Pogotowie

18.11.05, 19:42
Taka naszła mnie refleksja, gdy czytałem gdzieś o tym, że w pewnym
województwie brak lekarzy do dyżurów w pogotowiu i, że karetki czasem z tego
powodu wyjeżdżają z ratownikami. Podsumowanie tej wiadomości było takie, że
jest to skandal i nie dopuszczalne. A ja tak sobie pomyślałem, że w innych
krajach w karetkach jeżdżą tylko ratownicy medyczni i jest ok. Mamy przecież
wydziały przy AM, które kształcą ratowników w systemie studiów wyższych. Czy
taki dobrze wykształcony ratownik to za mało? Gdyby w karetkach obsadę
stanowili ratownicy to myślę, że rozwiązałby się problem nieuzasadnionych
wezwań karetki, bo te wszystki infekcje, gorączki, sr...ki, wiedząc, że nie
przyjedzie lekarz, który wypisze receptę nie będą wzywali karetki. Co o tym
myslicie?
    • zubr_zalogowany Re: Pogotowie 18.11.05, 19:51
      do tego sie niespiesznie dazy

      problem polega na tym, ze nie ma pomyslu jak zagospodarowac lekarzy, ktorych
      glownym zrodlem dochodu nsa dyzury w pogotowiu

      beda konieczni jako konsultanci dla ratownikow, nalezaloby tez zwiekszyc obsade
      SORow, potrzebna jest tez duzo bardziej rozbudowana siec ambulatoriow calodobowych

      jednak to wymaga podejscia calosciowego - to przerasta mozliwosci naszych urzednikow

      kiedys nastapi moment gdy pojawia sie karetki bez lekarzy
      pacjenci pozbawieni przychodni na kolkach beda wtedy jednak szturmowac szpitale,
      SORy, izby przyjec i zadac leczenia naglego przypadku bolu brzucha od tygodnia
      • Gość: doc Re: Pogotowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 08:04
        > potrzebna jest tez duzo bardziej rozbudowana siec ambulatoriow calodobow
        > ych

        ???
        Nie znam realiów panujących w różnych częściach Polski, i owszem słyszałem (ale
        tylko słyszałem), że są miejsca, gdzie opiekę całobodową zabezpiecza izba
        przyjęć szpitala. No, to jest absurd w klasycznie polskim stylu.
        Ale w Krakowie i okolicach ambulatoria opieki całodobowej nie są tak mało
        liczne, żeby potrzebna była aż "duzo bardziej rozbudowana" ich sieć.
        Jak to jest gdzie indziej?

        • no_one2 Re: Pogotowie 19.11.05, 12:50
          Nic sie w tej kwestii nie zmieni - przynajmniej nie teraz.

          Lekarze nie oddadza kury znoszacej zlote jaja - czyli kilkaset PLN za dyzur w
          Pogotowiu ,pan Radziwill juz o to zadba.

          A i ludzie podniosa lament,bo kto wypisze recepte ?

          W Polsce nie ma takiego czegos jak 100% Pogotowie Ratunkowe. Pogotowie to moze
          jest w 20% przypadkow.80% to przychodnia na kolkach.
          • Gość: Anna Re: Pogotowie IP: *.chello.pl 20.11.05, 11:49
            Wiesz, sama oddałam "kurę znoszącą złote(?) jajka" czyli dyżury w Pogotowiu.
            Pracowałam w nim kiedyś dla chleba ( czyli jako pracę dodatkową) i miałam dość:
            - biegania w nocy do zimnej karetki
            - jazdy na sygnale, z narażeniem zdrowia i życia ( kierowcy nie są tacy chętni
            do ustępowania miejsca pojazdom na sygnale)
            - szarpania sie z pijakami ( mogłam liczyć na pomoc zespołu, a poza tym pijak
            czuje się lepiej na własnym terytorium i wśród kumpli niż na obcym - np. w
            szpitalu)
            - "atrakcji" w postaci powieszonych, postrzelonych, samobójców itp
            - "atrakcji" w postaci całej gamy chorych psychicznie, którzy byli nie w stanie
            zagrożenia życia ( gestii anestezjologa), ale kwalifikowali się do psychatry
            - awanturujących się rodzin
            - biegania z ciężkim sprzętem po schodach ( są sytuacje, w których robi to
            także lekarz)
            - pełnienia roli przychodni na kółkach ( wypisywania recept osobom
            przeziębionym, robienia zastrzyków bo nie przyszła pielęgniarka z rejonu)
            - Odwiedzania oryginalnych (?) miejsc typu areszt, policyjny dołek, izba
            wytrzeźwień
            - wyjeżdżania do kawalarzy, fałszywych wezwań itp.
            Chętnie oddałam tych kilkaset złotych ( miesięcznie) i całą kurę znoszącą
            złote, ale nieświeże jajeczka.
            Praca w Pogotowiu spowodowała, że do dziś:
            - kłaniają mi się różnego rodzaju menele
            - pamięta mnie część starej kadry policji z drogówki ( nawet raz uniknęłam
            przez to mandatu).
          • Gość: młody lekarz Re: Pogotowie IP: *.acn.waw.pl 20.11.05, 12:18
            no_one2 napisał:
            > Lekarze nie oddadza kury znoszacej zlote jaja - czyli kilkaset PLN za dyzur w
            > Pogotowiu ,pan Radziwill juz o to zadba.

            Słucham??? 50 euro za 24 godziny pracy lekarza w środku Europy to "złote jajo"??????

            Chyba Cię - za przeproszeniem - lekko pogięło?
        • zubr_zalogowany Re: Pogotowie 19.11.05, 20:30
          wlasnie problem polega na tym ze izbom przyjec nikt nie placi za takie uslugi -
          pieniadze powinny plynac od lekarzy rodzinnych, ktorzy podpisuja odpowiednie umowy

          pacjenci sa, a umow nie ma
          w sumie szpitale moglyby swiadczyc takie uslugi, gdyby sie to oplacalo

          co do ambulatoriow - gdy ten potok ludzi skieruje sie z sorow do tego co jest to
          okaze sie jakie sa niedobory
          • Gość: doc Re: Pogotowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 20:56
            > wlasnie problem polega na tym ze izbom przyjec nikt nie placi za takie
            > uslugi pieniadze powinny plynac od lekarzy rodzinnych, ktorzy podpisuja
            > odpowiednie umowy

            W mieście o którym słyszałem ta praktyka jest w oparciu o umowy!
            Tzn. środki na opiekę całodobową kierowane są przez POZety do IP Szpitali, na
            podstawie zawartej umowy o świadczenia.
            Nie wierzę że gdzieś są POZety które nikomu nie płacą za opiekę całodobową i
            same jej nie sprawują. Nie z NFZetem który jest obecnie instytucją policyjną.

            A skoro dana IP nie ma umowy o świadczenia całodobowe, to nie rozumiem
            problemu. Chorego odsyła pod inny adres.
            • zubr_zalogowany Re: Pogotowie 19.11.05, 21:02
              moze maja z kims umowy
              ale wydaje mi sie ze fakt ten utrzymywany jest w sekrecie przed pacjentami
              • Gość: doc Re: Pogotowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 22:17
                to akurat najłatwiej sprawdzić.
                Jeden z nielicznych sensownych wymogów NFZ mówi, że informacja o miejscu
                świadczenia nocnej i świątecznej opieki ma być umieszczona na zewnątrz danej
                przychodni.
                Jeśli nie ma informacji - sprawa jasna.
                jeśli jest- wystarczy sprawdzić.
            • Gość: barnaba Re: Pogotowie IP: *.lodz.msk.pl 20.11.05, 17:14
              > A skoro dana IP nie ma umowy o świadczenia całodobowe, to nie rozumiem
              > problemu. Chorego odsyła pod inny adres.

              Ma umowę o "pomoc doraźną".
              I tu pytanie za 100 zl: czy wg NFZ "przedłużenie" recept czy zaopatrzenie
              gorączki i kaszlu trwających od tygodnia jest pomocą doraźną ? :)
              • Gość: doc Re: Pogotowie IP: *.salbis.net 20.11.05, 20:31
                > I tu pytanie za 100 zl: czy wg NFZ "przedłużenie" recept czy zaopatrzenie
                > gorączki i kaszlu trwających od tygodnia jest pomocą doraźną ? :)

                Pytanie za 0 zł, bo odpowiedź jest na stronach NFZ.

                O przedłużeniu recept czarno na białym jest napisane - nie przedłuża się.
                Infekcja od tygodnia - no właśnie, po tygodniu nieskutecznego
                leczenia "domowymi sposobami" banalnych infekcji pora iść do lekarza, zwłaszcza
                jeśli objawy się nasilają. A nie przychodzić w tym samym dniu - w badaniu
                fizykalnym nic, objawy mało specyficzne. Tu popieram pacjentów - wolę tych co
                przychodzą nawet licznie w sobotę, ale z jakimiś objawami, niż tych, co od 8:00
                3 razy zakaszleli, mają 37.3 i walą do lekarza. Zatem tych pierwszych w
                warunkach amb. całodobowego można i trzeba zaopatrzyć!
        • mxp4 Re: Pogotowie 21.11.05, 05:52
          Gość portalu: doc napisał(a):

          > > potrzebna jest tez duzo bardziej rozbudowana siec ambulatoriow calodobow
          > > ych
          >
          > ???
          > Nie znam realiów panujących w różnych częściach Polski, i owszem słyszałem
          (ale
          >
          > tylko słyszałem), że są miejsca, gdzie opiekę całobodową zabezpiecza izba
          > przyjęć szpitala. No, to jest absurd w klasycznie polskim stylu.
          > Ale w Krakowie i okolicach ambulatoria opieki całodobowej nie są tak mało
          > liczne, żeby potrzebna była aż "duzo bardziej rozbudowana" ich sieć.
          > Jak to jest gdzie indziej?
          >


          Tak wlasnie jest w podziwianych przez was Stanach. Taki twor jak pogotowie
          ratunkowe nie istnieje. Ambulansy wysylaja izby przyjec szpitalne i one
          udzielaja pomocy i to ma sens bo w razie ciezkiego przypadku szpital jest na
          miejscu nie trzeba chorego nigdzie wiecej wozic.
          • malkontent_jeden Re: Pogotowie 21.11.05, 15:38

            > Tak wlasnie jest w podziwianych przez was Stanach. Taki twor jak pogotowie
            > ratunkowe nie istnieje. Ambulansy wysylaja izby przyjec szpitalne i one
            > udzielaja pomocy i to ma sens bo w razie ciezkiego przypadku szpital jest na
            > miejscu nie trzeba chorego nigdzie wiecej wozic.

            Zwlaszcza w Arizonie i na Alasce- gdzie nie staniesz sie odlac, na szpital
            nasikasz.
Pełna wersja