jesteś taki ograniczony jak oni ,
                                  szkoda bo może to trafić na Twojego pacjenta.


                                  Może ustalmy wreszcie że nie można podzielać albo nie podzielać diagnozy której się nie zna, podobnie zresztą jak nie można mieć w ogóle zdania o sytuacji o której literalnie nic nie wiadomo po przeczytaniu pierwszego, a prawie nic- po przeczytaniu drugiego artykułu.
                                  • practicant Re: Langweilig...do pct3 09.05.11, 00:29
                                    Jasne.Tylko-kogo to obchodzi...Baba zmarla-to wina konowalow,bo przeciez kogo...
                                    • igor14141 Re: Langweilig...do pct3 09.05.11, 21:39
                                      practicant napisał:

                                      > Jasne.Tylko-kogo to obchodzi...Baba zmarla-to wina konowalow,bo przeciez kogo..
                                      > .
                                      practicant - nie baba , a pacjentka kobieta.

                                      Kobieta zmarła nie w wyniku błędu lekarskiego, ale z powodu zaniedbania obowiązków przez lekarzy zatrudnionych w szpitalu.
                                      Brak badań, brak hospitalizacji to przyczyna śmierci kobiety.
                                      Co jak co ale kardiologia w Polsce jest na bardzo dobrym poziomie , mamy wspaniałych kardiologów, ale kobieta trafiła na wyjatkowo tępych lekarzy.
                  • igor14141 Re: Langweilig... 07.05.11, 11:01
                    practicant napisał:

                    Jechałem niezgodnie z przepisami.Tak jakoś,z dwa razy szybciej.Nie zauważyłem znaku,zagapiłem się szczerze mówiąc-ot,ludzka rzecz.Przeprosiłem-gotowy płacić,spytali mnie co robię to im powiedziałem,przeprosili mnie że przeszkadzają i puścili.

                    ej tak puścili Cię bez żadnej eskorty? Taką ważną osobistość. Składaj protest do ambasady.
                  • cccykoria Re: przestępca drogowy i tyle 08.05.11, 10:41
                    i jeszcze się chwali, to jest naprawdę szczyt głupoty. Niestety nie miałam racji, jesteś jeszcze głupiejszy;)

                    dobrze, że zauważyłeś tych policjantów;)
                  • anjako Re: Langweilig... 08.05.11, 16:21

                    Przykro się robi, gdy z "ust" przedstawiciela wszak tak "elitarnej" grupy zawodowej padają pogardliwe dla innych zawodów opinie.

                    Nie lubię wywyższających się ludzi, a taką jednostką Ty włąśnie jesteś, o przepraszam Pan Doktor jest... każdy w życiu wybiera sobie ścieżkę kariery jaka mu odpowiada, jeśli ktoś lubi składać komputery to Tobie szanowny Doktorze *&^^%$ do tego..

                    Wychodzi szydlo z worka zadufany bufon!
                    Kompromitujesz swoje środowisko, może czas zamilczeć...


                    • pct3 Re: Langweilig... 08.05.11, 16:55
                      Przykro się robi, gdy z "ust" przedstawiciela wszak tak "elitarnej" grupy zawodowej padają pogardliwe dla innych zawodów opinie.

                      1. lekarze w dużej części nie uważają się za elitę.
                      2. słowa Practicanta wynikają z trwającej od dziesięcioleci pogardliwej nagonki na naszą grupę zawodową.
                      Po prostu - nie jesteśmy elitą, nie czujemy się "zobligowani" do "słusznych postaw", i skoro na nas się wiesza psy, to co do licha powoduje, że niby my na innych nie możemy wieszać?

                      każdy w życiu wybiera sobie ścieżkę kariery jaka mu odpowiada, jeśli ktoś lubi składać komputery to Tobie szanowny Doktorze *&^^%$ do tego..

                      i to samo względem nas. Jak nam odpowiada badanie i leczenie ludzi, to innym *&^^%$ do tego. Ale niestety tak nie jest i posty Practicanta są na to raczej dość przewidywalną reakcją, reakcją która nie powinna budzić zdziwienia czy oburzenia. To zdziwienie i oburzenie jest albo nieszczere, albo przejmująco naiwne (na jakim świecie wy żyjecie?).
                      • practicant Re: Langweilig... 09.05.11, 00:36
                        pct3 napisał:

                        > Przykro się robi, gdy z "ust" przedstawiciela wszak tak "elitarnej" grupy za
                        > wodowej padają pogardliwe dla innych zawodów opinie.

                        >
                        > 1. lekarze w dużej części nie uważają się za elitę.
                        > 2. słowa Practicanta wynikają z trwającej od dziesięcioleci pogardliwej nagonki
                        > na naszą grupę zawodową.
                        > Po prostu - nie jesteśmy elitą, nie czujemy się "zobligowani" do "słusznych pos
                        > taw", i skoro na nas się wiesza psy, to co do licha powoduje, że niby my na inn
                        > ych nie możemy wieszać?

                        Otoz to.Roznica polega na tym,iz ja nie czuje sie zobligowany do tlumaczenia po raz 125 czegos,co i tak zostanie skomentowane modo typico.Poza tym,zawsze mnie wkurzalo zrownywanie 1)studiow /ze niby studia to studia-g... prawda,ja mialem przez 6 lat zajecia codziennie-a nie raz w tygodniu,nauka do egzaminu trwala minimum 2 tygodnie,a nie jeden weekend.Ludzie,troche dystansu do swojego wyksztalcenia.../,2)zawodow-ze niby kierowca autobusu tez ma odpowiedzialna prace.Suuuper,w polsce kierowca autobusu zreszta chyba i tak zarabial lepiej ode mnie...

                        Kurde, za kazdym razem jak tu wchodze,coraz bardziej ciesze sie z decyzji o wyjezdzie...

                    • slav_ Re: Langweilig... 09.05.11, 01:04
                      > Przykro się robi, gdy z "ust" przedstawiciela wszak tak "elitarnej" grupy zawod
                      > owej padają pogardliwe dla innych zawodów opinie.

                      Lekarze wcale nie są żadną elitarną (pod ŻADNYM względem, nie maja ŻADNEGO znaczenia a ich głos jest doskonale ignorowalny) grupą zawodowa więc cudzysłów jest jak najbardziej uzasadniony.
                      Czasem to pacjenci właśnie tak chcą widzieć lekarzy (gdy im to wygodne) oraz politycy (gdy im to wygodne i gdy nie chcą płacić za prace i oszczędzić pieniądze albo zwalić na lekarzy winę za zły poziom opieki zdrowotnej albo się podlizać) określają lekarzy w ten sposób ale to ich (pacjentów) problem a nie lekarzy.
                  • luni8 Re: Langweilig... 08.05.11, 18:51
                    > > Chodzi mi o cos zupelnie odwrotnego-totalnie nie zrozumiales.Liczy sie sa
                    > m fakt
                    > > koniecznosci posiadania kasy-jak kasjerka z biedronki.
                    >
                    > jaka jest roznica dla urzedu skarbowego miedzy pilnowaniem kasy z biedronki a p
                    > ilnowaniem kasy z gabinrtu lekarskiego
                    > moim zdaniem ZADNA

                    Jaka jest różnica dla urzędu skarbowego miedzy pilnowaniem kasy z gabinetu lekarskiego,a kasy informatyka,prawnika,elektryka,architekta...?SŁUCHAM.

                    1. ŻADNA pani z biedronki kasy nie ma. Kasy należą do sklepu.
                    2. Właśnie o to chodzi że różnicy nie ma i kasy tam gdzie nie wydaje się faktur powinny być.
                    • pct3 Re: Langweilig... 08.05.11, 19:10
                      Jaka jest różnica dla urzędu skarbowego miedzy pilnowaniem kasy z gabinetu lekarskiego,a kasy informatyka,prawnika,elektryka,architekta...?SŁUCHAM.

                      Nie chodziło o urząd skarbowy, tylko o rozważania nad prestiżem zawodowym.
                      Z mojego punktu widzenia, ewentualne posiadanie kasy nie obniża tego prestiżu, ale jak widać są tacy którzy uważają inaczej.
                      Natomiast co do pilnowania kasy przez US- to wydaje Ci się. Tu nie chodzi o żadne pilnowanie jawności dochodów. Wzrost podatków o ile w ogóle będzie, to symboliczny.
                      Tu chodzi o myślenie magiczne i stygmatyzowanie lekarzy. Nieważne, że za 2 lata okaże się że państwo i społeczeństwo dopłacą netto do akcji z kasami.
                      Nieważne, w sumie co mnie to obchodzi. Od lat pisałem, żeby te kasy wprowadzili. Wprowadzili, to się okazało, że mało którego lekarza dotyczy ten obowiązek. Ot, bicie piany...
                  • martaka1only Re: Langweilig... 08.05.11, 20:58
                    Spółdzielnie lekarskie? Gabinety dentystyczne?
              • cccykoria Re: no proszę 06.05.11, 16:55
                proszę zwrócić uwagę na słownictwo jakim "posługuje " się Pan dr practicant, a co to się stało, że taki "grzeczny" się "zrobił":) hihi

                a z tą policją to poważnie pytali się gdzie pracujesz:)?, czy sam chwalaczki robiłeś:-) hehe
                • practicant Re: no proszę 06.05.11, 18:45
                  cccykoria napisała:

                  > proszę zwrócić uwagę na słownictwo jakim "posługuje " się Pan dr practi
                  > cant, a co to się stało, że taki "grzeczny" się "zrobił":) hihi

                  ...nadal jesteś dla mnie durnym,tepym babsztylem,jeżeli o to pytasz.Nadal,nieprzecietnie pustym.

                  > a z tą policją to poważnie pytali się gdzie pracujesz:)?, czy sam c
                  > hwalaczki robiłeś:-) hehe

                  Polska rejstracja na samochodzie i paszport w reku-pytanie "co pan robi w niemczech" jest raczej naturalne.Zreszta-co zlego w takim pytaniu...?To polacy tylko zawsze sa wystraszeni,ze nie daj boze kaza bagaznik otworzyc i placic clo za wodke...
                  • doctor_evil Re: no proszę burak się odezwał n/t 06.05.11, 21:03

                    • practicant Mhm,lepiej przepraszać za swoje istnienie. 06.05.11, 21:21
                      Mhm,lepiej przepraszać za swoje istnienie.
                      Nie kupuję tego.Durny babsztyl notorycznie się wymądrza i obraża ludzi,również mnie.Nie widzę NAJMNIEJSZEGO powodu,aby traktować ją inaczej,niż ona mnie.
                      • igor14141 Re: Mhm,lepiej przepraszać za swoje istnienie. 07.05.11, 11:09
                        practicant napisał:

                        > Mhm,lepiej przepraszać za swoje istnienie.
                        > Nie kupuję tego.Durny babsztyl notorycznie się wymądrza i obraża ludzi,również
                        > mnie.Nie widzę NAJMNIEJSZEGO powodu,aby traktować ją inaczej,niż ona mnie

                        Na tych cięzkich studiach uczyli? jak osobiste chamstwo mozna ukryć w pracy, a demonstrować z powodzeniem na forum..
                        • practicant Przykro mi... 07.05.11, 15:39
                          igor14141 napisał:

                          > practicant napisał:
                          >
                          > > Mhm,lepiej przepraszać za swoje istnienie.
                          > > Nie kupuję tego.Durny babsztyl notorycznie się wymądrza i obraża ludzi,ró
                          > wnież
                          > > mnie.Nie widzę NAJMNIEJSZEGO powodu,aby traktować ją inaczej,niż ona mnie
                          >
                          > Na tych cięzkich studiach uczyli? jak osobiste chamstwo mozna ukryć w pracy, a
                          > demonstrować z powodzeniem na forum..

                          Przykro mi,naprawdę.Postaraj się znaleźć jakichś znajomych,na pewno masz jakieś zainteresowania?Wiem,że ciężko w to uwierzyć,ale np.moje życie to "trochę" więcej niż praca i forum.Dasz radę!!!W razie czego,są grupy wsparcia dla nieudaczni...przepraszam,dla osób zagubionych-poradzisz sobie!!!
    • snajper55 No i co z tego? /nt 06.05.11, 17:08
      S.
    • aelithe Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 06.05.11, 22:37
      nie wiem skąd to wytrzasnął super ekspres
      ale generalnie napisał brednie

      w Polsce nie ma grup inwalidzkich od 1999 roku
      zniosła je ustawa z 1999 roku.

      Więc masz do czynienia ze zwykła kaczką dziennikarską.
      • igor14141 Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 07.05.11, 19:50
        aelithe napisał:
        wPolsce nie ma grup inwalidzkich od 1999 roku
        zniosła je ustawa z 1999roku.

        Masz rację nie stosuje się juz podziału na grupy inwalidzkie, ale orzeka o stopniu niepełnosprawności.
        Orzecznictwo takie prowadzą wojewódzkie , lub powiatowe zespoły ds.orzekania o niepełnosprawności.

        Dawny system orzecznictwa OBECNY SYSTEM ORZECZNICTWA
        (od dnia 1 września 1997 r.)
        orzeczenie komisji lekarskiej ds. inwalidztwa i zatrudnienia orzeczenie lekarza orzecznika ZUS orzeczenie powiatowego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności
        I grupa inwalidzka całkowita niezdolność do pracy oraz samodzielnej egzystencji znaczny stopień niepełnosprawności
        II grupa inwalidzka całkowita niezdolność do pracy umiarkowany stopień niepełnosprawności
        III grupa inwalidzka częściowa niezdolność do pracy lub celowość przekwalifikowania zawodowego lekki stopień niepełnosprawnośc

        Ustawa weszła w życie w 1997r.
        Na podstawie orzeczenia wydanego przez zespół nie można ubiegać się o rentę w instytucji ubezpieczenia zdrowotnego.
        Wskład zespołów wchodza lekarze.
        • ewuleczek3 Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 08.05.11, 14:45
          Reasumując to co piszecie gdzie w tym jest człowiek , może i chodzi w butach na obcasie jej sprawa i lekceważenia swojego zdrowia, dzięki temu miała drugą operację, owszem jeżeli faktycznie ma dawny pierwszy stopien to niesprawiedliwe, ja mam drugi i jestem też tak jak ona po operacji na kręgosłup i nikomu najgorszemu wrogowi nie życze by przez to przeszedł, to ze ktoś na zewnątrz wygląda jak ta lala nie znaczy że jest zdrowy, ile cierpi to on sam tylko wie , i żadna grupa nic tego nie zrekompensuje grupa , stopien mhmm wielkie oj waj a co on daje nic w porównaniu z tym co człowiek musi zrobić jakie nakłady finansowe by móc normalnie funkcjonować , i nie chodzi o zmiany zwyrodnieniowe 80 latki czy ból, chodzi o to żebyś mógł po prostu chodzić .
        • aelithe Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 11.05.11, 22:10
          Igor
          grupy inwalidzkie były przed 1997 rokiem

          obecnie z zakresie orzecznictwa ZUS
          1. częściowa niezdolność dopracy
          2. całkowita niezdolność do pracy
          3. niezdolnośc do samodzielnej egzystencji

          orzecznictwo KDSI
          niepełnosprawność w stopniu lekkim
          umiarkowanym
          ciężkim
      • jagger2009 Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 09.05.11, 01:53
        aelithe napisał:

        > nie wiem skąd to wytrzasnął super ekspres
        > ale generalnie napisał brednie
        >
        > w Polsce nie ma grup inwalidzkich od 1999 roku
        > zniosła je ustawa z 1999 roku.
        >
        > Więc masz do czynienia ze zwykła kaczką dziennikarską.
        NIEPRAWDA, MOJ TAT 85 LAT PO DWOCH ZAWALACH I WLANIE MA GRUPE INWALIDZKA
        • aelithe Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 11.05.11, 22:17
          nie może mieć grupy inwalidzkiej , jeśli był orzekany po 1999 roku.
    • milkofamnesia Ale o co kaman? 08.05.11, 15:56
      O to, że Doda ma grupę inwalidzką i pogina w butach na wysokich obcasach? Jej cyrk, jej małpy. Jak dla mnie może i na szczudłach się poruszać

      Może o to, że Doda jest okazem zdrowia, ale z jakichś pokrętnych powodów bardzo chciała zostać inwalidką (bo na przykład lubi) i jakiś orzecznik przychylił się do jej prośby?

      Czy o to, że dzień bez pomstowania na lekarzy (zresztą grupa zawodowa dowolna) jest dniem straconym i nawet Doda i jej wypasione buty można wykorzystać. Na wszelki wypadek, gdyby pani pieśniarka okazała się niewystarczająca dla dużej liczy postów wzmianka o betonie (widać inspiracje biskupem Pieronkiem) oraz kasach fiskalnych powinna dać pożądany efekt. Szkoda niedzieli.

      • pct3 Re: Ale o co kaman? 08.05.11, 17:02
        Czy o to, że dzień bez pomstowania na lekarzy (zresztą grupa zawodowa dowolna)
        jest dniem straconym i nawet Doda i jej wypasione buty można wykorzystać.


        Znakomite podsumowanie.
        Może akurat ten wątek nie jest tu kluczowym dowodem, ale właśnie o to chodzi: od dziesięcioleci tysiące ludzi wiesza w ohydny i brutalny sposób psy na lekarzach oskarżając ich o plamy na słońcu, potem pojedynczy lekarze trochę się irytują i rzucą troszkę mocniejszym słowem (np. Practicant, Loraphenus), a potem następują niekończące się tyrady o "rzekomych elitach", "chamstwie" itd.
        Najpierw wylewa się ocean pomyj, a potem dziwi się odpryśniętym kropelkom niechęci ze strony tych oblanych oceanem.
        Przedziwne.
        • practicant Re: Ale o co kaman? 09.05.11, 00:44
          Pct,ja Ci powiem,ze mnie ostatnio co innego rozbroilo:zupelnym przypadkiem znalazlem moje nazwisko na znanymlekarzu,Z masa pozytywnych komentarzy-ze życzliwy,profesjonalny
          ciepłe podejście,etc,zupelnie sie nie spodziewalem-ot,jak jeszcze bylem w polsce,po prostu robilem moja robote-i tyle.Chyba jednak wbrew pozorom polacy cos stracili na moim wyjezdzie...
          • slav_ Re: Ale o co kaman? 09.05.11, 01:10
            > e,po prostu robilem moja robote-i tyle.Chyba jednak wbrew pozorom polacy cos st
            > racili na moim wyjezdzie...

            Practicancie, nikt tego nie zauważył, kogo to obchodzi.
            Baba z wozu koniom lżej jak mówią.
            Ważne że Ty zyskałeś.
    • krzywelustro Pierwsza grupa inwalidzka jest u Dody uzasadniona! 08.05.11, 23:13
      Każdy psychiatra dałby jej pierwszą grupę inwalidzką po przeczytaniu jakiegokolwiek zdania wypowiedzianego przez nią.
    • tadreko Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 09.05.11, 00:20
      W środowisku lekarskim większość osób pracuje na chleb uczciwie i zarabia naprawdę nędzne pieniądze (w porównaniu np. z roboczogodziną w serwisie samochodowym). Dlaczego nie buntujesz się przeciwko autoryzowanym stacjom obsługi, w których roboczogodzina sięga 160 - 180 PLN?! Czy to jest normalne, żeby za pracę mechanika żądać takich kwot?
      Moja żona zarabia więcej jako lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (4 godziny dziennie) niż na pełnym etacie jako specjalista w zakresie hematologii w szpitalu. Kolejna praca jest koniecznością, żeby przeżyć. Dobrej klasy stestoskop którym bada Cię lekarz kosztuje 500 - 1200 złotych i nie sponsoruje go NFZ, ani szpital tylko lekarz. Książki i specjalistyczna prasa, to 3000 - 5000 złotych rocznie. Ubezpieczenia przed następstwami prawnymi kontaktu z pacjentem - 2000 - 3000 złotych. Dalszych przykładów wymieniać mi się nie chce. I następnym razem zamiast oceniać "środowisko lekarskie"... ulecz się sam. To najprostsza forma protestu i zapewne bardzo skuteczna w Twoim przypadku, bo wnioskując z wypowiedzi nie sposób już Tobie pomóc.
      • slav_ Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 09.05.11, 00:39
        > miast oceniać "środowisko lekarskie"... ulecz się sam. To najprostsza forma pro
        > testu i zapewne bardzo skuteczna w Twoim przypadku, bo wnioskując z wypowiedzi
        > nie sposób już Tobie pomóc.

        Dyskusja z WYZNAWCAMI WIARY w nieuczciwość polskich lekarzy (łapówkarstwo, pijaństwo, nieuctwo, mordowanie pacjentów, oszukiwanie fiskusa itp*
        *wstawić dowolnie)
        jest czynnością całkowicie jałową i porównywalną do (nie obrażając nikogo) próby przekonania nawiedzającego Świadka Jehowy że jego wiara jest błędna.

        Wyznawca WIARY w powyższe przypadłości polskich lekarzy ma to do siebie że WIERZY w to co mówi (bez względu na logiczne argumenty) a wiara ta jest wbudowana w jego światopogląd - dla tego ze wszystkich sił nie da sobie tej wiary odebrać - zawalił by się jego obraz świata.
      • szlachcic Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 09.05.11, 09:43
        > W środowisku lekarskim większość osób pracuje na chleb uczciwie i zarabia napra
        > wdę nędzne pieniądze (w porównaniu np. z roboczogodziną w serwisie samochodowym
        > ). Dlaczego nie buntujesz się przeciwko autoryzowanym stacjom obsługi, w któryc
        > h roboczogodzina sięga 160 - 180 PLN?!

        dlaczego kompromitujesz srodowisko lekarskie takimi tekstami?
        uwazasz ze te 180zl zarabia mechanik samochodowy?
        zdajesz sobie sprawe z tego ze swiatek mechanikow samochodowych po tamim tekscie uwaza lakarzy za niespelna rozumu?
        Uwazasz ze mechanik samochodowy zarabie lepiej niz lekarz? Stuknij sie w glowe
    • jagger2009 Re: Doda Elektroda ma pierwszą grupę inwalidzką 09.05.11, 01:51
      no to jest chyba jasne jak 1+1=2 ma cos z glowa i to nieodwracalnie
    • salgold Pewnie z powodu choroby psychicznej 09.05.11, 08:09
    • divak2 To ta mensa ją tak urządziła! 09.05.11, 10:37
      przetrenowała się biedaczka.
      • igor14141 Re:Czy kasy fiskalne... 09.05.11, 17:11
        wyeleminują takie sytuacje jak ta w dowcipie?/

        "Pacjent ustala szczegóły związane z operacją::;

        Ile kosztuje narkoza?-pyta.

        2000 złotych-odpowiada lekarz.
        2000zł. za to, żeby film mi się urwał? To sporo....
        _Nie. Urwany film ma pan za friko.
        Płaci pan za to,żeby znowu zaczął się wyświetlać."
        • pct3 Re:Czy kasy fiskalne... 10.05.11, 08:50
          dlaczego kasy miałyby wyeliminować?
          I przede wszystkim - dlaczego w ogóle wyeliminować.
          Przecież to co cytujesz to nie jest żaden dowcip. To najszczersza prawda o profesjonalistach.
          To jest analogia do niby-dowcipu o mechaniku. Skasował 200 zł za stuknięcie młotkiem.
          Na żądanie oburzonego klienta przedstawił rachunek: "stuknąłem młotkiem: 10 zł. wiedziałem gdzie: 190 zł".

          Nie rozumiem, dlaczego chcesz eliminować ludzi którzy znają swój fach.
          Mechaników którzy wiedzą gdzie stuknąć i anestezjologów którzy nie tylko zasypiają ale i wybudzają.
          • aelithe Re:Czy kasy fiskalne... 11.05.11, 22:35
            pct
            kasy ewidetnie zmniejszą ilość lekarzy praktykujących prywatnie.
            Kiedyś jak cię zmusili do kontraktu, to przyjmowałeś pacjentów prywatnie. oczywiście, jeśli mialeś specjalizację, w której pacjentów było stać na prywatną poradę.
            Obecnie wymaganie do prywatnego praktykowania są już tak wyśróbowane, że skutecznie zniechęcą wielu lekarzy do otwarcia nowych praktyk. Tak więc w ciagu następnych paru lat konkurencja będzie powoli redukowana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka