Dodaj do ulubionych

Pomocy sepsa

18.01.09, 18:25
Mam pytanie nie wiecie może , który z ośrodków w Polsce prowadzi leczenie
sepsy Xigrisem.Pytam, bo pewna osoba zwróciła się do mnie o pomoc. Słyszałam ,
że kiedyś prowadził to dr Bojko z wojewódzkiego w Opolu. Chory jest osobą
dorosłą, nieprzytomny z niewydolnością wielonarządową. Przepraszam , że piszę
tak chaotycznie.
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 19:05
      leczenie Xigrise jest prowadzone za zgoda konsultanta krajowego anestezjologii w
      rmach programu krajowego.
      • wiesia140 Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 19:18
        Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie jak taką zgodę się uzyskuje ?
    • citocrescit Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 19:30
      Xigris jest lekiem zarejestrowanym w Polsce. Każdy lekarz ma prawo użycia go,
      powinien jedynie wpisać w dokumentacji uzasadnienie. Szpital ma obowiązek
      sprowadzić lek i pokryć koszty leczenia. Nie potrafię powiedzieć, jak wygląda
      kwestia refundacji i rozliczeń finansowych z nfz.
      Podstawa prawna:
      Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tekst jednolity)
      Dziennik Ustaw z 2008 r. Nr 136, poz. 857
      (05.08.2008)
      Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej (tekst jednolity)
      Dziennik Ustaw z 2007 r. Nr 14, poz. 89
      (05.05.2007)
    • marcinoit Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 19:36
      teoretycznie takie leczenie mozna prowadzic na dowolnym oddziale . tyle ze ktos musi za to zaplacic. NFZ zwraca tylko w przypadku zaakceptowania terapi przez konsultanata krajowego ( tak przynajmniej byla przed 2 laty)nie traktowal bym Xigrysu jako cudownego leku gwarantujacego sukces. po poczatkowych zachwytach nastroje troche opadly co znalazlo odbicie w aktualnych wytycznych leczenia ciezkej sepsy.
      • casio69 Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 20:15
        Nie masz wrażenia, że "aktualne wytyczne" to indywidualny stan chorego w
        chorobie, gdzie minuty decydują o życiu?
        Ja bym musiał dzisiaj mieć Xigris pod ręką, aby rzetelnie i odpowiednio szybko
        móc zareagować (co nie znaczy, że zawsze bym go podał z rozdzielnika aktualnych
        wytycznych czy też poza tym rozdzielnikiem).
        • marcinoit Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 21:05
          zawsze podstawa jest indywidualny stan chorego :) ale wytyczne to przydatne narzedzie standaryzujace postepowanie i dajace pewne zelazne ramy na ktorych latwiej zbudowac sensowne postepowanie.
          a ze lek powinien byc pod reka to inna sprawa. choc powiem z mojego osobistego doswiadczenia , zbyt latwy dostep do niektorych medykamentow przy braku jasnych wytycznych powoduje szfowanie drogimi lekami lekka reka .
          • casio69 Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 23:38
            ja akurat mam ciężką rękę i mocną głowę
            ale jak dotąd przydaje mi się to po pracy... ;))
            Mam nadzieję, że sprawa autorki wątku znalazła się we właściwych rękach i głowach.
            • marcinoit Re: Pomocy sepsa 18.01.09, 23:50
              > Mam nadzieję, że sprawa autorki wątku znalazła się we właściwych rękach i głowa
              > ch.
              pozostaje trzymac kciuki
    • kzet69 Re: Pomocy sepsa 19.01.09, 04:24
      Xigris jest kontraktowany przez OIT w ramach odrębnej procedury
      wysokospecjalistycznej i refundowany przez NFZ (po spełnieniu ściśle
      określonych wskazań do jego podania), w chwili obecnej dla OIT ktory
      taką usługę zakontraktował nie jest wymagana zgoda Konsultanta
      Krajowego, tylko akceptacja zastosowanej kuracji (czyli po kuracji a
      nie przed, co znacząco przyspiesza podanie leku pacjentowi). Z tym
      że... euforia sprzed 3-4 lat minęła, powikłania są częste i ciężkie.
      Opole miało 2-3 udane terapię u starszych dzieci i mlodych dorosłych.

      www.naszaapteka.com.pl/index.php?page=katalog_lekow&show=197&id=Xigris

      (ten link to dla kolegi casio69 i jego "ciężkiej" rączki)

      A wpraktyce droga Wiesiu kontrakt na białko C maja wszystkie OIT w
      szpitalach specjalistycznych i klinicznych. pzdr
      • kzet69 Re: Pomocy sepsa 19.01.09, 06:02
        a propo dla zainteresowanych świeży przypadek paciorkowcowego
        wstrząsu septycznego tragicznie zakonczonego w Warszawie

        www.jasolczak.pl/strona.php?str=historia_jasia
        i pytanie kogo tu winić? lekarzy, coz post factum każdy jest mądry,
        trudniej przewidzieć, a może niewydolny system zmuszajacy do wozenia
        konsultowanego dziecka po całym mieście?
        Moim zdaniem gdyby to dziecko od poczatku zaostrzenia choroby było
        pod okiem jednego pediatry to może.. bo prodromy byly (ostre
        wysiękowe zapalenie stawów, nagle pogorszenie stanu ogolnego,
        biegunka, małopłytkowość). Jeden lekarz może by to pokojarzyl w
        całość rozszerzył diagnostykę (PT,APTT,ATIII,prokalcytonina, d-
        Dimery) kilku kolejnych fragmentarycznie widząc obraz choroby nie
        mialo szansy. Nie wiem przykre ale temat do dyskusji i ku
        przestrodze.
        • wiesia140 Re: Pomocy sepsa 19.01.09, 09:11
          Dziękuję wszystkim za pomoc. Chory jest pod opieką lekarzy z kliniki Warszawie
          także mam nadzieję, że jest w dobrych rękach i jakkolwiek się sprawa nie skończy
          to decyzje dotyczące leczenia będą mądre i wyważone. Pozdrawiam wszystkich i
          jeszcze raz dziękuję.
        • mindflayer "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 22:13
          Dziecko zmarło PRZEDE WSZYSTKIM z powodu ogólnego burdelu panującego w okresie
          długich weekendów i świąt w Polsce. Od przedednia Wigilii do ostatniego wolnego
          dnia oraz w Sylwestra i Nowy Rok wszystko ulega paraliżowi. Kto może bierze
          opiekę na dziecko, urlop itp. Ja pracowałem w takie dni do 14 (przekraczając mój
          opłacany czas pracy w liczbie 4 godzin dziennie, proszę nie pie...ć bez sensu
          że się urywam) i to w ogóle jest dramat organizacyjny.

          A teraz jeszcze przytoczę komentarz od pediatry:
          cała sztuka wykrycia stanów zagrożenia życia u dzieci polega na ocenie stanu
          ogólnego dziecka, badania dodatkowe nie zawsze są dostępne i trzeba na nie
          czekać. Większość lekarzy tu pokazanych nie zachowywała się jak pediatrzy, bo
          dla pediatrów to abecadło że: dzieciom w 3 rż nie podaje się heviranu, gorączka
          w ospie ustępuje w ciągu 4 dni, pogorszenie stanu po 4 dniach jest typową cechą
          wtórnych zakażeń bakteryjnych (florą skórną) i wtedy włącza się antybiotyk.
          Nawet nie ma co się zastanawiać na temat badań dodatkowych, zdjęć stawów, usg
          itp. By the way - przy współwystępowaniu bólu kości i gorączki należała mu się
          morfologia z rozmazem, bo to objawy białaczki :)))))
          Piszę to, bo ostatnio jest katastrofa z pediatrami, ja nie mam tego problemu, bo
          mam pediatrę w domu, ale co się nasłucham to moje i włos mi się jeży. Po latach
          tego wysłuchiwania jestem zdania, że chorymi dziećmi powinien się zajmować
          pediatra a zdrowymi - rodzinny, sorry ale pediatria jest bardziej skomplikowana
          niż nam się wydaje ;-).
          Z mojego punktu widzenia, dobrze że ci hematolodzy dziecięcy nie wpuścili
          dziecka na oddział, ospa na hematologii ma śmiertelność ok 10%.
          • casio69 Re: "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 23:19
            Ja w ogóle nie miałem siły komentować sprawy Jasia.
            To, co piszesz ośmieliło mnie.
            Ja też mam w domu drugiego i trzeciego lekarza specjalistę, żadne z nas nie jest
            pediatrą.
            To, o czym piszesz, pamiętamy ze studiów (nie napiszę jak dawno
            ukończonych).Podobnie jakiś czas minął, od kiedy ospę miały nasze dzieci.
            News w Tivi o Jasiu nas dobił, ponieważ stan Jasia, nawet opisany przez
            dziennikarzy, od wczesnej chwili był niemalże "strassendiagnozą".
            Nawet dla niepediatrów.
            Nie mam siły tego komentować, zwłaszcza podejścia do hospitalizacji i
            antybiotykoterapii.
            Dobrze, że zrobiłeś to za mnie, bo mnie brakuje słów.
            • marcinoit Re: "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 23:27
              ktos dal dupy w tym przypadku a moze nawet bylo to wiecej osob ale nie zgadzam sie ze przypadek byl "strassendiagnozą".a juz napewno nie od poczatku.ale od pewnego momentu napewno widac bylo ze cos sie swieci. tragedia
            • kzet69 Re: "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 23:33
              dzięki za odpowiedzi, mnie się też wydaje że przegapiono merituum
              choroby przez odsyłanie dzieciaka od anasza do kajfasza,
              wystarczyłby doświadczony pediatra który by to wszystko pozbierał do
              kupy bo przebieg niemal książkowy, czerwona lampka powinna się
              zapalic najpóźniej w momencie oznaczenia PLT na poziomie 10000, co w
              powiazaniu z infekcyjnym wywiadem, ewidentnym nadkażeniem
              bakteryjnym w obrębie stawów i tą cholerna biegunką (ona naprawdę
              poprzedza jakieś 80 % wstrząsów septycznych). Nie wiem mam spaczony
              umysł przez to że pracuję na OIT dziecięcym, ja widuje z 5 takich
              wstrząsów na rok, rodzinny albo chirurg 1 na 5 lat albo i w ogóle
              pzdr
              • super-reset Re: "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 23:48
                Ja osobiście skierowałabym to dziecko do szpitala już w wigilię.Z
                prostej przyczyny-nie zaufałabym rodzicom,że wykonają zlecone przeze
                mnie badania , w dodatku w święta.I tak się zresztą stało-badania
                wykonane zostały dopiero po trzech dniach.Przypuszczalnie 24.12
                nóżka chłopca nie była jeszcze obrzęknięta, a jedynie bolesna i to
                uśpiło czujność obu stron.
              • mindflayer Re: "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 23:49
                Te problemy ze stawami tylko zniekształcały diagnozę, bo to wygląda raczej na
                reactive arthritis. Biegunka- nie umiem tego zinterpretować.
                Wielu z nas uprawia wąską medycynę i to chyba nie pediatrię, dlatego plączemy
                się w diagnostyce ;-), po tym co usłyszałem nie byłoby problemu gdyby zadziałała
                rutyna pediatryczna w leczeniu ospy - po 4-5 dniach gorączki, jeśli gorączka nie
                ustępuje lub pogarsza się stan dziecka, trzeba dać antybiotyk.
                • casio69 Re: "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 23:57
                  To jest do cholery także rutyna każdego lekarza, który miał (ma) małe dzieci
                  własne!!!Albo sąsiadki! Albo nie spał na praktyce z pediatrii.
                  Przepraszam za ch..rę, ale broni mnie kontekst.
                • super-reset Re: "jednego pediatry" :))) 20.01.09, 23:57
                  po tym co usłyszałem nie byłoby problemu gdyby zadziałał
                  > a
                  > rutyna pediatryczna w leczeniu ospy - po 4-5 dniach gorączki,
                  jeśli gorączka ni
                  > e
                  > ustępuje lub pogarsza się stan dziecka, trzeba dać antybiotyk.
                  Widziałam dwa przypadki miopatii, towarzyszącej infekcji wirusowej-i
                  nie była to ospa.Objawem była bolesność uda, towarzysząca infekcji
                  gardła.ale w tym przypadku niewątpliwie masz rację.
                • osmanthus Do Mindflyer 22.01.09, 03:33
                  mindflayer napisał:

                  > Te problemy ze stawami tylko zniekształcały diagnozę,

                  Really ???
                  Przeczytaj zatem ostatni akapit:

                  Sepsis Symptoms

                  If a patient has sepsis, they often will have fever.
                  Sometimes, though, the body temperature may be normal or even low.

                  The patient may also have chills and severe shaking.

                  The patient's heart may be beating very fast and breathing
                  rapidly.

                  Confusion, disorientation, and agitation may be seen as well
                  as dizziness and decreased urination.

                  Some patients who have sepsis develop a rash on their skin.
                  The rash may be a reddish discoloration or small dark red dots
                  throughout the body.

                  You may also develop pain in the joints at your wrists,
                  elbows, back, hips, knees, and ankles.

                  www.emedicinehealth.com/sepsis_blood_infection/page3_em.htm
                  • mindflayer Re: Do Mindflyer 22.01.09, 18:28
                    No, masz rację.
              • marcinoit Re: "jednego pediatry" :))) 21.01.09, 10:23
                infekcyjny wywiad + bole brzucha+ biegunka+ obzrk stawow+ male
                plytki = Schoenlein Henoch
                to tak tylko dla przypomnienia ze nie jest to tak proste jak sie
                wydaje. a kzet69 masz nad nami przewage w tym przypadku. choc
                miejsce pracy terz moze wypaczac spojrzenie. ja tez wszedzie wietrze
                sepse :)
                • marcinoit Re: "jednego pediatry" :))) 21.01.09, 10:25
                  oczywiscie " tez" :)
                • mindflayer Re: "jednego pediatry" :))) 21.01.09, 17:58
                  - Schoenlein Henoch ma prawidłowe płytki
                  - infekcyjny wywiad + bole brzucha+ biegunka+ obrzęk stawow+ male
                  plytki = HUS
                  • marcinoit Re: "jednego pediatry" :))) 21.01.09, 22:29
                    > - Schoenlein Henoch ma prawidłowe płytki
                    pewno masz racje :)
                    ale jak mawiala pewna madra doktorka " horoby ksiazek nie czytaja"

                    • kzet69 Re: "jednego pediatry" :))) 24.01.09, 12:22
                      marcinie ja też mam "hyzia" na punkcie sepsy, wcale nie jestem
                      obiektywny i mówiąc szczerze dla mnie krytyczny punkt w przypadku
                      Jasia wystąpił w momencie odsyłania go ze szpitala pediatrycznego na
                      hematologię w trybie pilnym po stwierdzeniu PLT = 10000, po co? dla
                      mnie działanie bez sensu, bez uprzedniej diagnostyki przyczynowej, a
                      potem ciąg dalszy z hematologii na zakaźne, sorki ale ktoś kto jest
                      hematologiem dziecięcym ma obowiazek wiedziec na jakim etapie
                      wiatrówka zakaża a na jakim nie,....
                      A ogólniej wydaje mi się że przypadek Jasia jest dowodem na zabójcze
                      konsekwencje tzw. "medycyny defensywnej" (albo jak się to kiedyś
                      nazywało ChWD) na wszystko papierek, konsultacja, podkładka, a
                      niestety to jest odpowiedź na ziobrowo-medialną nagonkę ostatnich 3
                      lat..., sorki 10000 płytek nie może byc powodem przekazania na
                      hema..., może mnie łatwiej bo pracuję na prowincji i nie mam
                      dwudziestu klinik do konsultacji... pzdr
                      • marcinoit Re: "jednego pediatry" :))) 24.01.09, 15:19
                        kzet69 w zupelnosci sie z Toba zgadzam.
                        mamy oto bledne kolo. obijamy dupe blacha bo pacjenci z byle powodu
                        albo bez powodu chca nas ciagac po sadach przez to popelniamy bledy
                        z zaniechania co odbija sie na pacjentach ktorzy znowu maja powod do
                        nazekania i koleczko sie zamyka.
                        wyglada na to ze sprytni politycy napuscili nas na siebie zeby
                        znalezc usprawiedliwienie dola swojej niekompetencji.
                        co do Jasia mysle ze trzeba by komus zdrowo skopac dupe.
      • casio69 Re: Pomocy sepsa 19.01.09, 09:52
        Dziękuję za link - zaznaczyłem, że ciężka rączka i mocna głowa przydaje mi się
        PO pracy - np na imprezie, gdy trzeba uspokoić awanturnika w pubie ;))
        Jeśli chodzi o ocenę Xigrisu, to polegam na bardziej wiarygodnych źródłach oraz
        praktyce.
        Tak jak napisałem, musiałbym go mieć pod ręką, co nie znaczy że wierzę w panacea
        i walę czym popadnie.
        Pozdrowienia.
    • logite Ja mam do Was takie pytanie... 24.01.09, 23:30
      Nie jestem absolutnie medykiem, wrecz przeciwnie, raczej humanistka, bo
      dziennikarka. I pisze do Was jako laik. Tragiczna sprawa Jasia jest mi
      szczegolnie bliska z dwoch wzgledow: po pierwsze - jestem mama 2,5 letniego
      dziecka, po drugie znam mame Jasia i znalam samego Jasia.I teraz najwazniejsze -
      tragedia synka Ani stala sie straszna dla wszystkich rodzicow, bo mogla dotknac
      kazdego. Skad ja mam k... wiedziec,ze po 4 dniach ospy trzeba podac
      antybiotyk??? Czy ja mam czytac na wlasna reke "Encyklopedie Zdrowia"? Czymoze
      od razu zaopatrzyc sie w jakies specjalistyczne, studenckie podreczniki?
      Synka Ani z 9 lekarzy, badalo 3 z tytulami naukowymi, i co z tego wyniklo???
      Kazdy najchetniej popiera diagnioze poprzedniego... Czy wynika z tego, ze idac
      do kolejnego lekarza mam mowic, ze nie bylam u poprzedniego (na chyba, ze trafie
      na jakiegos rywala - wtedy szansa, ze diagnoza bedzie na przekor w druga
      strone...?). Przepraszam, ze tak publicznie, ale moja kolezanka z lawki, ktora
      nigdy w zyciu nie sciagala i naprawde byla megainteligentna, powiedziala, ze
      bedac na studiach medycznych zaczyna sie bac kto nas bedzie w przyszlosci
      leczyl. Mlode pokolenie z poczatku lat 80-tych to w jej grupie banda takich,
      ktora zalicza na "styk" (czego w ogole nie rozumiem, jak na medycenie mozna
      zaliczac w ten sposob - albo wie sie wszystko, albo nic!)
      W kazdym razie - ja zyjac z doswiadczeniem, ktore towarzyszylo Jasiowi i Jego
      rodzicom, czuje sie zupelnie niepewnie (nie biorac pod uwage "cudownych
      lekarzy", ktorzy ogladali moje 2-letnie dziecko z goraczka i nie raczyli w ucho
      zajrzec). Ale to pryszcz. To prawdA - narzekam i bede narzekac na brak wiedzy
      warszawskiej sluzby zdrowia. Na szczescie znalazlam bardzo madra, starsza Pania,
      ktora naprawde oglada moje dziecko jak jajko i stawia słuszne diagnozy (tylko
      szkoda, ze musze za to placic, skoro place kupe kasy co miesiac na
      ubezpieczenie!). Moje pytanie: co mamy zrobic, bedac w takiej sytuacji jak
      rodzice Jasia? Dawac na czuja antybiotyk w dowolnej dawce?
      • casio69 Re: Ja mam do Was takie pytanie... 25.01.09, 01:11
        Logite, jako humanistce, ja odpowiem tak:
        inni humaniści z dyplomem lekarza, biorąc sprawy na logite, wyjechali już z tego
        kraju lub odeszli od leczenia - zwłaszcza ryzykownych przypadków, wymagających
        bycia lekarzem a nie operatorem systemu.

        Zostało to, co się społeczeństwu chciało i na co je stać.

        Pozostaje- w odruchu samozachowawczym, także wybrać sobie inne społeczeństwo - i
        to jest lepsze wyjście niż profilaktyka antybiotykami, ponieważ przyczynowe.

        Z życzeniami miłej i owocnej podróży - humanista, po wyborze.
      • casio69 Re: takie pytanie...PS 25.01.09, 01:17
        PS Przyszło mi do głowy, że możesz uznać moją poradę za pokrętną, metaforyczną i
        nie na temat.
        Zwróć uwagę, że to jest forum bezpłatne a ja niestety, tak jak starsza pani,
        uważam że dostaje się to, za co się płaci, ręka w rękę.

        Płacisz za poradę - dostajesz coś, co szanujesz.
        Płacisz za system - i szanujesz, że nie dostajesz...kamaszy.

        Jeszcze raz życzenia - wzruszają mnie zarówno dziennikarze, jak i humaniści,
        czasem za jednym zamachem. :))
      • miqa.x Re: Ja mam do Was takie pytanie... 10.02.09, 21:55
        Mój tata umiera na sepsę.Dzisiaj jest 8 dzień walki. Co zawiodło? Rutyna lekarzy. Z wywiadu wychodziła choroba wieńcowa serca a zaczęły sypać się nerki. Tylko pytanie dlaczego nikt nie robił badań na posiew, żeby znależć bakterię. Nie wiem cozrobić z tym fantem - naszymi medykami.Została nam tylko modlitwa
        • casio69 Re: Ja mam do Was takie pytanie... 10.02.09, 22:10
          Sepsa to naprawdę bardzo ciężki stan, kończący się w większości przypadków
          niepomyślnie, niezależnie od starań i zaangażowania leczących.
          Nie wiemy, skąd wnioskujesz o rutynie lekarzy i braku posiewu, jako przyczynach
          tej sytuacji.

          Niezależnie od tego, że każdy z nas współczuje będącym w takiej sytuacji,
          również Tobie,
          zastanów się czy piszesz tu, aby znaleźć pociechę, czy zemstę - oskarżając
          lekarzy, bez podania jakichkolwiek argumentów.

          W tym drugim przypadku - zemsty, zwróć się raczej do odpowiednich władz i nie
          oczekuj w tym względzie zrozumienia od bezpodstawnie oskarżanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka