04.11.06, 17:43
Interna, szpital wojewódzki.
Wypisywany pacjent, starszy człowiek. Rodzina nie zostawia nawet nr telefonu,
przez cały pobyt nawet nie zainteresowali się kiedy wychodzi.
Nagle w dzień wypisu zdziwienie, wręcz oburzenie.
Lekarka mówi wyfiokowanej paniusi, że nie miała mozności poinformowania, bo
ani nr telefonu w historii choroby, szukała w ksiązce telefonicznej- mówi to
tonem grzeczyn.
Wyfiokowana:" Tyle ma pani do roboty"
Obserwuj wątek
        • anatemka Re: Rodzinka 08.11.06, 09:18
          u nas w dziecięcym mamy łatwiej. Zgłasza sie do opieki społecznej, że rodzice
          nie sa zainteresowani dzieckiem i odbieraja im zasiłek pielęgnacyjny. Od razu
          sobie przypominają:)) Ale bywa i tak, że rodzina jest sciągana po dziecko przez
          dzielnicowego...
          --
          każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
          • tomira74 Re: Rodzinka 08.11.06, 12:55
            No z mojego psychiatryka wogóle nie chcą odbierać rodziny chorych .Wtedy dajemy
            pismo do sądu i skutkuje. Jak nie idzie sobie chory do DPS na koszt rodziny
            często..
            --
            I żeby mi do głowy Boze nie przyszło mieć więcej dzieci!
          • alergenzb Re: Rodzinka 08.11.06, 22:07
            > u nas w dziecięcym mamy łatwiej. Zgłasza sie do opieki społecznej, że rodzice
            > nie sa zainteresowani dzieckiem i odbieraja im zasiłek pielęgnacyjny.

            To już tylko domysł osobisty z tym pielęgnacyjnym.
            Obecnie bardzo malo rodziców, pobiera zasiłek pielęgnacyjny. Otrzymują tylko
            dzieci z tyt. orzeczonej komisyjnieniepełnosprawności.
            Co rozumiesz przez zainteresowanie się dziećmi???
            Pielęgnacyjnego nikt nie odbierze ze strony prawnej tylko z tyt. braku
            zainteresowania się dzieckiem w szpitalu.
            Nawet jeżeli rodzice nie odwiedzają dziecka. Przecież mogą być z drugiego końca
            Polski, a wielu rodziców nie stać na jeżdzenie do dzieci w szpitalu.
            Pewnie, mozna ich straszyć czym kolwiek, jeżeli skutkuje:-)))) ale nie jeden
            się wtedy, z tego pośmieje:-)))

            >Ale bywa i tak, że rodzina jest sciągana po dziecko przez dzielnicowego...

            A to tylko mala grupa drani:-))) Tacy co nie odbierają, to pojedyńcze jednostki
            w stosunku do calości.
            • anatemka Re: Rodzinka 09.11.06, 10:08
              nasze dzieci sa kardiologicze, więc większość ma orzeczenie. A jeśli rodzice
              nie interesuja się dzieckiem, nie dzwonia, nie przyjeżdzaja /czesto sa z tego
              samego miasta/, dziecko lezy mimo iz mogłoby byc dawno wypisane, to taki
              straszak działa. Masz racje, to pojedyńcze jednostki. Na szczęście.
              --
              każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
              • alergenzb do anatemka 09.11.06, 14:55
                > Masz racje, to pojedyńcze jednostki. Na szczęście
                Oby nie bylo ich więcej.
                Przecież dziecko, to największa radość i skarb rodzicow.
                Tyle, że nie kazdy podchodzi do macierzyństwa z odpowiedzialnością, i to jest
                przykre:-((
                Biedne dzieciaki!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka