Dodaj do ulubionych

nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę?

19.02.06, 16:59
żona jest w 37tyg.ciąży,leży już 3 tydzień na patologi ciąży.(zagrożenie
przedwczesnym porodem,rozwarcie na dwa palce,krótka szyjka macicy
12mm.,pojedyńcze skórcze)wczoraj lekarz powiedziała,że wypisze ją do
domu.małżonka obawia się powrotu do domu.czy ma prawo odmówić pójścia do domu
i leżeć w szpitalu aż do rozwiązania.proszę pomóżcie bo jutro rano obchód.z
góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: Vlad Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: 80.53.237.* 19.02.06, 17:13
      A czego sie boisz?
      Ciąża jest donoszona, po diabła ma żona zalegać w szpitalu, chyba,że się boisz
      jej reakcji na to co zastanie w domu ;-))
      • p.atryk Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 19.02.06, 17:22
        Na calym swiecie to lekarz decyduje kiedy wypisac pacjenta.
        Dlaczego ma o tym decydowac maz pacjentki??? Absurd. Wyhamuj troche.
        • aelithe Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 19.02.06, 19:24
          Na całym świecie pacjent płaci za pobyt w szpitalu. Albo osobiście; albo za
          pośrednictwem ubezpieczalni. Jeśli osobiście to nie ma sprawy; jeśłi
          ubezpieczalnia, to sprawdza kilkanaście razy, czy rzeczywiście jest taka
          konieczność. U nas czasem pobyt to fajny sposób zaoszczędzenia pieniędzy.
          Wychodzi się kiedy chce; jedzenie za darmo; żyć nie umierać.

          Co do człowieka, któy to pisał, to zastanawiam się, czy jeśłi żona zakazi się
          jakimś szczepem szpitalnym, też będzie pisał, że to przez t0o, że nie chciał
          wziąść żony do domu. Każda doba w spzitalu to ryzyko zakażenia spzitalnego.
          Najniższy odsetek mają amerykanie 4 promile na każdą dobe pobytu w szpitalu.
          • Gość: gosc Kuwra wasza mac! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 23:08
            Czlowiek obawia sie zabrac zone z patologii ciązy, a tu o jakichś promilach
            gadacie i sposobie zaoszczędenia pieniędzy.
            Czy wy rozumiecie, że facet się BOI, bo juz stracili dziecko i pierdzielenie o
            pieniadzach, o tym, że lekarz mądrzejszy i wie co robi, to gadanie w próżnię?

            Boi się. Znacie takie uczucie?
            • Gość: body Re: Kuwra TWOJA mac! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 00:32
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > Boi się. Znacie takie uczucie?


              To niech se bodygarda najmie.
            • swan_ganz Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 08:29
              Boi się? Żaden kłopot. Są szpitale prywatne gdzie może zonę położyć. I sam
              zdecyduje kiedy ją ze szpitala zabierze.
              Płacisz i wymagasz.
              • Gość: M. Re: Kuwra wasza mac! IP: *.acn.waw.pl 20.02.06, 16:54
                wiesz...
                te szpitale też są przecież utrzymywane ze składek.
                Miesięcznie na "ochronę zdrowia" trzeba zapłacić minimum 200 zł, a przecież
                częśto więcej.
                Kupując za te 200 zł miesięcznie prywatne ubezpieczenie na przykład w Centrum
                Damiana miałby chyba nawet dentystę...
                Jeżeli jednak płacę na tzw "ochronę zdrowia" to też mogę czegokolwiek wymagac.
                Albo prosze mnie z tego złodziejskiego systemu utrzymywania leniwych salowych
                wypisać.
                • malkontent_jeden Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 20:42
                  No alez wypisz sie... idź do NFZ, powiedz że nie płacisz i orewuar. Jezeli
                  jesteś najemnikiem, powiedz pracodawcy żeby nie odprowadzał- sprawa jest
                  prosta...
                • Gość: anestezjolog Re: Kuwra wasza mac! IP: *.chello.pl 21.02.06, 15:17
                  Dziś być może nie korzystasz, ale za rok może się zdarzyć, że dopadnie Cię
                  zawał i nowoczesne lecznie pochłonie całą Twoją składkę płaconą przez 20 lat (
                  tak, tak 50 tys PLN - to nie pomyłka). A jeśli za chwilę okaże się, że
                  potrzebujesz dializy, chemioterapii ( nowotworów coraz więcej) czy nie daj Boże
                  przeszczepu wątroby- nie starczy składek ani Twoich ani Twojej rodziny.
                  Ponadto przypominam, że ze składek również refunduje się niektóre leki. A tego
                  abonamenty nie obejmują.
            • aelithe Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 11:56
              Możesz zapłącić za dalszy pobyt z włąsnych pieniędzy. To jest zaledwie 200
              złotych dziennie, nie sądzę, aby spzital oponował.
              • pszczolaasia Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 17:01
                wiecie...ja rozumiem, ze burzycie się przeciwko idiotom, kretynom, bałwanom i
                innym...durniom ktorych jest tutaj troche. ale powiedzcie mi gdzie ten Pan
                powiedział, ze mu sie należy!!!!!! co to znaczy!!!!!! przecież on placi!!!!!!
                itd itp. ten Pan, zadał pytanie, Vlad mu jasno i klarownie wytłumaczył- jednym
                zdaniem. i ten Pan przyjął to do wiadomosci, bądź nie...powiedzcie mi w którym
                miejscu Tata Kuby Wam sie aż tak bardzo naraził... ten Pan powiedział, że sie
                boi, nie że należy mu się, bo coś tam coś tam, zreszta znamy wszyscy tą litanie
                na pamięć... po prostu boi sie o swoje nienarodzone dziecko... tu pościk
                ponizej... cieżko to zrozumieć? co mają wspólnego z tym pieniadze? nie
                generalizujmy.
                • zubr_zalogowany Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 17:07
                  zwiazek jest prosty
                  za poczucie bezpieczenstwa nalezy zaplacic
                  to nie spada z nieba

                  a na pewno NFZ nie finansuje procedury pn zapewnienie poczucia bezpieczenstwa
                  • pszczolaasia Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 17:13
                    Żubr... Osoba która straciła dziecko nie jest sobie w stanie poczucia
                    bezpieczeństwa kupić za żadne pieniadze, nigdzie :-) w tej materii nie kupi go
                    nigdzie. przykre, ale prawdziwe. przy czym, nie twierdzę, ze ta Pani ma
                    zosatćw szpitalu do rozwiązania, bo sie boi... zresztą Vlad to przekazal temu
                    Panu - 37 tyc- ciaża jest już uznawana jako donoszona. amen. nie wieszajmy na
                    tym Panu psów i innym wisielców a konto czegoś, czego nie powiedziwał. o to mi
                    chodzi.
                    • zubr_zalogowany Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 17:29
                      tam wczesniej napisal jakis gosc
                      to chyba glownie do niego
                    • aelithe Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 20:36
                      Pszczołasia. To jest kwestia tego braku płacenia za opiekę medyczną.
                      tam gdzie płacisz (doba hotelowa w szpitalu przekracza zwykle koszty
                      luksusowego hotelu) to z reguły pacjent rząda skrócenia pobytu do minimum.
                      Tam gdzie provider płaci za leczenie po 4 dniach dostaje szału, że jakiś
                      symulant zalega na łóżku.
                      W Polsce facet mówi, że nie weźmie żony. I ma w dupie, że zabiera możliwość
                      leczenia innej kobiety.
                      To jest możliwe jedynie w komunistycznej Służbie Zdrowia, gdzie się dostaje
                      kasę na szpital, a nie na wykonaną usługę.
                      To jest możliwe w kraju, w którym nie ma ubepieczeń leczenia. Ubezpieczyciel
                      płaci za usługę, a nie na szpital.
                  • Gość: Daria Re: Kuwra wasza mac! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20.02.06, 18:29
                    Re: Kuwra wasza mac!
                    Autor: zubr_zalogowany
                    Data: 20.02.06, 17:07 + dodaj do ulubionych wątków

                    skasujcie post

                    + odpowiedz

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    zwiazek jest prosty
                    za poczucie bezpieczenstwa nalezy zaplacic
                    to nie spada z nieba

                    a na pewno NFZ nie finansuje procedury pn zapewnienie poczucia bezpieczenstwa
                    -----------------------------------------------------------------------------

                    Wy doktorki chcecie poparcia spoleczenstwa waszych roszczen finansowych?
                    Przeczytaj swoj post czlowieku i zastanow sie czy ci sie to poparcie nalezy i
                    czy je bedziesz mial.
                • aelithe Re: Kuwra wasza mac! 20.02.06, 20:38
                  Głupie dyskusje słyszałem wielokrotnie na izbie. A jak umrze.
                  Ma prawo umrzeć, wszyscy kiedyś umra. Istnieją określone zasady udzielania
                  pomocy.
    • tatakuby2 Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 19.02.06, 17:30
      a ile trwa ciąża?podobno w38/39tyg.dostatecznie wykształcają się płuca i
      siatkówka oka.żona leży plackiem,ma zakaz poruszania się nawet do toalety,a w
      domu niestety nie mogę zapewnić jej takiej opieki.poza tym,poprzednią ciążę
      straciliśmy i teraz obawiamy się o wszystko.a dom błyszczy i czeka na powrót
      mamay i synka.
      • Gość: Vlad Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: 80.53.237.* 19.02.06, 18:25
        Ukończone 37 tyg- ciąża donoszona, pacjentka może iść do domu.
      • pszczolaasia Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 20.02.06, 09:50
        Tato Kuby- powodzenia dla Ciebie i dla małżonki:-)) teraz na pewno wszystko sie
        dobrze skonczy:-))
    • Gość: goscgosc Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:55
      po porostu nie przywież palta i butow, gołej przecież nie wywalą na ulicę...jak
      już tak chcesz decydować o wypisie...wygodnicki męzusiu.
      • Gość: g Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:57
        teraz tu?
        • Gość: OKO Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.koba.pl / *.koba.pl 20.02.06, 01:19
          Przyszły Tato .

          Nie dyskutuj z matołami na forum o zdrowiu własnej żony i dziecka oraz o
          szcześciu własnej rodziny.Aktualnie żona jest pod opieką specjalistów S P E C J
          A L I S T Ó W !!! .
          Albo im ufasz albo nie .
          Jesli im ufasz to rób jak mówią .Jeśli im nie ufasz ? To co tam robi Twoja żona
          i czy tam ma rodzić ???
          Idź jutro do Ordynatora i porozmawiaj tak o decyzji jak i o ryzyku.

          Wiem co musisz czuć,jakie obawy . Trzymam kciuki za Was. A jeśli pobyt Twojej
          żony nawet jest zbędny ale to dla Ciebi,Jej i dziecka będzie dawało spokój i
          bezpieczeństwo to ja Wam życze tego spokoju i szcześcia a niech żona i dziecko
          czuje się dobrze a ten tydzień czy dwa będzie hotelem a nie szpitalem.Bulę
          podatki a jeśli nie pójdą one na tę ważna sprawę i szczęście zdrowego w
          przysżłości dziecka to jakiś piernik w administracji rzuci je w błoto nie mam
          złudzeń po 30 latach życia w Polsce. Trzymajcie się i rodźcie szybko i
          bezbólowo.
    • Gość: anestezjolog Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.chello.pl 20.02.06, 08:24
      Jeżeli nie zgadzasz się z opinią lekarzy, to zawieź żonę do prywatnego szpitala
      na oddział ginekologiczno-położniczy z pododdziałem patologii ciąży. Zapłać z
      miejsce hotelowe, leki, opiekę itp. Z WŁASNEJ KIESZENI - nie z podatników.
      Jesteś wygodnickim leniem. Nie chce Ci się zająć żoną, wolisz , aby ktoś zrobił
      to za Cibie.
      I między innymi dzięki takim jak Ty tak wyglądają niektóre oddziały.
      Interna pełna staruszków, którymi rodziny nie chcą się zająć, ortopedia to
      samo - trzyma się ludzi ze wskazań społecznych. Zgroza!
      Gdyby to ode mnie zależało, za każdy dzień pobytu ze wskazań społecznych, lub,
      ze względu na fanaberię rodzin lub pacjentów pobierałabym opłaty -
      niewypłacalny - sąd + egzekuca komornicza.
      • Gość: OKO Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.koba.pl / *.koba.pl 20.02.06, 12:22
        Ty . A jak ja płacę podatki a się nie leczę to gdzie te pieniądze ?

        Więc ja przezaczam swoje pieniądze ze składek ZUS na hotel żony tego Pana .Mogę
        robić ze swoja kasę co chcę ???
        A w związku z tym,że ta pani jest zdrowa i dziecko jest zdrowe to
        niepotrzebujemy kadry lekarskiej i anastezjologa i wnioskuję o zwolnienie Pana
        bo mi się nie podoba Pana podejście do pacjenta.
        Mimo to,że zasadniczo zgadzam się z wielkimi nieprawidłowościami w zakresie
        przyznawania rent i bezsensownych pobytów w szpitalach.

        Trzymaj się Tato i szoruj do ordynatora.Dbaj o żonę i o dziecko .Miej w d...e
        społeczne koszty i te pieniądze i tak będą zmarnowane !!! a Twojej rodzinie się
        przydadzą.
        • swan_ganz Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 20.02.06, 12:45
          Masz rację Oko. Jako społeczeństwo marnujem publiczną kasę. Nie tylko w
          systemie opieki zdrowotnej ale i np. w systemie edukacji.

          O!, tam to dopiero jest marnotrawstwo. Pieniądze wydane na Twoją edukację to
          tak jak byśmy psu w dupę....
          • p_hajk1 Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 20.02.06, 23:36
            Wiesz co OKO? Jak ci się przypałęta taka franca jak np. białaczka, to te twoje
            marne skladki pójdą w kanał po miesiącu leczenia. Jak rozpocznie się kolejny
            miesiąc, to będziesz pytał z czyich to idzie składek?
            Słyszałeś dupku o czymś takim jak solidaryzm społeczny?

            Boże, jak mnie w...wiają takie bezrefleksyjne typy!!!! I ile tego cholerstwa
            jest....
            • Gość: oko Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.koba.pl / *.koba.pl 21.02.06, 00:05
              Przede wszystkim trzeba by zrozumieć co napisałem aby się oburzać.Własnie
              napisałem,że jestem solidarny z tym Panem i Jego rodziną.I nigdzie nie
              napisałem,że uchylam sie od płacenia składek.I nie wiem dlaczego uważasz,że nie
              jestem solidarny z chorymi na białaczkę ? bo jestem.

              Chodzi mi o to,że szukamy oszędności nie tam gdzie trzeba .Miliony wypływają
              przez palce a facetowi chcą oczy wydłubać bo chce żonę tydzień czy dwa w
              szpitalu potrzymać.

              Poczytajcie Wprost z ostatniego tygodnia.Miliardy w błoto w NFZ !!!
          • Gość: Oko Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.koba.pl / *.koba.pl 21.02.06, 00:01
            Sam sobie zapłaciłem za edukację i strzelam mam większą od Ciebie.
        • Gość: anestezjolog Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: *.chello.pl 21.02.06, 15:26
          Bardzo łatwo jest pyskować na forum, że nie potrzebujecie lekarzy. Ale za
          chwilę, gdy temu butnemu, pewnemu siebie i zdrowemu człowiekowi przydarzy się
          wypadek samochodowy, trafi go zawał, zacznie się dusić - przyczyn nagłego
          pogorszenia stanu zdrowia jest wiele raptem stajemy się niezbęni i
          niezastąpieni.
          Nie wnioskuje się o zwolnienie nas ze szpitali, nie wymyśla się nam od
          nierobów, leni, łapowników itp- vide forum. Oj, nie.
          Wpatruje się w nas jak w bogów, otwiera się przed nami drzwi, często wprawia w
          zażenowanie.
          Bo gdy jest się w domu bezpiecznym i zdrowym - pyskować łatwo, zaś gdy od ruchu
          naszej ręki, decyzji, wiedzy zależy życie a w każdym razie zdrowie- chętnych do
          ubliżania i pyskówek jest zatrważająco mało.
          Może więc gdy ktoś z Twoich bliskich będzie PRZED operacją, albo na OIOMIE -
          bądź uprzejmy powiedzieć to anestezjologowi. Tylko nie mów, że masz patent na
          zdrowie, bo tego nie ma, a los bywa złośliwy.
    • Gość: Daria Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20.02.06, 09:30
      Niech zona ponarzeka na bole i inne dolegliwosci to ja zostawia.
      • lucky_leprechaun Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 20.02.06, 19:03
        Patologia ciązy to nie Twój psychiatryk- tu zrobia obiektywne badania i
        wszystko wyjdzie jak na dłoni.
    • Gość: Daria Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 21.02.06, 04:15
      Szanowny tatakuby. Idz do ordynatora, wez ze soba koperte i niemozliwe stanie
      sie mozliwe. W twojej sytuacji nie masz innego wyjscia.
      • do.ki Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 21.02.06, 15:34
        > W twojej sytuacji nie masz innego wyjscia.

        Jest inne wyjscie. Przestac panikowac. Skoro lekarz prowadzacy mowi, ze mozna
        pacjentke wypisac do domu, to chyba wie, co mowi, nie?
        • zlakobieta Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 24.02.06, 19:21
          Nie zawsze wie :( Czasem pacjent panikuje, a czasem lekarz zlekceważy. Wiem co
          mówię, bo moja przyjaciółka straciła troje dzieci. O ile dwie ciąże były
          spowodowane niezdiagnozowaną prawidłowo chorobą (tu się nie czepiam lekarza -
          stało się, że czegoś nie zauważył), o tyle trzecia niestety "zawdzięcza" po
          prostu lekceważącemu podejściu do jej dolegliwości i nawet nie chce mi się
          opisywać szczegółowo tej tragedii, bo płakać mi się chce.
          Nie uogólniam tu, że lekarze są tacy, czy owacy ale skoro zdarzają się pomyłki,
          to lepiej dobrze się dopytać i sprawdzić dwa razy.
          Wydaje mi się, że w przypadku autora wątku wystarczyłoby, żeby ktoś wytłumaczył
          mu po ludzku i w miarę szczegółowo przyczynę podjecia decyzji o wypisaniu ze
          szpitala. Pacjent, jak każdy zresztą człowiek, potrafi wyczuć, czy ktoś go po
          prostu zbywa, czy faktycznie podchodzi do niego jak do osoby ludzkiej. Trzeba
          go po prostu zapewnić o tym, że nic nie grozi żonie i dziecku, poinstruować na
          jakie niepokojące objawy powinien zwrócic uwagę i tyle.
          Zrozumcie - oni się boją o dziecko!
          • sznupek1 Re: nie godzę się na wypis ze szpitala,mogę? 24.02.06, 19:42
            Drogi Tatokuby. Wiem ze się boisz o mamę i dzieciaka. Nie dziwię ci się. Twoja
            zona lezała tak długo bo zagrazał jej poród przedwczesny. Teraz tak jak ci
            napisał vlad (przepraszam jesli mylę nicka)dzidzia jest gotowa do przyjscia na
            świat. Być może że z domu w krótkim czasie pojedziecie rodzić być moze jeszcze
            trochę pomieszkacie. Trzymam kciuki. Powodzenia.
            A co do wielkiej dyskusji o marnotrastwie pieniędzy w słuzbie zdrowia. NFZ to
            głownie urzednicy nie lekarze - nie wincie nas za utopione tam pieniądze.
            Niestety w ostatnim czasie faktycznie wiele rodzin przerzuca trudy opieki nad
            starszymi często obłożnie chorymi ludzmi na szpitale. Rozumiem czasem trzeba,
            ale często po prostu nie ma kto umyć czy nakrmic babcię lub dziadka. W związku
            z tym zamiast leczyć i zapobiegać, pielegnujemy. Proszę pamietajcie ze od
            pielęgnacji są domy opieki, dla przewlekle chrych itd., a ostre dyzury są od
            ratowania życia. Przeprasza to nie na temat ale tak sie jakos dyskusja w tym
            watku potoczyła.
            \Jeszcze raz powodzenia tato kuby\
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka