Dodaj do ulubionych

Leczenie onkologiczne raka nerki

17.03.09, 21:30
Znajoma z Warszawy niedawno przebyla nefrektomie z powodu rozleglego raka
jasnokomorkowego nerki. Badanie pooperacyjne wskazuje na mozliwosc przerzutow
do okolicznych wezlow chlonnych i kregoslupa.
Ona twierdzi, ze jezeli nastepne badania potwierdza obecnosc przerzutow to
bedzie musiala za chemioterapie placic z wlasnej kieszeni bo NFZ nie zwraca za
leczenie raka z przerzutami. W glowie mi sie nie miesci aby to byla prawda ale
z drugiej strony od wielu lat nie ma mnie w kraju i nie orientuje sie w tych
sprawach. Czy to prawda, ze NFZ nie zwraca za leczenie metastatycznego
nowotworu i jezeli to w jakich okolicznosciach? Dodam, ze osoba o ktorej mowa
jest mloda, ma 50 lat.
Obserwuj wątek
    • young_doc Re: Leczenie onkologiczne raka nerki 18.03.09, 12:51
      Zależy jakie leki masz na myśli. Częśc jest refundowana tylko w
      określonych sytuacjach klinicznych.

      A niech ci się zresztą pomieści w głowie że ŻADEN kraj europejski
      nie zapewnia wszystkich możliwych leków w chemioterapii każdego
      nowotworu metastatycznego. Po prostu nikogo na to nie stac, nawet
      państw łożacych na ochronę zdrowia środki o rząd wielkości większe.
      Stosuje się tak naprawdę tylko leki dające wyraźne efekty - chociaż
      rozumiem jak to odbiera pacjent.
      • iza42 Re: Leczenie onkologiczne raka nerki 18.03.09, 21:36
        Nie jestem onkologiem wiec nie mam na mysli zadnych konkretnych lekow.
        Nie chodzi mi o jakies drogie i trudno dostepne leki tylko o standardowe
        leczenie chemioterapia a przeciez takowa chyba istnieje w Polsce?
        • young_doc Re: Leczenie onkologiczne raka nerki 18.03.09, 22:30
          Standartowa chemioterapia w raku nerki???

          No dobrze.

          Wszystko zależy od konkretnego rodzaju nowotworu na który miała pecha zachorowac
          Twoja znajoma. Zapewne go nie znasz, więc załóżmy na potrzeby tej rozmowy że był
          to jeden z najczęstszych - np. rak jasnokomórkowy. Jest to generalnie rzecz
          biorąc nowotwór oporny na jakąkolwiek chemioterapię. Owszem, istnieją pewne leki
          (możesz sobie poguglac takie słowa jak Nexavar albo Sutent, jeśli jestes
          zainteresowana) które w próbach kliinicznych przedłużają czas bez przerzutów.
          Sunitinib bodajże o statystycznie parę miesięcy, jeśli dobrze pamiętam.
          NIE WPŁYWA W OGÓLE NA CAŁKOWITY CZAS PRZEŻYCIA.
          Koszt czterotygodniowej terapii to ok. 25 000 zł. Tysiąc złotych dziennie. Za
          lepszy komfort umierania.

          Obecnie z braku środków nie refunduje się niejednego leku w onkologii
          zwiększającego szansę na wyleczenie. Przykro mi, ale nie stac nas na pewne
          zabawy. Bardzo mi przykro że kogokolwiek spotyka tka paskudna choroba.
          Współczuję jeszcze młodej osobie, której życie się tak przedwcześnie zakończy.
          Ale potrzebuję tych pieniędzy na leczenie innych osób, u których można je
          spożytkowac z lepszym skutkiem. Po prostu.
          • arek103 A moze by tak czytac posty, na ktore sie odpowiada 18.03.09, 23:28
            young_doc napisał:

            > Standartowa chemioterapia w raku nerki???
            >
            > No dobrze.
            >
            > Wszystko zależy od konkretnego rodzaju nowotworu na który miała pecha zachorowa
            > c
            > Twoja znajoma. Zapewne go nie znasz, więc załóżmy na potrzeby tej rozmowy że by
            > ł
            > to jeden z najczęstszych - np. rak jasnokomórkowy. Jest to
            ...

            Cytat z pierwszego postu, na ktory odpowiedziales:
            'Znajoma z Warszawy niedawno przebyla nefrektomie z powodu rozleglego raka
            jasnokomorkowego nerki. Badanie pooperacyjne wskazuje na mozliwosc przerzutow do
            okolicznych wezlow chlonnych i kregoslupa. '
          • arek103 Standardy 18.03.09, 23:38
            young_doc napisał:

            ...
            > Obecnie z braku środków nie refunduje się niejednego leku w onkologii
            > zwiększającego szansę na wyleczenie. Przykro mi, ale nie stac nas na pewne
            > zabawy. Bardzo mi przykro że kogokolwiek spotyka tka paskudna choroba.
            > Współczuję jeszcze młodej osobie, której życie się tak przedwcześnie zakończy.
            > Ale potrzebuję tych pieniędzy na leczenie innych osób, u których można je
            > spożytkowac z lepszym skutkiem. Po prostu.

            Jakos niezbyt przekonujaco i po prostu nieszczerze brzmi to wyrazanie
            przykrosci. Moze lepiej w ogole nie pisz nic. Koldra jest za krotka, tzn.
            pieniedzy za malo. Postepowanie powinno byc po prostu zgodne z aktualnymi
            standardami miedzynarodowymi, a nie dostosowywane do dlugosci koldry. To raczej
            dlugosc koldry powinno sie dostosowac do potrzeb, a nie odwrotnie. Jesli
            aktualne miedzynarodowe standardy sa takie, ze w raku jasnokomorkowym nerki z
            nieoperacyjnymi przerzutami nie daje sie zadnej chemioterapii bo jest
            nieskuteczna to ok. Ale czy tak jest na pewno?
            • miki22334 Re: Standardy 18.03.09, 23:50
              O jasnokomórkowym nie doczytałem, przepraszam Ciebie Izo.

              Arku, dyskusję z Tobą uważam za bezsensowną. Raz próbowałem z tobą
              dyskutowac, odpisałeś mi że się na medycynie nie znam. Po co więc będę
              ciebie zmuszał do edukowania mnie? Na żaden następny twój post
              odpowiedzi nie będę umieszczał. Dobranoc.

              P. S. a wytyczne masz tutaj www.google.pl/
              • young_doc Re: Standardy 18.03.09, 23:52
                Przepraszam, poprzedni post napisałem zalogowany pod niewłaściwym adresem.
              • arek103 widocznie nie znasz sie na medycynie 19.03.09, 00:03
                miki22334 napisał:

                > O jasnokomórkowym nie doczytałem, przepraszam Ciebie Izo.
                >
                > Arku, dyskusję z Tobą uważam za bezsensowną. Raz próbowałem z tobą
                > dyskutowac, odpisałeś mi że się na medycynie nie znam.

                Nigdy nie pisze takich rzeczy bez przyczyny. Skoro tak gdzies wczesniej
                napisalem to widocznie nie znasz sie na medycynie. Zreszta dowodzi tego
                posrednio twoja postawa tu prezentowana - obrazanie sie jak dojrzewajaca panienka...

                > Po co więc będę
                > ciebie zmuszał do edukowania mnie?

                Na pewno do niczego mnie nie zmusisz, nie ma obawy :) Jak nie bede mial ochoty
                to nie dam sie zmusic.

                > Na żaden następny twój post
                > odpowiedzi nie będę umieszczał. Dobranoc.

                Moze jeszcze rozplacz sie.

                > P. S. a wytyczne masz tutaj www.google.pl/

                Kolejny dowod, ze nie znasz sie na medycynie...
                • maverick777md Re: widocznie nie znasz sie na medycynie 06.04.09, 17:33
                  > Nigdy nie pisze takich rzeczy bez przyczyny. Skoro tak gdzies
                  wczesniej
                  > napisalem to widocznie nie znasz sie na medycynie

                  Young_doc zna się na medycynie. Uwierz, to jeden z najzdolniejszych
                  lekarzy jakich spotkałem w życiu. I w żadnym razie nie podważałbym
                  szczerości opisywanych przezeń uczuć. To tyle.
                  PS Young to chyba najstarszy z obecnych tu użytkowników forum. No,
                  oprócz Arona oczywiście...
          • hermanhermit cynizm i ignorancja a standardy-wskazówka 19.03.09, 10:44
            Nawet mi się nie chce komentować wszystkich Twoich cynicznych
            wypowiedzi, o "zabawach", rzekomym współczuciu, zapotrzebowaniu na
            kasę "dla innych" i pogardy dla ludzkiego życia.
            Bo to po prostu jest obrzydliwe.

            Co do standardów i dostępności leczenia RCC z przerzutami - link do
            standardów:
            www.nccn.org/professionals/physician_gls/PDF/kidney.pdf
            Co do możliwości leczenia celowanego i immunoterapii w stanach
            przerzutowych - na przykład
            Kirchner H.et al.., Differential treatment in metastatic
            RCC.Onkologe 2008
            Wszystkie kluczowe leki w tych standardach są dostępne w Polsce i
            refundowane w programach, badaniach klinicznych lub drogą
            indywidualną.
            Trzeba tylko chcieć - choć trochę tak, jak pacjenci chcą żyć.
            • 0.9_procent Pycha i bufonada 19.03.09, 19:10
              Wyjaśnij prostemu jak ołówek chirurgowi:
              Czy „clinical trial” to znaczy standard postępowania?
              Czy ‘standardy’ amerykańskie z definicji obowiązują w Polsce.
              Oraz :
              Czy każdy standard postępowania jest przez NFZ „refundowany w
              programach, badaniach klinicznych lub drogą indywidualną.”
              • young_doc Re: Pycha i bufonada 19.03.09, 21:13
                Widzę że ktoś jednak skorzystał z mojego linku - tyle tylko że nie wszystko
                niestety jest tak łatwo wyguglac.

                Pewnie będę tego załował,ale na jedną (i ostatnią) odpowiedż hermitowi się porwę:
                - ani Sutent, ani Nexavar refundowane w Polsce nie są. Owszem, są zarejestrowane
                i nikt nie zabrania szpitalowi ich zakupic, tyle tylko że pieniądze pochodziłby
                ze wspólnej puli na aptekę i żeby je zakupic należałoby pooszczędzac na lekach
                dla innych pacjentów. Zresztą rejestracja jest dośc obostrzona i mało który
                pacjent by sę na nie załapał gdyby ją stosowac literalnie. Ktoś tam za tym
                lobbuje, już nie pamiętam Bayer czy Pfizer, może coś się ruszy, aczkolwiek
                prywatnie uważam że są pilniejsze potrzeby. Na przykład screeningi - są dużo,
                dużo skuteczniejsze niż nawet najlepsza chemioterapia, choc niekoniecznie będą
                raka nerki dotyczyc.
                - interleukiny jeszcze nie słyszałem żeby ktoś w Polsce podał pacjentowi z
                rakiem nerki. Może i jest taki ośrodek, ja tam w IO nie pracuję, ale wątpię.
                Może zresztą i dobrze.
                - reszty leków tam wymienionych (czy też nie, pewnie znajdziesz jeszcze jakąś
                winblastynę czy coś innego w necie) omawiac mi się zwyczajnie nie chce.
                - pacjenci chcą życ, zgadzam się. Po immunoterapii z porządnymi efektami
                ubocznymi często zmieniają zdanie. Nie dziwię im się, chyba też wolałbym umrzec
                niż tak życ.
                - już taki obrzydliwy mam zawód, że na co dzień mam rozmowę pt. proszę rozważyc
                różne możliwości i przygotowac się na nie. Może i jestem cyniczny, po prostu
                tyle śmierci ile widzę dookoła że już się do niej przyzwyczaiłem. uważam też że
                o pewnych rzeczach należy ludziom mówic otwarcie. Reagują na to na ogół lepiej
                niż się powszechnie sądzi.
                - pracuję na co dzien na pogotowiu, więc jeśli chcesz mnie sprowokowac musisz
                się bardziej postarac. Takie teksty naprawdę nie robią na mnie wrażenia.

                Mam nadzieję że to już koniec dyskusji. No chyba że znajdzie się kolejny
                nowiutki rozmówca z kolejnym wyguglanym schematem.
            • iza42 Re: cynizm i ignorancja a standardy-wskazówka 19.03.09, 22:49
              Hermanhermit, dziekuje za link i zawarte w nim szczegolowe informacje, z ktorych
              niedwuznacznie wynika, ze standardy leczenia tego schorzenia jednak istnieja.
              Cynizm w wypowiedziach youngdoc rowniez zaszokowal mnie. Nie wiem skad sie to
              bierze. W koncu nikt nie musi sie wypowiadac na tematy na ktorych sie nie zna.
              Sama jestem lekarzem ale nie znam sie na tym schorzeniu dlatego pytam.
              • young_doc Re: cynizm i ignorancja a standardy-wskazówka 19.03.09, 23:21
                Izo, jeśli Ciebie zaszokowałem - przykro mi. Opisuję jednak polskie realia. Nie
                wiem jakie standarty są stosowane w Nowej Zelandii, w Polsce (nie pracuję w
                Warszawie, ale na tzw. prowincji) nie znam osrodka który porywałby się na
                chemioterapię rozsianego raka jasnokomórkowego nerki. Może nie jestem
                największym onkologiem świata, zmieniłem zresztą specjalizację, ale jeszcze
                trochę z chemioterapii pamiętam. Zwłaszcza w wersji polskiej - na pewno nie
                najlepszej, ale jedynej dostępnej dla zwykłego tutejszego pacjenta.
              • extorris Re: cynizm i ignorancja a standardy-wskazówka 20.03.09, 02:51
                zacytowane standardy pochodza z USA
                w USA wydaje sie na ochrone zdrowia wiecej niz w jakimkolwiek kraju rozwinietym - teraz jakies 16% PKB, a spodziewam sie ze tuz po 2010 dobija do 20%
                przy tym system ten jest niesamowicie rozrzutny - nigdzie nie marnuje sie takiej ilosci srodkow jak w USA

                zwroc uwage, ze rozmowa jest o refundacji a nie o standardach
                te z refundacja maja niewiele wspolnego
                chocby w USA: tam, zeby otrzymac chemie trzeba wogole miec jakies ubezpieczenie, a potem jak sie je ma, to trzeba miec takie, ktore pokrywa koszty tej chemioterapii
                pelne zastosowanie tego schematu nie jest pokrywane przez wiekszosc ubezpieczen, szczegolnie takich, ktore dostepne sa dla przecietnego amerykanina

                a zatem mozna dostac wszystko - jak sie za to samemu zaplaci - czyli zupelnie jak w polsce (z poprawka, ze takie doplacenie w polsce czasami uznawane jest za nielegalne)

                swoja droga - widok pacjentow poddawanych seryjnie paliatywnej chemioterapii na prawde moze wywolac wiele pytan o sens takiego postepowania
                ja niestety widzialem zbyt wielu takich, ktorych leczenie bylo gorsze od samej choroby
                • hermanhermit Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 20.03.09, 09:07
                  Mówimy o polskich warunkach, gdzie są odpowiednie procedury refundacji leczenia
                  raka nerki (i nie tylko).
                  A standardem lekarza jest współczesna wiedza medyczna (tj. niestety nie to, co
                  jest wymagane do utrzymania się na stołku).
                  Wymaga to wysiłku (? - są tacy, co uważają to za odwagę) wypisania wniosku i/lub
                  włączenia pacjenta do refundowanego programu leczenia.Lub świadomości, że można
                  i trzeba skierować pacjenta tam, gdzie to robią.
                  Co przekracza niekiedy pojęcie niektórych specjalistów (mówiąc oględnie).
                  Tak jak zrozumienie, że nie mowa tu o chemioterapii a celowanym leczeniu lub
                  immunoterapii w stadium 3/4 przy nieoperacyjności npl-a.
                  Taka niewiedza dyskwalifikuje w udzielaniu porad, nawet na forum.
        • greengrey Re: Leczenie onkologiczne raka nerki 18.03.09, 22:34

          takowa w Polsce istnieje, tylko

          problem leży gdzie indziej. chemioterapia jest stosowana w leczeniu
          nowotworów wrażliwych na to leczenie- dających szansę na remisję
          choroby lub jej wyleczenie

          rak jasnokomórkowy z zasady jest oporny na chemioterapię, leczeniem
          z wyboru jest leczenie chirugiczne,czyli operacja usunięcia nerki z
          guzem

          o ile przerzuty są pojedyńcze- możliwe jest także leczenie
          chirurgiczne pojedyńczych przerzutów

          więc w istocie nie jest to brak standardów leczenia chemioterapią
          w Polsce, czy rodzaj refundacji przez NFZ, tylko możliwości
          skutecznego leczenia tego raka chemioterapią
          • iza42 Re: Leczenie onkologiczne raka nerki 19.03.09, 00:49
            greengrey napisała:

            > więc w istocie nie jest to brak standardów leczenia chemioterapią
            > w Polsce, czy rodzaj refundacji przez NFZ, tylko możliwości
            > skutecznego leczenia tego raka chemioterapią

            Dziekuje, teraz troche wiecej zrozumialam, chodzi o opornosc na leczenie
            chemioterapia i zwiazane z tym zle rokowanie. Informacja jaka otrzymalam byla,
            ze w Polsce za leczenie jakiegokolwiek raka z przerzutami odpowiada finansowo
            pacjent i to wydawalo mi sie absurdalne.
    • liliac Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 20.03.09, 13:42
      Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem zdrowego rozsądku, który w tej rozmowie
      prezentuje young_doc, nie rozumiem natomiast, dlaczego niektórzy ten zdrowy
      rozsądek nazywają cynizmem.
    • iza42 Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 20.03.09, 22:00
      Z tego co tu podales wynika, ze immunoterapia jest dostepna i refundowana w
      Polsce, dobre i to. Z sutynitybem slyszalam, ze maja zmienic te ustawe i
      udostepnic ten lek ale nie wiem na ile to prawdziwe. Nie znam specjalnie
      standardow leczenia tego schorzenia w NZ i w Australii, gdzie ostatnio mieszkam,
      z tego co mi wiadomo opieraja sie w duzym stopniu na zaleceniach z USA ale
      pewnie jakies ograniczenia finansowe istnieja w sektorze panstwowej sluzby
      zdrowia obu krajow.
      Co do rokowania, wydaje mi sie ze nie jest najgorsze, nowotwor nie jest rozlegle
      rozsiany, podejrzanych o przerzuty jest kilka wezlow krezki, ktore mozna usunac
      chirurgicznie oraz ognisko w kregoslupie ledzwiowym, ktore nie bardzo wiem czy
      nadaje sie do operacji. Dlatego chemoterapia lub immunoterapia moze miec w tym
      wypadku znaczenie.
      • extorris Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 20.03.09, 22:17
        przerzut do kregoslupa to stage IV
        na jakiej podstawie twierdzisz, ze rokowanie jest dobre?
        w najbardziej korzystnym przypadku mediana przezycia 3 lata, a w najgorszym
        mniej niz rok?
        • young_doc Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 20.03.09, 23:33
          "Z tego co tu podales wynika, ze immunoterapia jest dostepna i refundowana w
          Polsce, dobre i to. "
          Nie, moim zdaniem to nie jest dobre. Stosujemy metodę z której reszta świata już
          się powoli wycofuje (bo na taką nas stac) pomimo że nic wiele nie daje.

          Obecnie fundusz nie wyraża zgód na chemioterapię niestandartową z Sutentem i
          Nexevarem, przynajmniej mój oddział. Teoretycznie w całym kraju dostępnośc
          powinna byc taka sama ale w ogóle nie zdziwię się jak okaże się że jest inaczej.
          Nie rządzi tym zresztą żadna ustawa, tylko są to wewnętrzne decyzje komórki NFZ
          o nazwie jeśli się nie mylę Zespół Gospodarki Lekowej czy jakoś tak.
          Można pisac wniosek o Avastin, czasem na niego zgodę wyrażą, ale biorąc pod
          uwagę że nie ma siły by starczyło na każdego kwalifikującego się do niego
          pacjenta to moim zdaniem pierwszeństwo powinny miec raki jelita grubego, gdzie
          jego efekt jest nieco lepszy, a i terapia lepiej opracowana niż na poły
          eksperymentalne próby jego stosowania w raku nerki.
          Teraz dosc mocno wchodzi firma z Toriselem, niestety wygląda na to że będzie on
          równie "tani" (podobno 800 euro dawka) i skuteczny - dwumiesięczne PFS - jak i
          reszta tych leków, ale i tak sądząc po opisie Twoja znajoma nie kwalifikuje się
          na szczęście do leczenia nim. Zresztą najlepiej niech na ten temat wypowie się
          jakiś badający ją specjalista - jest z W-wy, niech przejdzie się nawet prywatnie
          do kogoś od prof. Demkowa, oni mają pojęcie o tym.

          "Co do rokowania, wydaje mi sie ze nie jest najgorsze, nowotwor nie jest
          rozlegle rozsiany, podejrzanych o przerzuty jest kilka wezlow krezki, ktore
          mozna usunac chirurgicznie oraz ognisko w kregoslupie ledzwiowym, ktore nie
          bardzo wiem czy nadaje sie do operacji. Dlatego chemoterapia lub immunoterapia
          moze miec w tym wypadku znaczenie."

          Nie jestem pewny czy dobrze Ciebie zrozumiałem, więc dla usunięcia
          dwuznaczności: chemio/immunoterapia w raku nerki nie jest typowym leczeniem
          adjuwantowym, nie wchodzimy z nim z punktu po operacji by dobic chorobę jak w
          niektórych innych nowotworach, jest to ostatnia linia leczenia, na ogół niestety
          dośc rozpaczliwa zresztą. Dużo się mówi o przełomie w chemioterapii raka nerki -
          owszem, wchodzą zupełnie nowe klasy leków, ale jak na razie na wyniki leczenia
          niespecjalnie to wpływa. W tym raku po dziś dzień pierwsze skrzypce grają
          chirurdzy, a na temat ich działki nie będę się wypowiadał bo się na tym nie znam.
          Nawiasem mówiąc moim zdaniem i tak najważniejszym elementem wytycznych jest
          "best supportive care" - dobre wsparcie psychologicze i troskliwa opieka moim
          zdaniem zrobi dużo, dużo więcej dobrego dla pacjenta niż wszystkie chemie świata
          razem wzięte.

          I jeszcze jedno - jeśli uraziłem Ciebie lub kogokolwiek moimi wypowiedziami,
          jest mi bardzo, bardzo przykro.

          Naprawdę.
          • iza42 Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 21.03.09, 00:40
            Youngdoc, nie, nie jestem obrazona i dziekuje Ci za obszerna wypowiedz, teraz
            troche wiecej z tego wszystkiego zrozumialam. Jestem laikiem w kwestii leczenia
            onkologicznego a z nowowtworem tego typu nigdy w swojej praktyce nie mialam do
            czynienia i dlatego moze pochopnie i zbyt optymistycznie zalozylam, ze
            pojedyncze przerzuty do nieodleglych organow zle nie rokuja. Wyglada na to, ze
            rokowanie w przypadku jezeli te przerzuty potwierdza sie jest duzo gorsze niz
            myslalam. Jezeli tych zmian nie da sie chirurgicznie usunac to leczenie
            onkologiczne moze przedluzyc zycie ale szanse na wyzdrowienie sa minimalne. Coz,
            decyzje beda musieli podjac chirurdzy, onkolog no i pacjentka w zaleznosci od
            tego czy ja bedzie stac na leczenie prywatnie.
            • young_doc Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 22.03.09, 16:24
              To bardzo dobrze że jest pod opieką specjalistów i tylko oni mogą się wypowiadac
              co do zaleceń w tym konkrentym przypadku. Nazwy najnowszych, najdroższych,
              najtrudniej dostępnych leków możliwych do zastosowania w raku nerki wymieniłem
              bardziej by wyjaśnic myśl którą próbuję wyrazic od pierwszego postu, i która
              może budzic sporo kontrowersji.

              Otóż uważam że to nie jest tak do końca proste i oczywisty że NFZ powinien te
              leki refundowac w raku nerki. Brytyjczycy dopiero nie dawno oficjalnie ogłosili
              że będą w nim stosowac jako standart tylko sunitinib. Pozostałe leki określono
              jako nieefektywne kosztowo (nie wiem jaka jest są ceny na rynku brytyjskim, ale
              nie mogą wiele odbiegac od naszych. Tymczasem polski płatnik nie jest w stanie
              zapewnic czasem zupełnie podstawowych rzeczy a próbuje ścigac się z
              refundowaniem leków z ubezpieczalniami brytyjskimi czy amerykańskimi
              dysponującymi środkami zupełnie innego rzędu wielkości!

              W Polsce czasami, jeśli ktoś ma szczęście, można na te leki trafic w publicznych
              szpitalach. Okresowo NFZ udzielał zgód na chemioterapię niestandartową dla
              części pacjentów, czasem producent rzucił trochę próbek czy jakieś badanie
              kliniczne. Jednak z góry wiadomo że środków na terapię dla wszystkich chorych
              spełniających kryteria medyczne nie wystarczy. Nawet kliniki nigdy nie mogły
              sobie pozwolic włączenie wszystkich swoich pacjentów do programów. Takie
              leczenie wybranych chorych jest po prostu nie fair.

              Oczywiście nie leży w interesie ani onkologów, ani pacjentów z rakiem nerki, ani
              firm farmaceutycznych postawienie jasnych granic refundacji skoro wiadomo że nie
              ma środków na leczenie wszystkich chorych. Ale za swój obowiązek uważam
              upomnienie się też o chorych dla których brakuje na inne programy lekowe
              finansowane z tej samej puli, dla których czasami jest to kwestia życia przez
              wiele lat, a nie miesięcy. To nie są proste wybory, ale zawód lekarza wiąże się
              też z obowiązkiem zabierania głosu w sprawach bardzo kontrowersyjnych. Ja tylko
              staram się wypowiadac zgodnie z własnym sumieniem, nawet jeśli z moim
              stanowiskiem wielu się nie zgodzi.
              • sybi.lla Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 22.03.09, 21:06
                To wszystko co napisałeś young doc,działa też w drugą strone.
                Z punktu widzenia pacjenta wyglada to tak: "JESTEM CHORY NA RAKA,ALE BARDZO CHCE
                ZYĆ I GÓ WNO MNIE OBCHODZI ŻE FUNDUSZ NIE MA KASY NA ZAKUP LEKU DLA MNIE"
                To po pierwsze,a po drugie odpowiedz,czy naprawde wyprodukowanie np.avastinu
                jest takie drogie,czy firmy farmaceutyczne zbijaja kase w podły sposób i grają z
                ludzkim życiem.Może produkcja takiego leku kosztuje tyle co produkcja vit.C ,a
                że chodzi o ratowanie ,czy przedłużanie życia ,to ceny biorą sie z kosmosu.
                A z kolejnej strony trudno sie dziwić pacjentowi, że ma takie podejście,skoro
                właściwie dzień w dzień pokazuje sie w mediach jak są rozp....lane nasze
                pieniądze. Ile wydaje sie na "polityke"w całym tego słowa znaczeniu.Na podróże
                słuzbowe "Wielkich"tego świata,na samoloty,biura poselskie,na bzdury i inne
                zabaweczki Panów polityków.
                • iza42 Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 22.03.09, 21:23
                  sybi.lla napisała:

                  > To wszystko co napisałeś young doc,działa też w drugą strone.
                  > Z punktu widzenia pacjenta wyglada to tak: "JESTEM CHORY NA RAKA,ALE BARDZO CHC
                  > E
                  > ZYĆ I GÓ WNO MNIE OBCHODZI ŻE FUNDUSZ NIE MA KASY NA ZAKUP LEKU DLA MNIE"
                  ...
                  > A z kolejnej strony trudno sie dziwić pacjentowi, że ma takie podejście,skoro
                  > właściwie dzień w dzień pokazuje sie w mediach jak są rozp....lane nasze
                  > pieniądze. Ile wydaje sie na "polityke"w całym tego słowa znaczeniu.Na podróże
                  > słuzbowe "Wielkich"tego świata,na samoloty,biura poselskie,na bzdury i inne
                  > zabaweczki Panów polityków.

                  Mysle, ze w tym wypadku nie o to chodzi. Pacjent domaga sie refundacji bo po
                  prostu chce zyc. Pol biedy jezeli jeszcze kogos stac na prywatne finansowanie.
                  Ale co maja powiedziec ci, ktorych naprawde nie stac? Przyjac z pokora wyrok
                  smierci wiedzac, ze jest leczenie, ktore moze im przedluzyc zycie?
                  • sybi.lla Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 22.03.09, 21:36
                    No właśnie o to chodzi.Napisałaś dokładnie to samo co ja.
                    Ze pacjent chce żyć. A kiedy słyszy że nie ma pieniedzy na jego leczenie to nie
                    potrafi zrozumiec ,jak moze może nie być na jego życie ,skorą są na inne mniej
                    wazne wydatki.
                    Spotykam czesto pacjentów którzy płaczą zywemu Bogu ,bo nie stać ich na to, aby
                    kupic sobie kilka miesiecy życia.
                    • snajper55 Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 22.03.09, 21:46
                      sybi.lla napisała:

                      > Spotykam czesto pacjentów którzy płaczą zywemu Bogu ,bo nie stać ich na to, aby
                      > kupic sobie kilka miesiecy życia.

                      A dlaczego inni mają chcieć im te kilka miesięcy kupować za wszelką cenę ?
                      Społeczeństwo ma inne, ważniejsze wydatki niż kilka miesięcy życia Kowalskiego.
                      Dlatego społeczeństwo nie wydaje całej posiadanej kasy na leczenie chorych,
                      tylko dzieli ją na różne cele. Także takie mało ważne jak budowę pomników czy
                      budowę miejsc do kopania piłki.

                      S.
                      • sybi.lla Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 22.03.09, 21:52
                        Sa ludzie i ludziska snajper.
                        Ja wolałabym aby moje pieniadze oddano choremu człowiekowi niż wybudowano za nie
                        stadion na jakieś porypane mistrzostwa.
                        Pewnie dlatego że...gdybym kiedyś była chora, to bardzo,bardzo chciałabym aby
                        ktos myślał tak jak ja,a nie tak jak Ty.
                        A Ty jeżeli uważasz że pieniadze społeczeństwa nie są marnotrawione i dobrze
                        wydawane to gratuluje świetnego poczucia rzeczywistości.
                        Oczywiście masz prawo mniec takie zdanie,podobnie jak i ja mam prawo miec inne
                        zdanie.
                        • snajper55 Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 23.03.09, 01:52
                          sybi.lla napisała:

                          > Sa ludzie i ludziska snajper.
                          > Ja wolałabym aby moje pieniadze oddano choremu człowiekowi niż wybudowano za nie
                          > stadion na jakieś porypane mistrzostwa.

                          Czy Ty wydajesz wszystkie swoje pieniądze na leczenie, czy kupujesz też na
                          przykład także buty i ubranie ? Bo zamiast pójść do kina pewnie woisz jakieś
                          badania zrobić.
                          Kosztem czego powinno się zwiększyć wydatki na ochronę zdrowia ?

                          S.
                          • sybi.lla Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 24.03.09, 22:21
                            NIE ROZUMIESZ ŻE NIE CHODZI O TO ABY CAŁY BUDŻET ZOSTAŁ PRZEZNACZONY NA ZDROWIE
                            OBYWATELI,BO NA TAKIE COS JA TEŻ NIE WYRAŻAM ZGODY.
                            Chodzi o to zeby pieniadze przeznaczone na zdrowie były wydawane na zdrowie,a
                            nie na marmurowe kible w siedzibach NFZ.
                            Myśle że Pan dyrektor takiej placówki równie dobrze może sie wy sr... w WC
                            wykafelkowanym płytkami w cenie 35 zł/m2.
                            • snajper55 Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 24.03.09, 23:28
                              sybi.lla napisała:

                              > NIE ROZUMIESZ ŻE NIE CHODZI O TO ABY CAŁY BUDŻET ZOSTAŁ PRZEZNACZONY NA ZDROWIE
                              > OBYWATELI,BO NA TAKIE COS JA TEŻ NIE WYRAŻAM ZGODY.
                              > Chodzi o to zeby pieniadze przeznaczone na zdrowie były wydawane na zdrowie,a
                              > nie na marmurowe kible w siedzibach NFZ.
                              > Myśle że Pan dyrektor takiej placówki równie dobrze może sie wy sr... w WC
                              > wykafelkowanym płytkami w cenie 35 zł/m2.

                              Nie pisałaś o kafelkach, tylko o stadionach. Oczekujesz, że zamiast na stadiony
                              będziemy wydawać na leczenie.

                              Rozumiem, że po przeczytaniu głosów innych osób zorientowałaś się, że palnęłaś
                              piramidalne głupstwo. Ale nie odwracaj teraz kota ogonem.

                              Idź i nie grzesz więcej.

                              S.
                              • sybi.lla Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 25.03.09, 13:46
                                Masz nieprawdopodobne zdolności mydlenia oczu ludziom.
                                Powinieneś zostać politykiem,lub...dyrektorem NFZ.
                                A może jesteś, skoro tak zaciecie bronisz tej bandy ignorantów i patałachów.
                                Wiesz dobrze że nie chodzi stricte o kafelki lub stadiony.Chociaż i tak uważam
                                że budowanie stadionów w tak "biednym "kraju jakim jest Polska,jest po prostu
                                ostatnią potrzeba.
                                Rozpieprzanie pieniedzy na bzdety,zamiast na to co ważne,najbardziej mnie "rozwala".
                                • snajper55 Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 25.03.09, 16:00
                                  sybi.lla napisała:

                                  > Masz nieprawdopodobne zdolności mydlenia oczu ludziom.
                                  > Powinieneś zostać politykiem,lub...dyrektorem NFZ.
                                  > A może jesteś, skoro tak zaciecie bronisz tej bandy ignorantów i patałachów.

                                  Bronię rozumu, logiki i rozsądku.

                                  > Wiesz dobrze że nie chodzi stricte o kafelki lub stadiony.

                                  Chodzi o to, czy moralne jest wydawanie pieniędzy na cokolwiek innego poza
                                  leczeniem ludzi. Według ciebie nie, według mnie jak najbardziej tak.

                                  > Chociaż i tak uważam że budowanie stadionów w tak "biednym "kraju
                                  > jakim jest Polska,jest po prostu ostatnią potrzeba.
                                  > Rozpieprzanie pieniedzy na bzdety,zamiast na to co ważne,
                                  > najbardziej mnie "rozwala".

                                  A o tym co jest ważne decydujesz Ty ?

                                  S.
                • extorris Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 22.03.09, 21:59
                  produkcja takiego leku nigdy nie kosztuje tyle co witaminy C

                  moze nawet sama synteza bedzie tansza, ale koszt produkcji to przeciez tez koszt badan: samego poszkiwania i testowania nowych substancji, badan nad skutecznoscia i bezpieczenstwem, monitorowania sktkow ubocznych - to proces trwajacy wiele lat przed wprowadzeniem leku na rynek i jeszcze wiele lat w trakcie produkcji

                  brak swiadomosci tego jakie sa koszty innowacyjnosci charakteryzuje homo sovieticus
                  • sybi.lla Re: cynizm i ignorancja a standardy -wskazówka 24.03.09, 22:24
                    Nie interesowały mnie nigdy firmy farmaceutyczne.
                    Moje pytanie odnośnie cen leków,było pytaniem ,a nie stwierdzeniem.
                    Więc sovieticus czy też inny gad nie zmienia faktu że w Polsce był,jest i bedzie
                    bu...el
    • mindflayer uzupełnienia 20.03.09, 22:28
      1. Aldesleukina (Proleukin) nie jest w Polsce dostępna, trzeba ją zamawiać na
      import docelowy i nie ma nigdzie refundacji. Jestem pewien. Najprościej ją
      kupować osobiście w aptece w Niemczech.
      2. W Warszawie wykonywano alloprzeszczepy szpiku w RCC. Z mizernym skutkiem.
      3. Oba "iniby" to żyłowanie pacjentów, 30% pacjentów odpowiada, odpowiedź polega
      na 3 dodatkowych miesiącach życia. Polski nie stać na takie leczenie,
      rozejrzyjcie się dokoła gdzie żyjemy. Z drugiej strony pamiętam jak niedawno
      pokazywano pacjentkę, która wygrała proces z NFZ o Sutent.
      • osmanthus Re: uzupełnienia- Sunitinib vs Interferon 20.03.09, 23:27
        content.nejm.org/cgi/content/abstract/356/2/115
    • 23felicja Re: Leczenie onkologiczne raka nerki 05.04.09, 18:25
      Mam wiele złego do powiedzenia nt. leczenia raka nerki w Wielkiej
      Brytanii. Myślę, że każdy z uczestników tego postu wie więcej na ten
      temat. Myslę, też, że w Polsce można było mojego przyjaciela
      uratować. W każdym razie zarówno w bogatym kraju jak i w ubogiej
      Polsce leki o których mówisz nie są refundowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka