Dodaj do ulubionych

wziąć się za belfrów

19.06.07, 00:17
Słuchając przemyśleń i wątpliwości w związku z bliskim końcem roku szkolnego -
dotarł do mnie jeden, w sumie oczywisty fakt.
Przecież, do jasnej cholery, nauczyciele dostają pod koniec roku tony
kwiatów, a na ogół także -rezenty - ci zastanawiają się nad zestawem obrusów,
tamci nad biżuterią (!) itp itd.
PRzecież jest niezbite, że nauczyciele są korumpowani, ci sami nauczyciele
będą uczyć dzieci, które obdarowują nauczycieli prezentami kupionymi za kasę
rodziców. Przecież sytuacja jest etycznie naganna, bo niejednoznaczna, może
klasa która dała lepsze wieczne pióro będzie łagodniej traktowana od września
itp?
Przecież to to samo, co zarzuca się lekarzom!!!
I ta sama może być linia obrony- to mieści się w granicach przyjętego
zwyczaju. Tyle że ta argumentacja w przypadku oskarżeń lekarzy przestaje
działać.
Weźmy się za belfrów. Każdy, kto bierze udział w procederze wręczania
nieuprawnionych korzyści majątkowych dla nauczycieli pod koniec roku
szkolnego, niech złoży doniesienie do Policji.
Ciekawe ilu funkcjonariuszy CBA przyjdzie po jednego nauczyciela?
A jaką dzieciarnia będzie mieć radochę przy wyprowadzaniu znienawidzonych
panów od fizyki?
Do dzieła!
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 05:38
      widziałeś nauczyciela który jeździ terenówką?
      ja też nie
      • maretina Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 21:42
        aron2004 napisał:

        > widziałeś nauczyciela który jeździ terenówką?
        > ja też nie

        nie chce terenowki. chce by lekarze mieli 3 miesiace wolnego w ciagu roku i
        pracowali po 4-6 godzin lekcyjnych dziennie. kazda sobota i niedziela wolne,
        kazde swieta... raj.a do tego wczesniejsza emerytura.
    • szlachcic Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 10:51
      chcesz powiedziec ze nauczyciela sa takimi samymi lapowkarzami jak Wy?
      chcesz powiedziec ze kwota w zlotowkach przyjeta przez nauczycieli jest rowna
      waszej?
      rozumiem ze chcesz poprzez zawodowe zboczenie do wybielania i tuszowania spraw
      zalagodzic problem skur...stwa jakie panuje w waszym srodowisku
      nie da sie chlopie
      zrozum ze jestescie nie do pobicia
      przykre jest to ze slina leci wam na kase na cudzej krzywdzie
      dlatego etycznie 100 zloty lapowki przyjete przez lekarza jest bardzien naganne
      niz 100zl przyjete przez budowlanca
      poijam kwoty lapowek jakie sie przez kraj przewijaja, jestescie nie do pobicia
      • maszar Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 13:18
        szlachcic napisał:
        "chcesz powiedziec ze nauczyciela sa takimi samymi lapowkarzami jak Wy?"

        KAŻDA łapówka jest takim samym przestępstwem - nieważne, czy wręczona lekarzowi,
        nauczycielowi, policjantowi z drogówki, czy informatykowi; ta prawda chyba nie
        podlega dyskusji;

        "rozumiem zechcesz poprzez zawodowe zboczenie do wybielania i tuszowania spraw
        zalagodzic problem"

        problem w tym, że z rozumowaniem u ciebie bardzo kiepściutko;
        po raz kolejny wciskasz komuś własne poglądy;
        gdzie coś takiego zostało napisane???
        • sonic84 Re: wziąć się za belfrów,urzędników , państwową TV 19.06.07, 15:01
          To są najwięksi zdziercy i pasożyty.
        • szlachcic Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 18:30
          maszar napisał:

          > KAŻDA łapówka jest takim samym przestępstwem - nieważne, czy wręczona
          lekarzowi

          maszar, naprawde opadaja rece jak sie czyta Twoje teksty
          I znowu na czynnikie pierwsze rozkladamy watek
          odpowiadaj tak albo nie, bo tak beda sformulowane pytanie

          1 - watek mowi o tym ze do lekarzy lapowkarzy kazdy ma pretensje a do
          lapowkarzy nauczycie li nie TAK/NIE

          2 - czy uwazasz ze zawod nauczycielski jest tak lapowkarski jak Wasz?
          TAK/NIE

          > KAŻDA łapówka jest takim samym przestępstwem - nieważne, czy wręczona
          >lekarzowi nauczycielowi,

          w duzej mierze tak, nawet niech bedzie ze TAK
          ale jaa nie powonuje lekarza Iksinskiego z nauczycielem Igrekowskim!!!!
          Byc moze ten nauczyciel jest zlodziejem a tenze lekarz wspanialym uczciwym
          czlowiekiem
          Problem o jakim mowimy od dawna i to w kazdym watku to problem lapowkarstwa u
          lekarzy
          Bo problemem jest ogromna liczba lekarzy ktora z usmiechem na ustach zdziera
          nielegalna kase od pacjentow
          Nie jest problemem zas przyjmowanie lapowek przez np informatykow choc byc moze
          takie przypadki sa.
          Czy widzisz roznice miedzy braniem lapowki przez lekarzy a przez informatykow
          Odpowiedz TAK/NIE

          Zadalem 3 pytanie, prosze o odpowiedz na nie, zadane one sa prostym jezykiem w
          prosty sposob, prosciej sie nie da
          wiec czekam na odpowiedz


          • maszar Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 20:41
            tak,tak,nie;
            • szlachcic Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 23:41
              maszar napisał:

              > tak,tak,nie;

              dobra, zle zadalem pytanie, biore wine na siebie

              wiec 3 pytanie brzmiec powinno tak

              czy lapowkarstwo wsrod informatykow jest takim samym problemem jak lapowkarstwo
              wsrod lekarzy? TAK/NIE
              Pytanie pomocnicze. prosze wskazac 1 przyklad lapowkarstwa wsrod informatykow
      • enterka05 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 15:13
        > chcesz powiedziec ze nauczyciela sa takimi samymi lapowkarzami jak Wy?
        > chcesz powiedziec ze kwota w zlotowkach przyjeta przez nauczycieli jest rowna
        > waszej?

        Szlachcicu, toż nie o tym w poście było; Obs pisze - jak rozumiem - przede
        wszystkim o tym że w przypadku różnych grup zawodowych pewne rzeczy są inaczej
        traktowane, tzn. podciągane albo nie podciągane pod łapówkarstwo.....
        • szlachcic Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 23:45
          czy lapowkarstwo wsrod informatykow jest takim samym problemem jak lapowkarstwo
          wsrod lekarzy? TAK/NIE
          Pytanie pomocnicze. prosze wskazac 1 przyklad lapowkarstwa wsrod informatykow



          • enterka05 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 21:02
            > czy lapowkarstwo wsrod informatykow jest takim samym problemem jak
            > lapowkarstwo wsrod lekarzy? TAK/NIE
            > Pytanie pomocnicze. prosze wskazac 1 przyklad lapowkarstwa wsrod informatykow

            Pytanie równie mocno związane z topic-postem, jak poprzedni Twój komentarz, a
            nawet bardziej ;-) , bo słowa tam o informatykach nie było, równie dobrze możemy
            dyskutować łapówkarstwo wśród sprzątaczek i krawcowych. No ale niech Ci będzie:

            Odpowiedź na pytanie pomocnicze:
            1 - nauczyciel/wykładowca przedmiotu informatycznego uzależniający ocenę lub
            stopień trudności zaliczenia od korzyści materialnej
            2 - informatyk dający łapówkę komukolwiek

            Odpowiedź na pytanie główne:
            moralnie - tak
            ilościowo - nie (uzasadnienie: (a) informatyków jest znacznie mniej niż lekarzy,
            (b) przeciętny człowiek raczej nie znajdzie powodów do korumpowania informatyka,
            oraz może przeżyć całe życie nie mając z informatykiem bezpośredniego kontaktu.
            Powody do korumpowania lekarza znajdzie, a i życia bez kontaktu z lekarzem
            raczej nie przejdzie).

            Ale nadal mówię że wątek nie jest o tym !!

            Innymi słowami to samo pisząc co Obs (a jak nie to samo, to Autora wątku o
            sprostowanie proszę :-) ) :

            W puli ludzkich zachowań znajduje się coś, co w przypadku jednych grup
            zawodowych jest traktowane jako "branie", a w przypadku innych - nie:

            Jak nauczyciel dostanie na koniec roku kwiatki, książkę, serwis do kawy,
            kryształ czy co tam jeszcze - to jest ok, uczeń/uczniowie chcieli podziękować,
            ładnie z ich strony; a nawet jak sami z siebie niekoniecznie chcieli, ale
            dziękowali bo tak wypada, to też ok, bo taka tradycja. I nikt nie mówi że to
            łapówka, mimo że być może po wakacjach ten nauczyciel będzie uczył tę samą klasę
            czy tego samego ucznia.

            Jak lekarz po zakończeniu leczenia dostanie kwiatki, książkę, koniak czy co tam
            jeszcze - to może ok, a może nie ok; zdania są, delikatnie mówiąc, podzielone.
            Jedni powiedzą że pacjent chciał podziękować i obie strony - pacjent i lekarz -
            mają prawo do tego żeby to w taki sposób wyglądało, a inni powiedzą że taka
            sytuacja to kolejny wyraz łapówkarstwa lekarzy. I że nie powinni przyjmować
            czegokolwiek, bo może za jakiś czas znów będą leczyli tego samego pacjenta.

            W telewizji pokazują filmik CBA z mnogimi koniakami, zegarkami i piórami w domu
            lekarza, ludziskowie mówią "ooo, jaki łapówkarz", a prokuratura stawia zarzuty
            za to że ktoś przyjął w podziękowaniu 3 kg mięsa albo wino za 40 zł.

            Nauczyciel z dużym stażem też może mieć w domu kolekcję wazonów, zegarów,
            serwisów i innych dowodów wdzięczności młodzieży, i jakoś CBA jak na razie po
            końcu roku nauczyciela za to nie gania ani filmików nie pokazuje, a ludziskowie
            też raczej nic o łapówkarstwie w tym przypadku nie mówią.

            Czyli różnie te sytuacje traktujemy. A dlaczego?...
          • maszar Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 23:36
            szlachcic napisał:
            "czy lapowkarstwo wsrod informatykow jest takim samym problemem jak lapowkarstwo
            wsrod lekarzy? TAK/NIE
            Pytanie pomocnicze. prosze wskazac 1 przyklad lapowkarstwa wsrod informatykow"

            najpierw odpowiedź na część łatwiejszą - łapówkarstwo wśród informatyków -
            przetargi na systemy informatyczne ZUS, NFZ, CEPIK - wystarczy, nie chce mi się
            dalej wymieniać;
            i tu pojawia się problem - pod względem sum przepływających pod stołem w w/w
            aferach lekarze to są małe żuczki; czy wobec tego łapówkarstwo wśród
            informatyków jest problemem większym niż wśród lekarzy?
            i tu drogi szlachciu przyznam się, że nie jestem w stanie jednoznacznie
            odpowiedzieć na to pytanie - z moralnego punktu widzenia należałoby postawić
            znak równości, z punktu widzenia uciążliwości skutków łapownictwa dla
            przeciętnego Polaka - łapownictwo wśród informatyków niesie za sobą zdecydowanie
            większe konsekwencje - ofiarą beznadziejnego systemu informatycznego ZUS
            jesteśmy wszyscy bez wyjątku; z problemem łapownictwa w ochronie zdrowia spotyka
            się niewielki odsetek społeczeństwa;
            reasumując - chyba jednak łapownictwo wśród informatyków stanowi większy problem
            społeczny...
    • monikaa13 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 15:34
      tak sie sklada ze pracuje w szkole i jescze nie widzialam by ktos dostal jakis
      prezent na koniec roku procz kwiatow i ew czekolady, ale widzialam jak pani
      wreczala 500zl lekarzowi, za to by dobrze opiekowal sie jej corka, myslicie,
      malo , ale to bylo dobre 5 lat temu, jak nie wiecej
      i jeszzce jedno, lekarz prywatny za wizyte bierze ok 100zl, pokaz nauczyciela
      ktory wezmie tyle za godzine, nie 10min, poswiecona klientowi????????
      jestes smieszny i ograniczony , sory, ale jest to podejscie bezsensowne

      popieram straj lekarzy, popieram kasy fiskalne, popieram kwiaty dla nauczycieli
      i lekarzy rowniez
      nie popieram lapowek wreczanych pod stolem by dostac lepsza ocene na
      swiadectwie, i nie popieram lapowek by lekarz bardziej przylozyl sie do
      operacji, albo w ogole ja wykonal
      • paula_paulina_10 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 16:50
        Dziś razem z innymi rodzicami kupowałam za 750 zł ( siedemset pięćdziesiąt
        złotych polskich) prezent dla nauczyciela na zakończenie roku szkolnego.
        W szkole mojego prawie dorosłego dziecka całkiem sporo belfrów
        udziela "korepetycji" słabszym uczniom. Dodam swoim uczniom. Jest to nic innego
        jak zakamuflowana łapówka. Ile biorą za godzinę? Nie wiem. Wiem natomiast, że u
        takich uczniów oceny gwałtownie rosną a wiedza niekoniecznie. Skąd wiem? Z
        wywiadówek ( oceny) i faktu, że uczeń jak nie potrafił sklecic prostego zdania
        po niemiecku tak i nie umie. Co więcej - po 3 latach nauki i korepetycjach
        pisze niemieckie rzeczowniki mała literą. A ma 4.
        • monikaa13 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 21:35
          pytanie a kto ci kazal kupowac taki prezent, jestes na nie, nie kupuj, jezeli
          rodzice tak zdecydowali ze jakis prezent chca kupic, to to chyba nie jest
          lapowka, nie rozumiem w czym problem
          ocenom nagle rosnacym przy wiedzy na tym samym poziomie jestem przeciwna
          absolutnie
          • maszar Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 22:20
            monikaa13 napisała:
            "rodzice tak zdecydowali ze jakis prezent chca kupic, to to chyba nie jest
            lapowka, nie rozumiem w czym problem"

            obyś nie musiała tłumaczyć tego panom z CBA - przypomnij sobie puszczane do
            znudzenia po aresztowaniu dr G zdjęcia butelek alkoholu i wiecznych piór - to
            też były prezenty od pacjentów wdzięcznych za uratowanie im życia;
          • obs2 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 23:37
            > rodzice tak zdecydowali ze jakis prezent chca kupic, to to chyba nie jest
            > lapowka, nie rozumiem w czym problem

            W przyjęciu nieuzsadanionej korzyści majątkowej.
            Jesli nie rozumiesz, to mam nadzieję, że prokurator ci to w przystępnych
            słowach wyjaśni. Oczywiście po przeżytych uprzednio rozkoszach aresztu.
            3 miesiące możesz siedzieć, a docelowy wyrok - do 8 lat.
            To ostatnie to nie kpina, tylko zakończenie każdego komunikatu mediów w
            podobnych sprawach dotyczących lekarzy.
          • paula_paulina_10 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 07:12
            A kto zmusza pacjentów do kupowania alkoholu, wiecznych piór, i tym podobnych
            łapówek??? Jak nie chcą to niech nie kupują.
        • obs2 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 23:35
          > Dziś razem z innymi rodzicami kupowałam za 750 zł ( siedemset pięćdziesiąt
          > złotych polskich) prezent dla nauczyciela

          Mam nadzieję że policja już powiadomiona?

          Nauczyciel jest płacony ze środków publicznych. Za przyjęcie takiej korzyści
          powinien być zatrzymany przez 12 funkcjonariuszy CBA, przyglebiony na
          dziedzińcu szkoły na jakieś 2 godziny (najlepiej w deszczu) i po przyjeździe
          TVN w kajdankach wyprowadzony do aresztu.
          • paula_paulina_10 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 07:14
            No my nie powiadomiliśmy, ale nie tracę nadziei, że ktos nas wyręczy..... A
            swoją droga i uczniowie i rodzce mieliby niezły ubaw. Choc belfra szkoda, bo
            obiektywnie jest niezły.
            • obs2 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 13:13
              > Choc belfra szkoda, bo obiektywnie jest niezły.

              Przemawia przez ciebie burżuazyjny sentymentalizm.
              W dobie rewolucji trzeba być twardym!
              Obiektywizm, towarzysze, nie ma tu nic do rzeczy,
              Chodzi o fakty, a te przemawiają przeciwko towarzyszowi nauczycielowi.

      • obs2 Re: wziąć się za belfrów 19.06.07, 23:33
        > tak sie sklada ze pracuje w szkole i jescze nie widzialam by ktos dostal
        > jakis prezent na koniec roku procz kwiatow

        To nie wiem czemu różni znajomi ludzie będący rodzicami dzieci w wieku szkolnym
        mają majtki mokre z przejęcia co kupić. I nie mówią o kwiatach. Mówią o
        prezentach w typie znajdywanym np. u kardiochirurga G. (np. przyzwoitych
        piórach).

        > i jeszzce jedno, lekarz prywatny za wizyte bierze ok 100zl, pokaz nauczyciela
        > ktory wezmie tyle za godzine, nie 10min, poswiecona klientowi????????

        O jest takich w cholerę. Nie mówiąc o wybitnych lekarzach biorących 50 zł za
        wizytę. Nie mówiąc o wybitnych lekarzach których praca jest wyceniona na 10 zł
        za godzinę.

        > jestes smieszny i ograniczony

        jesteś śmieszna i ograniczona, ale wieloletnie kontakty ze środowiskiem
        nauczycieli powodują ze mnie to w ogóle nie dziwi. I ta wasza wszechobecna
        psychosomatyka, rozczulające nerwice, duszności 5 x dziennie z byle powodu
        (podniesiony głos pana dyrektora) albo bez powodu, skupianie się na
        najmniejszym objawie i pędzenie z nim do lekarza...

        • paula_paulina_10 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 07:20
          Nauczyciele potrafią tak drzec sie na uczniów, że pekaja bębenki. Niechby
          lekarz spróbował tak podnieść głos..... juz sobie wyobrazam!!!
          Sposób traktowania rodziców przez nauczycieli bywa oburzający. Uczeń
          najczęściej nie ma nazwiska - jest tylko numerem w dzienniku.
          Mój syn miał ewidentna dysgrafię. Powinna rozpoznac to nauczycielka ucząca w
          modszych klasach podstawówki, tym bardziej, ze sugerowałam to co najmniej 5
          razy. Usłyszałam, ze histeryzuje i jest nieporządny.
          I wyszo na moje. Został przebadany przez psychologa, który stwierdził
          dysgrafię. Ćwiczenia oczywiście w domu. Reedukacja prywatnie. Pani nauczycielka
          mając przed oczami orzeczenie upierała się przy swoim. Konsekwencje? Żadne dla
          nauczycielki, upokorzenie dla syna przy całej klasie.
          • obs2 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 13:14
            przecież wszyscy wiemy że nauczyciele to zgraja zakompleksionych znerwicowanych
            (i to mega! piszę to nie jako powszechnie spotykane hasło, tylko jako
            zweryfikowany w gabinecie fakt) ludzików, którzy wygadują bzdury i wieszają
            teraz psy na lekarzach. Nie przeszkadza im to z każdym kaszelkiem latać do
            lekarzy jak nawiedzeni.
            • paula_paulina_10 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 14:49
              Nie uogólniaj, jak w każdym zawodzie są belefrzy zakompleksieni i bardzo
              dobrzy. Z tym, że tych pierwszych jest niestety więcej.
              A teraz anegdotka. Razu pewnego jako przysiegła tłumaczylam pewien tekst pewnej
              pani. Oddałam , pani czyta i ma watpliwości. Ja z tych, którzy najpierw
              uważają, ze sami popełnili błąd a potem inni. Więc faksem tekst do koleżanki,
              choć uważałam, że nie popełniłam błędu. Koleżanka przyznała mi rację, ale pani
              dalej nie dawala za wygraną. Podniosła głos. A wiecie kim była z zawodu?
              Nauczycielka-germanistką.
              Natmiast, dla równowagi, miło wspominam co najmniej 5 nauczycieli mojego syna z
              gimnazjum. Fajni, z pasją, nie rozhisteryzowani.
              Proszę, nie wsadzajmy do jednego worka kierowców, kobiet, lekarzy, tłumaczy,
              nauczycieli, księży, mężczyzn i Arabów.
    • monikaa13 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 15:33
      ale to jakis absurd te wszystkie wasze wypowiedzi, to juz kwaitka nie mozna
      kupic nauczycielowi czy lekarzowi bo pojdzie do wiezienia, ludzie opamietajcie
      sie, to jest smieszne
      ciekawe kiedy beda zagladac do domow itp
      • obs2 Re: wziąć się za belfrów 20.06.07, 15:54
        > ale to jakis absurd te wszystkie wasze wypowiedzi

        przekazać to do CBA?

        > to juz kwaitka nie mozna kupic nauczycielowi czy lekarzowi bo pojdzie do
        > wiezienia, ludzie opamietajcie sie, to jest smieszne

        przekazać to do CBA?

        dziewczyno obudź się. facet ma zarzuty za 20 zł i 3 kilo mięsa!
        przyjęte za świadczenie usług poza godzinami pracy finansowanymi ze środków
        publicznych.

        ty się opamiętaj, albo trafisz na 3 miesiące do aresztu, oskarżona o
        przestępstwo zagrożone karą więzienia do lat 8, o czym media nie zapomną
        poinformować!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka