apetina4 11.02.14, 20:55 Z doswiadczen pacjentow. Nie zadawaj lekarzowi zbyt wielu pytań na temat swojej choroby. bo będziesz roszczeniowy.Przytakuj.nie sugeruj. nie rozmawiaj. nie choruj .nie zyj. Bedziesz najlepszym pacjentem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
white-laguna4 Re: Roszczeniowy pacjent 09.05.14, 20:29 apetina4 napisała: > Z doswiadczen pacjentow. Nie zadawaj lekarzowi zbyt wielu pytań na temat swojej > choroby. bo będziesz roszczeniowy.Przytakuj.nie sugeruj. nie rozmawiaj. nie ch > oruj .nie zyj. Bedziesz najlepszym pacjentem. Ooo tak! Odpowiedz Link Zgłoś
nagietek123 Re: Roszczeniowy pacjent 22.07.14, 15:00 Lekarz rodzinny skierował mamę (lat 86 poważne problemy z krążeniem plus demencja) do szpitala, przedtem kazał zrobić ekg, ciśnienie miała 67/50, za to puls 154. No więc do szpitala, musiałam ja prawie zaciągnąć z auta na izbę przyjęć,bo nie miała siły dojść z auta. Lekarz dyżurna popatrzyła na wyniki ciśnienia i ekg i zadała mi pytanie: a w czym to pani przeszkadza? Wzięli ją w końcu na oddział, Ja z kolei nie wzięłam takiej ewentualności pod uwagę i nie wzięłam spakowanej torby z całym szpitalnym rynsztunkiem - w razie "W". No więc musiałam po nią jechać do chałupy - 20km. Wczoraj wizyta u mamy i lekarza prowadzącego i ordynatora w jednej osobie - miałam już z tym bucem do czynienia poprzednio. Nie chciał ze mną rozmawiać, bo "wszystko będzie przy wypisie", a wypis był dziś. Zobaczyłam, że wśród leków jest Pradaxa, która kosztuje 400 zł na miesiąc, mama brała ją przez 2 miesiące przed i po zabiegu kardiowersji - wtedy to kosztowało w sumie 800 zł, plus inne leki rzecz jasna. Oczywiście, są tańsze leki na rozrzedzenie krwi. Jeszcze w szpitalu zarejestrowałam się do lekarza rodzinnego żeby mi powiedział co i jak, no i żeby zmienił te Pradaxę na inny lek. No i już w gabinecie (znowu ciągnęłam mamę z auta do ośrodka), że jak dziś był wypis, to nie mogę mamy zarejestrować do rodzinnego i on zaraz anuluje tę rejestrację ;) I zrobił to. Jutro mam przyjechać, nawet bez mamy i on się rozpatrzy. Mama wróciła w gorszym stanie niż poszła: ciśnienie 100/70, tętno 158... Czyli mama ma umrzeć, tak to wszystko odebrałam. Aha, w wypisie nie było wyniku badania związanego z rozrzedzeniem krwi, choć wiele innych było. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 01.08.14, 21:46 Taaa, piękne. Lekarz skierował mamusię do szpitala, ale jak się okazało że ma być do szpitala przyjęta (w końcu po to się do szpitala kieruje) to "nie wzięłam takiej ewentualności pod uwagę". Na pewno wredne doktory przyjęły mamusię na złość rodzinie - przecież trudno sobie wyobrazić inną motywację. "Wredny typ nie chciał ze mną rozmawiać" - przecież jest oczywiste, że jak rodzina pacjentki przychodzi rozmawiać, to lekarz ma rzucić wszystko inne. Wredne doktory przepisały Pradaxę za 400 złotych. Skandal - było przepisać Acenocumarol za dychę., ale wtedy kochająca córunia miałaby pretensje, że mamusię trzeba co chwilę kłuć i powtarzać badania, a przecież są nowocześniejsze leki. Lekarz rodzinny nie chciał przyjąć w dniu wypisu ze szpitala - kolejny skandal. Co prawda wizyty w poradniach w czasie pobytu w szpitalach (a dzień wypisu jest traktowany jako ostatni dzień pobytu) są traktowane przez NFZ jako wyłudzanie pieniędzy, ale nic to. Lekarz powinien przyjąć i wypisać kolejną receptę i z pokorą pochylić głowę, gdy zostanie oskarżony o okradanie NFZ i społeczeństwa. W końcu najważniejszy jest pacjent i jego rodzina. "Mama wróciła w gorszym stanie niż poszła: ciśnienie 100/70, tętno 158... Czyli mama ma umrzeć, tak to wszystko odebrałam." To chyba jasne że RR 100/70 (przy wypisie) jest gorsze niż 67/50 (przy przyjęciu). A pewnie najlepsze byłoby 0/0. Z takim mamusia żyłaby wiecznie - w niebie. Jak widać każda bzdura może być pretekstem do kierowania oskarżeń pod adresem lekarzy. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Roszczeniowy pacjent 10.05.14, 00:42 apetina4 napisała: > Z doswiadczen pacjentow. Nie zadawaj lekarzowi zbyt wielu pytań na temat swojej > choroby. bo będziesz roszczeniowy.Przytakuj.nie sugeruj. nie rozmawiaj. nie ch > oruj .nie zyj. Bedziesz najlepszym pacjentem. Czyli pacjent jak Indianin... S. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 23.05.14, 17:10 Z doświadczeń lekarzy. Koniecznie zapytaj lekarza o wszystko: Szczególnie o komentarz do sposobu leczenia twojej rodziny, o to jak się pozbyć pcheł u psa, i czy z tej choroby nie dałoby się zrobić renty. Pytana/y o nazwy zażywanych leków wyraź zdziwienie i oburzenie, ale nie omieszkaj zapytać, czy leki które ci przepisuje można brać z tymi małymi białymi tabletkami które bierzesz, bo jak ci się coś stanie to będziesz go skarżyć. Każ sobie dokładnie wytłumaczyć co złego może się stać przy leczeniu, a później wyraź swoje pretensje, że się straszy zamiast leczyć. Wal w drzwi gabinetu ile wlezie, w końcu już 2 minuty czekasz na korytarzu, a ten nierób pewnie kawę pije, albo podrywa pielęgniarki, bo co innego mógłby robić jeśli nie zajmuje się TOBĄ. I na koniec najważniejsze. KONIECZNIE na samym początku wizyty powiedz lekarzowi, że jest niedouczonym idiotą i pokaż mu, że wiesz na temat swojej choroby więcej niż on, bo już w necie czytałaś. I nie daj się zbić z tropu jeśli lekarz będzie ci tłumaczył, że to inna choroba - na pewno coś kręci. WW końcu ty na pewno wiesz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bibi234 Re: Roszczeniowy pacjent 06.07.14, 14:35 zostań hydraulikiem, tam bardziej pasujesz Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 07.07.14, 12:13 Dziekuje za cenna rade. W koncu wiem co powinienem robic w zyciu. Co biedaczku - doktor nie mial powolania i nie dal ci lewego zwolnienia? -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Roszczeniowy pacjent 12.07.14, 00:50 Niestety Bibi ma rację zwłaszcza w przypadku tego "ale nie omieszkaj zapytać, czy leki które ci przepisuje można brać z tymi małymi białymi tabletkami które bierzesz" Uważasz, że nie trzeba informować lekarza o innych przepisanych lekach!!!!! Może zostań patologiem, pacjenci nie będą mieli okazji, żeby cię denerwować? A i ty im bardziej nie zaszkodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
dansch Re: Roszczeniowy pacjent 12.07.14, 13:16 ja to zdanie zrozumiałam inaczej - chodzi chyba o te enigmatyczne "białe tabletki"...... Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Roszczeniowy pacjent 12.07.14, 16:21 Możliwe, ale stosunek pana Dohtora do pacjentów jest wstrząsający. Oczekuje, że będą patrzyli na niego ze zdumieniem nad jego niebywałą wiedzą wręcz okrągłymi oczami i spijali każde słowo z ust jako prawdę ostateczną. Zauważyłam wprost proporcjonalne przełożenie - im lekarz mądrzejszy, tym skromniejszy, a im częściej wydaje błędne diagnozy, tym bardziej nadmuchany. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 31.07.14, 18:51 aniani7 napisała: > Możliwe, ale stosunek pana Dohtora do pacjentów jest wstrząsający. A co tobą tak wstrząsnęło? To że lekarz nie chce pisać kartoteki pod dyktando pacjenta który potrzebuje papierów do wyłudzenia renty, czy odszkodowania? > Oczekuje, że > będą patrzyli na niego ze zdumieniem nad jego niebywałą wiedzą wręcz okrągłymi > oczami i spijali każde słowo z ust jako prawdę ostateczną. Bardzo proszę o odpowiedni cytat z moich wypowiedzi z którego wynikałoby to co napisałaś. > Zauważyłam wprost p > roporcjonalne przełożenie - im lekarz mądrzejszy, tym skromniejszy, a im części > ej wydaje błędne diagnozy, tym bardziej nadmuchany. Ja również zauważyłem podobna prawidłowość. Im większy jełop i obibok tym więcej ma do powiedzenia na temat lekarzy, ich lenistwa i niedouczenia. Do pełnego obrazu zapomniałaś jeszcze napisać o zwracaniu za studia. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 31.07.14, 18:46 dansch napisała: > ja to zdanie zrozumiałam inaczej - chodzi chyba o te enigmatyczne "białe tablet > ki"...... Dokładnie tak. Informacja typu "Chciałam kupić olej do samochodu. Do jakiego? Do czerwonego." -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 31.07.14, 18:45 aniani7 napisała: > Niestety Bibi ma rację Do tego, że pacjent ma zawsze rację już się przyzwyczaiłem. Bez względu na bzdury jakie mówi/pisze. A byłabyś uprzejma napisać dlaczego powinienem zostać akurat hydraulikiem a nie malarzem czy kominiarzem? Jestem ciekaw argumentacji przemawiającej właśnie za tym a nie innym zawodem. > zwłaszcza w przypadku tego "ale nie omieszkaj zapytać, c > zy leki które ci przepisuje można brać z tymi małymi białymi tabletkami które b > ierzesz" Uważasz, że nie trzeba informować lekarza o innych przepisanych lekach Informować lekarza o przepisanych lekach? "Takie (małe) białe tabletki" to jest najczęstsza odpowiedź na PYTANIE lekarza o przyjmowane leki. Nazywanie tego "informacją" zakrawa na kpinę. > !!!!! Może zostań patologiem, pacjenci nie będą mieli okazji, żeby cię denerwow > ać? A i ty im bardziej nie zaszkodzisz. Trudno napisać coś innego niż porażająca głupota. Gdybyś miała blade pojęcie o pracy patologa wiedziałabyś jak bardzo patolog może pacjentowi zaszkodzić. Ale jak napiszę o półgłówku małpa-opiekun skasuje post. Więc nie napiszę -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcowa.burza Teraz jest inaczej 28.05.14, 15:06 Teraz są procedury a nie ma leczenia. Przyjdź do lekarza i powiedz o swoich 2-3 problemach zdrowotnych i już go masz. Bo teraz lekarzyna zajmuje się jedną procedurą na jednej wizycie i więcej nie chce robić. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Lenin wiecznie żywy... 29.05.14, 10:26 ... przynajmniej w świadomości niektórych, którzy jeszcze nie zauważyli że komunizm (a właściwie realny socjalizm) skończył się ponad 20 lat temu. Klientka zakładu fryzjerskiego, która za cenę obcięcia włosów zażyczyłaby sobie jeszcze mycia z masażem, sauny do włosów, farbowania, modelowania zostałaby potraktowana jak złodziej. Klient warsztatu samochodowego który za cenę wymiany oleju zażyczyłby sobie jeszcze wymiany klocków hamulcowych i regulacji zaworów zostałby potraktowany jak złodziej. Klient hydraulika, który po zamontowaniu umywalki, klozetu, prysznica i kranu chciałby zapłacić tylko za to ostatnie zostałby potraktowany jak złodziej. Jak wobec powyższego należy traktować pacjenta, który w cenie jednej porady lekarskiej, w ramach której jego ubezpieczyciel płaci za JEDNO rozpoznanie zamierza porozmawiać o 2-3 (a nierzadko więcej) problemach zdrowotnych ? Odpowiedz Link Zgłoś
tomatydyna Re: Lenin wiecznie żywy... 29.05.14, 10:53 0.9_procent napisał: > ... przynajmniej w świadomości niektórych, którzy jeszcze nie zauważyli że komu > nizm (a właściwie realny socjalizm) skończył się ponad 20 lat temu. Jak? Co się skończyło? Czy był tu kiedyś komunizm albo chociaż socjalizm? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Lenin wiecznie żywy... 29.05.14, 17:47 tomatydyna napisała: > Jak? Co się skończyło? Czy był tu kiedyś komunizm albo chociaż socjalizm? To jaki, przepraszam był ustrój w latach 1945-1989? Socjalizm - jak piszesz - nie. Kapitalizm? No nie, kapitalizm mamy obecnie. Monarchia? Ostatni polski król żył w XVIII wieku. Więc nie. Wychodzi na to, że mieliśmy feudalizm. Hmmm, ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
tomatydyna Komunizm? 30.05.14, 08:13 0.9_procent napisał: > tomatydyna napisała: > > > Jak? Co się skończyło? Czy był tu kiedyś komunizm albo chociaż socjalizm? > > > To jaki, przepraszam był ustrój w latach 1945-1989? > Socjalizm - jak piszesz - nie. > Kapitalizm? No nie, kapitalizm mamy obecnie. > Monarchia? Ostatni polski król żył w XVIII wieku. Więc nie. > Wychodzi na to, że mieliśmy feudalizm. Hmmm, ciekawe. Zależy od punktu widzenia i definicji pojęć. Według Konstytucji z tamtych lat, Polska była jakim krajem? Nie ma tam mowy o żadnym komunizmie. Poza tym nie było żadnej rządzącej partii mającej w nazwie komunistyczna. Ile masz lat? Pamiętasz tamte czasy? Naprawdę uważasz, że mieliśmy wtedy komunizm? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Komunizm? 30.05.14, 13:52 tomatydyna napisała: > Zależy od punktu widzenia i definicji pojęć. Napisałem wyraźnie "a właściwie realny socjalizm" więc dość jednoznacznie wskazałem jaki ustrój mam na myśli. A ty zapytałaś "Czy był tu kiedyś komunizm albo chociaż socjalizm?" dziwnym trafem słowo socjalizm już ci uciekło. > Według Konstytucji z tamtych lat, Polska była jakim krajem? Nie ma tam mowy o ż > adnym komunizmie. Poza tym nie było żadnej rządzącej partii mającej w nazwie ko > munistyczna. Tzw. mała konstytucja odwoływała się wprost do manifestu PKWN i była ogłoszona w Moskwie. Konstytucja z 1952r zaczynała się od słów "Polska Rzeczpospolita Ludowa jest republiką ludu pracującego". To i jakim ustroju jest mowa? Kapitalizmie? > Ile masz lat? Pamiętasz tamte czasy? Naprawdę uważasz, że mieliśmy wtedy komuni > zm? No, Bieruta szczęśliwie nie pamiętam. Ale nie wmawiaj mi z łaski swojej, że w Polsce nie było socjalizmu. Natomiast zasady panujące w ochronie zdrowia idealnie pasują do komunistycznego hasła "Każdy według możliwości, każdemu według potrzeb". Więc "każdy według możliwości| i dlatego bezrobotni nie płacą ani grosza składki - płaci za nich państwo czyli podatnicy, a pracujący płacą czasami wielokrotnie (od każdego miejsca zatrudnienia). I "każdemu według potrzeb" zakres świadczeń nie ma żadnego powiązania z wysokością płaconej (albo nie płaconej składki) "koszyk świadczeń" jest jednakowy dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpekos Re: Lenin wiecznie żywy... 29.05.14, 11:30 0.9_procent napisał: > ... przynajmniej w świadomości niektórych, którzy jeszcze nie zauważyli że komu > nizm (a właściwie realny socjalizm) skończył się ponad 20 lat temu. Kapitalistyczni wyzyskiwacze wszystkich krajów łączcie się :( Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Lenin wiecznie żywy... 29.05.14, 17:49 lumpekos napisała: > Kapitalistyczni wyzyskiwacze wszystkich krajów łączcie się :( Jak by nie patrzeć, wymaganie leczenia 2-3 chorób płacąc za leczenie jednej trudno określić inaczej niż wyzysk. Nie wiem tylko czy kapitalistyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
st.lucas Re: Roszczeniowy pacjent 28.05.14, 20:52 apetina4 napisała: > Z doswiadczen pacjentow. Nie zadawaj lekarzowi zbyt wielu pytań na temat swojej > choroby. bo będziesz roszczeniowy.Przytakuj.nie sugeruj. nie rozmawiaj. nie ch > oruj .nie zyj. Bedziesz najlepszym pacjentem. Alez, szanowna Pani, nikt Pani nie zmusza do korzystania z pomocy danego lekarza. Istnieje cos takiego jak wolnosc wyboru lekarza. Jako lekarz nie uwazam zreszta, ze durnowaty pacjent, jest pacjentem najlepszym. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Roszczeniowy pacjent 29.05.14, 21:43 W gabinecie prywatnym sytuacja wyglada zupenie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: Roszczeniowy pacjent 30.05.14, 17:35 Według naszych najmądrzejszych forumowych i nie tylko dochtorków, durnowaty pacjent i pacjent który wie dużo też jest zły.Zatem jaki pacjent jest dobry??? Pacjent, który umarł! Ale z czego, z kogo będziecie wtedy zdzierać kasę?Z NFZ, własnie przeglądam swój ZIP i widzę jakie to przeszłam specjalistyczne badania w tym obskurnym państwowym gabinecie!!!Owszem wykonałam je, ale w renomowanej placówce i zapłaciłam z własnej kieszeni pół mojej pensji! Stąd APEL do pacjentów bywających na tym forum, zarejestrujcie się na Zintegrowanym Informatorze Pacjenta ZIP dowiecie się ile kasy pobierają lekarze za waszą 5 minutową wizytę oraz jakie badania wam wykonują, które tak naprawdę wykonujecie sami - "prywatnie" Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 30.05.14, 19:08 Jak już wielokrotnie na forum pisałem, głupota i niewiedza to dwa zupełnie odrębne terminy. Bo można mieć "wiedzę" (pacjent który wie dużo) z dr googla albo rozmaitych forów co to jedna pani drugiej pani opowiadała i być głupcem, jeśli się do owej "wiedzy" nie ma odpowiedniego dystansu. Przykładem takiej "wiedzy" był post oby.watel-a który swego czasu powoływał się na jednego profesora. Martwy pacjent nie jest dobrym pacjentem z tego prostego względu, że trudno go już nazwać pacjentem. Zaś co do ZIP. Zgadzam się. Proszę się rejestrować i zobaczyć ile to kasy płaci NFZ za leczenie. Proponuję później ta kasę porównać z cennikiem dowolnego fachowca, o ile oczywiście taki cennik znajdziecie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Roszczeniowy pacjent 12.07.14, 00:55 To może trzeba wreszcie zająć się tymi klockami hamulcowymi zająć albo masażem i przestać marudzić? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 31.07.14, 18:54 Czyżbym to ja wylewał na forum żale nad wielkimi zarobkami lekarzy? Pardon, nad czesaniem kasy przez lekarzy, w przeciwieństwie do uczciwych zarobków reszty społeczeństwa, nawet jeśli ci uczciwi siedzą za kratkami. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 30.05.14, 19:10 mila2712 napisała: > W gabinecie prywatnym sytuacja wyglada zupenie inaczej. Zgadzam się. W gabinecie prywatnym pacjent zwykle ogranicza swoje wymagania, bo wie, że będzie to dodatkowo kosztowało. Nie daj się np u dentysty leczyć 2 zębów w cenie jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: Roszczeniowy pacjent 31.05.14, 20:33 doskonale wiem ile kosztuje wizyta w gabinecie prywatnym i teraz, kiedy zarejestrowałam się w ZIP wiem, że kwota jaką otrzymuje lekarz z NFZ niewiele różni się od tej prywatnej właśnie poprzez dopisywanie do wizyty badań, które lekarz zleca pacjentowi wykonać prywatnie, bo rzekomo takich badań nie wykonuje w ramach NFZ!!! Więc dlaczego NFZ płaci lekarzom za coś czego nie jest w stanie wykonać w gabinecie bez wyposażenia w sprzęt konieczny do takich badań???Ludzie zapisujcie się do ZIP!!!!!!!!!!! I zgłaszajcie wszystkie nieprawidłowości!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 01.06.14, 11:33 O ile pamiętam o ZIPie już było. Ale zgadzam się, zgłaszajcie wszelkie nieprawidłowości. Jak się kilka razy zdarzy, że donos jest zwykłym pomówieniem to będziecie się leczyć wyłącznie prywatnie. Zresztą, już lata temu pisałem o systemie, w którym pacjent płaci lekarzowi i otrzymuje zwrot z NFZ - to wyklucza zgłaszanie nie wykonanych badań, bo nikt za nie po prostu nie zapłaci - proste. Tylko za proste, żeby wprowadzić, bo się system zaraz rozpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Jeszcze raz o wiarygodności baz danych w Polsce 04.06.14, 09:32 Co prawda system nie dotyczy NFZ, ale LINK "Po uruchomieniu systemu Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców (eWUŚ) lekarze przecierali oczy ze zdziwienia, gdy zaczęli zgłaszać się do nich ludzie oznaczeni w systemie jako zmarli - informuje "DGP". Za chwilę będzie się można dowiedzieć, że wredne doktory kombinują i "leczą" zmarłych. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcowa.burza Re: Roszczeniowy pacjent 05.06.14, 10:29 0.9_procent napisał: > Nie daj się np u dentysty leczyć 2 zębów w cenie jednego. Ale czasem da się 1 ząb w cenie dwóch "leczyć" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 05.06.14, 21:23 czerwcowa.burza napisała: > Ale czasem da się 1 ząb w cenie dwóch "leczyć" ;) Dentystą nie jestem więc nie znam rozliczeń i nie potrafię się odnieść do sposobu rozliczenia leczenia dwóch zębów, ale może się okazać, że cena określona przez NFZ jest taka sama jak za jeden. Mogę ci za to z chirurgicznej działki podać, że zrobienie zdjęcia RTG i założenie gipsu jest warte tyle, co ... założenie gipsu, bo zdjęcia już nie rozliczysz. A za zdjęcie gipsu NFZ płaci dokładnie tyle samo co za stwierdzenie, że gips trzeba zdjąć. 3.5 punktu, tyle co za konsultację - konsultujesz za 3.5 punktu a gips już ściągasz za friko. Takich procedur jest więcej. Więc zanim będziesz pisać o przekrętach doktorów najpierw sprawdź jakie przekręty w imieniu prawa robi twój ubezpieczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcowa.burza Re: Roszczeniowy pacjent 06.06.14, 09:03 0.9_procent napisał: > Więc zanim będziesz pisać o przekrętach doktorów najpierw sprawdź jakie przekręty w imieniu prawa robi twój ubezpieczyciel. A czy ja wspomniałam choć słowem o "przekrętach" doktorów? Pomyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Roszczeniowy pacjent 06.06.14, 09:59 czerwcowa.burza napisała: > A czy ja wspomniałam choć słowem o "przekrętach" doktorów? Pomyśl. > A jak inaczej należy rozumieć twoje słowa o "leczeniu" jednego zęba w cenie dwóch ? Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Roszczeniowy pacjent 11.06.14, 00:10 Z doświadczeń internauty: jak nie masz nic mądrego do napisania nie twórz durnych wątków o niczym... Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: Roszczeniowy pacjent 13.06.14, 22:51 ponawiam apel dla pacjentów czytających posty na tym forum- proszę zarejestrować się w systemie ZIP, a dowiecie się jak i za ile leczą Was lekarze, będziecie w szoku ile płaci im ZUS, często tylko za samo siedzenie za biurkiem, a w raporcie wpisują często badania, których nie są w stanie wykonać często w prymitywnych gabinetach, ale ZUS tego nie wie i zapłaci im za to czego nie zrobili lub zwróci im koszty badań, które wykonaliście prywatnie z własnej kieszeni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: Roszczeniowy pacjent 13.06.14, 22:54 płaci oczywiście NFZ nie zus, jeśli wciąz czyta się te nieudolne tłumaczenia przekrętów kosztem pacjentów to nie jest trudno o pomyłkę!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
st.lucas Proponuje zmniejszyc ilosc wykrzyknikow... 14.06.14, 19:26 white-laguna4 napisała: > płaci oczywiście NFZ nie zus, jeśli wciąz czyta się te nieudolne tłumaczenia pr > zekrętów kosztem pacjentów to nie jest trudno o pomyłkę!!!!!!!!!!! ...i zastapic je mysleniem, objawiajacym sie pytajnikami np.: Jak to jest - oczym juz pisal 0.9_procent, ale widocznie Pani przegapila - ze nie obowiazuje w Polsce system wykluczajacy oszustwa, polegajacy na placeniu przez pacjenta lekarzowi, a nastepnie refundacji na podstawie rachunku u ubezpieczyciela? Tak jest przeciez we Francji (chwalonej za najlepszy system) i czesciowo w Niemczech, skad pisze (tzw.Privatpatienten). Dalej - o ile myslenie i zwiazane z tym pytajniki nie przemeczyly Pani: Jak to jest, ze w Niemczech ponad 13% PKB (produktu krajowego brutto) wydatkowane jest na ochrone zdrowia, a w Polsce tylko 4,55 PKB? Przypominam: Niemieckie PKB jest 10 razy wieksze od polskiego w liczbach bezwzglednych, a pomimo to PROPORCJONALNIE Polska wydaje 3 razy mniej... Powinna Pani tez zadac sobie dosc oczywiste pytanie: Dlaczego, skoro nie mamy systemu francuskiego, to kwoty na wynagrodzenia personelu medycznego i koszty dzialania gabinetow NIE sa oddzielone od kwot przeznaczonych na leczenie pacjentow? CZEMU WLADZA NIE PLACI ZA OBIE RZECZY ODDZIELNIE? Jednak najwazniejszym pytaniem, ktore powinna Pani sobie postawic jest: Czy powinnam powierzac opieke nad swoim zyciem i zdrowiem ludziom, ktorym nie ufam? Bo najwyrazniej nie ufa Pani lekarzom, prawda? Mysle, ze w tej sytuacji, nie powinna Pani korzystac z ich "oszukanczej" pomocy. Odetchnie Pani. I lekarze od Pani tez! (tym tazem wykrzyknik) Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: Proponuje zmniejszyc ilosc wykrzyknikow... 22.06.14, 20:46 A ja proponuję prowadzić dalsze badania w celu pogłębienia wiedzy, na tym forum przydatnej wiedzy by mi pomóc nie znajdzie pani z pewnością, droga pani.Na marginesie skąd wiedza, że lekarze mają mnie dość?Skąd wiedza, że ja mam ich dość?Jest pani jasnowidzem?:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 odpowiadam sobie na pytanie 22.06.14, 21:07 Tak, powinnam korzystać z usług lekarzy w Polsce ponieważ po to są.Jestem Polką, tu wiele lat płaciłam i płacę składki i tu mam prawo się leczyć. Jeśli uważam danego lekarza za dobrego specjalistę, tym bardziej, że fachowcy również tak twierdzą, a ja głośno mu o tym mówię,to ze względu na rangę tego co mu powierzyłam, własne zdrowie, a co się z tym wiąże -życie,nie powinien wykorzystywać tego dla własnych korzyści materialnych.Odpowiedz kto ma korzystać z jego wiedzy i w jaki sposób, podpowiada Przysięga Hipokratesa. Odpowiedz Link Zgłoś
apolloes Tak, niech pani sama sobie odpowiada... 25.06.14, 22:35 white-laguna4 napisała: > Tak, powinnam korzystać z usług lekarzy w Polsce ponieważ po to są. Odkrywczość godna Kolumba. > Jestem Polką, tu wiele lat płaciłam i płacę składki i tu mam prawo się leczyć. A co ma piernik do wiatraka? To lekarzom pani płaci, czy NFZ-owi? >Jeśli uważam danego lekarza za dobrego specjalistę, tym bardziej, że fachowcy również tak > twierdzą, a ja głośno mu o tym mówię,to ze względu na rangę tego co mu powierzy > łam, własne zdrowie, a co się z tym wiąże -życie,nie powinien wykorzystywać teg > o dla własnych korzyści materialnych. Znaczy nie ma zarabiać na wlasnej pracy? A pani "Kolumbina" pracuje za darmo? > Odpowiedz kto ma korzystać z jego wiedzy i > w jaki sposób, podpowiada Przysięga Hipokratesa. Z której tekstem na pani miejscu najpierw bym się zapoznał, a potem wupowiadał - bo w niej właśnie jest mowa o wynagrodzeniach. Napisała pani, że sobie odpowiada. To wskazywałoby na konieczność pomocy dla pani ze strony psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: odpowiadam sobie na pytanie 26.06.14, 16:56 Jeśli pan,pani zafiksował się tylko na pkt. wynagrodzenia, to twierdzę,że właśnie nie kto inny jak pan/pani powinien skorzystać z najdroższego specjalisty w dziedzinie psychiatrii. W pewnym okresie życia każdy młody człowiek stoi przed wyborem przyszłego zawodu, czym kierują się dzisiejsi kandydaci do tego pięknego zawodu, jakim jest lekarz ?Niegdyś kierowali się chęcią pomocy, służenia innym swoją wiedzą, umiejętnościami, możliwością ulgi w cierpieniu,które przypisane jest każdemu śmiertelnikowi, w tym lekarzom, możliwością przedłużenia życia, wpływaniu na rzeczy, na które przeciętny człowiek nie ma wpływu.A dziś?????Dziś podstawowa kwestia, to jaką wybrać specjalizację, by jak najszybciej dojść do fortuny!Gdzie zatraciła się najwyższa WARTOŚĆ, czyli człowiek chory?Gdzie podziało się wykorzystanie posiadanej wiedzy, umiejętności?Dla zdobywania nowych tytułów, gratyfikacji, zdobycia rozgłosu...Kto ma z tego korzyści? najwyżej jeden" królik doświadczalny" i koniec temat zamknięty. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: odpowiadam sobie na pytanie 26.06.14, 18:12 white-laguna4 napisała: > czym kierują się dzisiejsi kandydaci do tego pięknego zawodu, jakim jest > lekarz ?Niegdyś kierowali się > chęcią pomocy, służenia innym swoją wiedzą, umiejętnościami, możliwością ulgi w > cierpieniu,które przypisane jest każdemu śmiertelnikowi, w tym lekarzom, możli > wością przedłużenia życia, wpływaniu na rzeczy, na które przeciętny człowiek ni > e ma wpływu. Hehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehe hehehehehehehehehehehehehehhehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehe heheeeeeeeeeeee !!! Hahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha haaaaaaaaaaaa !!! Pewnie dlatego przywoływany przez ciebie Hipokrates (ten od przysięgi) zalecał negocjowanie honorarium w momencie kiedy pacjent ma najbardziej nasilone dolegliwości. Zawsze mnie bawiło oczekiwane pracy lekarza dla idei w sytuacji, kiedy wszyscy inni chcą zarobić jak najwięcej jak najmniejszym nakładem pracy. A tego, który nie chce uważa się za frajera. Sorry, jeśli sam muszę za wszystko płacić moja praca nie może być darmowa - na tym polega kapitalizm jeśli jeszcze tego nie wiesz. Żyj sobie dalej w swoim schizofrenicznym świecie i dale odpowiadaj sobie na własne pytania. ***Tutaj jest miejsce na co prawda naruszające regulamin, ale jakże prawdziwe słowa dotyczące stanu twojego umysłu.*** -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: ktoś wpoił ci tę wiedzę 29.06.14, 11:19 skąd posiadłeś wiedzę medyczną? ktoś musiał cię tego nauczyć, prawda???? Wobec tego nauczyciele powinni zarabiac po 1000 kroć więcej niż lekarze!!! Dlaczego tak nie jest??? z jakiej racji nauczyciel ma pracować dla jekiejś ideii??? to przecież dzięki nim możesz teraz bić kasę!!! więc jeśli oddajesz własne dziecko pod opiekę, nauczycielowi bez względu na rodzaj placówki to po pierwsze powiedz mu chociaż dzień dobry i nie miej wydumnych, wygórowanych oczekiwań by z twojego nieuka uczynił wynalazcę, bo taki nauczyciel za darmo , dla idei to może go co najwyżej przypilnować, by innym nie zaszkodził.Płać i to stawkę 1000 krotnie wyższą niż płacą tobie pacjenci w końcu to twoje dziecko, więc w nie inwestuj, a nie w nowe volvo!!!Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: Wszystkich pacjentów zapraszam do lektury 29.06.14, 11:25 tego wątku, a w szczególności zwrócenia uwagi na gromki śmiech lekarza na słowa dotyczące służbie pacjentowi i prześmiewczy ton z przysięgi Hipokratesa.STRACH CHOROWAĆ !!! Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: ktoś wpoił ci tę wiedzę 29.06.14, 15:41 white-laguna4 napisała: Coś ci się pozajączkowało. > skąd posiadłeś wiedzę medyczną? ktoś musiał cię tego nauczyć, prawda???? No nieprawda. Bo jakoś nie pamiętam, by wiedzy medycznej uczyli mnie nauczyciele, Bogu dzięki, bo "trup słałby się gęsto" i pewnie dziennikarze nie nadążyliby ze swoimi rewelacjami. Zresztą kiedyś tłumaczyłem dlaczego do lekarza zwraca się "doktorze", ma to bezpośredni związek z nauczaniem właśnie. Ale nie liczę, że ktoś pisze, że lekarzy nie stać nawet na tytuł magistra będzie w stanie zrozumieć co napisałem. > Wobec > tego nauczyciele powinni zarabiac po 1000 kroć więcej niż lekarze!!! Dobre. Moja koleżanka mawia zwykle, że "w marzeniach też trzeba mieć umiar". No to ile powinien zamawiać nauczycie podający na lekcji informację, że "aorta u człowieka ma szerokość 3 mm (!!!)" ? > Dlaczego t > ak nie jest??? z jakiej racji nauczyciel ma pracować dla jekiejś ideii??? Dla idei? Nie wiedziałem, że nauczyciele pracują bez wynagrodzenia. I nie spotkałem się by ktoś od nich tego wymagał - możesz dać jakieś przykłady? Spotkałem się natomiast wielokrotnie - w zasadzie powinienem napisać że jest to norma - z tym, że nauczyciele udzielający korepetycji nie dają rachunków za swoje usługi - tylko jakoś nikt nie ma do nich o to pretensji i nikt im nie wykrzykuje o "kasach fiskalnych". > to pr > zecież dzięki nim możesz teraz bić kasę!!! ??? Ja mogę "bić kasę" jak to ładnie określiłaś wyłącznie dzięki wiedzy którą samodzielnie zdobyłem, a już na pewno nie dzięki nauczycielom opowiadającym brednie w czasie lekcji. BTW. Było już na forum o tym że lekarze 'biją kasę' a wszyscy inni 'zarabiają pieniądze' uczciwą pracą - jesteś jak widać idealnym przykładem. > więc jeśli oddajesz własne dziecko > pod opiekę, nauczycielowi bez względu na rodzaj placówki "Opieka" to zdecydowanie za duże słowo. Ilość urazów w szkole jest porażająco duża, a "opieka" nauczyciela zwykle polega odesłaniu ucznia do domu z zaleceniem żeby rodzic poszedł z nim do lekarza. I mowa tu nie tylko o stłuczonych palcach ale i złamanych rękach. > to po pierwsze powiedz mu chociaż dzień dobry Powiedzieć można ale liczyć na odpowiedź już nie bardzo. > i nie miej wydumnych, wygórowanych oczekiwań by z twoj > ego nieuka uczynił wynalazcę, A jakież można mieć oczekiwania od nauczyciela, którego wiedza jest mniejsza niż uczniów. Chcesz przykłady - proszę bardzo. Pierwszy lepszy z brzegu nauczyciel informatyki, albo to o czym już pisałem - 3 milimetrowa aorta. Miałem także kolegę, który pomagał w trudnych momentach naszemu nauczycielowi matematyki. > bo taki nauczyciel za darmo , dla idei Nie ma nauczycieli "dla idei", nie ma także takich od których oczekuje się by coś "przy okazji" wytłumaczyli - o oczekiwaniu leczenia "przy okazji" było na forum całkiem niedawno - 2-3 problemy medyczne w czasie jednej wizyty. > to może go co najwyżej przypilnować, by innym nie zaszkodził. O "pilnowaniu" pisałem nieco wyżej, nie będę się powtarzał. > Płać i to stawkę 1000 krotni > e wyższą niż płacą tobie pacjenci w końcu to twoje dziecko, Trzeba było iść na całość i napisać milion a nie tysiąc razy większą. Taka sama bzdura, ale efekt lepszy. > więc w nie inwestuj > , a nie w nowe volvo!!!Amen. Nie jestem fanem Volvo. Pudło - niestety. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: 0,9 procent 29.06.14, 21:35 nie słyszałeś o nauczycielach akademickich?Toż jakiś szarlatan zapewne przekazał ci tą wątłą wiedzę.jeśli dziwi cię fakt, że na uczelniach medycznych pracują też nauczyciele.hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha No powiedz jeszcze, że wiedzę wyssałeś z mlekiem matki, oj to musiało być jednak bezwartościowe, bo nie spędzałbyś czasu przed monitorem komputera psiocząc na służbę zdrowia, ale pożytkował czas i wiedzę dla wyższej idei przekazując bezcenną wiedzę potomnym. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: jeśli podczas jednej wizyty lekarz 29.06.14, 21:43 nie może zająć się 2 problemami zdrowotnymi, to z jakiej racji informatyk , czy inny nauczyciel, który w danym momencie realizował temat np. włącz i wyłącz komputer ma odpowieadać na pytanie nie związane z aktualnym tematem lekcji, weż ty się zastanów!!! nie ma nic za darmo!!!nie ma nic dla ideii!!!Nauczyciel nie odpowiedział ci na powitanie, bo widocznie jesteś mało znaczącym lekarzem.Nauczyciele podobnie jak lekarze mają poważanie tylko dla osób z wyższym tytułem niż oni sami. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: jeśli podczas jednej wizyty lekarz 29.06.14, 22:51 white-laguna4 napisała: > nie może zająć się 2 problemami zdrowotnymi, to z jakiej racji informatyk , czy > inny nauczyciel, który w danym momencie realizował temat np. włącz i wyłącz ko > mputer ma odpowieadać na pytanie nie związane z aktualnym tematem lekcji, weż > ty się zastanów!!! Ja nie oczekuję, że nauczyciel informatyki czy innego przedmiotu będzie odpowiadał na pytania nie związane z tematem lekcji, należałoby jednak oczekiwać, że w temacie lekcji będzie posiadał wiedzę co najmniej równą wiedzy uczniów, których uczy. A z tym bywa baaardzo różnie. Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Choć w zasadzie jest - co ma nauczyciel informatyki wspólnego z informatykiem? Chyba tyle co szlachcic. > nie ma nic za darmo!!!nie ma nic dla ideii!!! Dokładnie o tym piszę. > Nauczyciel nie > odpowiedział ci na powitanie, bo widocznie jesteś mało znaczącym lekarzem. Mnie uczono, że odpowiada się na powitanie bez względu na "pozycję" witającego. No ale nie w szkole mnie tego uczono - na szczęście. > Naucz > yciele podobnie jak lekarze mają poważanie tylko dla osób z wyższym tytułem niż > oni sami. Wypowiadaj się może wyłącznie za nauczycieli, bo o lekarzach masz mgliste pojęcie. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: 0,9 procent 29.06.14, 22:41 white-laguna4 napisała: > nie słyszałeś o nauczycielach akademickich?Toż jakiś szarlatan zapewne przekaz > ał ci tą wątłą wiedzę.jeśli dziwi cię fakt, że na uczelniach medycznych pracują > też nauczyciele.hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha No rzeczywiście hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha Nauczyciele akademiccy - z dyplomem .... lekarza. I wykonujący przede wszystkim pracę lekarza, a że pracują w klinikach to z definicji muszą zająć się dydaktyką. I nie mają najmniejszej ochoty by zwracać się do nich "proszę pana/i" jak w podstawówce albo "panie p'sorze" jak w liceum. hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha jak cholera. No powiedz jeszcz > e, że wiedzę wyssałeś z mlekiem matki, oj to musiało być jednak bezwartościowe Czytać pisać i liczyć potrafiłem idąc do pierwszej klasy, niestety zasługi nie dla nauczycieli a dla moich rodziców. Wiedzy - takiej rzeczywiście przydatnej - także nie zawdzięczam nauczycielom. Sorry informacje o produkcji trzody chlewnej w Chinach jakoś mi się w życiu nie przydały i obawiam się że już nie przydadzą. > , bo nie spędzałbyś czasu przed monitorem komputera psiocząc na służbę zdrowia, > ale pożytkował czas i wiedzę dla wyższej idei przekazując bezcenną wiedzę poto > mnym. To jak spędzam wolny czas i to co, komu i w jakiej formie przekazuję to jest moja a nie twoja sprawa. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: 0,9 procent brakuje ci do 1% 01.07.14, 18:06 potrafić czytać w wieku 7 lat, to żadne uzdolnienie! Moja latorośl posiadła tę umiejętność w wieku lat 4 i to umiejętność czytania ze zrozumieniem przeczytanej treści. Zapewne tego nie wiesz, ale umiejętność mechanicznego klepania literek można wyćwiczyć nawet u osób upośledzonych intelektualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: 0,9 procent brakuje ci do 1% 01.07.14, 18:18 Nauczyciel informatyki najpierw zostaje informatykiem, a dopiero potem po wielu latach studiowania pedagogiki, a potem ustawicznego dokształcania, zostaje nauczycielem informatyki.Dziś nawet w przedszkolu panie nauczycielki, które nazywacie ciociami, podcieraczkami d., przedszkolankami i jeszcze bardziej upokarzającymi kobiety nazwami są bardziej wykształcone niż niektórzy lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: 0,9 procent brakuje ci do 1% 01.07.14, 23:08 white-laguna4 napisała: > Nauczyciel informatyki najpierw zostaje informatykiem, a dopiero potem po wielu > latach studiowania pedagogiki, a potem ustawicznego dokształcania, zostaje nau > czycielem informatyki. No, a po roku 'ciężkiej pracy' idzie na zasłużoną emeryturę. W końcu jeśli tak wiele lat studiował pedagogikę, a później jeszcze ustawicznie się dokształcał to nauczycielem informatyki został pewnie po 60-tce. > Dziś nawet w przedszkolu panie nauczycielki, które nazywa > cie ciociami, podcieraczkami d., przedszkolankami i jeszcze bardziej upokarzają > cymi kobiety nazwami są bardziej wykształcone niż niektórzy lekarze. To jest chyba oczywiste. Mało jest osób które są tak wykształcone, a także maja tak ciężką i odpowiedzialną pracę jak panie przedszkolanki. Mam nadzieję, że nie obrażę pań przedszkolanek jeśli porównam ich wiedzę do najbardziej utytułowanych (bo przecież nie wszystkich) profesorów PAN-u, ciężkość pracy z pracą górnika rud uranu (no bo przecież nie jakiegoś zwykłego), a odpowiedzialność - no już sam nie wiem, chyba nie da się z niczym porównać. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: 0,9 procent brakuje ci do 1% 01.07.14, 22:59 white-laguna4 napisała: > potrafić czytać w wieku 7 lat, to żadne uzdolnienie! O ile pamiętam nie odpowiadałem na post o zdolnościach, a o "wdzięczności (nauczycielom) za wpajanie wiedzy". I napisałem, że to nie nauczycielom jestem wdzięczny, bo to nie nauczyciele mi "wpajali". > Moja latorośl posiadła tę > umiejętność w wieku lat 4 i to umiejętność czytania ze zrozumieniem przeczytan > ej treści. No, no. A mówić zaczęła pewnie w 2 miesiącu życia. Ciekawe po kim latorośl ma taki talent. Bo raczej nie po mamusi. > Zapewne tego nie wiesz, ale umiejętność mechanicznego klepania lit > erek można wyćwiczyć nawet u osób upośledzonych intelektualnie. Jak mógłbym nie wiedzieć? Wystarczy spojrzeć na twoje posty. Sądząc po ich treści czego jak czego, ale umiejętności czytania ze zrozumieniem nie można ci zarzucić. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
barabara6 Re: 0,9 procent 01.07.14, 21:44 Pewnego razu, dawno, dawno temu na tym forum brylował niejaki Aron. Słynął z tego, że był taksówkarzem - ale i rolnikiem, a więc nie płacił normalnej składki zdrowotnej. Dodatkowo cholernie zazdrościł swojemu lekarzowi POZ, iz tenże ma terenówke i pojechał nia do Grecji. Aron był prosty w budowie i oporny na wiedzę. Tłumaczenie mu jakichkolwiek zawiłości ówczesnego systemu Kas Chorych (a był on o wiele mniej skomplikowany niż teraz NFZ) kończyło się zawsze jednym - bo lekarzy stać na terenówki i wyjazdy do Grecji. Aron zniknął z tego forum, gdy wypowiadający się tu lekarze wspólnie doszli do wniosku, iż sposób jest tylko jeden: NIE KARMIĆ TROLLA !! Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: 0,9 procent 01.07.14, 23:33 Niewątpliwie masz rację. Jednak to forum... Miałem napisać, że zeszło na psy, ale to byłby komplement. Bo sprowadza się w zasadzie do: 1. Ciągłego utyskiwania na podłych, niedouczonych, wiecznie pijanych, widzących tylko kasę doktorów, którzy w swej wredocie nie spełniają natychmiast wszystkich zachcianek pacjentów. 2. Powtarzanych pytań jak sobie załatwić rentę, chorobę zawodową, albo leczenie bez kolejki - co dziwne pytania są kierowane właśnie do tych wrednych doktorów. 3. Powtarzanych pytań gdzie zrobić określone badania, najlepiej "zaraz". 4. Powracających jak bumerang ofert "świetnego ubezpieczenia", które "za symboliczną złotówkę oferują wszystko", ewentualnie zapytań o takie ubezpieczenie. Czy coś więcej? Nie pamiętam, w każdym razie niczego sensownego sobie nie przypominam. W tej sytuacji wpisy naszej "wysoko wykształconej" przedszkolanki niewiele odstają od ogólnego poziomu forum, choć muszę przyznać daleko odstają od poziomu wspomnianego przez ciebie Arona. Można by wręcz napisać - porównując do poziomu laguny i lagunopodobnych - że Aron "trollował z klasą". Można nie karmić trolla, ale poza trollowaniem nic się na tym forum nie dzieje. A infantylne argumenty (chyba za duże słowo) laguny mnie bawią. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: 0,9 procent 02.07.14, 23:15 Ciekawe... twoje wpisy też mnie bawią.Jaką masz terenówkę?Muszę zastanowić się, czy warto z tobą dyskutować, czy raczej napisać kolejną rozprawę naukową dotyczącą tematu Emigracja polskich lekarzy, a jej wpływ na polepszenie służby zdrowia w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
low.sodium Re: 0,9 procent 02.07.14, 23:47 white-laguna4 napisała: > ...Muszę zastanowić się, > czy warto z tobą dyskutować, czy raczej napisać kolejną rozprawę naukową dotyc > zącą tematu Emigracja polskich lekarzy, a jej wpływ na polepszenie służby zdrow > ia w Polsce. Rozwaz, w swoich planach, rozprawe na temat "Wplyw szkoly na poziom kultuy wypowiedzi polskich elit politycznych". Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: 0,9 procent 03.07.14, 10:18 white-laguna4 napisała: > Ciekawe... twoje wpisy też mnie bawią. Cóż, nadmiaru oryginalności nie można ci zarzucić. > Jaką masz terenówkę? Pisanie o terenówkach raczej nie spowoduje że dojdziesz chociaż do poziomu Arona, ale skoro jesteś tak ciekawa to taką > Muszę zastanowić się, czy warto z tobą dyskutować, Sorry, oplułem monitor. Ze śmiechu. > czy raczej napisać kolejną rozprawę naukową dotyc > zącą tematu Emigracja polskich lekarzy, a jej wpływ na polepszenie służby zdrow > ia w Polsce. Koniecznie napisz rozpraw(k)ę. I daj do zrecenzowania swoim przedszkolakom. -- Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
white-laguna4 Re: 0,9 procent 05.07.14, 23:14 Wytarłeś monitor?Mam nadzieję, że dbasz o higienę.Jeśli chodzi o twoją terenówkę wybacz, ale pozostanę przy swojej.odrobinę mniejsza, ale wystarczy dla takiej kruszynki jak ja.Biorę się więc za pisanie wyżej wspomnianej rozprawy... Odpowiedz Link Zgłoś
apetina4 Re: Zintegrowany Informator Pacjenta 04.10.14, 15:53 Proszę wszystkich pacjentów chcących dowiedzieć się jak i za ile są leczeni w Państwowej Służbie Zdrowia ! Dowiecie się wówczas, że np. wasz lekarz pobrał pieniądze z NFZ za ( słownie) 2 minutową rozmowę-pytanie przy drzwiach do gabinetu.Sprawdzam swój ZIP i oczom nie wierzę...lekarz pobrał za to pieniądze od NFZ, zaznaczam nie było żadnego badania, ani wizyty, było tylko pytanie, a odpowiedz lekarza brzmiała TAK. Proszę zapisujcie się do ZIP i zgłaszajcie nieprawidłowości, być może wtedy zaczną nas szanować i traktować poważnie! Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: 0,9 procent 04.10.14, 16:57 > Podnoszę wątek Lepiej uważaj. Patrząc na treść wpisów jeszcze przepukliny dostaniesz od tego podnoszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
apetina4 Re: 0,9 procent 29.10.14, 17:32 Drodzy pacjenci przeczytajcie proszę ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś