Gość: docuk
IP: *.server.ntli.net
31.10.05, 02:27
Podsumowujac to co mozna bylo przeczytac tu na forum w ciagu ostatnich kilku
miesiecy wycinek artykulu.
"Marzeniem lekarzy w Polsce jest życie w państwie prawa, gdzie ludziom płaci
się za pracę odpowiednio do kwalifikacji, odpowiedzialności i włożonego
wysiłku. Niestety, od czasów PRL-u zepchnięto nas do roli źle opłacanego
najemnika. Skandalicznie niskie płace mogą się stać już niedługo przyczyną
exodusu kadry medycznej. Bo też system wynagrodzeń w sektorze opieki
zdrowotnej w Polsce jest nie tylko rodem z poprzedniej epoki, ale urąga i
kwalifikacjom, i godności zawodowych profesjonalistów, jakimi są lekarze.
Od wejścia Polski do UE w świadomości lekarzy zaszły dość istotne zmiany.
Polski lekarz zdał sobie w końcu sprawę, że przez całe swoje zawodowe życie
był obrażany. Obrażany przez własne państwo, w którym warunki pracy i płacy
uniemożliwiały i uniemożliwiają mu normalne życie. Ta wzrastająca świadomość
własnej wartości daje jednak nadzieję na lepszą przyszłość. Bo w mającym
aspiracje, cywilizowanym kraju profesjonalista, jakim jest lekarz, nie może
zarabiać mniej niż specjalista glazurnik, a profesjonalistka, jaką jest
lekarka, nie może zarabiać tyle co specjalistka od pedicure.
Obecna sytuacja rodzi nie tylko poczucie krzywdy, ale też frustracje i nasila
patologie.
Młodzi, znający swoją wartość lekarze zdecydowali się ostatnio na odważny
krok. Po raz pierwszy do Ministerstwa Zdrowia zwrócono tak dużą liczbę etatów
rezydenckich. Setki wchodzących w zawodowe życie młodych medyków wybrało
przyszłość w krajach, gdzie ich praca będzie doceniona. A kolejni
przygotowują się do wyjazdu czekając tylko na końcowy egzamin, którego zdanie
zapewni im start zawodowy poza Polską, już z tytułem specjalisty.
Nasz kraj czeka w najbliższych latach deficyt kadry medycznej o niespotykanej
dotąd skali, a w ślad za tym - zagrożenie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.
Brak wiedzy z zakresu ekonomii i zarządzania oraz zupełne ignorowanie głosów
środowiska medycznego przez ludzi odpowiedzialnych za Polskę doprowadzają na
naszych oczach do dramatu. W wielu ośrodkach brakuje już personelu, a kolejki
do planowanych zabiegów coraz bardziej się wydłużają. I choć wyjeżdżających
przybywa, problem wciąż jest ignorowany.
W państwach UE, w wyniku przemian społecznych, prawnych i organizacyjnych -
wykonywanie zawodu lekarza dawno przestało być jedynie powołaniem, a stało
się metodą zarabiania pieniędzy oraz sposobem na dostatnie życie. Bo
powołanie od zawsze stanowiło tylko jeden (choć ważny) z wielu czynników
wpływających na kształt i charakter naszego zawodu. Jednak w Polsce, podczas
rozmów z niezadowolonym środowiskiem walczącym o godne wykonywanie zawodu,
gdy brakuje już sensownych argumentów - nadużywany jest ten, że betonową
podstawę zawodu stanowi powołanie. I to właśnie jest doskonałym sposobem
zamykania ust zbuntowanemu środowisku polskich lekarzy.
Rządy krajów cywilizowanych od dawna zdają sobie sprawę, że lekarze to jedna
z najlepiej wykształconych i szanowanych, a co za tym idzie - najlepiej
wynagradzanych grup społecznych. Niestety, u nas ciągle obecny jest duch
dawnej epoki i od lat niezmienna jest polityka w stosunku do kadry medycznej.
Polityka płynąca ze stwierdzenia tow. Stalina: Dobremu lekarzowi naród nie da
zginąć, a po cholerę wydawać pieniądze na nieudaczników.
P.S. Bardzo mi przypadlo do gustu do ostatnie zdanie :-)))
Pzdr