albercikmaly
13.11.07, 11:12
Rozumiem że dyrektor(sekretarka) nie umieją czytać, czy nie mają
czasu( chyba że na golfa).
Ale czy w całej służbie zdrowia też?
Z czterech książek drukowanych, które wręczyłem dyrektorom szpitali,
trzy wróciły bez czytania a jedną pan dyrektor zachował na pamiątkę!
Z 38 e-booków żadnej odpowiedzi i tylko strajk( w Suwałkach też).
A ACK skąd mają znaleźć się pieniądze jak tylko książkę „Jedno
minutowy sprzedawca” się czyta.
Dobrze że stać mnie prywatnie na lekarza. A reszta no cóż:-(((((