Dodaj do ulubionych

piosenka o panach doktorach

30.01.07, 21:57
www.discopolo.info/music.php?cmd=click&id=6850
bardzo życiowa piosenka - posłuchajcie
Obserwuj wątek
    • swan_ganz Re: piosenka o panach doktorach 30.01.07, 23:51
      jakżeś to w sieci wygrzebał Aron, co? :-)
      Mam wrażenie, że zrobisz wszystko co możliwe, podejmiesz każde działanie -
      nawet najbardziej nonsensowne by rodzinnym dokopać..
      Powiedz prawdę Aron...Co oni ci zrobili, co?
      I nie mydl mi tu oczu tym chorym dzieckiem do którego lekarz nie chce
      przyjechać albo babcią pozbawioną badań....

      Tylko prawda mnie interesuje. Gadaj więc...
      • aron2004 Re: piosenka o panach doktorach 31.01.07, 06:24
        tą piosenkę znalazłem przypadkowo. U lekarzy denerwuje mnie to, że mają wille,
        terenówki, jeżdżą na wczasy w Grecji i na narty w Alpy, a nie mają pieniędzy
        żeby pojechać na wizytę domową do chorego dziecka na odległość 5 km.
        • maga_luisa Re: piosenka o panach doktorach 31.01.07, 09:16
          Mam pieniądze, żeby pojechać na wizytę domową i to niejedną, ale jeżdże tylko na
          wizyty UZASADNIONE MEDYCZNIE. Dlatego odmówiłam ostatnio wizyty domowej do
          dziecka z zaparciem od 3 dni.
          Nie mam willi.
          Nie mam terenówki.
          Nie jeżdżę na narty w Alpy.
          Czasem jeżdżę na wczasy w Grecji lub coś w tym rodzaju.
          A zazdrość i zawiść to bardzo niskie uczucia. Ludzie je miewają, ale zazwyczaj
          nie powiewają nimi jak sztandarem ;)
        • lohengrin4 Re: piosenka o panach doktorach 31.01.07, 11:13
          tą dyskusję toczymy od miesięcy.
          I dalej nie wytłumaczyłeś, jaki jest związek posiadania willi, terenówki i
          wakacji w Grecji z wyjazdem na wizytę domową bądź z odmową takiego wyjazdu?

          Wytłumacz, tylko nie słowami, ze lekarz powinien pojechać, tylko WYTŁUMACZ.
          • aron2004 Re: piosenka o panach doktorach 31.01.07, 12:10
            lohengrin4 napisał:

            > tą dyskusję toczymy od miesięcy.
            > I dalej nie wytłumaczyłeś, jaki jest związek posiadania willi, terenówki i
            > wakacji w Grecji z wyjazdem na wizytę domową bądź z odmową takiego wyjazdu?

            Taki, że lekarz tłumaczy pacjentom, że nie ma pieniędzy na badania dla
            pacjentów i na wizyty domowe. Tymczasem ma pieniądze na luksusowe wycieczki,
            willę i terenówkę.

            Uważasz, że to jest w porządku? Bo ja nie.

            Szanowałbym lekarza, gdyby miał np. 10-letniego Avensisa, skromny dom
            parterowy, spędzałby wczasy nad Firlejem i dawał skierowania i jeździł na
            wizyty domowe.

            Bo to pacjent powinien być najważniejszy a nie luksusowa konsupmcja.
            • kate0809 Dobre czasy minęły... 01.02.07, 10:58
              Kiedyś było tak fajnie -wszyscy byli po równo biedni, mieszkali w śmierdzących
              blokach, jeździli MPK (bo luksusem było posiadanie malucha), wczasy spędzali co
              najwyżej w Krasnobrodzie,i zarabiali tyle samo bez względu na wykształcenie i
              rodzaj pracy.Kto miał więcej był złodziejem i łajdakiem, zasługiwał na
              potępienie.Niestety autor pierwszej wypowiedzi przesiąkł tamtą rzeczywistością
              i dalej nie rozumie, że aby coś mieć trzeba pracować, nie tylko od 8 do 15, bez
              żadnej własnej inicjatywy i rozumując wg schematu życzeniowo-roszczeniowego-
              wygodnickiego, oczekując, że państwo ma dac, bogatym zabrać, bo mają dużo.Tylko
              jest różnica, że bogaty ciężko pracuje czasem kilkanaście godzin na dobę i
              myśli, jak zarobić na tę willę i terenówkę, i nie oczekuje,że jemu się należy,
              nie siedzi z założonymi rękoma i nie ocieka jadem.Takim ludziom należy się
              szacunek, bo to oni pracują na wszystkie zasiłki, zapomogi itp., aby bardzo
              często leniwi lub niezaradni mieli co jeść, mogli siedzieć całymi dniami pod
              sklepem z butelką piwa w ręku i opluwać każde przejeżdzające luksusowe auto.
          • aron2004 Re: piosenka o panach doktorach 31.01.07, 12:13
            koszt dojazdu na wizytę domową na odległość np. 5 km to ok. 2-3 złote. Czy to
            są kolosalne pieniądze? Oczywiście że nie.

            Załóżmy że lekarz ma 200 dni w miesiącu pracy i 2 wizyty dziennie. Czyli daje
            to raptem 800 zł rocznie. Jest to dokładnie różnica ceny między wczasami w
            Firleju i w Grecji.

            Czyli lekarz powinien dla dobra pacjenta zrezygować z wczasów w Grecji i
            jeźddzić na wizyty domowe. A wypocząć może nad Firlejem.
            • maszar Re: piosenka o panach doktorach 31.01.07, 12:20
              "Załóżmy że lekarz ma 200 dni w miesiącu pracy"
              sadysta z ciebie aron;

              "i 2 wizyty dziennie. Czyli daje to raptem 800 zł rocznie"
              wg moich wyliczeń 9600-13400 zł rocznie - powtórz sobie tabliczkę mnożenia;
    • connie1 Re: piosenka o panach doktorach 31.01.07, 09:59
      Aron czy bycie lekarzem rodzinnym to Twoje niespełnione marzenie?
      • marbor1 Re: piosenka o panach doktorach 01.02.07, 13:15
        Aron wyznaje starą socjalistyczną zasadę: "ja godzę się mieć gorzej, byle on
        nie miał lepiej".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka