Dodaj do ulubionych

higiena pacjentów...

20.05.06, 18:32
Prawie co trzeci pacjent jest brudny. Na moje pytanie jak często się kąpią
odpowiadają,że często w każdą w sobotę. Mają brudną bieliznę ale wymalowane
paznokcie....
Kiedy zdejmą skarpety mozna się przerazić brudem przyrośniętym do skóry...Na
pytanie , jak często myją nogi ? Odpowiadają: codziennie...
Może należałoby zainicjować jakąś ogólnonarodową akcję promującą higienę wśród
naszego społeczeństwa? Współczuję podróżującym miejską
komunikacją...szczególnie w piątek, bo w poniedziałek pewnie jest jako tako...
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: higiena pacjentów... 20.05.06, 20:06
      oj smierdzą, smierdzą, czasami az niedobrze sie robi. Pamietam jak w zimie
      tatuś dziecka trzymał sobie nogi w skarperkach na kaloryferze/pewnie
      p/żylakowo.../ ciężko było obok sali przejść.
      • mlody.lekarz Re: higiena pacjentów... 21.05.06, 12:58
        Skąd pomysł, że przeciwżylakowo????

        Przepociły się, to chciał wysuszyć. Logiczne. A że kulturalny był, to nie
        postawił skarpet na podłodze koło kaloryfera tylko suszył na nogach.
    • halszka48 Re: higiena pacjentów... 21.05.06, 15:54
      Ludzie, nie dobrze misię robi od tego tematu.
      Jezeli jeśteście lekarzami, to "kurdesz pałasz" za przeproszeniem o czego
      jesteście. Nie pytaj kiedy nogi mył, tylko ma iść i umyć, jeżeli masz go badać,
      chyba, ze jest to wyjątkowa nagła sytuacja. Wywieszajcie wszędzie tam, gdzie
      przyjmujecie, że pacjent przed badaniem ma się umyć, a jeśli nie, to nie będzie
      przyjęty. To od Was zależy jak chcwcie smierdziuchów, to macie.
      • mlody.lekarz Re: higiena pacjentów... 21.05.06, 16:03
        Zgadzam się, tak powinno się robić. Ale pamiętam z krótkiego epizodu pracy w
        POZ-cie, ze pacjentki reagują strasznym oburzeniem, jak się prosi je o umycie
        się i przyjście później.

        Zresztą mycie nie zawsze wystarcza. Często problem nie jest w niemyciu się, a w
        niepraniu ubrania. Jak kobiecina nie pierze bluzki, tylko wiesza w szafie,
        ewentualnie jeszcze przeprasuje wprasowując pot, a potem po kilku dniach zakłada
        ponownie, to samo umycie się nie pomoże.
      • snajper55 Re: higiena pacjentów... 21.05.06, 22:27
        halszka48 napisała:

        > Wywieszajcie wszędzie tam, gdzie przyjmujecie, że pacjent przed badaniem ma
        > się umyć, a jeśli nie, to nie będzie przyjęty.

        Toż każdy pacjent myje się przed wizytą. Problem w tym, jak długo przed. ;))

        S.
        • halszka48 Re: higiena pacjentów... 22.05.06, 08:32
          snajper55 napisał:
          > Toż każdy pacjent myje się przed wizytą. Problem w tym, jak długo przed. ;))


          To jest kwestia jak sformułujesz informację. Problem jest trochę głebszy. Wydaje
          mi się, że przed badaniem pacjenta na jego oczach, gdyby kazdy lekarz mył ręce
          propagując przy tym higienę, tez byłoby inaczej.
          Sami nie czynimy, a od kogoś trzeba wtmagać. Zacznij od własnego podwórka.
      • krolubu Re: higiena pacjentów... 26.05.06, 00:29

        Do halszka 48
        Dziękuję. Wierzyć mi się nie chce, że lekarze takie pierdoły wypisują
    • jaanka5 Re: higiena pacjentów... 22.05.06, 23:26
      facet.interia.pl/news?inf=751069
      • kasiaia Re: higiena pacjentów... 25.05.06, 23:42
        Z wielkim trudem udało mi się namówić matkę na prysznic. Ja w tym czasie
        zajmowałam się jej dzieckiem, bo przecież samo w łóżeczku- gondoli na sali gdzie
        są jeszcze inne 2 mamy i 2 studentki nie może być. Mamusia wraca spod prysznica
        umyta. Ale coś takiego jak deodorant jest jej kompletnie obce. Na moje pyt o
        kosmetyki deodorant odpowiada "tak w domu mam, ale tu nie brałam przecież to
        szpital" Mamusia po prysznicu założyła tę samą koszulę co miała na sobie
        poprzednio od czasu porodu to jest 3 doba, Zapach...
        • zzz12 Re: higiena pacjentów... 26.05.06, 00:03
          Czepiasz sie dezodorantow. Wnioskuje, ze jestes polozna i wiesz, ze w
          najblizszym otoczeniu noworodkow nie powinno sie stosowac intensywnych
          zapachow. Poza tym dorosli rowniez moga byc uczuleni na zapachy kosmetykow,
          wiec uzycie dezodorantu moze skutkowac np. napadem astmy u innych pacjentek.
          U mnie w pracy (Szwecja) panuje odgorny zakaz stosowania dezodorantow przez
          personel, zakaz obejmuje rowniez intensywnie pachnace plyny do plukania prania
          i perfumowane mydla. Rowniez np. na basenach i halach sportowych wywieszane sa
          tabliczki z prosbami o niestosowanie dezodorantow.
    • krolubu Re: higiena pacjentów... 26.05.06, 00:26
      No to nie przyjmuj brudasów. I po krzyku
      • dr_ewa999 Re: higiena pacjentów... 30.05.06, 19:00
        większość Polaków myje się raz w tygodniu- w sobotę :)) co widać i czuć...
        • sharone4 Re: higiena pacjentów... 31.05.06, 09:13
          Skoro wiekszość,to także ty dr ewo.
          I prosze tego nie wycinać.
          Trzeba umieć przyjać krytykę innych
          z honorem,którego wam brak.A ty feline
          siedz sobie tam w zabol.i nie wtrącaj się w sprawy
          tobie dalekie.










          • felinecaline Re: higiena pacjentów... 31.05.06, 10:00
            Tak dlugo, jak dlugo mam w Polsce krewnych i przyjaciol, ktorych sytuacja nie
            jest mi obojetna tak dlugo bede sie wypowiadac na wszelkie interesujace mnie
            tematy, na kazdym forum na ktore przyjdzie mi ochota. Zostalas wczoraj powitana
            na TYM forum, zaczynajac tu pisac zapewne przeczytalas przyszpilone watki,
            znasz zasady, wiec postepuj zgodnie z nimi. Nie watpie, ze potrafisz napisac
            rzeczowy post w taki sposob, aby nikogo nie obrazic. Chyba, ze celowo
            udowadniasz mi, ze sie myle.
            • tango45 Re: higiena pacjentów... 01.06.06, 04:57
              felinecaline napisała:

              > Tak dlugo, jak dlugo mam w Polsce krewnych i przyjaciol, ktorych sytuacja nie
              > jest mi obojetna tak dlugo bede sie wypowiadac na wszelkie interesujace mnie
              > tematy, na kazdym forum na ktore przyjdzie mi ochota. Zostalas wczoraj
              powitana
              >
              > na TYM forum, zaczynajac tu pisac zapewne przeczytalas przyszpilone watki,
              > znasz zasady, wiec postepuj zgodnie z nimi. Nie watpie, ze potrafisz napisac
              > rzeczowy post w taki sposob, aby nikogo nie obrazic. Chyba, ze celowo
              > udowadniasz mi, ze sie myle.


              Feline, dlaczego uzywasz czerwonego koloru do oznaczenia swojego nicka w
              zwyklej potocznej dyskusji? Twoja megalomania jest widoczna na kazdym kroku.
          • dr_ewa999 Re: higiena pacjentów... 31.05.06, 20:54
            sharone4 napisała:

            > Skoro wiekszość,to także ty dr ewo.


            Uderz w stół nożyce się odezwą.. .....tak myslałam, że brudasy poczują się
            urażeni...
    • wami41 Re:Proponuje 30.05.06, 20:51
      No coz, nasza kultura akceptuje kapiel raz w tygodniu jak i zmiane bielizny
      osobistej przy okazji kapieli. Jezeli zaczynamy oszczedzac to oczywiscie na
      wodzie i mydle. Cala Polske wyslac na staz pracy do (....) zeby sie naocznie
      przekonali iz najwazniejsza czynnoscia dnia cywilizowanego czlowieka jest
      umycie zebow i co najmniej raz dziennie goracy prysznic.Zycze wszystkim takiego
      stazu pracy.
    • baba.do.lekarza Bardzo poważne pytanie, prosze o poważną odp. 31.05.06, 08:19
      Dbam o higienę, codziennie rano przed wyjściem do pracy myję dokładnie całe
      ciało, używam antyperspirantu, perfum (lub wody perf), depiluję pachy, bieliznę
      i odzież codziennie mianiam na świeżą i czystą.
      Ostatnio zdarzyło się tak, że prosto po pracy, musiałam być u lekarza, nie
      miałam możliwości po 8-9 godzinach pracy odświeżenia się, musiałam dojechać.
      Czy podczas wizyty lekarz mógł sobie pomyśleć, że jestem brudasem?
      To nie jest prowokacja, tylko poważne pytanie.
      • ida37 Re: Bardzo poważne pytanie, prosze o poważną odp. 31.05.06, 09:31
        Mój znajomy lakarz wysyła brudasów do łazienki, zanim zacznie badanie usg
        (dotyczy to sytuacji szpitalnej). Są tacy z urologii, że potrafią się nie umyć
        przed badaniem. Fuuuu.
      • mlody.lekarz Re: Bardzo poważne pytanie, prosze o poważną odp. 31.05.06, 12:35
        Wiesz co babo :-), ja sobie myślę, że nawet jak byś w tej pracy przerzuciła tonę
        węgla, a po drodze do lekarza przebiegła maraton, to i tak byś mniej śmierdziała
        niż ci pacjenci, których mamy na myśli, że śmierdzą. Przynajmniej, jeśli chodzi
        o mnie.

        Ja zauważyłem, że najgorzej śmierdzi, jak ktoś ma na sobie ubranie ze sztucznych
        materiałów nie prane od kilku tygodni (nawet jeśli gros tego czasu przewisiało
        brudne w szafie).

        Mówię oczywiście za siebie: rozumiem, że jak pacjent musi czekać w dusznej
        poczekalni, albo jak ze względu na swoją chorobę nie jest w stanie się umyć,
        albo ze względu na swoją chorobę śmierdzi i nigdy mi to nie przeszkadzało. Mi
        osobiście nie o taki smród chodzi. Tu chodzi o notorycznych brudasów.

        I bardzo często są to osoby z tzw. wyższych sfer, które nie potrafią używać wody
        i mydła albo papieru toaletowego.
        • baba.do.lekarza Re: Bardzo poważne pytanie, prosze o poważną odp. 31.05.06, 13:42
          Uff, dzieki:) Chyba wiem, o jaki "rodzaj" pacjentów Wam chodzi:)
          Przecież wiadomym jest, że świeży pot ma inną woń, niż taki kilku dniowy, lub
          tygodniowy, i sądziłam, że takie świeże, zwykłe, codzinne "znieświeżenie" też
          uważacie za kocmołuchów:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka