Gdzie u licha podziewa się Doki??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 13:05
Czy ma wolne czy mu sie coś stało,może olał to forum??
    • Gość: gośka Re: Gdzie u licha podziewa się Doki?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 13:36
      o jej a Ciebie położniku też długo nie było aż się stęskniłam cieszę się że
      jesteś
    • Gość: Doki pracuje IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.04.05, 14:41
      Mam w tym tygodniu urwanie wszystkiego. Nie laduje w domu przed polnoca, jesli
      w ogole. Oczywiscie, wstaje jak zawsze o szostej. Nie ma czasu na pogawedki.
      • Gość: Doki i dzieki za troske :-) IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.04.05, 14:42
        az cieplej na duszy...
        • lukumon wy tam w belgii macie przechlapane 29.04.05, 14:51

          a ja akurat znieczulam sobie chłopaka do artroskopii i mogę wejść w net
          "podczas", a anestezjolog belgijski wypruwa sobie w tym czasie żyły. to się
          nazywa kultura pracy :-)))
          ********
          Lukumon
          • Gość: Doki blaski i cienie prywatnej praktyki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.04.05, 15:40
            Ano, czasem wchodze do netu "podczas", ale jakos ostatnio sie nie zlozylo,
            zreszta moja lista obowiazkow obejmuje nie tylko prace na bloku, ale np zabawe
            w instruktora, ze nie wspomne o gorze administracji. Dlatego.

            PS: wczoraj zona spakowala siebie i dziecko i wyjechala do mamusi.
            • lukumon wyjechala to znaczy .... 29.04.05, 16:19

              jakiś bigos, czy wakacje?

              nie żebym był wścibski, ale jeśli sam zacząłeś ... no dobra! jestem wścibski!
              ********
              Lukumon
              • Gość: zonadoktora Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 29.04.05, 16:44
                albo wyjechala, bo Doki pracuje, albo Doki pracuje, bo zona wyjechala ;-)
                Skad ja to znam..
                pzdr.
              • Gość: Doki Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.04.05, 17:02
                lukumon napisał:

                >
                > jakiś bigos, czy wakacje?

                Niby wakacje, ale pozwola uniknac bigosu. :-) Przyjemne z pozytecznym.
                • Gość: Położnik Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:38
                  A mnie w pracy założyli hasło na komputer ,nie dlatego że muszą płacić za
                  mnie ,jest stałe łącze ,ale dlatego żebym tam nie korzystał z komputera bo nie!
                  Teraz w wolnych chwilach czytam zaległe numery Ginekologii po dyplomie i jest
                  ok.w domu mam ogranoczony dostep bo żona coś kupuje albo syn w coś gra albo
                  drugi przyjechał na weekend i jest pokrzywdzony bo nie był tydzień takie tam.
                  • Gość: gośka Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 19:45
                    przykro mi Położniku szkoda a swoją drogą co za źli ludzie z Tobą pracują
                    • Gość: Położnik Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 10:59
                      Nie żli normalni dlatego czekałem 10lat na miejsce do parkowania,tacy Polacy
                      wiesz
                      • Gość: goska Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 12:32
                        zabij wypal ale tak aby wygladalo na wypadek i bedzie miejsce
                  • Gość: Doki Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.198-201-80.adsl.skynet.be 30.04.05, 16:27
                    Gość portalu: Położnik napisał(a):

                    > A mnie w pracy założyli hasło na komputer ,nie dlatego że muszą płacić za
                    > mnie ,jest stałe łącze ,ale dlatego żebym tam nie korzystał z komputera bo nie!

                    To jeszcze nic. Oto dytektor departamentu informatyki mojego szpitala wystosowal
                    ostry email w powietrze, ze ktos SMIAL zainstalowac cichaczem Mozille Firefox na
                    komputerze na izbie przyjec, co nie tylko jest pogwalceniem paragrafu 39
                    regulaminu uzytkowania komputerow, ale takze, poniewaz Firefox jest
                    niekompatybilny z siecia wewnetrzna, stanowi zagrozenie dla bezpieczenstwa sieci
                    i stwarza miliard innych problemow. Personalia tego osobnika maja byc wyjawione
                    natychmiast! Bo jak nie...

                    Pomyslec, ze dyrektor informatyki moze byc wiekszym kutasem od (tu wstaw swojego
                    "ulubienca")

                    w domu mam ogranoczony dostep bo żona coś kupuje albo syn w coś gra albo
                    > drugi przyjechał na weekend i jest pokrzywdzony bo nie był tydzień takie tam.

                    Tu chyba nie ma problemu? To znaczy, problem jest rozwiazywalny bardzo latwo:
                    jeden komputer na osobe w domu.
                    • pia.ed Re: wyjechala to znaczy .... 02.05.05, 01:29
                      Czyzby w Belgii nie obowiazywal OSMIOGODZINNY dzien pracy tak jak w Szwecji???


                      "...Mam w tym tygodniu urwanie wszystkiego. Nie laduje w domu przed polnoca, jesli
                      w ogole. Oczywiscie, wstaje jak zawsze o szostej..."
                      • Gość: Doki Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.05.05, 08:43
                        pia.ed napisała:

                        > Czyzby w Belgii nie obowiazywal OSMIOGODZINNY dzien pracy tak jak w Szwecji???

                        ILOgodzinny? Osmio? ROTFL. Buhahahahaha! Lekarze maja nielimitowany czas pracy,
                        to nie sa robotnicy przy tasmie. Pracuja tyle, ile trzeba. Zwlaszcza w prywatnej
                        praktyce. Inaczej konkurencja cie zje.
                        • Gość: Swan Ganz Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 18:34
                          Doki ja tak trochę nie na temat. W jednym z postów pisałeś ( mówiąc o pracy w
                          karetce), że znasz lekarza który załozył cewnik Swan Ganza w samochodzie. No
                          prawdziwe mistrzostwo świata - naprawdę. Świetny fachowiec.

                          Tylko po co On to zrobił???. Rzut minutowy chciał mierzyc w karetce?.
                          • Gość: Doki Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.05.05, 18:45
                            > Tylko po co On to zrobił???. Rzut minutowy chciał mierzyc w karetce?

                            Podejrzewam, ze bardziej chodzilo mu o cisnienia. Napisalem tez, ze zrobil to
                            uzywajac Propaq 104- to taki prosciutki monitor transportowy z malym ekranikiem
                            i bez algorytmu do termodylucji.

                            Wsrod pracujacych w ratownictwie zdarzaja sie "maczoidy". Tez przez to
                            przeszedlem- intubacje na jadaco, nawet torakotomia na ulicy. Jednym
                            maczoidalnosc przechodzi, innym nie.

                            Jak wiesz, zakladanie cewnika Twojego imienia w jakichkolwiek warunkach jest
                            mocno dyskusyjne, a w warunkach zdecydowanie suboptymalnych jest moim zdaniem
                            niepotrzebnym narazaniem pacjenta.
                            • Gość: Swan Ganz Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 18:54
                              Właśnie dlatego pytałem - ze względu na ryzyko z jakim się to wiąże. Pewnie
                              masz rację z tym pomiarem ciśnienia. Aczkolwiek mógł uzyskać te dane w znacznie
                              prostszy i mniej inwazyjny sposób.
                              W Belgii karetki są standardowo wyposażone w cewniki do pomiaru termodylucji?
                              • Gość: Doki Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.05.05, 00:18
                                > masz rację z tym pomiarem ciśnienia. Aczkolwiek mógł uzyskać te dane w znacznie
                                > prostszy i mniej inwazyjny sposób.

                                Khem... ale cisnienie plucne nieinwazyjnie w karetce to troche ciezko zmierzyc.
                                A z cisnieniem zaklinowania (jesli ktos w nie wierzy) to juz w ogole kicha.

                                > W Belgii karetki są standardowo wyposażone w cewniki do pomiaru termodylucji?

                                Prawo nie wymaga, standardu nie ma, mogl sie jakis zaplatac. Nie pamietam juz
                                szczegolow tej akcji, byc moze chodzilo o transport z jednej placowki do
                                drugiej, wtedy chwycil w szpitalu wysylajacym introduktor i cewnik i dalej
                                dziabac pacjenta po zylach. A dlaczego w karetce? Zeby zaoszczedzic "cenne minuty".
                                • Gość: Swan Ganz Re: wyjechala to znaczy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 14:15
                                  dzięki za odpowiedź Doki. Wiesz - z mojego punktu widzenia - te pytania to nie
                                  jest tylko zwykła ciekawość :) Jeśli z jakiś powodów jest taki standard w
                                  Belgii to dlaczego miałoby nie być go w Polsce?.
                                  Policzmy; w kraju jest pewnie z pięć tysięcy karetek. W każdej mój cewnik +
                                  introducer. A kto wie - może i jakiś monitorek :))).Zadbałbym by były to
                                  cewniki z krótkim terminem ważności (co rok wymiana). Ładny grosz. A przy
                                  okazji procedurę odchodzącą powoli do "lamusa" bym reanimował. Same plusy :))).
                                  Przyjrzę się temu bliżej.
                                  Doki jak się uda - masz u mnie narty w Aspen (wraz z rodziną )
                            • draconessa Re: wyjechala to znaczy .... 02.05.05, 22:51
                              Piekielnie podoba mi sie to okreslenie - "maczoidy":))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja