igor14141 09.07.11, 20:09 wyborcza.pl/1,75248,9919205,Prestizowa_nagroda_dla_chirurga_z_Zakopanego.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f3519eba337460a&relation=parent&transport=fragment&frame=f3dfc0ef5811622 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
igor14141 Re: W Polsce też można... 09.07.11, 20:19 Gratulacje dla pana doktora! za wprowadzenie metody TEMLA, która pozwala na optymalny wybór leczenia, najlepszy dla danego pacjenta. Oby skorzystali na tym pacjenci! Ale uwaga na kolegów-w trakcie operacji zasada ograniczonego zaufania Pilnować do końca operacji "bo zawsze można zostawić gazik" ' ' Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: W Polsce też można... 10.07.11, 00:02 W Polsce też można... oczywiście ze można niby chwaląc lekarza - przysr..ć lekarzom Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: W Polsce też można... 10.07.11, 11:09 slav_ napisał: > W Polsce też można... > > oczywiście ze można > niby chwaląc lekarza - przysr..ć lekarzom slav w środowisku lekarskim, podobnie jak w każdym innym środowisku, wystepuje dobro i zło, wielkość i nikczemność, lekceważenie obowiązków i bezinteresowne poświecenie. Obserwujemy zjawiska niepokojące wśród lekarzy- Brak wniklwości w badaniachi korzystaniu z dodatkowych badań Brak pełnej informacji, lekceważący i niegrzeczny stosunek do chorego i jego rodziny, niedbalstwo. Powikłania przy nowoczesnej technice żenujące aspekty finansowe nierzetelnie prowadzona dokumentacja. Wświetle takich negatywnych zjawisk,prestiżowa nagroda dla polskiego lekarza to takie małe światełko w tunelu, Obawiam się tylko ,że zaraz znajdzie się kilku" strażaków", ktorzy bedą chcieli to światełko zgaśić. Tak czy inaczej GRATULACJE DLA PANA DOKTORA> Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: W Polsce też można... 10.07.11, 11:30 > ... w środowisku lekarskim, podobnie jak w każdym innym środowisku, wystepuje > dobro i zło, wielkość i nikczemność, lekceważenie obowiązków i bezinteresowne p > oświecenie. Jakie to odkrywcze!!! Brawo! Skąd ten błysk obiektywizmu? Błysk tylko, bo zaraz mamy: > W świetle takich negatywnych zjawisk, prestiżowa nagroda dla polskiego lekarza to > takie małe światełko w tunelu, W świetle zjawisk negatywnych - zgoda. Ale w świetle zjawisk pozytywnych, których przecież nie brakuje... Czekam na kolejny błysk. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: W Polsce też można... 10.07.11, 13:55 > dobro i zło, wielkość i nikczemność, lekceważenie obowiązków i bezinteresowne p > oświecenie. Dla tego nie należy pominąć żadnej okazji by o tym źle, nikczemności i lekceważeniu przypomnieć i je podkreślić żeby się konowałom od chwalenia we łbach no poprzewracało. > Brak wniklwości w badaniachi korzystaniu z dodatkowych badań > Brak pełnej informacji, lekceważący i niegrzeczny stosunek do chorego i jego ro > dziny, niedbalstwo. > Powikłania przy nowoczesnej technice > żenujące aspekty finansowe > nierzetelnie prowadzona dokumentacja. W tym bezmiarze zbrodni popełnianych przez tę zdegenerowaną grupę zawodową możemy mówić jedynie o malutkich światełkach w tunelu, o niczym więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: W Polsce też można... 10.07.11, 14:11 Brak wniklwości w badaniachi korzystaniu z dodatkowych badań Brak pełnej informacji, lekceważący i niegrzeczny stosunek do chorego i jego rodziny, niedbalstwo. Powikłania przy nowoczesnej technice żenujące aspekty finansowe nierzetelnie prowadzona dokumentacja. Igor. Zupełnie serio: oczywiście powyższe negatywne zjawiska mają miejsce. Środowisko lekarskie nigdy nie negowało istnienia błędów czy występowania wśród lekarzy osobników z niską kulturą osobistą. Spójrz jednak na to co umieściłeś na liście. Oczywiście - to nie usprawiedliwia, ale zasada jest prosta i uniwersalna: pracownik który jest dobrze opłacany za pracę, szanuje ją, szanuje zarobki, nie chce ich stracić. W Polsce płace lekarzy były najpierw głodowe (z praktycznie oficjalnym przyzwoleniem na kombinatorstwo), teraz stały się przeciętne (z radykalną walką z kombinatorstwem). Lekarz nadal nie ma motywacji finansowej: zarabia średnią krajową, z pracy go nikt nie wyrzuci bo brakuje lekarzy (nie wspominam o przypadkach ekstremalnych, chodzi mi o np. ryzyko wyrzucenia z pracy za łagodne niedbalstwo czy grubiaństwo: zgoda, takie ryzyko nie istnieje w polskich warunkach). Lekarz który zarabia średnią krajową ale ma pewność zatrudnienia, co ma szanować w swej pracy (nie mam na myśli pacjenta jako podmiotu, ograniczmy się do pracy jako takiej)? Średnią krajową? Czy możliwość dorobienia drugiej średniej krajowej - czyli spędzanie nocy, weekendów i świąt poza domem? Powtarzam, to nie usprawiedliwia lekarzy! Ale socjologicznie tłumaczy zjawisko. Jaka praca, taka płaca. I przede wszystkim- vice versa: jaka płaca, taka praca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: W Polsce też można... 10.07.11, 21:18 pct3 napisał: Powtarzam, to nie usprawiedliwia lekarzy! Ale socjologicznie tłumaczy zjawisko. Jaka praca, taka płaca. I przede wszystkim- vice versa: jaka płaca, taka praca!! Czy to samo może powiedzieć pilot? Jaka placa taka praca. Jak i lekarzowi tak i pilotowi oddajemy w ich rece swoje życie i zdrowie. tak dla porównania-w typowych samolotach linii tradycyjnych granica miedzy klasami czesto jest ruchoma. Klasa ekonomiczna to podstawowa klasa rezerwacyjna w samolotach, oferuje tylko podstawowe udogodnienia w trakcie lotu. Klasa biznes to większy komfort podrózy( jaki chyba wiesz) Klasa pierwsza bardzo luksusowa, ta klasa posiada szczególne przywileje. Pasażerowie tych klas oddają swoje życie w rece pilotow, mimo, że roznica pobranych oplat za przelot jest kolosalna- to czy pilot pozwoli sobie na lekceważenie pasażerów klasy ekonomicznej, otworzy luk i zgubi ich po drodze? niebez wzgledu na wniesione opłaty musi dowieżć pasażerow bezpiecznie do celu.Czy pasażerów samolotu obchodzą wynagrodzenia pilotów? To samo dotyczy pacjentów - mimo ,ze to pacjenci są głównymi beneficjentami słuzby zdrowia- to nie pacjenci decydują o zarobkach lekarzy, tak jak pasażerowie samolotów nie decydują o zarobkach pilotów. Czy wyższe zarobki lekarzy przywrócą tak pożądane cechy jak sumiennosc, odpowiedzialnosc, rozumienie innych wrażliwosc dla cierpienia. Czy wyższe zarobki pozwolą przeprowadzić pacjenata przez "lot" jakimjest choroba bez wzgledu jaka klase wykupimy? Czy nam pacjentom wyższe zarobki zagwarantują bardziej przyjazny stosunek do pacjenta. Dlaczego pomimo według was niskich zarobkow znajdują się takie perly jak Nagrodzony Pan Zieliński? Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: W Polsce też można... 10.07.11, 22:09 > Pasażerowie tych klas oddają swoje życie w rece pilotow, mimo, że roznica pobra > nych oplat za przelot jest kolosalna- to czy pilot pozwoli sobie na lekceważeni > e pasażerów klasy ekonomicznej, otworzy luk i zgubi ich po drodze? niebez wzgle Oczywiście że może, tzn pilot ma to głęboko ale linie lotnicze mogą lekceważyć > du na wniesione opłaty musi dowieżć pasażerow bezpiecznie do celu.Czy pasażerów > samolotu obchodzą wynagrodzenia pilotów? Chyba nie muszą. Pilotowi na pewno zależy na bezpiecznym dowiezieniu do celu... siebie samego. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Po co dyskutujesz z trolem... 10.07.11, 23:05 Czy Ty myslisz,że gość leciał kiedyś biznesklasa?Czy-że w ogóle leciał samolotem?Daj spokój, szkoda nerwów:) Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Po co dyskutujesz z trolem... 10.07.11, 23:23 practicant napisał: > Czy Ty myslisz,że gość leciał kiedyś biznesklasa?Czy-że w ogóle leciał samolote > m?Daj spokój, szkoda nerwów:) Oj practicanciku nie bądż zazdrosny. slav pisze z kim chce. Dlaczego tak sie denerwujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejekk Re: W Polsce też można... 10.07.11, 22:27 igor14141 napisał: > nierzetelnie prowadzona dokumentacja. O jakiej dokumentacji mówisz? Obserwacje, rozpoznanie, zlecenia czy wywiad i badanie przedmiotowe to ja piszę. Ale czy powinienem wypełniać kartę statystyczną? Pisać 89.522 dla wykonanego EKG? R07 dla bólu w klatce? Ostatnio ktoś wpadł na pomysł, że trzeba numeorować strony historii choroy. Na szczęście u mnie robi to Oddziałowa, ale są oddziały, na których lekarze siedzą i piszą 1... 2... 3... A powinni robić to pracownicy statystyki skoro jest ot konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: W Polsce też można... 10.07.11, 23:30 andrzejekk napisał: > igor14141 napisał: > > > nierzetelnie prowadzona dokumentacja. > > O jakiej dokumentacji mówisz? Obserwacje, rozpoznanie, zlecenia czy wywiad i ba > danie przedmiotowe to ja piszę. Ale czy powinienem wypełniać kartę statystyczną > ? Pisać 89.522 dla wykonanego EKG? R07 dla bólu w klatce? Ostatnio ktoś wpadł n > a pomysł, że trzeba numeorować strony historii choroy. Na szczęście u mnie robi > to Oddziałowa, ale są oddziały, na których lekarze siedzą i piszą 1... 2... 3. > .. A powinni robić to pracownicy statystyki skoro jest ot konieczne. andrzejekk Ty piszesz bo Ty jesteś rzetelnym lekarzem. Z ta numeracja stron to wcale niegłupi pomysł, nie raz nie mozna sie z tym połapac. najlepsze rozwiązanie to od razu orginalna numeracja stron- trudno wtedy o podmianki. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re Widzisz jaki ze mnie geniusz.. 12.07.11, 10:01 Proszę przetłumacz mi o czym pisze andrzejekk. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejekk Re: Re Widzisz jaki ze mnie geniusz.. 12.07.11, 21:14 igor14141 napisał: > Proszę przetłumacz mi o czym pisze andrzejekk. Igor - zarzucasz lekarzom brak wnikliwości w korzystaniu czy interpretacji badań, zarzucasz niedbalstwo a nie widzisz prostej zależności (bo w sumie póki się samemu nie doświadczy to mozna nie zdawać sobie sprawy z tego ile to czasu zajmuje) - jeśli jestem zmuszony do pisania karty informacyjnej z epikryzą, później przepisywania dużej części tej karty ręcznie na ostatnią stronę historii choroby, jeśli lekarz musi pisać numery statystyczne wykonanych badań czy kody ICD10, jeśli lekarz musi numerować strony historii choroby to automatycznie ma mniej czasu na inne czynności (co nie znaczy, że wyniki badań są bagatelizowane - to, że nie idzie się z każdym świstkiem do pacjenta i nie mówi, że magnezu ma mało a diastaza podwyższona nie znaczy, że lekarz nie przyjął do wiadomości wyników badań dodatkowych i nie wdrożył odpowiedniego postępowania). Jedno wynika z drugiego. Myślisz, że ja na SORze nie wolałbym pójść z atlasem anatomicznym do pacjenta i pokazać mu palcem "o tu jest złóg i temu boli"? Kolejna rzecz - zarzucasz brak dostatecznej informacji. Niestety, nie każdemu pacjentowi da się przetłumaczyć jaka jest istota choroby, na czym choroba polega. Części chorych (zwłaszcza tym, którzy jak twierdzą "po podłączeniu do aparatury na kilka godzin poczuję się lepiej") trzeba powiedzieć "Panie, masz pan chore serce" i tyle. Więcej nie dotrze. Człowiek to nie automat, każdy jest inny, każdy prezentuje inny poziom i do każdego trzeba podejść indywidualnie. I tym indywidualnym podejściem jest zarówno cierpliwe tłumaczenie i zachęcanie do współpracy jak i zwykłe opie** i postawienie do pionu. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Re Widzisz jaki ze mnie geniusz.. 14.07.11, 06:41 igor14141 napisał: > Proszę przetłumacz... I tak nie zrozumiesz. Albo będziesz udawał gamonia i dalej wykręcał kota ogonem do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Re Widzisz jaki ze mnie geniusz.. 14.07.11, 21:13 gamdan napisał: > igor14141 napisał: > > > Proszę przetłumacz... > > I tak nie zrozumiesz. > Albo będziesz udawał gamonia i dalej wykręcał kota ogonem do przodu. Dziękuję za odpowiedż. Mogłes sie nie trudzić, bardzo profesjonalnie i kulturalnie zrobił to andrzejekk-jednak można. To co napisałeś jest beznadziejnie głupie, a głupota nie jest ani etyczna ani nieetyczna. Ot zwyczajnie głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
loraphenus Re: Re Widzisz jaki ze mnie geniusz.. 15.07.11, 02:34 igor14141 napisał: > gamdan napisał: > > > igor14141 napisał: > > > > > Proszę przetłumacz... > > > > I tak nie zrozumiesz. > > Albo będziesz udawał gamonia i dalej wykręcał kota ogonem do przodu. > > Dziękuję za odpowiedż. Mogłes sie nie trudzić, bardzo profesjonalnie i kultura > lnie zrobił to andrzejekk-jednak można. > > To co napisałeś jest beznadziejnie głupie, a głupota nie jest ani etyczna ani n > ieetyczna. > Ot zwyczajnie głupota. nie, to demencja odbiorcy połączona z kamieniami kałowymi. Gamdan pisze zwięźle i jasno. To, że hołota go nie rozumie, to już problem tejże. Odpowiedz Link Zgłoś