Gość: WK
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
10.09.03, 22:40
Bardzo mnie ucieszyła wiadomość którą podał onet.pl."Europejski Trybunał
Sprawiedliwości orzekł, że czas spędzany przez lekarzy w szpitalach w ramach
dyżurów, polegających na pozostawaniu w gotowości, należy zaliczać do
standardowego czasu pracy, nawet jeśli lekarz ma możliwość ucięcia sobie
drzemki.
Trybunał przyznał rację niemieckiemu lekarzowi Norbertowi Jaegerowi ze
szpitala w Kilonii, który pozwał pracodawcę za zaliczanie mu jedynie czasu
faktycznie poświęconego na opiekę nad pacjentami.
Zgodnie z orzeczeniem, prawo niemieckie, nie zaliczające do pełnopłatnego
czasu pracy okresów, kiedy lekarz oczekuje na wezwanie, jest więc sprzeczne
z dyrektywą unijną.
Stanowisko, zajęte przez Trybunał może dla niemieckiej służby zdrowia
oznaczać koszty, idące w miliardy euro rocznie, a wynikające z konieczności
zatrudnienia dodatkowo od 15 tysięcy do 27 tysięcy lekarzy.
Niemiecka Izba Lekarska powitała orzeczenie z ogromnym zadowoleniem,
podkreślając, że kończy się "wyzysk lekarzy w klinikach", a "30-godzinne
dyżury nieodwracalnie odchodzą w przeszłość"."
Teraz z niecierpliwością czekam na nasze wstąpienie do Unii
Europejskiej.Zakończy to swobodną interpretację przepisów przez nasze sądy
orzekające w sprawie nadgodzin dla dyżurujących lekarzy.