Dodaj do ulubionych

SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA -kopia

10.02.06, 22:26
Mam pytanie natury prawnej .... chodzi o to zr przeszlam juz 3 opersacje
plastycznebiustu u tego samego lekarza dodam ze dwie z nich byly operacjami
korygujacymi. Mimo tego efekt koncowy jest pozal sie boze i z konsultacji z
innymi lekarzami wynika ze musze sie poddac kolejnej. Czy istnieja jakies
zapisy prawne na podstawie ktorych moglabym pociagnac tego konowala do
odpowiedzialnosci - pokrycia/zwrotu kosztow tej czekajacej mnie operacji ?

Jezeli ktos mi moze cos na ten temat powiedziec to bardzo prosze poniewaz
bylam u rzekomo dobrego prawnika w naszym miescie, opowiedzialam mu cala
historie, skasowal mnie 250 zl za porade i powiedzial ze mam sie probowac
dogadac na wlasna reke z tym lekarzem, a przeciez wszyscy wiemy ze z
lekarzami nie tak latwo wygrac a juz na pewno nie "na wlasna reke". Wiec
jezeli ktos moze udzielic mi jakiejsc rady to bede niezmiernie wdzieczna.
Obserwuj wątek
    • malkontent_jeden Re: SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA -kopia 10.02.06, 22:43
      Prawnik sie nieźle ceni, fiu fiu...
      • felinecaline Re: SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA -kopia 10.02.06, 23:11
        To dlatego, e dal calkiem sluszna rade - nalezy w pierwszym rzedzie porozumiec
        sie z lekarzem, byc moze zfodzi sie skorygowac "dzielo" sam i "w ramach
        gwarancji", albo tez poleci - w co nie bardzo wierze - lepiej do tego
        predystynowanego kolege. A moze skutek jest calkiem dobry obiektywnie biorac,
        ale twoja psyche go nie akceptuje (czestsze niz mozna sadzic). Daj jeszcze
        zarobic psychologowi albo przemysl sama z pomoca naukowa w postaci dobrego
        lustra. Co to byla za operacja, jesli mozna wiedziec?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka