butterffly
13.03.08, 18:57
Pacjentka lat 20, hospitalizowana na oddziale internistycznym z powodu
oslabienia, podwyższonych transaminaz i bólów brzucha. Ku naszemu zdumieniu
USG jamy brzusznej wykazało zmiany meta na watrobie, potwierdzone TK. Mimo
wielu badań nie udało się ustalić ogniska pierwotnego. Ma wyznaczony termin
hospitalizacji w CO. Dziewczyna wyszła z oddzialu nie wiedząc, co jej dolega.
Rodzice nie chcieli jej informować o chorobie nowotworowej. Tak prosili, ze
mimo nalegań dziewczyny nikt nie odważyl się jej powiedzieć. Ale mam potworne
wyrzuty sumienia. Przecież i tak się dowie, a naszym obowiązkiem jako
personelu jest ją poiformowac o rozpoznaniu, skoro takie miała życzenie. Jak
wy postępujecie w takiej sytuacji?