Gość: czeresniowa_panna
IP: *.chello.pl
15.07.05, 10:01
Pozwolę sobie rozpocząć kolejny wątek z serii tych lekkich i w wakacyjnym
nastroju. Może macie jakieś propozycje w jaki sposób pacjentka mogłaby
poderwać panią ginekolog? Wszyscy tutaj jakoś sztywno trzymają się konwencji
damsko - męskiej :) Nooody! Chcę odmiany! Mam już dość facetów! :) Uważam, że
żaden mężczyzna nigdy tak naprawdę nie zrozumie tego, co czuje kobieta. A
taka pani doktor....mmmmm....od dawna się w niej kofffam, tylko jak jej to
powiedzieć? Wprawdzie wiem, że ma już męża i dziecko, no ale przecież...żony
jeszcze nie ma :) W każdym razie uważam, że ma w sobie duży potencjał
do....no właśnie :)
A może wiecie coś na temat motywacji kobiet do wyboru specjalizacji
ginekologicznej? Bo u facetów motywacje wydają sie być oczywiste, ale u
kobiet? Hmmm.... ciekawe. W każdym razie cały czas się głowię jakby tak
delikatnie okazać jej moje zainteresowanie a przy tym nie urazić, nie
obrazić, nie stresować i zrobić to możliwie naturalnie :) Co Wy na to? Wiem
wiem - nie jestem normalna, ale tego nie musicie mi mówić. Pozdrawiam i
czekam na ciekawe propozycje :)