Dodaj do ulubionych

Homeopatia

30.08.05, 19:58
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34138,2893093.html
Przerzucam z forum zdrowie, bo wydaje mi się bardzo ciekawy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nocny Piotruś Re: Homeopatia IP: 81.219.249.* 30.08.05, 20:14
      Szwajcarzy zadecydowali, że nie będą REFUNDOWAĆ leków homeopatycznych. U nas
      leki te nie są przecież refundowane, więc nie ma problemu. Kto chce się leczyć -
      niech płaci 100%.
      • Gość: aga Re: Homeopatia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 20:42
        Ide do homeopaty. Po 18 latach udręki z lekarzami wyczerpałam sie psychicznie. Ostatnio nawet kieszeń mi wyczyścili. Bulę i bulę a jest gorzej i gorzej-bo oczywiście muszę chodzić prywatnie bo lekarz nie wpadnie na pomysł żeby mnie zapisać do przychodni , w której pracuje, albo na dyzur zebym nie musiała już płacic... Ide do znachora...mam Was dosyc....:) Wyjdzie mi taniej homeopata niz wizyty u pseudospecjalistow i apteka.A nóz widelec mi pomoże
        • rafera Re: Homeopatia 30.08.05, 21:54
          Sama nie możesz się zapisać do przychodni w której pracuje twój lekarz? Lekarze
          nie zapisują pacjentów. Nie są sekretarkami. Mają inne zadania.NIe jesteś jego
          jedynym pacjentem! A dlaczego masz iśćdo niego na dyżur. Wtedy ma inne zadania
          niż przyjmować pacjentów. Idź do homeopaty. Zobaczysz, wybulisz więcej i na
          pewno Ci pomoże. Jak będziesz chciała, to Ci pomoźe. Najważniejsze to chcieć. Ja
          wiem, jesteś chora i chceśż żeby to się skończyło. Rozumiem Twoją złość. Idź do
          homeopaty.
          • Gość: aga Re: Homeopatia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 22:47
            A i pójdę.I wiecej nie zapłace-to mało prawdopodobne.

          • Gość: aga Re: Homeopatia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 22:58
            PS. Już nie tłumaczę czemu sie sama nie zapisze bo ręcę opadają na samą myśl.
            Nie wiem czy wiesz ale tak już jest zazwyczaj- na 1 wizyte idziesz pryw a potem
            lek zapisuje Cie na nfz do przychodni do siebie. Ale niektorzy wykorzystują
            fakt, że nikt prawie się nie zna na danym schorzeniu i że musisz co 2 tyg
            kontrolować swój stan u 1, tego samego lek(bystrego, znajcego się na danych
            lekach), więc siła rzeczy wracasz do niego i bulisz bulisz bulisz (bulisz za to
            żeby oczywiście spowolnił chorobę, nie wyleczył ...)Wiec niby po co ma mnie
            zapisac na nfz-nie ma innych speców, więc bedę wracać nawet jesli mam płacic...

            A wiec ciao!Idę do znachora!!!:)
    • rafera Re: Homeopatia 30.08.05, 22:06
      Nigdy jakoś nie wierzyłam w leki homeopatyczne i ich nie stosowałąm. Ale
      dziwiąmnie lekarze pediatrzy, którzy nagminnie zapisują dzieciom te leki.
      Zmieniłąm ostatnio pediatrę moich dzieci. Po każdej wizycie w przychodni, po
      każdym badaniu przed szczepieniem, nawet jak dzieci były zupełnie zdrowe, zawsze
      Pani doktor miałą jaką propozycję leku hom., na czkawkę po zimnym, na czkawkę po
      ciepłym, na zły humor i inne bzdury. Na moje stanowcze stwierdzenie, że nie
      jestem zwolenniczką takiego "leczenia" , prawie się obraziła. Ale pewnie firma
      oferuje coś niezwykłego...
      Dobrze, że ktoś to wreszcie zbadał.
    • Gość: czeresniowa_panna Re: Homeopatia IP: *.chello.pl 30.08.05, 23:04
      Od dłuższego czasu waham się czy nie udać się do lekarza homeopaty. Niestety
      ograniczają mnie trochę finanse. Leczenie konwencjonalne sporo kosztuje, ale
      jednak nie przynosi porządanych efektów i trochę mnie rozczarowało.

      Szczerze mówiąc jestem dość sceptycznie nastawiona wobec homeopatii i traktuję
      ją raczej jako ciekawostkę socjologiczno-antropologiczną niż metodę na cudowne
      uzdrowienie. Jednak czy naprawdę jest to tylko jakiś bełkot metafizyczny?
      Trudno mi ocenić...

      Eksperci porównują efekty działania terapii homeo do efektów placebo, ale jak w
      takim razie wytłumaczyć sukcesy w leczeniu dzieci oraz zwierząt?

      Statystyki mnie nie przekonują, nawet jeżeli badania były przeprowadzone bardzo
      rzetelnie i nie ma w raporcie żadnych przekłamań. Czy metoda ilosciowa jest
      rzeczywiście najlepszą metodą badawczą do wiarygodnej oceny tego akurat
      zjawiska? Czy to, co mówi jednostka ma mniejszą wartość niż jakieś mgliste
      standaryzowane pomiary? Jeżeli ktoś twierdzi, że homeopatia mu pomaga (a
      przecież takich osób jest mnóstwo) to czy mam jakiś powód, by tej osobie nie
      ufać? Dlaczego czyjeś osobiste przeżycia i doświadczenia miałyby być dla mnie
      mniej wiarygodne niż statystyczne wyniki? To, że większości nie pomaga nie
      oznacza wcale, że nie pomaga nikomu...

      To, co mnie najbardziej drażni w homeopatii to nacisk na leczenie sfery psyche.
      Z moją psyche jak mi się wydaje narazie wszystko w porządku, a dolegliwości są
      tylko somatyczne, więc nie wiem czy jakiś homeodoktorek byłby zadowolony z
      takiej pacjentki jak ja i potrafiłby cokolwiek pomóc :(

      No, ale ciągle zastanawiam się....A może warto?
      • pszczolaasia Re: Homeopatia 31.08.05, 00:01
        może tak, może nie...dużo tutaj ejst niejasności jak dla mnie, co pewnikiem
        skresla mnei z listy uczestników tego typu leczenia... bo ja nei wierzę w coś
        takiego, a podobno tylko wiara czyni cuda..:DD Connie założyła tutaj kiedyś
        podobny post...poszukam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=27730839
        niezmierzona jest wartość wiary w uzdrowienie:)) podobno (to niepotwierdzona
        opinia, wiem, że gdzieś dzwoni,ale nie wiem w ktorym kościele:DD) jeśli
        człowiek nie walczy, lub jak kto woli, poddaje się, to ciężej takiego kogoś
        wyleczyć...ale może to nie to forum..:)) moze na forum metafizyka z takimi
        rozważaniami:))))
        • Gość: czeresniowa_panna Re: Homeopatia IP: *.chello.pl 31.08.05, 00:16
          Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Bioenergoterapia (czy jak to się
          nazywa?) to nie to samo co homeopatia. Zupełnie inne podejście terapeutyczne.
          Na odległość - chyba kompletna bzdura, ale kontaktowo...hmmm... też znajdą się
          tacy, co zachwalają i trudno im nie uwierzyć :) Osobistych doświadczeń nie mam
          żadnych (niestety albo stety), wobec tego nie mam jeszcze własnego zdania.
          • pszczolaasia Re: Homeopatia 31.08.05, 09:21
            widzisz mi bardziej chodziło o coś takiego jak ta "szczypta magii". jesli
            idzisz do bioenergoterapeuty to chcesz wierzyć, ze Ci pomoże. z jakichś tam
            względów. bierzesz leki homeopatyczne- też chces wierzyć, że Ci pomogą.
            bierzesz "zwykłe" leki- też w to wierzysz. przy czym uzasadnioną wiarę możesz
            mieć w tym ostatnim przypadku, reszta to efekt twojej wiary. takie jest moje
            zdanie. z bioenergoterapią miałam do czynienia parę razy, głównie jako dziecko.
            rodzice byli zrozpaczeni już, tonący brzytwy sie chwyta itd. pomogła mi tylko
            medecyna. parę lat brania leków odczulający wreszcie przyniosło efekty i nic
            więcej. sama poszłam na rzucanie tych cudownych fajek do bioenergoterapeuty,
            pomogło, ku mojemu ciężkiemu zdziwniu...:DDD bo miałam szczerą chęć rzucić i
            chyba tylko dlatego. a sama się nie mogłam na zdecydować, z różnych względów.
            pewno się tłumaczę jak każdy nałogowiec..Panie dochtorze, ale naprawdę
            próbowałam..serio-serio- ale one mi się śnią!!!!!!
            pozdrawiam wszystkich w ten piękny dzień ze słonecznej Gdyni:))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka