Dodaj do ulubionych

w Wlk. Brytanii tez zyja idioci

IP: *.240.81.adsl.skynet.be 10.10.05, 20:49
www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2005/10/07/nhealth07.xml

Okolicznoscia lagodzaca na rzecz tego chlopca jest tylko to, ze to gowniarz
(epitet wydaje mi sie uzasadniony), 24 lata, first-year pre-registration house
officer.
Obserwuj wątek
    • Gość: docuk Niezłe IP: *.server.ntli.net 10.10.05, 21:25
      Z racji swego wyspiarskiego położenia oraz zwyczajów angielskich w populacji UK
      bardzo rzadko dochodzi do najkorzytsniejszej z punktu widzenia ewolucji
      gatunkowej wymiany genów pomiedzy genetycznie odległymi od siebie osobnikami. W
      związku z powyższym to właśnie na wyspach spotyka się relatywnie więcej
      dziedzicznych schorzeń tak rzadko spotykanych gdzie indziej (częściej dochodzi
      do kumulacji genów recesywnych i ujawniaja się zaburzenia )W przypadku tego
      chłopca pewnie również doszło do nieprawidłowości w rozwoju mózgowia.Inna
      rzecz, że szkolnictwo medyczne w UK podupada (dzięki ścisłemu rozdziałowi NHS i
      akademii-nauczka dla polskich "reformatorów")Tylko to może tłumaczyć, że taki
      skończył szkołe.
      Inna sprawa, że ów biedny imbecyl nie zdążył jeszcze dostać swojego pierwszego
      complaint, nie zdążył jescze wyprawić swojego pierwszego pacjenta na tamten
      świat (bo nikt go nie dopuścił do sprawowania bezpośredniej opieki-i oby tak
      pozostało).Jedynie co zdołał to wsadzić kij i rozgrzebać mrowisko.Jeżeli chciał
      zaistnieć to mu się udało. Byłoby błędem zaoferować mu posadę roznosiciela
      herbaty, powinnien zostać przyjęty na specjalizację z neurochirugii lub
      chirurgii onkologicznej na zasadach nakazu pracy z pensją bezrobotnego.Mógłby
      wtedy bez przeszkód realizować swoje marzenia a gdyby przestałoby mu odpowiadać
      dojeżdzanie busem do pracy zawsze mógłby sobie dorobić w wolnym czasie.
      P.S.
      Okoliczności łagodzące w tym przypadku nie występują.
      • malkontent_jeden Re: Niezłe 11.10.05, 00:25
        Mój nieżyjący ojciec powiadał, że są matoły różnej szkoły :-)
    • Gość: Doctor z USA SUPER! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 11.10.05, 09:49
      Docuk, czy psychicznie chorzy moga byc lekarzami w UK?
      • Gość: docuk Re: SUPER! IP: *.server.ntli.net 11.10.05, 14:21
        Jak wiesz UK to kraj stawiający przede wszystkim na socjał (przynajmniej od
        dobrych 12 lati ) i indywidualność(jeśli coś może być inaczej to na pewno
        będzie to w UK).Jeśli chodzi o dopuszczenie do zawodu lekarza to GMC cechuje
        podobna bezwładność jak polskie izby lekarskie.Dopiero teraz (i to po aferze GP-
        seryjnego zabójcy) wszyscy zaczeli zastanawiac się w jaki sposób odsiać
        niebezpieczne jednostki przed ich kontaktem z pacjentem.W/w przykład dobitnie
        potwierdza konieczność podjęcia szybkich kroków.
        W grudniu znane będa nowe wymagania stawiane kandydatom do zawodu
        lekarza.Odsiew ma być już na 2 ostatnich latach studiów.Wszelkie problemy z tzw
        self conduct u studenta medycyny będą zgłaszane organom rejstrującym, które
        zdecydują o przydatności kandydata, prawdopodobnie wprowadzone bedą obowiązkowe
        badania itp.
        Burza jaka tu się podniosła jest niezła ;-) Wszyscy moi konsulatnci chcieli by
        gościa przyjąć do siebie i kazać mu pracować za 12tys funtów rocznie :-)
    • swan_ganz Dlaczego idiota? Uczciwy, prospołeczny..po prostu 11.10.05, 14:55
      prawdziwy "kaczysta". A Wy mu od razu nawtykaliście; debil, idiota,psychicznie
      chory ??
      Po prostu ma rozbudowaną wrażliwość społeczną i tyle :)
      • Gość: Doki Re: Dlaczego idiota? Uczciwy, prospołeczny..po pr IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.10.05, 15:33
        Dlaczego? Brytyjski lekarz, konsultant, ktory niech pozostanie anonimowy, odpowiada:

        Dr Jopling, is a liability to the system.
        His decision making will be lousy as will his comprehension of working
        with overloaded clinics, operating lists, juggling sick patients and so on.
        What he doesn't tell you is that his working hours are strictly
        controlled so that he gains the maximum benefit from learning. He is not
        allowed to do on-calls, he doesn't have to come in on weekends and his
        working week hours have to be less than 54 hours and he is not to be
        left alone. That all comes from the various educational and governmental
        bodies who dictate what can and cannot be done.
        Soooooo.......who does his work? The consultants and specialist trainees
        and the GPs. He is right in one way, nurses should get paid better than him!

        > prawdziwy "kaczysta". A Wy mu od razu nawtykaliście; debil, idiota,psychicznie
        > chory ??

        Widzisz roznice miedzy kaczysta a cala reszta?

        > Po prostu ma rozbudowaną wrażliwość społeczną i tyle :)

        Nikt mu nie broni zyc za polowe swojej pensji, a reszte przeznaczac na cele
        podyktowane wrazliwoscia spoleczna. Ale moze to robic ze swoja pensja, od mojej
        mu wara!
        • swan_ganz i bez anonimowego, brytyjskiego konsultanta 11.10.05, 17:12
          wiem, że żadnego z Was (nawet łamiąc kołem) nie zmusi się do przyznania, że
          różnice w dochodach personelu medycznego są rzeczywiście olbrzymie. Nie tłumacz
          mi Doki jak jakiemuś pierwszemu lepszemu, że ta kasa to za; decyzje,
          odpowiedzialność, ryzyko, wiedzę itd. Ja się z tym wszystkim zgadzam!! Tylko,
          nie jestem pewien czy powinniście zarabiać więcej niż ja....
          • Gość: Doki Re: i bez lamania kolem IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.10.05, 17:21
            Nawet bez lamania kolem przyznam, ze roznice sa duze.

            Tylko ze z tego nie wynika, ze ja zarabiam za duzo, tylko ze pielegniarka
            zarabia za malo. Oczywiscie, podniesienie pensji pielegniarkom spowoduje duzy
            wzrost kosztow utrzymania calego systemu, a jest sporo darmozjadow, ktory ten
            system musi wyzywic.

            > Tylko, nie jestem pewien czy powinniście zarabiać więcej niż ja....

            Trudno mi wyrokowac, nie wiedzac dokladnie co i jak robisz ani czy jest kots,
            kto potencjalnie chociaz moglby cie zastapic.

            Zmniejszanie dochodow lekarzy uruchamia selekcja negatywna. Lekarz to zawod,
            ktory sie wybiera. Jezeli jako inzynier zarobisz wiecej, to zawsze mozna zostac
            inzynierem. Dlaczego w takim razie w Polsce jest tyle lekarzy? Heh, to temat
            walkowany wielokrotnie i juz nie chde mi sie tu powtarzac.

            PS: osobiscie nie mialbym nic przeciwko podwyzce o jakies 100%.

          • Gość: Doctor z USA Swan, opanuj sie! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 11.10.05, 18:23
            "Tylko, nie jestem pewien czy powinniście zarabiać więcej niż ja...."
            Swan - no tu juz przesadziles...
            W kapitalizmie rzadzi prawo ekonomiczne: supply and demand.
            Widocznie jestesmy supply na ktora jest demand. Nie zarabiamy naszych kroci
            zabierajac Tobie, ani tym bardziej pielegniarkom.
            W biurowcu medycznym na campusie szpitala gdzie przyjmuje pacjentow, wynajmuja
            biura rozni lekarze: internisci i wszelkiej masci specjalisci. Nie wyobrazam
            sobie, zeby moj sasiad Primary Care Doctor mial mi za zle, ze zarabiam ok. 3
            razy wiecej niz on. Ja jestem specjalista, po rezydenturze zrobilem
            szescioletni fellowship, jest na mnie demand. Nie przychodzi mi tez do glowy,
            aby kwestionowac 3-krotnie wyzsze niz moje zarobki pobierane przez
            neurochirurga, ktory ma biuro pietro wyzej. On bowiem skonczyl lepsza szkole
            medyczna, dluzej byl w treningu rezydenckim i specjalistycznym, wiec jest
            wiecej wart na rynku. Poza tym - neurochirurgow jest mniej, a wiec supply
            mniejsze. Ja nie mialem szans na neurochirurgii, on - przeszedl ja wzorowo.
            Kochany Swanie - czy Tobie ktos przeszkodzil zrobic specjalizacje, na ktora
            bylby wielki demand?
            • swan_ganz teraz już jestem pewien. Nie powinniście zarabiać 11.10.05, 20:40
              więcej niż ja :) I będę musiał coś z tym zrobić by nie żałować ongiś podjętych
              decyzji.

              Wątek zacząłem czytać od Waszych komentów a dopiero po nich zajrzałem do
              rekomendowanego przez Dokiego tekstu. Przygotowny przez Wasze komentarze
              spodziewałem się raczej czegoś w rodzaju "swojskich skórek"....i co zastałem?
              Młodego człowieka o prostym, czytelnym systemie wartości którego najchętniej
              utopilibyście wraz z jego teorią - " Niech idzie na dno ścierwo..!!!" Parszywa
              owca, prawda? :DD

              I nie zgłaszam tu postulatu by Dokiemu czy amerykańskiemu Doktorowi ściąć pół
              stawki ale musicie przyznać, że dysproporcje między Wami a personelem
              pomocniczym są porażające. Szczególnie w przypadku pielęgniarek
              anestezjologicznych..

              Doki absolutnie rozumiem Twoją chęć podwojenia dochodów. Ja mam tak od
              zawsze :))
              • Gość: Doctor z USA Oj, Swanik, dowcipasku! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 11.10.05, 22:39
                Moze i masz racje, ze nie powinienem TYLE zarabiac...
                Tylko - jak ja to, kurcze mam oddawac? Pacjentom? Ubezpieczycielom? Glupio
                jakos... Daja to biore i ciagle pisze na rachunku wiecej.
                A od 1.1.2006 znow zwiekszam stawki w cenniku o 10%... I tak jestem
                minimalista, bo Wy tu Drodzy Koledzy o zwiekszeniu pensji o 100% chetnie
                mowicie.
                Dla pocieszenia dodam, ze kiedy przyjechalem do USA jako stypendysta
                uniwersytecki - zylem miesiecznie za taka sume, na wspomnienie ktorej teraz nie
                wiem, czy byc dumny, czy raczej palic sie mam ze wstydu.
                • swan_ganz jeśli to Ci może pomóc to chętnie podam nr 11.10.05, 23:15
                  swojego konta..:) Chcesz?

                  Nie napisałem, że nie powinieneś TYLE zarabić tylko, że personel tak mało nie
                  powinie. Przyznasz chyba, że na Waszym tle to One naprawdę mają mizerię
                  finansową - bez względu na miejsce pracy. Moglibyście coś z tym zrobić....

                  Zaskoczyła mnie trochę Wasza, p. Doktorzy jednomyślność w ocenie tego "młodego
                  romantyka z Anglii" (niewątpliwie działał ze szlachetnych pobudek)
                  No bo pomyśl; Ty - USA, Docuk - Anglia, Doki - Belgia i krajowcy. Różne warunki
                  pracy, różna wysokość dochodów, różne doświadczenia, różne kultury w których
                  żyjecie, specjlizacje też pewnie różne a jaka imponująca jednomyślność w tej
                  kwestii nieszczęsnego biedaka.

                  Nie daj bóg - czynić zamach na Wszego dolara. Prędzej rękę odgryziecie :DDD
                  • Gość: docuk Re: jeśli to Ci może pomóc to chętnie podam nr IP: *.server.ntli.net 11.10.05, 23:53
                    A mnie zaskoczyłaby różnica zdań powiem szczerze.
                    Swan, aż się dziwię, że Cie tak to zdziwiło.Pozwól że parę rzeczy Ci naświetlę
                    (UK) -Polskę pozostawiam w spokoju bo sytaucja personelu medycznego jest
                    tam "prosta" -wszyscy dostają pensje stróża na budowie (z całym szacunkiem do
                    stróża)
                    Postawmy sprawę jasno: operujący chirurg czy instrumentariuszka w czasie
                    trudnego zabiegu onkologicznego musi podjąć decyzję czy widoczny bladożółty
                    paseczek tkanki to moczowód chorego czy zrost wywołany stanem
                    zapalnym.Podejmuje tą decyzję tak jak każe mu jego doświadczenie, wiedza i
                    intuicja.Pielęgniarka musi sprawne podać narzędzie (właściwe).Kto powie choremu
                    jak się obudzi-wie Pan w czasie zabiegu podczas usuwania nowotworu uszkodziłem
                    pański moczowód więc od dziś będzie Pan chodził z plastikowym woreczkiem.Kto
                    dostanie skargę, kto będzie rozmyślał w nieskończonośc nad tą chwilą? Czyja
                    rodzina poniesie emocjonalne konsekwencje tego zdarzenia ?Wymieniać mogę w
                    nieskończoność. Pielęgniarka czy chłopiec który przyniósł rano choremu basen?
                    Takich przykładów nie ma sensu pisać więcej.
                    Drugie-ten chłopiec jest na początku swojej drogi , mało widział mało wie. Nie
                    wiem np. że w szpitalu są pielęgniarki specjalistki (np epielpsy nurse-któa
                    potrafi zbadać chorego z padaczką lepiej niż on stażysta a nierzadko podobnie
                    jak doświadczony lekarz w trakcie specjalizacji).Pięlegniarka ta zarabia
                    przynajmniej 2 razy tyle co on tylko on niedoświadczony o tym nie wie.
                    Nie wie ile takich pielęgniarek jest w całym szpitalu bo pewnie jedyna
                    orientacją jaką na razie posiada jest gdzie jest główne wejście i stołowka.
                    Nota bene taka pielęgniarka nie raz da mu doświadczyć różnicy w posiadanej
                    wiedzy i doświadczeniu.To osobisty wybór pielęgniarki (podobnie jak i lekarza)
                    czy chce za wszelką cenę (wyrzekając się czasami wolnego czasu i odkąłdając na
                    później życie rodzinne) piąć się w hierarchi czy zadowala ją stan posiadania
                    jaki ma. Jeśli chce uczestniczyć w diagnozowaniu i "prowadzeniu" chorego, chce
                    i nie boi się wziąść większej odpowiedzialności to to robi i wspina się wyżej
                    będąc również za ten wysiłek odp wynagrodzona.
                    My to wiemy, dlatego Doki próbuje w jednym z pierwszych postów znaleść
                    okolicznośc łągodzącą.Jednomyślnośc nie wynika z miejsca wykonywania zawodu,
                    specjalizacji, kwoty brutto itp. Wynika z prostego faktu, "odrobinę" większej
                    orientacji w temacie jak wygląda rzeczywistość w skomplikowanym mechanzimie
                    opieki zdrowotnej.
                    Przecież to samo powiedział angielski konsultant co tylko potwierdza fakt, że
                    nie ma co do pewnych oczywistości dorabiać ideologii.Sam widzisz co się dzieje
                    gdy ideologia zastępuje myślenie.
                    Szlachetnośc to piękna cecha zwłaszcza w połączeniu z rozumem.Jeśli ma się mało
                    doświadczenia w temacie to rozum podpowiada posłuchac starszych.
                    > Nie daj bóg - czynić zamach na Wszego dolara. Prędzej rękę odgryziecie :DDD
                    Ty też pewnie bez walki nie oddałbyś służbowego laptopa, komórki i "służbowych"
                    kilometrów ;-).
                    Ad.
                    Daj znać czy mogę jakoś pomóc koleżance Twojej córki, szczegóły na email.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka