Dodaj do ulubionych

leki generyczne

03.06.08, 23:09
kolejna z serii publikacji wywazajacych otwarte drzwi, tym razem w przekroju

www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,1840.html
niestety pelna idiotyzmow:
1. otwierajaca historyjka o "mlodej lekarce", wraz ze swiatlymi radami dla
niej na zakonczenie niestety wpisuja sie ogolny ton publikacji o lekarzach
jako osobnikach niedouczonych, leniwych i przekupnych
2. czemu wina obarcza sie "mloda lekarke" a nie dostrzega sie ciaglego
festiwalu cudow przy tworzeniu list refundacyjnych
3. pominiete zostalo zupelnie rozwiazanie najprostsze - zmiana lekarza i
poproszenie w aptece o generyk
4. nie moge zrozumiec jak w jednym artykule mozna napisac, ze generyki
spelniaja te same kryteria skutecznosci i bezpieczenstwa jak leki orginalne, a
kilka akapitow wczesniej, ze nie podlegaja ocenie biorownowaznosci?
5. jak mozna "dla dobra pacjentow" lobbowac za zniesieniem procedur oceny
dzialania lekow generycznych?

doswiadczenie wielu lekarzy z roznymi generykami wskazuje, ze roznia sie one
dzialaniem i profilem bezpieczenstwa miedzy soba i miedzy lekami orginalnymi
nie oznacza to, ze generyki sa gorsze - oznacza to ze niektore generyki moga
byc gorsze i ze czasem warto zaufac doswiadczeniu lekarza
istnieja niezalezne badania, ktore wykazywaly zaskakujace roznice w dzialaniu
tych samych substancji produkowanych przez roznych wytworcow
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: leki generyczne 05.06.08, 20:32
      Extorsis to jest dziennikarskich lobbing producentów generyków. 2
      tysiące preparatów na 4,5 tysiąca zarejstrowanych na rynku.

      W wielu krajach kryterium rejestracji jest przydatność na rynku.
      Przydatny na rynku jest 3,4 generyk; a nie 350 ( amoksycylina) .
      W Polsce wymagane są badania biorównoważności ( ale wystarczy by nie
      różniła się więcej niż o 30% od oryginału, by rejestracja była
      możliwa. W przypadku leków o nieliniowej kinetyce to często różnica
      między dawką wysycającą, a toksyczną.

      Jasne winny jest lekarz; nie ma sztabu prokuratorów i prawników. (
      na razie.)

      Co do generyków to zależy niektóre lubię inne nie. Ma znaczenie nie
      tylko substancja czynna; ale też zaróbki, spowalniecze uwalniania
      etc. Wiele generyków jest nieefektywnych; ale niektóre nie ustęują
      oryginałom i są o 40 % tańsze. Jakkolwiek zdarzają się generyki np.
      o 50% droższe od oryginału. Generalnie przy różnicy rzędu 1 złotego
      preferują oryginał ; przy 50% ceny generyk.
      • extorris Re: leki generyczne 05.06.08, 20:42
        oczywiscie
        tyle, ze takie artykuly (to w koncu przekroj, nie fakt) trafiaja na podatny
        grunt (choc tu wiekszy impact factor mialby pewnie fakt)

        a kolejne swiatle reformy odbija sie wylacznie na chorych, bo przeciez firmy
        sobie poradza, tak jak i lekarze

        nie lepiej stworzyc jednolite kwoty refundacji dla danej substancji, a czasem
        nawet dla grupy?
        wowczas wybor producenta leku bylby obojetny dla budzetu
        czemu NFZ nie informuje chorych o mozliwosci zamiany leku w patece?
        czemu takie informacje nie sa wywieszane w aptekach?

        chory moglby wowczas zgodzic sie z argumentacja lekarza wybierajacego dany
        "brand name" np amoksycyliny lub zamienic w aptece
        • aelithe Re: leki generyczne 05.06.08, 21:03
          wiesz trochę winne jest prawo

          kiedyś mogłem pisać albo nazwę fabryczną - pacjetn dostawał lek z
          recepty
          lub międzynarodową - wtedy najtańsza substancję aktywną

          potem nagle apteki przestały realizować recepty
          • aelithe Re: leki generyczne 05.06.08, 21:18
            a swoją drogą skąd oni biorą ludzi mających tak zaniżony krytycyzm w
            stosunku do tgeo co piszą??
            • extorris Re: leki generyczne 05.06.08, 21:20
              bo kryterium oceny nie jest obiektywizm, tylko poziom sprzedazy
              • aelithe Re: leki generyczne 05.06.08, 23:26
                sądzę, że przeciwwagą mógłby być poziom odszkodowań. Niestety u nas
                tworzy się kolejną świętą krowę. Po posłach, sędziach, geyach mamy
                teraz dziennikarzy.
        • andnow2 Zalecasz administracyjną ingerencję w terapię, 07.06.08, 08:18
          extorris napisał:

          > czemu NFZ nie informuje chorych o mozliwosci zamiany leku w aptece?
          > czemu takie informacje nie sa wywieszane w aptekach?
          >
          > chory moglby wowczas zgodzic sie z argumentacja lekarza
          wybierajacego dany
          > "brand name" np amoksycyliny lub zamienic w aptece


          a co z ,,ustawowo zagwarantowaną'' autonomią decyzji terapeutycznej
          lekarza, bronioną przez Ciebie jak przez Rejtana w innym wątku?!!
          • maga_luisa Re: Zalecasz administracyjną ingerencję w terapię 07.06.08, 14:41
            Czym innym jest decyzja terapeutyczna - wybór właściwej formy terapii, a czym
            innym zaproponowanie tej samej substancji czynnej pod inną nazwą i z innymi
            wypełniaczami.
            • andnow2 Dobór leku, to nie decyzja terapeutyczna? 07.06.08, 23:28
              maga_luisa napisała:

              > Czym innym jest decyzja terapeutyczna - wybór właściwej formy
              terapii, a czym
              > innym zaproponowanie tej samej substancji czynnej pod inną nazwą i
              z innymi
              > wypełniaczami.


              Uważasz, że pacjent może samodzielnie wybrać zamiennik, nie
              zdejmując odpowiedzialności z lekarza za poprawność leczenia?
              • maga_luisa Re: Dobór leku, to nie decyzja terapeutyczna? 07.06.08, 23:51
                Tak, ja tak uważam. Wiem o lekach to, czego mogę się dowiedzieć z literatury. A
                literatura mi dostępna opisuje działanie substancji czynnej, a nie wybranych jej
                preparatów. Zakładam, że ktoś dopuszcza generyki na rynek i nie robi tego na
                zasadzie wolnej amerykanki - ktoś jest za to odpowiedzialny. Nie uzurpuję sobie
                prawa do oceny subtelnych różnic między poszczególnymi preparatami tej samej
                substancji - nie mam do tego narzędzi ani wiedzy. Wypisując generyk zakładam, że
                działa tak jak jego skład chemiczny. Reszta to cena, cena robi różnicę i uwierz
                mi, dla moich podopiecznych ogromną. Wolę żeby wykupili najtańszy odpowiednik
                niż wyszli z apteki z kwitkiem.
                Jeszcze jedno: ceny preparatów zmieniają się tak często, że czasem najtańszy
                generyk za kilka dni jest droższy od leku oryginalnego. Śledzić na bieżąco może
                to tylko farmaceuta, ja nie mam szans nadążyć. Wolę zatem pozostawić rozmowę z
                pacjentem na temat subtelności ceny właśnie jemu.
                • andnow2 Uważam to za uczciwe podejście 07.06.08, 23:59
                  maga_luisa napisała:

                  > Jeszcze jedno: ceny preparatów zmieniają się tak często, że czasem
                  najtańszy
                  > generyk za kilka dni jest droższy od leku oryginalnego. Śledzić na
                  bieżąco może
                  > to tylko farmaceuta, ja nie mam szans nadążyć. Wolę zatem
                  pozostawić rozmowę z
                  > pacjentem na temat subtelności ceny właśnie jemu.
                • osmanthus Re: Dobór leku, to nie decyzja terapeutyczna? 14.06.08, 05:43
                  W OZ wyglada to nastepujaco :
                  na druku recepty jest kwadracik a obok wydrukowano " Brand
                  substitution not permittet".
                  Jezeli lekarz kliknie na kwadracik (nb recepty sa drukowane na
                  gotowych podwojnych drukach -duplikat oddaje pacjentowi aptekarz w
                  specjanej katonowej zszywce dolaczjac zolta apteczna "Repeat
                  authorisation") sprawa jest jasna - apteka nie moze zaproponowac
                  pacjentowi generyku.
                  A wszystkie przepisane i wydane leki sa rejestrowane w
                  ogolnokrajowym systemie dzieki, ktoremu w kazdej chwili, jednym
                  kliknieciem myszy, mozna sprawdzic kto, komu, co, ile, kiedy
                  przepisal oraz kto, komu, co i kiedy sprzedal.
                  Apteka przepuszcza przez czytnik karte Medicare (+ ewentualnie
                  upowazniajaca do znizki Concession Card)- Koszt recepty PBS - kolo
                  $30 standard i +/- $5 concession.
                  • osmanthus permitteD, of course 14.06.08, 05:45
        • k_linka Re: leki generyczne 12.06.08, 17:06
          extorris napisał:

          > nie lepiej stworzyc jednolite kwoty refundacji dla danej substancji, a czasem
          > nawet dla grupy?
          > wowczas wybor producenta leku bylby obojetny dla budzetu
          > czemu NFZ nie informuje chorych o mozliwosci zamiany leku w patece?


          Alez kwoty refundacji sa takie same dla odpowiednikow. Po to wprowadzono tzw.
          limit.
          • logo.vlad Re: leki generyczne 13.06.08, 10:51
            Tak głosi teoria. W praktyce bywa z tym różnie - proponuję spojrzeć
            na limity dla hydrokortyzonów w kremie. Dopóki dopłata jest do
            preparatu z listy, a nie do tabletki substancji - pojawia się pole
            do tego rodzaju manewrów.

            Co jeszcze? Nowe generyki mają dopłatę tylko jeśli są "podlimitowe".
            Przy czym "nowe" są "nowe" do momentu, aż sobie o nich przypomni
            pierdzistołek układający listy (= mogą być baaaardzo długo).
            Prowadzi to czasem - zwłaszcza w wypadku leków grupowanych - do dośc
            zabawnych sytuacji. Dopłata do substancji (a nie do nazwy) pomogłaby
            tego uniknąć.

            I zabawa z rozmiarami opakowań. W tej chwili w praktyce NFZ-owskiej
            ta sama substancja w tej samej dawce pakowana po - dajmy na to - 20
            i 30 tabletek to dwa różne leki. Nawet jeśli produkowana przez tę
            samą firmę, pod tą samą nazwą i na tej samej linii. I nieraz
            zdarza się, że jeden rozmiar opakowania jest refundowany, a drugi
            już nie.

            P.S. A i tak najtragiczniejszą sprawą jest bezwładność urzędnicza i
            ogólny wdupiemanizm. Proponuję spojrzeć na ceny urzędowe Torecanu w
            czopkach. Zwykła recepta - 30% - 2,62PLN. Nowotwór - ryczałt. I tak
            jest co najmniej od trzech lat. Już nawet nie wiadomo czy śmiać się,
            czy płakać...
            • k_linka Re: leki generyczne 14.06.08, 00:39
              > I zabawa z rozmiarami opakowań. W tej chwili w praktyce NFZ-owskiej
              > ta sama substancja w tej samej dawce pakowana po - dajmy na to - 20
              > i 30 tabletek to dwa różne leki. Nawet jeśli produkowana przez tę
              > samą firmę, pod tą samą nazwą i na tej samej linii.

              Jesli obydwa sa refundowane to tak nie jest. Mnie niodmiennie dziwi wpisywanie
              na listy refundacyjne preparatow ktorych np od lat nie ma w produkcji lub, co
              lepsze, nigdy w produkcji i sprzedazy nie bylo...

              • andnow2 Może chodzi o pozory możliwości wyboru? 14.06.08, 09:49
                k_linka napisała:

                > Mnie nieodmiennie dziwi wpisywanie
                > na listy refundacyjne preparatow ktorych np od lat nie ma w
                produkcji lub, co
                > lepsze, nigdy w produkcji i sprzedazy nie bylo...
                • logo.vlad Komu, Andnow, komu? 14.06.08, 10:12
                  Bo nie pacjentowi, o to możesz być spokojny...
                  • andnow2 Ja jestem spokojny. Za spokój autora listy 14.06.08, 12:42
                    logo.vlad napisał:

                    > Komu, Andnow, komu? Bo nie pacjentowi, o to możesz być spokojny...


                    gwarancji nie daję.
              • logo.vlad Re: leki generyczne 14.06.08, 09:53
                Zgadza się. Jeśli obydwa są na listach. Wtedy jest doskonale
                obojętne, czy pacjent swoje sześćdziesiąt tabletek dostanie w
                układzie 3*20, czy 2*30.
                Ale nie o to mi chodziło, a o dwie sprawy poboczne - po pierwsze,
                wciągany na listy jest każdy rozmiar opakowania z osobna. I potem
                bywa, że na paczki po 20 tabletek zniżka przysługuje, a na te po 30
                już nie. Wkurzające. A ciężkie do obejścia - odpowiednie paragrafy
                mówią, że zniżkowo można wydać odpowiednik spoza listy tylko jeśli
                jest on podlimitowy i w tym samym rozmiarze opakowania.
                Po drugie, ten sam paragraf zabrania zastępowania opakowań po 30
                tabletek paczkami zamiennika pakowanego po 28. Też wkurzające.

                P.S. Mnie także bawią nieistniejące leki refundowane.
                Co do leków już nieprodukowanych - podejrzewam wzmiankowaną
                bezwładność urzędniczą. A takie, co to ich nigdy nie było i nie ma?
                Zapewne zapobiegliwość producenta, na wszelki wypadek usiłującego
                (niestety, skutecznie) wepchnąć na listy nie tylko produkcję
                bieżącą, ale i plany produkcyjne. A plany, jak wiadomo, niekiedy się
                zmieniają... IMHO kolejny powód, żeby wciągać na listy dawkę i
                postać, a nie nazwę i opakowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka