Dodaj do ulubionych

Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczny

02.01.12, 13:32
Dla większości lekarzy najwyzszym dobrem pozostaje pacjent. Niestety grupka związkowo-amoralna traktuje nas,pacjentów jak bydło.Pokrętne,niewiarygodne tłumaczenia Bugielas ipozostałych "kolesi" próbują nas ogłupić.Najpierw przejedli niemal w całości zwiększone kwoty na NFZ na wyśrubowane do niebotycznych ,w stosunku do średniej płacy,wynagrodzenia,a teraz dokumentują wyjątkowe lenistwo i brak odpowiedzialności za tych,dzięki którym żyją jak pączki w maśle tj za pacjentów.Sprawdza się powiedzenie,że luksusowe życie odczłowiecza moralnie.Apeluję do pacjentów odesłanych z kwitkiem tj. związkową piecząteczką,by zrezygnowali z usług konowałów oraz nieprzyjaznych aptek i poszukali prawdziwych lekarzy,których jest większość.Apeluję do NFZ,by wypowiedziałó umowy lekarzom i aptekom sabotującym pacjentów i zbyt leniwym,by sprawdzić leki w wykazie.
Obserwuj wątek
    • 1normalnyczlo.w.i.e.k Przecież to rząd,min.zdrowia,NFZsabotuje pacjentów 02.01.12, 15:19
      ajax333 napisała: Apeluję do NFZ,by wypowiedziałó umowy lekarzom i aptekom sabotującym pacjentów i zbyt leniwym,by sprawdzić leki w wykazie.

      ---> Powiedz, w którym wykazie sprawdzisz, że pacjent ma aktualne uprawnienia ubezpieczeniowe???
      • ajax333 Re: Przecież to rząd,min.zdrowia,NFZsabotuje pacj 02.01.12, 15:25
        Przepis o obowiązku sprawdzania ubezpieczeń obowiązuje już od wielu lat.Jak nie wiesz "normalny człowieku" to nie zabieraj głosu.Wpisuj się jak zwykle w holzie PiS.
        • 1normalnyczlo.w.i.e.k Przepis jest a narzędzi do sprawdzenia nie ma! 02.01.12, 15:31
          ajax333 napisała: ak niewiesz "normalny człowieku" to nie zabieraj głosu.

          ---> Jak nie wiesz, gdzie jest ten aktualny wykaz ubezpieczonych, to nie zaczynaj tematu, bo nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.
          jeśli nawet ktoś przedstawi dowód opłacenia ubezpieczenia, to raczej na pewno przed upływem 5 lat okaże się, że któraś z wpłat wpłynęła na konto NFZ pól minuty po czasie - a to skutkuje tym, że ten pacjent, choć przedstawił dowód, NIE MIAŁ UPRAWNIEŃ ubezpieczeniowych ... Co nastąpi dalej z kontem i majątkiem lekarza lub aptekarza, chyba nie trzeba wyjaśniać ...
    • chateau Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 02.01.12, 15:24
      Bredzisz.
      Co do zasady - nikt nie może odpowiadać za coś, na co nie wpływu. A lekarze nie mają wpływu na to, że ZUS nie dzieli się z nimi swoją tajemną wiedzą zawartą w bazach Płatnika na temat statusu ubezpieczenia (terminowości zapłacenia składki na UZ.)
      • maverick9991 Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 02.01.12, 18:18
        To lepiej przeczytaj te ustawę, zamiast się tak mądrzyć!
        • chateau Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 02.01.12, 18:28
          Chyba nie do mnie? Pisałem o zasadach, a nie o fatalnej praktyce przerzucania przez urzędników odpowiedzialności na lekarzy.
    • reszka2 Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 02.01.12, 22:34
      O, to jestem wyjątkiem - bo dla mnie najwyższym dobrem pozostaję ja sama, wraz z moimi bliskimi, potem przyjaciółmi. Dlaczego obcy ludzie mieliby być dla mnie najwyższym dobrem? Ja dla nich też nie jestem najwyższym dobrem, nie mam złudzeń co do tego. Spotykamy się w celach zawodowych, ja ich wysłuchuję, leczę z reguły skutecznie i rozstajemy się w większej lub mniejszej zgodzie.
      Więc dlaczego dla obcych mi ludzi miałabym ryzykowac dobrostanem własnym oraz mojej rodziny? Podaj mi jeden argument "za". Niestety, ustawa w obecnej formie takie ryzyko na mnie nakłada. Kto mi może nakazać takie ryzyko podjąć? Kto może mi nakazać niekorzystnie rozporządzać moim majątkiem?
      Pierd.ielisz jak potłuczona, nie masz najmniejszego pojęcia o finansowaniu opieki zdrowotnej, więc trudno znaleźć w twoich wybredzinach coś, co można by potraktować jako punkt wyjścia do dyskusji. Rozumiem, że to wypełnia ci puszkę mózgową podpowiada ci, że nalepszym sposobem na rozwiązanie problemów opieki zdrowotnej w Polsce byłoby zlikwidowanie lekarzy (formą dowolną) oraz likwidacja koncernów farmaceutycznych. Niestety, muszę cie rozczarować - to nie jest dobra metoda, z róznych względów.
      A lekarzy którzy przystapili do protestu jest bardzo dużo. U mnie w pracy wszyscy, choć nikt nie należy ani do OZZL, ani do PZ.
      • baymama Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 03.01.12, 00:09
        To może podaj namiary na swój gabinet, żebym przez przypadek do ciebie nie trafiła. To, że pacjent po paru wizytach już nie przychodzi, wcale nie oznacza, że go wyleczyłaś. Prawdopodobnie znalazł sobie lepszego, albo umarł. Grunt to wygórowane mniemanie o sobie. Żenada.
        • ewa_65 Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 03.01.12, 08:21
          ponieważ myślę doładnie tak, jak reszka, mam ochotę podać również swój gabinet.
          Oczywiście zawsze można szukać lekarza o gołębim sercu, ale obawaiam, się, że niedługo większość z takich będzie siedzieć za długi wobec skarbu państwa i trudno będzie utrzymać ciągłość leczenia...

          Mnie się też to wszysko nie podoba, ale postawili nas - lekarzy pod ścianą.
        • czarodziei88 Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 03.01.12, 13:03
          Bredzisz tak zawsze?

          Kto jest dla ciebie ważny? Czyje dobro stawiasz na pierwszym miejscu? Lekarza? Pani pielęgniarki? Farmaceuty? Nie wydaję mi się! Dlaczego więc żądasz od tegoż lekarza byś była dla niego dobrem, które stawia na pierwszym miejscu?

          Zacznij myśleć!
      • jag_2002 Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 03.01.12, 22:31
        Reszka, widze, ze jestes w takim stanie jak ja - zaczynasz klac ;-) i agresja Ci wzrasta :-)
        idz na urlop, albo kup melise, u mnie polowa nieobecnych jest na urlopie, a druga polowa na zwolnieniu - wszystko z nerwow z powodu ustawy
        ja sie tez zastanawiam, pewnie w przyszlym tygodniu pojde (jeszcze tylko 2 dyzury)
    • oby.watel Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 03.01.12, 00:48
      ajax333 napisała:

      > Dla większości lekarzy najwyzszym dobrem pozostaje pacjent. Niestety grupka zwi
      > ązkowo-amoralna traktuje nas,pacjentów jak bydło.Pokrętne,niewiarygodne tłumac
      > zenia Bugielas ipozostałych "kolesi" próbują nas ogłupić. ...

      Nie wydaje Ci się, że dla dobra pacjenta lekarz powinien zająć się leczeniem, a urzędnik sprawdzaniem ubezpieczenia? Jeśli lekarz oprócz diagnozowania ma się zajmować stanem ubezpieczenia (na jakiej podstawie prawnej?), to jaki jest zakres obowiązków urzędnika NFZ poza podpisywaniem co miesiąc listy płac? To nie lekarze są winni idiotycznej regulacji. To nie oni wypichcili bubla prawnego, który wielu pacjentów może kosztować życie. Warto zerknąć na wykaz leków refundowanych i przyjrzeć się cenie leków "bezpłatnych", za które trzeba niejednokrotnie zapłacić kilkadziesiąt, a nawet ponad sto złotych.

      Prześledźmy procedurę. Przychodzi baba do lekarza. Lekarz babę bada, siada i wypisuje receptę. I tu się kończy normalność, a zaczyna tuskarłukopaczyzm. Otóż to lekarz musi określić do jakiej zniżki uprawniona jest baba, albowiem nie może tego zrobić urzędnik NFZ, bo nie za to mu płacą. Baba bierze więc od lekarza receptę opatrzoną pieczątką "Zniżka do decyzji NFZ" i idzie do apteki. Apteka receptę uwzględnia, choć prawo jej tego zabrania, bo na recepcie mogą się znajdować tylko ściśle określone wpisy i pieczątki, i wydaje babie lekarstwo z najniższą możliwą zniżką, albo bez, choć baba ma prawo do wyższej. Ale baba ma prawo do zniżki, a władza ma prawo prawo łamać i prawo baby olewać. Przecież to nie władza, lecz baba ryzykuje swoim zdrowiem czy życiem jeśli lekarstwa nie wykupi, bo jej nie stać. A jak boże uchowaj i odpukać, to jedna emerytura do wypłaty mniej. I o to chodzi!

      I tu dochodzimy do kwintesencji tuskarłukopaczyzmu. Otóż jeśli lekarz pożałuje baby i zaznaczy na recepcie prawo do refundacji, ale nie takie jakie babie przysługuje, to urzędnik NFZ-tu, dotąd bezradny jak niemowlę, nagle odzyskuje wigor, wiedzę i możliwości i bierze za dupę lekarza, bo bezprawnie chciał narazić budżet państwa, tego państwa, na straty. A zgodnie z tym, co rzekł premier lekarz nie ma prawa. I żeby było śmieszniej od tuskarłukopaczyzmu nie ma odwołania, bowiem od decyzji jednego urzędnika NFZ można się odwołać do innego urzędnika NFZ...

      Pytanie: Jeśli przed nastaniem ery Arłukowicza, zgodnie z jego słowami, w polityce lekowej panował Dziki Zachód, to co panuje teraz?
      • ajax333 Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 04.01.12, 16:43
        Sprawdzanie ubezpieczenia jest tu tylko pretekstem protestu.Prawdziwe oblicze to interes firm farmaceutycznych i darmowe eskapady zagraniczne dla części lekarzy.Tych należy bezwzględnie pozbawiać prawa wykonywania zawodu.Nastały niestety czasy,gdy szmal,a nie pacjent i przysięga Hipokratesa jest najważniejsza.Jest nie do pomyslenia, by którykolwiek z lekarzy z których wiedzy i usług korzystam zachował się podobnie łajdacko.Czy mam wyjątkowe szczęście,czy też wybrałem wyjątkowo etycznych? Natomiast wykorzystywanie tej sytuacji przez polityków i ich usłużnej prasy to ich normalne, łajdackie i niestety codzienne działanie.
        • demkel Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 04.01.12, 16:50
          > Sprawdzanie ubezpieczenia jest tu tylko pretekstem protestu.Prawdziwe oblicze t
          > o interes firm farmaceutycznych i darmowe eskapady zagraniczne dla części lekar
          > zy

          A w jaki niby sposób nowa ustawa miała by to ograniczyć?

          > Nastały niestety
          > czasy,gdy szmal,a nie pacjent i przysięga Hipokratesa jest najważniejsza

          Tłumaczyła już to reszka2 w tym wątku, ale powtórzę: dlaczego niby pacjenci mają być dla nas najważniejsi? Dla mnie ważniejsza jest moja rodzina i nie będę ryzykował jej dobra, dla dobra obcego dla mnie człowieka.
          A przysięgi Hipokratesa nie składa się od dobrym kilkudziesięciu lat
        • oby.watel Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 04.01.12, 18:59
          ajax333 napisała:

          > Sprawdzanie ubezpieczenia jest tu tylko pretekstem protestu.Prawdziwe oblicze t
          > o interes firm farmaceutycznych i darmowe eskapady zagraniczne dla części lekar
          > zy.

          Tow. Lenin, a potem Stalin i inni też uważali. Więc firmy zlikwidowali i wprowadzili "społeczną własność środków produkcji". Dzięki temu udało się zlikwidować bezrobocie i przez lata udoskonalać system reglamentacji i kontraktacji. Było to wywracać? Na szczęście światli ludzie wrócili do sprawdzonych rozwiązań, zmieniając tylko "target" - zamiast trzody chlewnej kontraktacją objęli zdrowie i życie ludzi. Zaś system reglamentacji nazywa się teraz "limit usług medycznych w kontrakcie z NFZ".

          Teraz nadeszła pora na przemysł farmaceutyczny. Apetyty firm farmaceutycznych zostały zdecydowanie przykrojone, dzięki temu, że pacjenci płacą więcej za to, za co dotąd płacili mniej. A zamiast lekarzy na darmowe eskapady zagraniczne udali się negocjatorzy z Ministerstwa Zdrowia, ponieważ nie od dziś wiadomo, że przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego miękną gdy negocjacje odbywają się ciepłym klimacie wzajemnego zaufania.
        • barabara6 łopatologicznie 05.01.12, 00:27
          kwejk.pl/obrazek/798657/o,co,chodzi,z,tym,protestem.html
    • protozoa Re: Protestujący lekarze-skandal moralny i etyczn 03.01.12, 09:13
      Niebiosom dziękuję, że wiedziałam kiedy opuścić Polskę. Instynkt jakiś czy co......
      Współczuję wszystkim kolegom, którzy każdego dnia oprócz leczenia zajmują się także receptową wojną. Przepisy są tak skonstruowane, żeby zawsze znajeść bicz na lekarza. Sprawdzenie wszystkich uprawnień jest niemożliwe. Nawet pracujący pacjent może nieświadomie wprowadzić lekarza w błąd, bo jego pracodawca nie odprowadza skłądek. I co wtedy? Lekarz wypisał pacjentowi nieuprawnionemu lek ze zniżka i niech buli.
      Zjawisko nie jest incydentalne , ale nawet w imię czego człowiek Bogu ducha winny zamiast zarabiac ma dopłacać do interesu ( leczenie ludzi). Dość!!!
      Z receptami można sobie poradzić. Pełna odpłatność w aptekach i rachunek do NFZ. Niech urzędnicza armia robi przelewy, zwraca za leki refundowane.
      W przypadku leków ekstremalnie drogich można wydzielić apteki, w których będą do nich dopłaty ( leki onkologiczne, psychiartczne). Są przecież prawie w każdym szpitalu ogólnodostępne apteki.
      Są nadużycie ze strony pacjentów. Dlaczego np. Bebilon jest na P? Za chwilę będzie kolejne roszczenie, żeby cielęcina ( tez nie uczula) była za złotówkę ( na to nie zgodzi się żaden rolnik).
      Ustawa i rozporządzenia są niedopracowane, ale póki co lekarze muszą się bronić. I będą to robić. Z tego co mi doniesiono większość zostawia dopłaty do decyzji NFZ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka