marcinoit 24.05.14, 00:44 trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,16020063,Gdansk__Pijana_lekarz_pediatra_nie_popelnila_przestepstwa_.html#BoxSlotI3img Wina sie babie zachcialo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slav_ Re: Na zdrowie 24.05.14, 07:58 Niezłe gnoje trzeba przyznać. Najpierw nachodzą kobitę w domu a potem "kapują" na policję. Mam nadzieję że kolejny kontakt z tą rodzinką skończy się odmową leczenia ich dziecka przez tę lekarkę - w każdym miejscu, również w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Na zdrowie 24.05.14, 09:17 przypomniala mi sie taka sytuacja z przed kilku lat. lecialem do Polski ,bylem juz po 3 lampkach wina ,kiedy jedna ze stewardes zle sie poczula. na prosbe zalogi zbadalem dziewczyne , ocenilem ze to nic groznego i lecielysmy dalej. na lotnisku kapitan mi grzecznie podziekowal i tyle. dopiero teraz zadlem sobie sprawe ze mogli nie wyprowadzic z samolotu w kajdankach. moze uratowal mnie fakt ze to nie byly polskie linie i nikt z zalogi nie byl Polakiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Na zdrowie 24.05.14, 10:23 Ja po moich doświadczeniach i po tym przykładzie przestałem się przyznawać że jestem lekarzem. Zresztą - jak gdzieś czytałem - amerykańskie organizacje lekarzy zalecają by lekarze nie przyznawali się do swojej profesji na pokładach samolotów - zbyt łatwo o oskarżenia i narażenie o roszczenie odszkodowanie. więc stosuję się do amerykańskich standardów - pewnie ku uciesze low.sodium, Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Na zdrowie 24.05.14, 10:46 slav_ napisał: > Niezłe gnoje trzeba przyznać. > Najpierw nachodzą kobitę w domu a potem "kapują" na policję. Ach, ci wstrętni pacjenci, tylko przeszkadzają lekarzom ciężko pracować nachodząc ich w gabinetach, przychodniach i szpitalach. > Mam nadzieję że kolejny kontakt z tą rodzinką skończy się odmową leczenia ich d > ziecka przez tę lekarkę - w każdym miejscu, również w szpitalu. Moim zdaniem niektórzy lekarze powinni odmówić leczenia wszystkim pacjentom i skupić się na swej pracy. "Nie oznacza to jednak, iż pediatra uniknie konsekwencji swojego zachowania. Prokuratura chce, aby sprawą zajęła się policja i zbadała, czy nie doszło w tym wypadku do wykroczenia. Werdykt wydaje się oczywisty, gdyż lekarka była pijana podczas wykonywania swoich czynności zawodowych, za co grozi areszt od 5 do 30 dni oraz kara grzywny do 5 tys. zł. O sprawie wie Okręgowa Izba Lekarska, która również może ukarać lekarkę. www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sprawa-pijanej-lekarki-umorzona-Prokuratura-to-tylko-wykroczenie-n79990.html#tri Kolejna niewinna zostanie ukarana? S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Na zdrowie 24.05.14, 22:22 > Moim zdaniem niektórzy lekarze powinni odmówić leczenia wszystkim pacjentom i s > kupić się na swej pracy. Nie wszystkim i nie zawsze ale coś w tym jest i odmowa (lub niepodejmowania leczenia) powinno być częściej rozważane jako element zapewnienia bezpieczeństwa zawodowego. W tej historii proste i konsekwentne "dzisiaj nie przyjmuję pacjentów" uratowało by te lekarkę. Przede wszystkim należy wyleczyć pacjentów z MITU że lekarz ma obowiązek w każdej sytuacji i każdym czasie udzielić porady (porady, nie ratowania życia) na żądanie pacjenta a pacjent ma prawo takowej się domagać. Z kolei lekarze powinni wbić sobie do głowy że udzielając takiej porady ponoszą PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZAWODOWĄ i mogą być spokojnie i skutecznie skarżeni nawet jeśli udzielili porady darmowej, "wolotaryjnej" czy "towarzyskiej" szczególnie że sąsiad hydraulik naprawiając pękniętą rurę sąsiadowi lekarzowi bez zmrużenia oka "skasuję" go za pracę gdy np. uzyskując poradę sąsiada lekarza w przypadku nagłego zachorowania na propozycje zapłaty za nią wybałuszy oczy i w gronie kolegów rzuci komentarzem o "pazernym konowale". Ta odpowiedzialność zawodowa w przypadku powikłań (np. nadwrażliwość na lek, przekonanie pacjenta że po poradzie "się mu pogorszyło") może okazać się bardzo kosztowną ponieważ TU może (jeśli nie było to ratowanie życia) zakwestionować podleganie jej ubezpieczeniu zwykle powiązanemu z konkretnymi miejscami i godzinami pracy. dygresja: Podczas szkolenia przez prawnika dotyczącego udzielania pierwszej pomocy np. podkreślał on mocno żeby natychmiast po dotarciu zespołu pomocy doraźnej odstąpić od jakichkolwiek czynności i przekazać je temu zespołowi nawet jeśli wydawało by się nam że "zrobimy to lepiej" albo np. w zespole nie było lekarza tylko ratownicy medyczni. Problem polega na tym że biorąc udział w czynnościach ratunkowych po przybyciu profesjonalnego zespołu nie będziemy już traktowani jak "osoba udzielająca pierwszej pomocy" (inny zakres odpowiedzialności) tylko jak członek tego zespołu z pełna odpowiedzialnością zawodowa (jako fachowy członek zespołu ratunkowego) za podjęte czynności z pełnym ryzykiem obarczenia odpowiedzialnością zarówno zawodową jak i karną za skutki działania tego zespołu. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Na zdrowie 24.05.14, 22:30 @snajper55: nie ma żadnego argumentu na poparcie tezy, że lekarka była pijana. Podpowiedź: nie każdy, kto ma niezerowy poziom alkoholu we krwi, jest pijany. Pijaństwo to rozpoznanie kliniczne, nie wynik z alkomatu. Odpowiedz Link Zgłoś
doctor_evil Re: Na zdrowie 24.05.14, 16:29 Niezłe gnoje trzeba przyznać. Najpierw nachodzą kobitę w domu a potem "kapują" na policję. Prowadzi prywatną praktykę w domu - poszli do gabinetu prywatnego - wiec nie opowiadaj bajek o "nachodzeniu kobity w domu". Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Na zdrowie 24.05.14, 17:40 >poszli do gabinetu prywatnego - wiec nie op >owiadaj bajek o "nachodzeniu kobity w domu". Z informacji z łatwością dostępnych w necie można dowidzieć się że dziecko przyjęte zostało poza godzinami pracy gabinetu lekarki. Dodatkowo ze stwierdzenia w artykule "zgodziła się przyjąć" można wywnioskować że wizyta nie była umówiona i odbyła się z inicjatywy i po naciskach rodziców którzy zapewne mieli własne powody by na te wizytę nalegać. Stąd stwierdzenie "nachodzenia w domu" jest jak najbardziej uprawnione. Z jednym nie będę dyskutował - nie powinna ich przyjąć i powinna odmówić wizyty. Nie za względu na alkohol we krwi ale ze względu na to że przyjmowanie pacjentów w czasie który nie jest przeznaczony na pracę to ślepa uliczka. Właśnie odebrała lekcję. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Na zdrowie 24.05.14, 20:38 slav_ napisał: > Z informacji z łatwością dostępnych w necie można dowidzieć się że dziecko przy > jęte zostało poza godzinami pracy gabinetu lekarki. Czyżby? To daj linka do tej informacji. > Dodatkowo ze stwierdzenia w artykule "zgodziła się przyjąć" można wywnioskować że > wizyta nie była umówiona i odbyła się z inicjatywy i po naciskach rodziców którzy zapewne > mieli własne powody by na te wizytę nalegać. Nieprawda. Była to rutynowa kontrola. Wizyta była umówiona przez telefon. "Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że była to rutynowa kontrola." wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16004554,Przyjechali_z_6_tygodniowym_dzieckiem_na_kontrole_.html > Stąd stwierdzenie "nachodzenia w domu" jest jak najbardziej uprawnione. Dlatego stwierdzenie o nachodzeniu w domu jest pożałowania godną próbą usprawiedliwienia pijanej lekarki. S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Na zdrowie 24.05.14, 22:01 > Czyżby? To daj linka do tej informacji. Nie zamierzam upubliczniać jej pełnych danych. Przyjmuje w poniedziałki i czwartki. Możesz mi po prostu nie wierzyć. > Nieprawda. Była to rutynowa kontrola. Wizyta była umówiona przez telefon. To raczej dość oczywiste - przez tenże telefon rodzice skłonili lekarkę do zgody na przyjęcie dziecka zapewne motywując to ważnymi względami nie pozwalającymi im zgłosić się w terminach otwarcia gabinetu (na przykład brakiem czasu co dla pacjentów jest koronnym argumentem ze lekarz musi przyjąć teraz bo "ja nie mam kiedy indziej czasu"). > Dlatego stwierdzenie o nachodzeniu w domu jest pożałowania godną próbą usprawie > dliwienia pijanej lekarki. A gdzie usprawiedliwiam tę lekarkę - proszę o cytat. Ja w ogóle nie komentuję zachowania lekarki tylko zachowanie RODZICÓW. Lekarka postąpiła głupio godząc się na wizytę i poniesie tego konsekwencje bo to "łatwa piłka" a gawiedź lubi jak wieszają lekarza - pod artykułami są uzewnętrznione spore oczekiwania społeczne na eliminację zawodową tej zbrodniarki. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Na zdrowie 24.05.14, 23:58 slav_ napisał: > > Czyżby? To daj linka do tej informacji. > > Nie zamierzam upubliczniać jej pełnych danych. Przyjmuje w poniedziałki i czwartki. > Możesz mi po prostu nie wierzyć. Nie wykręcaj się. Podaj linka do godzin przyjęć dr n. med. Magdaleny Neuman-Łaniec. > > Nieprawda. Była to rutynowa kontrola. Wizyta była umówiona przez telefon. > > To raczej dość oczywiste - przez tenże telefon rodzice skłonili lekarkę do zgod > y na przyjęcie dziecka zapewne motywując to ważnymi względami nie pozwalającymi > im zgłosić się w terminach otwarcia gabinetu (na przykład brakiem czasu co dla > pacjentów jest koronnym argumentem ze lekarz musi przyjąć teraz bo "ja nie mam > kiedy indziej czasu"). Nie, to nie jest oczywiste. Nie masz najmniejszych podstaw aby tak twierdzić. To są twoje zmyślenia. S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Na zdrowie 26.05.14, 09:54 Możesz podać tez miejsce zamieszkania, miejsce innej pracy, telefon, co tam znajdziesz. D_upek z ciebie po prostu, snajper. > Nie, to nie jest oczywiste. Nie masz najmniejszych podstaw aby tak twierdzić. T > o są twoje zmyślenia. Ależ mam mocne podstawy. Pracuję wystarczająco długo i słyszałem taką i podobne "argumentacje" i rozmowy dotyczące nie cierpiącej zwłoki "konieczności" przyjęcia pacjenta setki razy (lekko licząc). poza godzinami pracy/po godzinach pracy/w wolny weekend/na dyżurze (oczywiście poza jakimikolwiek obowiązkami dyżurowymi)/"ja tylko na chwilę" itp Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Na zdrowie 27.05.14, 00:37 To jak z tymi godzinami pracy pijanej lekarki? Przypomnę: "Z informacji z łatwością dostępnych w necie można dowidzieć się że dziecko przyjęte zostało poza godzinami pracy gabinetu lekarki." Coś te informacje nagle stały się bardzo trudno dostępne. A raczej w ogóle niedostępne. S. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Na zdrowie 24.05.14, 21:25 Moim zdaniem jesli nie byl to stan zagrozenia zycia nie powinna byla zajmowac sie dzieckiem. Inna sprawa ze normalni rodzice nie powinni byli sie zgodzic na badanie dziecka przez lekarza co do ktorego podjeli podejrżenie ze jest pod wplywem. Zgadzam sie ze tylko totalne cwoki najpierw zgadzaja sie na badanie przez nietrzezwego lekarza a potem donosza na niego . Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Na zdrowie 25.05.14, 00:06 marcinoit napisał: > Moim zdaniem jesli nie byl to stan zagrozenia zycia nie powinna byla zajmowac s > ie dzieckiem. Nie powinna prowadzić prywatnego gabinetu? Dlaczego? > Inna sprawa ze normalni rodzice nie powinni byli sie zgodzic na b > adanie dziecka przez lekarza co do ktorego podjeli podejrżenie ze jest pod wply > wem. Toż właśnie przerwali wizytę, gdy zorientowali się, że jest nietrzeźwa. > Zgadzam sie ze tylko totalne cwoki najpierw zgadzaja sie na badanie przez > nietrzezwego lekarza a potem donosza na niego . Co, strach cię obleciał? To nie przyjmuj pacjentów po kielichu. S. Odpowiedz Link Zgłoś
doctor_evil Re: Na zdrowie 24.05.14, 23:47 Z jednym nie będę dyskutował - nie powinna ich przyjąć i powinna odmówić wizyty. Nie za względu na alkohol we krwi ale ze względu na to że przyjmowanie pacjentó w w czasie który nie jest przeznaczony na pracę to ślepa uliczka. Właśnie odebrała lekcję. Gdyby odmówiła ze względu na alkohol, nie odebrałaby lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś