Dodaj do ulubionych

studentka AM

25.05.06, 22:56
czy ktoś też już jest zmęczony tegoroczną sesją a czekają go jeszcze egzaminy z neurologii, pediatrii i genetyki...? Ledwo co zdałam internę a już czas na neuro... kiedy mam odpocząć? I pomyśleć że moja pensja będzie tak marna, marniejsza niz moich znajomych co pol roku akademickiego przesiedza przed grami komuterowymi lub w pubach... Dobrze ze niby jest cos takiego jak powołanie... Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zubr_zalogowany o sytuacji w sluzbie zdrowia 25.05.06, 23:06
      Za siedmioma gorami, za siedmioma rzekami bylo krolestwo, ktore pustoszyl straszliwy smok.
      Krol z ministrami udal sie zatem do najwiekszego rycerza w krolestwie i mowi: Rycerzu, krolestwo nasze pustoszy smok straszliwy co pali wioski i porywa dziewice - cos z tym trzeba zrobic. Rycerz na to: trzeba, trzeba, musze zastanowic sie nad tym tydzien.
      To zbyt dlugo odpowiada krol i zmartwiony idzie do sredniego rycerza:
      Rycerzu, krolestwo nasze pustoszy smok straszliwy co pali wioski i porywa dziewice - cos z tym trzeba zrobic. Rycerz na to: trzeba, trzeba, musze zastanowic sie nad tym 2 tygodnie.
      To zbyt dlugo odpowiada krol i zmartwiony idzie do najmniejszego rycerza:
      Rycerzu, krolestwo nasze pustoszy smok straszliwy co pali wioski i porywa dziewice - cos z tym trzeba zrobic. Rycerz dosiada natychmiast konia, rusza, na co król zdziwiony: Ruszacie tak rycerzu bez zastanowienia?
      A nad czym sie tu zastanawiac? Trzeba spie..c!
      • andziotka Re: o sytuacji w sluzbie zdrowia 25.05.06, 23:14
        niezłe, tylko jakoś nie chciałabym wyjeżdżać... w sumie to nawet nie wiem czemu... choć nigdy nic nie wiadomo... ciężko mi tylko narazie... tak sobie tylko chyba pomarudzić muszę troszeczke
        • zzz12 Re: o sytuacji w sluzbie zdrowia 25.05.06, 23:17
          Jesli lubisz marudzic i masz zamiar robic to cale zycie- to Polska jest
          wymarzonym krajem dla Ciebie. Jesli masz zamiar pracowac w zawodzi i czerpac z
          niego satysfakcje- nie tylko finansowa- to pakuj walizki, szkoda zycia.
          • andziotka Re: o sytuacji w sluzbie zdrowia 25.05.06, 23:21
            w sumie masz racje, musze sie wziasc za siebie, troche pozytywnego myślenia i powinno byc lepiej:-) a z tymi walizkami to poczekam do zakonczenia studiów, może do tego dorosnę, narazie ide sie przytulic do mojego misia :-)
            • krolubu Re: o sytuacji w sluzbie zdrowia 25.05.06, 23:33
              Nie chciało mi się logować, więc nie pisałem, ale poruszył mnie do głębi
              dzisiaj mój serdeczny przyjaciel, który podjął decyzję. S.......a. Patrzyłem na
              jego męki, bo to facet twardy, wszystko co ma osiągnął sam, nie miał pleców ani
              nie jest z rodziny lekarskiej. Ale nie zdzierżył. Świetny chirurg, będzie
              leczył Hiszpanów. Dla mnie jedyna pociecha, że będę go częściej widywał, bo
              będzie miał wreszcie więcej czasu.
    • delco Re: studentka AM 25.05.06, 23:32
      To ja Cie niestety nie pocieszę Młodsza Koleżanko
      Wiele lat temu jako stażysta zarabiałem ok 70% sredniej krajowej.
      Teraz po 17 latach pracy po II stopniu specjalizacji i doktoracie zarabiam ok
      50% średniej krajowej - obie stawki oczywiście bez dyżurów. Tak że zdawaj to
      wszystko i szukaj jakiegoś kraju który doceni Twoja wiedzę i umiejętności. Im
      wcześniej wyjedziesz tym łatwiej to zniesiesz.
      • zzz12 post scriptum 25.05.06, 23:50
        dla tych, co znaja szwedzki ;-)
        www.n24.se/dynamiskt/jobb_karriar/did_12711787.asp
        Ranking zawodow, od najbardziej znaczacych i powazanych, do najmniej. Lekarz
        jest na 2. miejscu, zaraz za ambasadorem. Jak to sie dzieje, ze ci sami
        lekarze, w Polsce wyzywani od lapowkarzy i konowalow nagle wskakuja tak wysoko
        na drabine spoleczna, tylko po przekroczeniu Baltyku?
        • visitor Re: post scriptum 26.05.06, 13:47
          tak sprawdzilem te strone, co ciekawe ksiadz na 38 miejscu. Pomywacz na
          ostatnim. Ja w Polsce czulbym sie jak pomywacz, bedac lekarzem po prezczytaniu
          tych wszystkich dyskusjii na roznych forach. Dziewczyno uciekaj szybko z tego
          kraju i to zrobilem i nie zaluje
    • temp111 Re: studentka AM 26.05.06, 08:05
      Czys pan megalomaniak?
    • ewaggg Re: studentka AM 27.05.06, 00:08
      nawet nie te zarobki są najgorsze...ale to, że ktoś, kto w życiu nie pracował
      lub całe życie kantował na podatkach będzie Ci mówił że kształciłaś się za jego
      pieniądze i wyjeżdzając za granicę powinnaś je zwrócić. Właśnie przejrzałam
      sobie pare forów dotyczących strajków lekarzy i wszystkiego się odechciewa.
      • dr_kregarz Re: studentka AM 27.05.06, 03:35
        faktem jest ze studiowala za moje pieniadze i moich rodzicow.Nie wiem czy twoi
        rodzice pracowali wiec sie nie wypowiem.
        • ewaggg Re: studentka AM 27.05.06, 23:29
          a Ty chodziłeś tylko do prywatnych szkół ?
      • grix Re: studentka AM 27.05.06, 12:26
        ależ niech sobie mówi - świadczy to tylko o jego głupocie i nieznajomości
        konstytucji
        trzeba się pogodzic z myśla, że większośc społeczenstwa jest ciemna, w każdym
        razie w porównaniu z elitami:)))
    • maxima10 Re: studentka AM 27.05.06, 05:55
      andziotka napisała:

      > czy ktoś też już jest zmęczony tegoroczną sesją a czekają go jeszcze egzaminy
      z
      > neurologii, pediatrii i genetyki...? Ledwo co zdałam internę a już czas na
      neu
      > ro... kiedy mam odpocząć? I pomyśleć że moja pensja będzie tak marna,
      marniejsz
      > a niz moich znajomych co pol roku akademickiego przesiedza przed grami
      komutero
      > wymi lub w pubach... Dobrze ze niby jest cos takiego jak powołanie...
      Pozdraw
      > iam


      Co takiego POWOLANIE!? Przeciez doktorki pozal sie Boze z tego sie smieja. Nic
      takiego nie istnieje.
      • lohengrin4 Re: studentka AM 27.05.06, 13:51
        >Co takiego POWOLANIE!? Przeciez doktorki pozal sie Boze z tego sie smieja. Nic
        >takiego nie istnieje.

        I znowu nie rozumiesz. Istnieje- u kapłanów, szamanów itp.
        Być może nawet u niektórych lekarzy. Więc istnieje, jak najbardziej.

        Ale nie jest w najmniejszym stopniu częścią wykonywanej pracy, nie jest w
        najmniejszym stopniu cechą wymaganą czy oczekiwaną od lekarza.
        Istnieją rewelacyjni lekarze bez krzty powołania. Poza ich fachowością są mili,
        uprzejmi, gotowi do poświęceń.
        Ale powiedzenie im że mają powołanie to byłby dla nich dowcip roku.

        Ale ty jak zwykle stosujesz styl uproszczeń zniekształcających wszystko.
        Np "nie lubię maximy10- tzn. jednoznaczne z tym że maxima 10 nie istnieje"
        • sklodowska7 Re: studentka AM 27.05.06, 16:12
          Maxima10 (vel Daria, mxp4) jest alkoholiczką, co tłumaczy niespójne zachowania,
          kłopoty z myśleniem i wyciąganiem wniosków, problemy z emocjami.
          No... taka choroba i stąd pewnie awersja do lekarzy, często przeradzająca się w
          szacunek, co niektórych może dziwi, ale alkoholizm (nawet bierny) takie daje objawy.
          • mlody.lekarz "bierny alkoholizm" 27.05.06, 17:33
            > ale alkoholizm (nawet bierny) takie daje ob
            > jawy.

            Co to jest bierny alkoholizm? Jak Maxima na siłę wlewa Darii wódkę do gardła?
            • sklodowska7 Jesteś lekarzem? 28.05.06, 02:28
              I nie wiesz? To pouczające.

              Alkoholikiem jest się całe życie, nawet wtedy kiedy nie pije sie latami, jak
              Daria, mająca 17-letnią abstynencję (jeśli wierzyć jej zapewnieniom). Wtedy jest
              sie właśnie biernym alkoholikiem.
              Pouczająca jest Twoja niewiedza, bo nawet w kwestionariuszu na zwykłe prawo
              jazdy jest pytanie o bierne uzależnienie.

              Może częściowo usprawiedliwia Cię "młodość" w nicku.
              • mlody.lekarz Re: Jesteś lekarzem? 28.05.06, 17:48
                > Alkoholikiem jest się całe życie, nawet wtedy kiedy nie pije sie latami, jak
                > Daria, mająca 17-letnią abstynencję (jeśli wierzyć jej zapewnieniom). Wtedy jes
                > t
                > sie właśnie biernym alkoholikiem.

                Dzięki za wyjaśnienie. Pierwsze słyszę takie określenie.
                Natomiast z Twoją diagnozą przyczyn zachowania Darii raczej się zgodzić nie mogę.

                > Pouczająca jest Twoja niewiedza, bo nawet w kwestionariuszu na zwykłe prawo
                > jazdy jest pytanie o bierne uzależnienie.

                Pouczająca zapewne tym bardziej, że na codzień pracuję z uzależnionymi. :-)
                Dobrze, że egzamin na prawo jazdy mam już za sobą! Osobiście używam określenia
                "w abstynencji".
    • aron2004 Re: studentka AM 27.05.06, 10:19
      andziotka napisała:

      >I pomyśleć że moja pensja będzie tak marna, marniejsz
      > a niz moich znajomych co pol roku akademickiego przesiedza przed grami
      komutero wymi lub w pubach...

      jeżeli wyjdziesz za lekarza rodzinnego, to swoją pensję będziesz wydawała na
      kosmetyki ( Kiler, och...? 300 dolarów? Co ja za to kupię? waciki?)
      • grix Re: studentka AM 27.05.06, 12:02
        Kiedy czytam posty takich ludzi jak maxima czy aron, albo takie skur...kie
        artykuły jak w 'fakcie', to ciesze się z podjętej decyzji o emigracji.

        Kombinować dyzurami i dodatkowymi etatami musiał mój dziadek i ojciec. Dość
        tego, nastepne pokolenie będzie żyło normalnie, bez powtarzania 'kiedyś sie
        zmieni'. Wyjeżdżam ja, żona i 3 dzieci, które - mam nadzieję - będą lekarzami
        tam, gdzie pacjenci nie zachowują się jak bezrozumne zwierzęta gryzące po
        rękach, ale jak partnerzy w procesie leczenia, a przede wszystkim tam, gdzie nie
        ma post-sowieckich struktur typu monopolistyczny enefzet.

        Jak sie kiedys zmieni, może wrócę. Tu nie mam szans efektywnie pomagać ludziom,
        a zobowiązałem się do efektywnej pomocy.

        Studentkę AM zachęcam do uniknięcia absurdów pt. polski staż podyplomowy, LEP i
        specjalizacja w Polsce - egzaminy usmle można zdawać w czasie studiów, tak jest
        najłatwiej, a w Stanach od samego początku zapłacą ci za pracę srednio 11 tys.
        brutto miesięcznie - od początku będzisz samodzielna ekonomicznie i będziesz
        mogła myśleć wyłącznie o tym, jak doskonalić sie zawodowo i najefektywniej
        pomagać ludziom.

        Pozdrawiam
        • aloalo2001 Re: studentka AM 27.05.06, 16:35
          > a w Stanach od samego początku zapłacą ci za pracę srednio 11 tys.
          > brutto miesięcznie

          Chyba trochę przesadziłeś? na rezydenturze to jest mniej :-)
          • mlyale Racja, Alo, troche przesadzil... 27.05.06, 20:00
            Srednia pensja rezydencka to chyba $32-35K/rocznie, wiec zawyzyl nieco. Wiesz,
            ludzie zawsze maja troche pobozne zyczenia. Ale po fellowshipie sobie to
            wyrownuja 3-5 krotnie, wiec niech troche nawet juz teraz zawyzaja.
            • grix Re: Racja, Alo, troche przesadzil... 28.05.06, 13:31
              E tam, przesadził - to oficjalne dane: 42 tys. USD rocznie w 2005 roku
              Tu są roczne raporty:
              www.aamc.org/data/housestaff/
              Więc nie 'pobożne życzenia' tylko reality.

              Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka