Dodaj do ulubionych

OC lekarskie - SKANDAL!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 21:26
Kończy mi się polisa OC i udałem się na poszukiwania nowego ubezpieczyciela.
Oto rezultaty : Allianz - 3200 PLN, Inter Polska - 4000 PLN (stawki
podstawowe na rok dla "zabiegowca"). To wzrost o kilkaset %!
Obserwuj wątek
    • Gość: Dr Bodzianowicz Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 21:29
      Dodam, że od zeszłego roku moja pensja nie dość, że nie wzrosła o kilkaset % to
      zmalała o 10 % w związku ze zmniejszeniem kotraktu szpitala z NFZ.
      • Gość: Doki Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 12.12.04, 22:36
        Niestety, to zdaje sie jest swiatowy trend. Wszedzie skladki rosna, i to szybko.
        Do tego stopnia, ze np w niektorych stanach USA specjalisci porzucaja praktyke,
        bo nie maja z czego zaplacic- a zarabiaja wiecej od Ciebie.
        Na pocieche powiem Ci, ze ja place- wprawdzie w najwyzszej grupie ryzyka
        (anestezjologia) ok € 4000 rocznie i to jest ponoc wzglednie tanio (Winterthur).
      • maretina Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! 12.12.04, 22:36
        nie pomyliles zer?
        moj maz uzbezpieczenia ma zaplacic w sumie ponad 600 zlotych. 460 za kontrakt i
        200 za prace na etacie szpitalnym.
        • Gość: dr Bodzianowicz Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:33
          Nie pomyliłem - 4000 i 3200 PLN
        • Gość: Doki Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.12.04, 07:56
          maretina napisała:

          > nie pomyliles zer?
          > moj maz uzbezpieczenia ma zaplacic w sumie ponad 600 zlotych. 460 za kontrakt i
          > 200 za prace na etacie szpitalnym.

          Maretina, to goraco radzilbym Twojemu mezowi, zeby zmienil ubezpieczyciela. Za
          takie pieniadze suma ubezpieczenia jest na pewno niewystarczajaca, a wykluczen
          tyle, ze cala polisa jest bezuzyteczna. Ubezpieczenia jesli sa tanie, to sa do
          niczego.
          • maretina Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! 13.12.04, 08:08
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            >> Maretina, to goraco radzilbym Twojemu mezowi, zeby zmienil ubezpieczyciela.
            Za
            > takie pieniadze suma ubezpieczenia jest na pewno niewystarczajaca, a wykluczen
            > tyle, ze cala polisa jest bezuzyteczna. Ubezpieczenia jesli sa tanie, to sa do
            > niczego.

            musialby zrezygnowac z zawodu:(
            4000 to prawie 5 pensji ze szpitala!:(( z dyzurami oczywiscie).
            w szpitalu jest rezydentem zatem wedlug przepisow pracuje pod "nadzorem"pod
            kazda jego pieczatka jest pieczatka ordynatora albo starszego asystenta.
            w pogotowiu polisa daje w razie bledu 300 odszkodowania. wszyscy sa na taka
            kwote ubezpieczeni.
            • Gość: młody lekarz Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! IP: *.chello.pl 14.12.04, 01:24
              > w szpitalu jest rezydentem zatem wedlug przepisow pracuje pod "nadzorem"pod
              > kazda jego pieczatka jest pieczatka ordynatora albo starszego asystenta.

              bez jaj to tak to wygląda na rezydenturze???
              • maretina Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! 14.12.04, 07:53
                Gość portalu: młody lekarz napisał(a):

                >> bez jaj to tak to wygląda na rezydenturze???

                bez jaj. to sa fakty.
                • aelithe Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! 26.12.04, 21:01
                  Właściwie za pomyłki odpowiada lekarz z 2 stopniem specjalizacji. Na dobrą
                  sprawę znam kilka dużych błędów lekarskich, gdzie lekarze wygrali sprawę,
                  opierając się na tym fakcie. Odpowiada ordynator oddziału i on ponisi
                  odpowiedzialność za kwalifikacje lekarze leczącego chorego lub pełniącego
                  dyżur.
          • mildreda Re: OC lekarskie - 28.06.13, 12:46
            no ale ciągle nie najgorzej wypada oferta PZU przecież... tzn: przynajmniej przez pośredników (lekarz.iexpert.pl/oc-obowiazkowe). linka zamieszczam bo po wielogodzinnych poszukiwaniach i tak i tak tam najlepiej wychodziło.
    • aelithe Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! 12.12.04, 23:45
      Tego można się było spodziewać. Polskie społeczeńswto zaczyna się masowo
      procesować z ZOZ i lekarzami. Prawie każdy zgon w Polskim szpitalu związany
      jest ze skargą , przynajmniej do dyrektora. Nawet jeśli babcia miała 90 lat i
      frakcję 10% to a nuz się uda coś uszknąć z tych 7% składki.
      W 2003 roku POlska była na 3 miejscu w Europie pod względem ilośi pozwów
      przeciwko lekarzom. A odszkodowania były porównywalne z uzyskiwanymi przez
      chorym w Niemczech.
      Możemy się spodziewaćź, że żaden lekarz nie podejmie pracy, przy takim
      orzecznictwie, i takich stawkach za OC.
      Kiedy 5 lat temu mówiłem oi kienieczności powołania TUW kolegom z Izb
      Lekarskich i Związku Zawodowego Lekarzy właściwie mnie zignorowałi. Powiedzili,
      kto zapłaciu tysiąc zlotych za polisę kiedy można ją kupic za 200 złotych.
      Niestey długoterminowo za krótkowzrocznośc moich kolegów zapłąci całe
      środowisko. Oraz oczywiście chorzy, którym nikt nie udzieli świadczeń.
      • Gość: agulha Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 00:35
        To my chyba żyjemy w innym kraju. Mnie kilka lat temu zakażono w szpitalu wzw
        typu C i dałam sobie spokój z pozywaniem ich. Bo jak w moim byłym szpitalu
        (tzn. tam gdzie pracowałam) zakażono pacjenta wzw typu B tak, że w następstwie
        zmarł, to jeszcze z jego spadkobiercami zawzięcie się dyrekcja prawowała, żeby
        nie zapłacić. Sumy niespecjalnei wygórowanej. Dyrekcja szpitala, w którym
        pielęgniarka w przychodni poinformowana [przeze mnie], że jestem zakażona,
        pobierała mi krew bez rękawiczek [chociaż rękawiczek nie brakowało]. No, a ja
        przecież nie umarłam, mało tego, śmiałam mieć zakażenie bez objawów
        klinicznych. Którego nikt nie zgłosił do Sanepidu (nawet przychodnia przy
        szpitalu zakaźnym, która postawiła rozpoznanie). Ile razy czytam w prasie o
        takim procesie i zasądzonym odszkodowaniu, to śmiech mnie pusty bierze, jak
        nisko ceni się nasze zdrowie, o cierpieniach moralnych [to akurat nie dotyczy
        mojego przypadku, zaznaczę] nie wspominając. Wy byście chcieli, żeby
        ubezpieczenie OC lekarza było tańsze od ubezpieczenia samochodu, czy co?
        • aelithe Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! 27.12.04, 18:41
          Gość portalu: agulha napisał(a):

          > To my chyba żyjemy w innym kraju. Mnie kilka lat temu zakażono w szpitalu wzw
          > typu C i dałam sobie spokój z pozywaniem ich. Bo jak w moim byłym szpitalu
          > (tzn. tam gdzie pracowałam) zakażono pacjenta wzw typu B tak, że w
          następstwie
          > zmarł, to jeszcze z jego spadkobiercami zawzięcie się dyrekcja prawowała,
          żeby
          > nie zapłacić. Sumy niespecjalnei wygórowanej. Dyrekcja szpitala, w którym
          > pielęgniarka w przychodni poinformowana [przeze mnie], że jestem zakażona,
          > pobierała mi krew bez rękawiczek [chociaż rękawiczek nie brakowało]. No, a ja
          > przecież nie umarłam, mało tego, śmiałam mieć zakażenie bez objawów
          > klinicznych. Którego nikt nie zgłosił do Sanepidu (nawet przychodnia przy
          > szpitalu zakaźnym, która postawiła rozpoznanie).
          Jeśli chodzi o zakażenie wirusami hepatotropowymi, to ich związek z pobytem
          szpitalnym mozna podejrzewać, jeżeli stwierdzi się faze ostrą. Co do zakażenia
          wirusem C ze względu na jego charakter, rozpoznanie ostrego zakażenia jest
          raczej kazuistyką. Rozpoznanie zakażenia szpitalnego jest prawdopodobne pod
          warunkiem potwierdzenia pobytu szpitalnego w okresie prawdopodobnego wylęgania
          patogenu przed ostrą fazą. Rozpzoznanie przewlekłego zapalenia wątroby lub
          przebytej infekcji nie upoważnia w żadej sposób do wysunięcia podejrzenia
          zakażenia w szpitalu.


          Ile razy czytam w prasie o
          > takim procesie i zasądzonym odszkodowaniu, to śmiech mnie pusty bierze, jak
          > nisko ceni się nasze zdrowie, o cierpieniach moralnych [to akurat nie dotyczy
          > mojego przypadku, zaznaczę] nie wspominając. Wy byście chcieli, żeby
          > ubezpieczenie OC lekarza było tańsze od ubezpieczenia samochodu, czy co?

          Oczywiście, ale jeśli będzie rosnąć OC nikt na dotychczasowych stawkach nie
          podejmie pracy. Czyli Pani nie będzie miała lekarza. Jeśli lekarz z dyżurami
          jak dotychcs będzie miał 1000 złotych , a będzie musiał zapłacić 4000 złotych
          OC to po prostu zrezygnuje z pracy.
          • Gość: agulha wzw IP: 62.102.33.* 28.12.04, 17:39
            Jeżeli: byłam honorowym krwiodawcą (czyli krew przebadana); miałam w ciągu 4
            miesięcy pobytu w szpitalu trzykrotnie oznaczane enzymy, z czego dwa pierwsze
            razy były w normie, a trzeci wykazał znaczne podwyższenie (AspAT i AlAT) i
            zaraz potem w przychodni chorób zakaźnych rozpoznano mi wzw, oraz jeśli w
            czasie pobytu w szpitalu dostawałam leki dożylnie, a poza tym w omawianym
            okresie nie miałam innych zabiegów kosmetycznych ani lekarskich (typu
            przekłuwanie uszu), to cóż to miałoby być innego niż ostre zakażenie? Słoń w
            karafce? Poza tym wszelkie nowe zakażenia (nowo zdiagnozowane) należy zgłaszać
            do Sanepidu, a mojego nie zgłoszono wcale. Ech...
            Co do tego, czy będę miała lekarza przy obecnych stawkach ubezpieczenia:
            zobaczymy. Ubezpieczenie na samochód kosztuje bardzo drogo, a jednak ludzie
            samochodami jeżdżą. Opiekę ambulatoryjną i wszelkie mniej istotne sprawy
            zdrowotne i tak od dawna opłacam prywatnie (dentysta, ginekolog, okulista,
            badania profilaktyczne, szczepienia, kontrolne badania krwi itp), a na służbę
            zdrowia ściągają mi miesięcznie z pensji ponad 500 zł. W przypadku upadku
            państwowej służby zdrowia moja osobista sytuacja niekoniecznie się pogorszy.
            Poza tym ja wcale nie nalegam, żeby lekarz zarabiał tak mało, jak zarabia
            obecnie. Uszanowanie.
            • aelithe Re: wzw 28.12.04, 19:14
              okres wylęgaie się wzw jest dośc długi, więc stwierdzenie podwyższonych mian w
              trakcie pobytu szpitalen może świdczyć o pzw już w trakcie pobytu szpitalnego.
              Podstawowa droga przenoszenia wzw typu c jest do dzisiaj nie ustalona ,
              podejrzewane są ine wektory, droga seksualna nie jest jasna.
              Ryzyko transmisji szpitalnej HCV jest 10 razy mniejsze niż HBV. Nie pamiętam
              dokładnie ale chyba dopiero od 2 lat jest obowiazek zgłaszania nowych zakżeń
              HCV wczeńsiej obowiazek zgłasznai dotyczył jedynie ostrego zapalenia wątroby.

              Co do ubezpieczenia samochodu jest to inna sprawa, niż ubezpieczenie OC
              lekarza. Odszkodowania mają inne kwoty. Koszty leczenia na świecie są bardzo
              wysokie dochodzą do kilkudziesieciu lub kilkuset tysięcy złotych. Więc
              odszkodowania mogą dotyczyc takich kwot. Nikt nie jest takim wariatem aby płacą
              8000 złotych podjąćpraće za 15 000 zlotych rocznie. Na pewno więc stawkę 8-12
              złotych z aporadę specjalisty może pani sobie włożyć w bajki. poza tym
              wchodzimy do Europy Porada specjalistyczna poza systemem ubezpieczneń
              państwowych to kwota rżedu ok 2000 zlotych, czy na prawde Panią na nie stać?
              • Gość: agulha Re: wzw IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 01:30
                Co do pierwszej części postu - cóż, jeśli ma Pan rację, to pozostaje tylko mieć
                nadzieję, że nikt nie zaraził się wzw C po przetoczeniu pobranej ode mnie krwi,
                bo sugeruje Pan, że negatywne wyniki oznaczeń w tejże mogły być
                spowodowane "oknem serologicznym". Nie czuję się przekonana, że wzw C złapałam
                nie wiadomo skąd przed pobytem w szpitalu. Ryzyko wzw B 10 x większe? Bez
                wątpienia i B by mi zafundowano, gdyby nie to, że byłam po pełnym cyklu
                szczepień. I tutaj proponuję EOT na ten temat.
                Co do drugiej części postu: nigdzie nie pisałam o 8-12 zł, rozumiem, że chodzi
                o wycenę porady specjalisty przez umiłowany NFZ. Co do 2000 zł - skąd ta suma?
                Pracuję w branży badań klinicznych i znam ceny wizyty pacjenta _w ramach
                badania_ (wymogi znacznie większe niż w rutynowej praktyce klinicznej), w
                Polsce i w innych krajach, takich astronomicznych wysokości nie osiąga się.
                Poza tym zważywszy, że poza pożałowania godnym przebytym zakażeniem wzw C
                cieszę się dobrym zdrowiem i niezłymi zarobkami, a z natury jestem przezorna, w
                przypadku braku ubezpieczenia państwowego z pewnością rozejrzałabym się za
                ubezpieczeniem prywatnym, choćby było drogie. Nawet Amerykanów (z klasy
                średniej, jak ja) na takowe stać.
                Poza tym gdyby lekarz zarabiał rzeczywiście przyzwoicie jak na Zachodzie, czego
                mu życzę, szybko by odkrył, że te pieniądze to nie jest kwota netto...Nie ten
                standard lokalu, wyposażenia, poświęcanego czasu, personelu pomocniczego i
                chociażby jakości dokumentacji. Większość lekarzy prowadzi dokumentację tak, że
                za samo to mogliby mieć nieprzyjemności w sądzie...
                • aelithe Re: wzw 29.12.04, 18:55
                  1. badania kliniczne stanowią zupełnie inną kategorię i wynagrodzenie ich jest
                  zupełnie inne niż wynagrodzenie w czasie normalnej wizyty. Są one bardzo
                  atrakcyjne w Polsce, ale w warunkach Europy Zachodniej często trudno znależć
                  lekarzy gotowych w nich uczestniczyć.
                  2. cena 2000 złotych jest przeliczeniem wizyty u psychitry w Szwecji poza
                  kolejką. W różnychc krajach te ceny sie kształtują różnie. Poza tym nie we
                  wszystkich krajach można iść do lekarza poza systemem ubezpieczeniowym. W
                  Niemczech lekarz ma narzucone stawki i nie może ich podnosić, efektem jest
                  masowa emigracja najlepszych specjalistów z niemiec.
                  3. trudno jednoznacznie rozstrzygnąc kwestię zakażenia, trzeba miec komplet
                  dokumentacji. Pewne zakżenie można stwoerdzić, jeśli chory miał procedury
                  ryzykowne w okresie poprzedzającym ostrą fazę choroby. Faza przewlekła nie daje
                  możliwości wypowiedzenia się kiedy nastąpiło zakażenie. Ewentualnie można
                  domniemywać o tym znając stopień włóknienia wątroby i choroby współistniejące,
                  ale również i wtedy należałoby uwzględnić poprawkę na osobnicza zmiennośc
                  porzebiegu choroby progresor, slow progresor, non progresor.
                  4. Cena ubezpieczeń i ich zakres zależy od cen usług medycznych oraz od ryzyka
                  prawnego. Polskie w obecnych warunkach jest jednym z wyższych w Europie. Można
                  domniemywać wzrost stawek OC w ciągu 2 -5 lat i to jest chyba nieuniknione.
                  Większośc krajów Europejskich ustawowo ograniczyło zakres niezbędnych usług
                  oraz zakres odpowiedzialności cywilnej lekarzy. Podobny proces zaczyna się w
                  USA.
                • preczzglupota to nie jest takie proste 28.06.13, 23:07
                  > Poza tym zważywszy, że poza pożałowania godnym przebytym zakażeniem wzw C
                  > cieszę się dobrym zdrowiem i niezłymi zarobkami, a z natury jestem przezorna, w
                  >
                  > przypadku braku ubezpieczenia państwowego z pewnością rozejrzałabym się za
                  > ubezpieczeniem prywatnym, choćby było drogie. Nawet Amerykanów (z klasy
                  > średniej, jak ja) na takowe stać.

                  W Niemczech prywatne kasy chorych robią sobie screening i nie ważne ile klient chce płacić - dziękują mu.

                  Mam znajoma zarabiajaca miliony Euro rocznie - ma tylko nadczynnosc tarczycy i nadwage. Nie chciano od niej nawet 1800 Euro miesiecznie - najywyczajniej ja olano.

                  Jestes chory misiu to spadaj. My jestesmy od zarabiania.

                  A poza tym w systemie niemieckim np. Dostajesz rachunek za leczenie. A prywatna kasa mowi - oddamy 50%. Albo spadaj do sadu.

                  Jak masz rachunek na kilkanascie tysiecy Euro i chorobe... Hmmm.
                  • low.sodium Re: to nie jest takie proste 29.06.13, 23:12
                    preczzglupota napisał:

                    ...

                    Czy nie pomyliles tu ubezpieczenia OC z ubezpieczeniem zdrowotnym; albo na zycie?
                    Mam takie wrazenie.
                    • preczzglupota nie, nie pomylilem 30.06.13, 14:24
                      otoz prywatne firmy w takich Niemczech wybieraja sobie klientow. Nie wystarczy byc bogatym by byc ich klientem. wielu bogatych chorych nie chca za zadne pieniadze.

                      Co specjalnie mnie jakos nie dziwi - korporacje sa od zarabiania a nie od milosierdzia.

                      Natomiast ich ''wolnorynkowe sukins..stwo'' poparte jest paktem z Panstwem. Otoz droga obowiazujacego prawa wyboru na system panstwowy czy prywatny mozna dokonac jednorazowo, nie ma odwrotu.

                      I Co roku firmy podwyzszaja skladki zgodnie ze stratyfikacja ryzyka. Czy klienci na tym zyskuja? Czy jest slodko przejrzyscie i uczciwie? Nie do konca. Prywatny ubezpieczyciel placi szpitalom tak dobrze, ze overtreatmeent jest powszechny.

                      I wszyscy sa w tym umoczeni.
                      • snajper55 Re: nie, nie pomylilem 30.06.13, 19:39
                        preczzglupota napisał:

                        > otoz prywatne firmy w takich Niemczech wybieraja sobie klientow. Nie wystarczy
                        > byc bogatym by byc ich klientem. wielu bogatych chorych nie chca za zadne pieni
                        > adze.
                        >
                        > Co specjalnie mnie jakos nie dziwi - korporacje sa od zarabiania a nie od milos
                        > ierdzia.
                        >
                        > Natomiast ich ''wolnorynkowe sukins..stwo'' poparte jest paktem z Panstwem. Oto
                        > z droga obowiazujacego prawa wyboru na system panstwowy czy prywatny mozna doko
                        > nac jednorazowo, nie ma odwrotu.
                        >
                        > I Co roku firmy podwyzszaja skladki zgodnie ze stratyfikacja ryzyka. Czy klienc
                        > i na tym zyskuja? Czy jest slodko przejrzyscie i uczciwie? Nie do konca. Prywat
                        > ny ubezpieczyciel placi szpitalom tak dobrze, ze overtreatmeent jest powszechny
                        > .
                        >
                        > I wszyscy sa w tym umoczeni.

                        Cały czas piszesz o ubezpieczeniu zdrowotnym, a nie o OC.

                        S.
                      • radeberger Re: nie, nie pomylilem 01.07.13, 00:23
                        preczzglupota napisał:

                        > Natomiast ich ''wolnorynkowe sukins..stwo'' poparte jest paktem z Panstwem. Oto
                        > z droga obowiazujacego prawa wyboru na system panstwowy czy prywatny mozna doko
                        > nac jednorazowo, nie ma odwrotu.

                        A tymczasem moja kolezanka z Scheisswaldu - prawniczka, specjalizujaca sie obecnie z prawa medycznego - powiedziala mi cos zupelnie innego :-)
                        • low.sodium Re: nie, nie pomylilem 01.07.13, 01:23
                          radeberger napisał:

                          > preczzglupota napisał:
                          >
                          > > Natomiast ich ''wolnorynkowe sukins..stwo'' poparte jest paktem z Panstwe
                          > m. Oto
                          > > z droga obowiazujacego prawa wyboru na system panstwowy czy prywatny mozn
                          > a doko
                          > > nac jednorazowo, nie ma odwrotu.
                          >
                          > A tymczasem moja kolezanka z Scheisswaldu - prawniczka, specjalizujaca sie obec
                          > nie z prawa medycznego - powiedziala mi cos zupelnie innego :-)

                          Mysle, ze takie ograniczenie jest uzasadnione w przypadku, kiedy firma ubezpieczeniowa w swojej polisie nie ma zastrzezen odnosnie >pro existing condition<.
                          W koncu ktos, kto wybiera tania opcje ubezpieczenia a w miare pogarszania swojej kondycji zdrowotnej zmienia swoje preferencje tez nie jest fair (o ile mozna tu mowic o byciu w porzadku).
                          Preczzglupota, zastanawiam sie, jak to sie stalo, ze Twoja zarabiajaca miliony znajoma stracila ubezpieczenie.
                          • low.sodium Re: nie, nie pomylilem 01.07.13, 01:28
                            >pre existing condition<
                          • preczzglupota Re: nie, nie pomylilem 02.07.13, 05:30
                            low.sodium napisał(a):

                            > Preczzglupota, zastanawiam sie, jak to sie stalo, ze Twoja zarabiajaca miliony
                            > znajoma stracila ubezpieczenie.

                            Ona nie miala prywatnego ubezpieczenia bo zadna prywatna firma jej nie chciala za zadne sensowne pieniadze ubezpieczyc. Jest na panstwowym ubezpieczeniu.

                            Radeberger : Z prywatnego ubezpieczenia da sie wyjsc tylko uciekajac na bezrobocie lub kombinujac w ten sposob, by prywatna firma sie wypiela na takiego klienta. Obecnie wielu Niemcow kombinuje zeby uciec z ubezpieczenia prywatnego do panstwowego przed ukonczeniem 54 roku zycia bodajze... bo koszty takowego ubezpieczenia by ich zruinowaly,
                            • do.ki Re: nie, nie pomylilem 02.07.13, 16:25
                              Gdybym, jakt Twoja schorowana znajoma, "zarabial miliony", to nie marnowalbym kasy na ubezpieczenie.
    • Gość: DOKTOR Re: OC lekarskie - SKANDAL!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.12.04, 23:40
      ZGŁOŚ SIĘ DO MEDBROKERA KTÓRY DZIAŁA PRZY IZBACH LEKARSKICH - NAPEWNO BĘDZIE
      KORZYSTNIEJSZA OFERTA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka