arghhh
18.07.09, 08:54
Kobieta w Stargardzie poszła do lekarza, bo wbił jej się kleszcz. Okazało się, że to problem nie do przeskoczenia dla "uczonych" lekarzy. Zaczęła się spychologia. Prozę pójść do swojego lekarza rodzinnego, do szpitala, a nawet przyjść za tydzień - usłyszała kobieta. To jakaś żenada. To już gruba przesada. Myślę, że minister zdrowia powinien zając się sprawą i skontrolować stargardzkie placówki zdrowia
www.mmstargard.pl/artykul/historia-o-stargardzkich-lekarzach-ma-pani-kleszcza-prosze-przyjsc-za-tydzien-17255.html