Dodaj do ulubionych

Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 22:57
Mam pytanie: Ile kumaty lekarz może wyciągnąć w ciągu miesiąca od
przedstawicieli handlowych reprezentujących firmy farmaceutyczne. Chodzi też
o wczasy (tzw. konferencje) czy inne prezenty ?
Obserwuj wątek
    • walnientynka to jest niewymierne, ale mile..... 09.01.05, 23:20
      np. za m-c beda narcioszki w szklarskiej:)
    • okonn Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 09.01.05, 23:24
      To zależy.
    • Gość: kumaty_lekarz Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 05:33
      ..wyciaga to, ze go czasem na konferencje zaprosza, a czasem nawet - o
      zgrozo!!! - dlugopis dostanie. Lekarze to strasznie przekupne dranie. Pijawki
      zerujace na zdrowym ciele pacjenta. Powinno sie ich wwytepic jak w latach
      piecdziesiatych stonke, ktora nam amerykanscy kapitalisci na pola zrzucali.
      Pozdrawiam i zdrowia zycze - zwlaszcza tego psychicznego.
      • Gość: Patryk Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.oc.oc.cox.net 10.01.05, 06:54
        No kupę szmalu wyciąga.Tak ze dwie-trzy średnie krajowe to minimum.Sponsorowane
        kolacyjki i wyjazdowe balety też.W długopisach (dla niepoznaki) repy zawsze
        chowają banknoty (min.50-100 zł).Na wycieczki i wczasy zagraniczne to juz im się
        nawet jechać nie chce,bo :
        1.nie mogą w tym czasie od innych repów kosić kasy
        2.wszędzie już byli (jak świat długi i szweroki,ze trzy razy)-firmy działają w
        końcu w Polsce już kilkanaście lat

        Tylko dlaczego jeszcze im zle i tylu ich z tego pięknego (k)raju wyjeżdża?
        • polf Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 26.01.05, 16:03
          Hehehe
          Wielu w to uwierzy.
          Bedzie afera.
          Hehehe
          Najlepsze sa te dlugopisy z banknotami.
          • Gość: iwona Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:13
            popsulam wszystkie jakie dostalam........o zgrozo nic nie bylo!
            • ewaggg Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 19.06.05, 22:22
              A ja po wupisaniu wyrzucałam wszystkie do kosza ! Przez 10 lat! Życie bym sobie
              inaczej ułożyła!
        • Gość: Ugarit No. A ja to protezy kasą wypycham. I w łapę.A co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:27
    • Gość: kumata(?) Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.chello.pl 10.01.05, 08:59
      W ostatnim roku wyciągnęłam: kilkanaście długopisów reklamowych - wszystkie do
      uzytku słuzbowego, zwykle żyją ok. 3-5 dni,kilkanaście bloczków z luźnymi i
      samoprzylepnymi kartkami ( piszę na nich - oszczędzajac druki kupowane przzez
      pracodawcę ) jak nalezy stosować leki, kiedy następna wizyta itp.
      Wyciągnęłam jeszcze podkładkę pod mysz komputerowa, którą , o zgrozo, mam w
      domu.
      Udało mi się wyrwać od repów 3 kalendarze: w jednym zapisuję pacjentów na
      kolejne wizyty, jeden mam w torebce do użytku prywatnego(!) a jeden wisi w
      pracy na ścianie.
      Repy dały mi również próbki leków, które zebrane starczyły na 2 miesięczną
      kurację. Dałam je pani, która ma groszową emeryture i nie stać jej na
      wykupienie tego co na recepcie ( nawet generyków). Dzięki tej łapówce repy
      sfinansowały krótkie leczenie owej pani.
      Tyle udało się wyciągnąć od repów kumatej(?).
      • Gość: Fela Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:57
        Prawde piszcie kłamczuchy ! Długopisy i kalendarze , dobre sobie . Z tysiąca to
        chyba nawet słabo kumaty wyciągnie no i jakaś konferencyjka raz w miesiącu.
        A ludzie sie dziwią że lekarstwa drogie.
        • maszar Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 10.01.05, 17:17
          inteligentna inaczej Fela pisze :
          "A ludzie sie dziwią że lekarstwa drogie."

          drogą dedukcji, z Twojego postu wynika, że:
          1- albo nie należysz do rodzaju ludzkiego;
          2 - albo cierpisz na rozszczepienie świadomości? znacznie nasilone zespół
          otepienny? inne zaburzenia postrzegania? nie mogąc powiązać wysuniętej przez
          Ciebie tezy z ostatecznym wnioskiem.

          Jesli tak zazdrościsz tych rzekomych profitów, nic straconego - następny nabór
          na studia medyczne już niedługo. Dołącz do tej okropnej i przekupnej zgrai;
          • Gość: Fela Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:47
            Odezwał sie najmądrzejszy człowiek na świecie . Pewnie że są wyjątki ale nie
            tych prosiłam o wypowiedzi.
      • Gość: patek1 Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: 195.187.51.* 13.01.05, 12:31
        jesteś z charakterem, zuch dziewczyna
    • slav_ Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 10.01.05, 18:11
      Dajcie spokój, to kasyczny przykład prowokatorki (ew. prowokatora) wyładowującej
      swoje frustracje pisaniem bzdurnych postów.
      • Gość: Dodek Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:21
        a znacie ten przypadek jak sie dziennikarz podał za przedstawiciela wymyślonej
        firmy i zaprezentował jej niby nowy wymyślony przez siebie lek na jakieś
        schorzenie a ona go przepisywała ludziom , oczywiście od każdego opakowania
        miała dole
        • Gość: xy Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:37
          A ilu osobom go przepisała ?
          Jeśli wiesz, to napisz, bo w reportażu, jak pamiętam było tylko o tym, że
          obiecała, że będzie przepisywać.
          Czy oglądałeś jakiś kolejny odcinek, w którym sfilmowano, jak rzeczywiście ten
          lek przepisywała pacjentom ?
          Napisz nam o tym koniecznie. A szczególnie, kto i w jaki sposób był w stanie
          policzyć przepisane opakowania leku, od których jak twierdzisz miała dolę.
          ( Czy sama liczyła recepty, a ktoś jej wypłacał na słowo, czy to przedstawiciel
          liczył recepty siedząc pod biurkiem, a może wypytywał on wychodzących pacjentów
          czy mają wypisany ten lek i ile opakowań ?)

          Nawiasem mówiąc ja też obiecuję przedstawicielom wszystkich firm
          farmaceutycznych, że będę przepisywał ich leki, bo to najlepszy sposób, żeby
          sobie poszli i nie zawracali więcej głowy, bo zwykle nie mam dla nich czasu.
          Jak nie obiecam, to najdalej za tydzień są ponownie.
          Nawet jeśli obiecam, to co z tego ? I tak piszę leki, jakie uważam za najlepsze
          dla pacjenta, a nie te które akurat obiecałem. Przecież żaden przedstawiciel i
          tak nie ma pojęcia, jakie leki przepisują konkretni lekarze, bo niby skąd.
          Wiedzą tylko, jaka jest sprzedaż danego leku na danym terenie, a nie kto je
          przepisał.
          Myślę, że tak robi większość lekarzy.
          Gdyby mnie tak sfilmował jakiś tajny dziennikarz z TV, to byłby kolejny
          sensacyjny reportaż o "obietnicach stosowania jakiegoś leku". ;)))))

          A ludzie bezkrytycznie wierzą we wszystko, co im TV pokaże.
          • Gość: iro Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.toya.net.pl 10.01.05, 22:59
            Przecież żaden przedstawiciel i
            > tak nie ma pojęcia, jakie leki przepisują konkretni lekarze, bo niby skąd.
            > Wiedzą tylko, jaka jest sprzedaż danego leku na danym terenie, a nie kto je
            > przepisał.

            I tu się mylisz - oj bardzo sie mylisz - taką informacje można uzyskać od 90%
            farmaceutów
          • slav_ Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 10.01.05, 23:09
            Można sobie darować próby tłumaczenia.
            Oni i tak wiedzą lepiej. Siedzą u Ciebie w gabinecie pod biurkiem i wszystko
            widzą a potem piszą na forum. Nie wykęcisz się.
          • Gość: Ugarit Ty draniu!!!!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:29
          • Gość: Ugarit No to teraz załatwię ja Ci konferencję!!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:32
            W Zergrzu pod W-wą skończysz.
    • aelithe Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 11.01.05, 17:21
      Oczywiście mogą wziaść dużo. Sam znam lekarzy, którzy nie kryją się z faktem
      dojenia firmisi. Ot jadą do Paryża, a tam im kupuje buty ubrania i finansuje
      pobyt w drogich hotelach.
      Tylko , że ten Pan jest .... , takich ludzi w Polsce jest kilku. Głównie osoby
      wydające opinie , mające wpływ na decyzje dotyczące przetargów i rejestracji
      leków. Tylko, że rzadko tymi ludźmi są lekarze.
      Co do mojej osoby. Właściwie to firmisie odwiedzali wyłącznie gabinet szefowej
      opłacając jej to wyjazd na zjazd do Vancover czy Singapuru. Jeśli chodzi o
      szeregowych lekarzy oddziału to nawet długopisy musiałem kupować w kiosku.
      Przedstawicie się dopiero zwalili, kiedy jedna z moich koleżanek zacząła
      decydować o fragmencie polityki lekowej szpitala, czyli gdzie i jakie laki z
      mojej branży mają być stosowane. Dopiero wtedy sobie przypomnieli o naszym
      istnieniu. Żenada.
      • Gość: Fela Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:52
        Jestem wzruszona polscy lekarze są fajni i uczciwi . Tylko czemu
        przedstawiciele handlowi z dobrymi układami (znający środowisko lekarskie) są
        tak cenni dla firm farmaceutycznych ?
        xy napisał:" Nawiasem mówiąc ja też obiecuję przedstawicielom wszystkich firm
        farmaceutycznych, że będę przepisywał ich leki, bo to najlepszy sposób, żeby
        sobie poszli i nie zawracali więcej głowy, bo zwykle nie mam dla nich czasu."
        A nie prościej na drzwiach do gabinetu wywiesić karteczke : PRZEDSTAWICIELOM
        WSTĘP WZBRONIONY (tak jak są karteczki: akwizytorom wstęp wzbroniony) ,a tak to
        trzeba okłamywać tych biedaczków że sie będzie przepisywać ich lekarstwa , poza
        tym kłamstwo wchodzi w nawyk i kłamie się innych ( np. pacjentów)
        Zauważyłam też (w przeciwienstwie do tego co piszecie) że lekarze bardzo
        chętnie goszczą w swych gabinetach przedstawicieli oczywiście w godzinach
        przyjęć pacjentów i bez kolejki .
        • maszar Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 11.01.05, 21:06
          nieustępliwa Fela pisze:
          "lekarze bardzo chętnie goszczą w swych gabinetach przedstawicieli oczywiście w
          godzinach przyjęć pacjentów"

          Kolejny błąd droga Felu, to są godziny pracy poradni, ktoe przeznaczone są nie
          tylko na przyjmowanie pacjentów, a na całośc pracy lekarza - w tym mieści się
          również kontakt z repami; z czego również korzystają pacjenci.
          • Gość: Fela Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:39
            nieustępliwy maszar pisze: godziny pracy poradni, ktoe przeznaczone są nie
            > tylko na przyjmowanie pacjentów, a na całośc pracy lekarza - w tym mieści się
            > również kontakt z repami; z czego również korzystają pacjenci(!?ciekawe jak
            wyglądają te korzyści!?)
            Kolejny błąd drogi maszarku: Chyba wszystkich obowiązuje kolejka albo umówienie
            sie na wizyte ? To po pierwsze. Po drugie to można czasami odnieść wrażenie że
            pacjenci przyjmowani są w przerwie wizyt repów.
            • Gość: Aga Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:52
              wyobraź sobie że masz przyjąć 20 pacjentów w ciągu 2-3 godz i co będziesz się
              cieszyć miła konwersacją z repem?
              Fela daj spokój, nie masz zielonego pojeęcia na temat tego o czym piszesz
              • Gość: Fela Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:58
                A ty Aguś to masz ?
                • Gość: Aga Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:12
                  mam, pracowałam któtko w przychodni i z niechęcia witałam repów,ale teraz na
                  szczęści e pracuje w szpitalu i tam takie pielgrzymki nie trafiają
            • Gość: klara Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:23
              nierozumiem droga felu czemu jesteś tak cięta na lekarzy tylko ze jak potrzeba
              ci porady lekarskiej to idziesz właśnie do niego i na pewno jesteś miła i
              uprzejma
              • pszczolaasia Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 19.06.05, 11:22
                Klaro- nie od dziś wiadomo, że punkt widzenia zmienia się w zależności od
                punktu siedzenia... Fela zmienna zapewne jest...taka dygresyjka...idę czytać
                dalej.
        • draconessa Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 12.01.05, 05:43
          Ciekawe... nigdy do mnie nie wszedl jeszcze rep bez kolejki. jesli wchodzil, to
          wtedy, kiedy nikogo nie bylo przed drzwiami gabinetu. Pacjenci nienawidza
          repow, co po czesci mozna zrozumiec, ale bardzo chetnie korzystaja z np.
          ksiazeczek do pomiaru cisnienia i dzienniczkow samokontroli cukrzycy. Jakos bez
          oporow biora leki, ktore owi przedstawiciele zostawiaja w charakterze probek.
          Jakos to jest cacy. Ale to, ze lekarz dostanie dlugopis ( ktorym wypelnia
          zreszta dokumentacje chorych i wypisuje im recepty), albo jakis bloczek kartek,
          na ktorym pisze pacjentom, jak maja leki przyjmowac, to juz jest zle??? W zyciu
          nie wzielam grosza "wziatku" = ani od firmy, ani od pacjenta. owszem, kilka
          razy zdarzylo mi sie uczestniczyc w konferencjach naukowych, pewnie w ich
          organizacji braly udzial jakies firmy farmaceutyczne, a nawet - o zgrozo - w
          przedsionku przed sala konferencyjna stali jacys przedstawiciele. Pewnie musze
          zrezygnowac z wykonywania zawodu, bo jestem nieetyczna i przekupna?

          Kolegow prosze - nie dyskutujmy z takimi trollami forumowuymi,jak Fela. Jest to
          okaz osoby, ktora nie majac pojecia o stanie rzeczywistym przychodzi z teza nie
          do obalenia, jest oporna na wszelkie argumenty, ale za to chetnie rozladuje
          swoje frustracje i troche poopluwa lekarzy - bo taka jest teraz moda.
          • Gość: Bruford Fela czyli mitomania stosowana IP: *.cskmswia.pl 12.01.05, 10:16
            Fakt,na forum to już kolejna tego typu dyskusja o d...Maryni z kolejną już Taką
            Felą , nieomal archetypem.
            Spójrzmy na sposób rozumowania Fel tego świata.
            Konferencyjka raz w miesiącu jako nieetyczny dochód.Po pierwsze skąd Fela wie
            że raz w miesiącu????-poprosimy jakieś fakty.
            Konferencyjka w rozumieniu Feli jest czymś w ogóle podejrzanym-być może w
            innych grupach zawodowych (kto wie może i w profesji Feli) konferencyjki to
            okazje to alkoholizacji i robót ręcznych , o takich imprezkach w rozmaitych
            firemkach i urzędach opowiadała mi wiele koleżanka prowadząca biuro podróży.Na
            konferencjach medycznych zajmujemy się jednakowoż czymś innym ale skąd Fela ma
            to wiedzieć???
            Jakim prawem Fele tego świata zakładają że mają prawo narzucać lekarzom rozkład
            dnia pracy????Najzdrowsze rozwiązanie to wyznaczyć godzinkę tygodniowo dla repów
            (w godz pracy bo kontakt z nimi mimo wszystko jest konieczny) i tyle.
            O tym kto rzeczywiście korzysta z zaangażowania firm farm. Fela nie ma
            pojęcia , w innym przypadku nie omieszkałaby przecież o tym napisać.Ergo nie ma
            o czym gadać bo rzeczona Fela czerpie swą wiedzę najpewniej z dość
            powierzchownych źródeł(TVN?POLSAT?FAKT?)
            Wiele Fel zapewne uważa plastikowy długopis lub zapaszek do samochodu za cenne
            uzupełnienie budżetu domowego,ale to już problem owych Fel,może powinny coś
            zmienić w swoim życiu?
            Wiele Fel nie dostrzega faktu że przy pensji 1000-2000 pln osiąganej w
            poradniach funkcjonowanie w zawodzie wg standardów krajów rozwiniętych nie jest
            możliwe , no cóż ,być może profesje Fel tego świata nie wymagają dokształcania
            a praca kończy się z zasunięciem krzesła za biureczko o godz.15.00
            Te i wiele innych powodów sprawiają że Fele nigdy niczego nie zrozumieją.
            • aelithe Re: Fela czyli mitomania stosowana 12.01.05, 11:15
              Wiesz, musze ci przyznać rację. Podobnie jak moim poprzednikom lekarskim. Jeśli
              chodzi o repów to chętnie obiecują różne rzeczy, w rzeczywistości ich prawie
              nigdy nie realizują. Wyjątkiem są osoby na kierowniczych stanowiskach.
              • draconessa Re: Fela czyli mitomania stosowana 12.01.05, 20:24
                Reoy moga obiecywac - ja i tak moim pacjentom zapisuje to, co uwazam za nich
                dobre.;)00 ale fela nie ma o tym pojecia. fewla widzi tylko repa z teczka -
                zapewne pelna zielonych banknotow i roznych kosztownosci - ha, pewnie fela
                mysli, ze e dlugopisy to 24 - karatowym zlotem powlekane sa. Dla feli - i jej
                podobnych - lekarz, to wrog. To w takim razie co te felopodobne osoby robia w
                przychodniach i szpitalach??? Po co przychodza do "konowalow"????

                Co do Forum - faktycznie, powinno ono zmienic nazwe na bardziej barokowy "Sciek
                pomyj do wylania na lekarzy". ale to juz problem tych frustratow, ktorzy tutaj
                przychodza macic, a nie normalnie rozmawiac.
                • Gość: mlody lekarz Re: Fela czyli mitomania stosowana IP: *.chello.pl 15.01.05, 18:02
                  Teraz wypychają teczki złotówkami, bo dolar strasznie stracił na wartości.
                  Ja np. dostaję 200 Euro za każde przepisane opakowanie leku, który kosztuje 100
                  złotych. ;-)

                  A mitomanom polecam skorzystanie z kalkulatora. Ile ja mogę miesięcznie
                  przepisać w poradni opakowań antydepresanta X? Powiedzmy, że codziennie
                  przyjmuję 10 pacjentów, wszyscy z depresją, i wszystkim przepisuję X, który
                  kosztuje 160 złotych. Daje to 20 dni x 10 pacjentów x 160 PLN. Łączny _przychód_
                  z przepisanych przez mnie leków dla firmy to 32000 PLN.

                  Z tego jakieś 20% to zysk producenta, czyli 6400 PLN. Rozumiem, że zdaniem
                  mitomanów ta firma będzie rezygnować z całego zysku, żebym ja co miesiąc mógł
                  wypoczać na Szeszelach? Wolne żarty.

                  PS: Wszystkie dane w tych obliczeniach są zdecydowanie zawyżone.
    • anjadr Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 12.01.05, 11:27
      Rany, jakie wczasy i konferencje? Skąd to się w ogóle wzieło, że się zarabia na
      firmie farmaceutycznej?
      Jedyny sposób zarobienia to prowadzenie badań klinicznych, co jest kawałem
      ciężkiej roboty i ogromnej odpowiedzialności.
      Co w ogóle sie dzieje na tym forum? Co i rusz zjawia się taka Fela albo inna
      Mela co to twierdzi, ze lekarze polscy to krezusi, albo, ze muszą płacić za
      studia, albo cos tam. Nie zaskakuje mnie to w kraju frustratów i "wszystkim po
      równo", ale poprawcie mnie jesli się mylę-czy nie jest to forum dla lekarzy i
      innych osób związanych ze służbą zdrowia i dotyczące naszych zawodowych spraw?

      Gość portalu: Fela napisał(a):

      > Mam pytanie: Ile kumaty lekarz może wyciągnąć w ciągu miesiąca od
      > przedstawicieli handlowych reprezentujących firmy farmaceutyczne. Chodzi też
      > o wczasy (tzw. konferencje) czy inne prezenty ?
      • Gość: to ja Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 12.01.05, 13:25
        to forum jest nie tylko dla lekarzy ale równiez dla pacjentów.
        Wszystkie sprawy które rzutują na relacje lekarz - pacjent moga byc na forum
        poruszane, no bo gdzie jak nie tu?
        Przeciez w gabinecie nie ma na to czasu.
        Pozatym ja się dziwię lekarzom którzy nie widzą jakie korzyści moga odnieść
        z tego jak sa odbierani przez ludzi , mozna zawsze przeciez udoskonalić swoja
        pracę, bo przeciez jest to praca na rzecz drugiego człowieka i dla jego dobra.
        Korzyść jest obustronna ,bo mozna się lepiej wzajemnie zrozumiec.

        • anjadr Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 12.01.05, 18:50
          Hmm, wydawało mi się że dla pacjentów jest forum zdrowie i fora tematyczne, a to
          służy raczej osobom zawodowo związanym ze służbą zdrowia i problemom ich
          profesji, ale OK. Co do tego, ze uwagi pacjentów moga bardzo się przydać-w pełni
          popieram, pod jednym wszakze warunkiem-ze są to uwagi konstruktywne, a piszac
          swojego posta miałam na mysli pojawiające się czasem jakies opowieści dziwnej
          treści typu wszystko co złe to ci polscy lekarze itd. Chociazby post autorki
          wątku, chociaż ten jest raczej lżejszej kategorii.

          Gość portalu: to ja napisał(a):

          > to forum jest nie tylko dla lekarzy ale równiez dla pacjentów.
          > Wszystkie sprawy które rzutują na relacje lekarz - pacjent moga byc na forum
          > poruszane, no bo gdzie jak nie tu?
          > Przeciez w gabinecie nie ma na to czasu.
          > Pozatym ja się dziwię lekarzom którzy nie widzą jakie korzyści moga odnieść
          > z tego jak sa odbierani przez ludzi , mozna zawsze przeciez udoskonalić swoja
          > pracę, bo przeciez jest to praca na rzecz drugiego człowieka i dla jego dobra.
          > Korzyść jest obustronna ,bo mozna się lepiej wzajemnie zrozumiec.
          >
    • Gość: Miki Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.eltechnet.pl / *.crowley.pl 19.01.05, 21:55
      2 długopisy/rok.
      • Gość: Farmaceutka Co widać od strony apteki IP: *.laczpol.net.pl 19.01.05, 23:14
        Pracuję w aptece w przychodni, więc mam okazje zaobserwować parę rzeczy.
        Lekarze są RÓŻNI jesli chodzi o podatnośc na wpływy przedstawicieli i widać to
        bardzo wyraźnie.
        Najgorzej jak jak przyjmuje pani dr L(pediatra), bo jak zacznie pisac jeden
        antybiotyk, to trzeba go zamawiac na tony. Po wizycie następnego
        przedstawiciela sytuacja się zmienia - tony zamowionego na pitzreby dr L
        antybiotyku starzeją sie na pólce, wchodzi nowy.
        Pani L zapisuje tez np Apap w syropie dzieciom, ktorych mamy mowią ze maja w
        domu Panadol, bo "Apap nie podraznia brzucha"
        Albo przychodzi i pyta ile mamy Duracefu"bo on teraz taki najlepszy na infekcje
        kataralne"
        itp itd, szkoda gadać

        Co do sprawdzania przez przedstawicieli który lekarz ile czego wypisal, nigdy
        nie udzielam takich informacji, zresztą nie mam czasu na sprawdzanie takich
        rzeczy.
        Jest natomiast inny sposób:
        dlaczego zólta kopia recepty z ksiązeczki RUM przeznaczona dla pacjenta czesto
        wcale do niego nie trafia? Bo jest wyrwana przez lekarza jako dokument, ze
        wypisal dany lek.

        E tam, duzo by mozna jeszcze pisac o tym co widac.

        Jedna lekarka czesto przychodzi i pyta co mozna wymyslic najtanszego dla
        pacjenta X , bo biedny, a druga wypisuje bez mrugnięcia okiem krople do nosa
        dla dzieci po 20 zł.
        Kto mądrzejszy - wymieni na tańsze, a inni nie "bo pani doktor tak zapisala"
        • Gość: Dorota** Re: Co widać od strony apteki IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 19.01.05, 23:30
          Przerażające... chorerka, a tak by sie chciało wierzyć w uczciwość lekarską.
          • Gość: młody lekarz Re: Co widać od strony apteki IP: *.chello.pl 19.01.05, 23:40
            > Przerażające... chorerka, a tak by sie chciało wierzyć w uczciwość lekarską.

            Zwłaszcza ta, co przychodzi się pytać o najtańsze leki jest nieuczciwa, prawda?

            Jak ja kocham uogólnienia....
    • Gość: md usa Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.dyn.optonline.net 20.01.05, 05:32
      Pracuje w USa id przez rok to moze 1000 do 1500 usd wyciagnalem i jest to
      baardzo malo
    • Gość: Michalina Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.spray.net.pl 20.01.05, 13:34
      Pracowałam jako rep w 3 potężnych firmach farmaceutycznych,
      Odnosiłam spore sukcesy sprzedaży ale nigdy- powtarzam NIGDY nie podarowałam
      lekarzowi nic poza:długopisem,kalendarzem na ścianę bądz biurko,zegarem na
      ścianę bądz zaproszeniem na szkolenie(w Polsce)
      Prezentowałam dobre leki,skuteczne leki i nikt w mojej firmie nie myślał nawet
      o próbie przekupstwa.Mało to- nie spotkałam też na swojej drodze Lekarzy którzy
      dawaliby do zrozumienia że czegoś oczekują!
      A myślę też że praca Przedstawiciela jest bardzo potrzebna,ponieważ Lekarze nie
      mają sposobu na poznanie danego leku.Czasami przynoszącemu dużą
      ulgę ,znoszącemu ból bądz ratującego życie!
      Wierzcie mi jest wielu lekarzy w małych miejscowościach,na wsi gdzie wiedza ich
      zatrzymała się kilkanaście lat temu!Oni nie mają z kąd się dowiedzieć o
      nowościach medycznych!A medycyna wciąż idzie do przodu!
      Nie patrzcie na Przedstawiciela jak na wroga,może on właśnie niesie wieść o
      leku który Wam Drodzy Pacjęci bardzo pomoże i przyniesie ulgę?
      Pozdrawiam , i życzę zdrowia!
      • Gość: Farmaceutka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.laczpol.net.pl 20.01.05, 15:18
        Kształcenie ustawiczne(czy jakkolwiek inaczej się to nazywa) lekarzy w postaci
        wizyt repów??
        • Gość: GTelega Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: 65.90.124.* 20.01.05, 17:44
          Nie da sie uniknac kontaktow z repami czy firmami farmacetycznymi - bez lekow
          lekarze byliby bezskuteczni, bez lekarza znajacego leki firmy farmacetyczne nie
          bylyby w stanie sprzedawac lekow w bespieczny sposob. Zdrowe relacje pomiedzy
          obydwoma stronami sluzom zarowno lekarzom, firmom farmaceutycznym jak i
          pacjentom.

          ZDROWE - znaczy takie, ktore nie zaburzaja podstawowej relacji jaka jest
          zufanie pomiedzy pacjentem a lekarzem. Moi pacjenci nie martwia sie, o to czy
          dostalem dlugopis z firmy farmaceutycznej bo to co zaplacili za wizyte wystaczy
          mi na tysiac dlugopisow. Moi pacjenci nie martwia sie, czy jestem obiektywny w
          ocenie wartoci lekow, bo wiedza, ze stac mnie na regularne szkolenie niezalezne
          od firm farmaceutycznych. Ja z kolei wiem, ze zarabiam o wiele wiecej od moich
          pacjentow niz moglbym zarobic od repow, wiec dbam o to by kontakty z nimi nie
          budzily pytan wsrod moich pacjentow. Zawsze umawiam sie z nimi po przyjeciu
          ostaniego pacjenta i nigdy nie przyjmuje wartosciowych prezentow (powyzej
          dlugopisu).

          Wszyscy potrzebujemy firm farmaceutycznych, choc nie musimy ich kochac, przy
          odrobinie zdrowego rozsadku i finansowej niezaleznosci lekarzy system moze
          dzialac z kozyscia dla wszystkich.
        • Gość: Bruford DANE POROSIMY!!! IP: *.cskmswia.pl 20.01.05, 20:20
          Droga farmaceutko,myślę,że masz spore możliwości ujęcia swojego osądu w
          wiarygodne dane statystyczne.Kazuistyka p dr L itd nie daje jeszcze wyobrażenia
          o realnej skali zjawiska o którym tak łatwo formułuje się osądy.Los dał nam
          niewątpliwie możliwość skorzystania z bazy danych jaką zapewne dysponujesz w
          aptece.Nic tylko poświęcić trochę czasu i powalić nas konkretnymi danymi
          liczbowymi.Prosimy!!
        • Gość: iro Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.toya.net.pl 21.01.05, 17:18
          Droga farmaceutko - a moze w paru słowach oświecisz nas co do np.
          ubiegłorocznego spotkania farmaceutów z całej Polski w Pradze (specjalne
          pociągi, suta kolacja na zamku na Hradczanach). Dla przypomnienia płatnikiem
          były np Polfarma, Lek i jedna z największych w Polsce hurtowni leków.
          Zaproszono was tam pewnie całkowicie przypadkow i oczywiści NIC ale to NIC od
          was niechciano.
          A że uogulniam? a pewnie.........

          Co do kształcenia ustawicznego lekarzy - farmaceutom bym je również polecał.
          Przykłady:
          Ubiegłoroczne spotkanie dla farmaceutów w jedym z dużych miast - podczas
          warsztatów prowadzonych przez lekarzy dla farmaceutów (uczestniczyło w nich
          ponad 150 osób) może z 3 farmaceutów wiedziało jak pomóc pacjentowi co do
          sposobu inhalacji leków z różnego rodzaju inhalatorów.

          Jak można (to z własnego doświadczenia) zaproponowaĆ pacjentowi zamiane leku z
          betablokera długodziałającego na co prawda tą samą substancje ale podaną w leku
          który trzeba podawać 2 razy na dobe - bez żadnej informacji o zmianie sposobu
          dawkowania - na rzyczenie nazwa i adres apteki w której miało to miejsce (za
          stołem stał magister farmacji)
          • Gość: Ugarit Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:42
          • Gość: Ugarit Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:45
            Pracowałem z aptekarzami (jako przedstawiciel ) przez rok. Obecnie
            jestem "repem" w szpitalach. I poczułem się jak był odszedł od betoniarki do
            komputera. Bardziej zepsutego środowiska niż farmaceuci ze świecą szukać....
    • Gość: Doki Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.01.05, 19:35
      Melduje, ze dostalem od repa jedna butelke Lalande de Pomerol z 2001. Wartosc: € 15.

      I przy pierwszej okazji ja sobie wypije.

      Z korupcyjnym pozdrowieniem :-)
      • draconessa Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 20.01.05, 20:15
        Doki!!!! Dales sie skorumpowac!!!! To straszne!!!! A ja dostalam dlugopisy. Az
        cztery. Chyba rzuce sie z mostu?
        • Gość: Farmaceutka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.laczpol.net.pl 21.01.05, 15:30
          NIe posądzam wszystkich o przekupstwo i nieuczciwość, ale ludzie, jak to
          mozliwe, ze kazdy rep wypowiadający się tutaj mowi, ze firmy nie dają nic
          wiecej niż długopisy, i kazdy lekarz mowi , ze nie dostaje nic więcwej niz
          dlugopisy.
          Zadziwiająca zgodność. Moja obserwacja jest jadak taka ze to MY (w aptece)
          dostajemy dlugopisy.
          Jak można wytłumaczyć fakt, ze dr H przez miesiąc przepisuje do każdego
          antybiotyku Rodanol S, (ktory wczesniej i pozniej leży, czasem trafi się ktos z
          reumatyzmem), potem przez miesiac Dicloduo, nie mówiąc juz o nawale ACC600 HOT
          (nagle jedyny mukolityk?).Takich przykladow jest mnóstwo.
          Tydzien CEKu, tydzien apocefacloru, tydzien Vercefu itd
          Za jakis czas zjawia się rep i wypytuje o sprzedaz tych własnie leków.
          Czy to przypadek?
          Czy moze tacy lekarze nie wchodza na forum?
          • Gość: iro Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.toya.net.pl 21.01.05, 17:28
            heheheh długopisy dla aptek a to dobre....

            a oferowane farmaceuton przez część firm generycznych bonusy za zamiany leków
            (czajniki, lodówki, słyszałem też o voucherach na wycieczki - wszystko
            uzależnione od ilości zamian)
            Przykłady:
            np formoterole (całkiem fajny program lojalnościowy dla farmaceutów),
            omeprazole,

            Chcesz zacząć sprzątać bagienko pod nazwą służba zdrowia? nie szukaj winnych w
            firmach i wśród lekarzy, poszukaj też wśród faramceutów.
            • Gość: Tadek Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 23:27
              Na to forum wchodzą chyba tylko lekarze z Leśnej Góry :) . Może pojawią się też
              tacy zwykli do których musimy chodzić od czasu do czasu .

              " ...w polskich szpitalach ludzie umierają rzadko... "
        • Gość: Doki Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 23.01.05, 18:53
          draconessa napisała:

          > Doki!!!! Dales sie skorumpowac!!!! To straszne!!!!

          Chcialem tylko dodac, ze juz wypilem te flaszke, w dodatku zona jest tu winna
          wspolnictwa (choc w niewielkim stopniu). No i okazalo sie, ze droga wieloletnich
          badan juz wyszukalem kilka lepszych win za znacznie mniej kasy w supermarkecie
          na koncu ulicy.
          Jestem ta "lapowka" zawiedziony. :-(
          • Gość: reszka2 Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:18
            Bo może Doki, od Ciebie nie zalezy co tam pacjentowi wtłoczysz do płuc przy
            znieczuleniu... Stąd tak mało starania.
            • Gość: Doki Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 23.01.05, 23:29
              Gość portalu: reszka2 napisał(a):

              > Bo może Doki, od Ciebie nie zalezy co tam pacjentowi wtłoczysz do płuc przy
              > znieczuleniu... Stąd tak mało starania.

              To byla akurat firma od mojej dzialki jako intensywisty.
              • Gość: reszka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 23:51
                no to wobec tego Cie nie lubią, he he.
                • Gość: Doki Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 24.01.05, 07:30
                  Gość portalu: reszka napisał(a):

                  > no to wobec tego Cie nie lubią, he he.

                  Nie czuje sie sekowany. Pani miala caly bagaznik takich samych flaszek z kokardka.

                  A czy mnie lubia... Moze i nie. Ja za nimi nie przepadam.
                  • Gość: Farmaceutka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.laczpol.net.pl 25.01.05, 13:58
                    Do IRO:
                    Nie słyszalam o czymś takim jak prezenty za zamiane lekow.
                    Co do dlugopisow - zdarzaja sie tez karteczki, czasem nawet samoprzylepne!

                    Są natomiast prezenty(np alkohol) z hurtowni - za zamowienie np pakietu lekow,
                    często są to leki na receptę(więc sprzedaż jest uzalezniona od lekarzy , nie od
                    nas). Jezeli wiem, ze jest to lek popularny , ktory"sam się sprzedaje"to
                    zamawiam, biore prezent i nie czuję się z tego powodu winna.

                    Ogolnie nie bronię srodowiska farmaceutow i nie twierdzę ,ze jest mniej
                    przekupne od lekarskiego.Przeciez to też są w gruncie rzeczy tacy sami ludzie,
                    jeden skorzysta z okazji(lub ma ich więcej-raczej lekarz), inny nie będzie
                    chcial.

                    Chcesz coś o farmaceutach? Moja koezanka pracuje w aptece, gdzie pod blatem ma
                    przyklejone informacje o punktach za sprzedaz poszczegolnych preparatow
                    (rozumiem, ze to umowy z przedstawicielami, ktorzy odwiedzają aptekę)
                    wymienianych pozniej przez wlascicielkę (farmaceutkę) na prezenty.
                    Ponadto powiedziala mi ,ze kiedy przychodzi pacjent blisko mieszkający, a ma na
                    recepcie 2 leki, to często mówią mu ze tego drugiego nie ma iczy moze odebrac
                    go jutro. Ganiaja tak czlowieka po to, zeby przez ten jeden dzien jeszcze
                    wymyslil, co ma dodatkowo przy odbiorze tego leku kupic!
                    Jesli czlowiek taki rezygnuje z realizowania calej recepty, bo nie chce mu sie
                    drugi raz przychodzic, to lek się nagle znajduje, bo np "wlasnie przyszedl
                    towar, więc moze ten lek będzie".
                    Chce ci się rzygac jak to czytasz? Mi też.

          • draconessa Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 25.01.05, 17:15
            Przykre:))) Ja za to niedawno w sklepiku osiedlowym znalazlam wino, ktore jest
            dla mnie wspomnieniem wakacji ( bynajmniej nie sponsorowanych przez firmy):)))

            Ale, ale, coz ja mowie. Niedobry Doki, niedobry, wzial lapowke i jeszcze
            wybrzydza:))))
            • Gość: Doki Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 25.01.05, 18:03
              > Ale, ale, coz ja mowie. Niedobry Doki, niedobry, wzial lapowke i jeszcze
              > wybrzydza:))))

              Dzisiaj wypilismy do obiadu lepsze z zona, za € 7
              • Gość: psycholog Re: to nie lekarze, ale dyrekcje szpitali IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 25.01.05, 18:46
                dokladnie mowiac dyrektorzy finansowi lub tzw. zaopatrzeniowcy
                zyskuja na kontaktach z firmami farmaceutycznymi. Ktos z mojej
                rodziny pracuje dla firmy amerykansko-niemieckiej i chcac sprze-
                dac swe produkty proponuje 10% sumy za zakup brutto. Niezle.Osoba
                ta ma stala niewielka pensje i takze 10% za kazdy sprzedany produkt.
                Wobec tego proponuje wysokie ceny, a dyrektor/zaopatrzeniowiec na
                to idzie, bo 10% z wiecej=wiecej. W ten sposob szpitale sa zadluzone,
                ale kogo to obchodzi. Sadze, ze lekarze niewiele wiedza o tych prakty-
                kach, bo im , po obszernym wykladzie przedstawiciel farmaceutyczny
                kladzie na biurku jalmuzne-a to kalendarzyk, a to dlu(krotko)pisik.
                Bo przeciez to nie lekarz kupi wyroby, tylko napisze recepte najczes-
                ciej na krajowe wyroby.
              • Gość: niepijacy dlaczego pijesz alkohol, Doki? IP: 217.52.247.* 25.01.05, 20:35
                osoba z twoim wyksztalceniem wie przeciez o zgubnych skutkach picia a
                tlumaczenie ze do obiadu jest tylko potwierdzeniem ze sie szybko staczasz w
                dol. Moze przestan pic z zona?
                • Gość: Jeep Re: dlaczego pijesz alkohol, Doki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 20:49
                  jasne pij sam ,pół litra jest dobre na dwóch jak jeden nie pije.Teraz wbij se
                  długop[is w gardło tak brzmi mój smiech.
                • Gość: Doki bo lubie IP: *.216-200-80.adsl.skynet.be 25.01.05, 23:48
                  > osoba z twoim wyksztalceniem wie przeciez o zgubnych skutkach picia

                  Owszem. Ale wie rowniez o dobroczynnych.

                  > tlumaczenie ze do obiadu jest tylko potwierdzeniem ze sie szybko staczasz w
                  > dol

                  Coz, jak sie wlazlo miedzy wrony... tu jest taki zwyczaj...

                  > Moze przestan pic z zona?

                  A dlaczego? Zona tez lubi jakies dobre picie. Najbardziej szampana.
              • draconessa Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 25.01.05, 22:15
                no, to juz przyzwoita cena:) Firma pewnie wydala na swoje prezenty po 2-3
                euro:))0 A picie napoju o tej cenie moze byc niebezpieczne dla zdrowia:)))
    • Gość: kaśka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:13
    • Gość: ola Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:15
      zwykle lekarze dostają długopisy od przedstawicieli firm
      • Gość: grzalka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.olsztyn.mm.pl 25.01.05, 23:53
        A nikt jakos nie pisze o ankietach. Dlaczego?
        • Gość: a Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.155.popsite.net 26.01.05, 03:31
          a
          • Gość: Vati Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:41
            b
    • karin.kasia Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 15.03.05, 16:34
      Nie napiszę wprost ile wyciąga od firmy farmaceutycznej, chociaż jest to
      wyciąganie. Piszę o lekarzach w klinikach. Każdy ich wyjazd na konferencje -
      krajowe czy zagraniczne- są sponsorowane przez firmy. Żaden z nich nie wykłada
      ani grosza na bilety (kolejowe, lotnicze), mają zwrot pieniędzy za paliwo jesli
      jadą samochodem prywatnym. Hotele na takich wyjazdach też opłacają firmy oraz
      wyżywienie. Słowem, zyć nie umierać, za nic się nie płaci.
      Nie wspomnę też o drobnych upominkach w postaci biżuterii czy rowerów górskich.
      • Gość: Fela Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 11:40
        Wreszcie jakiś konkretny głos .
      • maszar Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 18.03.05, 16:30
        karin.kasia napisała:

        "Każdy ich wyjazd na konferencje - krajowe czy zagraniczne- są sponsorowane
        przez firmy."

        Bardzo proszę nie uogólniaj, bo na wejściu mogę zarzucić Ci kłamstwo - za wiele
        konferencji sam płacę (jak i zdecydowana większość lekarzy). A że zdarza się
        korzystać z pomocy firm - gdyby zarobki w ochronie zdrowia pozwalały na każdy z
        nas ma obowiązek ustawicznego dokształcania się - na wszystkie zjazdy i
        konferencje jeżdzi się nie dla przyjemności, a dla podniesienia swojej wiedzy
        (czytaj - dla dobra pacjentów, czyli też i Twojego). A że brak kompatybilności
        pomiędzy dochodami a kosztami szkoleń - to już inny problem...

        "Żaden z nich nie wykłada ani grosza na bilety (kolejowe, lotnicze), mają zwrot
        pieniędzy za paliwo jesli jadą samochodem prywatnym. Hotele na takich wyjazdach
        też opłacają firmy oraz wyżywienie. Słowem, zyć nie umierać, za nic się nie płaci."

        Kolejne kłamstwo - i to już w warunkach recydywy. Ciekaw jestem skąd masz tak
        dokładne informacje. Przy okazji byłbym wdzięczny za podanie namiarów na tak
        opiekuńczą firmę - aż wstyd nie korzystać z tak kompleksowej opieki;
        Zapomniałaś dodać o finansowaniu panienek z agencji towarzyskich podczas
        konferencji - jak "all inclusive", to do końca...
        • karin.kasia Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 18.03.05, 20:31
          Co za pytanie, skąd mam informacje! jak to skąd? z miejsca pracy!
          Co do kłamstw, też z góry mogę zarzucić, że to Ty kłamiesz. Nie
          pisałabym "takich" rzeczy, gdybym nie miała 100% pewności, chyba rozumiesz.
          Co do firm, jak wiadomo nie wszyscy lekarze są dla nich "dochodowi", tego nie
          musze tłumaczyć, dlatego też nie każdego sponsorują.

          O ludzie, jak Wy mało wiecie ..... i z tej zazdrości chyba piszesz o
          panienkach. Niestety, za TE usługi firmy nie płacą. Zadowolona?

          maszar napisał:

          > Ciekaw jestem skąd masz tak
          > dokładne informacje. Przy okazji byłbym wdzięczny za podanie namiarów na tak
          > opiekuńczą firmę - aż wstyd nie korzystać z tak kompleksowej opieki;
          > Zapomniałaś dodać o finansowaniu panienek z agencji towarzyskich podczas
          > konferencji - jak "all inclusive", to do końca...
          • karin.kasia Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 18.03.05, 20:33
            miało być: zadowolony?
          • maszar Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 20.03.05, 10:00
            2 cytaty z karin.kasi:

            1 "Każdy ich wyjazd na konferencje - krajowe czy zagraniczne- są sponsorowane
            przez firmy. Żaden z nich nie wykłada ani grosza na bilety (kolejowe, lotnicze),
            mają zwrot pieniędzy za paliwo jesli
            jadą samochodem prywatnym"

            2. "Co do firm, jak wiadomo nie wszyscy lekarze są dla nich "dochodowi", tego
            nie musze tłumaczyć, dlatego też nie każdego sponsorują."

            Jeśli nie potrafisz stwierdzić, że któraś z powyższych opinii jest nieprawdziwa
            (czytaj kłamliwa). Jeśli tego nie potrafisz dostrzec, to szkoda dalszej polemiki...
      • Gość: Agnieszka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 08:05
        Pracuję w tej branży dłuższy czas.Spotkałam na swojej drodze wielu lekarzy.
        Uwaga! Spotkałam JEDNĄ lekarkę - ktora na propozycję zaproszenia na prestiżowy
        Kongres grzecznie podziękowała i powiedziała, że za takie wyjazdy płaci sama.
        Wierzę w to i chylę czoła.
        Ale to stara szkoła lekarzy.
    • scevola Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 18.03.05, 06:32
      zalezy ktory: ordynator okolo 100,000zl. Lekarz ok 40,000. Minister zdrowia ok
      miliona.

      Do tego dochodza dlupisy nadziewane banknotami, zestaw opon do Porsche'a jak to
      zreszta doswiadczyl nasz forumowy i zapatrzony w siebie guru Doki, i oczywiscie
      niezliczone ilosci bloczkow z nadrukami firmowymi oraz dlugopisow
      krotkopiszacych. Wpadaja wakacje i inne spedy i oczywiscie nieograniczona ilosc
      lekarstw ktore zawsze trzymamy na stole zeby podratowac pacjenta.
      • Gość: Położnik Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 21:29
        Ja to już kasy nie biorę tyle mi dali teraz to tylko perkal i szklane koraliki
        lusterka też,opony to tylko te duże do traktora.Panienki tez sa jak jaka firma
        ma predstawiciela faceta to wcale nie gadam.
        • Gość: Celinka Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.chello.pl 03.09.05, 10:39
          Może lekarze opiszą wrażenia z wakacyjnych wojarzy sponsorowanych przez firmy.
          • swan_ganz Nic nie piszcie!!!! 03.09.05, 12:21
            To co się dzieje podczas takich konwentykli, niech na wieki pozostanie naszą
            wspólną tajemnicą... I niech Celinka schnie z zazdrości. Może dostanie "lisiej
            mordki" z powodu niezaspokojonej ciekawości??
            • pszczolaasia Re: Nic nie piszcie!!!! 03.09.05, 12:23
              a może Celinka słoneczka po prostu chce sobie posłuchac i powyobrażać, jakby to
              było, jakby mogło być..no nie bądź taki.... poopowiadaj..:DDDD
              mam nadzieję, ze urlop sie udał???
              • swan_ganz Cześć Kochanie 03.09.05, 12:30
                pewnie, że się udał. Tylko trochę za krótko.... Ale to nic bo nie bo w
                przyszłym tygodniu wyjeżdżam na sympozjum właśnie i tak już zostanie do połowy
                października. Opowiem Celnince coś jak wrócę.....
    • Gość: Kacha Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.pl / *.smsnet.pl 04.09.05, 01:30
      Kilka słów od pacjetki,
      Otóż przydazyło mi się coś takiego. Trafiłam do kardiologa z częstoskórczm
      nadkomorowym, przepisał mi tabletki (które niby miały pomóc w tym)dodatkowo
      dostałam skierowanie na holtera24 ale te tabletki miałam koniecznie wykupic i
      brac, jednak poszłam do 3 aptek i ich nie było nawet w jednej pani powiedziała
      ze juz dawno ich nie mieli, wiec zrezygnowałam. Gdy poszłam na kontrol z
      wynikiem holtera i powiedziałam ze tabletek nie kupiłam bo nie ma ich to lekarz
      sie oburzył "jak nie ma" i zaczoł mi wymieniać apteki w których jest na pewnno,
      po czym wypytał mnie dokładnie w których byłam (czułam sie przy tym jak bym
      niby kłamała) sięgnoł po telefon i zadzwonił gdzieś z informacja " w tej i wtej
      aptece nie ma tego leku prosze to załatwić" Wyniki holtera okazały się w
      poządku. Doktor powiedział ze właściwie to nie muszę brać tego leku ale lepiej
      jak bym go kupiła i od czasu do czasu brała 0,5 tabletki. Pomyślałam to
      kardiolog wie co mówi, na drugi dzien lek ten był w aptece w której wczesniej
      go nie było, kupiłam go tylko teraz zastanawiam się PO CO?, czy mam pujść i
      żucić temu lekarzowi na biurko i powiedzieć KOLEŚ ODDAJ MI 16 zł bo po cholere
      mi lek w którym na ulotce pisze wyraźnie "jest wskazany do leczenia łagodnego i
      umiarkowanego nadciśnienia tętniczego" i tylko tyle. A moje średnie ciśnienie
      wynosi 98/68 oczym lekarz ten wiedział bo nie omieszkał sprawdzić.
      I powiedzcie mi drodzy Lekarze czy za te kilka długopisów i notesików lekarz
      ten tak zabiegał by o dostepność leku w aptekach, czy narazał by pacjętów na
      utrate zdrowia, bo mi sie wydaje ze tu chodzi o coś wiecej niż długopisy,
      kalędzrze itp..
      Swoją drogą ciekawe co by było gdybym ulotek nie czytała a takich ludzi jest
      mnóstwo... BEZ KOMENTARZA
      • polk76 Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej 04.09.05, 01:57
        Przedstawiciele firm farmaceutyczntch niekiedy mają układy z pewnymi aptekami,
        wskutek czego pewne leki są stale w tych aptekach dostępne i to po stosunkowo
        niskich cenach; następnie informują o tym nas, lekarzy; ja za takie informacje
        jestem wdzięczny, natomiast nigdy nie przepisuję lekarstw "pod" jakaś firmę
        farmaceutyczną ! Np. Vasosan, lek łagodzący bardzo uciążliwy świąd w pewnych
        chorobach wątroby,i Hepa = Merz, lek przeciwdziałający(do pewnego stopnia)
        zatruciu toksynami w niewydolności wątroby, jest sprowadzany przez nieliczne
        jedynie apteki; farmaceuci nie zamawiają tego leku, bo obawiają się, ze nikt
        nie kupi, że im się nie zwróci. Przedstawiciel firmy farmaceutycznej pełni
        rolę pośrednika między lekarzem a apteką - ale nie jest to sztuczny popyt na
        lek, lekarz przepisuje lek zgodnie z własnym sumieniem i wie, jaka aptekę może
        pacjentowi polecić, aby ten nie latał po mieście kilkanaście godzin.
        • Gość: mirex Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.abhsia.telus.net 04.09.05, 09:44
          polk76 napisał:

          > Przedstawiciele firm farmaceutyczntch niekiedy mają układy z pewnymi aptekami,
          > wskutek czego pewne leki są stale w tych aptekach dostępne i to po stosunkowo
          > niskich cenach; następnie informują o tym nas, lekarzy; ja za takie informacje
          > jestem wdzięczny, natomiast nigdy nie przepisuję lekarstw "pod" jakaś firmę
          > farmaceutyczną !

          Bardzo chwalebne postepujesz.
          Nie wiem jak sytuacja w Polsce wyglada, moze wiekszosc lekarzy polskich ma wciaz
          tak jak i Ty "wysoka etyke". Problem ten w Polsce jest stosunkowo nowy, w
          krajach zachodnich ma dlozsza historie i sa juz pewne modele leczenia tego
          schorzenia.
          • Gość: lek_med Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.crowley.pl 04.09.05, 11:55
            Ludzie, które to firmy sa takie chojne? U mnie na oddziale wszystkie
            konferencje i kursy opłacamy z własnej kieszeni. Przedstawiciele zwykle
            twierdzą,ze firma nie ma na to środków.Ordynator natomiast jeździ na wszystkie
            mozliwe zjazdy....
      • Gość: barnaba Re: Ile lekarz wyciąga od firmy farmaceutycznej IP: *.lodz.msk.pl 04.09.05, 12:18
        Bogowie, tylu błędów ortograficznych to nie ma nawet w w zeszytach dzieci z I
        klasy podstawówki.

        A składni i gramatyki wstydziłby się nawet niezbyt rozgarnięty gimnazjalista.
        Nieraz musiałem się zastanawiać, o co autorce chodzi.
        • swan_ganz To i tak nieźle Barnabo bo ja do tej pory tego nie 04.09.05, 12:20
          wiem....:))
          • Gość: Kacha Re: To i tak nieźle Barnabo bo ja do tej pory teg IP: *.pl / *.smsnet.pl 04.09.05, 12:40
            Czy te słowa skierowane są do mojego postu?
            • swan_ganz Bardzo bym chciał zaprzeczyć ale nie mogę..:( n/t 04.09.05, 12:42
              • Gość: Kacha Re: Bardzo bym chciał zaprzeczyć ale nie mogę..:( IP: *.pl / *.smsnet.pl 04.09.05, 12:50
                Bardzo mi przykro, że nie zrozumiałeś. Jeśli jesteś lekarzem to współczuje
                twoim pacjentom. Swoją drogą, uważam że jest to jakiś sposób na obronę
                powiedzieć nic z tego nie rozumiem, czy to coś nie normalnego? Przecież sam tak
                robię :)
                • swan_ganz Kasieńko, skarbie..... 04.09.05, 13:50
                  wolałbym nie wchodzić w szczegółową polemikę z Tobą. Tym niemniej nie chciałbym
                  także swoim milczeniem dać asumptu do myślenia, że udało Ci się napisać coś
                  mądrego.
                  Otóż Twojego postu rzeczywiście nie rozumiem... I to nie dlatego, że ortografia
                  i składnia w Twojej wypowiedzi jest "pogrzebana po sam ogon", tylko po prostu
                  nie rozumiem tego oburzenia na postawę Twojego lekarza.

                  Przeciw czemu protestujesz?? Uważasz, że "repi" nie powinni prowadzić promocji
                  swoich produktów wśród lekarzy?
                  Przeciw dostępności leków w aptece czy też odwrotnie; drażni Cię, że ktoś dba
                  by były?
                  Sugerujesz, że to co Cię spotkało to wynik chęci lekarza „zaliczenia” kolejnego
                  sponsorowanego sympozjum?
                  Uważasz ten mechanizmu (lekarz – firma) za korupcjogenny?
                  • Gość: Kacha Re: Kasieńko, skarbie..... IP: *.pl / *.smsnet.pl 04.09.05, 17:22
                    swan_ganz,

                    > wolałbym nie wchodzić w szczegółową polemikę z Tobą.

                    Dlaczego? Uważasz, ze jestem mniej inteligentna od Ciebie i nie warto?

                    > Otóż Twojego postu rzeczywiście nie rozumiem... I to nie dlatego, że
                    ortografia i składnia w Twojej wypowiedzi jest "pogrzebana po sam ogon", tylko
                    po prostu nie rozumiem tego oburzenia na postawę Twojego lekarza.

                    To nie jest forum poprawnej polszczyzny, fakt popełniłam mnóstwo błędów
                    ortograficznych i stylistycznych, ale tu chyba nie o to chodzi. Sens wypowiedzi
                    jest czytelny. Nie rozumiesz mojego oburzenia postawą Lekarza? Więc wytłumaczę
                    Ci jeszcze raz.
                    Udaję się na wizytę do Kardiologa z podejrzeniem częstoskurczu nadkomorowego.
                    Lekarz przeprowadza zemną wywiad (miedzy innymi dowiaduje się, ze mam niskie
                    ciśnienie, średnio 98/68). Mierzy ciśnienie. Ciśnienie w gabinecie wynosi
                    108/86. Następnie przepisuje mi tabletki, które mam brać codziennie. Kiedy przy
                    następnej wizycie dowiaduje sie, ze nie zakupiłam tabletek ponieważ nie było
                    ich w aptekach w pobliżu mojego domu, informuje mnie w których aptekach lek ten
                    na pewno jest dostępny, po czym wykonuje telefon o treści:
                    -W aptekach przy ulicy tej i tej nie ma TEGO LEKU
                    -cisza (ktoś w słuchawce mówił)
                    -Mam właśnie pacjentkę, która była w tych aptekach
                    -cisza (ktoś w słuchawce mówił)
                    -Przecież ja zawsze wypisuje TEN LEK
                    Szczerze mówiąc wówczas byłam bardzo zadowolona z postawy lekarza tyle tylko,
                    że nie wiedziałam o tym, że to lekarstwo jest na nadciśnienie, którego w moich
                    pomiarach ciśnienia nawet zwykły człowiek z ulicy by się nie doszukał.
                    Więc dziwisz się skąd moje oburzenie? Wydałam nie potrzebnie pieniądze, nie
                    wiem, jaki Lekarz miał w tym interes, ale chyba nie chodziło tu ani o moje
                    zdrowie ani o kolejny długopis.

                    > Przeciw czemu protestujesz?? Uważasz, że "repi" nie powinni prowadzić
                    promocji
                    > swoich produktów wśród lekarzy?
                    > Przeciw dostępności leków w aptece czy też odwrotnie; drażni Cię, że ktoś dba
                    > by były?

                    Nie protestuje przeciwko promocji leków w śród Lekarzy ani dostępności w
                    aptekach. Tylko przeciwko przepisywaniu wszystkim pacjentom leków na jedno
                    schorzenie, bez względu na to czy pomoże czy zaszkodzi. Bezinteresownie Lekarz
                    tego nie robi.

                    > Sugerujesz, że to co Cię spotkało to wynik chęci lekarza „zaliczenia̶
                    > 1; kolejnego
                    > sponsorowanego sympozjum?

                    Nie wiem czy chodziło tu o sympozjum, ale o cos konkretnego na pewno. Chyba, że
                    chciał mi zrobić psikusa i obniżyć moje i tak nie za wysokie ciśnienie.
                    (zabawne prawda)

                    > Uważasz ten mechanizmu (lekarz – firma) za korupcjogenny?

                    W tym konkretnym przypadku przypuszczam, że tak.

                    Mam nadzieję, ze wyraziłam sie jasno.
                    • atenka11 Re: Kasieńko, skarbie..... 04.09.05, 17:59
                      A czy wiesz ze cisnienie zalezy tez od rytmu serca? Moze napisz co to za lek i
                      rozwiejemy twoje watpliwosci czy byla mozliwosc zastosowania tego leku przy
                      prawidlowym cisnieniu na zab rytmu? czy wolisz pozostac przy opluwaniu lekarzy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka