joa1001
26.09.08, 01:33
Czy na wezwanie do przeszczepu nerki na drugi koniec Polski, nad
morze- pacjenta z poludnia-wyslalibyscie helikopterem, czy moze
wsadzilibyscie go do karetki transportowej na siedzaco wyslali po
dializie?
Pacjent pacjentowi rowny- to nie ulega watpliwosci, ale jezeli dodac
do tego fakt, ze pacjentem jest starszy czlowiek, tez lekarz; a
wasza byla kolezankalekarka, ktora pracowala z wami niedawno przez 6
lat jest corka tego chorego.
Od wezwania do wjazdu na sale operacyjna mija co najmniej 18 godz.
Szpital ma miejsce do ladowania dla helikopterow i takie transporty
z innych oddzialow odywaja sie.
Na prosbe o takowy-tlumaczenie "brak funduszy"...- bynajmniej nie
pada z ust dyrekcji.