Dodaj do ulubionych

Mam pytanie do medyków

20.10.14, 09:35
Dużym problemem jest w Polsce łatwość dawania zwolnień lekarskich.
Własnie strażnicy miejscy ze Szczecinka, którzy skatowali chłopaka, po prostu poszli sobie na zwolnienie lekarskie.
Dziwi mnie kompletny brak odpowiedzialności lekarzy wystawiających bezsasadne zwolnienia. O lewych rentach nawet nie awrto wspomonać.
Wystarczyło, że zmniejszono świadczenia z tego tytułu dla mundurowych, a już nastapiło cudowne ozdrowienie i spadek ilości zwolnień o około 30%!
Chciałbym zrozumieć to zjawisko, kosztuyjące w końcu miliardy.
Myślę, że skorumpowani lekarze to tylko część prawdy.
M.
Obserwuj wątek
    • 0.9_procent Re: Mam pytanie do medyków 20.10.14, 12:50
      mariner4 napisał:

      > Dużym problemem jest w Polsce łatwość dawania zwolnień lekarskich.
      W Szwecji, gdzie pracują moi znajomi można dostać zwolnienie lekarskie podając jako powód kłótnię z przełożonym "i jestem tak zdenerwowany, że nie mogę pracować". Proponuję wystartować z takim tekstem w Polsce, gdzie o zwolnienie jest - jak piszesz - łatwo. Po raz kolejny: Lekarz nie jest policjantem, który ma pilnować czy pracownik chodzi do pracy czy nie. Jeśli zwolnienie nie będzie się pracownikowi opłacało, "lewych" zwolnień nie będzie - proste. Osoby pracujące na umowie - zleceniu w ogóle zwolnień nie potrzebują, co nie znaczy że pozwalają sobie by w ogóle do pracy nie chodzić.

      > Własnie strażnicy miejscy ze Szczecinka, którzy skatowali chłopaka, po prostu p
      > oszli sobie na zwolnienie lekarskie.
      Ciekawe. A ja czytałem że zostali urlopowani. Strażnik ze Szczecinka zwolniony, dwóch urlopowanych.
      Może przed rozpoczęciem dyskusji należałoby się zorientować czym różni się zwolnienie od urlopu?

      > Dziwi mnie kompletny brak odpowiedzialności lekarzy wystawiających bezsasadne z
      > wolnienia.
      Jak wyżej. Jak widać za urlopowanie strażników przez komendanta odpowiedzialni są lekarze wystawiający bezzasadne zwolnienia. Pogratulować.

      > O lewych rentach nawet nie awrto wspomonać.
      No przecież. Tylko dziwnym trafem informacje o wystawianych masowo lewych trentach przeplatają się z informacjami o "braku ludzkiego podejścia" gdy ktoś renty nie dostanie. Interwencje dziennikarzy u wrednych doktorów którzy nie dali renty biednemu człowiekowi bywały już wielokrotnie.

      > Wystarczyło, że zmniejszono świadczenia z tego tytułu dla mundurowych, a już na
      > stapiło cudowne ozdrowienie i spadek ilości zwolnień o około 30%!
      No właśnie. Gdy nie opłaca się iść na zwolnienie wszyscy nagle ozdrowieli. Cud i - jak widać - ekarzy.

      > Chciałbym zrozumieć to zjawisko, kosztuyjące w końcu miliardy.
      Proponuję najpierw zgłębić tajemnicę jaka jest różnica między urlopem a zwolnieniem lekarskim, bo z tym masz problemy.

      > Myślę, że skorumpowani lekarze to tylko część prawdy.
      Niemożliwe, że tylko część. Wystarczy oskarżyć lekarzy po co sobie zadawać więcej trudu?
      --
      Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
      • mariner4 Jasne. Winni wszyscy, tylko nie lekarze 20.10.14, 13:09
        Oczywiście nie istnieje zjawisko kupowania zwolnień?
        Lekarz nie policjant i na wczasy za granicę też chce jechać.
        To kosztuyje miliardy w skali kraju rocznie. Wreszcie trzeba to towarzystwo za pysk wziąć.
        M.
        • ikndar poszli na zwolnienie czy nie? 20.10.14, 19:06
          mariner4 napisał:

          > Oczywiście nie istnieje zjawisko kupowania zwolnień?
          > Lekarz nie policjant i na wczasy za granicę też chce jechać.
          > To kosztuyje miliardy w skali kraju rocznie. Wreszcie trzeba to towarzystwo za
          > pysk wziąć.
          > M.

          Napisałeś wcześniej, ze "strażnicy miejscy ze Szczecinka, którzy skatowali chłopaka, po prostu poszli sobie na zwolnienie lekarskie." To poszli oni w końcu na to zwolnienie czy nie? Daj jakiś link do tej informacji.
          • mariner4 Jeden portal tak napisał, ale 02.11.14, 12:58
            to w końcu nie ma znaczenia czy w tym wypadku tak było.
            Jak jest dzień pracy pomiędzy świętami, to liczba L4 rośnie.
            Kiedy urzędnika mają zwolnić z pracy, L4. Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi.
            Sam też mogę podać przykład, kiedy mnie, pozornie zdrowego lekarz posłał na zwolnienie.
            Było to w sytuacji kiedy firma odmówiła mi urlopu, co w moim zawodzie oznaczało kolejny długi rejs. Lekarz powiedział, że obowiązuje go także profilaktyka.
            Ja wiem, że trudno wziąć ryzyko na siebie, odmówić L4 i być potem ciągany po sądach.
            Mnie jiednak chodzi, że prawo do wystawiania L$ jest nadużywane, a powody są różne.
            Chcę tylko powiedzieć, że poziom uczciwości medyków nie odbiega od średniej krajowej, a określenie "zawód zaufania publicznego" jest mocno na wyrost.
            Tylko tyle.
            M.
        • 0.9_procent Re: Jasne. Winni wszyscy, tylko nie lekarze 20.10.14, 19:34
          mariner4 napisał:

          > Jasne. Winni wszyscy, tylko nie lekarze
          Trzeba mieć nieźle napiep.rzone w główce by twierdzić, że za posłanie strażników na urlop winę ponoszą lekarze wystawiający lewe zwolnienia.

          > Oczywiście nie istnieje zjawisko kupowania zwolnień?
          Ależ oczywiście że istnieje. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tego kwestionował. Jeśli jest popyt, to będzie i podaż - takie jest prawo rynku. A ty uczniu Marksa i Lenina chcesz hamować popyt tłumiąc podaż. Dyskutować można o skali kupowania zwolnień - o ile jest z kim.

          > Lekarz nie policjant i na wczasy za granicę też chce jechać.
          > To kosztuyje miliardy w skali kraju rocznie.
          > Wreszcie trzeba to towarzystwo za
          > pysk wziąć.
          > M.
          Powtórzę za klioesem:
          Wydawało mi się, ze głupota ludzka ma jednak jakieś ograniczenia.
          Myliłem się....

          --
          Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
    • don.kichote Re: Mam pytanie do medyków 20.10.14, 14:09
      mariner4 napisał:

      > Wystarczyło, że zmniejszono świadczenia z tego tytułu dla mundurowych, a już na
      > stapiło cudowne ozdrowienie i spadek ilości zwolnień o około 30%!
      > Chciałbym zrozumieć to zjawisko, kosztuyjące w końcu miliardy.

      To proste!
      Ja, w obawie o utracę dochodów a nawet pracy - bo zwalniali "za chorobowe" (oczywiście oficjalnie nikt tego nie mówił) - chodziłem do roboty chory.
      L-4 brałem, jak już naprawdę nie dawałem rady.

      > Myślę, że skorumpowani lekarze to tylko część prawdy.

      A jaka jest ta pozostała część?
      • snajper55 Re: Mam pytanie do medyków 20.10.14, 15:30
        don.kichote napisał:

        > mariner4 napisał:
        >
        > > Wystarczyło, że zmniejszono świadczenia z tego tytułu dla mundurowych, a
        > już na
        > > stapiło cudowne ozdrowienie i spadek ilości zwolnień o około 30%!
        > > Chciałbym zrozumieć to zjawisko, kosztuyjące w końcu miliardy.
        >
        > To proste!
        > Ja, w obawie o utracę dochodów a nawet pracy - bo zwalniali "za chorobowe" (ocz
        > ywiście oficjalnie nikt tego nie mówił) - chodziłem do roboty chory.
        > L-4 brałem, jak już naprawdę nie dawałem rady.
        >
        > > Myślę, że skorumpowani lekarze to tylko część prawdy.
        >
        > A jaka jest ta pozostała część?

        Korumpujący lekarzy pracownicy.

        S.
        • ikndar Korumpujący pacjenci. 20.10.14, 19:09
          snajper55 napisał:

          > Korumpujący lekarzy pracownicy.

          Korumpujący pacjenci.

          > S.
      • mariner4 Re: Mam pytanie do medyków 20.10.14, 16:38

        > A jaka jest ta pozostała część?


        Bezkarność.
        M.
    • jag_2002 Re: Mam pytanie do medyków 20.10.14, 21:15
      nie ja jestem od udowadniania, ze pacjent jest naprawde chory - od tego jest ZUS
      lewych zwolnien za pieniadze nie daje, daje jak ktos jest chory (albo tak mi mowi)
      • mariner4 Uważam, że powionna być jakaś weryfikacja 21.10.14, 09:51
        Mój znajomy w USA jest na rencie z powodu kręgosłupa. Boi się zakupy wnieść z samochodu do domu. Agenci firm ubezpieczeniowych sprawdzają rencistów. Gdyby go namierzyli z czymś ciężkim w ręku mógłby mieć poważne problemy.
        W Polsce nagminne jest, ze jak kogoś chcą wywalić z pracy, to idzie na zwolnienie lekarskie.
        Znam tylko jeden wypadek, gdzie lakarz poniósł konsekwencje.
        Jedna dosyć wysoko postawiona urzędniczka nie była w pracy. Uzyskała zwolnienie z wsteczną datą. Okazało sie, że była pijana i trafiła do wytrzeźwiałki. Data wizyty u lekarza pokrywała się z datą pobnytu w "żlobku". Pracodawca się zaparł i powiadomił prokuratora. Lekarz miał poważne problemy. Ale to wyjatek.
        Myślę, kazdy powinien odpowiadać za to co robi.
        To są miliardy rocznie.
        M.
        • slav_ Re: Uważam, że powionna być jakaś weryfikacja 21.10.14, 19:30
          > Mój znajomy w USA jest na rencie z powodu kręgosłupa. Boi się zakupy wnie
          > amochodu do domu. Agenci firm ubezpieczeniowych sprawdzają rencistów.


          No właśnie. Rencistów.
          Niech sobie sprawdzają i w Polsce.

          A lekarze W OGÓLE nie powinni wydawać ŻADNYCH "druków zwolnień".
          To sprawa między pacjentem a jego ubezpieczycielem. Pacjent zgłasza się do swojego ubezpieczyciela że choruje a ten wypłaca mu zasiłek chorobowy (lub nie).
          ZERO problemów czy "L4" "jest zasadne czy nie" i podejrzeń.
          • mariner4 Może to i racja. 21.10.14, 19:40
            Na przykład policja, czy wojsko. Zmniejszyli zasiłki i oni cudownie ozdrowieli.
            Ponadto moim zdaniem to są zawody wymagające sprawności fizycznej. jak zbyt często chorują, to w zasadzie nie nadają się do zawodu.
            Ja musiałem mieć świadectwo zdrowia nowe raz na 2 lata. Komu odmówiono musiał sobie innej pracy szukać. Odmowa nie dawała uprawnień rentowych. Żadnych.
            To jest trudna sprawa. Jesteśmy wszyscy przyzwyczajeni, że można oszukiwać pracodawców. Na przykład jak święto jest w środku tygodnia. L4 daje całkiem ładny dodatkowy urlop.
            Ponadto fakt, że pracodawca przez pierwszy miesiąc sam musi płacić zasiłek, to zwykła łobuzerka. Gdyby ZUS płacił od początku, top może by kontrolował. A tak wszystkim top wisi za wyjątkiem pracodawcy.
            M.
            • do.ki można jeszcze prościej 21.10.14, 22:01
              A może w ogóle obejść się bez zasiłków?
    • agulha Re: Mam pytanie do medyków 22.10.14, 01:02
      Takie zjawisko występuje, ale nie upatrywałabym przyczyn w korupcji. Dlaczego np. tak wiele kobiet w ciąży jest na zwolnieniach? Bo im się to opłaca, bo płatne 100%. W medycynie ocena stanu pacjenta często/w dużej mierze zależy od wywiadu, czyli tego, co pacjent mówi na temat swojego samopoczucia. Jest wiele chorób, w których można jeśli nawet nie symulować, to agrawować, czyli podawać objawy cięższe, niż w rzeczywistości występują. Nie zawsze badania dodatkowe pozwalają wiarygodnie potwierdzić chorobę. Przychodzi kobieta w ciąży do ginekologa i mówi, że ma pobolewania w dole brzucha i plamienia. Jeśli lekarz zwolnienia jej nie da, a ona w pracy dozna stresu albo się podźwiga (kto z pracodawców przestrzega prawa pracy - nie wysyła kobiet ciężarnych w delegacje, nie sadza przed komputerem na ponad 4 h, przesuwa do innej pracy?) i poroni, będzie wrzask w mediach, że to przez lekarza.
      Albo ktoś może uskarżać się na uporczywe, silne bóle głowy. Po wykluczeniu paru oczywistych powodów (np. źle dobrane okulary, zapalenie zatok), jeśli pacjent twierdzi, że nie może w pracy funkcjonować z powodu bólu, dlaczego lekarz ma mu wpierać, że jednak da radę?
      W wielu krajach pracownik nie musi zawracać głowy lekarzowi, jeśli nie jest zdolny do pracy z powodu banalnych, krótkotrwałych dolegliwości. A u nas, jeśli nie ma się wyjątkowo dobrych stosunków w pracy, w zasadzie powinno się mieć zwolnienie lekarskie, jeśli nie było się w pracy z powodu napadu migreny albo biegunki. Tylko może powiedz mi, jak i po co chory ma dotrzeć do lekarza w czasie trwania tych dolegliwości albo jak lekarz ma zweryfikować post factum, że ja naprawdę poprzedniego dnia leżałam 16 godzin w łóżku, co jakiś czas wstając tylko, żeby zwymiotować, bo miałam ciężką migrenę.
      A propos uzdrawiania mundurowych - obcięcie świadczeń na zwolnieniu lekarskim o 20% skutkuje z kolei tym, że wiele osób z powodów finansowych nie idzie na zwolnienie, kiedy ma infekcję, tylko przychodzi i rozsiewa tę zarazę. Ostatnio właśnie z taką mrówką-pracusiem los mnie zetknął i przypłaciłam to tygodniową chorobą.
      • mariner4 Zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę. 22.10.14, 09:09
        Lekarz ma prawo bać się ryzyka, że zlekceważy coś, a pacjent na przykład straci zdrowie. To normalne. Nie wszystko jest tez spowodowane korupcją. Przyczyn jest pewnie wiele. Czasem zwykła chęć świętego spokoju.
        Zwróciłem tylko uwagę, że problem istnieje i jest duży.
        A lekarze? Ich przeciętny poziom moralny jest taki sam, jak przeciętny poziom moralny całego społeczeństwa. Nie może być inaczej. To jest po prostu nasz aktualny poziom cywilizacyjny.
        M.


        • agulha Re: Zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę. 25.10.14, 00:36
          Dodam jeszcze a propos tego poziomu moralnego, że czasami lekarze są w autentycznej rozterce moralnej między dobrem społecznym a dobrem jednostki. Czy wydać kolejne/długotrwałe zwolnienie lekarskie kobiecie w wieku przedemerytalnym, słusznie obawiającej się zwolnienia z pracy, bez realnych szans na inną pracę i z rozpaczliwą sytuacją bytową, mającej bóle kręgosłupa (bo kto ich nie ma...)?
          • do.ki nie jedna, a dwie rozterki 25.10.14, 07:31
            Ba, taki lekarz moż mieć dwie rozterki w sytuacji przez Ciebie opisanej. Jedna, ta populistyczna, że może jednak lepiej dać jej zwolnienie lekarskie, to uniknie zwolnienia z pracy. Interes finansowy spoleczeństwa jest tu w opozycji do prywatnego interesu finansowego. Rozterka ta jednak ogranicza się do spraw ściśle finansowych, więc to po prostu da się policzyć, a poza tym problemu nie byłoby gdyby nie rozpasany socjal, który jak widać stwarza przynajmniej tyle samo problemów, co rozwiązuje.
            Rozterka druga, przed którą staje lekarz to pytanie czy nie mamy tu do czynienia z uporczywą terapią, czy zatem dając zwolnienie lekarskie nie podtrzymujemy cierpień pacjenta bez szansy na poprawę i czy w takim razie nie lepiej jest odstąpić od działania i pozwolić naturze działać (czyli pacjentowi odejść). Chcesz skazywać tę kobietę na dalszą wegetację?
            • low.sodium Rozterki? 25.10.14, 18:47
              Takie sprawy trzeba rozstrzygac w wyborach, nie mozesz stawiac siebie poza prawem i sama dysponowac publicznymi pieniedzmi; mozesz zasponsorowac taka osobe z wlasnego budzetu. Wydajac zwolnienie na zasadzie >ma bóle kręgosłupa (bo kto ich nie ma...)?<, narazasz sie , i slusznie, na oskarzenie o korupcje.


              • do.ki Re: Rozterki? 25.10.14, 20:10
                > Takie sprawy trzeba rozstrzygac w wyborach, nie mozesz stawiac siebie poza praw
                > em i sama dysponowac publicznymi pieniedzmi

                Oczywiście, że mogę dysponować, i to robię, codziennie. I wcale nie oznacza to ustawiania się poza prawem, lecz działaniem raz wedle prawa, a dwa wedle etyki.
                Chcesz urządzać referendum na temat każdej renty i każdego zwolnienia? Bo napisanie wiążących reguł postępowania jest niemożliwe, jeśli ma wystarczyć życia do ich napisania i przeczytania.
                • low.sodium Re: Rozterki? 25.10.14, 23:07
                  do.ki napisał:

                  > Chcesz urządzać referendum na temat każdej renty i każdego zwolnienia? Bo napis
                  > anie wiążących reguł postępowania jest niemożliwe, jeśli ma wystarczyć życia do
                  > ich napisania i przeczytania.

                  Bardzo prosze, nie manipuluj. Nie chodzi o referendum do kazdego zwolnienia. Chodzi o swiadome robienie komus dobrze.
                  • mariner4 Ciekawe, że ani razu nie padło tu słowo 26.10.14, 08:28
                    uczciwość....
                    To zapomniane słowo.
                    M.
                    • 0.9_procent Re: Ciekawe, że ani razu nie padło tu słowo 26.10.14, 15:30
                      mariner4 napisał:

                      > uczciwość....
                      > To zapomniane słowo.

                      Bardzo mi się podoba, gdy o uczciwości mówią ci, którzy przychodzą do lekarza po lewe zwolnienie. Bo to lekarz, który to lewe zwolnienie wystawia jest nieuczciwy, oni nie...

                      --
                      Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                      • mariner4 A kto tak uważa? 26.10.14, 18:52
                        Obie strony zmowy przeciwko pracodawcy są winne.
                        Krótkie zwolnienia do miesiąca obciążają pracodawcę.
                        Gratuluje dobrego samopoczucia.
                        M.
                        • 0.9_procent Re: A kto tak uważa? 26.10.14, 19:56
                          mariner4 napisał:

                          > Obie strony zmowy przeciwko pracodawcy są winne.
                          > Krótkie zwolnienia do miesiąca obciążają pracodawcę.
                          Święta prawda. Tylko gdybyś był uprzejmy wskazać gdzie pisze się o pracownikach wyłudzających zwolnienia. Bo ja widzę nieustanne pretensje adresowane wyłącznie do lekarzy.

                          > Gratuluje dobrego samopoczucia.
                          Ja również. Pewnie będziesz miał jeszcze lepsze, gdy wskażesz przykład zastrzeżeń do biorącego, a nie dającego lewe zwolnienie.

                          --
                          Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                • 0.9_procent Re: Rozterki? 26.10.14, 15:38
                  do.ki napisał:

                  > Oczywiście, że mogę dysponować, i to robię, codziennie. I wcale nie oznacza to
                  > ustawiania się poza prawem, lecz działaniem raz wedle prawa, a dwa wedle etyki.
                  Low.sodium ma rację. Zbyt wielu lekarzy kieruje się tak zwanym "dobrem pacjenta" nawet jeśli to dobro nie ma nic wspólnego ze wskazaniami medycznymi. Takie wypisywanie zwolnienia "z dobrego serca" skutkuje wyłącznie postrzeganiem lekarzy jako skorumpowanej bandy. Bo taki/a pan/i próbuje się później odwdzięczyć kawą czy czekoladkami, a później opowiada ile to musiał/a dać. Lekarze mają dziwny zwyczaj "podkładania się" dla dobra pacjenta. Gdy jeszcze recepty "pro auctore" były bezpłatne, lekarze wypisywali recepty "na siebie" komu się tylko dało. Czysty idiotyzm.

                  --
                  Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                  • 0.9_procent Re: Rozterki? 26.10.14, 15:39
                    Tak mi się jeszcze przypomniała dyskusja w której jeden z lekarzy udowadniał, że przecież ma prawo zrezygnować z honorarium za wizytę.

                    --
                    Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                    • do.ki Re: Rozterki? 26.10.14, 19:07
                      0.9_procent napisał:

                      > Tak mi się jeszcze przypomniała dyskusja w której jeden z lekarzy udowadniał, ż
                      > e przecież ma prawo zrezygnować z honorarium za wizytę.

                      Musiał to udowadniać? Nie jest to oczywiste? Dobra, wiem, że w USA nie jest, ale tu nie USA.
                      • 0.9_procent Re: Rozterki? 26.10.14, 20:09
                        Tu nie chodzi o to, że może. Może, owszem. Ale dokładniej przytoczę o co chodziło.

                        > ja też chcę kasę!!
                        > nie będzie już nareszcie możliwości poradnictwa za darmo,
                        > na tzw. "krzywy ryj" tudzież litość

                        a to niby dlaczego?
                        Przecież to jest Twoja autonomiczna decyzja, czy kasujesz kogoś, czy nie.


                        Przypominam nieśmiało, że zjawisko wypisywania darmowych recept "na siebie" było powszechne. A zwolnienia "na litość" też nie są taką rzadkością.

                        --
                        Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
              • agulha Re: Rozterki? 25.10.14, 23:52
                Tak a propos, to nie ja :-). Znana mi koleżanka. Ja od wielu lat nie praktykuję. I też mam co do sposobu myślenia koleżanki zastrzeżenia.
          • 0.9_procent Re: Zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę. 26.10.14, 15:27
            agulha napisała:

            > Dodam jeszcze a propos tego poziomu moralnego, że czasami lekarze są w autentyc
            > znej rozterce moralnej między dobrem społecznym a dobrem jednostki.
            Lekarz to nie jest Armia Zbawienia i nie ma się kierować dobrem jednostki, tylko wskazaniami. Druk ZLA jest orzeczeniem o niezdolności do pracy a nie formą pomocy społecznej.

            --
            Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
    • st.lucas Zapytany - odpowiadam: 28.10.14, 18:44
      mariner4 napisał:

      > Dużym problemem jest w Polsce łatwość dawania zwolnień lekarskich.

      A ja myslalem, ze problemem bylaby trudnosc ich uzyskania...
      Sa kraje i to calkiem wysoko rozwiniete (np. USA i GB), gdzie w ogole
      nie potrzeba zwolnieia chorobowego od lekarza - wystarcza deklaracja
      choroby ze strony pracownika. A wiec tam jest jeszcze" gorzej"... :-)))

      > Własnie strażnicy miejscy ze Szczecinka, którzy skatowali chłopaka, po prostu p
      > oszli sobie na zwolnienie lekarskie.

      Mpoze byli chorzy rzeczywiscie?
      Jezeli wie Pan cos o symulowaniu przez nich choroby,
      niech pan to KONIECZNIE zglosi ich przelozonym, a nie wywnetrza sie
      ze swojej "wiedzy" forumowiczom.

      > Dziwi mnie kompletny brak odpowiedzialności lekarzy wystawiających bezsasadne z
      > wolnienia. O lewych rentach nawet nie awrto wspomonać.

      Jezeli wie Pan cos NAPRAWDE o lewych rentach - prosze zawiadomic ZUS, a nie nas.

      Jezeli zas domniemuje Pan tylko, niech Pan bedzie laskaw swoich domnieman,
      nie przedstawiac jako faktow.

      > Wystarczyło, że zmniejszono świadczenia z tego tytułu dla mundurowych, a już na
      > stapiło cudowne ozdrowienie i spadek ilości zwolnień o około 30%!

      To rozumie Pan juz o co chodzi?

      > Chciałbym zrozumieć to zjawisko, kosztuyjące w końcu miliardy.

      Jednak nie rozumie Pan dalej...

      > Myślę, że skorumpowani lekarze to tylko część prawdy.

      Skorumpowani lekarze nie istnieja.
      Myli Pan lekarzy z urzednikami.

      Radze zapoznac sie z pochodzeniem i znaczeniem slowa corruptio.
      • mariner4 Piszę o problemie, który niewatpliwie istnieje. 29.10.14, 13:45
        Porównywanie z USA jest bez sensu, bo tam panują inne zasady. Tam pracownicy doskonale wiedzą, ze nadużywanie tych uprawnień źle się kończy dla nich.
        Jakże często czytamy, słyszymy, że oskarżony o coś urzędnik ucieka na zwolnienie lekarskie i jest bezkarny.
        Mnie chodzi o zwykłą uczciwość. O nic więcej.
        M.
        • st.lucas No.... 29.10.14, 17:33
          mariner4 napisał:

          > Porównywanie z USA jest bez sensu, bo tam panują inne zasady. (...)
          > Mnie chodzi o zwykłą uczciwość. O nic więcej.

          No...wlasnie!
          TAM GDZIE PANUJA "INNE ZASADY" DZIEJE SIE UCZCIWIE.

          Juz ponial?

          Na wszelki wypadek objasnie: Tam gdzie panuja UCZCIWE zasady,
          dzieje sie uczciwie.
          A tam, gdzie panuje komuszy matrix, o uczciwosci mowy byc nie moze.
          Prawda, ze to bardzo proste?
      • mariner4 Przyklad 02.11.14, 08:27
        wyborcza.pl/1,87648,16874964,Doktor_nie_zdolal_wyleczyc_sie_sam.html#MT
        Tatuś załatwił synkowi L4 i ten się miga. Tyle że trafiła kosa na kamień.
        To że jego nałogi narażają zdrowie pacjentów, to głupstwo.
        Po prostu są to normalne polskie standardy. Przywileje zawodowe.
        Górnicy mają deputat węglowy.....
        M.
        • 0.9_procent Re: Przyklad 02.11.14, 11:22
          mariner4 napisał:

          > Tatuś załatwił synkowi L4 i ten się miga.
          Świetny przykład. Tylko w którym miejscu jest choćby słowo o załatwionym przez tatusia L4? Bo coś mi się wydaje, że stan twojego umysłu nie bardzo odbiega od stanu opisywanego lekarza.

          --
          Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
        • slav_ Re: Przyklad 02.11.14, 11:34
          >Przywileje zawodowe.
          >Górnicy mają deputat węglowy.....

          Nawiasem mówiąc nie tylko deputat.
          Ale proszę teraz wymienić przywileje zawodowe lekarzy.
          • mariner4 Praktyczna bezkarność 02.11.14, 12:50
            To mało?
            A gdzie obowiązkowe ubezpieczenie OC chroniące ofiary błędów?
            Zdaję sobie sprawę, ż trudności oceny czy to błąd w sztuce, czy przestępstwo.
            Pacjenci praktycznie nie mają żadnych praw.
            Sporo o tym w mediach.
            M.
            • slav_ Re: Praktyczna bezkarność 02.11.14, 13:34
              Nie ma takiego przywileju zawodowego.

              Nadal oczekuję na podanie jakichś przywilejów zawodowych związanych specyficznie z zawodem lekarza i przysługującego z tytułu jego wykonywania.
              Dla ułatwienia dodam że np. wiele, wiele lat temu były to np. bezpłatne leki z tym że nawet one nie były związane z zawodem lekarza tylko przysługiwały wszystkim pracownikom opieki zdrowotnej. Oczywiście przywilej ten odebrano nie oglądając się na "prawa nabyte" jak się to ładnie mówi w przypadku górników czy "mundurówki".

              > A gdzie obowiązkowe ubezpieczenie OC chroniące ofiary błędów?

              To pytanie w zasadzie dyskwalifikuje cie z dyskusji o funkcjonowaniu opieki zdrowotnej w Polsce.
              W Polsce NIE DA SIĘ wykonywać zawodu lekarza bez OBOWIĄZKOWEGO ubezpieczenia OC.
            • low.sodium Re: Praktyczna bezkarność 02.11.14, 13:49
              mariner4 napisał:

              > A gdzie obowiązkowe ubezpieczenie OC chroniące ofiary błędów?
              ...
              > Pacjenci praktycznie nie mają żadnych praw.

              Uwazasz, ze ubezpieczenie OC lekarza, daje pacjentowi jakies prawa? Pacjenta nie obchodzi kto odszkodowanie wyplaci.
              Ubezpieczenie OC jest w interesie lekarza, w Stanach mozna wynegocjowac, ze placi je pracodawca, a jest to niebagatelna sumka, w moim przypadku prawie 100 tys.; organizacje reprezentujace lekarzy w Polsce, moglyby chociaz to wywalczyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka