Dodaj do ulubionych

Kocha nie kocha

19.05.11, 23:10
Czy wasz kochanek czesto mowi ze kocha? czy bezposrednio? Ja nigdy nie uslyszalam ze kocha doslownie, raczej poprzez sms mozna bylo tak wywnioskowac ale moze to tylko emocje?...napiszcie jak to jest u Was i ile trwa Wasz romans....u mnie juz 4 lata....i trwa nadal...
Obserwuj wątek
    • nikt26 Re: Kocha nie kocha 23.05.11, 15:55
      Witam!!
      4 lat tak długo ja juz jestem kochankom rok i sie zastanawiam czy to ma sens,nigdy nie powiedziałam że Go kocham.A od niego usłyszałam tylko raz ale udawałam ,ze nie słysze! Jest cudownie jak sie spotykamy ,ale...... Juz sama nie wiem co o tym wszystkim myslec. kiedys spotykalismy sie regularnie co tydzien teraz zdaza sie ze raz na dwa tygodnie.On jest bardzo zapracowany! Nie mamy tez za bardzo mozliwosci bo żone ma cały czas za plecam,nie piszemy do siebie sms.-ow.Nic sie nie zapowiada zeby miało sie to wszystko zakonczyc bo jest nam ze sobą dobrze. Tylko te moje watpliwosci,moze poprostu sie boje ,że sie zakochałam,albo ze to wszystko nie ma przyszłosci???Bo jak to moze byc dalej.... .
    • angrywoman Re: Kocha nie kocha 26.05.11, 16:37
      1,5 roku i nigdy bezpośrednio. Piszemy dużo dwuznacznościami, więc czasem wyczytuję dla siebie to, co pewnie "chciałabym" żeby tam było, ale zdaję sobie sprawę z tego, że mogę niektóre rzeczy interpretować inaczej niż założył to piszący. Kiedyś myślałam że tego nie chcę, ale z czasem się zmieniło i tak chciałabym usłyszeć jeszcze raz w życiu te słowa. Myślę, że po nich jest jeszcze jeden etap "związku" i chciałabym go przeżyć.
    • kochanka_idealna Re: Kocha nie kocha 27.05.11, 10:35
      Moj romans trwa 11lat - nigdy mi nie powiedzial ze mnie kocha - ja moze dwa razy, jakos w kontekscie, ale nie znaczy to ze sie nie kochamy; wrecz przeciwnie - nie wyobrazamy sobie zycia bez siebie - nie jako para, lecz jako kochankowie oczywiscie....
      • angrywoman Re: Kocha nie kocha 28.05.11, 12:18
        11 lat... to by znaczyło, że nie każdy związek kochanków kończy sie razem z zauroczeniem, zakochaniem... możliwa jest PRAWDZIWA miłość w takim związku gdzie zawsze tą osobę stawiamy PO rodzinie? czy ona jest jest w stanie nam uwierzyć, że to są pozory, a w rzeczywistości darzymy uczuciem? ja jestem jeszcze chyba zbyt mocno w fazie zakochania żeby to wiedzieć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka