Dodaj do ulubionych

ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA......

27.11.02, 18:42
zdrowotne,
lakarz, jak fryzjer,
placisz i zadasz:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.11.02, 20:10
      kitek1 napisał:

      > zdrowotne,
      > lakarz, jak fryzjer,
      > placisz i zadasz:)

      Nie masz czym zaplacisz, zdychasz...
      Zgoda?
      • kitek1 zgoda...... 27.11.02, 20:54
        :)))
        • kitek1 albo kity o zdechalku czytac:)))))))))))))))) 27.11.02, 21:11
          www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1176180.html
    • Gość: sono Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... IP: proxy / 217.96.45.* 27.11.02, 22:14
      A jak trafisz na OIOM to bedzie cie stac na placenie 2tys zl. dziennie? I to
      wcale nie musi byc gorna granica kosztow. Poza tym utrzymanie gabinetu
      fryzjerskiego czekajacego na klienta jest znacznie tansze niz utrzymanie sluzby
      zdrowia w oczekiwaniu na pacjenta.

      Twoja wypowiedz moze i jest czesciowo sluszna, ale niepelna: powinna byc
      uzupelniona o postulat wprowadzenia ubezpieczen dobrowolnych w firmach
      ubezpieczeniowych.
    • Gość: Doki to moze idzmy dalej... IP: *.99-201-80.adsl.skynet.be 28.11.02, 20:24
      Wprowadzmy kolejny zwyczaj handlowy: lekarz bedzie bral zaliczki na poczet leczenia, w koncu leczenie trwa dluzej niz strzyzenie.
      Jak sie pacjentowi nie spodoba, zaliczka przepada.

      Powiadam wam, nie dajcie zrobic z pacjenta klienta. To pacjent na tym zle wyjdzie.

      PS obecnie prawo zabrania lekarzom brania zaliczek.
    • slav_ Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... 29.11.02, 01:06
      Pozornie kuszące. Skutki jednak były by opłakane.
      Taki system musiał by zakładać że osoba nie mająca
      ubezpieczenia (lub pieniędzy na opłacenie leczenia
      bezpośrednio) w majestacie prawa nie otrzymała by pomocy
      lekarskiej, inaczej byłby całkiem nieskuteczy. Większość
      ludzi jest zbyt biedna żeby leczyć się za własne
      pieniądze (Kasy Chorych jako płatnik - monopolista mogą
      zaniżać opłaty za usługi wymuszając zadłużanie się
      szpitali i pośrednio kredytowanie niedofinansowanego
      systemu) lub ubezpieczyć (kwoty na ubezpieczenia w
      komercyjnych instytucjach chyba nie byłyby niższe), część
      jest zbyt mało przewidująca by się ubezpieczyć bo "jakoś
      to będzie". I co należało by z nimi zrobić ? Do piachu ?
      • kitek1 millerowo-ludowe panstwo................. 29.11.02, 23:34
        sie nimi zajmnie,
        zgodnie z przedwyborcza obietnica:)
      • Gość: GTelega Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... IP: 65.90.124.* 02.12.02, 19:08
        slav_ napisał:

        > Pozornie kuszące. Skutki jednak były by opłakane.
        > Taki system musiał by zakładać że osoba nie mająca
        > ubezpieczenia (lub pieniędzy na opłacenie leczenia
        > bezpośrednio) w majestacie prawa nie otrzymała by pomocy
        > lekarskiej, inaczej byłby całkiem nieskuteczy.

        Niekoniecznie, sytuacji wymagajacych naglych interwencji jest stosunkowo
        niewiele. Pacjent zostawal by obsluzony w przypadkach naglych, po czym jego
        majatek (dom, samochod, pensja) zostalyby obciazone rozlozonymi na raty
        platnosciami za usluge medyczna. Ci ktorzy nie moga placic rat zawsze moga
        oglosic bankrupcje.

        > Większość
        > ludzi jest zbyt biedna żeby leczyć się za własne
        > pieniądze

        To nonsens, jak myslisz kto oplaca sluzbe zdrowia jak nie WIEKSZOSC LUDZI.
        Niezaleznie jaki system platnosi wybierzesz ktos musi na ten system ZAROBIC -
        nie przypuszczam, zeby byli to kosmici.

        >(Kasy Chorych jako płatnik - monopolista mogą
        > zaniżać opłaty za usługi wymuszając zadłużanie się
        > szpitali i pośrednio kredytowanie niedofinansowanego
        > systemu)

        Jak myslisz czy taki system moze dzialac w nieskonczonosc - oczywiscie, ze nie.
        Ktos w koncu musi zaplacic za kredyt, lub szpitale zaczna upadac. Nie bedzie to
        tragedia, jezeli dotyczyc to bedzie tylko nielicznych, ale jezeli system nie
        zapewni rentownosci WIEKSZOSCI szpitali/placowek ochrony zdrowia bedzie sie
        musial rozpasc wczesniej czy pozniej.

        > lub ubezpieczyć (kwoty na ubezpieczenia w
        > komercyjnych instytucjach chyba nie byłyby niższe),

        Niekoniecznie, mozna sobie wyobrazic TANSZE ubespieczenia komercyje oferujace,
        ograniczone uslugi, w ograniczonej liczbie placowek.

        > część
        > jest zbyt mało przewidująca by się ubezpieczyć bo "jakoś
        > to będzie". I co należało by z nimi zrobić ? Do piachu ?

        Patrz wyzej, kto gra ze swoim losem, moze sie obudzic bez domu, samochodu i z
        polowa pensji zabranej za dlugi - nie zamierzam go zalowac. Nie powinien jednak
        byc pozbawiony podstawowej opieki. Glupota powinna kosztowac, nie zasluguje
        jednak na kare smierci, czy kalectwa.
        • slav_ Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... 02.12.02, 22:28
          Gość portalu: GTelega napisał(a):

          > slav_ napisał:
          >
          > > Pozornie kuszące. Skutki jednak były by opłakane.
          > > Taki system musiał by zakładać że osoba nie mająca
          > > ubezpieczenia (lub pieniędzy na opłacenie leczenia
          > > bezpośrednio) w majestacie prawa nie otrzymała by pomocy
          > > lekarskiej, inaczej byłby całkiem nieskuteczy.
          >
          > Niekoniecznie, sytuacji wymagajacych naglych interwencji jest stosunkowo
          > niewiele. Pacjent zostawal by obsluzony w przypadkach naglych, po czym jego
          > majatek (dom, samochod, pensja) zostalyby obciazone rozlozonymi na raty
          > platnosciami za usluge medyczna. Ci ktorzy nie moga placic rat zawsze moga
          > oglosic bankrupcje.
          >
          > > Większość
          > > ludzi jest zbyt biedna żeby leczyć się za własne
          > > pieniądze
          >
          > To nonsens, jak myslisz kto oplaca sluzbe zdrowia jak nie WIEKSZOSC LUDZI.
          > Niezaleznie jaki system platnosi wybierzesz ktos musi na ten system ZAROBIC -
          > nie przypuszczam, zeby byli to kosmici.
          >
          > >(Kasy Chorych jako płatnik - monopolista mogą
          > > zaniżać opłaty za usługi wymuszając zadłużanie się
          > > szpitali i pośrednio kredytowanie niedofinansowanego
          > > systemu)
          >
          > Jak myslisz czy taki system moze dzialac w nieskonczonosc - oczywiscie, ze
          nie.
          >
          > Ktos w koncu musi zaplacic za kredyt, lub szpitale zaczna upadac. Nie bedzie
          to
          >
          > tragedia, jezeli dotyczyc to bedzie tylko nielicznych, ale jezeli system nie
          > zapewni rentownosci WIEKSZOSCI szpitali/placowek ochrony zdrowia bedzie sie
          > musial rozpasc wczesniej czy pozniej.
          >
          > > lub ubezpieczyć (kwoty na ubezpieczenia w
          > > komercyjnych instytucjach chyba nie byłyby niższe),
          >
          > Niekoniecznie, mozna sobie wyobrazic TANSZE ubespieczenia komercyje
          oferujace,
          > ograniczone uslugi, w ograniczonej liczbie placowek.
          >
          > > część
          > > jest zbyt mało przewidująca by się ubezpieczyć bo "jakoś
          > > to będzie". I co należało by z nimi zrobić ? Do piachu ?
          >
          > Patrz wyzej, kto gra ze swoim losem, moze sie obudzic bez domu, samochodu i z
          > polowa pensji zabranej za dlugi - nie zamierzam go zalowac. Nie powinien
          jednak
          >
          > byc pozbawiony podstawowej opieki. Glupota powinna kosztowac, nie zasluguje
          > jednak na kare smierci, czy kalectwa.
        • slav_ Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... 04.12.02, 01:11
          Gość portalu: GTelega napisał(a):

          Wysłało bez odpowiedzi ???

          > slav_ napisał:
          >
          > > Pozornie kuszące. Skutki jednak były by opłakane.
          > > Taki system musiał by zakładać że osoba nie mająca
          > > ubezpieczenia (lub pieniędzy na opłacenie leczenia
          > > bezpośrednio) w majestacie prawa nie otrzymała by pomocy
          > > lekarskiej, inaczej byłby całkiem nieskuteczy.
          >
          > Niekoniecznie, sytuacji wymagajacych naglych interwencji jest stosunkowo
          > niewiele. Pacjent zostawal by obsluzony w przypadkach naglych, po czym jego
          > majatek (dom, samochod, pensja) zostalyby obciazone rozlozonymi na raty
          > platnosciami za usluge medyczna. Ci ktorzy nie moga placic rat zawsze moga
          > oglosic bankrupcje.

          Sytuacji nagłych jest b. dużo, różnią się jedynie ciężkością i tym samm
          kosztami leczenia (w wielu przypadkach b. wysokimi), praktycznie nie do
          pokrycia pzez większość (nawet dobrze zarabiających osób) z wasnej kieszeni.
          Sporo ludzi nie ma nie tylko samachodu i domu ale nawet pensji więc podejrzewam
          że skuteczność "siągania" byłaby taka sama jak obecnie od osób pijanych i
          nieubezpieczonych (są takie), czyli żadna. Nie bardzo rozumiem jakie skutki
          prawne miało by ogłoszenie bankructwa przez pacjenta ?



          > > Większość
          > > ludzi jest zbyt biedna żeby leczyć się za własne
          > > pieniądze
          >
          > To nonsens, jak myslisz kto oplaca sluzbe zdrowia jak nie WIEKSZOSC LUDZI.
          > Niezaleznie jaki system platnosi wybierzesz ktos musi na ten system ZAROBIC -
          > nie przypuszczam, zeby byli to kosmici.

          Jaki nonsens? MY opłacamy służbę zdrowia. Wielu płaci, niektórzy chorują. O ile
          mi wiadomo tak działają wszystkie ubezpieczenia (również komercyjne). Z tym że
          komercyjne muszą jeszcze być zyskowne a poza tym mogą zbankrutować (parę osób
          sie o tym w Polsce przekonało). Nie trzeba w to mieszać kosmitów. Możliwość
          leczenia za własne pieniądze i na podstawie ubezpieczenia to dwie różne rzeczy.

          > >(Kasy Chorych jako płatnik - monopolista mogą
          > > zaniżać opłaty za usługi wymuszając zadłużanie się
          > > szpitali i pośrednio kredytowanie niedofinansowanego
          > > systemu)
          >
          > Jak myslisz czy taki system moze dzialac w nieskonczonosc - oczywiscie, ze
          nie.


          > Ktos w koncu musi zaplacic za kredyt, lub szpitale zaczna upadac. Nie bedzie
          to
          >
          > tragedia, jezeli dotyczyc to bedzie tylko nielicznych, ale jezeli system nie
          > zapewni rentownosci WIEKSZOSCI szpitali/placowek ochrony zdrowia bedzie sie
          > musial rozpasc wczesniej czy pozniej.

          Taki system nie może dziłać w nieskończoność o czym doskonale wiedzą wszyscy
          tylko nic nie robią bo "jakoś to działa". Na razie szpitale po raz kolejny się
          zadłużają, przestają płacic personelowi, przyjmować chorych (!) (nadal
          najbardziej opłaca się nie leczyć lub pozorowac leczenie). Wiele szpitali
          zapewne by upadło tylko nie ma na to przyzwolenia spolecznego i politycznego.
          Poza tym niesty przy tak chorych zasadach dzialania (np. nierealne wyceny,
          limity, zmuszanie do leczenia chorych bez płacenia za ponadlimitowe
          świdczenia, "dopisywanie" do kontraktowanych usług później dodatkowych
          obowiązków bez podniesienia platności itp) ewentualne "upadki" wcale nie
          spowodują "oczyszczenia" rynku a kryteria będą zdecydowanie pozamerytoryczne.


          > > lub ubezpieczyć (kwoty na ubezpieczenia w
          > > komercyjnych instytucjach chyba nie byłyby niższe),
          >
          > Niekoniecznie, mozna sobie wyobrazic TANSZE ubespieczenia komercyje
          oferujace,
          > ograniczone uslugi, w ograniczonej liczbie placowek.

          Najpierw trzeba by uzyskać przyzwolenie społeczne na nierówny dostęp do
          świadczeń i stosownie zmienić system prawny sankcjonijąc to. (Nie twierdzę że
          obecnie ten dostęp jest faktycznie równy ale deklaratywnie i prawnie tak jest).

          > > część
          > > jest zbyt mało przewidująca by się ubezpieczyć bo "jakoś
          > > to będzie". I co należało by z nimi zrobić ? Do piachu ?
          >
          > Patrz wyzej, kto gra ze swoim losem, moze sie obudzic bez domu, samochodu i z
          > polowa pensji zabranej za dlugi - nie zamierzam go zalowac. Nie powinien
          jednak
          >
          > byc pozbawiony podstawowej opieki. Glupota powinna kosztowac, nie zasluguje
          > jednak na kare smierci, czy kalectwa.

          A więc wymaga to istnienia systemu zapewnijącego opiekę zdrowotną ludziom
          którzy za leczenie w żadnej formie nie będą płacić. Skąd pieniędze - ano
          własnie z tego samego źródła co teraz czyli z podatków. Obecna "skladka
          zdrowotna" wcale nie jest żadną składką tylko "podatkiem na zdrowie". Możemy ją
          zliwidować i przerzucić płatności na kasę państwa bez wyodrębienania tych kwot
          (jak było poprzednio). Czy to coś zmieni ? Nadal będą to pieniądze z naszych
          kieszeni, jak najbardziej obowiązkowe.
          • Gość: GTelega Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... IP: 65.90.124.* 04.12.02, 18:18
            > Sytuacji nagłych jest b. dużo, różnią się jedynie ciężkością i tym samm
            > kosztami leczenia (w wielu przypadkach b. wysokimi)

            Statystyki (w cywilizowanych krajach, ktore badaja to w sposob systematyczny)
            podaja, ze ilosc wizyt lekarskich dotyczacych "naglych" przypadkow stanowi 0.1-
            0.3% wszystkich wizyt. Koszty zwiazane z tego typu wizytami wynosza 0.5-1.8%
            wszystkich wydatkow na sluzbe zdrowia. Jezeli pracujesz w izbie przyjec lub
            pogotowiu mozesz miec spaczony poglad, ale dane sa calkiem jasne.

            > praktycznie nie do
            > pokrycia przez większość (nawet dobrze zarabiających osób) z wasnej kieszeni.

            > Jaki nonsens? MY opłacamy służbę zdrowia. Wielu płaci, niektórzy chorują. O
            > ile mi wiadomo tak działają wszystkie ubezpieczenia (również komercyjne). Z
            > tym że komercyjne muszą jeszcze być zyskowne a poza tym mogą zbankrutować
            >(parę osób sie o tym w Polsce przekonało). Możliwość
            > leczenia za własne pieniądze i na podstawie ubezpieczenia to dwie różne
            > rzeczy.

            Mysle, ze tu sie nie zrozumielismy. Ja rozumiem WLASNE PIENIADZE jako cos co
            wydajesz zgonie z WLASNA WOLA, wiec ubespieczenie tez moze byc wykupione ZA
            WLASNE pieniadze. OBOWIAZKOWY PODATEK ZDROWOTNY jest tego przeciwnoscia. Jezeli
            wykupujesz ubespieczenie na samochod nie mowisz, ze PANSWO daje Ci prawo do
            odszkodowania po wypadku - sa to TWOJE pieniadze wyplacane zgodnie z prywatnym
            kontraktem.

            To prawda, ze ubespieczenia komercyjne musza przynosic dochod, ale konkurencja
            zapobiega marnotrawstwu, zlej jakosci i sztucznemu zawyzaniu cen. Czy nie stalo
            sie tak w przypadku handlu, budownictwa... dlaczego myslisz, ze sluzba zdrowia
            bedzie inna.

            Bankrupcje komercyjnych ubespieczen sa powodowane dotychczasowym chorym ukladem
            polegajacym na tym, ze kazdy MUSI zaplacic PODATEK na sluzbe zdrowia,
            niezaleznie od tego czy kozysta z prywatnego ubespieczenia czy nie. Nie ma wiec
            mowy o konkurecji pomiedzy panstwowym monopolem a komercyjnymi ubespieczeniami.

            > Sporo ludzi nie ma nie tylko samachodu i domu ale nawet pensji więc
            > podejrzewam że skuteczność "siągania" byłaby taka sama jak obecnie od osób
            > pijanych i nieubezpieczonych (są takie), czyli żadna.

            > A więc wymaga to istnienia systemu zapewnijącego opiekę zdrowotną ludziom
            > którzy za leczenie w żadnej formie nie będą płacić. Skąd pieniędze - ano
            > własnie z tego samego źródła co teraz czyli z podatków.

            "Sporo" to malo precyzyjne stwierdzenie. Ostatni raz kiedy sprawdzalem w Polsce
            jest 560 tysiecy rodzin bez prawnego tytulu do mieszkania/domu. Niech to nawet
            bedzie 2 mln ludzi to ciagle tylko 5%. W Polsce jest zarejstrowanych ponad 10
            mln samochodow (czyli wiekszosc rodzin posiada samochod) w ubieglym roku
            sprzedano 330 tys NOWYCH samochodow i prawie drugie tyle uzywanych. Bezrobocie
            jest duze, ale ciagle 80% ludzi ma zatrudnienie. Nawet z kuroniowki mozna
            odliczyc 10% na zaplacenie dlugow. Wiec jak by nie liczyc, twoje warunki
            nieposiadania niczego spelnia najwyzej 5-10% ludzi, jezeli "nagle" wizyty
            stanowia 2% kosztow mozna oszacowac, ze pokrycie 2% kosztow medycznych dla 10%
            ludzi bedzie stanowic 0.2% kosztow opieki taka kwota latwo moze byc pokryta z
            podatkow. To znacznie mniej niz wszystko - dla wszystkich.

            > Nie bardzo rozumiem jakie skutki
            > prawne miało by ogłoszenie bankructwa przez pacjenta ?

            To, ze jego szanse na kredyt spadaja do zera, moze nie miec to znaczenia dla
            pijaczka, ale dla studenta, ktory "zapomnial sie ubespieczyc" rozpoczecie
            splaty dlugu moze byc oplacalne.

            > Wiele szpitali
            > zapewne by upadło tylko nie ma na to przyzwolenia spolecznego i politycznego.

            Czyli, ze ktos jednak wyciaga pieniadze i za to placi - nie ma to jednak nic
            wspolnego, z budowaniem rynku uslug medycznych, buduje za to kumterswo i
            korupcje.

            > Poza tym niesty przy tak chorych zasadach dzialania (np. nierealne wyceny,
            > limity, zmuszanie do leczenia chorych bez płacenia za ponadlimitowe
            > świdczenia, "dopisywanie" do kontraktowanych usług później dodatkowych
            > obowiązków bez podniesienia platności itp) ewentualne "upadki" wcale nie
            > spowodują "oczyszczenia" rynku a kryteria będą zdecydowanie pozamerytoryczne.

            Mowimy o tym samym, tylko ja nie wierze, ze rzad moze to zmienic utrzymujac
            obecny system: niczym nie ogrzaniczony popyt na uslugi zdrowotne jest pokrywany
            przez dziwaczy "podatek zrowotny", gdzien nie ma realnej konkurencji na rzadnym
            poziomie.

            > Najpierw trzeba by uzyskać przyzwolenie społeczne na nierówny dostęp do
            > świadczeń i stosownie zmienić system prawny sankcjonijąc to. (Nie twierdzę że
            > obecnie ten dostęp jest faktycznie równy ale deklaratywnie i prawnie tak
            > jest).

            Tu masz racje, ale wybor jest: sensowna medycyna dla wiekszosci, lub
            dziadowstwo i korupcja dla wszystkich. Wymuszona rownosc nie dzialala w
            budownictwie mieszkaniowym (przydzialy), w sklepach spozyczych (kartki),
            dlaczego mialaby dzialac w sluzbie zdrowia? Nawiasem mowiac, co jest wazniejsze
            dla, zycia: jedzenie, mieszkanie czy medycyna? Skad ten ped do rownosci, akurat
            w tej dziedzinie?

            > Obecna "skladka
            > zdrowotna" wcale nie jest żadną składką tylko "podatkiem na zdrowie". Możemy
            > ją zliwidować i przerzucić płatności na kasę państwa

            Zlikwidowac - jasne, ale dlaczego nie przerzucic na prywatne ubespieczenia?
            • slav_ Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... 09.12.02, 09:11
              Witam.
              W gruncie rzeczy nie ma między nami sporu. Nie tylko nie jestem przeciwnikiem
              wejścia na rynek komercyjnych ubezpieczeń ale zwolennikiem takiego rozwiązania.
              Mój pierwszy list był odpowiedzią na pierwszy post w wątku (proszę zerknąć)
              proponujący skrajne rozwiązanie - przychodzisz, płacisz. Twoja polemika dotyczy
              jednak innego tematu, innych problemów. Jednak przy moim oczywistm poparciu
              dobrowolności ubezpieczenia zdrowotnego nie widzę praktycznej możliwości ich
              wprowadzenia przy obecnym podejściu ludzi do tych problemów. I to zarówno z
              powodów finansowych (mam do czynienia z ludźmi tak biednymi że na pewno nie
              płacili by żdnej składki) jak i mentalnych. Już teraz jest sporo ludzi którzy
              nie płacą z premedytacją składki - wiedzących że pomoc i tak będzie im
              udzielona a w razie dłuższej choroby idą do ZUS i po wpłaceniu jednej składki
              stają się pełnoprawnymi ubezpieczonymi. Jednak teraz mogą tak robic tylko
              pracujący "na czarno", przy dobrowolności można by legalnie nie płacić w każdej
              sytuacji i jestem pewny że tak właśnie by sie stało. Jedyną barierą byłoby
              bardzo restrycyjne i bezwzględne zróżnicowanie zakresu dostępnych świadczeń i
              bezwzględne egzekwowanie nalezności a na to raczej politycy się nie odważą
              (zwykle są oni bardzo dobrzy dla społeczeństwa za nasze pieniądze). Między
              bajki można włożyć próby ściągnięcia należności za wykonaną usługę - już dziś
              szpital jest zawalony "nakazami płatności" (pijani, nieubezpieczeni,
              obcokrajowcy, niezasadnione wezwania itp) ktorych nie sposób wyegzekwować.
              Najpierw musiał by się całkowicie zmienić nasz system prawny.
              Moje zdanie dotyczy wyłącznie praktycznej mozliwości wprowadzenia obecnie
              dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych, co nie znaczy że do rozwiązań takich nie
              należy dążyć.
              • Gość: GTelega Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... IP: 65.90.124.* 09.12.02, 18:18
                Wyglada na to, ze myslimy bardzo podobnie. Ja tez uwazam, ze wprowadzenie
                normalnego systemu w kraju Leppera, nie jest prawdopodobne w najblizszej
                przyszlosci - dlatego jestem w USA. Zycie jest zbyt krotkie by zyc uluda.

                Jednak warto zwalczac argumenty, ze nie jest to mozliwe - bo prawda jest taka,
                ze tak czy inaczej ktos za uslugi placi - czy jest to szpital, czy bank
                umazajacy dlugi bankrutujacego szpitala, czy gmina probujaca uratowac upadajacy
                szpital, czy pacjenci - desperacko probujacy wyzdrowiec wsrod pokretnych
                przepisow i korupcji.

                Trzeba jasno powiedziec, ze BEZPLATNA SLUZBA ZDROWIA NIE ISTNIEJE, tak jak nie
                istnieja krasnoludki!
      • Gość: Zolwin Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... IP: *.espol.com.pl 12.12.02, 00:00
        slav_ napisał:

        > Pozornie kuszące. Skutki jednak były by opłakane.
        > Taki system musiał by zakładać że osoba nie mająca
        > ubezpieczenia (lub pieniędzy na opłacenie leczenia
        > bezpośrednio) w majestacie prawa nie otrzymała by pomocy
        > lekarskiej, inaczej byłby całkiem nieskuteczy. Większość
        > ludzi jest zbyt biedna żeby leczyć się za własne
        > pieniądze (Kasy Chorych jako płatnik - monopolista mogą
        > zaniżać opłaty za usługi wymuszając zadłużanie się
        > szpitali i pośrednio kredytowanie niedofinansowanego
        > systemu) lub ubezpieczyć (kwoty na ubezpieczenia w
        > komercyjnych instytucjach chyba nie byłyby niższe), część
        > jest zbyt mało przewidująca by się ubezpieczyć bo "jakoś
        > to będzie". I co należało by z nimi zrobić ? Do piachu ?


        No i właśnie żeby tego uniknąć można zostawić kilkanaście publicznych szpitali
        w Polsce, finansowanych z budżetu miast i województw oraz organizacji
        charytatywnych, gdzie trafiali by na leczenie ci którzy np. wolą się nachlać
        niż ubezpieczyć, oraz jedną publiczną kasę chorych w której ubezpieczali by się
        najbiedniejsi, na wypadek gdyby inne prywatne kasy chorych (ubezpieczalnie)
        zawyżały składki. Resztę tzw służby zdrowia należy natychmiast sprywatyzować.
        Wtedy Kasy Chorych przestaną być monopolistą, a ZOZY przestaną marnować nasze
        pieniądze i bezsensownie, bez potrzeby się zadłużać. Obecnie bowiem w
        przeważającej większości zadłużanie się szpitali, które jest społecznie
        akceptowane (nie słyszałem o dyrektorze zoz w więzieniu za niegospodarność)
        traktowane jest jako sposób na wyłudzenie publicznych pieniędzy. Zgodnie z
        zasadą - im większe długi narobię tym bardziej potrzebuję pieniędzy na leczenie.
        • slav_ Re: ZLIKWIDOWAC PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA...... 12.12.02, 00:32
          Nie jest to niestety tak proste. Jakkolwiek zadłużenie
          często bierze się z niegospodarności i złego zarządzania
          to jednak nie to pogrąża szpitale i inne jednostki.
          Zadłużają sie one bo są zmuszone do leczenia pacjentów
          mimo że nie mają za to płacone lub płacenie jest poniżej
          faktycznych kosztów leczenia. Szpital (a w zasadzie
          lekarz) w placówce publicznej praktycznie nie może
          odmówic leczenia pacjenta motywując to względami
          finansowymi - nie będzie to uznane ani przez opinię
          publiczną (murowana nagonka mediów) ani przez prokuratora
          (niepodjęcie leczenia spowodowało pogorszenie zdrowia a
          leczenie w myśl Konstytucji "się należy") mimo że ma
          świdomość żę nie tylko za jego pracę ale również za
          zużyty sprzęt i leki nie dostanie pieniędzy (vide
          niedawna wypowiedź jakiegoś prominenta z Kasy Chorych na
          wieść że poradnia nie rejestruje pacjentów bo Kasa za
          nich nie placi "mają leczyć i czekać aż Kasa Chorych
          dostanie "środki specjalne" to zapłaci", oczywiści kiedy
          i w jakiej wysokości i skąd i czy wogóle - nie wiadomo.
          Pracuję w jednostce w której liczenie kosztów i ich
          obniżanie doprowadzone jest niemal do absurdu. Rozliczamy
          każdą ampułkę leku, minutę operacji, dobę pobytu
          pacjenta.Szukamy oszczędności nawet na rozmowach
          telefonicznych. Jednak kosztów nie do się obniżyć do
          zera, leczyć musimy a Kasa powie "nie mamy pieniędzy". No
          i co?
    • kitek1 KONIEC "BEZPLATNEGO" LECZENIA juz, tuz, tuz....... 08.12.02, 12:21
      www.rp.pl/gazeta/wydanie_021202/kraj/kraj_a_5.html
      • connie1 Re: KONIEC 'BEZPLATNEGO' LECZENIA juz, tuz, tuz.. 08.12.02, 12:40
        Tęsknię za tym stanem już od dawna.
        Cennik i konkrety , każdy swoje ubezpieczenie do reki i niech robi z
        pieniążkami co chce...
        Może wtedy przestaniemy czytać o łapówkach i " co mi się należy", tylko " na co
        mnie STAĆ"
        pOZDRAWIAM
        Conka
      • Gość: Doki KONIEC 'BEZPLATNEGO' LECZENIA: nareszcie! IP: *.61-136-217.adsl.skynet.be 08.12.02, 14:03
        I bardzo dobrze. Za darmo to lekarz moze najwyzej zyczyc pacjentowi duzo zdrowia.
        Nie chwalac sie, "ja wiedzialem, ze tak bedzie".
        • connie1 Re: KONIEC 'BEZPLATNEGO' LECZENIA: nareszcie! 08.12.02, 15:33
          Może sie wreszcie dowiemy ,ile warta jest nasza praca?
          Nauczymy odpowiedzialności za własne zdrowie?
          Mrzonki...
        • Gość: Doki a na dokladke IP: *.61-136-217.adsl.skynet.be 08.12.02, 15:50
          na dokladke skopiuje swoj wlasny post z innego forum, bo jest na temat:

          "Gość portalu: lunochod3 napisał(a):

          > Bohaterscy lekarze, pielęgniarki...
          > Jeszcze raz mówię głośno - cała służba zdrowia (ta społeczna)
          > dąży ku samozagładzie. Jeżeli kiedyś ludzie będą mieli dość
          > pieniędzy - pójdą do prywtnych lecznic i przychodni.

          Ludzie juz teraz maja dosc pieniedzy, by korzystac z prywatnej opieki zdrowotnej. Zwroc uwage, ze ci sami ludzie, ktorzy
          wyrzekaja, ze na prywatne ich nie stac, jednak kupuja papierosy, maja samochod i video w domu. Hierarchia potrzeb sie klania. To
          nie brak pieniedzy, tylko przekonanie, ze zdrowie nie moze nic kosztowac, odpedza ludzi od prywatnego lecznictwa.

          A poza tym im predzej prywatnie finansowana sluzba zdrowia rozwinie sie, tym lepiej. Czesc finansowana z podatkow powinna zostac
          dla tych naprawde potrzebujacych: ofiar pozarow, klesk zywiolowych, kalek... Nie dla bezrobotnych, nie dla "rencistow"."
          • connie1 Re: a na dokladke 08.12.02, 15:54
            Doki!
            Podpisuję sie w 100%!!!!!
            Składka ubezpieczeniowa w ręce pacjenta- jak wyda " na uzywki", niech nie
            płacze ,ze nie ma na operacje kardiochirurgiczną......
            Conka
          • Gość: aniela_ Re: a na dokladke IP: ns1:* / 192.168.1.* 08.12.02, 18:14
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > na dokladke skopiuje swoj wlasny post z innego forum, bo jest na temat:
            >
            > "Gość portalu: lunochod3 napisał(a):
            >
            > > Bohaterscy lekarze, pielęgniarki...
            > > Jeszcze raz mówię głośno - cała służba zdrowia (ta społeczna)
            > > dąży ku samozagładzie. Jeżeli kiedyś ludzie będą mieli dość
            > > pieniędzy - pójdą do prywtnych lecznic i przychodni.
            >
            > Ludzie juz teraz maja dosc pieniedzy, by korzystac z prywatnej opieki
            zdrowotne
            > j. Zwroc uwage, ze ci sami ludzie, ktorzy
            > wyrzekaja, ze na prywatne ich nie stac, jednak kupuja papierosy, maja
            samochod
            > i video w domu. Hierarchia potrzeb sie klania. To
            > nie brak pieniedzy, tylko przekonanie, ze zdrowie nie moze nic kosztowac,
            odped
            > za ludzi od prywatnego lecznictwa.

            Z tym się zgadzam.!!!!!!!!!!!!
            Chodź można by coś jescze dodać!!!

            >
            > A poza tym im predzej prywatnie finansowana sluzba zdrowia rozwinie sie, tym
            le
            > piej. Czesc finansowana z podatkow powinna zostac
            > dla tych naprawde potrzebujacych: ofiar pozarow, klesk zywiolowych, kalek...
            Ni
            > e dla bezrobotnych, nie dla "rencistow"."


            A w tej wypowiedzi dokładnie o co ci chodzi, bo jest jak dlamnie dość
            kontrowersyjna.
            Mozesz dokładnie wyjaśnic " tych naprawde potrzebujących,......" "Nie dla
            bezrobotnych, nie dla "rencistow"."??????



            • kitek1 nieprzytomne NN............. 08.12.02, 18:23
              ale jak sie ustali ich tozsamosci,
              to sie obarczy ich naleznoscia:)
            • Gość: Doki Re: a na dokladke IP: *.61-136-217.adsl.skynet.be 08.12.02, 19:35
              Gość portalu: aniela_ napisał(a):

              > A w tej wypowiedzi dokładnie o co ci chodzi, bo jest jak dlamnie dość
              > kontrowersyjna.
              > Mozesz dokładnie wyjaśnic " tych naprawde potrzebujących,......" "Nie dla
              > bezrobotnych,

              Byc moze moj poglad na bezrobotnych jest inny, bo nie z Polski, ale i w Polsce sa bezrobotni z wyboru: nie pracuja, bo im sie nie chce, albo bo im wygodniej. Niewlasciwe jest obejmowanie ich "bezplatnym" leczeniem. Do roboty, zadbac o srodki do zycia. Nie, to gin.

              nie dla "rencistow"."??????

              Rente inwalidzka 3 grupy udaje sie uzyskac nawet po cholecystektomii (tzw kalectwo zolciowe). To tez skandal.

              Naprawde potrzebujace osoby to te, ktore nie maja szans na zdobycie srodkow do zycia. Sa to np te kategorie, ktore wymienilem: ofiary pozarow i klesk zywiolowych (i to czasowo), kaleki (trwale).
              • Gość: aniela_ Re: a na dokladke IP: ns1:* / 192.168.1.* 09.12.02, 18:49

                "Byc moze moj poglad na bezrobotnych jest inny, bo nie z Polski, ale i w Polsce
                sa bezrobotni z wyboru: nie pracuja, bo im sie nie
                chce, albo bo im wygodniej. Niewlasciwe jest obejmowanie ich "bezplatnym"
                leczeniem. Do roboty, zadbac o srodki do zycia. Nie, to
                gin."

                Ci nie pracujący z wybory to - mały odsetek wszystkich bezrobotnych w Polsce.
                Wiadomo, że Chlorki( panowie preferujący fioletowe trunki) wystające pod
                sklepami od rana do wieczora przez cały rok, są nie zniszczalni wiec im opieka
                medyczna chyba nie jest potrzebna.
                A tak już poważnie to w Polsce jest wiele wykształconych osób bez pracy i bez
                perspektyw jej podjęcia.
                Już nawet nie chce myśleć co by się działo jakby te tysiące osób bezrobotnych w
                Polsce nie miało by bezpłatnego dostępu do opieki medycznej....????

                „ Do roboty, zadbac o srodki do zycia. Nie, to
                gin.”

                -wiesz mi, ze widzę obok siebie młodych ludzi w wieku jak najbardziej nadającym
                się do każdej pracy ale tej pracy nie ma..
                -nigdy bym nie przepuszczała, ze brak dostępu do pracy może tak ludzi niszczyć
                wewnętrznie...
                -to przykre...!!



                nie dla "rencistow"."??????

                Rente inwalidzka 3 grupy udaje sie uzyskac nawet po cholecystektomii (tzw
                kalectwo zolciowe). To tez skandal.

                I tu mamy następny absurd powszechnie występujący w Polsce.
                Człowiek zdrowy kupi sobie ( stopień umiarkowany to II była grupa, podobno
                kosztuje teraz 5-tyś PLN).
                A inny na prawdę chory np. zawansowaną chorobę nowotworową, nie dostanie bo
                jest ZDRÓW Jak Rybka.

                A z innej jeszcze mańki moja mama ma 500zł renty.
                Wiele usług medycznych to by sobie nie zafundowała.


                To o czym piszecie jest słuszne i tedy droga ale nie w Polsce albo nie w tym
                stuleciu.

                Pozdrawiam
                Aniela.
    • Gość: agulha nie likwidować IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 19.12.02, 22:32
      A ja jako osoba po medycynie (przepracowałam 7 lat w zawodzie) i obecnie dobrze
      zarabiająca - jestem za ubezpieczeniami obowiązkowymi. Kropka.
      Co to za kretyńskie porównanie fryzjera i lekarza. Jak fryzjer schrzani robotę,
      to a. każda klientka od razu to zauważy b. włosy jej odrosną. A lekarz?
      A co powiecie koteczki moje puszyste o leczeniu dzieci? O ile wiem, nowoczesny
      światopogląd zakłada, że dzieci nie są własnością rodziców i za ich grzechy nie
      odpowiadają. A zgodnie z Waszymi postulatami, jeśli matka jest głupia,
      nieporadna życiowo, nadużywa alkoholu lub jest lekkomyślna, a dziecko ma na
      przykład wadę wrodzoną serca, to dziecko powinno umrzeć. Tak? Bo matka się nie
      ubezpieczyła? A może wymagacie, żeby niemowlę od urodzenia samodzielnie się
      ubezpieczało?
      A ludzie chorzy lub niepełnosprawni od wczesnego dzieciństwa lub od urodzenia?
      Pewnie, po co ja mam płacić składkę, żeby fundować im insulinę, wózek
      inwalidzki albo leki przeciwpadaczkowe. Niech umierają. Bo się przecież nie
      ubezpieczyli. Najlepiej jeszcze ich dobić. Kłania się niejaki Adolf Hitler - on
      właśnie tak uważał, nieprawdaż?
      Również obecnie opisywane szeroko jedno wielkie oszustwo z III filarem
      ubezpieczeniowym przemawia za oddaniem naszych pieniędzy w ręce prywatnych
      ubezpieczalni. Połowa zbankrutuje, a właściciele umkną z pieniędzmi
      ubezpieczonych. Część pieniądze zmarnuje. Każda firma chętnie przyjmie
      pieniądze od młodego, zdrowego i świetnie zarabiającego człowieka, a jak
      naprawdę (czyli drogo) zachoruje, to znajdzie kruczek prawny, żeby odmówić
      zapłacenia za leczenie.
      Wszystko już było! Mój pradziadek miał wypadek przy pracy, został kaleką,
      wszystkie jego dzieci musiały przerwać naukę, nie zdobyły wykształcenia, a
      rodzina klepała biedę. Jak zapłacili za szpital, to już im prawie nic nie
      zostało.
      A myślicie, że taki ubezpieczyciel bez szemrania zapłaci Wam wysokie honoraria?
      Gdzie tam! Będzie chciał na Waszej (...) zarobić minimum 100%.
      • Gość: GTelega Re: nie likwidować IP: 65.90.124.* 19.12.02, 23:32
        Gość portalu: agulha napisał(a):

        > A ja jako osoba po medycynie (przepracowałam 7 lat w zawodzie) i obecnie
        > dobrze zarabiająca - jestem za ubezpieczeniami obowiązkowymi. Kropka.

        Mimo swojego doswiadczenia, jakos nie zauwazylas, ze wiele krajow, w ktorych
        takowe ubespieczenia nie istnieja jakos sobie radzi - ba niektore jak USA sa
        nawet w czolowce rozwoju medycyny.

        > Co to za kretyńskie porównanie fryzjera i lekarza. Jak fryzjer schrzani
        > robotę, to a. każda klientka od razu to zauważy b. włosy jej odrosną. A
        > lekarz?

        Kazde porownanie ma swoje ograniczenia - porownanie z fryzjerem dotyczy
        wynagrodzenia za usluge, ekonomii popytu i podarzy, niekoniecznie
        odpowiedzialnosci zawodowej.

        > A co powiecie koteczki moje puszyste o leczeniu dzieci? O ile wiem,
        > nowoczesny światopogląd zakłada, że dzieci nie są własnością rodziców i za
        > ich grzechy nie
        > odpowiadają. A zgodnie z Waszymi postulatami, jeśli matka jest głupia,
        > nieporadna życiowo, nadużywa alkoholu lub jest lekkomyślna, a dziecko ma na
        > przykład wadę wrodzoną serca, to dziecko powinno umrzeć. Tak? Bo matka się
        > nie ubezpieczyła? A może wymagacie, żeby niemowlę od urodzenia samodzielnie
        > się ubezpieczało?

        Wywazasz otwarte drzwi - tego typu problemy zostaly rozwiazane w cywilizowanym
        swiecie dziesiatki lat temu. Panstwo nie ma problemu z ubespieczeniem lub
        podwyzszeniem swiadzczen, w przypadkach jakie nadmienilas. Ubespieczenie jest
        czesto tylko poczatkiem, jak w przypadku matki alkocholiczki z kardiologicznym
        dzieckiem. Musi istniec tez system nadzorujacy wykonanie zalecen lekarzskich i
        sankcje w postaci odebrania dziecka jezeli takowe zalecenia sa ignorowane.
        Rodzice, ktorzy nie sa w stanie ubespieczyc dzieci sa kierowani na szkolenia by
        mogli znalezc zawod i by komercyje ubespieczenie moglo przejac opieke (czesto z
        panstwowym wsparciem). Nie zmienia to faktu, ze WIEKSZOSC doroslych i umyslowo
        rozwinietych ludzi jest w stanie zapracowac na ubespieczenie swoje i swoich
        dzieci. Nie wmawiaj mi ze zyjesz w narodzie zlozonym wylacznie z debili i
        alkocholikow.

        > A ludzie chorzy lub niepełnosprawni od wczesnego dzieciństwa lub od
        > urodzenia?
        > Pewnie, po co ja mam płacić składkę, żeby fundować im insulinę, wózek
        > inwalidzki albo leki przeciwpadaczkowe. Niech umierają. Bo się przecież nie
        > ubezpieczyli. Najlepiej jeszcze ich dobić. Kłania się niejaki Adolf Hitler -
        > on właśnie tak uważał, nieprawdaż?

        ...nie zaskodzi drobina histerii, zeby ukryc brak zrozumienia tematu. Tego typu
        ludzie w oczywisty sposob kwalifikuja sie do pomocy spolecznej ze strony
        panstwa i panstwo powinno fundowac im ubespieczenia z podatkow. Ciagle nawet w
        kraju takim jak Polska gdzie bol w krzyzu jest powodem do rety inwalidzkiej -
        ludzie niepelnosprawni sa mniejszoscia. Taniej jest zapewnic ubespieczenie z
        podatkow dla nielicznych pokrzywdzonych przez los niz GWARANTOWAC wszystko dla
        wszystkich ZA DARMO.

        > Również obecnie opisywane szeroko jedno wielkie oszustwo z III filarem
        > ubezpieczeniowym przemawia za oddaniem naszych pieniędzy w ręce prywatnych
        > ubezpieczalni. Połowa zbankrutuje, a właściciele umkną z pieniędzmi
        > ubezpieczonych. Część pieniądze zmarnuje.

        Czym rozni sie to od dzisiejszych kas chorych? Problem jest w tym, ze panstwo
        moze o wiele latwiej egzekwowac standarty od prywatnych firm ubespieczeniowych
        niz od PANSTWOWYCH monopoli. W wiekszosci krajow prawo wymaga od firm
        ubespieczeniowych depozytow w gotowce proporcjonalnych do ilosci ludzi
        ubespieczonych. Bankrupcje od czasu do czasu sie zdarzaja, ale znowuz nie tak
        czesto jak powszechne wyczerpanie funduszy kas chorych (co to jest jak nie
        forma bankrupcji - niezdolnosc do wykonania kontraktowych zobowiazan). Prawo w
        cywilizowanych krajach jest tak skonstruowane, ze pacjenci maja priorytet w
        czerpaniu z funduszu upadlosciowego - wiec najczesciej traca szpitale i
        lekarze, pacjenci wyjatkowa sa poszkodowani. Powiedz jak to wyglada obecnie w
        Polsce. Jakie masz prawo jezeli potrzebujesz MRI a szpital ci powie, ze nie
        moze zrobic w tym roku bo fundusze z kas chorych sie wyczerpaly. Jakie beda
        twoje prawa jezeli zadluzone szpitale zaczna bankrutowac.

        > Każda firma chętnie przyjmie
        > pieniądze od młodego, zdrowego i świetnie zarabiającego człowieka, a jak
        > naprawdę (czyli drogo) zachoruje, to znajdzie kruczek prawny, żeby odmówić
        > zapłacenia za leczenie.

        Znowu drzwi sa dawno otwarte. Rzadko kto ubespiecza sie indywidualnie - to
        rzeczywiscie moze byc drogie i ryzykowne. Zwykle ubespieczenia wykupywane sa za
        posrednictwem pracodawcy, lub zrzeszen malych firm - wtedy statystyka mowi
        ubespieczeniom - ze w zakladzie zatrudniajacym 10000 ludzi moze byc kilku
        chorych ale, nie jest oplacalne badanie wszystkich by ich wylapac, wiec jesli
        pracujesz najczesciej nie ma problemu z ubespieczeniem. Bezrobotni maja prawo
        kontynuowac poprzednie ubespieczenie, moze to byc kosztowne, ale ciagle
        dostepne dla wiekszosci. Do pewnego stopnia problemem sa ludzie, ktorzy nigdy
        nie pracowali, ale z zasady sa to ludzie mlodzi i zdrowi, dla nich powinna byc
        to motywacja by cos zrobic ze swoim zyciem puki nie jest za pozno - lub
        przypadki kwalifikujace sie do pomocy spolecznej jak ludzie z wrodzonym
        kalectwem lub pomocy spolecznej z nadzorem jak matka alkocholiczka.

        > Wszystko już było! Mój pradziadek miał wypadek przy pracy, został kaleką,
        > wszystkie jego dzieci musiały przerwać naukę, nie zdobyły wykształcenia, a
        > rodzina klepała biedę. Jak zapłacili za szpital, to już im prawie nic nie
        > zostało.

        Nie wiem czy zauwazylas wiek XX ... o przepraszam XXI... nam nastal. Troche sie
        zmienilo od czasu pradziadka.
        • Gość: agulha Re: nie likwidować IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 20.12.02, 01:07
          >
          > Mimo swojego doswiadczenia, jakos nie zauwazylas
          A co ma doświadczenie w zawodzie lekarza w Polsce z wiedzą na temat
          działalności służby zdrowia w innych krajach?

          , ze wiele krajow, w ktorych
          > takowe ubeZpieczenia nie istnieja jakos sobie radzi
          Natomiast ze względu na więzi rodzinne wiem, że Szwecja MA system obowiązkowych
          ubezpieczeń i też nieźle sobie radzi.

          - ba niektore jak USA sa
          > nawet w czolowce rozwoju medycyny.
          Stany są w czołówce nie dlatego przecież, że nie ma tam powszechnego
          obowiązkowego ubezpieczenia, lecz dlatego, że są supermocarstwem i najbogatszym
          rozwiniętym państwem świata.

          > Rodzice, ktorzy nie sa w stanie ubeZpieczyc dzieci sa kierowani na szkolenia
          by
          >
          > mogli znalezc zawod
          U nas jest obecnie mnóstwo ludzi bez obciążeń rodzinnych, z wykształceniem i
          bez pracy, więc - naprawdę myślisz, że państwo POLSKIE zacznie akurat szkolić
          rodziców chorych dzieci, i to jeszcze szkolić skutecznie?!!

          WIEKSZOSC doroslych i umyslowo
          > rozwinietych ludzi jest w stanie zapracowac na ubeZpieczenie swoje i swoich
          > dzieci.
          Jak wyżej. Teoretycznie są w stanie, ale nikt ich nie chce zatrudnić.

          >
          > ludzie w oczywisty sposob kwalifikuja sie do pomocy spolecznej ze strony
          > panstwa i panstwo powinno fundowac im ubeZpieczenia z podatkow.
          Podatki są także obowiązkowe, mało tego!! podatki są progresywne. Z oczywistych
          powodów nie jestem zainteresowana, żeby zamiast ze składki zdrowotnej tych
          ludzi leczyć wyłącznie z podatków, bo wtedy w jeszcze większym stopniu będę
          partycypować w tych nakładach (jako osoba płacąca 40% podatku).

          W wiekszosci krajow prawo wymaga od firm
          > ubeZpieczeniowych depozytow w gotowce proporcjonalnych do ilosci ludzi
          > ubeZpieczonych.
          A u nas w większości branży do założenia działalności gospodarczej nie potrzeba
          żadnego majątku. Deweloperzy (firmy budujące mieszkania) działają na
          zasadzie "łańcuszka szczęścia" - budują mieszkanie dla poprzednich klientów za
          pieniądze nowych frajerów. Nadzór jest zatem zdecydowanie niedostateczny.


          Zwykle ubeZpieczenia wykupywane sa za
          >
          > posrednictwem pracodawcy, lub zrzeszen malych firm
          A jeśli ja sobie nie życzę, żeby pracodawca miał szansę mieć wgląd w mój wywiad
          chorobowy?! Przy ubezpieczaniu się trzeba deklarować, na co się dotychczas
          chorowało/choruje, pod rygorem nieważności umowy. Napisz, że miałeś rzut SM -
          na pewno pracodawca się nie dowie (W TYM KRAJU), a jak się dowie, na pewno nie
          zwolni cię pod byle pretekstem.

          Bezrobotni maja prawo
          > kontynuowac poprzednie ubespieczenie, moze to byc kosztowne, ale ciagle
          > dostepne dla wiekszosci.
          Czy Ty w ogóle wiesz, ile w POlsce wynosi zasiłek dla bezrobotnych, jak się ma
          do wydatków na życie i jak długo przysługuje?

          Do pewnego stopnia problemem sa ludzie, ktorzy nigdy
          > nie pracowali, ale z zasady sa to ludzie mlodzi i zdrowi, dla nich powinna
          byc
          > to motywacja by cos zrobic ze swoim zyciem pÓki nie jest za pozno -
          Znam wiele takich osób. Z wyjątkiem 1 (JEDNEJ) osoby - mają silną motywację,
          porządne wykształcenie, poprawne maniery, chęć do pracy itede itepe - tylko
          nikt ich nie chce zatrudnić - nie tylko w zawodzie, ale nawet do prostych prac.
          naukę, nie zdobyły wykształcenia, a

          > Nie wiem czy zauwazylas wiek XX ... o przepraszam XXI... nam nastal. Troche
          sie
          >
          > zmienilo od czasu pradziadka.
          No właśnie, więc dlaczego Wy chcecie wracać do tego, co już było? O to mi
          właśnie cały czas chodzi.
          • Gość: Doki Re: nie likwidować, ale zmienic IP: 195.13.26.* 20.12.02, 10:42
            Agulha, czesciowo sie z Toba zgadzam, ze likwidacja bylaby posunieciem zbyt radykalnym, ale nie dlatego, ze to zabije dzieci glupich matek. Mysle, ze to jest jakis sposob na eliminacje durnoty z populacji. Natomiast ubezpieczenia spoleczne pomagaja w utrzymaniu stabilnosci spolecznej i dlatego sa dobre. Nie znaczy to jednak, ze moja solidarnosc z tymi, ktorzy nie chca lub nie moga zadbac o siebie, jest nieograniczona. Mysle, ze za minimalna oplata (nie bezplatnie! bezplatnego nikt nie szanuje. Zdrowie musi kosztowac) powinien istniec podstawowy pakiet uslug, przy czym zdaje sobie sprawe, ze okreslenie co wchodzi do tego pakietu bedzie trudne. Ale mozemy ponegocjowac.

            Gość portalu: agulha napisał(a):

            > Natomiast ze względu na więzi rodzinne wiem, że Szwecja MA system obowiązkowych
            > ubezpieczeń i też nieźle sobie radzi.

            Akurat ostatnio Szwecja radzi sobie coraz gorzej, co zreszta bylo do przewidzenia. Szwecja to w ogole fenomen na skale swiatowa jesli chodzi o polityke fiskalna i socjalna i dlugo by o tym mozna. Ja bym tam w zyciu nie chcial mieszkac, bo mialbym poczucie niesprawiedliwosci. Szwedzi tak nie mysla, ich sprawa.

            > Stany są w czołówce nie dlatego przecież, że nie ma tam powszechnego
            > obowiązkowego ubezpieczenia, lecz dlatego, że są supermocarstwem i najbogatszym
            > rozwiniętym państwem świata.

            Byc moze jest jednak zwiazek miedzy jednym a drugim. Raz, w mentalnosci, ktora zaklada, ze kazdy odpowiada za siebie, a nie, to na bruk i dwa, ze nie marnuje sie pieniedzy na pewne cele.

            > U nas jest obecnie mnóstwo ludzi bez obciążeń rodzinnych, z wykształceniem i
            > bez pracy, więc - naprawdę myślisz, że państwo POLSKIE zacznie akurat szkolić
            > rodziców chorych dzieci, i to jeszcze szkolić skutecznie?!!

            To juz problem tych rodzicow. You can bring a horse to the water, but you cannot make it drink.

            >Teoretycznie są w stanie, ale nikt ich nie chce zatrudnić.

            Bo to jest bledne kolo. Opieka socjalna=> wysokie podatki=>wysokie koszty pracy=>zapotrzebowanie na opieke socjalna i da capo.


            > Podatki są także obowiązkowe, mało tego!! podatki są progresywne. Z oczywistych
            >
            > powodów nie jestem zainteresowana, żeby zamiast ze składki zdrowotnej tych
            > ludzi leczyć wyłącznie z podatków, bo wtedy w jeszcze większym stopniu będę
            > partycypować w tych nakładach (jako osoba płacąca 40% podatku).

            Progresywny podatek to jeszcze jedna niesprawiedliwosc istniejacego systemu, ale zwalczaj przyczyne (progresywnosc), a nie objaw (wiekszy udzial w kosztach oslon socjalnych).


            > A u nas w większości branży do założenia działalności gospodarczej nie potrzeba
            >
            > żadnego majątku. Deweloperzy (firmy budujące mieszkania) działają na
            > zasadzie "łańcuszka szczęścia" - budują mieszkanie dla poprzednich klientów za
            > pieniądze nowych frajerów. Nadzór jest zatem zdecydowanie niedostateczny.

            Blad: nieuprawnione uzycie slowa "zatem". Niedostatecznosc nadzoru nie wynika z metod dzialania deweloperow. No i nie zmieniaj tematu.

            > A jeśli ja sobie nie życzę, żeby pracodawca miał szansę mieć wgląd w mój wywiad
            >
            > chorobowy?! Przy ubezpieczaniu się trzeba deklarować, na co się dotychczas
            > chorowało/choruje, pod rygorem nieważności umowy. Napisz, że miałeś rzut SM -
            > na pewno pracodawca się nie dowie (W TYM KRAJU), a jak się dowie, na pewno nie
            > zwolni cię pod byle pretekstem.

            I TU nadzor jest niedostateczny, a prawo za malo wyrazne.


            > Czy Ty w ogóle wiesz, ile w POlsce wynosi zasiłek dla bezrobotnych, jak się ma
            > do wydatków na życie i jak długo przysługuje?

            No chyba nie chcesz, zeby zasilek dla bezrobotnych wystarczal na zycie??? W zasilku nie o to chodzi. Zasilek ma z definicji byc czasowy i wspomoc bezrobotnego w szukaniu pracy, bo wiaza sie z tym dodatkowe koszta. W tym czasie bezrobotny ma zyc z oszczednosci. Jezeli oszczednosci nie ma, bo przepil, albo bez sensu narobil dzieci, to juz jest jego problem, albo problem organizacji dobroczynnej, do ktorej zapuka. Panstwo nie jest organizacja dobroczynna.


            > No właśnie, więc dlaczego Wy chcecie wracać do tego, co już było? O to mi
            > właśnie cały czas chodzi.

            A o co Tobie tu chodzi? Kiedy poprzednio w historii byly prywatne ubezpieczenia zdrowotne?
          • Gość: GTelega Re: nie likwidować IP: 65.90.124.* 20.12.02, 22:35
            Gość portalu: agulha napisał(a):

            Doki calkiem niezle odpowiedzial na Twoje zarzuty. Wiec nie bede powtarzal jego
            argumentow.

            > A co ma doświadczenie w zawodzie lekarza w Polsce z wiedzą na temat
            > działalności służby zdrowia w innych krajach?

            Wypowiadasz sie na temat dzialanosci sluzby zdrowia w Polsce, wiec byloby
            logiczne sprawdzic jakie sa wzorce w innych krajach. Doswiadczenie polega nie
            na tym ile sie przezylo, ale na tym co sie zobaczylo i zrozumialo.

            > U nas jest obecnie mnóstwo ludzi bez obciążeń rodzinnych, z wykształceniem i
            > bez pracy, więc - naprawdę myślisz, że państwo POLSKIE zacznie akurat szkolić
            > rodziców chorych dzieci, i to jeszcze szkolić skutecznie?!!

            Oczywiscie - jest to TANSZE niz placenie w nieskonczonosc za opieke medyczna.


            > Jak wyżej. Teoretycznie są w stanie, ale nikt ich nie chce zatrudnić.

            Miedzy innymi dlatego, ze koszty zatrudnienia wlaczony jest wysoki PODATEK na
            sluzbe zdrowia, pracodaca ZMUSZONY jest do wyplaty chorobowego, utrzymania
            pozycji pracy dla ludzi na chorobowym... Nie widzisz jak bledne kolo sie
            napedza?

            > > ludzie w oczywisty sposob kwalifikuja sie do pomocy spolecznej ze strony
            > > panstwa i panstwo powinno fundowac im ubeZpieczenia z podatkow.

            > Podatki są także obowiązkowe, mało tego!! podatki są progresywne. Z
            > oczywistych powodów nie jestem zainteresowana, żeby zamiast ze składki
            > zdrowotnej tych
            > ludzi leczyć wyłącznie z podatków, bo wtedy w jeszcze większym stopniu będę
            > partycypować w tych nakładach (jako osoba płacąca 40% podatku).

            Przyjrzyjmy sie moze terazniejszej sytuacji. Placisz 40% podatku, plus podatek
            (bynajmniej nie ubespieczenie) na opieke zdrowotna. Pieniedzy na zdrowie jest
            tyle ile jest, ale panstwo GWARANTUJE kazdemu bezplatna opieke. Wiec kazdy,
            zdrowy czy chory podaza do doktora (bo sie mu nalezy) wiele srodkow jest
            marnowanych, nikomu nie mozna odmowic opieki. Wiec oczywiscie pieniadze szybko
            sie koncza, szpitale sie zadluzaja - dlaczego jeszcze nie upadly, bo ktos
            zawsze za nie zaplacil - skad wzial pieniadze.... zgadlas, z Twoich podatkow.


            To co ja proponuje to utrzymac swiadczenia z podatkow tylko dla scisle
            ograniczonej grupy, tylko pod warunkiem, ze zaczna robic cos ze swoim zyciem,
            zeby wydobyc sie z zaleznosci od pomocy innych.

            > Nadzór jest zatem zdecydowanie niedostateczny.

            Mimo to budownictwo stoi lepiej niz za czasow gdy nadzoru niebylo wcale a
            mieszkania NALEZALY sie obywatelom panstwa robotniczo-chlopskiego. Owszem mozna
            w wiele poprawic w skutecznosci nadzoru, ale nadzor panswa jest o wiele
            bardziej skuteczny, gdy nie kontroluje ono samo siebie.

            > A jeśli ja sobie nie życzę, żeby pracodawca miał szansę mieć wgląd w mój
            > wywiad

            Pracodawca organizuje zakup ubespieczen, czesto je dofinansowuje. Nie ma jednak
            prawa do dostepu do informacji medycznej, a tym bardziej do zwolnienia Cie
            spracy jezeli choroba nie upsledza Twojej zdolnosci do wykonania zawodu.


            > Znam wiele takich osób. Z wyjątkiem 1 (JEDNEJ) osoby - mają silną motywację,
            > porządne wykształcenie, poprawne maniery, chęć do pracy itede itepe - tylko
            > nikt ich nie chce zatrudnić - nie tylko w zawodzie, ale nawet do prostych
            > prac.

            Czy znaja angielski? co potrafia robic? Mozemy zaczac rozmawiac o zatrudnieniu
            jezeli rzeczywiscie maja motywacje.

            > No właśnie, więc dlaczego Wy chcecie wracać do tego, co już było? O to mi
            > właśnie cały czas chodzi.

            System dobrowolnych ubespieczen w XIX wieku ma sie tak do tego co jest dzisiaj
            jak komputer na ktorym piszesz do liczydla ktorym poslugiwal sie Twoj
            pradziadek.
    • kitek1 one sie same likwiduja, tzn..................... 03.01.03, 09:52
      skonczyly sie swiadczenia,
      ale skladki nadal obowiazkowe,
      kto odpowie, za ta kradziez:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka