Dodaj do ulubionych

"Nowy watek"

IP: *.server.ntli.net 31.10.05, 02:27
Podsumowujac to co mozna bylo przeczytac tu na forum w ciagu ostatnich kilku
miesiecy wycinek artykulu.

"Marzeniem lekarzy w Polsce jest życie w państwie prawa, gdzie ludziom płaci
się za pracę odpowiednio do kwalifikacji, odpowiedzialności i włożonego
wysiłku. Niestety, od czasów PRL-u zepchnięto nas do roli źle opłacanego
najemnika. Skandalicznie niskie płace mogą się stać już niedługo przyczyną
exodusu kadry medycznej. Bo też system wynagrodzeń w sektorze opieki
zdrowotnej w Polsce jest nie tylko rodem z poprzedniej epoki, ale urąga i
kwalifikacjom, i godności zawodowych profesjonalistów, jakimi są lekarze.

Od wejścia Polski do UE w świadomości lekarzy zaszły dość istotne zmiany.
Polski lekarz zdał sobie w końcu sprawę, że przez całe swoje zawodowe życie
był obrażany. Obrażany przez własne państwo, w którym warunki pracy i płacy
uniemożliwiały i uniemożliwiają mu normalne życie. Ta wzrastająca świadomość
własnej wartości daje jednak nadzieję na lepszą przyszłość. Bo w mającym
aspiracje, cywilizowanym kraju profesjonalista, jakim jest lekarz, nie może
zarabiać mniej niż specjalista glazurnik, a profesjonalistka, jaką jest
lekarka, nie może zarabiać tyle co specjalistka od pedicure.

Obecna sytuacja rodzi nie tylko poczucie krzywdy, ale też frustracje i nasila
patologie.

Młodzi, znający swoją wartość lekarze zdecydowali się ostatnio na odważny
krok. Po raz pierwszy do Ministerstwa Zdrowia zwrócono tak dużą liczbę etatów
rezydenckich. Setki wchodzących w zawodowe życie młodych medyków wybrało
przyszłość w krajach, gdzie ich praca będzie doceniona. A kolejni
przygotowują się do wyjazdu czekając tylko na końcowy egzamin, którego zdanie
zapewni im start zawodowy poza Polską, już z tytułem specjalisty.

Nasz kraj czeka w najbliższych latach deficyt kadry medycznej o niespotykanej
dotąd skali, a w ślad za tym - zagrożenie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.
Brak wiedzy z zakresu ekonomii i zarządzania oraz zupełne ignorowanie głosów
środowiska medycznego przez ludzi odpowiedzialnych za Polskę doprowadzają na
naszych oczach do dramatu. W wielu ośrodkach brakuje już personelu, a kolejki
do planowanych zabiegów coraz bardziej się wydłużają. I choć wyjeżdżających
przybywa, problem wciąż jest ignorowany.

W państwach UE, w wyniku przemian społecznych, prawnych i organizacyjnych -
wykonywanie zawodu lekarza dawno przestało być jedynie powołaniem, a stało
się metodą zarabiania pieniędzy oraz sposobem na dostatnie życie. Bo
powołanie od zawsze stanowiło tylko jeden (choć ważny) z wielu czynników
wpływających na kształt i charakter naszego zawodu. Jednak w Polsce, podczas
rozmów z niezadowolonym środowiskiem walczącym o godne wykonywanie zawodu,
gdy brakuje już sensownych argumentów - nadużywany jest ten, że betonową
podstawę zawodu stanowi powołanie. I to właśnie jest doskonałym sposobem
zamykania ust zbuntowanemu środowisku polskich lekarzy.

Rządy krajów cywilizowanych od dawna zdają sobie sprawę, że lekarze to jedna
z najlepiej wykształconych i szanowanych, a co za tym idzie - najlepiej
wynagradzanych grup społecznych. Niestety, u nas ciągle obecny jest duch
dawnej epoki i od lat niezmienna jest polityka w stosunku do kadry medycznej.
Polityka płynąca ze stwierdzenia tow. Stalina: Dobremu lekarzowi naród nie da
zginąć, a po cholerę wydawać pieniądze na nieudaczników.

P.S. Bardzo mi przypadlo do gustu do ostatnie zdanie :-)))
Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: GTelega Re: "Nowy watek" IP: *.wi.res.rr.com 31.10.05, 05:53
      Jak najbardziej diagnoza jest sluszna. Problem w tym, ze pacjent
      (spoleczenstwo) nie czuje sie chora i nie ma zamiaru przyjmowac zalecanego
      leczenia (szacunek i pieniadze dla lekarzy??? smiechu warte...).

      Racjonalne argumenty spotykaja sie z argumentami nie do pobicia:

      1. Sa wsrod nas bardziej potrzebujacy.
      2. Lekarze pracuja z powolania, wiec skad ten niedosyt pieniedzy.

      I tak po 15 latach tego typu dyskusji... ludzie z dziecinna naiwnoscia na nowo
      formuluja kolejne paragrafy gleboko przemyslanych argumentow o nienaruszalnej
      logice, by ku swemu zdiwieniu uslyszec o... innych potrzebach i powolaniu.

      LUDZIE uwiezcie mi, wymyslanie kolenych argumentow naprawde niczego nie zmieni,
      jezeli po uslyszeniu standartowej odpowiedzi zgodzicie sie wrocic do pracy za
      1200zlp. Zacznijnie od tego by przekonac SIEBIE, ze zaslugujecie na to by
      zarabiac wiecej, a po tym zacznijecie DZIALAC by rzeczywiscie tak sie stalo.
      Nie traccie czasu na dyskusje z narodem bo odpowiedz juz znacie.
      • Gość: ale lek Re: "Nowy watek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 12:54
        lepsza dyskusja niż spory
        • Gość: GTelega Re: "Nowy watek" IP: 141.106.109.* 31.10.05, 16:09
          Dyskusja? Jakiego argumentu jeszcze nie slyszales.
          Spory? Czy nie wystarczy 15 lat jalowych sporow ze spoleczenstwem ktore uwaza,
          fryzjer moze miec dochod a lekarz ma miec powolanie?

          Dla mnie czas na dzialanie. Co zrobisz z wiedza ktora jest oczywista -
          spoleczenstwo chce "status quo" nawet kiedy wszystkie argumenty zostaly juz
          wyczerpane. Zrob cokolwiek: emigracja, prywatna praktyka, business, inny zawod,
          strajk - COKOLWIEK tylko nie wracaj do pracy za 1200zlp po tym jak juz sobie
          pomarudziles do woli!!!!
          • Gość: ale lek Re: "Nowy watek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 16:26
            dlaczego zaraz społeczeństwo, znam paru kolegów lekarzy, którzy chą utrzymania
            obecnego stanu
            • malkontent_jeden Re: "Nowy watek" 31.10.05, 18:17
              To sa lekarze, ale zapamietaj: TO NIE SA TWOI KOLEDZY. Oni maja Ciebie za nic.
              • swan_ganz Re: "Nowy watek" 31.10.05, 18:20
                coś czuję Malkontencie, że koszulka z Che Guevarą na klacie, którą obiecał mi
                Patryk, Tobie też by się przydała..:)) Jak by co - to pożyczę....
                • malkontent_jeden Re: "Nowy watek" 31.10.05, 18:23
                  Dzieki, ale ja tylko zlosliwy jestem... ;-)
              • Gość: ale lek Re: "Nowy watek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 18:25
                ciebie też, ale to oni tu decydują
                • malkontent_jeden Re: "Nowy watek" 31.10.05, 18:27
                  Alez nie bierz tego tak bardzo do siebie...
                  Nie zamierzalem Cie urazic, tylko powiedziec, ze nie kazdy z kim pracujesz,
                  jest Twoim kolega. Medicus medici lupissimus? Tak to bylo?
                • Gość: Patryk Re: "Nowy watek"-deja vu IP: *.oc.oc.cox.net 31.10.05, 18:54
                  Tak jak piszesz docuk,to wszystko juz było.OK więc:
                  1.Czy drugiej stronie (społeczeństwu,rządzącym) zależy na zmianie tej sytuacji?
                  Nie,bo nie ma w tym interesu. Owszem,tzw.społeczeństwo wolałoby więcej pieniędzy
                  "na badania","na sanatoria","na zabiegi","na dopłaty do leków","na
                  profilaktykę".Pewnie jeszcze "by zreformować kolejki do specjalistów".Ale by
                  lekarz zarabiał min. te trzy-cztery srednie krajowe? Tu podnoszą się protesty
                  padaja standartowe argumenty o powołaniu,samochodach,willach i korumpowaniu
                  przez repów. Zamiast podnosić uposażenie lekarza,można przeciez zrobić np.10 TK
                  miesięcznie więcej."Bezpłatnie" oczywiście.
                  2.
                  Czekanie,aż ktoś "przyjdzie i zreformuje" i "da podwyżki" przypomina mi postawę
                  petenta,mnącego czapkę w przedsionku i pocącego się,aż jaśniepaństwo raczą
                  przyjąć.Jaśniepaństwo z reguły wysyłają lokaja z przekazem "niech przyjdzie w
                  następnej kadencji-teraz mamy ważniejsze sprawy".Bo ten petent to i tak mazgaj i
                  fajtłapa,nie podskoczy jakby co.
                  P.S.
                  Swan,koszulkę masz za prowokacyjno-populistyczny tekst o dziewczynkach z
                  zapałkami.Tzn. kwiatkami.Tak się napisałeś,że musiałem Cię jakoś obdarować :-).
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=30858008&a=30958524
                  • swan_ganz Re: "Nowy watek"-deja vu 31.10.05, 19:45
                    tekst, który zechciałeś nagrodzić Patryku, dyktowało mi serce a nie chęć
                    prowokacji populistycznej....:))
                    Zresztą.. co tam. Ważne, że kobietom się spodobał.
                    • Gość: Patryk Re: "Nowy watek"-deja vu IP: *.oc.oc.cox.net 31.10.05, 20:02
                      swan_ganz napisał:

                      > tekst, który zechciałeś nagrodzić Patryku, dyktowało mi serce a nie chęć
                      > prowokacji populistycznej....:))
                      > Zresztą.. co tam. Ważne, że kobietom się spodobał.


                      Czyli następny samochód wybierzesz rodzimej produkcji? Jakieś wypasione Daewoo?
                      Dzięki temu tatus dziewczynki z zapałkami nie straci miejsca pracy,a mamusia
                      może znajdzie coś u kooperantów.
                      Serce (i kobiety) sercem,ale populizm populizmem :-)?
                      • swan_ganz Re: "Nowy watek"-deja vu 31.10.05, 20:05
                        właśnie; auto. Co byś proponował? Bo skoro Chrysler okazał się za mało
                        odstraszający to pomyślałem o Hammerze. Tylko te koszty eksploatacji...
                        Czym jeździsz?
                        • Gość: GTelega Re: "Nowy watek"-deja vu IP: 141.106.111.* 31.10.05, 20:19
                          Co do kobiet, samochodow i ich wielkosci polecam...

                          images.google.com/imgres?
                          imgurl=twoday.net/static/blogmeister/images/sechsterplatz.jpg&imgrefurl=h
                          ttp://blogmeister.twoday.net/topics/ins%2BNetz%
                          2Bgegangen/&h=383&w=400&sz=32&tbnid=6Zynzo0_WEQJ:&tbnh=114&tbnw=120&hl=en&start=
                          1&prev=/images%3Fq%3DsechsterPlatz.jpg%26svnum%3D10%26hl%3Den%26lr%3D%26sa%3DG
                        • Gość: GTelega Re: "Nowy watek"-deja vu IP: 141.106.111.* 31.10.05, 20:20
                          Nie dzila. Sprobujmy teraz...

                          blogmeister.twoday.net/topics/ins+Netz+gegangen/
                          • Gość: Patryk Re: "Nowy watek"-deja vu IP: *.oc.oc.cox.net 31.10.05, 20:36
                            Jeszcze za wcześnie na wpisy oburzonych kobiet? To zajrzę póżniej :-)
                        • Gość: Patryk Re: "Nowy watek"-deja vu IP: *.oc.oc.cox.net 31.10.05, 20:27
                          Mi leży na sercu interes ekonomiczny mojego kraju :-)-stąd nie skusiłem sie na
                          żadne tam ekstrawagancje europejskie czy azjatyckie.Ford Expedition EB.Dzięki
                          temu ponoć chronię amerykańskie miejsca pracy (mniej dziewczynek z zapałkami).Co
                          zreszta przy bezrobociu w CA ok. 5% i tak nie ma dużego znaczenia.
                          Ale biorąc pod uwagę te 17% w Polsce? I coraz wyrazniej widoczna Polske B? To
                          chyba (w Twoim przypadku) mógłby być Lanos kombi? Albo Lublin II kombi?
                          Hummer H3 jest mniejszy (łatwiej zaparkować) ale w crashtestach nie ustępuje
                          wersji H1. Tylko nie mógłbyś koszulki z Che nosić.Nie pasuje do Hummera,bardziej
                          do 30 letniego VW beetle:-).
                          • swan_ganz Re: "Nowy watek"-deja vu 31.10.05, 20:57
                            Mnie też leży na sercu dobro mojego kraju. I dlatego nie mogę
                            mieć "niepewnego", zawodnego samochodu, tylko wręcz odwrotnie. Muszę być
                            pewien, że dojadę tam gdzie zamierzam. Tak na marginesie; w Polsce nie
                            produkuje się już Lanosów tylko jakieś inne badziewie. Amerykańskie Chevrolety
                            gdybyś nie wiedział. Ale mimo "dobrego pochodzenia" jakoś nie mogę się do nich
                            przekonać :))
                            Ten Twój Ford to trochę spala - 30L/100km? Macie tanią benzynę to sobie możecie
                            kupić to co wam się podoba. W europie trzeba natomiast kalkulować. Zresztą,
                            jestem spokojny, że wy też niedługo zaczniecie liczyć. Jeszcze ze dwa
                            huragany.......

                            Dlaczego kobiety mają być oburzone??
                            PS; Garbiego kiedyś miałem - to był mój pierwszy w życiu samochód. Rodzice mi
                            go wtedy kupili. Był o dwa lata starszy niż ja :)) Ale koszulki z Che, to
                            jeszcze nigdy nie miałem....
                            • Gość: Patryk Re: "Nowy watek"-deja vu IP: *.oc.oc.cox.net 31.10.05, 21:28
                              swan_ganz napisał:

                              > Mnie też leży na sercu dobro mojego kraju. I dlatego nie mogę
                              > mieć "niepewnego", zawodnego samochodu, tylko wręcz odwrotnie.

                              Eee,coś mnie nie przekonujesz.

                              Muszę być
                              > pewien, że dojadę tam gdzie zamierzam. Tak na marginesie; w Polsce nie
                              > produkuje się już Lanosów tylko jakieś inne badziewie. Amerykańskie Chevrolety
                              > gdybyś nie wiedział. Ale mimo "dobrego pochodzenia" jakoś nie mogę się do nich
                              > przekonać :))

                              Zajrzałem na stronę Chevrolet Polska.W życiu nie widziałem tych modeli.Jakieś
                              specjalne dla was produkują,czy co? Też bym sie nie przekonał.

                              > Ten Twój Ford to trochę spala - 30L/100km? Macie tanią benzynę to sobie
                              możecie kupić to co wam się podoba. W europie trzeba natomiast kalkulować.

                              Nie wiem jak w Europie z tym kalkulowaniem,ale w Polsce to napewno:-). My nie
                              mamy taniej benzyny,tylko normalnych ( w miarę ) rządzących,którzy wiedzą,że
                              mniej podatków i pomocy społecznej (w tym dla rodziców dziewczynek z
                              zapałkami)obróci się wszystkim na zdrowie.A,i nie używają pojęcia "solidarność
                              społeczna" czy "potrzeby społeczne".Społeczeństwo wie lepiej jakie ma potrzeby
                              :-) i bardzo by sę wkurzyło,gdyby ktoś im spróbował to perswadować.

                              > Dlaczego kobiety mają być oburzone??

                              Linkiem do zdjęć ,podesłanym przez GTelegę.W końcu te wszystkie piękne
                              "kompozycje" i impresje są autorstwa pań.Co pewnie wcale to a wcale nie
                              potwierdza żadnej tezy,nieprawdaż :-)?
            • Gość: GTelega Re: "Nowy watek" IP: 141.106.111.* 31.10.05, 19:42
              > dlaczego zaraz społeczeństwo, znam paru kolegów lekarzy, którzy chą
              > utrzymania obecnego stanu

              Przeceniasz sile lobby ordynatorsko-profesorskiego. Ich sila bierze sie z dwuch
              zrodel: spoleczenstwa, ktore boi sie zmian i baraniej potulnosci "personelu"
              medycznego.

              Ile warta jest potega ordynatora gdy przyjdzie na oddzial gdzie lekarze i
              pielegniarki wybrali prace w innym miejscu. Kto bedzie chcial rozmawiac z
              lobby, jezeli wyborcy stanowczo wypowiedza sie za rynkiem uslug medycznych.

              Lobby jak pasozyt zeruje na slabosciach systemu nie jest jednak przyczyna
              obecnego stanu sluzby zdrowia. Obecny system istnieje bo spoleczenstwo nie chce
              zmian, a lekarze nie maja zamiaru nic ZROBIC by poprawic swoj los.
          • Gość: permamently banned Re: "Nowy watek" IP: *.widzew.net / *.widzew.net 01.11.05, 18:55
            Gość portalu: GTelega napisał(a):

            > Dyskusja? Jakiego argumentu jeszcze nie slyszales.
            > Spory? Czy nie wystarczy 15 lat jalowych sporow ze spoleczenstwem ktore uwaza,
            > fryzjer moze miec dochod a lekarz ma miec powolanie?
            >
            > Dla mnie czas na dzialanie. Co zrobisz z wiedza ktora jest oczywista -
            > spoleczenstwo chce "status quo" nawet kiedy wszystkie argumenty zostaly juz
            > wyczerpane. Zrob cokolwiek: emigracja, prywatna praktyka, business, inny zawod,
            > strajk - COKOLWIEK tylko nie wracaj do pracy za 1200zlp po tym jak juz sobie


            Doprawdy, nic dodać.

            Święte Słowa.

            Podpisuję się pod nimi.

            Nie mogę jednak powstrzymać się od złośliwości i nie zauważyć, że łatwiej sie
            radzi będąc tam (jak mi sie wydaje )niż tu!

            Jednak skądkolwiek by nie patrzeć, nie ma innej rady dla wykorzystywanych przez
            społeczeństwo lekarzy!

            Proponuję z tych słów "Zrob cokolwiek: emigracja, prywatna praktyka, business,
            inny zawod,strajk,- COKOLWIEK!" utworzyć tytuł samodzielnego wątku.

            Może lepiej te słowa dotrą do wszystkich lekarzy, niż tu, gdzie są trochę
            schowane, w wątku bez tytułu.

            Pozdrawiam.


            • Gość: Patryk Dokładnie: COKOLWIEK ! IP: *.oc.oc.cox.net 01.11.05, 19:07
              Gość portalu: permamently banned napisał(a):

              > Nie mogę jednak powstrzymać się od złośliwości i nie zauważyć, że łatwiej sie
              > radzi będąc tam (jak mi sie wydaje )niż tu!

              Nie mogę się powstrzymac od dodania,że komfortu radzenia z miejsca "tam"
              GTeledze nie przyniósł Sw.Mikołaj. Zdobył go sobie takią prostą czynnością
              (zdałoby się) jak podjęcie decyzji (czyli "COKOLWIEK"). A że to jak dotąd za
              trudne dla większości kolegów w kraju? Stąd winnych szukajcie w sobie samych.
              P.S.
              Istotnie ciekawy byłby to wątek ;-).
    • paczula8 powinno być tak: 31.10.05, 10:38
      Docuk pozwól, że trochę przeredaguję twój tekst.

      Marzeniem lekarzy i pacjentów w Polsce jest życie w państwie prawa, gdzie
      ludziom płaci się za pracę odpowiednio do kwalifikacji, odpowiedzialności i
      włożonego wysiłku. Niestety, od czasów PRL-u zepchnięto lekarzy do roli źle
      opłacanego najemnika. Skandalicznie niskie płace mogą się stać już niedługo
      przyczyną exodusu kadry medycznej. Bo też system wynagrodzeń w sektorze opieki
      zdrowotnej w Polsce jest nie tylko rodem z poprzedniej epoki, ale urąga i
      kwalifikacjom, i godności zawodowych profesjonalistów, jakimi są lekarze.

      Od wejścia Polski do UE w świadomości lekarzy i pacjentów zaszły dość istotne
      zmiany. Społeczeństwo zdał sobie w końcu sprawę, że przez całe swoje zawodowe
      życie lekarz był obrażany. Obrażany przez własne państwo, w którym warunki
      pracy i płacy uniemożliwiały i uniemożliwiają mu normalne życie. Ta
      wzrastająca świadomość wartości lekarza daje jednak nadzieję na lepszą
      przyszłość. Bo w mającym aspiracje, cywilizowanym kraju profesjonalista, jakim
      jest lekarz, nie może zarabiać mniej niż specjalista glazurnik, a
      profesjonalistka, jaką jest lekarka, nie może zarabiać tyle co specjalistka od
      pedicure.

      Na marginesie pytanie: to u was lekarz profesjonalista nie zarabia tyle co
      lekarka profesjonalistka?

      Obecna sytuacja rodzi nie tylko poczucie krzywdy, ale też frustracje i nasila
      patologie. Powoduje również wzajemną niechęć lekarzy i pacjentów.

      Młodzi, znający swoją wartość lekarze zdecydowali się ostatnio na odważny
      krok. Po raz pierwszy do Ministerstwa Zdrowia zwrócono tak dużą liczbę etatów
      rezydenckich. Setki wchodzących w zawodowe życie młodych medyków wybrało
      przyszłość w krajach, gdzie ich praca będzie doceniona. A kolejni
      przygotowują się do wyjazdu czekając tylko na końcowy egzamin, którego zdanie
      zapewni im start zawodowy poza Polską, już z tytułem specjalisty.

      Nasz kraj czeka w najbliższych latach deficyt kadry medycznej o niespotykanej
      dotąd skali, a w ślad za tym - zagrożenie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.
      Brak wiedzy z zakresu ekonomii i zarządzania oraz zupełne ignorowanie głosów
      środowiska medycznego przez ludzi odpowiedzialnych za Polskę doprowadzają na
      naszych oczach do dramatu. W wielu ośrodkach brakuje już personelu, a kolejki
      do planowanych zabiegów coraz bardziej się wydłużają. rodzi to zrozumiałą
      frustrację u pacjentów , a problem wciąż jest ignorowany.


      W państwach UE, w wyniku przemian społecznych, prawnych i organizacyjnych -
      wykonywanie zawodu lekarza dawno przestało być jedynie powołaniem, a stało
      się metodą zarabiania pieniędzy oraz sposobem na dostatnie życie.


      Rządy krajów cywilizowanych od dawna zdają sobie sprawę, że lekarze to jedna
      z najlepiej wykształconych i szanowanych, a co za tym idzie - najlepiej
      wynagradzanych grup społecznych. Niestety, u nas ciągle obecny jest duch
      dawnej epoki i od lat niezmienna jest polityka w stosunku do kadry medycznej.
      Polityka płynąca ze stwierdzenia tow. Stalina: Dobremu lekarzowi naród nie da
      zginąć, a po cholerę wydawać pieniądze na nieudaczników.

      Szanowni lekarze, doskonale rozumiem wasze problemy, jednak prawda jest taka,
      że musicie wziąć swoje sprawy w swoje ręce. W przeciwnym razie Wy będziecie
      coraz bardziej sfrustrowani, a ja będę miała mniejsze szanse na to, żeby być
      kompetentnie i z lukumonową delikatnością leczona ;))).
      • Gość: Położnik Re: powinno być tak: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 11:22
        Już każdy powiedział co wiedział ,wszyscy zgadzają się ze soba ,a będzie nadal
        tak jak jest!I co ja robie tu?
        Mam nadzieję że Prof Religa,coś zmieni a nie bedzie wrózył z kocich flaków.
        • Gość: Położnik Re: powinno być tak: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 12:49
          Tak już niedługo bedzie lepiej,trzeba tylko zdefiniowac co to właściwie jest
          praca lekarza a co nie,i jak się uporamy uznając że dyżur to też praca,to co
          drugi lekarz pójdzie na emeryture w wieku 45 lat,ale to nie problem mamy
          przecierz za dużo lekarzy,a ci niezadowoleni niech wyjada za granicę jest i tak
          za dużo lekarzy,Uczelnie Medyczne maja długi więc,albo płatne studia,ale tak że
          w Oxwordzie taniej,albo zamknać uczelnie też mamy ich za dyżo.Następny krok to
          te szpitale jest ich oczywiście za dużo trzeba zamknąć co drugi,a otworzyć
          więcej Hospicjów,choroby ograniczyć wprowadzając limity na choroby,niech sobie
          taka grypa nie mysli!.Pozastają płace,czy rzeczywiście wizyta u specjalisty
          ratująca życie być może,powinna być drozsza niż podstrzyrzyny?albo taki lekarz
          na dyżurze powinien zarabiać więcej niż stróż nocy w składzie dachówek?i nie ma
          co się czepiać weterynari że godzina badania zdechłych krów jest czterokrotnie
          droższa niż praca lekarza operującego zdrowych ludzi.Pozostaje odpowiedzialność
          za błędy ,bo to nieuki i konowały,więc za każda skargę obciąć jeden palec!
          Program poprawy leczenia społecznego jest gotowy.Nakazać naukę tym lekarzom za
          własne pieniądze!i będziemy sprawdzać co rok,jak się nie uczy to go do roboty
          zagonić.Piekny plan piękny,wyśle go do Belwederu,z napisem na kopercie "Donos
          na leakrzy,jak usprawnić sytem leczenia w czwartej klasie Rzeczypospolitej"
      • Gość: docuk Re: powinno być tak: IP: *.server.ntli.net 31.10.05, 23:57
        Na marginesie pytanie: to u was lekarz profesjonalista nie zarabia tyle co
        lekarka profesjonalistka?
        Czy to calosc twojej redakcji?
        Wiem ze walka z przejawami segregacji plciowej nie jest Ci obca :-)))
        Ale nie bardzo da sie twoj tekst do czegos przyczepic, tekst odnosi sie do
        warunkow polskich, w ktorych jak wiesz roznice w placy wiaza sie "jedynie" z
        faktem wykonywania zawodu lekarza a nie jego plci.
        W UK natomiast panuje polityczna poprawnosc nie tylko w zakresie plci ale i
        rowniez preferencji plciowych.Wiec tym bardziej nie w temacie.
        Na marinesie kobiety tu sa chyba znacznie bardziej przebojowe bo nie dalej jak
        2 dni temu zaoptrywalem delikwenta pobitego przez zone ze zlamaniem luku kosci
        jarzmowej i paroma innymi drobiazgami.:-)))

        Szanowni lekarze, doskonale rozumiem wasze problemy, jednak prawda jest taka,
        > że musicie wziąć swoje sprawy w swoje ręce. W przeciwnym razie Wy będziecie
        > coraz bardziej sfrustrowani, a ja będę miała mniejsze szanse na to, żeby być
        > kompetentnie i z lukumonową delikatnością leczona ;)))
        Oprocz emigracji trudno tak naprawde cos zaproponowac-strajk ?-nieetyczny
        propozycje poprawek do ustaw-to juz bylo przerabiane (nikt nie slucha),
        wylonieni grona ekspertow z doswiadczeniem i znajomoscia innych systemow opieki
        zdrowotnej, dobranie grupy ekonomistow- no tak ale czy to jest zadanie lekarza?
        A moze na poczatek politycy powiedza spoleczenstwu wprost co obywatele moga
        dostac za swoje skladki i co ich czeka.Potem przy udziale specjalistow
        zarzadzania i planowania wspomaganych przez Komitet terapeutyczny stworzony
        przez np konsultantow krajowych w danej specjalnosci stworza plan zmian na
        najblizsze 10 lat, zaczna czuwac nad wprowadzaniem standardow. Dodaj do tego
        jeszcze koniecznosc informatyzacji calego systemu.

        P.S.
        Jak kluski ?;-)))))
        • Gość: docuk linia wyzej do paczuli IP: *.server.ntli.net 31.10.05, 23:58
        • paczula8 Re: powinno być tak: 01.11.05, 00:38
          Docuk, nie przeczytałeś mojego tekstu, przyznaj się. A w każdym razie
          nieuważnie:( .
          Pytanie o zarobki były tu najmniej istotne. Co do segregacji płciowej, to nie
          walczę, nigdy nie miałam z tym problemów (no, może raz:))).
          Nie wiem jak uzdrowić polską SZ, ale mogę powiedzieć jak jest u mnie. Otóż
          kiedy potrzebuję porady lekarza, to dzwonię do mojego zaufanego, rodzinnego i
          on przyjeżdża najszybciej jak to jest możliwe. Do gorączki (szczególnie męża)
          też przyjeżdża. Badanie, rozmowa, recepta, rachunek. Wszystko. Jest miło i
          przyjemnie wszyscy contentes.
          Czyż nie oto chodzi nam wszystkim? Wiem, że bardzo spłyciłam problem, ale...
          nie o tej godzinie...
          Kluski...Robiłam kluski?
          • masonic Re: powinno być tak: 01.11.05, 00:56
            Przeczytalem ,przeczytalem ale fakt ale zapomnialem podkreslic:
            DZIEKUJE !!! ze jako pacjent deklarujesz poparcie owych tez.
            Niestety nalezysz do nielicznych wyjatkow (mam na mysli przecietna opinie
            pacjenta o "sluzbie" zdrowia).
            Wybacz jestem tylko meskim szownistom wiec odrozniam jedynie kolory podstawowe,
            nie odrozniam spodnicy od sukienki (i tak sie zdejmuje :-)))koniec koncow, oraz
            nie odrozniam klusek od pierogow.
            U mnie troche wczesniej ze wzgledu na roznice ale i tak ide spac...
            Pzdr i dobrej nocy
            • docuk ej podszywaczu 01.11.05, 01:00
              co to za kolega/kolezanka sie podszywa
              zartownis wieczorowa pora sie znalazl
          • docuk Re: powinno być tak: 01.11.05, 01:05


            > Docuk, nie przeczytałeś mojego tekstu, przyznaj się. A w każdym razie
            > nieuważnie:( .
            Przeczytalem wczesniejsze Twoje posty ciesze sie ze jako pacjent prezentujesz
            opinie odbiegajaca od sredniej "forumowej"
            > walczę, nigdy nie miałam z tym problemów (no, może raz:))).
            EE no nie badz taka skromna. :-)))
            > Nie wiem jak uzdrowić polską SZ, ale mogę powiedzieć jak jest u mnie.
            Ja tez nie ma napisanego pakietu ustaw ale jak wiekszosc piszacych tu kolezanek
            i kolegow wiem ze tak jak jest nie moze byc dalej.
            > nie o tej godzinie...
            U mnie troche wczesniej ale i tak ide spac...
            > Kluski...Robiłam kluski?
            A nie robisz w ogole klusek ?;-)))
            No dobra niech bedzie jak tam pierogi!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka