Dodaj do ulubionych

Znalezione w necie..

08.07.12, 16:02
"Historia pewnej recepty nierefundowanej – refundowanej

Było kilkanaście minut po godzinie 21, kiedy przyjechałam na wizytę lekarską do pacjenta z rakiem jamy ustnej. Pierwszy raz byłam u tego pacjenta tydzień temu. Pacjent leżący, skrajnie wyniszczony, z powodu ucisku guza na drogi oddechowe oddychał przez tracheostomię, z powodu niemożności otwierania ust żywiony przez gastrostomię, z licznymi głębokimi odleżynami ze skłonnością do krwawień. Ponieważ nie mógł mówić, trudno było się porozumiewać, ale jeszcze mógł pisać na telefonie. Jednak przede wszystkim mógł się wciąż uśmiechać....

Moja wizyta była po wizycie pielęgniarki, która robiła opatrunki na odleżynach. Wizyta zaczęła się od prośby żony, abym napisała receptę na specjalistyczne plastry oraz na żel na odleżyny, ponieważ choć są one dostępne bez recepty, to Pani w aptece powiedziała, żeby lekarz napisał receptę i będzie taniej. Pamiętałam, że te opatrunki i żel mają na liście dwa poziomy refundacji, niestety nie dla mojego pacjenta. Ale może po 1 lipca, jak co dwa miesiące, już coś się zmieniło na liście leków refundowanych? Poprosiłam o dostęp do komputera. Zaczęłam szukać na stronie mp.pl. Refundacja tylko we wskazaniach 132, 133 - czyli dostępne bezpłatnie tylko w rozpoznaniu epidermolysis bullosa, a na 30 % wyłącznie w przewlekłych owrzodzeniach. Przewlekłych, to znaczy trwających powyżej 2 miesięcy. U mojego pacjenta odleżyny powstały niedawno, pierwsza wzmianka o nich w dokumentacji była tydzień temu. Te opatrunki, podobnie jak żel, zgodnie z prawem powinnam napisać na 100%.

Przyszedł czas na sprawdzenie kolejnego leku – przeciwkrwotocznego (Exacyl). Nie wiedziałam, czy po 1 lipca jest z refundacją, czy nie. Sprawdziłam – może być ze zniżką na 50%. Tylko, czy dla mojego pacjenta? Czy w Charakterystyce Produktu Leczniczego (ChPL) firma farmaceutyczna uwzględniła krwawienie z ran? Sprawdziłam. Niestety nie – ten lek mogę zapisać z refundacją tylko przy krwawieniach z dróg oddechowych, rodnych, moczowych.... więc wszystkie trzy leki na odleżyny powinnam napisać na 100%. Straciłam na szukanie tego mnóstwo czasu. Nie byłam przekonana, czy żona pacjenta rozumie, dlaczego leki napiszę na 100%. Może myślała, że tak chcę napisać, bo przecież była akcja pisania leków na 100%? Nie wiem, czy wiedziała, dlaczego mówię, że zgodnie z prawem dla jej męża te leki nie podlegają refundacji, to znaczy, w aptece są refundowane, ale NFZ odebrał lekarzowi różnymi rozporządzeniami możliwość napisania leku z refundacją. A co myślał o tym pacjent? Słyszał całą rozmowę. Tylko się uśmiechał... Patrząc na niego, na jego chorobę, na jego dotychczasową walkę, ile już przeszedł..... napisałam receptę na wszystko z refundacją, z pełną świadomością wykroczenia i ze świadomością tego, że jestem przede wszystkim lekarzem i przyszłam tu po to, by mu pomóc.

Żona nie zdążyła zrealizować recepty. Pacjent zmarł o piątej nad ranem. Kilka godzin po mojej wizycie. A we mnie pozostał ogromny żal, że ten jakże cenny czas wizyty mogłam przecież wykorzystać inaczej. Na kontakt z drugim człowiekiem. A nie na kontakt z listami refundacyjnymi i ChPLami. To, do czego zmuszany jest obecnie lekarz, jest nieludzkie. Nieetyczne.

A wczoraj Naczelna Izba Lekarska ogłosiła, że skończył się protest. Czyli tak ma wyglądać nasza praca? Połowa czasu wizyty na sprawdzanie, czy należy się, czy nie należy się refundacja? Tak mamy pracować? Na tym się skupiać? Obecnie postawiono nas na straży bardziej publicznych pieniędzy niż publicznego zdrowia. Po co tyle poziomów refundacji? Po co sprawdzanie w ChPL, czy ten poziom mogę napisać czy nie? Czy tak trudno ustalić inne zasady refundacji, czytelne dla osób ubezpieczonych? Czy wszystkie leki nie mogą być refundowane w określonym, stałym procencie? Czy procent ten nie może zależeć od ilości pieniędzy na leki, które pacjent wydaje?

Zawieszono protest. Ja będę protestować dalej. U pacjentów z chorobą nowotworową będę pisała recepty z błędami. Z refundacją."
Nie wiem czy mogłam tak bez zgody autora, ale troczę zajęło mi szukanie.

Zamieściłem tem wpis również bez zgody autora.
Może opisywanie takich przypadków bardziej trafi do przekonania pacjentów " o co tak naprawdę chodzi w protestach lekarskich"
Nie podawajcie przykładow ze kary za przecinki, i inne duperele, wskazujcie na rzeczywisty problem.
Obserwuj wątek
    • 0.9_procent Re: Znalezione w necie.. 08.07.12, 17:13
      igor14141 napisał:

      > Nie podawajcie przykładow ze kary za przecinki, i inne duperele, wskazujcie na
      > rzeczywisty problem.
      Igorku. Ty możesz mieć w nosie, czy doktor zapłaci 2 stówy za niewyraźnie odbite imię na pieczątce lekarskiej, albo za receptę o 1 mm za wąską - oba przykłady autentyczne. Jak te 2 stówy będą płacone z twojej kieszeni zmienisz zdanie o 180 stopni. Więc nie strugaj bohatera.
      • igor14141 Re: Znalezione w necie.. 08.07.12, 17:52
        0.9_procent napisał:

        > igor14141 napisał:
        >
        > > Nie podawajcie przykładow ze kary za przecinki, i inne duperele, wskazujc
        > ie na
        > > rzeczywisty problem.
        > Igorku. Ty możesz mieć w nosie, czy doktor zapłaci 2 stówy za niewyraźnie odbit
        > e imię na pieczątce lekarskiej, albo za receptę o 1 mm za wąską - oba przykłady
        > autentyczne. Jak te 2 stówy będą płacone z twojej kieszeni zmienisz zdanie o 1
        > 80 stopni. Więc nie strugaj bohatera.
        Za tak wypisane recepty to i 1000 mało:

        humor.pl/demotywatory/104222-tak_wlasnie_bedzie_wygladal
        • 0.9_procent Re: Znalezione w necie.. 08.07.12, 22:18
          Igorku.
          Problem nieczytelności recept dotyczy w zasadzie wyłącznie recept refundowanych. W przypadku recept pełnopłatnych praktycznie nie istnieje.
          Ale nie ma sprawy. Mogę na recepcie wykaligrafować "małe białe tabletki", bo takie pacjenci zwykle zażywają.
        • 0.9_procent a na temat ... 08.07.12, 22:21
          ... niewyraźnie odbitego imienia na pieczątce lekarza, czy recepty za wąskiej o 1 mm nie potrafisz nic napisać? Szkoda.
          • igor14141 Re: a na temat ... 08.07.12, 23:42
            0.9_procent napisał:

            > ... niewyraźnie odbitego imienia na pieczątce lekarza, czy recepty za wąskiej o
            > 1 mm nie potrafisz nic napisać? Szkoda.

            Uzupełnij tusz!

            Podaj przykład że lekarz został ukarany za receptę o niewłaściwym wymiarze.

            To sa te wsze duperelki do których sie uciekacie, za takie drobnostki NFZ nie będzie karał, również do czasu powstania CWU lekarze nie będą karani za wystawienie recepty osobie nieubezpieczonej.
            • apendula_niewdziosek Re: a na temat ... 08.07.12, 23:49
              > To sa te wsze duperelki do których sie uciekacie, za takie drobnostki NFZ nie b
              > ędzie karał
              Sraty taty. To dlaczego "niedasie" skorygować tych niejasnych przepisów umożliwiających karanie za takie bzdety?
            • 0.9_procent Re: a na temat ... 09.07.12, 00:51
              igor14141 napisał:

              > Uzupełnij tusz!
              Dobre rady zawsze w cenie. Nadmiar tuszu to także rozmazana pieczątka - pacjenci lubią sobie składać recepty przed włożeniem do torebki/portfela.

              > Podaj przykład że lekarz został ukarany za receptę o niewłaściwym wymiarze.
              www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080109/TEMATDNIA/745238726
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6875339,Przez_zbyt_waska_recepte_nie_wykupisz_lekarstw.html
              wyborcza.pl/1,75248,2629829.html
              Informacje są jak widać sprzed nowelizacji ustawy. Recepty z drobnymi błędami formalnymi były i są kwestionowane przez NFZ. Obecnie oznacza to 200 złotych kary dla lekarza.

              > To sa te wsze duperelki do których sie uciekacie, za takie drobnostki NFZ nie b
              > ędzie karał, również do czasu powstania CWU lekarze nie będą karani za wystawie
              > nie recepty osobie nieubezpieczonej.
              O takich duperelkach możesz sobie poczytać w najnowszej gazecie lekarskiej. Polecam artykuł ze strony 10. Dla ułatwienia. Porada specjalistyczna to 3.5 punktu. Wychodzi (300/3.5) 85 porad na miesiąc.
              • snajper55 Re: a na temat ... 09.07.12, 11:55
                0.9_procent napisał:

                > > Podaj przykład że lekarz został ukarany za receptę o niewłaściwym wymiarze.
                >
                > www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080109/TEMATDNIA/745238726
                > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6875339,Przez_zbyt_waska_recepte_nie_wykupisz_lekarstw.html
                > wyborcza.pl/1,75248,2629829.html
                > Informacje są jak widać sprzed nowelizacji ustawy. Recepty z drobnymi błędami f
                > ormalnymi były i są kwestionowane przez NFZ. Obecnie oznacza to 200 złotych kar
                > y dla lekarza.

                Miałeś podać przykład ukarania lekarza za za małą receptę. Nie podałeś. Ach, och, czyżbyś wyssał to z palca? No nie mogę uwierzyć.

                Podobno policja wystawia kierowcom mandaty, gdy znajdzie na szybie pojazdu zmiażdżoną muchę.

                S.
                • do.ki Re: a na temat ... 09.07.12, 12:37
                  NFZ kwestionuje minimalne odchylenia od prawomyslnego wymiaru. Mam po prostu zaufac NFZ-owi, ze odstapi od ukarania kogokolwiek, skoro uwaza, ze ma do tego podstawe?

                  Jak dalece mozna sie posunac w naiwnosci?
                  • snajper55 Re: a na temat ... 09.07.12, 13:14
                    do.ki napisał:

                    > NFZ kwestionuje minimalne odchylenia od prawomyslnego wymiaru. Mam po prostu za
                    > ufac NFZ-owi, ze odstapi od ukarania kogokolwiek, skoro uwaza, ze ma do tego po
                    > dstawe?
                    >
                    > Jak dalece mozna sie posunac w naiwnosci?

                    Czy mam zaufać policji, że nie będzie minie karać za muchę na szybie? Nie, nie jestem naiwny! Żądam likwidacji Kodeksu drogowego, gdyż policja będzie mnie karać za muchy na szybie. Za komary też.

                    S.
                    • slav_ Re: a na temat ... 09.07.12, 14:14
                      > Czy mam zaufać policji, że nie będzie minie karać za muchę na szybie?

                      Nie musisz. Wystarczy nie przyjąć mandatu.
                      Wątpię by policjant skierował w takim przypadku sprawę do sądu by mimo wszystko Cię ukarać za te muchę bo by się zbłaźnił prze sądem.

                      Lekarz nie ma tego luksusu - to on musiałby pozwać nfz do sądu o niezasadne ukarania za tę "muchę" by nie płacić kary...
                      • snajper55 Re: a na temat ... 09.07.12, 19:22
                        slav_ napisał:

                        > > Czy mam zaufać policji, że nie będzie minie karać za muchę na szybie?
                        >
                        > Nie musisz. Wystarczy nie przyjąć mandatu.
                        > Wątpię by policjant skierował w takim przypadku sprawę do sądu by mimo wszystko
                        > Cię ukarać za te muchę bo by się zbłaźnił prze sądem.
                        >
                        > Lekarz nie ma tego luksusu - to on musiałby pozwać nfz do sądu o niezasadne uka
                        > rania za tę "muchę" by nie płacić kary...

                        Ma taki sam luksus. Już to tłumaczyłem podając konkretny przykład sprawy sądowej.

                        S.
                    • do.ki Re: a na temat ... 09.07.12, 14:30
                      > Żądam likwidacji Kodeksu drogowego

                      Klasyczny "straw man". Jestes pierwszym, ktory postuluje zniesienie WSZELKICH regul i WSZELKIEJ odpowiedzialnosci.

                      Nota bene, policja ma podstawe ukarac cie za muchy na szybie, jezeli bedzie ich tyle, ze beda stanowić zlamanie Art. 66 pkt 1 i 5 Ustawy Prawo o Ruch Drogowym.
                      • snajper55 Re: a na temat ... 09.07.12, 19:24
                        do.ki napisał:

                        > Klasyczny "straw man". Jestes pierwszym, ktory postuluje zniesienie WSZELKICH r
                        > egul i WSZELKIEJ odpowiedzialnosci.

                        Nie. Lekarze byli przede mną.

                        > Nota bene, policja ma podstawe ukarac cie za muchy na szybie, jezeli bedzie ich
                        > tyle, ze beda stanowić zlamanie Art. 66 pkt 1 i 5 Ustawy Prawo o Ruch Drogowym.

                        No właśnie. Może też karać za jedną. Może? Może.

                        S.
                • 0.9_procent Re: a na temat ... 10.07.12, 13:23
                  snajper55 napisał:

                  > Miałeś podać przykład ukarania lekarza za za małą receptę. Nie podałeś. Ach, oc
                  > h, czyżbyś wyssał to z palca? No nie mogę uwierzyć.
                  Co miałem wyssać z palca? Że wbrew zapewnieniom pana ministra i pani prezes NFZ czepia się pierdół? I że kary są nieadekwatnie wysokie do przewinienia? Wstawione linki to potwierdzają. Czy tez może wyssałem z palca, że igor będzie miał gdzieś jak doktor zapłaci 2 stówy? Póki co nie zapłacił, bo prawie nikt nie ma zamiaru podpisywać umowy w obecnym kształcie, ale to nie zmienia faktu, że przykłady kwestionowania przez fundusz zbyt wąskiej recepty, czy też pieczątki lekarza są autentyczne.
                  • igor14141 Re: a na temat ... 12.07.12, 15:00
                    0.9-procent napisał"

                    Czy tez może wyssałem z palca, że igor będzie miał
                    > gdzieś jak doktor zapłaci 2 stówy?

                    Dlaczego miałbym się przejmować losem lekarza ktory popełnił błąd na recepcie?
                    Przejąłbym się w takim samym stopniu jak lekarz przejmuje się losem pacjenta któremu odmawia tego co w/ g prawa nalezy mu się.

                    Nie przesadzaj z tym że mało który lekarz podpisał umowę a dwie stówy to nie taki wielki majątek.
                    Nowy wzór recept jest tak przejrzysty i estetyczny żze najgorszy matoł będzie wiedział co gdzie wpisać, rubryczki , linie... nic tylko trzaskać recepty.
                    • 0.9_procent Re: a na temat ... 12.07.12, 16:43
                      igor14141 napisał:

                      > Dlaczego miałbym się przejmować losem lekarza ktory popełnił błąd na recepcie?
                      > Przejąłbym się w takim samym stopniu jak lekarz przejmuje się losem pacjenta k
                      > tóremu odmawia tego co w/ g prawa nalezy mu się.

                      Typowe dla 'drogiego polskiego pacjenta'. Święte oburzenie, że lekarze nie przejmują się losem pacjenta, ale jednocześnie: "Dlaczego miałbym się przejmować losem lekarza ktory popełnił błąd na recepcie?" Piękne.

                      > Nie przesadzaj z tym że mało który lekarz podpisał umowę a dwie stówy to nie ta
                      > ki wielki majątek.
                      Typowe dla 'drogiego polskiego pacjenta'. 100 złotych za wizytę u doktora = ciężka kasa. 200 złotych kary dla doktora - "dwie stówy to nie taki wielki majątek". Piękne.
                      Stawka kapitacyjna dla POZ to chyba 14 złotych - gdzieś mi się obiło o uszy, że zwiększyli z 8miu złotych, ale mogę się mylić. Nawet licząc 14 zł kara 200 zł (nie taki wielki majątek) odpowiada (200/14=14.28 ~14) zapłacie NFZ za dowolną ilość wizyt w okresie 14 miesięcy.
                      Ogólnie wiadomo, że doktory w POZ dostają 'ciężką kasę', czy pacjent przychodzi czy nie.

                      > Nowy wzór recept jest tak przejrzysty i estetyczny żze najgorszy matoł będzie
                      > wiedział co gdzie wpisać, rubryczki , linie... nic tylko trzaskać recepty.
                      Rzecz nie w tym gdzie wpisać, tylko co wpisać. O dylematach refundacyjnych pisałeś w poście otwierającym wątek. Widać nie rozumiesz tego co sam wklejasz.
                      • igor14141 Re: a na temat ... 12.07.12, 20:10
                        0.9-procent napisałem również:

                        amieściłem tem wpis również bez zgody autora.
                        Może opisywanie takich przypadków bardziej trafi do przekonania pacjentów " o co tak naprawdę chodzi w protestach lekarskich"
                        Nie podawajcie przykładow ze kary za przecinki, i inne duperele, wskazujcie na rzeczywisty problem.

                        Wyartykułowanie (własciwe) problemu prędzej trafi do przekonania pacjentów.
                        Wytłumacz mi proszę dlaczego to ja mam sie przejmować losem niedbałego lekarza?


                        > Typowe dla 'drogiego polskiego pacjenta'. 100 złotych za wizytę u doktora = cię
                        > żka kasa. 200 złotych kary dla doktora - "dwie stówy to nie taki wielki majątek
                        > ". Piękne.
                        > Stawka kapitacyjna dla POZ to chyba 14 złotych - gdzieś mi się obiło o uszy, że
                        > zwiększyli z 8miu złotych, ale mogę się mylić. Nawet licząc 14 zł kara 200 zł
                        > (nie taki wielki majątek) odpowiada (200/14=14.28 ~14) zapłacie NFZ za dowolną
                        > ilość wizyt w okresie 14 miesięcy.
                        > Ogólnie wiadomo, że doktory w POZ dostają 'ciężką kasę', czy pacjent przychodzi
                        > czy nie.
                        Czy to ja pisałem o lekarzach POZ?
                        Aneksy do umów podpisywali lekarze z prywatnych gabinetów, ale nie mam nic przeciwko temu żeby lekarze z POZ mieli płacone 100zł.

                        Jasne , przejrzyste komunikaty łatwiej trafiają do ludzi.
                        Szkoda wielka szkoda że lekarze nie krzyczą o limitach które również paraliżują ich pracę i działają niekorzystnie na lilii lekarz pacjent.
                        W tym wypadku nie było protestów, czy może mi umknęły?
                        Protestujecie tylko jak problem choćby cząstkowo was dotyczy i zagraża tylko wam. ( w lekarskim przekonaniu)



                        • 0.9_procent Re: a na temat ... 12.07.12, 21:22
                          igor14141 napisał:

                          > Wyartykułowanie (własciwe) problemu prędzej trafi do przekonania pacjentów.
                          Odpowiedni wątek jest już na forum od kilku dni. Nie zauważyłeś?

                          > Wytłumacz mi proszę dlaczego to ja mam sie przejmować losem niedbałego lekarza?
                          Ja nie oczekuję, że będziesz się przejmował losem niedbałego lekarza, czy losem lekarza, który został ukarany z powodu wygodnej dla NFZ interpretacji niejasnych przepisów.
                          Nie rozumiem tylko oburzenia i oczekiwania, że lekarz ma się przejmować losem pacjenta "którego nie stać na leki", ale spokojnie stać na to, by codziennie kupić paczkę papierosów za 15 złotych, albo kilka piwek. 15 złotych razy 30 dni to 450 złotych. Jeśli kogoś stać na to by puścić je z dymem niech nie płacze, że "nie ma na leki" bo wredne doktory przepisują je na 100 procent.

                          > Czy to ja pisałem o lekarzach POZ?
                          > Aneksy do umów podpisywali lekarze z prywatnych gabinetów
                          Ty nie pisałeś, ale ja pisałem. "Prywatne gabinety" to tak naprawdę lekarze pracujący na kontraktach w większości poradni - zarówno POZ jak i specjalistycznych.

                          > Szkoda wielka szkoda że lekarze nie krzyczą o limitach które również paraliżuj
                          > ą ich pracę i działają niekorzystnie na lilii lekarz pacjent.
                          > W tym wypadku nie było protestów, czy może mi umknęły?
                          Lekarze w szpitalach i poradniach przez wiele lat przyjmowali pacjentów poza wyznaczonymi limitami. Za tzw. nadwykonania NFZ płacił z dużym opóźnieniem albo wcale. Umknęło ci?
                          Jedynym efektem takich działań były komentarze o niegospodarności i zadłużaniu się szpitali. Nie przypominam sobie (a może mi umknęło) by pacjenci wstawiali się na lekarzami, że ci leczą nie mając pewności czy dostaną za to wynagrodzenie. Wszyscy mieli to w d.upie.
                          Więc nie rozumiem dlaczego wylewasz krokodyle łzy nad tym, że lekarze w końcu są gospodarni, nie narażają szpitali i poradni na straty finansowe i zarzut niegospodarności lecząc pacjentów za których NFZ nie zamierza płacić.

                          > Protestujecie tylko jak problem choćby cząstkowo was dotyczy i zagraża tylko w
                          > am. ( w lekarskim przekonaniu)
                          Choćby leczenie pacjentów poza wyznaczonymi limitami było na dobrą sprawę nadstawianiem przez doktorów tyłka za pacjentów. Czy pacjenci to docenili? Czy pacjenci kiedykolwiek wstawili się za interesami lekarzy? NIGDY! Zawsze "się należało" wszystko i natychmiast - bo przecież płacę te ZUSy, albo "Żyjecie z moich podatków!" - w tym ostatnim celują bezrobotni i rolnicy.
                          Więc o co taki lament, że lekarze w końcu zaczęli dbać o własne interesy? Aaa, wiem: Stówka dla lekarza = ciężka kasa, dwie stówki kary dla lekarza = nie taki wielki majątek.
                  • snajper55 Re: a na temat ... 13.07.12, 19:17
                    0.9_procent napisał:

                    > Co miałem wyssać z palca? Że wbrew zapewnieniom pana ministra i pani prezes NFZ
                    > czepia się pierdół? I że kary są nieadekwatnie wysokie do przewinienia?

                    No to daj niewyssany z palca przykład kary nieadekwatnej do przewinienia.

                    S.
                    • 0.9_procent Re: a na temat ... 13.07.12, 23:01
                      snajper55 napisał:

                      > No to daj niewyssany z palca przykład kary nieadekwatnej do przewinienia.

                      Już dałem.

                      Gazeta lekarska strona 10 artykuł "Z armaty do muchy" NFZ rozwiązuje umowę z poradnią, ponieważ lekarz po przyjęciu wszystkich pacjentek wyszedł 10 minut wcześniej. Jak już pisałem 300 punktów to 85 porad (wartość porady to 3.5 punktu) miesięcznie. Nawet jeśli poradnia byłaby czynna 2 razy w tygodniu wychodzi 10 porad dziennie. NFZ określa czas jednej porady na 15 minut. 10 porad to 150 minut czyli 2 i pół godziny. No to rzeczywiście problem bo doktor zamiast patrzeć w sufit 5 i pół godziny wpatrywał się 5 godzin i 20 minut. Rzeczywiście ciężkie naruszenie warunków kontraktu, trudno sobie wyobrazić poważniejsze.
                      Jeśli ci się wydaje, że NFZ zakontraktował 300 punktów za 2x3=6 godzin tygodniowo, to przypomnę ci pewną aferę z zapisami na okulistykę. Zakontraktowane mniej niż 3 pacjentów dziennie, ale "Świadczeniodawca ma obowiązek wpisywać pacjentów na listę oczekujących codziennie, zarówno (...) osobiście, jak i (...) telefonicznie".
                      Kolejny przykład w artykule (tym z gazety lekarskiej) - "niezgłoszenie zwolnienia lekarskiego jednego z lekarzy". Pozwoliłem sobie pogrubić istotną informację. "Jednego z lekarzy" znaczy tyle, że poradnia nie została bez lekarza. Nieobecnego (chorego - skoro był na zwolnieniu lekarskim) doktora zastąpili koledzy, raczej normalna sprawa gdy kogoś - z różnych powodów - nie ma w pracy, nie tylko w poradniach czy szpitalach. Ale nie zgłoszono do NFZ, że jeden z lekarzy jest chory. Efekt - rozwiązanie umowy, rzeczywiście adekwatne do powagi przewinienia. Po ch.uju adekwatne.
                      • snajper55 Re: a na temat ... 13.07.12, 23:30
                        0.9_procent napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > No to daj niewyssany z palca przykład kary nieadekwatnej do przewinienia.
                        >
                        > Już dałem.

                        Nie dałeś.
                        Artykuł 1: o wymiarach recept - nie ma nic o żadnej karze
                        Artykuł 2: o wymiarach recept - nie ma nic o żadnej karze
                        Artykuł 3: straszenie karami - nie ma żadnego przykładu kary za złą receptę

                        > Gazeta lekarska strona 10 artykuł "Z armaty do muchy" NFZ rozwiązuje umowę z po
                        > radnią, ponieważ lekarz po przyjęciu wszystkich pacjentek wyszedł 10 minut wcze
                        > śniej. Jak już pisałem 300 punktów to 85 porad (wartość porady to 3.5 punktu) m
                        > iesięcznie. Nawet jeśli poradnia byłaby czynna 2 razy w tygodniu wychodzi 10 po
                        > rad dziennie. NFZ określa czas jednej porady na 15 minut. 10 porad to 150 minut
                        > czyli 2 i pół godziny. No to rzeczywiście problem bo doktor zamiast patrzeć w
                        > sufit 5 i pół godziny wpatrywał się 5 godzin i 20 minut. Rzeczywiście ciężkie n
                        > aruszenie warunków kontraktu, trudno sobie wyobrazić poważniejsze.
                        > Jeśli ci się wydaje, że NFZ zakontraktował 300 punktów za 2x3=6 godzin tygodnio
                        > wo, to przypomnę ci pewną [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,305,106300776,106
                        > 330911,Re_Dantejskie_sceny_w_kolejkach.html]aferę z zapisami na okulistykę.[/ur
                        > l] Zakontraktowane mniej niż 3 pacjentów dziennie, ale "Świadczeniodawca ma obo
                        > wiązek wpisywać pacjentów na listę oczekujących codziennie, zarówno (...) osobi
                        > ście, jak i (...) telefonicznie".
                        > Kolejny przykład w artykule (tym z gazety lekarskiej) - "niezgłoszenie zwolnien
                        > ia lekarskiego jednego z lekarzy". Pozwoliłem sobie pogrubić istotną inf
                        > ormację. "Jednego z lekarzy" znaczy tyle, że poradnia nie została bez lekarza.
                        > Nieobecnego (chorego - skoro był na zwolnieniu lekarskim) doktora zastąpili kol
                        > edzy, raczej normalna sprawa gdy kogoś - z różnych powodów - nie ma w pracy, ni
                        > e tylko w poradniach czy szpitalach. Ale nie zgłoszono do NFZ, że jeden z l
                        > ekarzy
                        jest chory. Efekt - rozwiązanie umowy, rzeczywiście adekwatne do pow
                        > agi przewinienia. Po ch.uju adekwatne.

                        Przypominam, że rozmawiamy o karach za wypisywanie złych recept. Miałeś dać niewyssany z palca przykład kary za zbyt małą receptę. Nadal ci się to nie udało. Próbujesz dalej czy się poddajesz?

                        S.
                        • 0.9_procent Re: a na temat ... 13.07.12, 23:36
                          snajper55 napisał:

                          > Przypominam, że rozmawiamy o karach za wypisywanie złych recept. Miałeś dać nie
                          > wyssany z palca przykład kary za zbyt małą receptę. Nadal ci się to nie udało.
                          > Próbujesz dalej czy się poddajesz?

                          Nie. Rozmawiamy o postępowaniu NFZtu. Kar za naruszenie umowy która nie została podpisana NFZ jeszcze nie nakłada. A o ile mi wiadomo lekarze w znakomitej większości nie podpisali umów "zaproponowanych"przez NFZ. Masz jakieś inne informacje? To się nimi podziel. Może już podpisałem umowę tylko jeszcze o tym nie wiem?
    • slav_ Re: Znalezione w necie.. 08.07.12, 17:31
      > Zawieszono protest. Ja będę protestować dalej. U pacjentów z chorobą nowotworow
      > ą będę pisała recepty z błędami. Z refundacją."

      Każdy ma prawo rozporządzać swoim majątkiem wg. uznania.
      Można np. fundować leki pacjentom lub wspomóc budżet nfz.

      > astry oraz na żel na odleżyny, ponieważ choć są one dostępne bez recepty, to Pa
      > ni w aptece powiedziała, żeby lekarz napisał receptę i będzie taniej.

      Tak właśnie robią "panie w aptece".
      O "drobiazgu" że refundacja się należy tylko przy określonej chorobie (akurat tu nie występującej) "zapominają" wspomnieć. W efekcie ten "zły" to lekarz który "nie chce dać recepty" albo "pisze na 100% bo protestuje" i skargę do nfz trzeba złożyć.
      • barabara6 Re: Znalezione w necie.. 08.07.12, 21:53
        Nie było mnie kilka dni, więc nie wiem jak teraz jest
        Jak wybywałem, to pani w aptece mogła przekreślić 100%, napisać na recepcie 30 %, podbić się własna imienną pieczątką i wydac tańszy lek (i ew zapłaciż różnicę z odsetkami za 5 lat). Czy coś się ostatnio zmnieniło?
        • slav_ Re: Znalezione w necie.. 08.07.12, 21:59
          > %, podbić się własna imienną pieczątką i wydac tańszy lek (i ew zapłaciż różnic
          > ę z odsetkami za 5 lat). Czy coś się ostatnio zmnieniło?

          Zapłacisz 200 zł za nieprawidłowo wypisaną receptę.
    • magnolia1124 Re: Znalezione w necie.. 16.07.12, 01:31
      jak tak wygląda teraz refundacja, to faktycznie zabrano nam bardzo wiele bez pytania - czas, jaki powinien nam poświęcić lekarz, jego uwagę, jego wiedzę, no i nasze pieniądze - teraz liczą się tylko refundacje = oszczędności NFZ. Bo jak lekarze nie będą czujni, dadzą niewłaściwą refundację - 200 złotych kary. Który pacjent zwróci? Ta pacjentka, opisana powyżej wiedziała, że się jej nie należy refundacja, że lekarz podstawia głowę - nie przejęła się dylematem lekarza. Natomiast lekarz się przejął kosztami poniesionymi przez pacjenta.

      1 recepta z nienależną refundacją w tygodniu = 200złotych x 52 tygodnie = 10 400/rok (bez odsetek) - niezły interes NFZ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka