joa1001
04.11.06, 17:43
Interna, szpital wojewódzki.
Wypisywany pacjent, starszy człowiek. Rodzina nie zostawia nawet nr telefonu,
przez cały pobyt nawet nie zainteresowali się kiedy wychodzi.
Nagle w dzień wypisu zdziwienie, wręcz oburzenie.
Lekarka mówi wyfiokowanej paniusi, że nie miała mozności poinformowania, bo
ani nr telefonu w historii choroby, szukała w ksiązce telefonicznej- mówi to
tonem grzeczyn.
Wyfiokowana:" Tyle ma pani do roboty"