Gość: jacek84
IP: 212.160.238.*
07.03.02, 22:10
Życie z 7.o3.2002 donosi:
Anatomia błędu
Katarzynie H. zamiast guza mózgu wycięto kawałek zdrowej tkanki. Dziewczyna
częściowo straciła wzrok. Sąd lekarski uniewinnił chirurga
Rodzina zaskarżyła wyrok. Teraz Naczelny Sąd Lekarski wypowie się, czy 13
czerwca 1997 r. na oddziale neurochirurgii Akademii Medycznej w Warszawie
popełniono błąd.
22-letnia Katarzyna H. trafiła tu na operację guza mózgu. Robił ją doświadczony
neurochirurg prof. Jerzy B. Po zabiegu jednak stan pacjentki się nie poprawiał.
- Gdy zaczęła tracić przytomność co kilkanaście minut, zawiozłem ją na prywatne
badania - opowiada jej ojciec. Wtedy okazało się, że guz nadal tkwi w mózgu.
Zoperowana została inna część. "Popełniono, mówiąc oględnie, jakiś błąd" -
ocenił prof. Jerzy Walecki, neuroradiolog, po obejrzeniu wyników. Ponieważ guz
ciągle się powiększał, przeprowadzono drugą operację. W innym szpitalu.
Sprawa trafiła do sądu lekarskiego. Wszystkie ekspertyzy naukowców mówiły, że
zoperowano część potyliczną mózgu, zamiast części ciemieniow
===========================================
Boże Wielki, od ognia, wody i takiego "profesora" zachowaj mnie.