tulku
29.01.02, 22:23
Czy zwróciliście uwagę, jak do problemu "skór" podchodzi szeroko rozumiana
społeczność lekarska? Mnie najbardziej zaszokowała opowieść Pani, świadka w
sprawie łódzkiej, podana w sobotniej "Wyborczej" z 25.01.2002, str 3, która
opisywała jak lekarka pogotowia ociągała się z ratowaniem jej matki w
celu "wyhodowania skóry" - matka oczywiście zmarła, a ona będąc sama lekarką i
mając ojca lekarza, było nie było męża owej zmarłej, odstąpiła od "robienia
hałasu" za namową owego ojca, bo to "mogłoby zaszkodzić środowisku lekarskiemu"?
A dzisiejsze (29.01) oświadczenie bodaj KZ Zw Zawodowego Lekarzy ( jeśli dobrze
zapamiętałem - str 3, pod nowymi zeznaniami kierowcy pogotowia), w starym stylu
typu: "nieodpowiedzialne szkalowanie, poszukiwanie przez dziennikarzy taniej
sensacji, wredna robota określonych kół, mająca zdyskredytować środowisko"?
Lekarze - chcecie być szanowani? TO SAMI ZRÓBCIE PORZĄDEK Z HIENAMI W BIAŁYCH
KITLACH, PODAJĄCYMI SIĘ ZA WASZYCH KOLEGÓW!!!!! Właśnie taka postawa, jak
podana wyżej powoduje, że do przyjeżdżającego na interwencję Pogotowia z tłumu
gapiów padają pytania:"Co, po skórkę przyjechaliście"?, "A Pavulon zabraliście?"
W USA zabroniono wykonywania zawodu ginekologowi, który badał pacjentki bez
rękawic - u nas byłoby to oczywiście "nieodpowiedzialne szkalowanie
środowiska", prawda? Ciekaw jestem, czy choć jeden z Aniołów Śmierci i Drów
Mengele dostanie dożywotni zakaz wykonywania zawodu? Po co są lekarskie Sądy
Koleżeńskie? Co robią Izby Lekarskie w takich sprawach? CHCECIE SZACUNKU? TO
POKAŻCIE, ŻE JESTEŚCIE GO WARCI!!!!. Kończynę zaatakowaną przez GANGRENĘ trzeba
amputować, to przecież podstawy wiedzy medycznej!!!!!!