speedofsound
10.10.05, 10:20
Witam
Z góry przepraszam za ewentualne nieprecyzyjne sformułowania medyczne. W
kwietniu mój teść miał zatrzymanie akcji serca spowodowane niedrożnością
żył/miażdżycą. Niestety zbagatelizował wyniki przeprowadzanych wcześniej
badań, a były bardzo niedobre. Po kilku próbach wznowienia akcji serca,
wrócił, ale spowodowało to zmiany. Przez 3 tygodnie leżał na intensywnej
terapii. Powoli krok po kroku, zaczynał reagować na mowę, otwierał oczy,
mówił... W tej chwili w miarę nieźle się porusza, rozmawia, ale jeśli chodzi
o psychikę to są problemy. Nie pamięta wielu rzeczy z przeszłości, jak i z
tego co było 5 minut temu. Zdarzaja mu się napady złości/agresji wywoływane
przez drobiazgi. Opieka nad nim jest dla mojej teściowej nie do wytrzymania
fizycznie i psychicznie. Lekarze nie widzą szans na poprawę jego stanu. W
zasadzie odmówili z obawy o jego życie wykonania operacji. Wykonano jedynie
koronografię i jak na moje oko, to nie poprawiło to sytuacji, a zbiegło się z
pogorszeniem jego kondycji fizycznej.
Przez pewien okres przebywał w hospicjum w Będkowie (Ośrodek Medycyny
Paliatywnej i Hospicyjnej), ale później udało się zorganizować jego pobyt w
domu. W tej chwili niestety nie będzie mógł przebywać dalej w domu. Nie można
powiedzieć nic złego o hospicjum w Będkowie, ale to bardzo przygnębiające
miejsce i odnoszę wrażenie, że teść powinien znaleźć się w miejscu w którym
będzie nieco więcej życia.
Czy możecie zaproponować jakąś alternatywę we Wrocławiu lub okolicach (do 100
km)?
Z góry dziekuję i pozdrawiam