Dodaj do ulubionych

Artykuł dla Obsa

06.06.09, 12:34
Chyba mu się spodoba, w końcu to potwierdzenie jednej z kwestii które poruszał...
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6694114,Pacjenci_daja_zarobic.html
Prawo podaży i popytu mówi mi że wkrótce (a) wzrosną ceny abonamentów i
wynagrodzenia w prywatnym sektorze ochrony zdrowia (b) albo NFZ zostanie
podzielony i sprywatyzowany, albo opieka zdrowotna oparta na powszechnym
ubezpieczeniu stanie się jeszcze większym złudzeniem niż jest teraz.
Obserwuj wątek
    • obs2 Re: Artykuł dla Obsa 06.06.09, 14:46
      nie spodobał mi się - już go czytałem wcześniej.
      Miałem nawet utworzyć wątek z cytacją tego artykułu, ale
      stwierdziłem że nie.
      Wątek powstał, więc ad vocem:

      1. cóż, jest w nim potwierdzenie tezy że jakość prywatnego sektora
      usług bywa niska. Bywa, ale nie jest to regułą.
      Natomiast to co teraz zwraca moją uwagę, to mylenie: przez pacjentów-
      klientów i poniekąd przez autora artykułu (nie wprost, ale wydźwięk
      jest taki) dwóch spraw: niższej (czy może raczej: obniżającej się)
      jakości usług abonamentowych oraz sensu i przydatności ich istnienia.
      Jakość się obniża - fakt.
      Sens istnienia - to kwestia która tak BYŁA jak i jest - dyskusyjna.
      To się nie zmieniło. Ale: w obecnym (czyli licząc od 1999 roku, bo
      późniejsze zmiany to była kosmetyka) systemie opieki zdrowotnej,
      jest to proteza, która swą rację bytu broni per se:
      a) wykształciła się samorzutnie, oddolnie
      b) zapotrzebowanie na nią rośnie, mimo kryzysu, jedynie mniejsza
      jest dynamika wzrostu, ale wciąż WZROSTU
      c) zapotrzebowanie na nią rośnie, mimo narzekań wobec jakości.
      Tak więc docelowo raczej system abonamentowy nie ma uzasadnienia,
      ale przejściowo - i to jeszcze długo, 5 lat na pewno, może i 20 -
      uzasadnienie jest. Poza tym, obecne przychodnie i pomału powstające
      szpitale abonamentowe, będą naturalną i bezkonkurencyjną mam
      wrażenie bazą dla prawdziwego prywatnego SYSTEMU opieki zdrowotnej,
      o ile takowy powstanie (może za 5, a pewnie za ok. 10- 20 lat).


      2.
      > Prawo podaży i popytu mówi mi że wkrótce

      > (a) wzrosną ceny abonamentów i wynagrodzenia w prywatnym sektorze
      > ochrony zdrowia

      Dlaczego z prawa podaży i popytu wysnuwasz takie wnioski, skoro:
      a) rośnie niezadowolenie z jakości usług
      b) maleją finansowe możliwości nabywania coraz droższych abonamentów?

      > (b) albo NFZ zostanie podzielony i sprywatyzowany,

      podzielony pewnie zostanie. Prywatyzacja? Nie za naszej kadencji.

      > opieka zdrowotna oparta na powszechnym
      > ubezpieczeniu stanie się jeszcze większym złudzeniem niż jest
      > teraz.

      A teraz jest złudzeniem?
      Czytając komentarze pod cytowanym artykułem, nasuwa się inny wniosek:
      opieka abonamentowa staje się coraz większym złudzeniem. System
      państwowy zaskakuje o ile nie jakością, to na pewno dostępnością
      świadczeń.
      Z drugiej strony: z tym brakiem dostępności internisty w prywatnych
      centrach to jakaś lipa jest, albo centrum jest kompletnie nieudolnie
      zarządzane.
      Ja pracuję w takowym, i o ile nie ma miejsc, to i tak przyjmuje się
      pacjentów dodatkowych:
      a) wymagających tego: to chyba oczywiste
      b) nie wymagających pilnie, ale oczekujących tego od nas - w ramach
      możliwości też.

      Prawdą natomiast są dość zaawansowane koncepcje OBNIŻENIA płac
      lekarskich w sektorze prywatnym.

      Tak więc artykuł ma się jakoś tam do moich tez, natomiast z Twoimi,
      Young doc, nie zgadzam się zupełnie.
      To co nas czeka, to:
      1. obniżki cen abonamentów.
      2. spadek zarobków w sektorze prywatnym (mówię o przeciętnej i mówię
      o tej części systemu, która jest korporacyjna i sformatowana, nie
      mówię o pojedynczym prywatnym gabinecie wziętego kardiologa).





      • young_doc Re: Artykuł dla Obsa 06.06.09, 17:20
        ad 1.
        System abonamentów jest dla mnie zalążkiem rozwiniętej (jak go nazywasz -
        'prawdziwej') prywatnej opieki zdrowotnej. Ona się rozwinie, tu się zgadzamy.
        Uważam że nawet szybciej niż się powszechnie uważa. Pamiętasz pierwszą sesję
        GPW? Cztery spółki notowane w byłym domu partii? A co teraz mamy?
        Dyskusyjny może jest sens istnienia abonamentów, ale nie prywatnej opieki
        zdrowotnej. A czymże różni się system amerykański od bardzo, bardzo rozwiniętej
        sieci abonamentów? Moim zdaniem skalą działania, a nie istotą.

        ad 2.
        Mój sposób rozumowania dotyczy cen w prywatnej opiece zdrowotnej (nie tylko
        abonamentowej, ale przecież działa tu zasada naczyn polączonych): rośnie popyt -
        ludzie szukają lepszych usług poza państwowymi przy stałej podaży wzrosną ceny.
        Podaz raczej będzie nawet spadac ze względu na wchodzenie na rynek nielicznych
        roczników a odchodzenie z niego z przyczyn naturalnych coraz liczniejszych (bo
        właśnie od lat 60tych - 70 tych stopniowo rosła ilośc absolwentów AM).

        Co do złudzen - miewają je głównie pacjenci. My wiemy że nasz system państwowy
        jest pod względem relacji cena/jakośc wręcz wzorcowy, ale niemniej przestaje on
        zaspokajac wymagania starzejącego się i mimo wszystkich zawirowan nieporównanie
        bnardziej niż dziesięc czy dwadzieścia lat temu zamożnego społeczeństwa. Jako że
        natura nie znosi próżni, mimo przeszkód mnożonych przez ustawodawców, ktoś
        zapotrzebowanie ludzi zaspokajac będzie.

        Aczkolwiek chyba masz rację - nie za obecnej kadencji. Niemniej mam nadzieję że
        nie jesteś posłem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka