Dodaj do ulubionych

Receptariusz

10.06.09, 13:01
Co o nim sądzicie? Na Pomorzu zachodnim wprowadzono go dla POZ na jakiś rok
czy dwa chyba w 2002; bardzo szybko okazało się, że jest "niezgodny z
konstytucją" i szybciutko się z niego wycofano. Nie mam dostępu do źródeł, ale
pamiętam, że w tamtym czasie przyniósł wymierne oszczędności.
Teraz widzę szykuje się wielki comeback.
www.esculap.pl/OKU/news.html?news=23018
Obserwuj wątek
    • obs2 Re: Receptariusz 10.06.09, 15:08
      a nie lepiej wprowadzić po prostu obowiązek wpisywania nazw
      międzynarodowych na recepcie?
      • extorris Re: Receptariusz 10.06.09, 19:01
        obowiazek jest pozbawiony sensu i w wielu sytuacjach (raczej nieczestych, ale
        istotnych) uderzy w pacjentow, ktorzy pewne generyki gorzej toleruja

        poza tym to nie musi zmniejszyc kosztow refundacji, bo lek tani dla pacjenta nie
        zawsze jest tani dla nfz
    • aelithe Re: Receptariusz 10.06.09, 17:41
      receptariusz polegał na dopłatach dla lekarzy stosujących leki wyłącznie z
      receptariusza - nikt nie zabraniał wypisywać innych
      • casio69 Re: Receptariusz 10.06.09, 20:39
        Czy aby gratyfikacje pieniężne za przepisywanie takich a nie innych leków nie są
        karalne w świetle ustaw paru?
        Ja znam trzy takie ustawy.
        Zdaje się że doszło do pomyłki pojęć - receptariusza i łapówkariusza? ;)))
        • aelithe Re: Receptariusz 10.06.09, 23:27
          takie rekomendacje są w Europie i Kanadzie normą
          lekarz za wypisanie innych leków, ma obniżane wynagrodzenia
          • casio69 Re: Receptariusz 12.06.09, 18:49
            Czy to "obniżanie" wynika z decyzji ubezpieczyciela z którym ma umowę
            lekarz/jego pracodawca?
            Czy też jest to decyzja administracji państwowej SZ finansowanej z podatków?
            Case nr 1 jest oczywisty w normalnym świecie.
            Case nr 2 dotyczy Polski. U nas nie ma prywatnych ubezpieczalni a nakłanianie
            lekarza do wypisywania takich czy innych leków w zamian za korzyści jest karalne.
            Uzależnianie wynagrodzenia od wypisywania określonych leków jest przestępstwem
            również w świetle kodeksu pracy (nie licząc ust. o obrocie środkami farm. i o
            zawodzie lekarza).
            • aelithe Re: Receptariusz 13.06.09, 15:57
              w Niemczech w wielu przypadkach ubezpieczyciel może się domagać zwrotu kosztu
              leków, jeśli bez uzasadnienia zastosujesz droższe leki. Podobnie jest w USA -
              tylko tam pacjent dochodzi odszkodowania. Jeśli można zastosować tańszy lek, a
              lekarz zastosuje droższy nie uzgadniając to z chorym, to może zapłacić spore
              pieniadze.
              • casio69 Re: Receptariusz 13.06.09, 18:40
                Tak, lecz o tym decyduje strona umowy, którą jest ubezpieczyciel, a nie
                pracodawca poprzez obcinanie płacy.
                O to mi właśnie chodzi.
                • aelithe Re: Receptariusz 14.06.09, 13:48
                  a u nas jak było

                  kasy chorych zaczęły w pewnym momencie chwytać; za nim ten "myślący inaczej"
                  stworzył NFZ.
                  • casio69 Re: Receptariusz 15.06.09, 07:47
                    Obawiam się że już nie pamiętasz czym były KCH. W istocie i KCH i nfz mają ten
                    sam cel - zablokować dostęp pacjenta do pobranych od niego, jako obywatela,
                    podatków, rękami lekarzy - z wyłączeniem odpowiedzialności państwa.
                    Obie organizacje są kontrolowane przez państwo i zatrudniają politruków z
                    nadania nomenklaturowego. Tylko w KCH było ich więcej i na poziomie lokalnym.
                    • aelithe Re: Receptariusz 16.06.09, 13:50
                      wybacz ; ale istnienie kas chorych zaczynało tworzyć konkurencję. Szpitale na
                      granicy województw zaczynały podpisywać umowy z kasami chorych płacącymi lepsze
                      stawki.
                      Poza tym Kasy dostosowały strukturę wydatków do potrzeb lokalnych. Wprowadziły
                      szereg regulacji umożliwiających kontrolę wydatków i identyfikacje świadczeń.
                      Casio - likwidując płatnika usług skazujesz ludzie na konieczność płacenia za
                      samego siebie. Kogo stać na płacenie kilkunastu tysięcy złotych za hospitalizację.
                      • casio69 Re: Receptariusz 17.06.09, 22:31
                        Mam inne zdanie na ten temat.
                        To co opisujesz to było tzw. zjawisko kannibalizacji, świadczące o kompletnym
                        idiotyzmie nieporadnego konkurowania pomiędzy spółkami tego samego właściciela.
                        Powodowało to wyłącznie "dziki" (tzn nie związany z jakością nabytków) wzrost
                        kosztów, bo przecież niezależnie od regionu kasy, za wszystko płacił skarb P. i
                        podatnicy.

                        Temat, jak działają ubezpieczenia wolnorynkowe był stuktrotnie omawiany.Nie
                        chodzi o likwidację płatnika, lecz o urynkowienie usług i wolność wyboru. To
                        powoduje, że np. koszt hospitalizacji, przy milionie ubezpieczonych w każdej z
                        trzech firm, spada o 1/5 przy wzroście standardu świadczenia. Co powoduje, że
                        nawet milion (tylko!) ubezpieczonych płaci składkę niższą za świadczenia wyższe,
                        niż ma to miejsce przy wyłącznie zmonopolizowanym i opartym na podatkach
                        systemie państwowym obejmującym np 3 mln ludzi. Nie ma mowy o płacenie
                        kilkunastu tysięcy za hospitalizację.
                        Nawet teraz, sam zapłaciłem z 5 dniową hosp. w prywatnym szpitalu + zabieg,
                        mniej, niż jako nieubezpieczony zapłaciłbym w szpitalu państwowym, przy
                        niewyobrażalnej różnicy standardu.
                        To jest temat rzeka, oczywiście napisałem to w kosmicznym uproszczeniu i skrócie.
                        Żałować kas chorych vs nfz to jak biadać nad zmianą okupacji przez rzeszę na
                        sowiecką ;-)
                        • extorris Re: Receptariusz 17.06.09, 22:34
                          w ktorym kraju dziala opisywany przez ciebie system?
                          • casio69 Re: Receptariusz 17.06.09, 23:16
                            a jaki masz numer buta?
                            • extorris Re: Receptariusz 18.06.09, 00:11
                              13

                              w ktorym kraju funkcjonuje opisany przez ciebie system, charakteryzujacy sie wymienionymi przez ciebie cechami?
                              • casio69 Re: Receptariusz 18.06.09, 09:28
                                A dlaczego sądzisz, że to , co piszę dotyczy systemu funkcjonującego w jakimś kraju?

                                PS mamy ten sam nr buta, wiesz? Tak przypuszczałem.
                                • extorris Re: Receptariusz 18.06.09, 16:04
                                  podejrzewalem, ze informacje, ktore podales sa wytworem twojej imaginacji
                                  i jak widac sie nie mylilem
                                  • casio69 Re: Receptariusz 18.06.09, 21:10
                                    > podejrzewalem, ze informacje, ktore podales sa wytworem twojej imaginacji i
                                    jak widac sie nie mylilem<

                                    To, że koty mają cztery nogi, nie znaczy, że Ty jesteś półkotem, mając dwie.
                                    Na Twoje szczęście więc, mylisz się (bo z kotem przecież bym nie rozmawiał, a
                                    tym bardziej z połówką?)

                                    Trzeba było po prostu zapytać, skąd ja to wiem, a nie próbować za wszelką cenę
                                    się "nie mylić", zastawiając pułapki.

                                    Jak uczciwie zapytasz, uczciwie odpowiem.
                                    • extorris Re: Receptariusz 19.06.09, 17:41
                                      prosze zatem o odpowiedz: skad to wiesz?
                                      • casio69 Re: Receptariusz 19.06.09, 18:47
                                        Ależ proszę bardzo: z badań potencjału krajowego rynku ubezpieczeń medycznych
                                        wykonanych na rzecz pewnego zagranicznego inwestora.
                                        Z oczywistych względów wykorzystałem liczby nominalnie inne niż w
                                        rzeczywistości, ale obrazujące pewne mechanizmy.
                                        Ciekaw jestem w rewanżu, czy Ty uważasz, że należy coś zmienić w naszym obecnym
                                        systemie ubezpieczeń i co uważałbyś za korzystne?
                                        • extorris Re: Receptariusz 19.06.09, 21:11
                                          i jak kazdy model, moze byc trafny lub nie, lub dzialac zupelnie inaczej w
                                          roznych segmentach rynku

                                          dlatego pytalem sie, czy gdziekolwiek to dziala
                                          odpowiedzi mi juz udzieliles, wiecej pytan nie mam

                                          swoja opinie na temat dzialania systemu ochrony zdrowia wyrazam na tym forum nie
                                          od dzis, nie mam czasu tu tego streszczac

                                          ja nie jestem przeciwnikiem ani prywatyzacji ubezpieczyciela, ani tez mnogosci
                                          alternetywnych ubezpieczycieli
                                          tyle ze watpie, aby te zmiany mialy taki efekt jaki opisujesz
                                          • casio69 Re: Receptariusz 19.06.09, 22:35
                                            Można by rzec - znamienny brak konkretów w odpowiedzi na konkretne pytanie.
                                            Ale tak nie napiszę, bo jestem Ci wdzięczny za prosty pomysł:
                                            przecież ja też nie mam czasu, a n/t SZ i ubezpieczeń piszę tu nie wiem, czy nie
                                            dłużej od Ciebie :)
                      • slav_ Re: Receptariusz 18.06.09, 14:29
                        > wybacz ; ale istnienie kas chorych zaczynało tworzyć konkurencję. Szpitale na
                        > granicy województw zaczynały podpisywać umowy z kasami chorych płacącymi lepsze
                        > stawki.

                        O ile mam identyczne zdanie o tym że Kasy Chorych zostały zlikwidowane w najgorszym momencie - gdy nareszcie zaczynały się "uczyć" (na swoich błędach) i cywilizować (bo pacjenci zaczęli zwracać wreszcie uwagę na to kto jest odpowiedzialny za realizację ich praw) i poprawiać swoje działania korzystając z sugestii lekarzy to mam zupełnie odmienne zdanie o "konkurowaniu".

                        Teraz też śmieszą mnie propozycje podziału NFZ i "konkurowanie" o pacjenta. Pytanie brzmi PO CO urzędnik z jednego oddziału miałby "konkurować o pacjenta" z urzędnikiem z oddziału innego ? Skoro celem dziania nie jest maksymalizacja zysku (sól konkurencji) tylko zbilansowanie przychodów i rozchodów by spokojnie podliczyć słupki na koniec roku ?

                        Konkurencja na tym rynku to nie walka "o pacjenta" tylko o jego pieniądze! Pojawi się ona dopiero po (ewentualnym) wkroczeniu na rynek prawdziwych ubezpieczeń zdrowotnych ale pierwsze muszą być zmiany w obowiązującym prawie i na pewno nic nie da mnożenie oddziałów nfz bo te mają dopływ pieniędzy ustatwowo zapewniony.
                        • extorris Re: Receptariusz 18.06.09, 15:59
                          konkurencja miedzy "prawdziwymi" ubezpieczycielami jest mitem

                          poniewaz ryzyko ubezpieczeniowe dramatycznie rosnie wraz z wiekiem, ludzie nie beda w stanie latwo zmieniac ubezpieczyciela bez placenia wysokiego wpisowego za "preexisting conditions"

                          ustawowo regulowana plaska skladka i ustawowy zakaz dyskryminacji ze wzgledu na stan zdrowia dramatycznie ograniczy rzeczywista konkurencje

                          firmy beda konkurowac wylacznie o mlodych "platnikow netto"
                          ci, ktorzy najbardziej mogliby skorzystac na konkurencji w rzeczywistosci beda najmniej pozadanymi klientami

                          system taki dziala tylko w obecnosci regulatora, ktory kompensuje straty zwiazane z wiekszymi wyplatami
                          na przyklad tak dziala system holenderski i nie obejmuje opieki dlugoterminowej, ktora to jest finansowana w sposob podatkowy

                          konkurencja niby jest, ale nie o pieniadze (bo te sa redystrybuowane), ale o wielkosc rynku (w praktyce rynek szybko staje sie stabilny)

                          w istocie, porownujac kraje w ktorych dzialaja rozne systemy nie ma wiekszych roznic pomiedzy powszechnymi i obowiazkowymi systemami opartymi na panstwowym ubezpieczycielu, a tymi, w ktorych ubezpieczyciele sa prywatni i regulowani (przy czym nalezy podkreslic, ze w systemach "prywatnych" nadal wiekszosc kosztow opieki zdrowotnej ponosi panstwo)

                          nie mam nic przeciwko funkcjonowaniu prywatnych ubezpieczycieli na podstawowym poziomie systemu
                          jednak to nie jest lek na polskie problemy, bo tym lekiem sa pieniadze - co oczywiscie jasno widac porownujac wydatki na ochrone zdrowia w roznych krajach
                          forma zarzadzania jest tez oczywiscie wazna, ale problem jest wtorny
                          jakby nie kombinowac przy kolejnych "reformach" bez wiekszych pieniedzy lepiej nie bedzie

                          • slav_ Re: Receptariusz 18.06.09, 16:25
                            > konkurencja niby jest, ale nie o pieniadze (bo te sa redystrybuowane), ale o wi
                            > elkosc rynku

                            Czyli o pieniądze :-)

                            > jednak to nie jest lek na polskie problemy, bo tym lekiem sa pieniadze - co ocz
                            > ywiscie jasno widac porownujac wydatki na ochrone zdrowia w roznych krajach
                            > forma zarzadzania jest tez oczywiscie wazna, ale problem jest wtorny

                            Też nie uważam że to złoty lek na problemy i też widzę ograniczenie idące z niedofinansowania. I nie wierzę w rozwiązania typu "sprywatyzujmy wszystko a a będzie pięknie" - nie będzie. Jednak sensownie działający rynek dodatkowych ubezpieczeń (bo w możliwość likwidacji "narodowego ubezpieczyciela" nie wierzę) mógłby dać taki dodatkowy zastrzyk pieniędzy - właśnie od ludzi którzy chcą (i mogą) płacić ale żądają za te pieniądza konkretów - jakości i lepszego dostępu. Wtórnie taka sytuacja wymusza tak czy inaczej i daje szansę na poprawę jakości.
                            • extorris Re: Receptariusz 18.06.09, 17:32
                              ta konkurencja jest pozorna

                              przy obecnosci regulatora utrzymujacego staly stosunek wplat do wyplat jedyna
                              mozliwoscia zwiekszania zysku jest zmniejszanie kosztow dzialalnosci

                              oczywiscie zdobycie wiekszego rynku zwiekszy zyski, ale wymaga inwestycji
                              konkurencja nie bedzie czekac i tez zacznie agresywnie zdobywac klientow
                              przy takiej wojnie przeplyw netto pacjentow moze byc zerowy, a koszty
                              dzialalnosci wieksze

                              kazdemu bedzie sie oplacalo utrzymywac status quo, a nie walczyc o rynek


                              czym innym jest rynek dodatkowych ubezpieczen - tu pelna zgoda

                              ale to tez wymaga wielkich zmian prawnych i zupelnej zmiany sposobu wspolpracy
                              lekarzy i szpitali z nfz
                          • p.atryk Pre-existing... 18.06.09, 16:59
                            extorris napisał:

                            > konkurencja miedzy "prawdziwymi" ubezpieczycielami jest mitem
                            > poniewaz ryzyko ubezpieczeniowe dramatycznie rosnie wraz z
                            wiekiem, ludzie nie beda w stanie latwo zmieniac ubezpieczyciela
                            bez placenia wysokiego wpisowego za "preexisting conditions"

                            "Pre-existing conditions" to problem czesto wykorzystywany
                            propagandowo w USA i (jak zauwazam) niepokojacy zainteresowanych
                            tematem w Polsce. Dotyczy niewielkiej czesci podpisywanych umow
                            (najczesciej planow indywidualnych dla samozatrudnionych). Wiele
                            planow zadowala sie "plaska" stawka-oferujc tzw. open
                            enrollment/takeover benefits.
                            Nie spotkalem tez jak dotad planu grupowego (oferowanego przez
                            pracodawcow pracownikom), ktory wykluczalby lub limitowal leczenie
                            pre-existing conditions-jest to praktycznie warunek sine qua non dla
                            pracodawcy.
                            • extorris Re: Pre-existing... 18.06.09, 17:23
                              ale wlasnie ta plaska stawka obejmuje to ryzyko

                              czyli jest wyzsza od tej placonej "od urodzenia do smierci"

                              zmieniajac ubezpieczenia wraz z praca placisz za to, ze masz open enrolment
                              • p.atryk Tak 18.06.09, 21:05
                                Dlatego tez nie widze minusow,o ktorych jest pelno ostatnio w
                                proobamowskich mediach.
                                Zachowana jest konkurencyjnosc na rynku wielu podmiotow,ale ponadto
                                dostajemy gratis (wymuszone roznymi warunkami)
                                elementy "rownosci/sprawiedliwosci spolecznej" (za leczenie placa
                                inni ubezpieczeni, z grup o potencjalnie duzo mniejszych szansach na
                                zachorowanie).
                                • extorris Re: Tak 18.06.09, 21:11
                                  minusem jest wyzsza cena placona przez wszystkich
                                  gratis to mozna w morde dostac, jest zdaje sie takie powiedzenie
                                  • p.atryk Re: Tak 18.06.09, 23:05
                                    extorris napisał:

                                    > minusem jest wyzsza cena placona przez wszystkich

                                    To juz kwestia dyskusyjna. Ja np. uwazam, ze wieksza wada jest
                                    placenie wyzszej ceny przez lepiej zarabiajacych. A takie zalozenie
                                    (finasowanie ze skladek, uzaleznionych od wysokosci dochodu)
                                    przyjeto w lubianej przez Ciebie Francji, Niemczech czy Polsce.

                                    Stawka zryczaltowana pozwala finansowac "leczenie chorych ze skladek
                                    zdrowych" zamiast "leczenia biednych ze skladek bogatych".

                                    > gratis to mozna w morde dostac, jest zdaje sie takie powiedzenie

                                    Mozna, choc moze tez i byc to nieoczekiwana korzysc (dla grupy
                                    pacjentow z pre-existing conditions), odniesiona w wyniku wdrazania
                                    pewnej strategii biznesowej (przez firmy ubezpieczeniowe).
                                    • extorris Re: Tak 19.06.09, 00:30
                                      jezeli spojrzymy na amerykanski system calosciowo, to tylko jego wycinek (spory) finansowany jest ze stalych skladek od osoby
                                      reszta jest finansowana budzetowo, a wiec podatkowo

                                      w polsce na przyklad skladka zdrowotna jako czesc podatku dochodowego ma charakter liniowy, jest wiec sprawiedliwsza niz podatek dochodowy

                                      takie finansowanie w europie ma pelna akceptacje przytlaczajacej wiekszosci spoleczenstwa, rowniez tych bogatych
                                      jest tez prostrze w administrowaniu, gdyz biedni zamiast otrzymyac doplaty do skladek (biurokracja) placa po prostu mniejsza kwote jako % dochodu

                                      tak na prawde w usa bogaci tez doplacaja do biednych, w sumie na jedno wychodzi
                                      • p.atryk Re: Tak 19.06.09, 17:09
                                        Wchodzimy juz coraz glebiej w dygresje.
                                        System amerykanski ma najwiekszy udzial prywatnych ubezpieczycieli
                                        na swiecie, najwieksza tradycje tych ubezpieczen i najwieksza probe-
                                        stad warto mu sie przygladac, rozwazajac wprowadzanie prywatnych
                                        ubezpieczen w Polsce.
                                        Nie uwazam (i nikt tak nie uwaza w USA), ze we wspolczesnym swiecie,
                                        przy obecnym poziomie kosztow opieki medycznej uda sie takowa
                                        zapewnic z calkowitym wykluczeniem organizacyjno-finansowego udzialu
                                        panstwa. Ale mozna ja utrzymac na wysokim poziomie sprawnosci i
                                        wydajnosci, wprowadzajac systemy mieszane (powiedzmy 50/50).
                                        • extorris Re: Tak 19.06.09, 17:40
                                          tyle, ze w panstwach europejskich funkcjonuja zarowno systemy z jednym
                                          panstwowym platnikiem, systemy mieszane z przewaga panstwa i z przewaga firm
                                          prywatnych (odpowiednio na przyklad francja, niemcy, holandia) - tu tez sa wzory

                                          tak na prawde roznice w sprawnosci dzialania tych systemow nie sa jakies
                                          fundamentalne, a koszty porownywalne (tu roznice mozna bardziej tlumaczyc
                                          roznicami w dostepnosci i "przyjaznosci" systemu (FR vs GB na przyklad))

                                          nie jestem ani zwolennikiem jednego panstwowego platnika, ani systemu mieszanego
                                          - to nie jest sprawa kluczowa

                                          natomiast cechami systemu ktory powinien byc w polsce jest na pewno powszechnosc
                                          i obowiazkowosc oraz finansowanie w formie podatkowej (a wiec model europejski)
                                          jest kilka argumentow merytorycznych przemawiajacych za takim systemem -
                                          zapewnia lepsze bezpieczenstwo socjalne, jest tanszy i przynosi lepsze wskazniki
                                          zdrowia populacji
                                          inne argumenty sa ideologiczne - tu sie mozemy roznic (choc nie sadze, zeby te
                                          roznice byly jakosciowe, raczej ilosciowe, a wiec spor moze dotyczyc raczej
                                          miejsca, gdzie konczy sie liberalizm, a zaczyna regulacja, a nie dotyczacy
                                          samych wartosci liberalnych)

                                          uwazam, ze powszechnosc i obowiazkowosc systemu ochrony zdrowia jest taka sama
                                          wartoscia i takim samym dobrem jak powszechnosc i obowiazkowosc edukacji na
                                          poziomie podstawowym i srednim
      • maga_luisa Re: Receptariusz 10.06.09, 23:32
        Nie.
        Polega na tym, że lekarze zobowiązywali się wypisywać leki z receptariusza, i
        dostawali za to gratyfikację z NFZ. Wypisywanie lekow spoza receptariusza
        wymagalo uzasadnienia, i nie wiązalo się z utratą gratyfikacji.
        "Łapówkariusz" - możesz wyjaśnic Casio bliżej, o co cho?
        • casio69 Re: Receptariusz 12.06.09, 18:51
          Polega na tym, że lekarze zobowiązywali się wypisywać leki z receptariusza, i
          dostawali za to gratyfikację z NFZ.

          Jest to jawne złamanie ust. o obrocie środkami farmaceutycznymi, polegające na
          obiecywaniu korzyści za przepisywanie konkretnych preparatów.
        • aelithe Re: Receptariusz 12.06.09, 23:15
          w większości krajów masz obowiązujące receptariusze

          z drugiej strony skoro deklaracje majątkowe od osób zamożnych rozpowszechnione w
          usa i europie są niezgodne z konstytucją, to czego oczekiwać od SN.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka