Dodaj do ulubionych

jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście program

11.10.05, 00:28
Marcinkowskiego?? Ci faceci nie wiedzą o czym mówią. Trzeba się ich bać...
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2961038.html
Obserwuj wątek
    • malkontent_jeden Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 00:34
      Ano chyba nie ma innego wyjścia. Oprócz drugiej Berezy Kartuskiej- tylko wtedy
      to Jaruzelski z Kiszczakiem pękną ze śmiechu. Ku.., historia to się jednak
      pastwi nad tym krajem chichocząc wyjątkowo złośliwie.
      • Gość: @ Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 11.10.05, 01:48
        Historia bedzie sie pastwic nad tym Krajem tak dlugo, jak dlugo Polacy nie
        naucza sie uzywac swej 'makowy'. Bozia sie najbardziej gniewa na tych, ktorzy
        zachwuja sie, z przeproszeniem, jak jakie pieski czy koty, kierujac sie tylko
        instynktem. A gdzie szare komorki, Rodacy?
        • malkontent_jeden Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 01:51
          Niestety, w brydza grywa jedynie znikomy odsetek , heh
    • pimpek_sadelko Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 11:04
      puste hasla. zaloze sie, ze kaczory i potencjalny premier nie wiedza co
      proponuja, jakie skutki spoleczne i ekonomiczne to bedzie mialo.
      ze spieprzaniem to prawda, pomijajac kwestie programu, to nie warto zyc w
      karju, w ktorym narod debili wybiera do rzadzenia.
      mowi sie, ze jakie spoleczenstwo takie rzady... przykro sie robi,jesli politycy
      sa naszym lustrem.
    • slav_ Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 14:32
      O ja ....!
      Przeczytałem, ciarki po plecach i resztki włosow dęba na głowie.
      Takiego konceru życzeń dawno nie widziałem.
      Samoobrona przy nich to skrajni liberałowie.
      Widzę że na lewo od pis-u to juz nawet ściany nie ma.
      • Gość: ooo Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 17:38
        nie czytam i nie ogladam, bo bym zdechła. czym prędzej spiepszam.
    • magosiaa Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 19:22
      Wypisz, wymaluj brzmi to jak znany wszystkim z dawnych lat komunikat o
      uchwałach po zjeździe plenum KC PZPR, aż się prosi żeby zakończyć "by Polska
      rosła w siłę, a ludzie żyli dostatnio". I straszno i śmieszno.
      • Gość: Położnik Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: 195.117.19.* 11.10.05, 19:30
        A co moga wymyśleć ludzie o gładkich półkulach ,zacząć trzeba tak:.
        Lekarz to taki sam człowiek jak ja!potem to tylko konsekwencje tego
        stwierdzenia.Lekarze i lekarki ,nie rozumiecie oni mają nas w dupie,i do czasu
        kiedy pacjent nie upomni się o swojego lekarza bedzie zawsze do dupy.No to na ra
        dbajcie o swój budżet i wspomnienia!
        • Gość: rosenblume Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.05, 19:57
          Spieprzajcie kochani. Z takim moralem kazdy pacjent na zachodzie was szybko
          rozszyfruje. Waszymi pacjentami beda ci z nizin spolecznych i inni zagubieni.
          Znamy, znamy. Ale to dluuuga droga do tego statusu. Przedtem jeszcze troche
          jezykowej praktyki na dyzurach, gdzie bedziecie grzeczniutko podcierac pupcie
          pacjentom. Powodzenia. Wywalajcie stad z korzyscia dla potencjalnych waszych
          ofiar.
          • connie1 Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 20:01
            jakoś moi koledzy nie podcieraja niczyich pupci ...od Anglii , Hiszpanii po
            Austalie...
          • slav_ Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 20:51
            Co cię gryzie, rosenblume ?
            • malkontent_jeden Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 12.10.05, 00:04
              Jakis kompleks gryzie rozyczke, bo chyba nie mszyce?
          • maszar Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 11.10.05, 21:02
            tak namawiając nas do wyjazdu radzę tobie mój drogi podszlifować swój rosyjski;
            inaczej możesz mieć kłopoty z dogadaniem się z moim następcą;
            • aloalo2001 Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 12.10.05, 19:30
              Rosjanie nie chcą przyjeżdżać do Polski, lepiej np. na Litwę. Po co uczyć się
              polskiego, jak można angielskiego. Poza tym znam kilku lekrazy co kończyli
              medycynę na Białorusi, a na moim oddziale odpracowywali potrzebne staże.
              Niestety jest bardzo duża róznica jesli chodzi o poziom nauczania, znajmomość
              leków i tak dalej.
          • docuk Perhaps 12.10.05, 00:26
            ...bo nawet nie wiem czy skończyłeś 18 a może jedynie 22 lata i myślisz że
            wiesz wszystko.
            "Waszymi pacjentami beda ci z nizin spolecznych i inni zagubieni. "
            Wiesz po wyjeździe niewiele w tym temacie się dla mnie zmieniło.Widzę i pomagam
            tym nizinom mówiącym w innym języku jak tylko mogę najlepiej bo mam do tego
            przede wszystkim środki. Mam środki żeby się uczyć i pomagać zagubionym jak
            najlepiej.Nie jestem w przeciwieństwie do ciebie arystokratą więc nie wiem co
            to znaczy nizina społeczna -przybliż mi choć trochę to pojęcie (jakaś kwota
            brutto, może jakiś status np. posiadanie malucha lub jeżdzenie autobusem to
            nizina a już np opel to klasa średnia) Taką masz kategorie wartości-żal mi cie.
            Przedtem jeszcze troche
            > jezykowej praktyki na dyzurach, gdzie bedziecie grzeczniutko podcierac pupcie
            > pacjentom.
            Jeśli chodzi o język to mogę ci zaproponowac darmową lekcję:
            Cytuję: "Perhaps we would all feel a lot better if our charitable acts were a
            little less grudging, and if we took occasional risk"
            Zaryzukuj i zrób coś czasem dla drugiego-np nie nazywaj go niziną.Jak dla
            ciebie na początek będzie to wielki krok.
            Powodzenia.
            P.S.(nie do Ciebie "wyżyno")
            POŁOŻNIKU !!!!!
            Gdzie jesteś z tym wiosłem, pomocy !!!!
            • docuk Rosen coś tam "wyżyno" perhaps jest do ciebie 12.10.05, 00:28
              • Gość: rosenblume Re: wyjasnienie dla madralinskich IP: *.pools.arcor-ip.net 12.10.05, 17:14
                Nizinki to, ci za ktorych ubezpieczenie placi podatnik. Slabeusz spoleczny,
                albo spekulant na zasilku. Widac, ze jeszcze dlugo poza krajem nie pracujecie.
                Rozejzyjcie sie zdziebko wokol, poza czubeczek wlasnego noska. Nie chodzi o
                marke samochodu, na ktore lakomie popatrujecie. Czasem rowerek moze byc zbyt
                drogi i zbyt smieszny w swej prostocie dla slabeusza. Znam profesorow, ktorzy
                do pracy w klinice wlasnie na rowerku, bez (h)opla, a mimo to wyzyny.
                • Gość: Położnik Re: wyjasnienie dla madralinskich IP: 195.117.19.* 12.10.05, 20:24
                  Uwaga wiosło!Panie kwiatek róży musisz być politykiem,jasne że wyjadą Tobie to
                  nie przeszkadza,a dokąd zdąża państwo swiadomie pozbywające się ELIT
                  społecznych i niszcząc zdrowie społeczeństwa?O biednych nie dbamy o
                  bezrobotnych też o wykształconych też o ludzi kultury tez o starych też,o kogo
                  dbamy?
                  • ugarit zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) to 13.10.05, 14:31
                    spróbujcie wcześniej sensownie oddać głos wyborczy....

                    Posłuchacie dzisiejszych konferencji PO i PIS-u na temat reformy służby.
                    Zobaczcie kto krytykuje proponowane przez PIS zmiany...
                    Rzeczywiście ci którzy tam byli, ze strony PO, zależy najmniej by cokolwiek
                    zmieniać. Im jest w obecnym systemie tak dobrze, że będą bronić tej patologi do
                    kropli krwi ostatniej. Bo jak przegrają ....

                    To będzie to prawdziwy koniec mafijnych układów profesorsko-ordynatorsko-
                    farmaceutycznych.
                    Oni rzeczywiście nie emigrują za granicę za chlebem. Znacie kogoś z luminarzy
                    życia medycznego kto wyjechał ??? W tej chwili Wy zapierniczacie a kasuje kto
                    inny, zostawiając Wam tylko smród z przyjętych kopert.

                    Zwykli lekarze mogą wreszcie coś zrobić dla siebie i swoich rodzin a Wy mówicie,
                    że to będzie koniec świata? No chyba, że sami jesteście szefami.
                    Wtedy rzeczywiście - macie o co walczyć....

                    Ja też mam cholerne wątpliwości ale uważam, że jest to jedyna szansa na zmianę.
                    Tak by nie było już służby a zaczął być p.Doktor.

                    PS; a tak między nami; powiedz mi co takiego możecie utracić? Czym ryzykuje
                    polski zwykły lekarz gdy Kaczka będzie szefem? - 1200 netto? :)

                    (post został przeniesiony z innej rozmowy na tym forum ale tu chyba jest
                    bardziej rzeczowy)
                    • aloalo2001 Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 13.10.05, 14:44
                      To będzie to prawdziwy koniec mafijnych układów profesorsko-ordynatorsko-
                      > farmaceutycznych.
                      > Oni rzeczywiście nie emigrują za granicę za chlebem. Znacie kogoś z luminarzy
                      > życia medycznego kto wyjechał ???

                      Znam kilku.
                      • aelithe Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 14.10.05, 09:55
                        To trzeba by było wprowadzić odpłatnośc za opiekę medyczną albo kasy chorych,
                        któryzhc nigdy nie było w polsce.
                    • malkontent_jeden Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 13.10.05, 14:49
                      Chytrusek... przyznaj sie jeszcze jak to na tym innym watku kazales NAM
                      WSZYSTKIM zaszywac kieszenie- jakos na profesorow i szarakow nie dzieliles- coz,
                      demagogia to piekna sztuka.
                      Pisze tutaj, poniewaz przeniosles watek, a ja jakos nie doczytalem sie slowa
                      "przepraszam".
                      Zas co do meritum twojego postu- takich obietnic od kilkunastu lat byly juz
                      dziesiatki i zadna nie zostala spelniona. Przy czym obiecywali jedni i drudzy,
                      ongis towarzysze dzisiaj adwersarze. Sztuczny miód zostaw sobie do piernika.
                      • ugarit Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 13.10.05, 15:07
                        Nie żaden chytrusek tylko tu nasza rozmowa jest bardziej na miejscu...
                        Gdybym znalazł ten post wcześniej to tu bym to napisał.

                        Tak, rzeczywiście wygrana Kaczki spowoduje, że w kieszeniach będą tylko tik-
                        taki. Ale jak sam zauważyłeś Ty i tak nic innego tam nie nosisz..... Co
                        przecież nie oznacza, że zjawisko korupcji nie istnieje tylko, że akurat Tobie
                        nikt nie chce nic dać..:) Zbyt dużo ludzi miało z tym doświadczenie by było to
                        tylko i wyłącznie zjawisko medialne. Prywatnie Ci powiem, że uważam zajęcie
                        trzeciego miejsca wśród najbardziej skorumpownych zawodów za zasłużone.

                        Obietnice które do tej pory były składane z czyich ust padały? Kaczki? czy też
                        może kolejnego przedstawiciela GTW ?

                        Wiesz dlaczego mam ,ograniczone - przyznam , ale jednak zaufanie do Kaczek?
                        Bo te ptaki były już przy żłobie, tworzyły nam zręby III RP i gdyby byli
                        zainteresowni robieniem kasy to zrobili by to już dawo temu. Byli przecież
                        jednymi z ważniejszych w dawnej "S". Jeśli mieliby defekt moralny to obecnie
                        mogliby być bardzo bogatymi ludżmi leżkującymi na Bahama. Mogli bardzo wysoko
                        latać bo mieli skrzydła....
                        • malkontent_jeden Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 13.10.05, 15:22
                          ugarit napisał:

                          > Nie żaden chytrusek tylko tu nasza rozmowa jest bardziej na miejscu...
                          > Gdybym znalazł ten post wcześniej to tu bym to napisał.
                          >
                          > Tak, rzeczywiście wygrana Kaczki spowoduje, że w kieszeniach będą tylko tik-
                          > taki. Ale jak sam zauważyłeś Ty i tak nic innego tam nie nosisz..... Co
                          > przecież nie oznacza, że zjawisko korupcji nie istnieje tylko, że akurat Tobie
                          > nikt nie chce nic dać..:) Zbyt dużo ludzi miało z tym doświadczenie by było to
                          > tylko i wyłącznie zjawisko medialne. Prywatnie Ci powiem, że uważam zajęcie
                          > trzeciego miejsca wśród najbardziej skorumpownych zawodów za zasłużone.

                          Kochaniutki!
                          Bycie łapowkarzem nie zalezy od tego czy ktos mi chce cos dac, tylko od tego,
                          czy ja wykonywanie swoich obowiazkow uzalezniam od niezasluzonej gratyfikacji-
                          czytaj "wymuszam lapowe"- twoje wywody coraz bardziej zalatuja hipokryzja.
                          Co do rankingow korupcji- dziennikarze sa w nich w scislej czolowce. Nic
                          dziwnego ze swiat oczyma mediow nie jest taki jaki jest, ale taki jakim media
                          chca go pokazac.

                          P.S. nadal nie widzialem slowa "przepraszam"


                        • Gość: Doki Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.05, 15:23
                          > Tak, rzeczywiście wygrana Kaczki spowoduje, że w kieszeniach będą tylko tik-
                          > taki.

                          Chcesz sie zalozyc? Kaczynski, jak przystalo na socjaliste (wprawdzie krypto,
                          ale zawsze) chce stworzyc system scentralizowany i pozbawiony sektora prywatnego
                          (w finansowaniu). Dobra, wiem, ze to uproszczenie, ale do tego sie to sprowadza,
                          procz zwyczajowe gadanie o powszechnej i bezplatnej. Taki system prowadzi do
                          niedoborow, a stad juz prosta droga do czego? Do "zalatwiania", drogi ugaricie,
                          a zalatwia sie za pieniazki. System proponowaany przez kaczory jest z
                          kradzionego ksiezyca wziety.

                          > Bo te ptaki były już przy żłobie, tworzyły nam zręby III RP i gdyby byli
                          > zainteresowni robieniem kasy to zrobili by to już dawo temu.

                          Widze to troche inaczej. Kaczki swego czasu tak sie rozpychaly przy zlobie, ze
                          zostaly odegnane. Teraz wracaja, i badz pewien, ze sa glodne...

                          > Jeśli mieliby defekt moralny to obecnie
                          > mogliby być bardzo bogatymi ludżmi leżkującymi na Bahama. Mogli bardzo wysoko
                          > latać bo mieli skrzydła....

                          Zauwaz, ze to nie tylko blizniacy, ale caly ich entourage musialby byc bez
                          skazy. Czy za nich tez tak latwo poreczysz?...

                          A tak poza tym to zycie nie sklada sie z samej medycyny. Program Kaczynskiego
                          jest gorszy takze w wielu innych punktach, wiec pytanie na kogo glosowac w
                          drugiej turze jest raczej trywialne.
                      • ugarit Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 13.10.05, 15:19
                        a zapomniałem dodać, że przepraszam. Przepraszam za moje przypuszczenia
                        dotyczące Twoich kopert. I w sumie to nie jest tak bardzo istotne czy nie
                        bierzesz bo nie dają czy też Ty odmawiasz. W ciemno mogę założyć, że normalny
                        lekarz zdecydowanie woli otrzymać normalną, w miarę wysoką pensję niż wypasioną
                        kopertę (nawet gdy to format A4).
                        A tak już całkiem prywatnie to powiem, że pisząc to co wyżej wyprodukowałem
                        postwiłem się trochę w pozycji "karpia marzącego o wigilii" Ale czasem naprawdę
                        ciężko się ogolić.....
                        • malkontent_jeden Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 13.10.05, 15:23
                          Pozno przeczytalem, przyjmuje.
                          • malkontent_jeden Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) 13.10.05, 15:27
                            Aha, i w jednym przyznaje ci swieta racje. Zamiast spieprzac, nalezaloby
                            wiekszosci "jelyty polytycznej" powiedziec...no co?
                    • Gość: encorton1 Re: zamiast spieprzać (to zawsze zdążycie zrobić) IP: *.chello.pl 13.10.05, 16:47
                      > To będzie to prawdziwy koniec mafijnych układów profesorsko-ordynatorsko-
                      > farmaceutycznych.

                      Łapiński mówił to samo - też wszystkim udowadniał, że zbawi świat. Krytykow
                      oskarżał o o przynależność do różnych sitw, grup minteresów itp itd. Jaki jest
                      skutek jego "zbawczej misji" - każdy widzi. Kaczorki ze swoim planem socjalizmu
                      w służbie zdrowia odniosą podobny skutek.
                • Gość: docuk Górski rower IP: *.server.ntli.net 13.10.05, 17:36
                  > Nizinki to, ci za ktorych ubezpieczenie placi podatnik. Slabeusz spoleczny,
                  > albo spekulant na zasilku.
                  Dla mnie nie robi różnicy kogo leczę to raz, dwa gdybym rozumował twoimi
                  kategoriami to NIE MÓGŁBYM wykonywać swojego zawodu. Nie życzę ci bolesnego
                  zderzenia z nizinkami ale przydałby ci sie jako doświadczenie życiowe kontakt z
                  ziemią -choćby po to żeby zrozumieć że nie zawsze jest się pięknym, młodym
                  zdowym i bogatym.Widać jeszcze mało wiesz o życiu -nie szkodzi nauczy.
                  >Czasem rowerek moze byc zbyt
                  > drogi i zbyt smieszny w swej prostocie dla slabeusza
                  Doprawdy zbyt skomplikowane tory myślenia na moją "niziną" głowę, co ma
                  słabeusz (jeszcze jaki?wyjasnij) do rowera.Tyle co kangur do szcoteczki do
                  zębów. Nie rozumiem (dlatego trudno dyskutować) ale szanuje twoje prawo do
                  wyrażania opinii.
                  >Znam profesorow, ktorzy
                  > do pracy w klinice wlasnie na rowerku, bez (h)opla, a mimo to wyzyny.
                  Sorry wyjaśnij mi związek między dojeżdzaniem do pracy na rowerze a wyżynami na
                  które się z lubością powołujesz.
                  P.S.
                  A co powiesz np na dojeżdzanie kolejką miejską do pracy. To już zupełne dno
                  czy może jednak jakiś rodzaj wyżyny ?Przeczytałem twój post znajomemu
                  anglikowi, który na codzień dojeżdza kolejką. Jak odpiszesz czy to dno czy
                  wyżyna napisze ci gdzie pracuje. :-D
                  • Gość: rosenblume Re: Górski rower IP: *.pools.arcor-ip.net 13.10.05, 18:19
                    No jeszcze lepiej! Ale przyznam, ze schlebiasz mi tymi miezdunarodnymi
                    konsultacjami.
    • Gość: easy tu też politykujecie? No to macie "pożywkę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 23:30
      PO napewno zabezpieczy wasze interesy. Zgodnie zresztą z zasadami Tuska :)

      "Głos Wybrzeża" opisał w sobotę układ gdański, czyli powiązania polityczne i
      gospodarcze w rodzinnym mieście szefa Platformy Obywatelskiej Donalda
      Tuska.Według gazety, układ funkcjonuje w czworokącie: Fundacja Liberałów,
      Fundacja Dar Gdańska, biuro poselskie Tuska i urząd miejski. Tworzący układ
      politycy PO znają się jeszcze z czasów Kongresu Liberalno-Demokratycznego.
      Gdańsk jest wszak kolebką nie tylko "Solidarności", ale także rodzimych
      liberałów.
      Jak pisze "Głos Wybrzeża", Fundacja Liberałów (w której radzie zasiada Tusk)
      zarabia na wynajmowaniu Tuskowi lokalu na jego biuro poselskie. Płaci za to
      Sejm. Fundacja Liberałów wynajmuje też lokal wydawnictwu Millenium Media,
      którego szef kieruje też Fundacją Dar Gdańska. Firma MM, podobnie jak wcześniej
      Dar Gdańska, wydaje albumy o Gdańsku, kupowane chętnie na nagrody i upominki
      przez urząd miejski rządzony przez miejscowych polityków PO. Swój udział w
      powstawaniu albumów miał Tusk, który pobierał za to honoraria.
      Jesienią ubiegłego roku wybuchł skandal wokół innego układu byłych KLD-owców,
      zwanego układem warszawskim. Według "Rzeczpospolitej", byli działacze dawnej
      partii Tuska i sekretarza generalnego PO Pawła Piskorskiego pomogli zbudować
      imperium biznesowe Wojciecha Ławniczaka. Biznesmen zarabiał na kontraktach dla
      miasta załatwianych przez samorządowców. W sprawie nazwanej aferą mostową
      instytucje państwowe nie dopatrzyły się złamania prawa, a prokuratura nie
      chciała prowadzić śledztwa, obecnie jednak nie wyklucza podjęcia go na nowo.
      Platforma odcięła się od afery nakładając kary partyjne na niektórych jej
      bohaterów. Ukarani, m.in. poseł Jerzy Hertel, mieli pretensję do Piskorskiego,
      byłego prezydenta Warszawy, że ich nie bronił. "Gazeta Wyborcza" pisała jednak,
      iż Piskorski woli trzymać się na uboczu, gdyż otacza go atmosfera dwuznaczności
      powstała w czasach, gdy był prezydentem. Musiał tłumaczyć się wtedy ze swojego
      majątku. Dla wielu tłumaczenia, że wzbogacił się na giełdzie i handlu antykami,
      nie były przekonujące.
      KLD-owska przeszłość ciągnie się również za innym z czołowych posłów PO
      Januszem Lewandowskim. Od wielu lat ma kłopoty z prokuraturą. Chodzi o błędy w
      prywatyzacji w okresie, gdy był ministrem przekształceń własnościowych, dwóch
      spółek skarbu państwa: KrakChemii i Techmy. Straty oszacowano na 2 mln 389 tys.
      zł. Lewandowski twierdzi, iż jego wina jest wyolbrzymiana z powodów
      polityczych. W ubiegłym roku zasiadł jednak na ławie oskarżonych przed
      krakowskim sądem.
      Byli działacze KLD, jeśli nie kontynuowali kariery politycznej np. w
      Platformie, to realizowali się w biznesie. Trzy lata temu zrobiło się głośno o
      Jacku Merklu, byłym pośle KLD. Kiedy jego spółka 4Media przejęła w 2001 r.
      dziennik "Życie", spekulowano, że stanie się ono gazetą Platformy. Okazało się
      jednak, że to przejęcie doprowadziło do zniknięcia dziennika z rynku na ponad
      rok (niedawno powrócił z nowym właścicielem).
      Firma Merkla powstała na zasadzie tzw. wydmuszki. Były polityk KLD opanował ze
      wspólnikami będącą na skraju bankructwa spółkę giełdową Chemiskór, zmieniając
      nazwę na 4Media. Jej akcjami z nowych emisji płacono za kolejne tytuły prasowe.
      W ten sposób usiłował zbudować koncern medialny unikając własnych inwestycji.
      Wydawane przez 4Media tytuły zaczęły upadać w atmosferze skandalu. Dziś
      warszawska prokuratura prowadzi dwa śledztwa dotyczące 4Mediów, m.in. w sprawie
      podawania nieprawdy w informacjach przekazywanych Komisji Papierów
      Wartościowych i Giełd.
      Dawnym partyjnym kolegą Tuska był zastrzelony minister sportu w rządzie AWS
      Jacek Dębski. W KLD wylądował na początku lat 90. Zdobył zaufanie Tuska stając
      się - jak pisała "Gazeta Wyborcza" - facetem od specjalnych poruczeń. Jako jego
      osobisty wysłannik zaprowadzał porządek w terenowych strukturach Kongresu.
      Wyrzucił m.in. z partii aferalnego biznesmena Janusza Baranowskiego, szefa
      częstochowskiego KLD. Zanim do tego doszło, Baranowski nie tylko zdołał sam
      rozsławić Kongres, ale w 1991 r. namówił też do złego senatora KLD Andrzeja
      Machalskiego, który był jednocześnie szefem rady nadzorczej KGHM w Legnicy.
      Chodziło o poręczenie przez kombinat weksli na sumę siedmiu miliardów starych
      złotych. Wkrótce okazało się, że za zobowiązania Baranowskiego musiał zapłacić
      KGHM. Biznesmen został zaś skazany na karę więzienia za to, że uciekając przed
      komornikiem pozbył się swojego majątku.
      Kongres miał problemy również z senatorem Andrzejem Rzeźniczakiem, ściganym w
      1993 r. przez prawo za prowadzenie prywatnej agencji lokacyjnej bez licencji
      NBP. W 2001 r. został aresztowany pod zarzutem wyłudzenia z banków pięciu
      milionów złotych inny biznesmen z KLD Zenon Michalak, poseł I kadencji i lider
      partii we Wrocławiu. W tym samym roku na Pomorzu policja zatrzymała byłego
      posła Kongresu Jarosława Ulatowskiego i jego wspólników, podejrzanych o
      wyłudzenie ok. miliona zł z tytułu zwrotu podatku VAT.
      Były poseł Kongresu Wojciech Wardacki został w okresie rządu AWS szefem rady
      nadzorczej PKP, powołanej według klucza politycznego. Rada przedłużyła żywot na
      kolei prezesa spółki Jana Janika, który - jak się później okazało - zadłużył
      PKP na miliard złotych. Samorządowiec z Kongresu Andrzej Gałażewski został za
      rządu Jerzego Buzka wicewojewodą śląskim, zastępcą Marka Kempskiego. Obaj
      stracili fotele, kiedy w kierowanym przez nich urzędzie wybuchła afera
      korupcyjna. "
    • Gość: Patryk A co ma się zmienić? IP: *.visp.energis.pl 14.10.05, 12:45
      Szczegóły,kosmetyka,trochę kolejnych haseł "pod publiczkę"."Publiczka" to
      pauperyzujący się biały personel i coraz to bardziej dotknięci
      brakiem "bezpłatnej i ogólnodostępnej" opieki zdrowotnej pacjenci.
      Nie emocjonowałbym się specjalnie tym czy innym programem-trzeba lat i
      determinacji (nie mówiąc o pieniądzach), by postawić ten system "na nogi".

      Wyjechać zamiast głosować-prościej i zdrowiej.
    • Gość: GTelega Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: 141.106.109.* 14.10.05, 15:52
      Program specjalnie mnie nie dziwi, jest taki jacy sa Polacy. Lubimy dramatyczne
      gesty i zmiany teraz i zaraz wiec mamy program oferujacy cudowne rozwiazania
      problemow bez zrozumienia mechanizmow, ktore do tyc problemow prowadza.

      Nie lubimy korupcji, wiec mamy program by wiasc za morde i korupcje wybic z
      glowy, zamias zastanowic sie jak uczynic uczciwosc oplacalna.

      Chcemy by srodki na ochrone zdrowia byly wydawane rozsadnie, wiec bedziemy
      mieli ministerstwo do wydawania pieniedzy, nie zwracajac uwagi na to, ze w
      efektywnosci wydawania pieniedzy rynek zlozony z polanalfabetow pobije
      wyedukowanego ministra bez wiekszego wysilku.

      Checemy by bylo za darmo, ale nie chcemy za to placic, placmy wiec z BUDZETU,
      by trudniej bylo zauwazyc zaleznosc miedzy podatkiem a wydatkami.

      Tak mozna by bez konca...

      Siedze sobie na balkonie i obserwuje jak czapla laduje na wodzie, i jak odbicie
      zolto czerwonych lisci drzew rozpada sie w chaotyczna mozaike. Mysle, ze
      jestescie zbyt blisko tego wszystkiego. Ze zdziwieniem obserwujecie powyborcza
      goraczke (po wyladowaniu kaczek:-). Ale jezeli sie przyjrzec na krajobaz to
      trudno sie dziwic. DOPUKI SPOLECZENISTWO NIE ZACZNIE DOMAGAC SIE RYNKOWEJ
      SLUZBY ZDROWIA NIC SIE NIE ZMIENI. Z mojej perspektywy drzewa i woda nie
      zmieniaja sie nawet wtedy gdy wyladuje czapla, o kaczkach nie wspominajac...
    • aelithe Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 14.10.05, 16:27
      Na razie nie ma jednej rzeczy, skąd wziąść dodatkowe pieniądze.
      Jedyną możliwością racjonalizacji wydatków byłaby kontrasygnata chorych.
      • Gość: GTelega Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: 65.90.124.* 14.10.05, 17:51
        > Na razie nie ma jednej rzeczy, skąd wziąść dodatkowe pieniądze.

        W Polsce nikt nigdy sie nie zastanawial jak zaplacic za sluzbe zdrowia.
        Dlaczego PiS mialby to robic, jezeli dla spoleczenstwa "za darmo" jest
        najwazniejsza wlasciwoscia sluzby zdrowia?

        Postepowanie PiS-u wcale mnie nie dziwi, bardziej dziwi mnie ZDZIWIENIE
        forumowiczow. Czego sie spodziewaliscie???

        Postawa spoleczenstwa jest dzis taka sama jak 14 lat temu gdy opuszczalem
        wierzby na rozstajach. Naiwnosc tych, ktorzy wierza w to ze politycy zmienia
        sluzbe zdrowia WBREW spoleczenstwu jest slusznie ukarana przez niewolnicza
        prace w Polskiej sluzbie zdrowia. Rzeczywistosc jest taka, ze spoleczenstwo
        zmienia politykow by utrzymac status quo.
        • aelithe Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 17.10.05, 08:15
          Status quo juz nie da się utrzymać. Mimo, że rząd robi wszystko, aby
          uniemożliwić powstanie prywatnmego sektora medycznego to i tak on powstaje.
          Mówię o naprawdę prywatnym, a nie prywatnych gabinetach na bazie prywatnych
          klinik w publicznych szpitalach. Opieka medyczna w Polsce jest wyjątkowo tania,
          co doceniają chorzy i provoderzy ( prywatni) w wielu krajach europy. Dzięki
          temu zaczyna powstawać na prawdę solidna baza do rozwoju prywatnego sektora.
          Kiedy wchłoną większość zdolnych nieskorumpowanych zabiegowców, na prawdę nie
          chciałbym być Polskim Pacjentem w społecznych szpitalu.
          Odwlekanie w czasie "prawdziwej" reformy systemu opieki medycznej doprowadzi
          tylko do tragedii jak w UK, gdzie ze względów politycnzych reanimuje się trupa
          NHS.
          • Gość: GTelega Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: *.wi.res.rr.com 18.10.05, 04:38
            > Odwlekanie w czasie "prawdziwej" reformy systemu opieki medycznej doprowadzi
            > tylko do tragedii jak w UK, gdzie ze względów politycnzych reanimuje się
            > trupa NHS

            Nie mam nic na przeciwka Twojej logiki. Nawiasem moiwac w porownaniu z trupem
            NHS Polska sluzba zdrowia wygalda jak zwloki w stanie posunietego rozkladu.
            Problem jest nie w logice ale w tym by Polskie spoleczenstwo ta logike
            zaakceptowalo.

            > Mimo, że rząd robi wszystko, aby
            > uniemożliwić powstanie prywatnmego sektora medycznego to i tak on powstaje.

            Nie da sie ukryc postep jest. Jest troche preznych klinik specjalistycznych w
            wiekszych miastach. Jest kilka szpitali z zakresem uslug na poziomie szpitala
            powiatowego. Bylbym jednak zaskoczony gdyby "prawdziwy" sektor prywatny (nie
            prywata na panstwowym) dawal wiecej niz wiecej niz 10% uslug. Wiec jezeli 15
            lat daje 10% to kiedy bedziemy mieli system prywatny porownywalny z panstwowym?
            O ile ktorykolwiek z nas tego dozyje to... bedzie to wielki sukces medycyny.
            • aelithe Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr 18.10.05, 09:07
              W Wielkiej Brytanii coraz wiecej osob dostrzega potrzebe wprowadzenia doplat do
              leczenia. Nawet nisko zarabiajacych. Po prostu maja swiadomosc, ze nie stac ich
              na leczenie prywatne, a w NHS czekajac rok na chemioterapie nie maja szans
              przezyc 5 lat.
              W Polsce mimo wszystko jakos ten trabant "Sluzba Zdrowia" jakos sie trzyma, co
              prawda na sznureczkach, ale jeszcze. Kwestia czasu kiedy sie rozleci.
              W naszym kraju nie mamy z prawdziwego zdarzenia sektora prywatnego. Jest kilka
              placowek prywatnych, czasem nawet bardzo drogich, ale jakosc uslug nie zawsze
              jest tam najwyzszych lotow.
              Polski system ochrony zdrowia opiera sie na Paniach Doktorkach, ktore gotowe sa
              pracowac za darmo, oraz na hobbystach pracujacych 400 godzin miesiecznie. W
              chwili obecnej nie ma chlonnego sektora prywatnego, ktory by dokonal odsiewu
              lekarzy z opieki panstwowej. Z reguly prywatnej gabinety sa dodatkiem do
              prywatnej kliniki w publicznym oddziale. Jednak coraz czesciej podpisuja z
              POlskim sektorem medycznym umowy providerzy z Zachodu. Wiele firm zajmujacych
              sie swiadczeniem uslug typu szpitalnego na swiecie, jest gotowych zainwestowac
              w Polsce, oczywiscie w oparciu o NIemieckich, Dunskich, czy Angielskich chorych.
              W Polsce brak jest szkolenia nowych specjalistow, jest duzy odplyw
              wyszkolonych - emigracja, emerytury; jesli dodamy do tego odplyw
              do 'prawdziwego' sektora prywatnego - to mamy zawalenie sie publicznej ochrony
              zdrowia w Polsce.
              • Gość: anabel Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: 80.146.176.* 18.10.05, 20:01
                Polska sluzba zdrowia jeszcze dlugo sie nie rozleci, bo znakomita wiekszosc
                lekarzy akceptuje te sytuacje i bedze pracowac za marne grosze. Najwyzej troche
                ponarzeka na forum.
                • Gość: GTelega Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: 141.106.111.* 18.10.05, 21:46
                  Mysle, ze masz racje. Wiekszosc Polskiego spoleczenstwa jak i wiekszosc
                  Polskich lekarzy zinternalizowalo komunistyczne zasady, ze leczenie
                  jest "sluzba" a nie zawodem, ze dostep do leczenia jest "prawem" a nie
                  zakupiona usluga.

                  O ile w bardziej swiatlych okolicach pojawia sie zrozumienie rynku, ogol ciagle
                  reaguje panicznym lekiem na pomysl zaplacenia rynkowej ceny za usluge medyczna.
                  Bez drastycznej zmiany tego myslenia na zmiany nie ma co liczyc.
                • Gość: docuk Dystrybucja IP: *.server.ntli.net 18.10.05, 22:22
                  Masz racje, system się nie rozleci bo istnieje białe niewolnictwo.Niewolnik
                  żeby pracować musi bac się knuta, kóry trzeba w ręku jego Pan.Tym Panem jest
                  profesor/ordynator a knutem persepktywa zesłania do poradnii, zabrania sali
                  chorych przynoszącej lwią część nieopodatkowanych dochodów lub najgorsze kara
                  wygnania.
                  Ordynatorzy nie wypuszczą z ręki owych nielegalnych kilkunastu miliardów
                  złotych, które skołowane społeczeństwo wpycha im do kieszeni.Jednocześnie
                  towarzystwo to obdarowując się tytułami, zamieszczając komentarze do nie swoich
                  artykułów, "przeskakuje" w swej karierze akademickiej z roku na rok dzięki
                  pracom pisanym przez swoich asytstentów i utrzymuje stały kurs. Dlatego Ci,
                  którzy powinni być orędownikami zmian są jej gorącymi przeciwnikami.Ten stan im
                  w zupełności odpowiada.Kto z nich przy zdrowych zmysłach dobrowolnie zrezygnuje
                  z nieopodatkowanych dochodów sięgających min. kilkudziesięciu tysięcy złotych
                  miesięcznie.W przyrodzie musi panować równowaga, więc cała reszta lekarskiej
                  braci musi zadowolić się pensją sprzątaczki z 20 letnim stażem lub
                  marną "stówką" wciskaną "w tajemnicy" na korytarzu.Ilości pieniędzy w systemie
                  nie da się gwałtownie zwiększyć, należałoby przede wszystkim zmienić ich
                  dystrybucję a to z wiadomych względów nikomu nie jest na rękę. Panu
                  profesorowi/ordynatorowi bo straciłby dochody na poziomie niektórych kolegów z
                  tzw Zachodu a zamiast tego musiałby zadowolić się o wiele mniejszą legalną
                  pensją. Ani również pacjentowi, kóry nie miałby tematu do rozpisywania się.W
                  w/w sytuacji gdzie przeciwko lekarzom jest "odurzone gazetowymi wypocinami" jak
                  również ich bezpośredni przełożeni żadne zmiany nie są możliwe.W takim wypadku
                  wyjście zaproponowane przez Patryka wydaje się jedynym rozwiązaniem problemu
                  niskich zarobków.
                  • crazy.diamond Cieszę się,że jest tu kilka osób o zdrowym umyśle! 19.10.05, 10:57
                    Przesyłam pozdrowienia, dla docuka, GTelega, aelithe, anabel i Patryka.

                    Podpisuję się pod waszymi postami oburącz!!
                    • Gość: anabel Re: Cieszę się,że jest tu kilka osób o zdrowym um IP: 80.146.176.* 19.10.05, 14:43
                      wybralam przychodnie dobrowolnie, moj ordynator zalowal, ze odchodze. Z pracy
                      bylam zadowolona, ale nie moglam sie sprywatyzowac ( nie weszlam w lokalne
                      uklady). Teraz wyjechalam, bo nie chcialam byc dluzej bialym niewolnikiem.
                      Zarabiam dobrze, mam juz uznana speclalizacje. Naprawde polecam. I moze mi
                      wytlumaczycie, dlaczego wiekszosc z nas daje soba pomiatac i nie odwazy sie
                      sprzeciwic. Przychodnia to naprawde nie jest zle miejsce.
                  • aelithe Re: Dystrybucja 19.10.05, 11:55
                    Ja bym się z tobą nie zgodził doki. Mimo wszytsko należy zaufać rynkowi.
                    Wprawdzie dzisiaj mamy tak duże bezrobocie, że lekarze nie odchodza, jak na
                    zachodzie do innych lepiej płatnych zawodów, ale mimo wszystko liczba lekarzy w
                    Polsce maleje. Po pierwsze emerytury, po drugie wyjazdy.
                    Maleje przede wszystkim ilość wykwalifikowanych specjalistów. "Ścieżka zdrowia"
                    jaką urządziło grono profesorskie naszym młodszym kolegom skutecznie
                    uniemożliwia uzyskanie kwalifikacji specjalisty.
                    Przez wiele lat zmiany w Polsce były niemożliwe. Zakaz sprzedaży ubezpieczeń
                    kosztów leczenia, wysokie ceny sprzętu i badań diagnostycznych, wysokie
                    wymagania lokalowe nałożone przez przepisy. Obecnie stajemy się krajem
                    otwartym. Niewolnicza pracę personelu medycznego zauważył zachód i docenia to.
                    Coraz więcej pacjentów z zachodu leczy się w Polsce. Nie tylko prywatnie, ale
                    także z ubezpieczalni.Jest kwestią czasu, kiedy zaczną rosnąć stawki usług
                    medycznych. Już obecnie tgw. społeczna opieka specjalistyczna opiera się na
                    panswtowych jednostkach , w których rolę specjalistów pełnią rezydenci i
                    doktoranci z 2 - 3 letnim doświadczeniem po stażu, za 8 złotych od parady? z
                    których otrzymują część. Rośnie lobby prawnicze i wydaje mi się, że dość szybko
                    zacznie sie domagać różnego rodzaju kompensacji.
                    Problem, który widzę to nie problem lekarzy. Fakt są sflustrowani, ale
                    podejrzewam, że dośc szybko się zmieni ich sytuacja, ale chorych. Wydaje mi
                    się, że za kilka lat zastaną szpitale bez pielęgniarek i lekarzy. Obasadzonme
                    przez łapowników, emerytów i młodych lekarzy bez doświadczenia.
                    • Gość: GTelega Re: Dystrybucja IP: 209.218.86.* 19.10.05, 23:09
                      > Niewolnicza pracę personelu medycznego zauważył zachód i docenia to.
                      > Coraz więcej pacjentów z zachodu leczy się w Polsce.

                      Widze w tym pewna nadzieje, bedzie to jednak ograniczone do waskich dziedzin
                      diagnostycznych (np. radiologia) i jednorazowych zabiegow (np usuniecie zacmy,
                      wymiana stawow biodrowych), nie wyobrazam sobie leczenia cukrzycy czy
                      niewydolnosci watroby "przez granice". Powstanie tez problem, ze jezeli ktos
                      jest wystaczajaco dobry by leczyc zachodnich pacjentow tanio w Polsce, dlaczego
                      nie moglby ich leczyc drogo za granica.

                      Stawki zaczna rosnac tylko wtedy, gdy bedzie w Polsce wystaczajaco duzo ludzi,
                      ktorzy beda chcieli zaplacic za ulugi medyczne. Nie zapominaj, ze dopuki bedzie
                      dzialal panstwowy system bedzie konkurencja ze strony darmowych uslug. Tak jak
                      to widze dla 90% Polakow "za darmo" bije na glowe "sprawnie i fachowo".

                      Zgadzam sie, ze to kwestia czasu, ale skala czasu wydaje mi sie blizsza
                      geologii niz skali ludzkiego zycia.

                      > Problem, który widzę to nie problem lekarzy. Fakt są sflustrowani, ale
                      > podejrzewam, że dośc szybko się zmieni ich sytuacja, ale chorych. Wydaje mi
                      > się, że za kilka lat zastaną szpitale bez pielęgniarek i lekarzy. Obasadzonme
                      > przez łapowników, emerytów i młodych lekarzy bez doświadczenia.

                      Dla mnie to zaden problem, w przeciwienstwie do lekarzy pacjenci maja glosy i
                      beda mogli zmienic system wtedy kiedy tego zapragna. Na razie maja to na co
                      glososwali w wyborach.
                    • Gość: GTelega Re: Dystrybucja IP: 209.218.86.* 19.10.05, 23:09
                      > Niewolnicza pracę personelu medycznego zauważył zachód i docenia to.
                      > Coraz więcej pacjentów z zachodu leczy się w Polsce.

                      Widze w tym pewna nadzieje, bedzie to jednak ograniczone do waskich dziedzin
                      diagnostycznych (np. radiologia) i jednorazowych zabiegow (np usuniecie zacmy,
                      wymiana stawow biodrowych), nie wyobrazam sobie leczenia cukrzycy czy
                      niewydolnosci watroby "przez granice". Powstanie tez problem, ze jezeli ktos
                      jest wystaczajaco dobry by leczyc zachodnich pacjentow tanio w Polsce, dlaczego
                      nie moglby ich leczyc drogo za granica.

                      Stawki zaczna rosnac tylko wtedy, gdy bedzie w Polsce wystaczajaco duzo ludzi,
                      ktorzy beda chcieli zaplacic za ulugi medyczne. Nie zapominaj, ze dopuki bedzie
                      dzialal panstwowy system bedzie konkurencja ze strony darmowych uslug. Tak jak
                      to widze dla 90% Polakow "za darmo" bije na glowe "sprawnie i fachowo".

                      Zgadzam sie, ze to kwestia czasu, ale skala czasu wydaje mi sie blizsza
                      geologii niz skali ludzkiego zycia.

                      > Problem, który widzę to nie problem lekarzy. Fakt są sflustrowani, ale
                      > podejrzewam, że dośc szybko się zmieni ich sytuacja, ale chorych. Wydaje mi
                      > się, że za kilka lat zastaną szpitale bez pielęgniarek i lekarzy. Obasadzonme
                      > przez łapowników, emerytów i młodych lekarzy bez doświadczenia.

                      Dla mnie to zaden problem, w przeciwienstwie do lekarzy pacjenci maja glosy i
                      beda mogli zmienic system wtedy kiedy tego zapragna. Na razie maja to na co
                      glososwali w wyborach.
    • Gość: Kasia Coś dla rozrywki IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 17.10.05, 16:40
      www.relaz.pl/art-market/motylek.swf
      • swan_ganz bardzo stosowne do sytuacji :D n/t 17.10.05, 17:10
    • Gość: Vlad Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. IP: 80.53.237.* 20.10.05, 07:29
      Bo może sie okazać , że w kasie ZUS zabraknie na moja emeryturę o ile jej dożyję
      . Polecam lekture ostatniego nr Polityki- jak przeczytałem jaka jest skala
      opodatkowania w Polsce to mi sie włosy zjeżyły na głowie.
    • Gość: UK Re: jednak trzeba stąd spieprzać.. Czytaliście pr IP: 194.168.231.* 23.10.05, 15:44
      Spieprzac!!!!!!!!!
      Tak jak ja to zrobilem. Powiem krotko, bo nie chce mi sie (ha,ha,ha) toczyc
      jalowych debat w polskim stylu - to byla najlepsza decyzja w moim zyciu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka