obs2
19.06.07, 00:17
Słuchając przemyśleń i wątpliwości w związku z bliskim końcem roku szkolnego -
dotarł do mnie jeden, w sumie oczywisty fakt.
Przecież, do jasnej cholery, nauczyciele dostają pod koniec roku tony
kwiatów, a na ogół także -rezenty - ci zastanawiają się nad zestawem obrusów,
tamci nad biżuterią (!) itp itd.
PRzecież jest niezbite, że nauczyciele są korumpowani, ci sami nauczyciele
będą uczyć dzieci, które obdarowują nauczycieli prezentami kupionymi za kasę
rodziców. Przecież sytuacja jest etycznie naganna, bo niejednoznaczna, może
klasa która dała lepsze wieczne pióro będzie łagodniej traktowana od września
itp?
Przecież to to samo, co zarzuca się lekarzom!!!
I ta sama może być linia obrony- to mieści się w granicach przyjętego
zwyczaju. Tyle że ta argumentacja w przypadku oskarżeń lekarzy przestaje
działać.
Weźmy się za belfrów. Każdy, kto bierze udział w procederze wręczania
nieuprawnionych korzyści majątkowych dla nauczycieli pod koniec roku
szkolnego, niech złoży doniesienie do Policji.
Ciekawe ilu funkcjonariuszy CBA przyjdzie po jednego nauczyciela?
A jaką dzieciarnia będzie mieć radochę przy wyprowadzaniu znienawidzonych
panów od fizyki?
Do dzieła!