Dodaj do ulubionych

Odnośnie mojego powołania

09.04.06, 11:05
Nie pochodzę z rodziny lekarskiej.
Zawsze świetnie się uczyłem i lubiłem pracę dla ludzi.
W III klasie liceum uznałem, że mimo iż kształcę się w profilu matematyczno-
fizycznym, to jednak chciałbym być lekarzem. Zacząłem szybko nadrabiać braki
w chemii i biologii (z fizyką i językiem nigdy nie miałem kłopotów) i zdałem
egzamin na medycynę (102 na 120 punktów - to był 32 wynik na moją uczelnię).

- tu chcę tylko jedno wtrącić: jeśli ktoś się uczy, to egzamin zda tak, żeby
nie było wątpliwości, później po niezdanym egzaminie różne rzeczy można gadać

Idąc na studia medyczne wiedziałem kilka rzeczy: 1) jestem zdolniejszy niż
większość (w moim liceum od I do IV klasy byłem najlepszy); 2) jestem
wrażliwy na cierpienie i umiem poświęcać czas na słuchanie cierpiących; 3)
jestem świadomy własnej wartości i chcę mieć z tego coś (= dobry poziom
materialny).
Myślę, że to co napisałem spełnia wszelkie kryteria POWOŁANIA - jak widać,
nie musi to wykluczać świetnych zarobków. Moje wykształcenie, to co mam w
głowie, a także to, za co jestem odpowiedzialny, jest na pewno warte dużo
więcej, niż dostaję.
Obserwuj wątek
    • Gość: hymenez Re: Odnośnie mojego powołania IP: 83.16.165.* 09.04.06, 13:08
      Nie Ty jeden. Piszesz o mnie? :-))
      Ale co dalej?
      Dalej to są dwa wyjścia:
      - zwiewam za granicę, bo tam płacą należycie.
      - zostaję w kraju i podejmuję walkę o zmianę stanu rzeczy.
      Ja robię to drugie.

      I chciałbym dodać jezcze jedno zdanie, które usłyszałem niedawno:
      KAŻDY UCZCIWY LEKARZ PRZYŁĄCZY SIĘ DO PROTESTU.

      Pozdrawiam.
      • jedruch Re: Odnośnie mojego powołania 09.04.06, 14:11
        Ja też chcę tutaj coś zmienić, problem tylko w tym, że moja żona (nie lekarz,
        też z wyższym wykształceniem, i oczywiście problemem ze znalezieniem pracy
        powyżej minimum socjalnego) nie ma tyle cierpliwości - i wcale się jej nie
        dziwię.
        Ja do protestu się przyłączyłem (ale nie w Centrum Onkologii, tylko w drugiej
        mojej pracy).
        Powodzenia.
        • Gość: halszka48 Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.toya.net.pl 09.04.06, 17:24
          Rozpatrujesz swoje powołanie w kategoriach materialnych, to prawda nie da sie
          żyć bez pieniędzy. Ale jest coś za coś. Walczyliśmy o wolność i demokrację. Za
          komuny każdy miał pracę. Studeci w wyznaczonych placówkach odbywali staż i tam
          mogli pracować, były też nakazy. Prof. wyższych uczelni wyjeżdżali za granicę,
          ale nie na wakacje tylko do pracy, ale nie na uczelnie, tylko myli okna,
          zajmowali się handlem i innymi pracami fiz. To nie było wcale dobre. Ale musimy
          być cierpliwi, musimy czekać, aż poskładana będzie ta machina, co Polską się nazywa.
          Teraz są czasy co to każdy dla siebie powinien być lekarzem, prawnikiem, szewcem
          itd. Jest to bardzo chore.
          • zubr_zalogowany Re: Odnośnie mojego powołania 09.04.06, 17:30
            nie
            nie ma na co czekac

            teraz o zarobkach decyduje rynek

            dostaje sie tyle pieniedzy za ile godzi sie pracowac

            trzeba pokazac ze lekarze nie godza sie pracowac za takie pieniadze
          • youngdoc Re: Odnośnie mojego powołania 09.04.06, 17:39
            Szczerze mówiąc, nie mam powołania typu judymowskiego. Nie poświęcę swojej rodziny dla kariery. Zostając w Polsce, musiałbym spędzać dużo więcej czasu w pracy, a dużo mniej z dziećmi. I dałbym w dodatku im dużo gorszy finansowy start w życie. Wolę zatem profesjonalnie leczyć ludzi za granicą, niż kopać się z tym systemem w kraju. Lekarzem zostałem zresztą właśnie po to, by leczyć ludzi, a nie zmieniać kraj. Gdybym chciał to robić, zostałbym politykiem.
            Czekać, mówisz... W imię czego mam poświęcić swoje szczęście osobiste? W imię abstrakcyjnych idei? Przerażali mnie zawsze fanatycy, którzy głosili, że szczęście jednostki nie ma znaczenia - ważna jest idea. Ja tak nie uważam. I zamierzam skorzystać z tej wolności, którą wywalczyło dla mnie poprzednie pokolenie. Bo nie sądzę, że walczyli o nią po to, by ich dzieci nie mogły z niej korzystać.
            • lealuc Chwila refleksji 09.04.06, 18:41
              Za komuny wszyscy zarabiali mało, więc niskie zarobki personelu ochrony zdrowia
              nie dziwiły. Kwitły legalne czy półlegalne prywatne gabinety, ale nie było
              medialnej nagonki na lekarzy.
              Przyszła transformacja i co mamy?
              Zarobki w innych branżach wzrosły, w niektórych dość znacznie.
              Za premiera Mazowieckiego pensje w słuzbie zdrowia były wyższe niz średnia
              krajowa.
              Potem nastąpił dołek. Wzrastały wymagania, zwiększyła się ilość godzin pracy,
              pensje systematycznie spadały. Wszystkie rządy za punkt honoru stawiały sobie
              zapewnić wyborców, że darmowa służba zdrowia się należy.
              Taki był rząd Buzka, Suchockiej (w którym Rokita był wicepremierem), jeszcze
              gorszy był rząd Millera.
              Po zlikwidowania lecznicy rządowej nasi wybrańcy narodu mają do dyspozycji
              szpital MSW. Pozostali - mają to co mają.
              Co będzie?
              Koalicja PIS-Samoobrona pójdzie w stronę jeszcze wiekszego populizmu.
              Partie chłopskie od lat rządzą na lubelszczyźnie. Efekt - najbiedniejszy region
              w Unii (w służbie zdrowia też). Dla PSL czy Samoobrony receptą na wadliwie
              działjący system są białe niedziele. Obie partie regularnie przed każdymi
              wyborami to organizują, a dyrektorzy szpitali wybierani z klucza partyjnego to
              realizują.
              Gdyby wybory wygrała PO też niczego dobrego nie można się spodziewać. Rokita
              miał czas by się wykazać, nie zrobił nic.
              Konkluzja:
              Młodzi koledzy, nie liczcie na to, że w polskim populiźmie coś się zmieni.
              W Czechach rolnicy nie stanowią 20-25% społeczeństwa, które płaci 260zł/kwartał.
              Ze świecą szukać rolnika po 45r zycia, który nie jest rencistą.
              W Czechach górnik idzie na emeryturę w 62r życia, a nie jak w Polsce po 25
              latach pracy.
              Tylko lekarze w wieku przedemerytalnym dotrwaja tutaj do emerytury.
              Młodzi, którzy teraz prezentują swój zapał i optymizm, po paru latach staną pod
              ścianą szarej rzeczywistości. Jakiego dokonają wyboru?
            • bydz Re:I po co to gadanie 10.04.06, 23:44
              Już słuchać nie mogę tego biadolenia lekarzy i pielęgniarek na temat swojego
              wynagrodzenia. W służbie zdrowia zawsze były marne zarobki i Wy kształcąc się w
              tym kierunku doskonale wiedzieliście, więc trzeba było iść na inny kierunek.
              Nie wypisuje tutaj bredni na temat powołania i życia poniżej minimum
              socjalnego. Ja niestety wybrałam ten sam kierunek kochani co Wy, ale po 2
              latach pracy w szpitalu stwierdziłam, że powołanie powołaniem, a godne życie -
              życiem. Skńczyłam więc zaocznie prawo na UW, podyplomową administarcję,
              podszkoliłam angielski, nauczyłam się niemieckiego. Teraz zarabiam powyżej
              średniej krajowej i nie żałuję swojej decyzji. Myślicie, że skończenie uczelni
              to wystarczy, aby dobrze zarabiać? Znam ludzi nie po takich uczelniach i ze
              znajomością języków obcych, którzy nie mogą znaleźć pracy. Więc moi drodzy nie
              narzekajcie i nie czekajcie aż kaszka sama spadnie Wam z nieba.
              • felinecaline Re:I po co to gadanie 10.04.06, 23:49
                Gdybysmy zyli wedlug zasady, ze cos "bylo zawsze" to dotad zylibysmy w
                kawernach. Ty wybrales droge zmiany zawodu, inni zmiany kraju a ci, ktorzy chca
                zostac w zawodzie i w kraju maja jednak prawo zyc jak przystalo na wysoko
                wyksztalconego czlowieka w europejskim kraju w XXI wieku wykonujacego zawod,
                ktory winien byc uznany za "wyzszej uzytecznosci spolecznej" i jako taki
                wynagradzany.

      • zzz12 a my wybralismy to pierwsze 09.04.06, 21:21
        Bo nie mamy czasu na czekanie, za to mamy dzieci na utrzymaniu. Decyzji nie
        zalujemy, wszystkim polecam.
    • kate2000 Re: Odnośnie mojego powołania 09.04.06, 22:51
      Ja tam jednak myśle że powołania nie masz, tylko zależy Ci na pieniądzach a nie
      na zawodzie
      • Gość: jedruch Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.crowley.pl 09.04.06, 22:59
        A ja wiem, że ty nie jesteś w stanie myśleć, bo gdyby mi na zawodzie nie
        zależało, to zostałbym informatykiem, co zresztą amatorsko też porabiam. Też
        mam do tego powołanie.
        • kate2000 Re: Odnośnie mojego powołania 09.04.06, 23:02
          Wiesz co moja rada lepiej zostań informatykiem, lepiej jak znieszczysz
          komputer, lub nie naprawisz go bo ktos nie da Ci kasy, niż człowieka
          • mi64 Re: Odnośnie mojego powołania 09.04.06, 23:16

            A jakimi oni wszyscy potrafią być politykami!Wszechwiedzący.
          • lauralay Już dawno po dobranocce 09.04.06, 23:26
            Nie powinnaś już słodko spać, droga Kate? Zamiast bzdecić na forum?
            • Gość: Kasia Re: Już dawno po dobranocce IP: *.traco.pl / *.traco.pl 09.04.06, 23:29
              A chciałoby się
              • lauralay Że niby mi? Nie bardzo niestety... n/t 09.04.06, 23:35
          • Gość: jedruch Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.crowley.pl 10.04.06, 07:19
            A ty mnie w ogóle znasz?
            Lepiej przestań pisać, bo litery to nie zabawka dla takich... (sama sobie
            dopowiedz co miałem na myśli)
            • charyzmatek Re: Odnośnie srajkowania 10.04.06, 09:06
              A dlaczego strajkowali medycy roznych stopni w Niemcach - w ubieglym tygodniu?
              Skoro tam tak cacy, jak wielu bzdeci. No prosze.
            • Gość: Kasia Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.traco.pl / *.traco.pl 10.04.06, 10:36
              Po paru Twoich zdaniach, które napisałeś sądze że nie powinnieneś brać na
              siebie tak odpowiedzialnego zawodu, zwłaszcza że bardziej cenisz pieniądze niż
              ludzi. Niestety taką wyrobiłam sobie opinie o Tobie. A co medycyny sama się na
              nią dostałam, ale zrezygnowałam, bo wiem że nie mam podejścia do ludzi i nie
              potrafie z nimi współpracować a ten zawód tego w dużej mierze wymaga niestety.
              Jednak gdy patrze jak sobie do nauki i do tego zawodu podchdzą studenci
              medycyny w moim wieku zaczynam żałować tej decyzji
              • jedruch Re: Odnośnie mojego powołania 10.04.06, 12:15
                To się co do mojej osoby mylisz.
                Praca w Hospicjum i Centrum Onkologii bez spokojnego, rzeczowego,
                odpowiedzialnego podejścia do ludzi nie ma sensu. Zresztą, bez powołania chyba
                nikt by się nie znalazł w takiej pracy. Problem jest w tym, że bez dobrego
                wynagrodzenia ja sam już zaczynam widzieć u siebie syndrom wypalenia
                zawodowego - jeżeli ja po męczącej psychicznie pracy na 1 i 1/2 etatu (2100 PLN
                BRUTTO w sumie) nie mogę sobie odetchnąć, nie jestem w stanie wyjechać sobie
                gdzieś na weekend, bo muszę utrzymać rodzinę, poopłacać opłaty - to coś jest
                chyba z moim wynagrodzeniem nie tak.
                Ja wiem ile warta jest moja wiedza, ale jeszcze nie wyjechałem z tego kraju
                tylko dlatego, że chciałbym coś zmienić. Jednak z takim podejściem pacjentów do
                mnie jako lekarza, tracę w ogóle chęci do pracy dla tego
                społeczeństwa. "Wszystko mi się należy!", "Doktorze, ja się spieszę, proszę
                niech pan to weźmie i trochę mnie przesunie w kolejce do napromieniania..." - w
                życiu nie wezmę pieniędzy od takiego człowieka! A opieprzyłem i nastraszyłem
                policję już kilku. Niestety, smutna jest prawda w anegdocie, którą znajomy
                chirurg mi opowiadał:
                - Kiedy lekarze przestaną brać?
                - Kiedy pacjenci przestaną dawać.
                Niestety, ale winni są pacjenci i system. Gdyby chorzy nie mieli we własnej
                mentalności kombinatorstwa, to siedzieliby jak trusie w kolejeczce. Ale nie,
                każdy chce zakombinować i wepchnąć się przed innych. Są niestety lekarze,
                którzy to wykorzystują.
                Powtórzę jeszcze jedno - co do mnie się mylisz, ale nie zależy mi na
                przekonaniu ciebie.

                Na forum potraficie szczekać, w rozmowach z nami wsuwacie w kieszenie koperty.
                • rafera Re: Odnośnie mojego powołania 10.04.06, 13:25
                  też tak myślę. Gdzieś na forum pisała list kobieta, która" jest przeciwko
                  dawaniu kopert, ale sama da" bo na pewno będzie szybciej.
                  • Gość: Iza Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.chello.pl 10.04.06, 13:46
                    Jakby od tego zależało Twoje zdrowie lub nawet życie, to być miała w nosie
                    wszystkie ideały i zasady odnośnie łapówek. A tym bardziej, jakby chodziło o
                    życie kogoś z Twoich bliskich.

                    Dopóki ktos sam nie stanął przed moralnym dylematem "dać, czy nie dać" w
                    sytuacji, jak wyżej, to wypowiadając się na ten temat tylko szczeka.

                    Niestety to nie jest normalne, że czasami napawdę ważnych badań nie można
                    uzyskać w sensownym terminie.

                    Moja matka, chorując na nowotwór, po chemioterapii dostała bardzo ostrą
                    biegunkę. Przez odwodnienie w ciągu kilku dni z w miarę zdrowej osoby (o ile
                    można być zdrowym z rakiem - chodzi mi o samopoczucie - w miarę normalnie
                    funkcjonowała, chodziła nawet do pracy) przeistoczyła się w osobę w stanie
                    agonalnym. Nie mogliśmy sie doprosić, aby przyjęli ją do szpitala... Nawet
                    karetka nie chciała przyjechać! W takiej sytuacji dasz każde pieniądze w
                    kopercie, żeby w końcu ktoś zareagował.
                    • Gość: Kasia Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.traco.pl / *.traco.pl 10.04.06, 23:10
                      Albo i nie zareagował, przecież jak dajesz łapówke, robisz rzecz niezgodana z
                      prawem, i na wsparcie od str, prawnej liczyć już nie możesz, conajwyżej
                      na "uczciowość" strony która łapówke bierze, a tutaj wielkorotnie można się
                      przeliczyć (lekarz który bierze łapówke nie jest uczciwy)
                • Gość: Kasia Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.traco.pl / *.traco.pl 10.04.06, 23:06
                  Powiem jedno NIGDY W ZYCIU NIE DALABYM ŁAPOWKI, dlatego ze to podłe i nieuczciwe
                  A aby było sprawiedliwie to zachwania ktore okropnie mnie irytuja tym razem o
                  pacjentow:
                  1) I najważniejsze Dawanie łapówek, to podłe, nieuczciowe i wredne świństwo.
                  Nie tylko wobec lekarzy czy czekajacych w kolejce innnych pacjentow. Ale też
                  wszystkich ludzi którzy się leczą, bo potem lekarze przyzwyczajają się że
                  pacjenci to łapówkarze i faktem jest że lekarze nie brali gdyby pacjenci nie
                  dawali
                  2) Podlizywanie się w jakikolwiek innny sposób, no wiecie tu w gre nie wchodza
                  pieniądze,ale wszelakie kwiatki, czekoladki, alkocholczy chciażby podlizywanie
                  się słowne to także jest niuczciwe, bo robią się w ten sposób pacjenci lepsi i
                  gorsi
                  3) Rozmawianie podczas porad o sprawach niezwiązabych ze zdrowiem, chroba itp.,
                  założe się że kolejki i oczekiwanie w przychdni byłoby o połowę krótsze, gdyby
                  pacjenci rozmawiali, z lekarzem na temat a nie np. żalili się na swoje
                  przeżycia rodzinne prywatne itp.
                  4) Niedopominanie się swoich praw, potem lekarze przyzwyczajaja się że pacjent
                  jest nikim o nic sie niupomni,nie ma praw
                  5) Przyznawanie lekarzowi zawsze racji, przecież to człowiek i może się pomylić.
                  6) Zupełne ignorowanie potrzeb innnych pacjentow, wielokrotnie bardziej chorych
                  7) Chamskie wpychanie się bez kolejki (zreszta coś takiego jest nie tylko u
                  lekarza, ale i w pierwszym lepszych sklepie)
                  • lauralay Re: Odnośnie mojego powołania 10.04.06, 23:14
                    Gość portalu: Kasia napisał(a):

                    > 2) Podlizywanie się w jakikolwiek innny sposób, no wiecie tu w gre nie wchodza
                    > pieniądze,ale wszelakie kwiatki, czekoladki, alkocholczy chciażby podlizywanie
                    > się słowne to także jest niuczciwe, bo robią się w ten sposób pacjenci lepsi i
                    > gorsi

                    Czy te wszelakie kwiatki, czekoladki, alkohol itp. wręczone w ramach podziękowania za pomoc PO leczeniu też potępiasz? Tak z czystej ciekawości pytam.
                    • Gość: Kasia Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.traco.pl / *.traco.pl 10.04.06, 23:21
                      Tak potępiam, bo potem lekarze na to tylko licza i sa pacjenci "lepsi"
                      i "gorsi", można conajwyżej podziekować. Te czekoladki itp. wyrabiaja z kolei u
                      lekarzy podejscie "mi się należy"
                      • lauralay Re: Odnośnie mojego powołania 10.04.06, 23:30
                        I tu się z Tobą nie zgodzę. Od września cała armia lekarzy składa mnie do kupy - począwszy od lekarza rodzinnego, poprzez chirurgów, anestezjologów, na rehabilitantach kończąc. Zrobili dla mnie dużo więcej niż było trzeba. Nikt nigdy nie zasugerował mi łapówki. Byli mile zaskoczeni, gdy po ostatniej operacji jeszcze na bloku życzyłam im wesołych świąt (podobno zwykłe "dziękuję" to rzadkość).
                        I ja jednak zastanawiam się właśnie nad drobnymi upominkami w ramach wdzięczności i uznania. I mam nadzieję, że przyjmą.
                        • Gość: Kasia Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.traco.pl / *.traco.pl 10.04.06, 23:38
                          To nic dziwnego ze maja mnie za potwora, jak innni sie im podlizuja
                          • lauralay Re: Odnośnie mojego powołania 10.04.06, 23:43
                            Jeśli prezentujesz swoim lekarzom swoje tezy prosto w twarz, ja im się nie dziwię...
                            A jeśli moje podejście do sprawy nazywasz podlizywaniem się, niech tak będzie. Będę podlizywać się z lubością, bo jest za co.
                      • felinecaline Re: Odnośnie mojego powołania 10.04.06, 23:42
                        Te czekoladki to przypuszczam ze niewiele wyrabiaja, ale nasilaja raczej -
                        odruch wymiotny.
    • Gość: nauczyciel Re: Odnośnie mojego powołania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 14:11
      nie pochodzę z rodziny inteligenckiej.W mojej klasie i szkole byłam najlepsza.
      Zdałam na studia pedagogiczne,bo lubię uczyć, jestem dotatecznie wrazliwa
      społecznie aby pracowac z dziecmi i jestem świadoma własnej wartości.
      To wszystko spełnia a kryteria powołania.Moje wykształcenie i to co mam w
      głowie jest na penwoa wiecej warte niż mi płacili,więc zostawiłam cieplutka
      posadkę w szkole i załozyłam własną.Nie czekam aż Państwo podniesie mi pensje.
      A moje zrobki naprawdę zależą od mojej pracy.Pozdrawiam i nie wiem dlaczego
      lekarz ma być tka nietykalną święta krową,której siępoprostu należy.Inni też
      wykonuja odpowiedzialne zawody
      • Gość: g@mdan Re: Nauczycielko! IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.04.06, 20:37
        Wybrałaś swoją drogę życiową. I bardzo dobrze. Ale nie wmawiaj nam, że to jedyna
        właściwa droga. Nie odbieraj innym prawa do własnej, lepszej lub gorszej, ale
        własnej drogi życiowej.
        Przecież każdy naczyciel nie może założyć własnej szkoły. Tak jak nie każdy
        lekarz może otworzyć prywatną praktykę. A Ty zapewne też zatrudniasz innych
        nauczycieli. Widać jak nisko oceniasz ich zaradność życiową.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka