Dodaj do ulubionych

czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na raka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 00:50
przed pacjentami?
Obserwuj wątek
    • franc_tireur Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra 11.04.06, 00:57
      Ja bym stawiała na bioenergocykloirydoalweo-i-robaki-z-miodu.
      • lordmaverick777 Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra 11.04.06, 07:51
        Słuchajcie problem jest w miarę poważny - podobna gazetka, w której wszystkie
        teksty konkludują taką puentą, jest rozdawana w większosci pociągów
        wyjeżdżających z Katowic. Oczywiście znudzony podróżny czytający niniejszy
        periodyk ciągle natyka się na mniej, lub bardziej subtelną, sugestię podjęcia
        leczenia w odpowiednim (bioenergoterapeutycznym) ośrodku w mieście G. I ludzie
        to czytają i zabierają do domu. To tak jak z tymi, co wierzą niejakiemu
        Andrzejowi L, który twierdził niegdyś, że jak jest bieda i nie ma pieniedzy to
        trzeba ich dodrukować...
        • Gość: Kasia Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra IP: *.traco.pl / *.traco.pl 11.04.06, 13:07
          Ta bioenergoterapia to bzdura!!!! Nie wirze ze czlowieka mozna wyleczyc jakimis
          bioprondami, wiarygodnosc tego jest taka sama jak isnienie ufo
    • grix Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra 11.04.06, 09:27
      Gdyby zatajali przed pacjentami, to sami nie umieraliby z powodu nowotworów.
      Niestety los ich specjalnie nie wyróżnia więc takie teoryjki można sobie włożyć
      w rectum.
      Zanim uwierzysz w reklamy rzekomych leków czy metod leczenia, przeczytaj sobie
      krótki artykulik Zbrodniecudotwórcówl .
    • jedruch Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra 11.04.06, 11:29
      Ja stosuję radioterapię, która jest skuteczna i niczego nie zatajam.
      • Gość: Kasia Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra IP: *.traco.pl / *.traco.pl 11.04.06, 13:02
        Dlaczego?? Bo chcą więcej kasy mieć dla siebie, a ludzie dla nich sie nie
        licza. Wiadomo że isnieje terapia celowana, wiec czemu stosuje sie ta okrutna
        dla organizmu chemiotareapie, chyba tylko dlatego aby dowalić temu biednemu
        leczonemu czlowiekowi, aby jeszcze źle wyglądał.W zyciu n nawet ze zlosliwym
        nowotworem nie poszlabym na zadne tak drastyczne leczenie
        • Gość: anEstezjolog Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra IP: *.chello.pl 11.04.06, 14:15
          Nigdy nie mów "nigdy", widziałam już ludzi zarzekających się, którzy biegli na
          chemioterapię widząc w niej jedyną szansę.
          Zaś co do terapii celowanej to chyba nie bardzo wiesz o czym mówisz! Pogadaj z
          onkologami. Jeśli TYLKO JEST TAKA MOZLIWOŚĆ ( czyli innymi słowy mówiąc wiadomo
          skąd pochodzi nowotwór i są odpowiednie programy) stosuje się leczenie celowane.
          Jednak często nie wiadomo co jest przczyną wyjściową i gdy pacjent się zgłasza
          nie pozostaje nic innego jak leczyć także przerzuty.
          Nikt z nas nie zataja żadnych metod leczenia, człowiek, który wygaduje takie
          brednie wymaga leczenia. I to nie onkologicznego.
          A tak na marginesie- ile kobiet robi sobie USG piersi i przemiennnie
          mammografię? Ile cytologię? Ile wogóle chodzi do ginekologa? Ile kobiet samych
          bada sobie piersi?
          Ile osób pali i nie robi Rtg klatki piersiowej? Ile osób kwęka, że "o
          tuuuuuuuuuuumnie boli", ma zgagę i nie pójdzie do lekarza ( o gastroskopii nie
          wspomnę, bo skierowanie najlepiej czuje się w szufladzie u pacjenta) a "leczy"
          się siemieniem lnianym? Ile osób robi kolonoskopię ? Kto wykonuje w domu
          prosty, apteczny test na krew utajoną w kale? Ilu mężczyzn oznacza PSA?
          Kilka procent, i u nich nowotwory są wcześnie wykryte i leczone bardzo
          skutecznie i stosunkowo mało inwazyjnie. Pozostali o nowotworze dowiadują się
          późno i to przed nimi "lekarze ukrywają skuteczne metody leczenia raka".
          Najchętniej chowają je pod łóżko!
        • jedruch O Boże... 11.04.06, 17:19
          Ale bzdury wypisujesz...
          Czy wiesz, że komórki nowotworowe to własne komórki organizmu?
          Nie wszystkie z nich wytwarzają na swojej powierzchni antygeny, do których
          można by 'przykleić' wycelowany lek. Niestety, ale przede wszystkim: 1)
          profilaktyka; 2) reakcja na każde niepokojące objawy.

          A teraz z życia wzięte:
          Moja dzisiejsza pacjentka miała krwawienia z pochwy od jakiegoś roku. Do
          lekarza zgłosiła się dopiero miesiąc temu, dwa miesiące po tym, jak 'chwyciły'
          ją bóle krzyża, których już nie mogła wytrzymać. Ma raka szyjki macicy, który
          nacieka już trzon macicy, pochwę, kość krzyżową. Cały czas krwawi. Ma
          niewielkie szanse na wyleczenie, ale zioła i homeopatię na raka już odkryła -
          szybko się w tym odnalazła (w drodze od Szpitala rejonowego do Instytutu
          Onkologii). Jest bowiem baaaardzo wielu dobrych wujków i inszych znawców
          tematu, którzy za wizytę biorą 'etycznie' 250-300 PLN, ale leki dostaje się
          gratis...
          • Gość: Kasia Re: O Boże... IP: *.traco.pl / *.traco.pl 11.04.06, 17:34
            wiem co to nowotwor nie musisz mnie pouczac, chemioterapia może i działa w
            niektorych przypadkach, ale jakim kosztem prawie całkowitego wyniszczenia
            organizmu.Nie mowie nikomu kto chce i ma nowotwor aby na ta cala chemioterapie
            nie chdzil jak chce, ja powtarzam SAMA NIGDY W ZYCIU. A jesli ktoś ma taki
            rodzaj nowotworu na ktory podziala terapia celowana to stosujecie ją?? A
            jeszcze jedno opisujesz tu swoją pacjentke, i jej objawy a pomyslales czy ona
            zyczyla, abys to mowil na forum publicznym i jeszcze o sprawach tak intymnych?
            Nie podales moze imienia i nazwiska ( i Bogu dzieki że chodź to), ale znajace
            ja osoby moga wiedziec o kogo chodzi. Ja bym na jej miejscu się wsciekla Gdzie
            tajemnica lekarska? I jak tu mozna Wam ufać??!!!
            • Gość: al Re: O Boże... IP: *.pro-internet.pl 11.04.06, 17:47
              Gadasz głupoty. Jak by Cie przycisnęlo to byc wcinala chemie az uszy by sie trzęsły. Może na leczenie raka byś się nie skusiła (bo tu kopiesz w kalendż i po krzyku) ale jakby Cie dopadla jakaś autoimmunologiczna choroba, ktora robi z Ciebie powoli kalekę-ale nie zabija to jak każdy grzeczny pacjent byś wcinala:)
            • jedruch Re: O Boże... 11.04.06, 17:54
              Takich pacjentek jest setki. Nie złamałem żadnej tajemnicy lekarskiej - można
              to potraktować jak przypadek kliniczny, których miliony znajdziesz w
              internecie. Nie mów, że na jej miejscu byś się wściekła, tylko że TY byś się
              wściekła. To znaczna różnica. A myślę, że nawet prosiłaby mnie, żebym ku
              przestrodze opowiadał o takich zaniedbanych sprawach - to prosta, ale w tej
              prostocie mądra kobieta.

              Terapii celowanej póki co nie ma - jak ją zatem mam zastosować?

              Poza tym, nie wiem czy wiesz, że w Polsce był projekt prof. Mackiewicza z
              Poznania, który opracował 'szczepionkę' na czerniaka - taka niby celowana
              terapia. Koszt miesięcznej kuracji to ponad 2000 PLN, oczywiście była to metoda
              dopiero badana (wycofano się z niej póki co), więc pacjent ponosił cały koszt
              terapii. Wysyłaliśmy chorych do Poznania na konsultację i kwalifikację, i
              jeżeli chory i rodzina byli w stanie zapłacić, to chory tę szczepionkę
              przyjmował. NFZ za to nie płacił. NIE GADAJ WIĘC, ŻE LEKARZE ZATAJAJĄ
              JAKIEKOLWIEK METODY!!!
              Jeśli masz jakiekolwiek pojęcie o nowotworach, to powinnaś wiedzieć, że wiele z
              nich (wiele chłoniaków, raki drobnokomórkowe płuca, raki jąder i inne) są
              wyleczalne w pełni przez chemioterapeutyki. Nie jest to już tak ciężkie
              leczenie jak choćby kilkanaście lat temu - są lepsze środki przeciwwymiotne,
              czy pobudzające szpik kostny do odbudowy - dawki niegdyś śmiertelne są przez
              większość pacjentów dobrze tolerowane. To nie są 'niektóre przypadki', ale jako
              laik możesz o tym nie wiedzieć i mówić to, co usłyszałaś gdzieś tam w przejściu
              między krzesłami w tramwaju.
              A co do wyniszczenia organizmu, to to już kompletna bzdura. To tkanka
              nowotworowa powoduje wyniszczenie...
            • Gość: barnaba Re: O Boże... IP: *.lodz.msk.pl 11.04.06, 17:57
              > Nie podales moze imienia i nazwiska ( i Bogu dzieki że chodź to), ale znajace
              > ja osoby moga wiedziec o kogo chodzi.

              wiesz, co jest najsmutniejsze?

              To, że ten opis może dotyczyć co najmniej tysiąca osób. Sytuacja typowa do bólu.
          • Gość: ala Re: O Boże... IP: *.pro-internet.pl 11.04.06, 17:35
            A czy USG jamy brzusznej moze wykryc coś takiego?
            • jedruch zapewne 11.04.06, 17:56
              stadium zaawansowania było duże i USG brzucha powinno coś tam pokazać, niemniej
              zwykłe badanie ginekologiczne i USG przezpochwowe byłoby wystarczające.
              • Gość: al Re: zapewne IP: *.pro-internet.pl 11.04.06, 18:08
                Tak, ale skierowanie na Usg jamy brzusznej latwiej zdobyc czasem.

                A czy taki bole krzyza(wrecz calych plecow na tej wysokosci) na wysokości przejscia przelyku w zoladek i zoladka mogą byc objawem rozwalonego przewodu pokarmowego ( od wcinania cytostatykow)??

                pzdr
                • jedruch Hmm 11.04.06, 18:19
                  Rzeczywiście USG brzucha jest dostępniejszym badaniem w rejonach, natomiast
                  dobrze prosperujący ginekolog ma na pewno możliwość zrobienia usg
                  przezpochwowego.

                  Będę się czepiał słówek, jak zawsze zresztą, ale chodzi Ci zapewne o ból
                  kręgosłupa na wysokości 'przejscia przelyku w zoladek i zoladka'. Szczerze
                  mówiąc, nie jestem pewien na 100%, ale wydaje mi się, że jest taka mozliwość,
                  niemniej jednak warto to skonsultować z tym, kto te cytostatyki zalecił, bo ból
                  jest objawem niespecjalnie charakterystycznym. Czasami taki ból zdarza się w
                  chorobach trzustki (zapalenie, guz itp.), ale nie chcę dywagować, bo nie widzę
                  pacjenta. :-)
                  • Gość: Kasia Apropo nowotworow! IP: *.traco.pl / *.traco.pl 11.04.06, 22:55
                    Czy torbiel "ruszana" a nie usunieta może w niego przejść, bo sama już nie
                    wiem, niby nie, ale koleznaka mojej mamy miała "tylko" torbiel, a po miesiacu
                    już jej nie było własnie dlatego że przekszatałciło się to w nowotwor. Mnie się
                    wydaje że to koleja bujda ale skoro rozmawia się o nowotworach, to moze ktos
                    bedzie widzial
                    • felinecaline Re: Apropo nowotworow! 11.04.06, 23:33
                      Wyjaw wreszcie fascynujaca tajemnice tej "torbieli" to dostaniesz rzeczowo
                      informacje. Z fusow mamy wrozyc?
                    • Gość: anEstezjolog Re: Apropo nowotworow! IP: *.chello.pl 12.04.06, 13:37
                      A propos "Apropo" - zajrzyj Kasiu do słownika!
                  • Gość: al Re: Hmm IP: *.pro-internet.pl 12.04.06, 20:58
                    Eeee to wrzody chyba i podraznienie przełyku. Zaczęłam 2 razy dziennie siemie lniane pić i przeszło.
    • rzezbiarz28 nowa ,stara ,tania ,metoda na raczka 12.04.06, 00:15
      zmniejszyc ilosc kcal do ok 1000 dziennie bez weglowodanow, tylko bialko i
      tlusczc, jesc 2 razy dziennie, raczek zdechnie z glodu, bo weglowodany sa
      paliwem na raczka wg kwasneiwskiego, coo tym sadzicie?rak to grzyb, grzyb zywi
      sie cukrami:0. czy ??
      • snajper55 Brednie. ___nt 12.04.06, 00:22
        rzezbiarz28 napisał:

        > zmniejszyc ilosc kcal do ok 1000 dziennie bez weglowodanow, tylko bialko i
        > tlusczc, jesc 2 razy dziennie, raczek zdechnie z glodu, bo weglowodany sa
        > paliwem na raczka wg kwasneiwskiego, coo tym sadzicie?rak to grzyb, grzyb
        zywi
        > sie cukrami:0. czy ??
        • rzezbiarz28 Re: Brednie. ___nt 12.04.06, 00:31
          rozwin dlaczego tak sadzic masz dowody?
          • slav_ Re: Brednie. ___nt 12.04.06, 00:46
            Uzyskałeś odpowiedż na pytanie "co o tym sądzicie".
            Krótka i treściwą.

            Ty polecasz metode - TY "rozwiń" - jakies badania ? Dowody ? Publikacje?
      • valk Re: nowa ,stara ,tania ,metoda na raczka 12.04.06, 00:47
        > raczek zdechnie z glodu,
        wraz z pacjentem

        > rak to grzyb
        grzyb???
        muchomor jest grzybem, rak jest skorupiakiem
        Domena:eukarioty, Królestwo:zwierzęta, Typ:stawonogi, Podtyp:skorupiaki,
        Gromada:pancerzowce, Rząd:dziesięcionogi, Rodzina:rakowate
        ;-)
        • czarny_piotrus1 [...] 12.04.06, 00:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • felinecaline jest prosta zaleznosc 12.04.06, 09:33
            miedzy rzezba ciala ("tabliczka czekolady", prazkowane posladki,megabitowe bi,
            tri i quadricepsy) i "rzezba mozgu", ktora zanika, w miare jak pierwsza sie
            polepsza. Jestem przekonana, ze Twoja rzezba jest z korzyscia dla cielesnej.
            Przenies sie na forum dla "kulturystow" - tylko bnie szukaj w dziale "kultura",
            to jest chyba gdzies na "cpunach".
    • jedruch Re: czemu lekarze zatajaja skuteczne metody na ra 12.04.06, 23:19
      www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=3&article_id=5858&magazine_subpage=FULL_TEXT
      Tu jest artykuł odnośnie terapii celowanej w raku jelita grubego - nie wzyscy
      odnoszą korzyść, chociaż poprawa wyników leczenia jest. Wciąż jest to terapia
      nie do końca przebadana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka