kzet69 26.01.09, 02:44 jak dla mnie bomba post miesiaca!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=88256564&a=88263659 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radeberger Re: dla poprawienia humoru 26.01.09, 04:08 po prostu rzuca się kością 24-ścienną.. i jest :) to oni nie wiedzieli? Odpowiedz Link Zgłoś
citocrescit Re: dla poprawienia humoru 26.01.09, 09:24 Jakoś mi humoru nie poprawiło. Kolejny przykład skrajnego braku zaufania do lekarzy. W Twoim linku, w poście inicjującym wątek, nieufna pacjentka pisze, że na pytanie dlaczego antybiotyk, lekarz odpowiedział że alternatywnie to może matka poczekać i podawać wodę święconą. I to wyjaśnia wszystko - jej zdaniem, skąd taki człowiek może coś wiedzieć, skoro nie wie nawet, jak się rozmawia z pacjentem, skoro nie wyjaśnia, dlaczego potrzebny jest antybiotyk? Zapalenie gardła nie jest wskazaniem samo przez się, jest nim dopiero zapalenie bakteryjne, czego lekarz pacjentce nie wyjaśnił - że jego zdaniem, ma to miejsce. Mnie się to zdarza często, że po wizycie u lekarza pacjenci mają recepty, ale nie usłyszeli na co chorują i dlaczego takie a nie inne leki zaordynowano - więc pytają znajomego (mnie). Może spójrzmy na ten link również od tej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
iza42 Re: dla poprawienia humoru 26.01.09, 10:19 Lekarz mial prawo uwazac, ze jezeli ktos wybiera sie na dyzur po godzinach z chorym dzieckiem tylko po to aby pytac o leczenie alternatywne to zle trafil, zamiast do niego powinien sie raczej wybrac do naturopaty lub homeopaty. Lekarz na dyzurze nie ma obowiazku dyskutowac alternatywnych terapii, ktorych moze rowniez nie znac, bo szkolony jest z medycynie, poza tym nie ma na to czasu bo jest zawalony pacjentami z pilniejszymi sprawami. Zapalenie gardla z goraczka moze chociaz nie musi wymagac antybiotyku, tak wiec przepisujac go lekarz nie popelnil bledu bo nie mial mozliwosci i czasu sprawdenia czy sluszna byla jego diagnoza. Owszem czasem z decyzja o przepisaniu antybiotyku mozna c poczekac ale lekarz dyzurujacy nie ma mozliwosci umowienia sie na wizyte kontrolna. Z postu wywnioskowalam,ze tej pani chodzilo rowniez o osluchanie pluc, aby wykluczyc jakas inna chorobe, mogla po prostu porosic lekarza o to by zbadal pluca zamiast ciskac sie na forum. A poza tym odnosze wrazenie, ze chodzilo jej o to aby udowodnic sobie i swiatu,ze ten lekarz jest konowalem i na niczym sie nie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: dla poprawienia humoru 26.01.09, 10:23 Ciekawe ciekawe.Nie czytalam wszystkich watkow,ale popatrzmy tez z drugiej strony.KAazdy dr ma inna metode leczenia nie obrazajac nikogo.Corka z wysoka goraczka bolem gardla,ze nawet sliny nie mogla przelknac itp -a dr na to "ja nic tu nie widze" -to bylo po poludniu jak wrocila z pracy. ,co Pani przyszla wyludzic zwolnienie!!! Tak sie wkurzyla ,za 2 godzny ,jedziemy na dyzur i co okazuje sie " angina ropna" a dr na to ,co Pani robila do tej pory? nie mogla isc na rejon? Ano bylam na rejonie 2 godz temu odp corka.... Inni dr ,lecza homoopatami ,na litosc boska ,kazali to bralam po iles tam granulek ,zadnego efektu.... Inni ,nie widzac narazie przyczyny chorobowej przepisuja syrop itp i w zapasie antybiotyk... Jeszcze jedno przypomnialo mi sie ,corka zglasza sie do tej samej dr ,bol glowy i straszny katar.Dr kazala "przytkac dziurke od nosa palcem i pociagnac" -tak to chore zatoki i antybiotyk.Nie przechodzi po 5 dniach ,nastepny. Poszla prywatnie do laryngolog rtg to nie mialo nic wspolnego z zatokami- prawdopodobnie alergia -Zyrtec i buderhin i pomoglo. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: dla poprawienia humoru 26.01.09, 10:35 Teraz to hit dnia Brat po wylewie ,ano ze moj blizniak a zoneczka jego szkoda gadac ,wiec mu pomagam.Dzieki rehabilitacjom porusza sie juz samodzielnie (ale jeszcze nie na tyle aby wybrac sie samemu, ale z reka gorzej i zaburzenia mowy ,ciezko go zrozumiec itd Wizyta u neurologa. Chodze do neurolog od wielu lat , zna rowniez sprawe brata i leczy go. Wchodze i patrze inna neurolog w zastepstwie Nazwisko podaje "A Pani kim jest ? tego Pana jest adwokatem"? Zatkalo mnie Wycofuje sie -brat gestami pokazuje ,zebym zostala. Neurolog pyta brata jak Pan sie czuje -brat odp -nie rozumie co Pan mowi,mowi dr ,to trwalo troche. Moze Pani mi pomoc?..... Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: dla poprawienia humoru 26.01.09, 10:53 Cały wątek jest "bomba". Dziwi upór matki która chodzi do lekarza którego decyzje niejako z góry odrzuca (bo już ma "złe doświadczenia"). Poza tym ona tam poszła żeby usłyszeć ze "można poczekać na wizytę u pediatry" i tylko po to (!) co wyraźnie widać z wątku. I nieważne czy użycie antybiotyku było zasadne czy nie - ona po prostu tego nie usłyszała i teraz się pruje na forum. Logiczne byłoby po prostu poczekać na te wizytę. A tak nawiasem mówiąc gdyby dziecko gorączkujące do 39 wylądowało potem w szpitalu z jakąś ciężka infekcją bakteryjną lub innymi powikłaniami to nawet gdyby w momencie badania była to tylko infekcja wirusowa to "konował który nie zlecił antybiotyku" (który to incydentalnie widzi dziecko bez możliwości kontroli) byłby przez kochana mamusię ciągany po sądach. Odpowiedz Link Zgłoś
citocrescit Staranność 26.01.09, 11:15 Zastanawiające, że nikt nie odnosi się w komentarzach (jak dotąd) do tego, co jest istotą sprawy (o czym pisałem w poprzednim poście): sposobu w jaki lekarz przeprowadził badanie (bez osłuchania!) i odpowiadał na pytania pacjentki oraz poinformował o sposobie leczenia. Wyjątkowo starannie unikany temat w postach...czy mi się tylko zdaje? Odpowiedz Link Zgłoś
practicant ...moze ja czegos nie rozumiem... 26.01.09, 12:32 ...ale zapalenie gardla u dziecka,zaleznie od wieku najczesciej jest wywolywane H.influenze,albo streptococami.Wg.statystyki-sporadycznie jakies wirusy,jak mononukleoza,etc.No i cool.Mysle,ze bedac w takiej sytuacji,przy pewnie zapchanej na maksa poczekalni darowalbym sobie osluchiwanie,czy inne badania z ktorych i tak nic ciekawego nie wyciagne i zrobil identycznie to,co ten facet.A tekst z woda swiecona-"jak pani watpi w moje umiejetnosci&moja wiedze,to czemu pani przychodzi do mnie,a nie do ksiedza...?"-rozumiem i szczerze mowiac,dla mnie smieszna jest ta baba,co z zalozenia wie lepiej,a nie lekarz-mimo takiej formy rozmowy.Poza tym-czy Ty wierzysz,ze baba,ktora wypisuje posty na forum,u lekarza wyrazila opinie w sposob:"Och,panie doktorze,a moze daloby sie uniknac antybiotyku?"-NIE WIERZE. Ps.Nie twierdze,ze wszyscy lekarze sa mili,kulturalni,uprzejmi,etc-nie,bo to normalna czesc spoleczenstwa i kazdy moze wstac lewa noga.Po prostu-nie demonizujmy... Odpowiedz Link Zgłoś
iza42 Re: Staranność 26.01.09, 13:08 citocrescit napisał: > Zastanawiające, że nikt nie odnosi się w komentarzach (jak dotąd) do tego, co > jest istotą sprawy (o czym pisałem w poprzednim poście): > > sposobu w jaki lekarz przeprowadził badanie (bez osłuchania!) i odpowiadał na > pytania pacjentki oraz poinformował o sposobie leczenia. Jezeli nie bylo bylo podejrzenia stanu zapalnego ukladu dolnych drog oddechowych, kaszlu, dusznosci itp tylko goraczka i bol gardla to po co mial badac? podczas krotkiej wizyty ambulatoryjnej nie sposob jest zbadac pacjenta od stop do glow i nie jest to w wiekszosci przypadkow potrzebne. Pacjentka zadawala pytania na temat leczenia alternatywnego, czy to naprawde takie dziwne, ze lekarz nie podjal dyskusji na ten temat? Nie wytlumaczyl leczenia ale wiadomo, ze przepisal antybiotik. O jakie wytlumaczenie chodzi? Czy mial robic wyklad w mikrobiologii czy z farmakologii? > > Wyjątkowo starannie unikany temat w postach...czy mi się tylko zdaje? Odpowiedz Link Zgłoś
citocrescit A jednak humor...iza/practicant 26.01.09, 13:28 :)) Teraz już rozumiem, co może poprawić humor - dziękuję za wyjaśnienia zawarte w Waszych postach. Nie mam argumentów na to, co piszecie i poddaję się. Odpowiedz Link Zgłoś